/ fot. pixabay

Polska Grupa Lotnicza zrezygnowała z zakupienia niemieckich linii lotniczych Condor. Niemcy nie byli w stanie spełnić warunków umowy.

Condor Airlines nie wejdą w skład Polskiej Grupy Lotniczej. Niemieckie linie lotnicze nie były podobno w stanie spełnić warunków umowy inwestycyjnej. Chodziło o wykazanie możliwości kontynuowania działalności po zakończeniu postępowania upadłościowego. Prawdopodobnie wszystko ma też związek z kryzysem gospodarczym, który pojawił się w wyniku przestoju spowodowanego pandemią koronawirusa. Kryzys w olbrzymim stopniu dotknął między innymi branżę lotniczą. Szczególnie przewoźników w rodzaju Condor Airlines.

“Potwierdzam, że Polska Grupa Lotnicza poinformowała dzisiaj linię lotniczą Condor o odstąpieniu od transakcji zakupu tej spółki. Na tym etapie nie udzielamy więcej informacji” – taką wypowiedź dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Polskiej Grupy Lotniczej Katarzyny Majchrzak podało ISBnews – Informacyjny Serwis Biznesowy. W styczniu PGL ogłosiło zakup tej linii niemieckiej, ale sytuacja na rynku przez te kilka miesięcy zmieniła się diametralnie. Rezygnacja z takiego zakupu w tym momencie nie dziwi. Transakcja zakupu Condor Airlines miała się zakończyć do końca kwietnia.

ZOBACZ TAKŻE: Dzisiaj Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Pamiętamy o ofiarach

PAP poinformował, że “powodem złożenia oświadczenia przez PGL o odstąpieniu od transakcji przejęcia Condora jest brak spełnienia warunków wejścia w życie tej transakcji, w tym potwierdzenia przez niemiecką linię czarterową jej standingu finansowego”. Nie brakuje domysłów jak nadchodzący kryzys może wpłynąć na inną wielką inicjatywę polskiej branży komunikacyjnej i lotniczej, a więc oczywiście budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, który ma się stać największym lotniskiem w Polsce. Wydaje się jednak, że kryzys może tylko co najwyżej opóźnić ten projekt.

Dodano w Bez kategorii
pomnik ofiarom zbrodni katyńskiej w Londynie

Pomnik ofiarom zbrodni katyńskiej w Londynie / Fot. Wikimedia Commons / GFDL

13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Pamiętamy o ponad 20 tysiącach przedstawicieli elity polskiego narodu!

10 kwietnia obchodziliśmy 10. rocznicę katastrofy (czy też zamachu) w Smoleńsku. To właśnie na obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej lecieli przedstawiciele polskich władz, na czele z parą prezydencką, Lechem i Marią Kaczyńskimi. 13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Dzisiaj pamiętamy o tysiącach przedstawicieli polskich elit. Oficerach Wojska Polskiego, policjantach, lotnikach, lekarzach, naukowcach. Ludziach, przez których brak Polska tak długo podnosiła się po stratach w czasie II wojny światowej. Patrząc na dzisiejsze “elity”, jeszcze wiele pracy przed nami.

Zbrodnia katyńska obejmuje zbrodnie dokonane przez Sowietów w wielu miejscach, nie tylko w Katyniu. Była to zbrodnia wojenna, zbrodnia przeciwko ludzkości, zbrodnia przeciwko pokojowi, zbrodnia komunistyczna i przede wszystkim zbrodnia ludobójstwa. Liczbę zabitych ocenia się na 21 786 osób. Długość “listy katyńskiej” przeraża, bo nie są to dla nas anonimowe ofiary, jak ma to często miejsce w przypadku np. powstania warszawskiego. Możemy przeczytać o tych osobach, odkrywać ich imiona, nazwiska, stopnie, zdjęcia, informacje o miejscu nauki, pracy i służby w wojsku.

ZOBACZ TAKŻE: Lewacki europoseł od Roberta Biedronia grozi Polsce powstaniem?!

Przez wiele dziesięcioleci Polacy nie mogli otwarcie mówić o tej zbrodni. Masowe groby polskich żołnierzy odkryli żołnierze niemieccy, który wcześniej ręka w rękę z Sowietami zagarnęli ziemię odrodzonej w 1918 roku Polski. Później to Sowieci zwalali winę na Niemców. Warto wspomnieć o wielu narodowcach, którzy są ofiarami zbrodni katyńskiej: mowa tu np. o generale Stanisławie Hallerze, o wielu działaczach Stronnictwa Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej czy Obozu Narodowo-Radykalnego. Dzisiaj nazywa się ich faszystami, a w polskim parlamencie zasiada kilkudziesięciu polityków należących do partii postkomunistycznej.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikipedia

Łukasz Kohut, lewacki europoseł ze Śląska grozi Polsce “czwartym powstaniem śląskim”. Do Europarlamentu wprowadził go Robert Biedroń.

Jesteście przerażeni Sylwią Spurek? Jej sprowadzanie wszystkiego do zwierząt może śmieszyć. Co jednak powiecie na temat drugiego posła, którego do Parlamentu Europejskiego wprowadził Robert Biedroń? Łukasz Kohut, dosyć znany na Śląsku lewak, wszedł do europarlamentu z listy Wiosny Roberta Biedronia, kandydata skrajnej lewicy na prezydenta RP. W przeciwieństwie do Sylwii Spurek, nadal należy on do tej partii. Partii, która już niedługo oficjalnie wejdzie w skład Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który jest na etapie zmiany nazwy na “Nowa Lewica”. To kolejny rebranding postkomunistów z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Chociaż Łukasz Kohut niedługo będzie należał do kolejnej emanacji czerwonego zaciągu rodem ze Związku Sowieckiego, czci on ofiary Tragedii Górnośląskiej. Łukasz Kohut lubi podkreślać, że w 1945 roku nie było żadnego “wyzwolenia” Górnego Śląska, ale zbrodnie, morderstwa, gwałty i kradzieże ze strony komunistów (próbuje to jednak bardziej przypisać “Polsce”, niż NKWD). Dziwnym trafem nie chce on też zauważyć, że komuniści działali w ten sam sposób w każdym innym regionie Polski. U Łukasza Kohuta nie da się znaleźć jakiegokolwiek przyznania do polskości, pisze o sobie jako “polityku śląskim” i “obywatelu świata”. Teraz po raz kolejny pokazał swoją wrogość do państwa polskiego.

ZOBACZ TAKŻE: “Bez woli Amerykanów i bez wraku nie poznamy prawdy o Smoleńsku!” [WIDEO]

Odniósł się on do “ataków Wiadomości TVP na Unię Europejską”. Oskarżył on Telewizję Polską, że działa “po linii Kremla”. W skandaliczny sposób ostrzegł też obecnie rządzący Polską obóz tak zwanej “Zjednoczonej Prawicy”, że dalsze działanie na rzecz rozejścia się z Unią Europejską (którego my jakoś nie dostrzegamy)… skończy się “czwartym powstaniem”. Nawiązał tutaj oczywiście do trzech propolskich powstań śląskich w latach 20. “Dzisiaj kolejny raz Wiadomości TVP – zgodnie z linią Kremla – zaatakowały Unię Europejską. Nie idźcie tą drogą, bo zrobimy Wam tukej na Śląsku 4 powstanie. Śląsk zawsze w Europie” – napisał na swoim Twitterze. Takie jest zaplecze Roberta Biedronia.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikipedia commons

Radosław Sikorski drwi w mediach z Całunu Turyńskiego “średniowiecznym falsyfikatem”. Wcześniej jednak uważał go za relikwię.

Szokujące słowa Radosława Sikorskiego odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowym. Wpis polityka jest szeroko komentowany przez internautów. Chodzi o prowokacyjny wpis ws. Całunu Turyńskiego. Polityk zadrwił z ważnego symbolu dla chrześcijan: „Czy średniowieczny falsyfikat może zatrzymać pandemię?” – napisał.

Jednocześnie przypominamy, że Sikorski zupełnie w innym tonie pisał nie tak dawno, bowiem dwa lata temu. Wtedy także na portalu społecznościowym Twitter poinformował, że pokłonił się… “jednej z najświętszych relikwii chrześcijaństwa”. Hipokryzję polityka szybko wychwycili internauci: “Autentyczne jest też to że Sikorski to bufon, cham, prostak i idiota” – ostro piszą.

Tymczasem trzy lata temu przedstawiono najnowsze wyniki badań Całunu Turyńskiego. Naukowcy nie mają wątpliwości. „Jezus był torturowany w sposób wyjątkowo bestialski”. Naukowcy analizowali również te fragmenty płótna, które znajdują się z dala od plam po krwi.

Zgodnie z wynikami badań płótno, którym według tradycji owinięto ciało Jezusa po ukrzyżowaniu, faktycznie weszło w kontakt z krwią człowieka, który umarł w wyniku wielu ciężkich i traumatycznych ciosów. Człowiek, którego kształt odbił się na Całunie był ofiarą ciężkich tortur zanim ostatecznie wykrwawił się na śmierć – piszą naukowcy.

Dodano w Bez kategorii
Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży.

Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży. / Fot. Pixabay

Rząd Wielkiej Brytanii wydał pozwolenie na dokonywanie aborcji w domu. Także tym niepełnoletnim dziewczynom, bez konieczności wizyty w szpitalu czy klinice aborcyjnej.

Tego się można było spodziewać. W Wielkiej Brytanii lewica i środowisko LGBT nie przestają naciskać na rząd ws. mordowania niewinnych dzieci – nawet jeśli wszystkie planowe zabiegi zostały odwołane. Okazuje się, że aborcje są traktowane przez szpital jako… pilne interwencje.

Rząd uznał, że “w czasie pandemii koronawirusa dysponowanie kobiet ich ciałami nie jest zakwestionowane”. I jak zaznaczają politycy – ws. aborcji zrobi wszystko, aby zapewnić ich ciągłość. Dotyczy to także młodziutkich kobiet, które teraz mogą bez przeszkód dokonać aborcji w domu.

Jak to ma wyglądać? “Po rozmowie telefonicznej lub wideo-konsultacji z lekarzem, kobieta lecz także dziewczyna, a więc osoba niepełnoletnia, będzie mogła otrzymać środki, które pozwolą jej na zabicie poczętego dziecka do 10 tygodnia jego życia” – podaje portal tvp.info.

Decyzję skomentował między innymi rzecznik episkopatu Anglii i Walii ds. ochrony życia. Podkreśla, że decyzja jest szokująca, natomiast rząd “nie bierze pod uwagę niebezpieczeństw natury fizycznej i psychicznej związanych z podawaniem tych środków w domu”.

ZOBACZ TAKŻE: Aborcyjny Dream Team zachęca do “bezpiecznej aborcji w czasach koronawirusa”

Dodano w Bez kategorii

Unia Europejska straszy Budapeszt sankcjami i kolejnymi karami: “KE szczególnie dokładnie przygląda się Węgrom” – zapowiada Von der Leyen.

Przypominamy, że pod koniec marca węgierski parlament przegłosował ustawę nadającą Premierowi większe uprawnienia. Victor Orban może od teraz wydawać dekrety w stanie nadzwyczajnym jaki obowiązuje u naszych południowych sąsiadów w związku z koronawirusem. Opozycja była przeciwna nadawaniu rządowi takich silnych uprawnień.

Węgierski parlament większością 2/3 deputowanych pozwolił obecnemu Premierowi Węgier na zwiększenie swojej władzy. Victor Orban dzięki specjalnej ustawie znaczącą władzę w kraju. Może od teraz wydawać dyspozycję za pomocą dekretów. Fidesz argumentował zasadność ustawy wyjątkową sytuacją na Węgrzech spowodowaną koronawirusem.

Głos w sprawie zabrała oczywiście Unia Europejska. “Ze względu na krytyczne doświadczenia z przeszłości, szczególnie dokładnie przygląda się Węgrom” – postraszyła w niedzielę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Dodała również, że na celowniku Unii Europejskiej są także inne państwa, które reagują na koronawirusa: “Środki te muszą być odpowiednie, tymczasowe i demokratycznie kontrolowalne”.

Dodano w Bez kategorii

Wielkanoc trwa – w polskiej tradycji jest on przedłużeniem radości ze święta zmartwychwstania Chrystusa. Polacy świętują także Lany Poniedziałek.

“W Poniedziałek Wielkanocny kontynuuje się świętowanie zmartwychwstania Chrystusa. Dzień ten nie ma jakiegoś innego, specjalnego znaczenia w liturgii Kościoła. Z liturgicznego punktu widzenia cały okres wielkanocny trwający 50 dni, od Niedzieli Wielkanocnej aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego włącznie, powinien być świętowany jak jedna wielka niedziela” – podaje za teologami portal gosc.pl

Poniedziałek Wielkanocny przedłużeniem święta zmartwychwstania Chrystusa. W tradycji ludowej, znany jest jako śmigus-dyngus. Obyczaj lania wodą zwany dyngusem lub śmigusem ma w Polsce długą tradycję. Podobno przywędrował na nasze ziemie wraz z niemieckimi osiedleńcami.

Poniedziałek Wielkanocny to także inaczej lany poniedziałek, czyli inaczej śmigus-dyngus. Nazwa ta pochodzi od tradycji oblewania się tego dnia wodą – mimo, że w tym roku nie zobaczymy na ulicach miast zwykle młodych osób, w wielu domostwach trwa jednak symboliczne pokropienie gospodarstwa i ziem przez pana domu.

Dodano w Bez kategorii

Niemcy oburzeni warunkami obozu dla imigrantów postanowili sprowadzić z Grecji nieletnie dziewczęta bez opieki. Okazało się jednak, że w obozie nie ma nieletnich imigrantów.

O sprawie informuje na Twitterze Adam Gwiazda: “Niemcy, znani z miękkiego serduszka wobec uchodźców, pochylili się z troską nad tymi w obozach w Grecji. Postanowili pomoc najsłabszym i sprowadzić do Niemiec “nieletnie dziewczęta bez opieki” poniżej 14 roku życia. Okazało, że nie ma tam nikogo takiego”.

Mniej więcej miesiąc temu niemiecki rząd zdecydował, że przyjmie dzieci imigrantów z greckich obozów. Do Niemiec miało przybyć około 1600 nieletnich – lewicowe organizacje oskarżały jednocześnie niemiecki rząd o opieszałość, zwłaszcza w okresie pandemii koronawirusa.

Co się okazało? Jak informuje Gwiazda – w obozach nie znajdowały się jednak nieletnie dziewczynki poniżej 14 roku życia. Internauci komentują: “To były te słynne Sieroty z Aleppo” i dodają, że być może Niemcy chciały pomóc właśnie dlatego, ponieważ wiedzieli, że nikt nie spełnia wymogów.

Dodano w Bez kategorii

Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane w związku z koronawirusem w Polsce. Poinformowało o 24 zgonach, a także o 318 nowych przypadków zakażeń. Najwięcej odnotowano w województwie śląskim, aż 65 zarażonych , najmniej zaś w warmińsko-mazurskim – 11 osób.

W niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, resort zdrowia poinformował o 318 nowych przypadkach zarażeń koronawirusem. Nowe zakażenia pojawiły się woj. śląskim – 65, dolnośląskim i łódzkim po 37, mazowieckim – 35, wielkopolskim – 29, podlaskim – 27, kujawsko-pomorskim – 23, małopolskim – 19, warmińsko-mazurskim – 11, lubelskim – 9, opolskim i pomorski po 8, świętokrzyskim – 5, zachodniopomorskim i lubuskim po 2 nowe przypadki oraz w pojedynczy w podkarpackim.

Poinformowano również o kolejnych zgonach pacjentów chorych na COVID-19. Zanotowano 24 zgony osób z chorobami współistniejącymi. W Zgierzu zmarł 39-letni mężczyzna, tak samo w Tychach śmierć poniosła 76-letnia kobieta, w Pruszkowie 64-letni mężczyzna, 67-letni mężczyzna w Siedlcach, 42-letnia kobieta w Kozienicach, 72-letni mężczyzna w Bolesławcu i 75-letni mężczyzna w Krakowie.

Zobacz także: Katolicy i prawosławni razem pomagają dotkniętym epidemią koronawirusa. “To wyraz naszej solidarności”

Najwięcej przypadków śmierci odnotowano w radomskim szpitalu, gdzie zmarło siedem osób. Czwórka mężczyzn w wieku 32-85 oraz trójka kobiet w wieku 49-79. Kolejnym miastem z największą liczbą zgonów jest Warszawa, gdzie zmarło sześć osób – dwójka mężczyzn w wieku 55 i 76 lat oraz piątka kobiet w przedziale wiekowym 72-94 lat.

Kolejnym miastem z dużą liczbą zgonów jest Poznań, gdzie w tamtejszych szpitalach zmarły cztery osoby chore na SARS-COV-2 – trójka mężczyzn w wieku 78-92 lat oraz jedna kobieta w wieku 79 lat.

W ciągu ostatniej doby przeprowadzono ponad 8 tysięcy testów na obecność koronawirusa, łącznie zaś wykonano ich 138 tysięcy, gdzie uzyskano ponad 6 tysięcy wyników pozytywnych. W dziennym raporcie odnotowano 439 przypadków ozdrowień.

https://twitter.com/MZ_GOV_PL/status/1249354715940507649

Ministerstwo Zdrowia

Dodano w Bez kategorii
Papież Franciszek na placu świętego Piotra.

/ fot. Twitter

Papież Franciszek wygłosił w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego Orędzie Wielkanocne. Podczas tradycyjnego “Urbi et Orbi” Głowa Kościoła Katolickiego wystosowała mocny przekaz związany z epidemią koronawirusa. Nawoływał świat do zjednoczenia w obliczu zagrożenia i wzajemnej pomocy.

Podczas tradycyjnego błogosławieństwa “Urbi et Orbi” udzielanego przez Papieża w święto Zmartwychwstania Pańskiego, Franciszek skupił swoją uwagę na panującej na świecie pandemii koronawirusa. Na czas uroczystości wielkanocnych plac św. Piotra pozostaje opustoszały z wiernych.

Infekcja nadziei

“Chrystus, moja nadzieja, zmartwychwstał. Zmartwychwstanie to infekcja, która przekazuje się z serca do serca, bo każde ludzkie serce czeka na dobrą nowinę. To infekcja nadziei” – powiedział Ojciec Święty w czasie Orędzia Wielkanocnego.

Zobacz także: Chrystus Zmartwychwstał! To czas świętowania i radości

Papież Franciszek widzi w pandemii szansę na odnalezienie wiary w Zmartwychwstałego Jezusa – “Ta Dobra Nowina rozpaliła się w nocy: w nocy świata zmagającego się już z wyzwaniami epokowymi, a teraz udręczonego pandemią, która wystawia na próbę naszą wielką ludzką rodzinę”.

Ustrzegł również, przed mylnym złudzeniem rozwiązania problemów świata za pomocą zmartwychwstania – “To zwycięstwo nie omija cierpienia i śmierci, ale przechodzi przez nie, otwierając ścieżkę w otchłani, zamieniając zło w dobro” – rzekł Papież Franciszek, wyjaśniając iż akt pokonania śmierci przez Jezusa nie jest magiczną formułą.

“Cierpi cały świat, musimy się zjednoczyć”

W swojej homilii Papież Franciszek nawołuje świat do jedności w walce z pandemią koronawirusa – “To nie czas na obojętność. Cierpi cały świat. Musimy zjednoczyć się by wygrać z pandemią. Wzywam do złagodzenia sankcji międzynarodowych. Wzywam do zredukowania lub całkowitego zapomnienia długów najbiedniejszych państw świata” – prosił Ojciec Święty.

Zaapelował również o zaprzestanie konfliktów w tak kruchym okresie świata i wezwał Unię Europejską do solidarności – “Dziś Unia Europejska stoi przed epokowym wyzwaniem, od którego zależeć będzie nie tylko jej przyszłość, ale także przyszłość całego świata. Nie można stracić okazji, by dać kolejny dowód solidarności, także poprzez uciekanie się do rozwiązań innowacyjnych”.

“Niech Chrystus, który już pokonał śmierć i otworzył nam drogę do wiecznego zbawienia, rozproszy ciemność naszej cierpiącej ludzkości i poprowadzi nas do światła jego chwalebnego dnia” – zakończył Ojciec Święty modlitwą do zmartwychwstałego Jezusa.

vatican news

Dodano w Bez kategorii