MSWiA zapowiada organizację drugiej edycji Bitwy o Wozy w związku z drugą turą wyborów prezydenckich. W nowej rundzie do wygrania będzie łącznie 49 wozów dla Ochotniczych Straży Pożarnych. Trafią one do gmin do 20 tys. mieszkańców z najwyższą frekwencją na terenie dawnych województw.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji – Mariusz Kamiński zapowiedział drugą edycję Bitwy o Wozy podczas piątkowej uroczystości wręczenia promes dla 16 gmin, które uzyskały najwyższą frekwencję podczas pierwszej tury. Te gminy nie będą brane pod uwagę przy rozstrzygnięciu po drugiej turze.

W pierwszej edycji akcji promesy otrzymała jedna gmina na województwo. W kolejnej odsłonie, kluczem będą granice 49 województw, obowiązujące do końca 1998 roku. “Przeznaczymy środki na 49 nowych nowoczesnych wozów strażackich dla 49 gmin w całym kraju” – wyjaśnił szef MSWiA.

Regulamin w najbliższym czasie znajdzie się na stronach MSWiA. “Bardzo mocno chce podkreślić: jedynym elementem, który będzie brany pod uwagę, będzie tylko frekwencja, nie wynik wyborczy” – powiedział minister.

Małe gminy z największą frekwencją

Po pierwszej turze promesy na zakup wozów otrzymały:

  • gm. Czernica (dolnośląskie, 77 proc. frekwencji),
  • gm. Osielsko (kujawsko-pomorskie, 78 proc.),
  • gm. Godziszów (lubelskie, 75 proc.),
  • gm. Zabór (lubuskie, 69 proc.),
  • gm. Nowosolna (łódzkie, 78 proc.),
  • gm. Żegocina (małopolskie, 76 proc.),
  • gm. Michałowice (mazowieckie, 81 proc.),
  • gm. Praszka (opolskie, 67 proc.),
  • gm. Cisna (podkarpackie, 75 proc.),
  • gm. Kulesze Kościelne (podlaskie, 72 proc.),
  • Łeba (pomorskie, 85 proc.),
  • gm. Koszarawa (śląskie, 77 proc.),
  • gm. Masłów (świętokrzyskie, 69 proc.),
  • gm. Stawiguda (warmińsko-mazurskie, 72 proc.),
  • gm. Suchy Las (wielkopolskie, 80 proc.)
  • gm. Rewal (zachodniopomorskie, 86 proc).

Co ciekawe, w 10 z 16 tych gmin wygrał Rafał Trzaskowski, a tylko w sześciu – Andrzej Duda.

Zobacz także: Porażka Adama Bodnara. Deklaracja sprzeciwiająca się ideologii LGBT zgodna z prawem

źródło: Twitter/businessinsider.com.pl

Dodano w Bez kategorii

Małopolska Gmina Lipinki miała prawo przyjąć uchwałę „Gmina Lipinki wolna od ideologii «LGBT»”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na uchwałę Rady Gminy z 2019 r. Sąd potwierdził, że akt „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować żadnej grupy osób. Uczestnikiem postępowania był Instytut Ordo Iuris, który już w marcu przedstawił sądowi stanowisko w obronie prorodzinnej gminy.

POSTANOWIENIE WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO – LINK

Małopolska gmina Lipinki jest jednym z kilkudziesięciu polskich samorządów, które przyjęły deklarację sprzeciwu wobec ideologii LGBT. W treści uchwały nr V/52/2019 Rady Gminy Lipinki z dnia 12 kwietnia 2019 r. „Gmina Lipinki wolna od ideologii «LGBT»” stwierdzono, że została ona podjęta w obronie „wolności słowa, niewinności dzieci, autorytetu rodziny i szkoły oraz swobody przedsiębiorców”. Lokalny prawodawca wyraźnie podkreślił, że samorząd, „zgodnie z naszą wielowiekową kulturą opartą na wartościach chrześcijańskich nie będzie ingerować w prywatną sferę życia polskich rodzin”. Nie miał zatem na celu dyskryminowania kogokolwiek z jakiejkolwiek przyczyny, w tym ze względu na skłonności homoseksualne lub zaburzenia „tożsamości płciowej”, dostrzegał natomiast zagrożenie dla chronionych konstytucyjnie wartości ze strony „radykałów dążących do rewolucji kulturowej w Polsce”.

Zmiany w prawie oświatowym. Duda: „Czas najwyższy, by prawo rodziców było realizowane”

Sprawujący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar już 17 maja 2019 r. zagroził prorodzinnym samorządom, że będzie oskarżał je o rzekome „naruszenie prawnego zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową”. W rzeczywistości żaden akt prawny w Polsce ani nie definiuje sformułowania „tożsamości płciowej”, ani nie wymienia go wśród zakazanych przesłanek dyskryminacji. Przywoływanie go w stanowiskach RPO może być kwalifikowane jako usiłowanie wdrożenia elementów teorii gender do systemu prawnego. Jednocześnie, niezmienna i wynikająca wprost z doświadczeń kryminologicznych doktryna dostrzega, że „zaburzenia psychoseksualne stanowią istotną przyczynę naruszania porządku prawnego”, a „przykładem może być transseksualizm” (Lech Paprzycki, Środki zabezpieczające. System Prawa Karnego. Tom 7, s. 193-194).

Już 13 sierpnia, bezpośrednio po pojawieniu się informacji medialnych o zamówieniu przez RPO analizy na użytek zaskarżenia uchwał rad gmin, Instytut Ordo Iuris opublikował wstępną opinię, w której wyraźnie wskazał na zgodność uchwał z prawem i bezzasadność stawianych zarzutów. 10 grudnia Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył do pięciu Wojewódzkich Sądów Administracyjnych uchwały gmin w sprawie podjęcia deklaracji „Samorząd wolny od ideologii «LGBT»” – Klwów (woj. mazowieckie), Lipinki (woj. małopolskie), Serniki (woj. lubelskie), Istebna (woj. śląskie) oraz Niebylec (woj. podkarpackie).

W ocenie RPO akronim LGBT „nie odnosi się wyłącznie do – zgodnie z tłumaczeniem – lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych” (punkt 45 skargi), gdyż jest „powszechnie używany jako termin parasolowy, w odniesieniu do osób nieheteronormatywnych i nieidentyfikujących się z dychotomicznym podziałem na płeć męską i żeńską, w tym również osób interpłciowych, panseksualnych, aseksualnych lub niepewnych swojej seksualności lub płciowości”. Te osoby mają stanowić rzekomo „ok. 5-8 % społeczeństwa” (punkt 5 skargi). RPO stwierdził też, że faktyczna treść uchwał „nie ma żadnego znaczenia”, ponieważ „analiza treści i skutków uchwały pozwala uznać ją za ograniczającą wolność osób nieheteronormatywnych i transpłciowych”. Niezgodnie z prawdą stwierdził również, jakoby deklaracja taka była „oparta na założeniu, że osoby LGBT stanowią ideologię, którą należy zwalczać”, oskarżając gminę o „przykład dehumanizacji tej grupy społecznej” (punkt 57 skargi).

Instytut Ordo Iuris przystąpił do wszystkich pięciu postępowań w charakterze uczestnika jako organizacja społeczna na podstawie art. 33 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.). Opinia wspierająca gminy zaskarżone przez Adama Bodnara została wysłana do wszystkich sądów. Podkreślono w niej, że „skarżona uchwała nie stanowi aktu podjętego w sprawach z zakresu administracji publicznej w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 6 p.p.s.a i tym samym nie podlega kognicji sądów administracyjnych”, a „wbrew twierdzeniom RPO skarżona uchwała nie narusza zasady legalizmu, nie ogranicza ani nie ingeruje w konstytucyjne prawa i wolności jakiejkolwiek grupy obywateli ani nie dyskryminuje ze względu na jakiekolwiek cechy osobowe, będąc niewiążącym aktem afirmującym fundamentalne zasady poświadczone przez polskiego ustrojodawcę”.

Postanowieniem z 23 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na uchwałę Rady Gminy Lipinki z 12 kwietnia 2019 r. w sprawie podjęcia deklaracji „Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”. Sąd potwierdził, że uchwała „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować jakiejkolwiek grupy osób.

Postanowienie z 23 czerwca 2020 r. (III SA/Kr 105/20) jest już trzecim postanowieniem polskiego sądu potwierdzającym zgodność z prawem samorządowych deklaracji sprzeciwu wobec ideologii LGBT. Nawiązuje ono do dwóch innych postępowań, zakończonych postanowieniem WSA w Kielcach z 30 września 2019 r. (II SA/Ke 650/19) oraz postanowieniem WSA w Poznaniu z 16 kwietnia 2020 r. (II SA/Po 188/20). Oba zostały jednak wszczęte ze skargi osoby prywatnej. Orzeczenie w sprawie gminy Lipinki jest pierwszym, które potwierdza w sposób jednoznaczny, że deklaracje sprzeciwu wobec ideologii LGBT w ogóle nie mają charakteru dyskryminującego wobec jakiejkolwiek grupy osób.

„Skuteczna ochrona samorządów przed nieuprawnioną ingerencją Rzecznika Praw Obywatelskich to z jednej strony powstrzymanie próby implementacji ideologii gender jako obowiązującego wzorca oceny uchwał lokalnej władzy, a z drugiej dowód na racjonalną ochronę porządku konstytucyjnego i niezależności samorządu przez sądownictwo administracyjne. Oczekiwałbym teraz przeproszenia mieszkańców gminy Lipinki przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który w ogólnopolskich mediach oskarżał ich małą ojczyznę o łamanie prawa i dyskryminację” – skomentował orzeczenie mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris.

Dodano w Bez kategorii

youtube / Fot. Youtube

Senat podczas posiedzenia głosował za poprawką do ustawy o „bonie turystycznym”. Objęci bonem turystycznym zgodnie z poprawką mieli by zostać emeryci i renciści. Dodatkowo dzieci, z rodzin których rodzice pracują za granicą.

Za przyjęciem uchwały zagłosowało 97 senatorów, nikt nie był przeciw, nikt też nie wstrzymał się od głosu. Bon turystyczny jest to inicjatywa urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy. Której celem miało być wsparcie polskiej turystki w czasie kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa. Początkowo bon przeznaczony miał być dla wszystkich pracujących. Następnie prezydent wyszedł z inicjatywą, aby pieniądze przeznaczyć w kwocie pomniejszonej, czyli 500 zł dla dzieci.

Senat-zmiany także w sprawie emerytur

Senat przyjął również ustawę w sprawie emerytur osób z rocznika 1953. Zmiany obejmą 62 tys. emerytów. Wcześniejszy zapis w ustawie z 1 stycznia 2013 roku mówił, że wysokość emerytury przysługującej w związku z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego powinna być pomniejszana. A dokładnie o wypłacone dotychczas tak zwane emerytury wcześniejsze.  Zapis ten został skierowany do Trybunału konstytucyjnego.

 Zgodnie z ustawą przyjętą przez Senat na ponowne przeliczenie emerytur mogą liczyć kobiety i mężczyźni urodzeni w 1953 roku. Którzy pobierają lub pobierali wcześniejsze emerytury. Szacunkowo otrzymają oni przeciętną miesięczną podwyżkę o 202 złote oraz wyrównanie, a co za tym idzie różnicę między pobieraną dotychczas emeryturą a emeryturą, która powinna być im wypłacana.

O pomyśle bony turystycznego pisaliśmy już na łamach Mediów Narodowych:https://medianarodowe.com/bon-turystyczny-to-kolejne-500-prezydent-wycofal-sie-z-pierwotnego-planu/

Źródło: PAP

Zobacz również:

Dodano w Bez kategorii

Tate Reeves – republikański gubernator stanu Missisipi podpisał ustawę, która zakazuje aborcji w oparciu o rasę, płeć lub wady genetyczne płodu. Tym samym jeszcze bardziej wzmocnił prawną ochronę życia poczętego na terenie stanu.

Przeciwnicy nowej regulacji podnosili, że w sposób niezgodny z konstytucją wpłynie ona na prywatne decyzje personelu medycznego.
“Sąd Najwyższy konsekwentnie utrzymywał, że aborcja przed urodzeniem dziecka jest bezwarunkowym prawem. Według SN nie ma powodu, aby pytać kobiety, dlaczego dokonały tak trudnego wyboru” – mówiła Beth Orlansky, dyrektor organizacji Missisipi Center for Justice.

Od kiedy do składu Sądu Najwyższego USA dołączyło kilku sędziów o poglądach konserwatywnych, coraz więcej stanów wprowadza prawo ograniczające zabijanie dzieci. Niektóre przepisy mają na celu wywołanie sporów sądowych, zmierzających ostatecznie do obalenia orzeczenia Sądu Najwyższego Roe przeciwko Wade z 1973 r., na mocy którego zalegalizowano aborcję w całym kraju.
W Jackson (Missisipi) działa jedyna w stanie aborcyjna placówka. Reeves podpisał nowe prawo dwa dni po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił ustawę z Luizjany. Decyzja ta wymagała od lekarzy dokonujących aborcji zezwolenia na przyjmowanie pacjentek z powikłaniami poaborcyjnymi w pobliskim szpitalu. Prawie identyczne prawo przyjął stan Missisipi. Jest ono jednak zablokowane przez sędziego federalnego.

Według Guttmacher Institute, już w dziewięciu stanach zakazano aborcji z powodu płci płodu. W dwóch – z powodu rasy, a w dwóch – z powodu anomalii genetycznej. Do środy Missouri było jedynym stanem, który wprowadził wszystkie trzy ograniczenia. Podobny zakaz wprowadzony przez władze Kentucky został zawieszony na mocy postanowienia sądu.

Diametralna zmiana była oczekiwana

Missisipi od dawna wymaga 24-godzinnego okresu oczekiwania na aborcję. Osoby niepełnoletnie muszą również uzyskać zgodę rodziców lub sędziego na uśmiercenie dziecka poczętego.
W 2018 roku Missisipi próbowało zakazać większości aborcji po 15. tygodniu ciąży, które przeprowadza jedyna stanowa „klinika aborcyjna”. Sędzia okręgu federalnego zablokował prawo, a federalny sąd apelacyjny zgodził się z jego orzeczeniem. Urzędnicy stanowi zwrócili się do Sądu Najwyższego USA o rozpatrzenie sprawy.


W 2019 r. ustawodawcy z Missisipi głosowali za zakazaniem większości aborcji po wykryciu czynności serca płodu (około szóstego tygodnia), zanim niektóre kobiety dowiedzą się, że są w ciąży. Sędzia zablokował prawo.

Nowa ustawa, która zakazuje aborcji ze względu na rasę, płeć i wady genetyczne płodu weszła w życie z chwilą podpisania jej przez gubernatora. Przewiduje ona karę pozbawienia wolności do 10 lat dla każdego lekarza lub innego pracownika służby zdrowia, który świadomie naruszy zakaz. Ustawa wyjmuje z odpowiedzialności karnej kobietę, która dokonała aborcji w wyniku natychmiastowej interwencji medycznej koniecznej dla ratowania życia matki.

Zobacz także: Zmiany w prawie oświatowym. Duda: „Czas najwyższy, by prawo rodziców było realizowane”

źródło: dailymail.co.uk/pch24.pl

Dodano w Bez kategorii

Kampania wyborcza zmierza ku końcowi. Tymczasem kolejni działacze i struktury postanawiają udzielić kredytu zaufania jednemu bądź drugiemu kandydatowi. Niedawno choć nieoficjalnie Szymon Hołownia poparł w prezydenckiej batalii Rafała Trzaskowskiego. Wydaje się także iż elektorat lewicowo- liberalnej opozycji poprzez obecnego włodarza Warszawy. Języczkiem uwagi wydaje się być Konfederacja, o której poparcie zabiegają usilnie sztaby dwóch kandydatów.

Oficjalnie Unia Polityki Realnej poparła kandydaturę Andrzeja Dudy!

Andrzej Duda z poparciem Unii Polityki Realnej

Obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda uzyskał oficjalnie poparcie byłej formacji Janusza Korwin Mikkego. Unia Polityki realnej choć jej w polskiej polityce wydaje się być mocno marginalna, postanowiła opowiedzieć się po jednej ze stron w kontekście II tury wyborów prezydenckich. Elektoratowi Rafała Trzaskowskiego z całą pewnością nie może się to spodobać.

Ostatnimi czasy w mediach znani dziennikarze, politycy i publicyści wskazują na kogo oddają swój głos w nadchodzących wyborach. W celu pozyskania elektoratu Konfederacji czynione są intensywne kroki i to z dwóch stron. Niedawno Rafał Trzaskowski oficjalnie zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy mającej na celu jakąkolwiek podwyżkę podatkową. Zamierza także czynnie przeciwstawiać się kolesiostwu w spółkach skarbu państwa. Ponadto stwierdził, iż zamierza zwiększyć kwotę wolną od podatku.

Platforma kreując się na siłę wolnorynkową zapomniała jednak, iż za ich czasów podwyższonych zostało 21 rodzajów podatków i opłat. Wszyscy pamiętamy nadzwyczajną podwyżkę podatku VAT z 22 na 23%.

Prawo i Sprawiedliwość, które poniechało działania w sprawie kluczowych dla narodowej części elektoratu Konfederacji ustaw, wyciąga teraz otwartą rękę do tej formacji. Wczoraj Robert Bąkiewicz Prezes Stowarzyszenia” Marsz Niepodległości” zaoferował prezydentowi Dudzie poparcie. Jednak ten musiałby w ciągu ledwie 10 dni wyjąć z sejmowej zamrażarki i uchwalić projekty Stop 447 i Zatrzymaj Aborcję. Ponadto prezydent zobligowany jest do wypowiedzenia lewicowej konwencji stambulskiej i zwiększenia wpływu rodziców na procesy edukacyjne.

Szymon Nieznański na swoim twitterowym profilu przypomniał nieco o istnieniu byłego ugrupowania postaci takich jak Janusz Korwin Mikke czy Stanisław Michalkiewicz. Unia Polityki Realnej postanowiła poprzeć w prezydenckim wyścigu Andrzeja Dudę.

Twitter

CZYTAJ TAKŻE: Bąkiewicz i Bosak nie zagłosują na Trzaskowskiego.

Dodano w Bez kategorii
Kolejne złoże gazu ziemnego odkryte w Polsce

/ fot.: PGNiG

Rosyjski koncern Gazprom poinformował, że przekazał polskiej spółce PGNiG 1,5 mld USD. Nadpłaty za gaz, dostarczany po 1 listopada 2014 roku. Zwrot tej kwoty nakazał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie.

30 marca polski koncern wygrał w arbitrażu spór z rosyjskim Gazpromem. Spór dotyczył ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Na podstawie wyroku trybunału w Sztokholmiezostanie naliczona kwota zwrotu od 1 listopada 2014 r. Polski gigant energetyczny obliczył, że ma odzyskać od Gazpromu ponad w 6 mld zł nadpłaty. Zapowiedział natychmiastowe podjęcie działań, aby te pieniądze odzyskać.

Zmiany w kontrakcje jamalskim

Strony sprawy zobowiązane są do wykonania decyzji arbitrażu i wypełniania decyzji przez niego zarządzonych. Spór między PGNiG i Gazpromem dotyczył sposobu ustalania ceny gazu dostarczanego na podstawie kontraktu jamalskiego. Podpisany w 1996 r. kontrakt był kilkukrotnie zmieniany.

Obowiązująca formuła cenowa powodowała, że polska grupa płaciła znacznie więcej niż obowiązująca cena rynkowych, dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w kontrakcie możliwości renegocjacji. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w 2015 r. Polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie i złożyła pozew przeciw Gazpromowi.

W połowie czerwca 2020 PGNiG poinformowało, że zawarło z Gazpromem aneks do kontraktu jamalskiego, w którym m.in. uzgodniono, że 1 lipca br. rosyjski koncern zwróci kwotę około 1,5 mld USD. W aneksie strony potwierdziły zasady stosowania formuły cenowej zakupu gazu, dostarczanego w ramach kontraktu jamalskiego.

Na początku czerwca Gazprom złożył skargę na wyrok arbitrażu do Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie, domagając się w niej uchylenia wyroku z 30 marca.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że złoży prezydencki projekt zmiany prawa oświatowego. Zgodnie z jego zapisami działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrekcji szkoły, ale także zgody rodziców.

Urzędujący prezydent przypomniał na konferencji, że niedawno podpisał Kartę Rodziny. Jak mówił, jest tam mowa m.in. o prawie rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

“Czas najwyższy, by w naszym systemie prawnym, zgodnie z oczekiwaniami rodziców, wreszcie to prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami było realizowane” – zaznaczył Duda.

Na konferencji prezydent mówił również o edukacji domowej, która odbywała się w praktyce w ostatnim czasie właściwie we wszystkich domach w Polsce w związku z zamknięciem szkół.

“Uważam, że rodzice powinni mieć możliwość realizowania edukacji domowej w formie ustawowej” – oświadczył prezydent. “Kilka dni temu, już po ogłoszeniu przeze mnie Karty Rodziny, w której zresztą o edukacji domowej także jest mowa, został zgłoszony poselski projekt w tej sprawie” – zauważył.

“Rodzice wielokrotnie siedzieli przy komputerach z dziećmi, wspierali, pomagali się uczyć i realizowali z nimi dodatkowo program szkolny po to, żeby dzieci mogły skończyć ten rok szkolny bez strat” – przekonywał Duda. Jego zdaniem, taka formuła nauki sprawdziła się.

“Mam nadzieję, że oba te projekty – zarówno mój, dotyczący decyzji podejmowanej przez rodziców w sprawach edukacyjnych, programowych i organizacji, które mogą prowadzić na terenach szkół zajęcia z dziećmi (…), jak również dotyczący edukacji domowej, jak najszybciej zostaną rozpatrzone przez parlament i będziemy mieli te przepisy w naszym systemie prawnym” – podsumował prezydent

źródło: PAP/rmf24.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. togotopinfos.com

Premier Francji Edouard Philippe podał się dzisiaj do dymisji. Dotychczasowy rząd będzie pełnił swoje zadania do czasu wyłonienia nowego premiera oraz rady ministrów. Komentatorzy ujawniają, że Prezydent Emmanuel Macron pozbył się mocnego konkurenta politycznego, który zyskiwał coraz większą popularność.

Już w czwartek Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział powołanie nowego rządu na dwuletnią kadencję, do czasu nowych wyborów prezydenckich. Dziś natomiast Premier Francji Edouard Philippe podał się do dymisji zgodnie z oczekiwaniami francuskiego przywódcy oraz mediów, które spodziewały się takiego ruchu od kilku tygodni.

W ubiegłą niedzielę ustępujący premier wygrał w wyborach samorządowych. W Hawrze, gdzie kandydował na urząd mera pokonał Jean-Paula Lecoqa z Francuskiej Partii Komunistycznej z wynikiem 58,8 procent głosów. Urzędu tego nie może objąć dopóki piastuje stanowisko państwowe.

Zobacz także: Żołnierz zatrzymany za wtargnięcie na posesję premiera Kanady

“Premier ma obecnie dużo większe poparcie w sondażach niż prezydent. Uważany za stabilnego i uczciwego, Philippe jest silny politycznie, był silny podczas kryzysu wywołanego pandemią, przez co trudno będzie go zastąpić na stanowisku, o czym od tygodni się spekuluje, zauważając napięcia między szefem rządu a prezydentem” – skomentował sytuację polityczną w kraju politolog prof. Luc Rouban z Narodowego Centrum Badań Naukowych – CRNS.

Zdaniem ekspertów francuski przywódca Emmanuel Macron tym sposobem pozbył się jednego z najgroźniejszych konkurentów politycznych przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w 2022 roku. Prezydent Francji chciałby zostać na swoim stanowisku i dalej rządzić swoim krajem.

Komentatorzy oceniają, że obecnie silną pozycję w oczach prezydenta i szansę na pozostanie w rządzie mają: minister obrony Florence Parly, minister ds. równouprawnienia Marlene Schiappa oraz minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire.

polsatnews.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @Wikipedia

Dziś przed budynkiem PGE w Bełchatowie górnicy będą protestować przeciwko rządowym działaniom. Pracownicy kopalń na Śląsku oczekują nowego miejsca pracy w postaci nowej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Złoczewie. Już wkrótce stracą oni pracę w bełchatowskiej kopalni, której kończą się złoża.

Górnicy z Bełchatowa planują szereg protestów rozpoczynając od siedziby PGE na Śląsku. W piątek w pod bełchatowską placówką nadzorującą pracę kopalń oraz elektrowni w tym regionie zaprotestują wraz ze związkowcami. Następnie chcą udać się do Warszawy, aby zaprotestować przeciwko działaniom podejmowanych przez Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina.

Zobacz także: Komisja Europejska wszczyna procedurę wobec Polski. Chodzi o niezależność szefa UKE

Celem ich protestów jest wymuszenie na rządzie budowy nowej kopalni odkrywkowej w Złoczewie, która zapewni im stałą pracę. Pracownicy bełchatowskiej kopalni zdają sobie sprawę, że wkrótce mogą stracić pracę poprzez wyczerpanie się złóż węgla brunatnego w ich dotychczasowym miejscu. Większość bełchatowskich bloków ma zostać zamknięta w latach 30.

Związkowcy podnoszą, że przeciągają się procedury pozyskiwania koncesji na wydobycie surowca z odkrywki Złoczew, ale też nowej koncesji dla kopalni Turów, która umożliwi funkcjonowanie tego zakładu aż do 2044 r. Górnicy zarzucają też władzom spółki pozorowany dialog społeczny i są zaniepokojeni doniesieniami o planach wyłączenia z koncernów energetycznych aktywów węglowych.

“Brak uzyskania koncesji oznacza całkowite załamanie rynku pracy, a tym samym głębokie i dramatyczne w skutkach zmiany społeczne” – napisali rozżaleni górnicy w liście do Premiera Morawieckiego.

Z kolei zarząd państwowej spółki energetycznej zapewnia, że prowadzone są rozmowy do uzyskania zgody na budowę nowej kopalni – “Jej realizacja zależeć będzie w głównej mierze od otoczenia regulacyjnego w kraju i Unii Europejskiej. Projekt Złoczew jest analizowany z perspektywy obaw i nadziei społecznych, z perspektywy potencjalnych korzyści ekonomicznych i strat oraz z perspektywy bezpieczeństwa i stabilności energetycznej Polski” – powiedziała Iwona Paziak z biura prasowego PGE GiEK.

rzeczpospolita

Dodano w Bez kategorii
ABW

/ abw.gov.pl

Dziś rano doszło do zatrzymania czterech członków rodziny za oszustwa podatkowe. ABW przedstawiło aresztowanym odpowiednie zarzuty za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Czterech członków rodziny zostało dziś zatrzymanych przez funkcjonariuszy ABW pod zarzutem wyłudzenia od Skarbu Państwa 26 milionów złotych. Trzech aresztowanych zajmowało się organizowaniem fikcyjnego transportu towarów z Polski do innych krajów Unii Europejskiej. Tworzyli oni fałszywe dokumenty transportowe, za pomocą których uzyskiwano zwroty podatku VAT z firm objętych śledztwem.

Zobacz także: Były kanclerz Niemiec: europejskie sankcje wobec USA

Czwarta osoba podejrzana odpowiedzialna była za tworzenie tzw. firm słupów, które pomagały w prowadzeniu procederu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego postawiło czwórce przestępców zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz zarzucono im przestępstwa skarbowe związane z narażeniem na uszczuplenie podatku VAT. Za to grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Zatrzymania to efekt sprawy toczonej przeciwko Marcinowi K., byłemu naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu. Śledztwo przeciwko osobom powiązanym ze sprawą prowadzi katowicka delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

wp

Dodano w Bez kategorii