Tomasz Sommer w wywiadzie dla Mediów Narodowych udzielił kilku uwag wobec obecnego rządu PiS. Skrytykował podejście premiera Morawieckiego do prywatnych przedsiębiorstw oraz postulował obniżenie wydatków na urzędników.

“Uważam, że bezsensu jest utrzymywać fikcję, w której prezydentem jest Duda, który nie posiada możliwości intelektualnych oraz władczych. Pan Duda jest pewnym wynalazkiem na tą pozycję stworzoną przez Jarosława Kaczyńskiego. W sytuacji kryzysowej należałoby zlikwidować tą fikcję i intronizować Kaczyńskiego na króla” – stwierdził redaktor naczelny Najwyższego Czasu.

Zobacz także: Francja ogłosiła nabór dla imigrantów do zbioru warzyw. Zgłosiło się 70 osób

Redaktor Dominik Cwikła poprosił swojego gościa, aby odniósł się do najnowszych informacji w sprawie przedłużenia kadencji prezydenta o dwa lata bez możliwości reelekcji – “Mi osobiście wydaje się, że to nie ma znaczenia czy procedury będą wypełnione i wybory zostaną przesunięte. Wymuszenie wyborów za pomocą głosów korespondencyjnych byłoby ciekawym eksperymentem” – zwrócił również uwagę, że ryzyko przekrętów w takim przypadku jest minimalne, zauważając że od zawsze takie marginalne występowały.

Odniósł się także do wypowiedzi premiera Morawieckiego, który stwierdził, że najważniejszą rzeczą jest ochrona spółek Skarbu Państwa przed zapaścią gospodarczą. Ignorując przy tym całkowicie sektor prywatnych przedsiębiorstw. Tomasz Sommer ostro skrytykował tok rozumowania obecnej władzy nie pomagającej małych i średnim przedsiębiorcom.

Zaproponował rządowi obcięcie wypłat dla urzędników państwowych, co miałoby zminimalizować poniesione straty budżetowe – “Jedynym sensownym remedium na obecną sytuację jest obniżenie pensji urzędnikom. Jeżeli nie ma skądś wziąć pieniędzy należy przyciąć wydatki” – mówił właściciel Najwyższego Czasu.

Więcej w materiale poniżej:

Dodano w Bez kategorii

Według uzyskanych przez portal “Onet” informacji z obozu władzy, miałoby dojść do przedłużenia obecnej kadencji Prezydenta Andrzeja Dudy. Porozumienie odmówiło poparcia zmian u ustawy wyborczej, gdzie obywatele głosowali w najbliższych wyborach za pomocą kart nadesłanych pocztą. PiS w ostateczności zaproponuje szybką zmianę Konstytucji.

Aby przeprowadzić w Sejmie głosowanie nad projektem ustawy wydłużającą obecną kadencję prezydenta o dwa lata, należałoby taką ustawę przedłożyć nie mniej niż 30 dni przed pierwszym czytaniem. Aby doszło do takiej zmiany Konstytucji należy uzyskać poparcie 2/3 głosów. Za ustawą musiałby również zagłosować Senat, gdzie większość objęła opozycja.

Prezes PiS stanowczo zaprzecza legalności przedłużenia obecnej kadencji prezydenta o rok – “Można o czymś mówić w ogóle, jeżeli chodzi o odłożenie wyborów, ale nie ma do tego odłożenia żadnych powodów w tej chwili, jeżeli one będą przeprowadzone w sposób bezpieczny z punktu widzenia zdrowotnego. Byłaby to zmiana konstytucji, przedłużająca kadencję prezydenta – nie o rok, ale o więcej” – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Zobacz także: Rozłam w Zjednoczonej Prawicy? Jest decyzja Porozumienia co do głosowania korespondencyjnego

Politycy Porozumienia z Jarosławem Gowinem zaproponowali, aby przedłużyć kadencję prezydenta. Miałaby ona po zmianach trwać 7 lat bez możliwości reelekcji. Kilka tygodni temu podczas swojej konwencji ten sam postulat zaproponował kandydat Konfederacji na Prezydenta Krzysztof Bosak.

“Jesteśmy w trakcie rozmów z PiS. Mam nadzieję, że przyniosą porozumienie, ale zdecydowanie nie poprzemy głosowania korespondencyjnego 10 maja. Nie ma warunków do przeprowadzenia wyborów. Czasu jest na tyle mało, że wątpimy w przeprowadzenie tych wyborów pod względem akceptowalności jego wyników. Andrzej Duda, który jest świetnym prezydentem, zasługuje, aby zostać wybranym w normalnych warunkach” – przekonywał dzisiaj Kamil Bortniczuk, wiceminister z ramienia Porozumienia.

W razie niepowodzenia wprowadzenia zmian do Konstytucji przed najbliższymi wyborami prezydenckimi, rząd zamierza ostatecznie rozważyć możliwość wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Wówczas wybory nie będą się mogły odbyć, a także 90 dni po zniesieniu stanu nadzwyczajnego.

onet

Dodano w Bez kategorii
medianarodowe

medianarodowe / wikimediacommons

Portal tvp.info przedstawił wyniki kontroli Sanepidu jaka miała miejsce w koczowisku Komitetu Obrony Demokracji znajdującym się przy Sejmie. Zdaniem służb, ta permanentna pikieta nie łamie prawa. Kontrola odbyła się jednak przed wprowadzeniem w Polsce stanu epidemii, a od tamtego czasu Sanepid nie zainteresował się miasteczkiem.

Obozowisko zostało skontrolowane 13 marca. Było to zatem przed ogłoszeniem najnowszych przepisów ograniczających możliwość gromadzenia się w miejscach publicznych. Inspekcja nie stwierdziła naruszenia przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Rozłam w Zjednoczonej Prawicy? Jest decyzja Porozumienia co do głosowania korespondencyjnego

Niemniej jednak wydano prewencyjne zalecenia dotyczące bieżącego utrzymania czystości i higieny w obliczu ogłoszonego stanu zagrożenia epidemicznego (zapewnienie dozownika z preparatem do dezynfekcji rąk, stosowanie bieżącej dezynfekcji rąk, zorganizowanie apteczki I pomocy) – poinformował Sanepid.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m.st. Warszawie wskazuje, że przeprowadzony podczas kontroli wywiad z uczestnikami pikiety nie wykazał, aby zachodziły przesłanki uzasadniające przeprowadzenie badań w kierunku koronawirusa dla osób tam przebywających. W dniu kontroli żaden z uczestników pikiety nie wykazywał jakichkolwiek objawów wskazującej na obecność infekcji, nikt też nie zgłosił kontaktu z osobą chorą ani przyjazdu z obszarów endemicznych w okresie ostatnich 14 dni – podano.

Dodano w Bez kategorii

/ sejm.gov.pl

Porozumienie Jarosława Gowina zagłosuje przeciwko wprowadzeniu głosowania korespondencyjnego w czasie najbliższych wyborów prezydenckich. Poinformował o tym poseł partii Kamil Bortniczuk na antenie RMF FM.

Informacja o braku zgody Porozumienia na majowe wybory prezydenckie w formie korespondencyjnej pojawia się w mediach od kilku dni. Potwierdził ją poseł Bortniczuk w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

– Jako Porozumienie Jarosława Gowina, zagłosujemy przeciwko temu rozwiązaniu. Konkretnie przeciwko wprowadzeniu tych rozwiązań już na wybory 10 maja. Uważamy, że nie da się w sposób sprawny i bezpieczny przeprowadzić – zaznaczył polityk.

Polska delegacja nie poleci do Smoleńska

Bortniczuk podkreślił, że jego partia cały czas rozmawia z koalicjantem o możliwych scenariuszach dotyczących wyborów.

– Jestem przekonany, że uda nam jeszcze dzisiaj osiągnąć w tym zakresie porozumienie. Odpowiadając na pana pytanie co dalej z rządem, na teraz uważam, że nic złego się nie stanie – wyjaśniał.

Poseł powiedział też, że, jego zdaniem, majowe wybory się nie odbędą.

Powinniśmy teraz skupiać na walce o zdrowie i życie Polaków, na walce o przetrwanie polskich przedsiębiorstw, miejsc pracy. To jest absolutnie najważniejsze – mówił Bortniczuk.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikimedia

Wyjazd delegacji polskich władz z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej został przełożony. Taką informację przekazał szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Winą obarcza stronę rosyjską.

Wyjazd polskiej delegacji był przygotowywany od kilku miesięcy. Miało wziąć w nim udział 49 osób, w tym funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa i asysta wojskowa.

Francja ogłosiła nabór dla imigrantów do zbioru warzyw. Zgłosiło się 70 osób

Głos w tej sprawie zabrała w czwartek rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

– Moskwa i Warszawa organizują wizytę polskiej delegacji w Smoleńsku i Katyniu 10 kwietnia, biorąc pod uwagę uwarunkowanie wynikające z pandemii koronawirusa – zaznaczyła.

W piątek rano minister Dworczyk ogłosił jednak, że wizyta polskiej delegacji odbędzie się w innym terminie.

Rosja nie przekazała nam jednoznacznej odpowiedzi w sprawach logistycznych – stwierdził szef KPRM.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na urząd Prezydenta RP ostrzega przed majowymi wyborami: “Mnóstwo kart do głosowania trafi w niepowołane ręce”.

O tym, że czekają nas wybory kopertowe informowaliśmy rano – na wczorajszym spotkaniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości podjęto decyzję, że 10 maja zagłosujemy tylko korespondencyjnie. To byłyby pierwsze tego typu wybory w historii naszego kraju.

Wybory tylko korespondencyjne potwierdził też jeden z ważniejszych polityków PiS, Ryszard Terlecki. Podkreślił, że “nie będzie lokali wyborczych”. “Będziemy głosować tylko korespondencyjnie”. System takiego głosowania ma być już opracowywany, bo jakiś czas temu ogłoszono wprowadzenie go dla osób powyżej 60 roku życia.

Sprawę komentuje Krzysztof Bosak: “Przecież adresy zameldowania, to nie są adresy korespondencyjne. (…) Mnóstwo pakietów z kartami do głosowania korespondencyjnego trafi w niepowołane ręce. (…) Wysłanie 15 milionów przesyłek za potwierdzeniem przekracza możliwości Poczty Polskiej w krótkim czasie, a wysłanie tego bez potwierdzenia spowoduje, że wiele osób straci prawo do głosowania”.

ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Gowin może odejść z rządu? Chodzi o wybory prezydenckie

Kandydat Konfederacji jednocześnie apeluje do polityków Prawa i Sprawiedliwości o odważne decyzje i przesunięcie terminów majowych wyborów: “My musimy tę sytuację uspokoić. Jeżeli rząd nie jest w stanie dobrze tą sytuacją zarządzać, to z naszych ust, przedstawicieli opozycji, powinny być tutaj dobre propozycje i będą wychodzić”

Dodano w Bez kategorii

W niektórych branżach produkcja idzie pełną parą. I tak na Ukrainie produkcja czołgów idzie pełną parą.

O sprawie informuje portal Defence24, który powołuje się na dane od koncernu Ukroboronprom, który wpod koniec marca poinformował o licznych dostawach sprzętu dla sił zbrojny. Jak sami przyznają – sytuacja jest związana z koronawirusem.

Ukraiński koncern chce bowiem zdążyć z dostawą sprzętu dla wojska jeszcze przed tym jak pandemia koronawirusa sparaliżuje Ukrainę: “Do gestora trafiły zmodernizowane czołgi T-80 i T-64 oraz fabrycznie nowe transportery opancerzone BTR-4” – dodaje Defence24.

Dlaczego Ukroboronprom tak szybko chce zakończyć dostawy? Między innymi dlatego, że zakład ma zostać przestawiona na produkcję niezbędnych środków medycznych do walki z koronawirusem. I tak szyte będą maski ochronne czy wznowiona zostanie produkcja medycznego tlenu.

Jednocześnie nie zawiesza się produkcji czołgów czy innych sprzętów dla armii: “25 marca 2020 roku Lwowska Fabryka Czołgów dostarczyła partię 6 czołgów podstawowych T-64, zmodernizowanych do standardu T-64BW model 2017” – podaje Defence24.

Tymczasem według danych Centrum Zdrowia Publicznego z godz. 22 (godz. 21 w Polsce) 31 marca na Ukrainie jest 645 potwierdzonych laboratoryjnie – przy wykorzystaniu metody PCR – przypadków COVID-19. Ogółem odnotowano 17 zgonów z tego powodu. Łącznie 10 osób już wyzdrowiało

Dodano w Bez kategorii

Francja ma ogromne problemy związane z pandemią koronawirusa. Władze szukają pomocy wśród imigrantów, którzy mogliby pomóc francuskiej gospodarce. Ci jednak nie mają zamiaru pracować.

“Prefekt departamentu Seine-et-Marne w regionie paryskim zezwolił na nabór “uchodźców” do zbioru warzyw i owoców, z powodu braku pracowników sezonowych. Nabór ochotniczy, bo zaczęto go oskarżać w mediach społ. o niewolnictwo. Ilu się ich zgłosiło?” – pytał na Twitterze Adam Gwiazda.

Okazuje się, że większość internautów prawidłowo oceniła postawę imigrantów: “Odpowiedź poprawna: 70. Nikomu do pracy się nie pali” – podsumował Gwiazda.

https://twitter.com/delestoile/status/1245361937925443584?s=19

We Francji z dnia na dzień przybywa zarażonych, jak i tych, którzy muszą walczyć o życie. Tymczasem na imigranckich przedmieściach niewiele się zmienia. Scenariusz klasyczny: podpalone śmietniki na wabia, żeby zwabić patrol policji, a jak pojawia się radiowóz, to zostaje ostrzelany z pirotechniki.

Szpitale także mają problem z imigrantami – w imigranckiej dzielnicy Paryża dyrekcja szpitala musiała zatrudnić ochroniarzy, żeby pielęgniarki i lekarze mogli spokojnie dojść chociaż kilkaset metrów do metra. Byli codziennie napadani, jako jedyne osoby na ulicy.

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

/ fot. wikimedia commons

Dzisiaj przypada 15. rocznica odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca. Papież zmarł 2 kwietnia 2005 r., o godz. 21:37, w wieku 84 lat. Dwa dni przed śmiercią zawierzył Kościół i świat Bożemu Miłosierdziu: “Pragnę ponownie zawierzyć tej Miłości Kościół i świat”.

Dokładnie 2 kwietnia 2005 roku do domu Ojca odszedł papież Polak – Jan Paweł II, który był jednym z najbardziej kochanych papieży XX wieku, ale również uważany był za jednego z najbardziej wpływowych przywódców.

Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II był jednym z najkrótszych w historii Kościoła, rozpoczął się miesiąc po pogrzebie, a zakończył się sześć lat po śmierci, zaś proces kanonizacyjny zakończył się trzy lata po beatyfikacji, dziewięć lat po śmierci.

Mieszkańcy Warszawy mieli jak w każdą rocznicę śmierci JP II zgromadzić się na Pl. Piłsudskiego. Od godz. 20.00 zaplanowano tam m.in. prezentację fragmentów homilii papieża Polaka.

W tym trudnym jednak momencie zarówno władze, jak i polscy duchowni apelują, aby pozostać w domach.

ZOBACZ TAKŻE: Dr Golonka: Czy Jan Paweł II powinien zostać Doktorem Kościoła? [WIDEO]

Dodano w Bez kategorii

Polacy potrafią się jednoczyć. W czasach pandemii koronawirusa widzimy niesamowitą mobilizację społeczeństwa – Polacy nie tylko szyją maseczki, przywożą jedzenie pracownikom szpitala, ale także wspomagają zbiórki, w tym #DajmyOddech.

Organizatorzy zebrali już 100 tysięcy złotych na respiratory dla zarażonych koronawirusem. Z dnia na dzień sytuacja w Polsce się pogarsza – społeczne zbiórki mogą pomóc naszemu krajowi przetrwać ten trudny okres.

Roty Niepodległości dziekują za każdą wpłatę, ale mobilizują przy tym wszystkich, którzy mogą wspomóc zbiórkę: “Zebraliśmy olbrzymią kwotę, dzięki której będziemy w stanie zakupić specjalistyczny sprzęt dla szpitali do walki z koronawirusem. To dla nas bardzo trudny czas. Bądźmy razem. Solidarni. Jeśli jeszcze nie wsparłeś naszej obywatelskiej zbiórki”

DajmyOddech to odpowiedź Rot Niepodległości na szerzącą się pandemię koronawirusa. W Polsce są już 1984 przypadki zarażenia koronawirusem – liczba ta jednak lawinowo rośnie. Coraz więcej osób znajduje się w ciężkim stanie, codziennie też dowiadujemy się o nowych ofiarach pandemii.

Jak podkreślają organizatorzy – może się u nas powtórzyć scenariusz Włoch, Hiszpanii czy Belgii, które muszą wybierać kogo mają ratować: „Respiratorów nie da się podzielić między pacjentów, więc już niedługo pracownicy naszej służby zdrowia staną przed dramatyczną decyzją, kogo da się ratować, a kogo już nie.”

„Jako odpowiedzialny i solidarny naród musimy być gotowi do poświęceń i dlatego postanowiliśmy uruchomić zbiórkę, której fundusz zostanie przeznaczony na zakup respiratorów”.

Dodano w Bez kategorii