Papież Franciszek zareagował na ostatnie wydarzenia z Turcji. Prezydent Recep Erdogan zdecydował się po kilkudziesięciu latach włączyć do islamskiego użytku historyczny kościół Hagia Sophia, który blisko 500 lat temu został przemianowany na meczet. Głowa Kościoła Katolickiego nie jest zadowolona z takiego ruchu tureckiego prezydenta.

W latach 532-537 roku lokalny Kościół wybudował świątynię Hagia Sophia, która została nazwana kościołem Mądrości Bożej. Była uważana za najwspanialszy obiekt architektury i budownictwa w pierwszym tysiącleciu. Niestety działalność chrześcijan na terenie Turcji upadła wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego i zdobycia Stambułu przez Turków.

Zobacz także: Nergal kolejny raz stanie przed Sądem. Chodzi o znieważenie symboli narodowych oraz religijnych

Stało się to w roku 1453 i wówczas obecne władze wyznania muzułmańskiego wynieśli z świątyni drogocenne przedmioty, które nadawały jej chrześcijański charakter. Budowla została przemieniona na meczet oraz dodano funkcjonujące do dziś charakterystyczne cztery wieże służące do wzywania islamskich wyznawców do modlitwy.

W 1935 roku na polecenie pierwszego prezydenta Turcji Mustafy Kemala Ataturka świątynia została zdegradowana do zwykłego budynku oraz przemianowano ją na muzeum. Stała się ona tym samym punktem odwiedzin zarówno dla muzułmanów jak i chrześcijan.

Niestety dorobek pierwszego świeckiego prezydenta Turcji zaprzepaścił obecny. Recep Erdogan zdecydował się przywrócić budynkowi statut czynnego meczetu. To wywołało na świecie falę kontrowersji.

Na te wydarzenia postanowił zareagował Papież Franciszek, który powiedział w niedzielę – “Morze przenosi mnie daleko, myślę o Stambule, o Hagia Sophia i jestem bardzo zasmucony” – podkreśliła Głowa Kościoła Katolickiego.

Hagia Sophia to jeden z najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie. Rocznie do świątyni przybywało około 3,7 mln turystów, aby podziwiać piękno architektury sprzed półtora tysiąca lat.

DoRzeczy/Radio Watykańskie

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay

Iran opublikował oficjalny raport dotyczący tragicznego zestrzelenia ukraińskiego samolotu pasażerskiego z 11. stycznia b.r. Winą obwiniono obsługę wyrzutni rakiet ziemia-powietrze należącej do Gwardii Rewolucyjnej. W wypadku zginęło 176 osób lecących samolotem Ukraine International Airlanes.

Jak przyznają w raporcie wykonanym przez Irańską Organizację Lotnictwa Cywilnego, ukraińska maszyna należąca do linii pasażerskich Ukraine International Airlanes obsługujący wyrzutnię rakiet SA-15 żołnierze Gwardii Rewolucyjnej źle ocenili sytuację odpalając pociski. Podkreślono, że przez błąd ludzki doprowadzono do styczniowej tragedii.

Zaznaczono również, że rakiety zostały wystrzelone dwukrotnie, wcześniej nie pytając się o zgodę dowództwa na podjecie działań. Obsługa naziemna nie mogła się także, skontaktować z centrum dowodzenia przez przesunięcie całego systemu na inną pozycję co spowodowało zakłócenia. Nie podano w raporcie przyczyny takiego przestawienia systemu rakietowego.

Zobacz także: Przejechał po tęczowym przejściu dla pieszych! Policja ściga go za „gest nienawiści”

Sprzęt pochodzi z Rosji, który został zakupiony przez irańskie wojsko w 2007 roku. System Tor-M1 został sprzedany Iranowi za 700 mln dolarów w postaci 29 sztuk tych wyrzutni.

“W momencie odpalenia pierwszego pocisku samolot leciał na normalnej wysokości i po normalnej trajektorii” – czytamy w raporcie, który wyklucza nieprzewidziane zachowanie samolotu pasażerskiego.

Jeszcze w czerwcu irańskie służby zatrzymały sześć podejrzanych osób, które obsługiwały w tamtym momencie sprzęt. Zwolniono później za kaucją trzy osoby.

Boeing 737-800 linii Ukraine International Airlines, wykonujący lot z Teheranu do Kijowa, został 8 stycznia zestrzelony w okolicach Teheranu. Zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców (dwoje pasażerów i dziewięcioro członków załogi), a także obywatele Szwecji, Afganistanu i Wielkiej Brytanii.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

/ fot. YT/@MediaNarodowe

W kolejnej części “Zagadek Historycznych” prof. Lech Wyszczelski specjalizujący się w wojnie polsko-rosyjskiej oraz historii II Wojny Światowej opowiedział o tzw. operacji kijowskiej. Poszerzył również pole widzenia na pozostałe bitwy, które miały miejsce w trakcie wojny z bolszewikami z 1920 roku.

Wyjaśnił przyczyny niepowodzenia zamysłu Marszałka Józefa Piłsudskiego, który zamierzał pomóc w stworzeniu państwa ukraińskiego, które byłoby swoistym buforem pomiędzy Polską, a bolszewicką Rosją. Profesor Lech Wyszczelski powołując się na dane historyczne, stwierdził że lokalna społeczność w Kijowie oraz na Ukrainie nie zaciągał się tak chętnie do swojej armii kierowanej przez Symona Petlurę. Jego zdaniem Józef Piłsudski wpadł w pułapkę zastawioną przez Rosjan, kierując znaczą część wojska polskiego na Ukrainę co umożliwiło później Rosjanom na przeprowadzenie operacji na odcinku białoruskim.

Zobacz także: Ukraińcy mordowali masowo Polaków. 77. rocznica krwawej niedzieli

Warto zaznaczyć, że wyprawa na Kijów nie była popierana przez zachodni establishment i pokazała Polskę jako agresora. To dało bolszewikom wiele argumentów do rozsiewania propagandy wśród swoich pobratymców w kraju oraz na terenach frontowych. Z tego powodu do Armii Radzieckiej zaciągali się emerytowani oficerowie, także ci niezbyt przychylni bolszewickiej władzy.

“5. lipca Piłsudski nakazał odwrót wojsk na Ukrainie i Białorusi. Poszukiwał on punktów, gdzie wojsko polskie zdołałoby przygotować się do obrony. Rosjanie oskrzydlali jednak Polaków wyprzedzając ich wcześniej i przeprowadzając udane ataki” – powiedział Wyszczelski dodając, że już wówczas Michaił Tuchaczewski i reszta bolszewików przygotowywała się do wyprawy na Warszawę.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

Państwowa Komisja Wyborcza podczas konferencji prasowej poinformowała o frekwencji na godzinę 12:00 oraz o dotychczasowym przebiegu wyborczym i sytuacji w lokalach. Ogólnopolska frekwencja na ten moment wynosi 24 procent, natomiast najchętniej oddawano głosy w województwie mazowieckim.

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak poinformował, że do godziny 12:00 zagłosowało 24,73 procent osób uprawnionych w tych wyborach prezydenckich. W drugiej turze zagłosować może około 29 milionów Polaków w kraju i zagranicą.

Zobacz także: WYBORY 2020: Dziś II tura wyborów prezydenckich. Jakie godziny otwarcia lokali? Kiedy oficjalne wyniki?

W porównaniu do pierwszej tury nastąpił wzrost o 0,7 procenta. Wówczas do godziny 12. zagłosowało 24,08 procent uprawnionych do głosowania Polaków.

Najwyższą frekwencję jak do tej pory odnotowano w województwie mazowieckim, gdzie wyniosła ona 26,92 procent, a także w woj. małopolskim – 26,53 procent i podlaskim – 26,37 procent. Natomiast najmniej odnotowano w województwie opolskim – 21,6 procent oraz lubuskim – 22,71 procent.

Podczas przebywania w lokalu obowiązują przepisy reżimu sanitarnego. Każda osoba, która chce oddać głos musi pamiętać o tym, by zachować około dwumetrowe odległości pomiędzy innymi. Wyborca musi mieć także maseczkę. Zalecane są również rękawiczki i własny długopis.

Zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez Ministerstwo Zdrowia osoby powyżej 60 lat, kobiety w ciąży, osoby z dzieckiem do 3 lat i niepełnosprawni będą obsługiwani w lokalach wyborczych w pierwszej kolejności.

wp/PKW

Dodano w Bez kategorii

Media Narodowe już kolejny raz szykują dla Państwa wieczór wyborczy. Początek w niedzielę o godzinie 20:30.

Wieczór wyborczy w Mediach Narodowych rozpocznie się pół godziny przed zakończenie ciszy wyborczej i wynikami sondażu exit poll.

Specjalnie dla naszych widzów wieczór wyborczy poprowadzi red. Agnieszka Jarczyk.

Gośćmi będą: Wojciech Sumliński, Robert Bąkiewicz, prof. Jerzy Robert Nowak, Artur Zawisza i Tomasz Kalinowski.

Wieczór wyborczy można oglądać na platformie YouTube na kanale Media Narodowe pod poniższym linkiem.

CZYTAJ TAKŻE: Francja: Chciała przyjmować imigrantów. Padła ofiarą włamania podczas relacji na żywo [+VIDEO]

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. wikipedia

Rozmiary zbrodni wołyńskich były dużo większe niż początkowo sądzono. Stało się tak dlatego, że komuniści chcieli by Polacy zapomnieli jak najszybciej, że rzeczpospolita miała całą ścianę wschodnią. Ludność z tamtych regionów nakłaniano by nie mówili całej prawdy o swoich traumatycznych przeżyciach, mówi dr Kulińska.

Minęło już sporo czasu od 1989 roku, kiedy te wszystkie sprawy powinny zostać wyciągnięte przez historyków, uczelnie na światło dzienne, gdzie powinno to zostać zrobione od razu po 89 r. Barbarzyństwo i potworności do których wtedy doszło, są w dalszym ciągu przemilczane przez Polskę. 11 lipca 1943 roku nacjonalistyczna organizacja ukraińska Stepana Bandery w sposób zaplanowany i skoordynowany ruszyła na wioski ludności polskiej. Dzisiejsza rocznica przypomina o tej zbrodni. W której morduje się każdego, kogo da się dopaść. Morduje się kobiety, dzieci, starców tylko dlatego, że są Polakami, wyjaśnia dr Kulińska.

Trzeba tutaj pamiętać, że są to morderstwa na ludności cywilnej. Jest to jedna z najstraszniejszych, najokrutniejszych rzezi w dziejach ludzkości. O której większość nie wie praktycznie nic. Władze naszego kraju nie wywiązują się z obowiązku, odkrycia przed własnymi obywatelami odkrycia prawdy o tym straszliwym ludobójstwie, tłumaczy dr Kulińska.

Ukraińcy nie przyznają się do winy

Zbrodniarz jak to zbrodniarz, chce ukryć fakt dokonania tego ludobójstwa. Wjatrowycz, który jest ukraińskim historykiem dokonywał czystek w ukraińskim instytucie pamięci narodowej na temat tej zbrodni. Usuwał on akta, teczki dotyczące tej okrutnej rzezi. Ukraiński IPN zakazał nam Polakom odkrywania, faktów na temat tamtej zbrodni. Stało się tak dlatego, że kiedy zaczynali odkrywać ludzkie kości na terenie Woli Ostrowieckiej, nie istniejącej już polskiej wsi. Okazało się, że większość ze szczątków tam znalezionych to szczątki i kości małych dzieci oraz kobiet, ocenia dr Kulińska.

Sam Wjatrowycz był człowiekiem bardzo niewiarygodnym i nieuczciwym. Anton Drobowycz który zastąpił Wjatrowycza również jest człowiekiem niewiarygodnym ponieważ twierdzi on, że mówienie o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez Ukraińców “jest nieporozumieniem”. Jest to rzeczą wstrząsającą, ponieważ bagatelizuje całą sprawę, jak również zaprzecza faktom historycznym. Ukraińcy oczywiście nie przyznają się do tej zbrodni, wyjaśnia dr Kulińska.

YOUTUBE.COM

Dodano w Bez kategorii

Redaktor Anna Mandrela w programie Kościół Naród Państwo, przedstawiła sprawę wokalisty zespołu Behemoth: Adama Darskiego. Nergal po raz kolejny stanął przed sądem, jest oskarżony o znieważenie symboli religijnych.

Adam Darski znany inaczej jako Nergal z zespołu Behemoth, kolejny raz stanął przed obliczem Sądu. Został oskarżony o znieważenie godła państwowego oraz symboli religijnych. Oskarżony nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Jak tłumaczy, jego celem było rozbawienie pewnego środowiska kobiet, z okazji dnia kobiet. Darski twierdzi, że jako artysta, powinien mieć prawo do wyrażania swojej opinii. Uznał Państwo Polskie za kraj nietolerancyjny, uniemożliwiający swobodne poruszanie kwestii światopoglądowych.

Zobacz także: Janusz Korwin-Mikke ujawnia skandal: „Są siły w Pis’ie chcące przegranej JE Andrzeja Dudy” [WIDEO]

“Czuję się zaszczuty, czuję się atakowany przez polityków, którzy chcą zbić kapitał na mojej osobie”- przyznał oskarżony. Twierdzi on, że rodzaj muzyki jaki prezentuje jest od samego początku kontrowersyjny pod względem religijnym. On jako artysta powinien mieć możliwość wyrażania swojej sztuki. Jak sam przyznał: “W moich dziełach, informuję o możliwości urażenia uczuć religijnych. Jak ktoś niechce, nie musi tego słuchać, oglądać”. Zapraszamy do obejrzenia całości programu.

Dodano w Bez kategorii

Gościem telewizji wRealu24 był Janusz Korwin-Mikke. Tematem rozmowy była aktualna sytuacja polityczna w kraju. Poseł Konfederacji podkreślił stanowisko jakie przyjęła formacja, polegające na neutralności wobec poparcia kandydatów w drugiej turze wyborów.

“Jestem dumny, że Konfederacja nie dała się kupić, mieliśmy wiele propozycji”- Powiedział Mikke. Poseł stwierdził, że w przybliżeniu 40% elektoratu Bosaka nie pójdzie zagłosować, lub odda nieważny głos. Jeśli chodzi o reszte: “Podejrzewam, że po ok. 30% wyborców wybierze Dude oraz Trzaskowskiego”. Korwin zwrócił uwagę na sprawę ułaskawienia pedofila przez JE Andrzeja Dudę. Poseł stwierdził, że prezydent mógł go ułaskawić po wyborach aby nie tracić cennych procentów w 2 turze wyborów. Reasumując stwierdził, że w samym PiS’ie są siły chcące pozbawienia piastowania urzędu przez obecnego prezydenta.

Zobacz także: WYBORY 2020: Dziś II tura wyborów prezydenckich. Jakie godziny otwarcia lokali? Kiedy oficjalne wyniki?

Czy Kaczyński chce by Duda przegrał?

Według posła, Kaczyński mógłby chcieć przegranej Andrzeja Dudy z dwóch powodów. Pierwszym powodem miałaby być destabilizacja oraz rozpad PiSu z powodu braku mobilizacji do walki z prezydentem. Drugi powód miałby być ciekawszy, ponieważ chodzą słuchy, że JE Duda jest skonfliktowany z rządem. “Siły w Pis’ie chcące przegranej obecnego prezydenta, obawiają się, że ewentualna wygrana Dudy oznacza mszczenie się na tle narastającego konfilktu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy”- powiedział Mikke. Całość wywiadu poniżej.

Zobacz także: Francja: Chciała przyjmować imigrantów. Padła ofiarą włamania podczas relacji na żywo [+VIDEO]

Dodano w Bez kategorii

Dziś II tura wyborów prezydenckich. Polacy wybiorą dziś głowę państwa. Lokale wyborcze w całym kraju czynne będą od godziny 7.00 do godziny 21:00. W pierwszej turze wyborów po godzinie 21 mogli zagłosować tylko ci wyborcy, którzy przybyli do lokalu przed godziną zakończenia głosowania.  

Wybory 2020. Godziny otwarcia lokali wyborczych

Na statkach morskich i w lokalach za granicą głosowanie odbywa się między godziną 7:00 a 21:00 czasu miejscowego w dniu głosowania. Jeżeli głosowanie miałoby być zakończone 13 lipca, wybory zostaną przeprowadzone dzień przed ustalonym terminem (11 lipca).

Cisza wyborcza rozpoczęła się o północy z piątku na sobotę, czyli 24 godziny przed dniem głosowania. Cisza wyborcza trwa do zakończenia drugiej tury wyborów. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godzinie 21.

Kiedy poznamy oficjalne wyniki drugiej tury? 

Wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich 2020 według sondażu exit poll dla TVP, TVN i Polsatu poznamy w niedzielę o godzinie 21.  

Kiedy poznamy oficjalne wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich? PKW na piątkowej konferencji prasowej poinformowała, że wyniki wyborów zostaną ogłoszone najprawdopodobniej w poniedziałek wieczorem. Wersja pesymistyczna to wtorek, godzina 23. 

“Zakładając scenariusz optymistyczny oficjalne wyniki wyborów prezydenckich poznamy w poniedziałek wieczorem, może w nocy z poniedziałku na wtorek. W wersji pesymistycznej będzie to wtorek godz. 23” – poinformowali przedstawiciele PKW.

Głosujemy zaznaczając na karcie jeden znak X, w jednej kratce przy nazwisku jednego z dwóch kandydatów.

Dodano w Bez kategorii

Lewicowa radna z imigranckiego miasteczka pod Paryżem padła ofiarą włamania. Nie byłoby w tym nic niezwykłego w tym miejscu, lecz wszystko miało miejsce podczas audycji na żywo.

Najwa El Haïte bo tak nazywa się socjalistyczna radna z podparyskiego miasteczka Evry padła ofiarą włamania na żywo przed kamerą. Złodziej wyłamał jej drzwi młotem, ukradł laptopa i torebkę.

CZYTAJ TAKŻE: Kolonko powołuje „Stany Zjednoczone Polski”. Kolejny odlot byłego dziennikarza TVN

Co lepsze tematem audycji na żywo była pobłażliwość francuskiego wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ TAKŻE: „Autonomiści” maszerują na Śląsku. Chcą oderwać się od Polski. Pomoże im w tym UE?

Początek poniższego nagrania ukazuje moment włamu do jej mieszkania.

Dodano w Bez kategorii