Historyk oraz twórca książki pt. Marksizm kulturowy – 50 lat walki z cywilizacją Zachodu, Dariusz Rozwadowski wyjaśnił na łamach Mediów Narodowych czym jest marksizm kulturowy. Opowiedział także, skrytych biografiach protoplasty komunizmu m.in Karola Marksa.

Na początku wywiadu został poruszony temat raportu fundacji Batorego, który miał ośmieszyć ludzi krytykujących marksizm kulturowy insynuując, że słowo to wymyślili niemieccy naziści. Jednakże Dariusz Rozwadowski wyjaśnił, iż to pojęcie było używane u jego autorów.

“Szkoła frankfurcka odegrała istotną rolę w dokonaniu rewizji marksizmu i prze konwertowaniu na zagadnienie kulturowe i o tym właśnie mówią marksiści powiązani z tą szkołą jak wykładowca w New School, Trent Schroyer, który jako pierwszy użył tego pojęcia w latach 70-tych” – przytoczył historyk Dariusz Rozwadowski broniąc się przed oskarżeniami oraz odkrywając prawdę o marksistach kulturowych.

Zobacz także: Nie będzie wyborów 10 maja? Dworczyk: “Jest bardzo prawdopodobne”

Autor książki o marksizmie kulturowym wyjaśnił, że ideologia ta opiera się na myślach Karola Marksa oraz innych komunistycznych myślicieli, a także powiedział o głównych zadaniach tego kręgu anty-kultury – “Szkoła frankfurcka wprowadziła trzy główne zagadnienia: teorię krytyczną, rewolucję seksualną oraz osobowość autorytarną” – objaśnił również co kryje się pod tymi pojęciami. Teoria krytyczna ma za zadanie doprowadzić do zniszczenia tradycyjnej kultury i wartości przede wszystkim chrześcijaństwa. Natomiast rewolucja seksualna ma pobudzić w ludziach najniższe instynkty i pozbawić ludzi twórczej pracy. A osobowość autorytarna ma doprowadzić do piętnowania ludzi o tradycyjnych wartościach.

“Szkoła w Birmingham wykorzystała kulturę masową jako reproduktora marksizmu kulturowego, aby dotrzeć do milionów ludzi na świecie i w pewien sposób go oszukać, ponieważ te treści rewolucyjnej przy okazji kina, teatru, sztuki” – powiedział Rozwadowski podkreślając, że do tego potrzebne było obsadzenie swoimi ważnych ośrodków masowych – “To się wiązało z marszem przez instytucje wdrożony w latach 60-tych, czyli zmiana strategi na pokojowe rozwiązania rozłożone w czasie”.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

Jacek kierował skutecznie telewizją, jego prezesurę oceniam dobrze. Jest bardzo silną osobowością i budzi też w związku z tym silne emocje – stwierdził w rozmowie z “Super Expressem” p.o. prezesa TVP Maciej Łopiński.

Jacek Kurski został w marcu odwołany ze stanowiska prezesa TVP. Tak postanowiono w ramach korespondencyjnego głosowania Rady Mediów Narodowych, które zarządził jej przewodniczący Krzysztof Czabański. Wcześniej media donosiły, że odwołanie prezesa TVP było warunkiem, jaki postawił prezydent Andrzej Duda, podpisując nowelizację ustawy abonamentowej, na mocy której media publiczne dostały blisko 2 mld złotych rekompensaty. Pełniącym obowiązku prezesa TVP został wówczas przyjaciel Kurskiego, Maciej Łopiński. Sam Kurski został doradcą zarządu TVP.

W rozmowie z “Super Expressem” Łopiński podkreślił, że jego oddelegowanie jest czasowe i zapowiedział, że jeśli Rada Mediów Narodowych ogłosi konkurs na stanowisko prezesa, on na pewno nie weźmie w nim udziału.

Czy jest możliwe, że Jacek Kurski ponownie zasiądzie na fotelu prezesa TVP? Zdaje się, że sam Łopiński takiego scenariusza nie wyklucza. – Jeśli Jacek Kurski zdecyduje się na start w konkursie na prezesa TVP i wystartuje, to będzie miał duże szanse na wygraną. Będzie bardzo dobrym kandydatem i prezesem również będzie dobrym, tak jak zresztą był świetnym prezesem TVP jeszcze do niedawna – wskazał.

DORZECZY

Dodano w Bez kategorii

“Onet podobno rozważa moją dymisję. W redakcji już głosowali i zdecydowali. Inne redakcje podchodzą do tego z pełną powagą. Klamka zapadła” – tak prezydent Andrzej Duda odniósł się na Twitterze do doniesień medialnych na temat jego ewentualnej dymisji.

W poniedziałek, 4 maja, Onet napisał, powołując się na trzy niezależne źródła, że “w obozie władzy poważnie rozważana jest dymisja prezydenta”. 

“Gdyby Andrzej Duda dobrowolnie zrzekł się stanowiska, to PiS mogłoby na nowo rozpisać wybory prezydenckie w dowolnym terminie do połowy lipca. I uciszyć zarzuty o naruszanie prawa podczas organizacji głosowania” – wskazano.

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do tych doniesień we wpisie na Twitterze. 

“Onet podobno rozważa moją dymisję. W redakcji już głosowali i zdecydowali. Inne redakcje podchodzą do tego z pełną powagą. Klamka zapadła” – ironizuje Andrzej Duda.

https://twitter.com/AndrzejDuda/status/1257219265897345024

INTERIA.PL

Dodano w Bez kategorii

/ 300polityka.pl

Andrzej Duda zapowiedział rozpoczęcie budowy gazociągu Baltic Pipe. Podkreślił jego znaczenie dla uniezależnienia Polski od dostaw gazu z Rosji.

To bardzo dobry czas dla Polski i to nie tylko na najbliższy czas, ale wierzę w to głęboko, że na dziesięciolecia – zaczął swoje oświadczenie Andrzej Duda. – Faktycznie rozpoczyna się budowa Baltic Pipe, czyli tego słynnego gazociągu, który biegnie najpierw z szelfu norweskiego do Danii, a następnie właśnie poprzez Danię i z Danii do Polski, na nasze wybrzeże, do Trzęsacza – powiedział prezydent.

– Jeżeli mówimy o pełnej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, jeżeli mówimy o pełnym uniezależnieniu Polski jako odbiorcy od Rosji, to właśnie to jest ten milowy krok na drodze do tego nieuzależnienia – mówił.

– Dokładnie 30 kwietnia spółka Gaz System podpisała już kontrakt wykonawczy na realizację tej inwestycji – przyznał prezydent. Dodał, że inwestycja zaczyna się dosłownie w najbliższych dniach. Przypomniał także, że planowany termin uruchomienia gazociągu to 1 października 2022 r.

Event wyborczy?

Czy to faktycznie “krok milowy” do uniezależnienia się od Rosjan?

– Nie, jeśli chodzi o dywersyfikację to jest raczej projekt wtórny. Głównym krokiem ku temu były umowy z USA i Katarem podpisane w latach 2018 i 2019 – mówi money.pl Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. energetyki i rynku paliw. I dodaje, że umowy zostały podpisane wtedy na 12 mld metrów sześciennych gazu, 2/3 naszego rocznego zapotrzebowania.

Tymczasem cały Baltic Pipe ma mieć przepustowość 10 mld metrów sześciennych.

Ekspert ma wątpliwości, czy projekt w ogóle ma sens. Wskazuje, że na początku Baltic Pipe wcale nie połączy nas z norweskimi złożami, a tylko z Danią. I dodaje, że gaz ma płynąć przez rurociąg w obie strony.

– A więc wygląda na to, że przez Baltic Pipe popłynie do Danii rosyjski gaz z Polski – komentuje money.pl Andrzej Szczęśniak.

WP.PL / MONEY

Zobacz także: Andrzej Duda poda się do dymisji? PiS rozważa “opcję atomową”

Dodano w Bez kategorii

Dziś w Niemczech będzie miała premierę obszerna biografia papieża Benedykta XVI. W jednym z wywiadów zamieszczonych w książce emerytowany papież mówi o swoim stosunku do aborcji i LGBT. Jego słowa wywołały poruszenie w środowiskach liberalnych.

Biografia pod tytułem “Życie” została napisana przez niemieckiego dziennikarza Petera Seewalda. Fragmenty wywiadu z Benedyktem XVI przytaczają liberalne włoskie media, które są poruszone wypowiedziami papieża.

Według papieża pseudomałżeństwa gejów i lesbijek oraz aborcja i in vitro to absurdy. Stwierdził też, że to wyraz duchowej potęgi Antychrysta, której ludzie się boją. Podkreślił, że współczesne społeczeństwa niesprawiedliwie wykluczają tych, którzy są przeciwni tymże absurdom. Papież senior namawia, by modlić się za tych, którzy walczą z diabelskimi siłami.

Joseph Ratzinger został wybrany na papieża w 2005 roku. – Po Wielkim Papieżu Janie Pawle II kardynałowie, wybrali mnie prostego skromnego pracownika Winnicy Pańskiej. Pociesza mnie, że Pan potrafi działać także poprzez narzędzia niedoskonałe, a przede wszystkim powierzam się waszym modlitwom – rozpoczął krótkie przemówienie nowy następca św. Piotra i natychmiast otrzymał gromkie brawa za te słowa.

Jako pierwszy papież od 719 lat zrezygnował z urzędu ze względu, jak tłumaczono, na wyczerpanie fizyczne. Ta decyzja podjęta 11 lutego 2013 roku była absolutną sensacją.

ONET

Czytaj także: Apel papieża o międzynarodową współpracę w zwalczaniu koronawirusa

Dodano w Bez kategorii

Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta niejednokrotnie zaskoczył już opinię publiczną. Tym razem na jednym z filmów, który opublikował w swoich mediach społecznościowych rozpłakał się… Czy to nowy sposób, aby przekonać do siebie wyborców?

– Wyobraźcie sobie ile możemy zaprzepaścić. Wyobraźcie sobie Polskę 30 maja. I sami sobie zapytajcie jak chcecie żeby wyglądała. ciskam was wszystkich serdecznie – mówił na koniec filmu Hołownia, namawiając swoich zwolenników do udziału w wyborach. 

– Jutro święto konstytucji, czytam ją codziennie i chciałbym kiedyś zrobić Polskę, która będzie właśnie taka. Jak będzie trzeba, to wszystko oddam, żeby właśnie taka była – dodał łamiącym się głosem.

https://twitter.com/Krzyszt98612392/status/1257162731746189313

REPUBLIKA

Czytaj także: Nie będzie wyborów 10 maja? Dworczyk: “Jest bardzo prawdopodobne”

Dodano w Bez kategorii

/ interia.pl

Prawo i Sprawiedliwość rozważa dymisję Andrzeja Dudy – twierdzi Onet, powołując się na trzy niezależne źródła. Takie rozwiązanie miałoby pozwolić na rozpisanie wyborów w nowym terminie. Kandydatem PiS-u w tych wyborach byłby… Andrzej Duda.

Wybory są zaplanowane na 10 maja. Ten termin budzi kontrowersje ze względu na epidemię koronawirusa. Opozycja konsekwentnie domaga się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i na tej podstawie przełożenia wyborów na termin późniejszy. Ustawa o głosowaniu korespondencyjnym jest obecnie w Senacie. O jej ostatecznym kształcie zdecyduje 7 maja Sejm. Plany PiS może pokrzyżować jednak Porozumienie Jarosława Gowina. Jak wynika bowiem z doniesień medialnych, większość posłów tego ugrupowania sprzeciwia się organizacji wyborów korespondencyjnych w maju. Tymczasem mnożą się spekulacje na temat tego, jak z tej trudnej sytuacji wybrnie partia rządząca.

Opcja atomowa

Według Andrzeja Stankiewicza z serwisu Onet.pl, w obozie władzy poważnie rozważana jest dymisja prezydenta. Portal wskazuje, że dobrowolna rezygnacja Andrzeja Dudy z pełnionej funkcji pozwoliłoby Prawu i Sprawiedliwości na nowo rozpisać wybory prezydenckie w dowolnym terminie do połowy lipca, a tym samym uciszyć zarzuty o naruszanie prawa podczas organizacji głosowania. Ubiegający się o reelekcję prezydent oczywiście wystartowałby w takich wyborach.

Dziennikarz Onetu podkreśla, że “to najbardziej skrajne rozwiązanie, które jest dziś rozważane przez liderów PiS, by doprowadzić do wyborów prezydenckich na ich warunkach”.

“Kiedy pierwszy raz dziennikarze Onetu usłyszeli w minionym tygodniu o możliwej dymisji Andrzeja Dudy, nasi rozmówcy w obozie władzy przedstawiali to jako wariant ostateczny, opcję atomową, której prezes PiS Jarosław Kaczyński użyje tylko w ostateczności. Od tego czasu zmieniło się jedno: wszystkie inne warianty organizacji wyborów prezydenckich stają się coraz trudniejsze do zrealizowania. Dlatego – jak słyszymy w PiS – dymisja Andrzeja Dudy jest poważnie brana pod uwagę” – czytamy.

ONET.PL / DORZECZY.PL

Czytaj także: Nie będzie wyborów 10 maja? Dworczyk: “Jest bardzo prawdopodobne”

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Twitter

„Uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że na 10 maja nie będziemy mogli przygotować wyborów ze względu na napięcie polityczne. Ale mam nadzieję, że one się odbędą 10 maja” – komentował Michał Dworczyk w Porannej rozmowie w RMF FM.

W rozmowie z red. Robertem Mazurkiem szef Kancelarii Mateusza Morawieckiego powiedział: Mam nadzieję, że wybory odbędą się w konstytucyjnym terminie i większość rządowa robi wszystko, żeby ten termin został utrzymany. Konstytucja przewiduje, że wybory mogą się odbyć do 23 maja.

Mamy trudną sytuację polityczną, kryzys związany z koronawirusem, kryzys gospodarczy i do tego poważne napięcia polityczne. Wierzę, że w tym tygodniu wygra poczucie odpowiedzialności za państwo i parlamentarzyści przegłosują ustawę pozwalająca na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych – dodał rozmówca Roberta Mazurka – mówił dalej Michał Dworczyk.

RMF.FM

Dodano w Bez kategorii
Aleksandra Dulkiewicz

Aleksandra Dulkiewicz / Fot. YT/screen

Prezydent Gdańska złożyła kwiaty przed pomnikiem Jana III Sobieskiego. Jak wyjaśniła, to w hołdzie tym, którzy wywalczyli Konstytucję 3 Maja.

“Święto Konstytucji 3 maja obchodzimy skromnie. Ale ta skromność jest wyrazem patriotyzmu i obywatelskiej świadomości oraz solidarności i troski o drugiego człowieka. Za co pięknie wam dziękuję. Złożyliśmy dziś kwiaty pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego. W hołdzie tym, którzy tę konstytucję wywalczyli. Naszym obowiązkiem jest pielęgnowanie dziedzictwa trzeciomajowego święta. Szanujmy Konstytucję!” – czytamy na Facebooku Aleksandry Dulkiewicz. Do wpisu dołączone zostały fotografie dokumentujące uroczystość.

https://twitter.com/GKorsarz/status/1256947234354139136

“Pomijając sympatie polityczne gratuluję poczucia humoru. Bo prezydent dużego miasta nie ma szans aby nie wiedział co zrobił Sobieski a co Poniatowski. Uważam, że to żart. A tak naprawdę żart z państwa i wyborców pokazujący historyczny alfabetyzm” – stwierdza jeden z internautów. Ktoś inny pisze: “Sobieskiemu się nawet nie śniła Konstytucja 3 Maja, bowiem została uchwalona prawie wiek po jego śmierci. Gratuluję dobrego samopoczucia. Zajmuje Pani poczesne (nie mylić z pociesznym, chociaż to bardziej pasuje) miejsce, zasilając coraz to pocieszniejsze szeregi POpozycji (KOpozycji). Nawet Pani za to dziękuję”.

DORZECZY.PL

Czytaj także: W rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja Agencja Wywiadu cytuje… Karola Marksa! “Może Stalina zaraz zacytujecie?”

Dodano w Bez kategorii
Kościół św. Piotra i Pawła w Pieniężnie.

Kościół św. Piotra i Pawła w Pieniężnie. / Fot. Wikimedia/Lech_Darski

Decyzje rządu w ostatnich tygodniach znacznie ograniczyły możliwość uczestnictwa wiernych w obrzędach religijnych. Choć restrykcje zostały nieco poluzowane, to dla wielu osób udział w nabożeństwach dalej jest bardzo utrudniony. W związku z tym, w internecie pojawiła się petycja do premiera o zwiększenie liczby osób, które mogą przebywać w kościołach.

PODPISZ PETYCJĘ

Petycja nosi tytuł “My chcemy Boga!”. To słowa z jednej z najbardziej znanych polskich pieśni maryjnych i hasło Marszu Niepodległości w 2018 r.

Autorzy apelu wskazują, że wprowadzone obostrzenia są niezgodne z Konstytucją.

Bezterminowe i arbitralne limity dotyczące ilości wiernych w świątyniach uważam za działanie sprzeczne z zasadą wolności religii gwarantowaną każdemu przez art. 53. ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, uważam, że rażąco wykraczają one poza zakres działań niezbędnych do podjęcia w ramach ochrony zdrowia i życia obywateli. Nawet stan nadzwyczajny, którego Pana rząd dotąd nie wprowadził, przewiduje określenie terminu zakończenia restrykcji – czytamy.

Siostry z Chełmna pomagały chorym. Kilkadziesiąt zakonnic ma koronawirusa

W petycji zwrócono uwagę na nierówne traktowanie miejsc kultu i innych obiektów.

Jeśli mamy otwarte parki, muzea i galerie handlowe, jeśli rząd odmraża gospodarkę i przywraca sporty drużynowe, a nie robi NIC w sprawie swobód religijnych – to znak, że czas upomnieć się o podstawowe prawa nas – wiernych – napisano.

Z powyższych względów domagam się od Pana niezwłocznego zniesienia tych drakońskich restrykcji, które pod pozorem ochrony zdrowia niszczą życie społeczne i religijne w naszym kraju – piszą autorzy petycji.

Dodano w Bez kategorii