Policjanci legitymują uczestników zgromadzenia na placu Zamkowym; pierwsze osoby zostały prewencyjnie zatrzymane – poinformowała w sobotę Komenda Stołeczna Policji. Policjanci apelowali wcześniej do demonstrantów o rozejście się i przypominali o obowiązującym zakazie zgromadzeń. Policja użyła wobec protestujących gazu łzawiącego.

Setki osób protestowało w Warszawie przeciwko polityce rządu w czasie pandemii koronawirusa. Jeden protest zorganizował Paweł Tanajno, który nawet nie ruszył z Placu Zamkowego, gdyż policja uniemożliwiła jego przejście i skierowała wobec strajkujących środki przymusu bezpośredniego.

Drugi protest, którym przewodził Michał Kołodziejczak z AgroUnii okazał się skuteczniejszy, gdyż protestujący ruszyli pod siedzibę PiS na Nowogrodzkiej. W okolicy pl. Zawiszy doszło do przepychanek ze służbami policji.

Jeden z senatorów Platformy Obywatelskiej został zatrzymany za okupowanie radiowozu policji.

TWITTER / POLSAT

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay.com

Marek L., były prezes fundacji „Nie lękajcie się“, który współpracował z Tomaszem Sekielskim przy filmie o pedofilii w Kościele, został oskarżony przez prokuraturę w Szczecinie o oszustwo.

O sprawie informuje sobotnie wydanie „Gazety Polskiej Codziennie“. Oskarżenie przeciwko informatorowi Sekielskiego, wpłynęło na początku maja.

„Marek L. został oskarżony o oszustwo na szkodę pokrzywdzonej. Zawarł z nią umowę pożyczki na kwotę 20 tys. zł oraz uzyskał od niej darowiznę w kwocie 10 tys. zł, zapewniając, że środki te przeznaczy na pokrycie kosztów swojego leczenia. Wykorzystując jej zaufanie, swoim zachowaniem wprowadził ją w błąd co do przeznaczenia uzyskanych środków i potrzeby ich uzyskania, gdyż w rzeczywistości nie chorował, a tym samym pieniędzy nie przeznaczył na leczenie“ – czytamy w gazecie, która powołuje się na prokuraturę krajową.Reklama

Mężczyzna współpracował z Tomaszem Sekielskim przy filmie „Tylko nie mów nikomu“. Produkcja traktowała o problemie pedofilii w Kościele.

Marek L. Nie przyznaje się do części zarzucanych mu czynów. Przyznał, co prawda, że okłamał pokrzywdzoną, mówiąc, że jest chory i potrzebuje pieniędzy na operację. Utrzymuje natomiast, że miał zamiar zwrócić pożyczone środki.

Z ustaleń śledczych wynika, iż rzeczywiście zwrócił pokrzywdzonej pieniądze na początku września 2019 r.

Mężczyźnie grozi nawet do 8. lat pozbawienia wolności.

NCZAS / PAP / TVP

Dodano w Bez kategorii

W lewicowym San Francisco aktywiści LGBT popierający Donalda Trumpa zostali zaatakowani przez Antifę. Wszystko zostało zarejestrowane przez jedną z blogerek.

Brandon Straka i ruch #WalkAway podjęli próbę zorganizowania imprezy “konserwatywnego” (a raczej protrumpowego) LGBT w lewicowym San Francisco w Kalifornii. Miasto odwołało to wydarzenie zaledwie kilka godzin wcześniej, najwyraźniej w celu powstrzymania zwolenników Trumpa. Wydarzenie i tak się odbyło, lecz na świeżym powietrzu. Chwilę po rozpoczęciu przybyła Antifa która nękała zwolenników Trumpa.

O sytuacji poinformował na polskim twitterze bloger Adam Gwiazda:

Mindfuck na dziś. W lewackim San Francisco, stolicy amerykańskiego i światowego gejostwa, Antifa atakuje manifestację zorganizowaną przez zwolenników Donalda Trumpa z konserwatywnego nurtu LGBT.

https://twitter.com/delestoile/status/1261332695055044608

Zobaczcie pełne nagranie wideo.

twitter / youtube

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej odniosła się w czwartek do ujawnionego przez portal tvp.info faktu, że warszawski ratusz nie nadąża z rozpatrywaniem wniosków o pomoc dla przedsiębiorców.

– Pan prezydent (Rafał Trzaskowski – red.) niesprawnie wypłaca mikropożyczki, a my przekazujemy środki także na realizację tego działania, a więc nie tylko na same mikropożyczki, ale i na obsługę zadania – powiedziała Marlena Maląg.

Minister została zapytana o pomoc rządową dla przedsiębiorców. Jak mówiła, w ramach tarczy antykryzysowej złożono ponad 4 mln wniosków. Ministerstwu zależy na tym, by te pieniądze jak najszybciej trafiały na konta.

– Wnioski są systematycznie rozpatrywane, są to proste wnioski z umowami, realizowane przez powiatowe lub wojewódzkie urzędy pracy. (…) Jako niekoniecznie godny do naśladowania można byłoby przytoczyć przykład m. st. Warszawy, gdzie pan prezydent niesprawnie wypłaca mikropożyczki, a my przekazujemy środki także na realizację tego działania, a więc nie tylko na same mikropożyczki, ale i na obsługę zadania – powiedziała.

– Te pieniądze powinny jak najszybciej znaleźć się na kontach przede wszystkim pracodawców, którzy przekazują je na wynagrodzenia pracownicze. Te pieniądze są potrzebne dla zachowania płynności, dla bezpieczeństwa polskich rodzin – dodała.

Źródło: tvp.info

Marcin Dobski, dziennikarz tygodnika „Wprost”, opublikował mocny tekst dotyczący Szymona Hołowni, w którym prześwietlił finansowanie jego kampanii oraz jego najbliższych współpracowników.

Szymon Hołownia to według wielu ekspertów „czarny koń” wyścigu o urząd Prezydenta RP. Były dziennikarz TVN jest komunikatywny i lubiany przez opinię publiczną. To, według komentatorów, miałoby przysporzyć mu na dłuższą metę jeszcze większej popularności, a w konsekwencji, wywindować na fotel głowy państwa.

Nie wszyscy jednak patrząc na Hołownię tryskają optymizmem. Niektórzy wolą bowiem stawiać niewygodne, aczkolwiek bardzo istotne pytania. Do tego grona należy dziennikarz, Marcin Dobski.

Hołownia – kandydat biznesu?

Dziennikarz Wprost pisze w swoim tekście, że jedną z osób, która postawiła na Szymona Hołownie i przelewała mu nie małe pieniądze jest Ryszard Wojtkowski – założyciel i prezes funduszu Resource Partners. W pierwszej połowie lat 90. zaczął swoją przygodę biznesową od takich marek, jak Coca-Cola i Gerber, później pracował w Szwajcarii dla firmy Novartis Consumer Health International. Z polityką był jednak związany już od 1985 r. Sprawował funkcje dyrektora gabinetów czterech kolejnych premierów: Zbigniewa Messnera, Mieczysława Rakowskiego, Tadeusza Mazowieckiego i Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Kolejnym biznesmenem wspierającym Hołownie jest Przemysław Krych, który wraz z żoną wpłacili na kampanię Hołowni łącznie 78 tys. zł, w sieci zawrzało. Krych to współzałożyciel Griffin Real Estate, jednego z największych i najbardziej aktywnych inwestorów na rynku nieruchomości, zarządzający aktywami o wartości ok. 5 mld euro. W grudniu 2017 r. został zatrzymany przez CBA, a następnie w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach usłyszał zarzuty korupcji. Śledczy twierdzili, że Krych wręczył łapówkę byłemu już senatorowi PiS Stanisławowi Kogutowi. Po pół roku, spędzonym w areszcie wydobywczym, wyszedł na wolność po wpłaceniu rekordowej kaucji – 4 mln zł.

Kolejną osobą, która prześwietla Marcin Dobski jest najbliższy współpracownik kandydata na Prezydenta Michał Kobosko, o który pisze tak:

“Kobosko od lat związany jest z branżą biznesową, w której czuje się jak ryba w wodzie. W przeszłości był redaktorem naczelnym „Wprost”, dziennikarzem finansowym „Gazety Wyborczej”, zastępcą naczelnego w „Pulsie Biznesu”, kierował również polską edycją „Forbesa” i „Dziennikiem Gazetą Prawną”. Był też związany z Project Syndicate. To międzynarodowa organizacja publikująca teksty autorytetów z dziedziny ekonomii i finansów, biznesu i zarządzania, która utrzymuje się ze składek członkowskich, ale też ze środków od innych organizacji, jak Open Society Institute George’a Sorosa, fundacji Politiken i Die Zeit”.

Cały tekst Dobskiego znajduje się poniżej.

WPROST / OTOPRESS

Dodano w Bez kategorii

Amabasador Georgette Mosbacher odniosła się do listu amerykańskiego ambasadora w Niemczech Richarda A. Grenella. Apleuje on do rządu tego kraju na potrzebę wsparcia potencjału obronnego NATO.

“Jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska, która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO – mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie” – pyta na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

“Katalizator kolejnego zbliżenia na osi Berlin-Moskwa”

W liście ambasadora USA w Niemczech czytamy m. in.: “Niemieccy przywódcy polityczni często mówią o potrzebie spojrzenia nie tylko na całkowite wydatki na wojsko, ale też na konkretne możliwości potrzebne do zapewnienia zbiorowego bezpieczeństwa”. Jak opisuje tvp.info, Richard A. Grenell zwrócił uwagę, że NATO potrzebuje nuklearnego środka odstraszającego. Jego zdaniem wypowiedzi niemieckich polityków budzą obawy, że Berlin może nie być zainteresowany dalszym udziałem w programie związanym z taktyczną bronią jądrową.

Do sprawy odniósł się także dr Leszek Sykulski zajmujący się zagadnienia mi geopolityki:

Wykorzystywanie Polski w rozgrywaniu relacji amerykańsko-niemieckich będzie tylko katalizatorem kolejnego zbliżenia na osi Berlin-Moskwa.

DORZECZY / TWITTER

Zobacz także: Brazylijski minister ostrzega: „Koronawirus obudził komunistyczny koszmar”. Taki jest plan marksistów?

Dodano w Bez kategorii

/ fot. http://www.grzechy-platformy.org

„Od rana mają pewnie na obu kandydatów, na wszelki wypadek po 10 tys. podpisów” – powiedziała w RMF FM Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezydent Warszawy. Gdy dziennikarz zwrócił jej uwagę, że zbieranie podpisów byłoby obecnie nielegalne, to stwierdziła, że „nie wiedziała, że nie rozpisano jeszcze wyborów”.

– Mi się wydaje – wie pan – że już co najmniej od rana mają pewnie na obu kandydatów, na wszelki wypadek po 10 tys. podpisów – oznajmiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w RMF FM.

Chodziło oczywiście o podpisy pod ewentualnymi kandydaturami Rafała Trzaskowskiego lub Radosława Sikorskiego.Reklama

– Ale kto ma te podpisy? – pytał dziennikarz.

– No myślę, że ci, którzy zbierają. My jesteśmy partią taka o dużej strukturze – odparła polityk.

– Pani prezydent, nie można zbierać teraz podpisów, bo nie ma rozpisanych jeszcze wyborów – uświadomił byłą prezydent redaktor.

To wyraźnie zbiło Gronkiewicz-Waltz z pantałyku. W dalszej części wywiadu zaczęła się jąkać i pokrętnie wycofywać ze swoich słów.

– No, aaa… nie są jeszcze rozpisane wybory? No to nie wiedziałam. Od pierwszego dnia będą zbierać. Wydaje mi się po prostu, że jak będą rozpisane wybory – to kiedy będą? 

– Tego właśnie nie wiemy – odpowiedział zniecierpliwiony dziennikarz.

Pytanie, czy Gronkiewicz-Waltz przypadkiem „wsypała” swoich kolegów, czy też może jest najmniej poinformowaną osobą w Polsce i rzeczywiście nie wie, że wciąż nie rozpisano wyborów.

Osadzony film

NCZAS

Dodano w Bez kategorii

Ernesto Araujo, brazylijski Minister Spraw Zagranicznych w administracji prezydenta Jaira Bolsonaro opublikował na blogu swoje przemyślenia dotyczące pandemii COVID-19. Do swych rozważań wykorzystał tekst znanego słoweńskiego filozofa-marksisty Slavoja Žižka.

Araujo, pomimo względnie młodego wieku (53 lata) może pochwalić się ogromnym doświadczeniem w dyplomacji. W przeszłości pracował w ambasadach Brazylii w Brukseli, Berlinie, Ottawie czy Waszyngtonie.

Znany jest on z niepoprawnych politycznie wypowiedzi oraz wpisów na swoim blogu. Ma krytyczny stosunek do wszystkich skrajnie lewicowych ideologii. Twierdzi, że globalne ocieplenie to pseudonauka i dogmat stworzony w celu „usprawiedliwienia wzrostu władzy państw nad gospodarką i władzy instytucji międzynarodowych nad państwami narodowymi”. Jego zdaniem ideologia ta ma na celu zahamowanie rozwoju krajów Zachodu i wzmocnienie znaczenia Chin. Araujo nieprzychylnie wypowiada się także na temat globalizmu: “Chcę pomóc Brazylii i światu uwolnić się od ideologii globalistycznej. Globalizm został zainicjowany przez kulturalny marksizm. To system antyludzki i antychrześcijański. Wiara w Chrystusa oznacza walkę z globalizmem, którego celem jest zerwanie więzi między Bogiem a człowiekiem”. Ponadto, Araujo podobnie jak sam prezydent Bolsonaro jest wielkim sympatykiem i entuzjastą polityki prezydenta USA – Donalda Trumpa.

Nowa, post-pandemiczna rzeczywistość

W najnowszym wpisie konfrontuje się on z tekstem nowo wydanej książki pt. „Pandemic! Covid-19 Shakes the World” autorstwa Slavoja Žižka, słoweńskiego teoretyka marksizmu i wykładowcy akademickiego. Według Araujo, Žižek ujawnia to, co marksiści ukrywali przez ostatnie trzydzieści lat: globalizm zastępuje socjalizm jako etap przygotowawczy do komunizmu. Obecna pandemia stanowi ogromną okazję do zbudowania porządku światowego wyemancypowanego z narodów i wszelkich wolności. Žižek pisze tak: „Mam nadzieję, że rozprzestrzeni się inny i znacznie korzystniejszy dla ludzkości wirus ideologiczny. Chciałbym, żeby zaraził nas wszystkich. Wirus, który sprawi, że ​​wyobrazimy sobie alternatywne społeczeństwo, społeczeństwo wykraczające poza państwa narodowe – utworzone w imię solidarności i współpracy.” Araujo odpowiada profesorowi, mówiąc, że globalne elity nie interesuje ani skuteczność granic, ani kwarantanna, ani sam wirus. “Celem nie jest pokonanie epidemii, ale wykorzystanie jej jako drabiny do zejścia do piekła, którego drzwi wydawały się zamknięte od rozpadu ZSRR, a obecnie zostały otwarte” – twierdzi szef brazylijskiego MSZ.

Globalny plan potrzebny „od zaraz”

Żiżek jednak idzie w swoich planach o krok dalej: “Przykładem takiej koordynacji w skali globalnej jest WHO. Światowa Organizacja Zdrowia to dopiero początek. Inne podmioty międzynarodowe powinny otrzymać jeszcze większe uprawnienia.” Według brazylijskiego dyplomaty przekazanie kompetencji państw do WHO, pod pretekstem, że scentralizowany organ międzynarodowy jest bardziej skuteczny w rozwiązywaniu problemów niż poszczególne państwa, to tylko pierwszy krok w budowaniu globalnej komunistycznej solidarności. Zgodnie z tym samym modelem władza musi zostać przekazana także innym organizacjom, z których każda ma swoją domenę. Žižek tego nie precyzuje, ale prawdopodobnie ma na myśli globalną politykę przemysłową podyktowaną przez UNIDO, globalny program edukacyjny kontrolowany przez UNESCO, etc.

„Czy to wszystko nie wskazuje na pilną potrzebę reorganizacji światowej gospodarki, która nie podlega już mechanizmom rynkowym? I oczywiście nie mówimy tu o zamierzchłym komunizmie, ale o jakiejś globalnej organizacji, która może kontrolować i regulować gospodarkę, ale także może w razie potrzeby ograniczyć suwerenność państw narodowych” – proponuje profesor.

Chińska Republika Ludowa jako przykład państwa (nie)idealnego

Žižek: „Nic dziwnego, że przynajmniej do tej pory Chiny – które już szeroko stosowały zdigitalizowane systemy kontroli społecznej – okazały się być najlepiej przygotowane do stawienia czoła katastrofalnej pandemii. Być może powinniśmy z tego wywnioskować, że przynajmniej pod pewnymi względami Chiny wskazują przyszłość naszej cywilizacji? Czy nie zbliżamy się do globalnego stanu wyjątkowego?” W dalszej części nie utożsamia on jednak własnej koncepcji światowego ładu z modelem Państwa Środka. Argumentuje to tym, że komunizm ostatecznie wymaga końca państwa, a Chiny reprezentują jego silny model. Według niego ma to być globalnie rozproszony system totalitarnej kontroli oparty o zasadę solidarności.

Araujo: “„Solidarność” to kolejna szlachetna i godna koncepcja, którą lewica zamierza porywać i wypaczać, niszcząc w środku, by służyć swoim libertyńskim celom. To samo zrobili z pojęciem sprawiedliwości, tolerancji, praw człowieka oraz z samym pojęciem wolności. Dla Żiżka komunizm 2.0 to nie ideologia, ale konieczność, by przetrwać. “Nie chodzi o skuteczność kwarantanny, by powstrzymać wirusa, ale o maksymalne rozprzestrzenienie się drugiego wirusa (komunizmu).” To nie jest utopijna wizja komunistyczna, to komunizm narzucony przez wymagania czystego przetrwania. Jest to wariant „komunizmu wojennego”, podobnego do tego podjętego przez Związek Radziecki po 1918 r. ”.

Wstrząsającym fragmentem książki jest paralela z nazizmem. Wg Žižka ‘Arbeit Macht Frei’ to motto wciąż słuszne, mimo użycia go przez Niemców w czasie II wojny światowej, gdyż odpowiada jego ideologii globalnej solidarności. Co zatem odróżnia Žižka od nazistów? Araujo odpowiada w analizie: “Od obozu w Auschwitz ten nowy [komunistyczny] świat odróżnia fakt, że teraz zostanie dobrze wykorzystane to straszne kłamstwo, które wykrzywia i poniża dwie święte wartości człowieczeństwa: pracę i wolność.” Dyplomata pozwala sobie w tym miejscu na autorską definicję: “nazista to komunista, który nie zadał sobie trudu, by oszukać swoje ofiary”.

Przestroga przed najgorszym

Po przeczytaniu tego totalitarnego programu pełnego pychy i hipokryzji Araujo zadaje pytanie: czy należy brać Żiżka poważnie?

Odpowiedź brzmi: bardzo poważnie. Žižek jest prawdopodobnie najczęściej czytanym pisarzem marksistowskim ostatnich trzydziestu lat. Wpływa na „postępowe” kręgi intelektualne na całym świecie, które z kolei wpływają na media, a one wpływają na polityków, którzy często nieświadomie forsują ideologiczne koncepcje. To, co odróżnia Žižka od wielu jego rówieśników, to to, że otwartym tekstem mówi to, co inni ukrywają między wierszami.

Krótko mówiąc, Žižek wyjaśnia to, co zostało było przygotowywane przez globalne elity przez ostatnie trzydzieści lat, globalizm jako nowa droga do totalitaryzmu. Wirus wydaje się bowiem ogromną szansą na przyspieszenie globalistycznego projektu. Odbywało się to już poprzez alarmizm klimatyczny, ideologię płci czy politycznie poprawny dogmatyzm. Są to niewątpliwie skuteczne instrumenty, ale pandemia, “stawiająca jednostki i społeczeństwa w obliczu paniki nieuchronnej śmierci, stanowi sumę ich wszystkich.”

“Pod pretekstem pandemii nowy komunizm próbuje zbudować świat bez narodów, bez wolności, bez ducha, kierowany przez centralną agencję „solidarności” odpowiedzialną za czuwanie i karanie. Stały stan wyjątkowy na świecie, przekształcający świat w główny obóz koncentracyjny.

Dlatego musimy walczyć o zdrowie ciała i zdrowia ludzkiego ducha, przeciwko koronawirusowi, ale także przeciwko comunavirusowi, który próbuje skorzystać z niszczycielskiej możliwości, jaką stworzył pierwszy pasożytujący na pasożycie” – dodaje na koniec Araujo.

https://twitter.com/delestoile/status/1260640108895748097
Dodano w Bez kategorii

Według sondażu Kantar Polska dla Faktów TVN 51 proc. Polaków w wyborach głosowałoby na Andrzeja Dudę, 17 proc. na Szymona Hołownię, 11 proc. na nowego kandydata PO Rafała Trzaskowskiego. 6 proc. wybrałoby Władysława Kosiniaka-Kamysza, 5 proc. Krzysztofa Bosaka, a 3 proc. Roberta Biedronia.

Z badania wynika, że w nowych wyborach prezydenckich na Marka Jakubiaka zagłosowałby 1 proc. pytanych, a dla Stanisława Żółtka, Pawła Tanajno i Mirosława Piotrowskiego wynik badania, to zero proc. “Nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem(am)” odpowiedziało 6 proc. ankietowanych.

Sondaż telefoniczny został zrealizowany w piątek przez Kantar na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1004 pełnoletnich osób.

RMF / PAP

Dodano w Bez kategorii

15 maja odbyła się konferencja prasowa Ministerstwa Finansów pod tytułem “Stop hejtowi przeciwko obrońcom życia”. W konferencji wziął udział były minister sprawiedliwości Marcin Romanowski oraz działaczka pro life Zuzanna Wiewiórka, która to została odznaczona “brązowym medalem” przez obecnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro za udaremnienie dokonania nielegalnej aborcji oraz całokształt swojej działaności.

“Drodzy Państwo Zuzanna Wiewiórka w swoich działaniach wykazała się wielką odwagą (…) mimo wielu gróźb oraz tak zwanego hejtu czyli słów nienawiści wykazała się bardzo szlachetnie ” – W imieniu Ministerstwa Finansów oświadczył Marcin Romanowski.

Zobacz także : Raperzy krytycznie o pandemii? Zobacz najciekawsze #hot16challenge2 [WIDEO]

Ministerstwo słowami pana Romanowskiego wydało oświadczenie w ktorym mówi o tym, że jego obowiązkiem jest chronić życie. “Konstytucja w artykule 38 mówi o prawnej ochronie życia. Każdy od poczęcia do naturalnej śmierci jest objętym tym prawem”. Odznaczenie to jest również podziękowaniem za swoją pracę dla wszystkich ludzi, którzy walczą w obrone życia, tego najbardziej bezbronnego “Wszyscy którzy z uporem walczą w słusznej sprawie otrzymają poparcie i uznanie ministerstwa”. “Przymuję to wyróżnienie nie tyle w swoim imieniu co w imieniu wszystkich obrońców życia, którzy każdego dnia dają świadectwo wartości ludzkiego życia (…) którzy otwarcie mówią o tym, że aborcja to morderstwo a także tych, którzy ze względu na swoje zdanie są ofiarami przemocy. Dziękuję w imieniu mojej rodziny, która jest pod atakiem handlarzy środkami poronnymi. W imieniu wontariuszy fundacji Pro Prawo do Życia, którzy są adresatami gróźb brutalnego gwałtu. Wierzę i mam nadzieję, że to wyróźnienie nie jest tylko pustym gestem ale jest zapowiedzią końca dotychczasowej bezkarności środowisk aborcyjnych”.

Zobacz także : Zaradkiewicz rezygnuje z I prezesa SN. Znamy następce: „Od zawsze bronił wartości życia i wolności”

Dodano w Bez kategorii