/ Fot. Wikipedia

Grzegorz Braun był gościem kolejnego wydania”Mediów Narodowych”. Agnieszka Jarczyk dopytywała posła Konfederacji o sprawę wolności słowa, ustawy zakazującej hodowli zwierząt futerkowych, a także projekt wprowadzający pełną bezkarność urzędników finansowanych z publicznych pieniędzy. Lider Korony artykułował, iż rzeczony tydzień będzie niezwykle istotny, gdyż w harmonogramie widnieje plan debatowania nad kilkoma projektami dotyczącymi m.in. zakazu hodowli zwierząt futerkowych i zapewnienia braku odpowiedzialność urzędnikom działającym w”społecznym interesie”.

Grzegorz Braun odpowiedział na kilka ważkich pytań tyczących się wolności słowa, hodowli zwierząt futerkowych czy zniesienia urzędniczej odpowiedzialności.

Braun krytykuje zakaz hodowli zwierząt futerkowych”Zachowajmy jakieś granice”

Agnieszka Jarczyk pytała swojego gościa o kwestię “zbanowania” kanału”wRealu24″:- To kolejny zamach na wolność słowa. Władza jest bierna wobec podobnych wydarzeń. Konfederacja ujmie się za wszystkimi, którym wolność słowa jest zabierana i reglamentowana. W dzisiejszych czasach wszystkie kanały o profilu konserwatywnym tudzież tradycyjnym są skrzętnie atakowane przez postępowe lobby. Każdy chcący awansować na najwyższe szczeble władzy państwowej, jest zobligowany do tolerowania wielu urojeń takich jak:socjalizm czy modernizm-akcentował Braun.

Poseł Konfederacji podkreślił, że w tym tygodniu w Sejmie procedowane będą niezwykle ważkie dla milionów Polaków kwestie:- Zachowajmy zdrowy rozsądek w kontekście zwierząt futerkowych.Winniśmy rzeczone stworzenia Boże traktować z należytym szacunkiem i delikatnością. Zostańmy jednak przy pewnej gradacji. To człowiek jest koroną stworzenia. Skandaliczna wydaje się także ustawa determinująca zniesienie odpowiedzialności publicznych urzędników, którzy będą mieli możność podejmowania dowolnych inicjatyw w subiektywnie rozumianym”interesie społecznym”. Wszelkie straszenie ludzi, podtrzymywanie paniki i paranoi związanej z COVID-19 będzie bezkarne. Podejmiemy rozmowy z posłami Zjednoczonej Prawicy, aby ten pomysł wybić im z głowy-zadeklarował.

Cały materiał dostępny na kanale”Media Narodowe”

Czytaj także: Pełne oskładkowanie umów zlecenia?

Czytaj także: Poznań siedzibą przyszłego sztabu armii amerykańskiej

Zobacz także: Polska przyjęła grupę emigrantów z Białorusi

Dodano w Bez kategorii

PIS powraca do forowanego wcześniej pomysłu, oskładkowania umów zlecenia. Zmiany nie dotkną natomiast umów o dzieło. Nowe rozwiązania mają posłużyć uporządkowaniu kwestii umów cywilnoprawnych. Wdrożeniem nowych zasad miałoby się zająć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Rząd Zjednoczonej Prawicy powraca do kontrowersyjnej idei oskładkowania umów zlecenia.

Wcześniejsze próby wprowadzenia rzeczonych zmian spełzły na niczym. To już trzecie podejście rządu Zjednoczonej Prawicy. Oficjalnym powodem tegoż projektu, jest możliwość unikania składek na ubezpieczenia społeczne, w wypadku gdy dana jednostka pracuje na wielu umowach zlecenia. Zmiany obejmą blisko milion pracujących.

Nowe rozporządzenia niosą ze sobą negatywne skutki dla większości pracujących, którzy będą zobligowani do uiszczenia większej kwoty pieniężnej na ubezpieczenia społeczne, a ich pensja na rękę nieco się obniży.

Co warte odnotowania od umów o dzieło odciąga się jedynie podatek dochodowy. W kontekście tych pierwszych rząd zachowuje bierną postawę natomiast umowy zlecenia miałby zostać przymusowo oskładkowane. Wprowadzeniu składek od umów o dzieło sprzeciwia się Ministerstwo Kultury, ponieważ większość artystów korzysta właśnie z takich rozwiązań.

Do tej pory tylko jedna umowa zlecenie jest przymusowo oskładkowana. Osoby pracujące na większej ilości takich umów, mają możliwość opłacenia składek z jednej z nich. Teraz od każdego podobnego kontraktu będzie trzeba odciągnąć odpowiednią sumę. Co warte odnotowania przymus składkowy dotyczyć będzie także całości zarobków.

Według wyliczeń pracownicy na umowach zlecenia stracą przy każdym zarobionym tysiącu, aż 96 zł, w stosunku do poprzedniego stanu. Prominentni politycy artykułują, iż pomysł nie został przez nich odrzucony, ale jedynie odłożony w czasie. Powód zwłoki ma stanowić rekonstrukcja rządu oraz kryzys związany z pandemią COVID-19.

Money.pl

Czytaj także: Sachajko: Powinniśmy wejść w koalicję z PIS, aby spełniać swoje postulaty

Czytaj także: Poznań siedzibą przyszłego sztabu armii amerykańskiej

Zobacz także: Tomasz Grodzki krytycznie o rekonstrukcji rządu

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @RotyMarszuNiepodległosci

W rocznicę napaści stalinowskiej Rosji Roty Niepodległości organizują pikietę pod ambasadą Federacji Rosyjskiej. Organizatorzy wzywają stronę rosyjską do wzięcia odpowiedzialności za II wojnę światową jako prawny kontynuator ZSRR.

Pikieta Rot Niepodległości pod hasłem “Agresja nie wyzwolenie” odbędzie się 17. września w 81. rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę. Miało to swój związek z podpisaną wcześniej deklaracją dwóch ministrów spraw zagranicznych III Rzeszy oraz ZSRR, czyli Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa. Pakt ten zawarty w nocy z 23 na 24 sierpnia spowodował wybuch II wojny światowej i rozbiór Polski poddając rodaków na sześć lat niewoli.

Zobacz także: Powtórka z historii? Polska przyjęła pierwszą grupę imigrantów z Białorusi

“Akt podpisania paktu z Niemcami i atak na nasz kraj czyni związek Radziecki równie winnym wybuchu II Wojny Światowej oraz wszelkich jego następstw” – piszą organizatorzy w zaproszeniu na wydarzenie.

Przedstawiciele manifestacji podają, że Federacja Rosyjska jako prawny kontynuator Związku Radzieckiego musi wziąć odpowiedzialność za wybuch światowego konfliktu – “Federacja Rosyjska, uznając się za prawnego kontynuatora ZSRR, wzięła na siebie odpowiedzialność za tamte wydarzenia. Od samego początku jednak skupiała się na kłamstwie historycznym, nie uznając swojej winy w wybuchu światowego konfliktu, a wręcz obarcza II RP o wybuch Wojny” – czytamy w komunikacie.

Pikieta Rot Niepodległości odbędzie się 17. września pod ambasadą rosyjską przy ulicy Belwederskiej 49 w Warszawie. Początek manifestacji zaplanowano na godzinę 18.

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

Poseł PSL-Kukiz15 Jarosław Sachajko był gościem w Poranku RMF FM. W rozmowie z redaktorem Robertem Mazurkiem wyjawił, iż aby spełnić postulatu swojego ugrupowania należałoby wejść w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością. Koalicja Polska negocjowała z partią rządzącą wejście w współpracę.

Jeden z ważniejszych polityków formacji Kukiz’15, poseł Jarosław Sachajko rozmawiał dzisiaj z redaktorem Robertem Mazurkiem w Poranku RMF FM, gdzie wypowiedział się na temat potencjalnych rozmów pomiędzy Koalicji Polskiej, a Prawem i Sprawiedliwością. Jego zdaniem decyzja należy do Pawła Kukiza oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza – “Liderzy powinni się spotkać z PiS i ustalić, czy jest możliwość współpracy” – powiedział.

Zobacz także: Stanisław Karczewski krytycznie o dostępności szczepionek na grypę:”Sam nie kupiłem od razu”

Polityk Koalicji Polskiej stwierdził jednocześnie, że przekazane przez obóz rządzący oferty są mało interesujące dla niego oraz Pawła Kukiza – “Propozycja wejścia do rządu jest nie do zaakceptowania dla mnie i dla Pawła Kukiza” – ocenił Sachajko.

W dalszym ciągu rozmowy wyjawił, że oferty były do niego skierowane przez pośredników i obejmowały one funkcje wiceministra, lecz nie daje to możliwości wpływania na decyzje rządu – “Oferta wejścia do rządu i bycia wiceministrem za pensję kierownika supermarketu nie jest czymś, co odpowiada Pawłowi Kukizowi czy mnie, czy innym politykom Koalicji Polskiej. My chcemy załatwiać sprawy polskie” – przyznał polityk Kukiz’15.

“Jestem przeciwko ustawie o ochronie zwierząt”

Jarosław Sachajko odniósł się również do propozycji Prawa i Sprawiedliwości oraz jej lidera Jarosława Kaczyńskiego, który chce zlikwidować z rynku hodowlę norek, przeznaczonych do produkcji futra. Jego zdaniem spowodowałoby to wzrost cen za produkty mięsne.

“Dzisiaj zagłosowałbym przeciwko nowej ustawie o ochronie zwierząt. Likwidacja ferm norek w Polsce wiąże się od razu z wyższymi o 20 proc. cenami wędlin” – uzasadniał gość Poranka RMF FM.

Jak wyjaśnił norki regulują w Polsce poziom odpadów mięsnych. Dzięki spożywaniu pozostałości po produkcji wędlin oraz innych wyrobów mięsnych Polska oszczędza w ten sposób około miliard złotych rocznie – “Jest ich naprawdę gigantyczna ilość, około miliarda złotych oszczędzamy jako państwo dzięki temu że je mamy” – podkreślił.

rmf24

Dodano w Bez kategorii

Amerykanie wybrali siedzibę dla sztabu V Korpusu Armii USA. W przyszłości będzie nim Poznań, gdzie ulokowanych zostanie grupa ponad sześciuset amerykańskich żołnierzy. Ambasador Stanów Zjednoczonych Georgetta Mosbacher poinformowała, iż korpus przyleci do Polski w okolicach października.

Amerykańska ambasador Georgetta Mosbacher za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała o oficjalnej decyzji Waszyngtonu w sprawie siedziby sztabu żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych. Uzgodniono, że głównym ośrodkiem V Korpusu Armii USA zostanie Poznań.

“To już oficjalne – Poznań został wybrany na siedzibę wysuniętego stanowiska dowodzenia V Korpusu US Army. Nie zwalniamy tempa – to bardzo ważny krok w naszej współpracy wojskowej! Wspólnie wzmocnimy bezpieczeństwo Polski i regionu” – napisała Mosbacher.

Zobacz także: Zakaz publikacji nt. Bońka. Jest uzasadnienie decyzji sądu

W nowej siedzibie zostanie ulokowanych 635 amerykańskich żołnierzy, którzy wesprą obecne siły NATO przebywające rotacyjnie w Polsce. Pierwsza grupa ma przylecieć do Polski w okolicach października bieżącego roku.

“Mamy bardzo dobrą relację z naszymi polskimi sojusznikami i doceniamy ich zaangażowanie w pomoc naszym żołnierzom. Ustanawiając siedzibę V Korpusu US Army w Poznaniu, mamy nadzieję na dalsze wzmacnianie naszej współpracy” – powiedział dowódca korpusu gen. John S. Kolasheski.

Do najważniejszych działań sztabu V Korpusu Armii USA w Poznaniu będzie będzie należało planowanie operacyjne, dowodzenie misją i kontrola nad siłami rotacyjnymi armii amerykańskiej w Europie.

wp

Dodano w Bez kategorii

Minister Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau poinformował na antenie TVP Info, iż Polska przyjęła grupę ponad stu imigrantów uciekających z Białorusi. Mają to być ofiary pobić, tortur oraz osoby potrzebujące pilnej diagnostyki medycznej po demonstracjach u naszego wschodniego sąsiada. Kilka lat temu po rewolucji na Ukrainie, nasz kraj przyjął miliony imigrantów z tego państwa.

Podczas wczorajszego wywiadu Ministra Spraw Zagranicznych w TVP Info, z ust państwowego urzędnika padła informacja, iż Polska przyjęła grupę ponad stu osób uciekających z Białorusi, będącymi ofiarami akcji protestacyjnych. Mają one potrzebować pilnej opieki medycznej oraz opieki społecznej.

“Odsłuch jest taki, że rzeczywiście przyjęliśmy już sto kilkadziesiąt osób w Polsce, takich, które były ofiarami na Białorusi – tortur, pobić, wymagali diagnostyki, leczenia, rekonwalescencji” – odpowiedział Zbigniew Rau na pytanie o pierwsze skutki deklaracji Premiera Mateusza Morawieckiego.

Zobacz także: Cichanouska i Morawiecki wspólnie o wartościach demokracji

Program wsparcia dla Białorusinów zdaniem polskiego rządu ma przyciągnąć do naszego kraju studentów, pracowników naukowych, którzy ze względu na rzekomą represję polityczną u naszego wschodniego sąsiada potrzebują schronienia – “To jest zespół stypendiów, grantów, po to, żeby ci, którzy są aktywnymi, politycznie zainteresowanymi obywatelami Białorusi, mogli kontynuować swoją pracę – publicystyczną, zawodową w Rzeczypospolitej Polskiej, przy założeniu, że mówimy tutaj o okresie przejściowym, bo jest naturalną rzeczą, że oni chcieliby kontynuować swoją aktywność w demokratycznej, suwerennej Białorusi” – powiedział.

Na bazie ostatnich wydarzeń na Białorusi oraz w sprawie otrucia lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego, polski minister stwierdził, że Zachodnia Europa podjęła się dywagacji nad jakością ich partnerstwa z Kremlem. W szczególności w Niemczech otwarcie dyskutuje się nad sensownością Nordstream 2.

“Wydarzenia na Białorusi i w Rosji wywołują jakże potrzebną, ale jakże spóźnioną refleksję na Zachodzie Europy, szczególnie w Niemczech, która sprowadza się do tego – jeśli władze Federacji Rosyjskiej nie są wiarygodnym partnerem w ochronie praw człowieka i demokracji, czy to na Białorusi, czy to u siebie w Rosji, to jak mogą być wiarygodnym partnerem w projekcie Nord Stream 2, jak mogą być wiarygodnym partnerem politycznym i ekonomicznym?” – zastanawiał się polski dyplomata.

14 sierpnia premier Morawiecki ogłosił program dla Białorusi, który obejmuje pomoc dla represjonowanych, ułatwienia przy wjeździe do Polski i dostępie do pracy, stypendia dla relegowanych, pomoc niezależnym mediom i polskim NGOs wspierającym społeczeństwo obywatelskie na Białorusi.

Polaków czeka powtórka z historii?

Patrząc na obecną sytuację geopolityczną na Białorusi, przypomina ona wydarzenia sprzed kilku laty, które miały miejsce na Ukrainie. Wówczas na przełomie 2013-2014 roku doszło do Euromajdanu w Kijowie. Wywrócił on wówczas tamtejszą scenę polityczną oraz wywołał w późniejszym etapie konflikt pomiędzy naszym wschodnim sąsiadem, a Federacją Rosyjską.

Wojna pomiędzy tymi krajami doprowadziła do fali emigracji Ukraińskiej ludności w kierunku Zachodniej Europy, zwłaszcza skupiającej się w milionach imigrantów osiedlających się w Polsce oraz pracującej okresowo w naszym państwie.

Podobny scenariusz może czekać i tym razem. Fala protestów w Mińsku wywołuje na nowo falę imigracji tym razem ze strony Białorusi. Polski rząd Prawa i Sprawiedliwości jest w podobnym stopniu otwarty na przyjmowanie grupy ludzi z tego regionu, tak jak miało to miejsce w przypadku Ukrainy. Należy, więc spodziewać się podobnych skutków polskiej dyplomacji.

onet/tvp.info

Dodano w Bez kategorii

Trwa rekonstrukcja rządu. Jej efekty poznamy w ciągu kilku najbliższych dni. Dziś rzecznik klubu Prawa i Sprawiedliwości wicemarszałek Ryszard Terlecki artykułował, iż koalicyjne negocjacje zmierzają do szczęśliwego finału. Rekonstrukcja jest ostatnio głównym tematem opinii publicznej. Do mediów przebijają się strzępki informacji dotyczące rezultatów rozmów”za zamkniętymi drzwiami”. Politycy obozu Zjednoczonej Prawicy zaznaczają, że wewnątrz partyjne dysputy przybierają niekiedy ostry ton, ale ich zwieńczenie oparte będzie na wzajemnym konsensusie. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki skrytykował natomiast sposób przeprowadzania rzeczonej rekonstrukcji.

Tomasz Grodzki skrytykował rekonstrukcję rządu Zjednoczonej Prawicy.

Grodzki krytycznie o rekonstrukcji rządu

W czwartek liderzy koalicyjnych ugrupowań spotkali się przy ulicy Nowogrodzkiej. Prezes PIS-u Jarosław Kaczyński, Premier Mateusz Morawiecki, lider Porozumienia Jarosław Gowin oraz przewodniczący Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro dyskutowali o nowej umowie koalicyjnej oraz rekonstrukcji rządu. Warto nadmienić, iż czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy spotkali się w tym miesiącu aż trzykrotnie.

Wciąż czekamy na rozstrzygnięcie rozmów dotyczących nowej umowy koalicyjnej oraz rekonstrukcji rządu. Zapowiedziane” wietrzenie gabinetów” rozpoczęło się za sprawą Jacka Czaputowicza oraz Łukasza Szumowskiego, którzy zrezygnowali z pełnionych przez siebie funkcji. Rekonstrukcja będzie bazowała nie tylko na roszadach kadrowych, ale także na zmianach o charakterze strukturalnym. Zmniejszona zostanie liczba ministerstw, która w Polsce sięgnęła niebotycznych wręcz rozmiarów.

Do całego zagadnienia odniósł się Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Prominentny polityk Platformy Obywatelskiej zaakcentował, iż trwająca rekonstrukcja zaczyna przypominać yeti:-Ta rekonstrukcja rządu zaczyna powoli przypominać yeti. Wszyscy o nim mówią, ale nikt go nie widział. Pożyjemy, zobaczymy. Jako patriota naszej ojczyzny wierzę, że partia rządząca będzie się kierowała tym, żeby po rekonstrukcji rząd był sprawniejszy i lepiej prowadził Rzeczpospolitą-podkreślił Grodzki.

Gazeta.pl

Czytaj także:Michnik uczy w szkołach co jest antysemityzmem

Czytaj także: Biedroń o marihuanie leczniczej:”Może warto to jakoś ogarnąć?”

Zobacz także: Parlament Europejski znów uderzy w polską suwerenność?

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Gościem programu”Newsroom” Wirtualnej Polski był senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski. Polityk, a zarazem doświadczony lekarz odpowiedział na nurtujące pytania dotyczące szczepionek na grypę. Potwierdził, iż ich liczba jest wciąż za mała. Dodał ponadto, że sam musiał czekać na jej zaaplikowanie.

Stanisław Karczewski w programie Wirtualnej Polski odniósł się do kwestii ilości szczepionek na grypę.

Karczewski:”Sam miałem problem ze szczepionką”

Redaktor Wirtualnej Polski dopytywała Stanisława Karczewskiego o kwestię dostępności szczepionek na grypę. Według wstępnych szacunków Ministerstwo Zdrowia zakupiło ich ledwie 2 mln. Prowadząca powołała się na słowa jednego z profesorów, który artykułował, iż potrzeba jest aż 7 mln szczepionek:-Wiem, że są kłopoty, sam też nie kupiłem od razu szczepionki, poprosiłem o zakup i dopiero następnego dnia mogłem ją otrzymać (…). Na pewno ministerstwo i odpowiednie władze wezmą to pod uwagę i zakupią większą liczbę szczepionek, jeśli było takie zapotrzebowanie – stwierdził w programie “Newsroom” były marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Polityk zaapelował do osób, które z powodu epidemii “zamknęły się w domu”, by “z niego wyszły i kontaktowały się z innymi, zachowując wszelkie rygory”. – Na pewno widać, że ta epidemia w dalszym ciągu jest-zaakcentował polityk.

Karczewski dodał również, że Tomasz Grodzki próbuje swoimi stwierdzeniami odciągnąć uwagę od niesnasek w obozie Koalicji Obywatelskiej:-Nie ma u nas żadnego bałaganu. Proces rozmów z naszymi koalicjantami jest uporządkowany, a rząd pracuje normalnie. Potrzebne jest nowe otwarcie-stwierdził Karczewski.

Lekarz podkreślił, iż Grodzki posługuje się nieprawdziwymi stwierdzeniami. Karczewski zaznaczył, że połączenie ministerstw przy jednoczesnym zmniejszeniu ich liczby jest absolutnie trafionym pomysłem.

Wirtualna Polska

Czytaj także: Michnik uczy w szkołach co to jest antysemityzm

Czytaj także: Biden przed Trumpem!

Zobacz także: Biedroń o marihuanie leczniczej:” Może warto to jakoś ogarnąć?”

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii
Robert Biedroń

Europoseł Nowej Lewicy Robert Biedroń w szokujących słowach wypowiedział się o Zbigniewie Ziobro i jego Solidarnej Polsce.

Eurodeputowany Wiosny Robert Biedroń złożył interpelację w sprawie unijnej polityki w zakresie marihuany leczniczej. Wedle słów byłego prezydenta Słupska jest ona niespójna i nieuporządkowana. Swymi pomysłami polityk pochwalił się na Twitterowym profilu. Nie omieszkał także upublicznić całej treści oświadczenia.

Robert Biedroń wystosował interpelację w kontekście unijnej polityki dotyczącej dostępności marihuany leczniczej.

Biedroń domaga się spójnej polityki w sprawie marihuany leczniczej

Biedroń pragnie uporządkowania unijnej polityki w ujęciu dostępu do marihuany leczniczej:-Nie denerwuje Was, że w każdym kraju unijnym są inne prawa dotyczące posiadania marihuany? Może warto to w końcu jakoś ogarnąć? Napisałem więc interpelację poselską do Komisji Europejskiej. Zaczynam małymi krokami, ale skutecznymi krokami-stwierdził na Twitterze.

Wedle słów eurodeputowanego unijna polityka dotycząca marihuany leczniczej jest mocno niespójna:-Chociaż Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie zaleciła, aby związek konopny kannabidol (CBD) nie był klasyfikowany jako substancja kontrolowana, w tej chwili nie ma horyzontalnych przepisów dotyczących medycznego lub rekreacyjnego stosowania marihuany-zaakcentował polityk.

Były prezydent Słupska postanowił zawrzeć w swej interpelacji kilka pytań odnoszących się do rzeczonej kwestii:-Czy Komisja ma zamiar utrzymać ograniczenie na produkty CBD, w kontekście doniesień WHO?-dopytuje. Biedroń pochylił się także nad kwestią wyrównywania dostępu do medycznej marihuany w kontekście rocznych programów zdrowotnych Unii Europejskiej:-czy roczne programy pracy przyjmowane w ramach obecnego Programu UE w dziedzinie zdrowia uwzględniają kwestię wyrównywania poziomu w dostępie do medycznej marihuany?-zastanawiał się Biedroń.

Wprost

Czytaj także: Parlament Europejski znów uderzy w polską suwerenność?

Czytaj także: Terlecki: Zbliżamy się do optymistycznego zakończenia

Zobacz także: Jest uzasadnienie decyzji sądu w sprawie zakazu publikacji na temat Zbigniewa Bońka

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii
Ryszard Terlecki.

/ fot. Wikimedia Commons

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział po rozmowach liderów Zjednoczonej Prawicy w sprawie rekonstrukcji rządu, że “można odnieść wrażenie, że zbliżamy się do jakiegoś optymistycznego zakończenia”. Kolejna tura rozmów w przyszłym tygodniu, “pewnie” we wtorek – dodał.

W rozmowach brali udział m.in.: prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Terlecki powiedział dziennikarzom, że “kolejna runda rozmów się odbyła, następna będzie na początku przyszłego tygodnia”. – Można odnieść wrażenie, że zbliżamy się do jakiegoś optymistycznego zakończenia, ale to jeszcze musi trochę potrwać. Dopytywany, kiedy będą następne rozmowy, wyraził przypuszczenie, że “pewnie we wtorek”.

Na wtorkowej konferencji prasowej prezes PiS podkreślał, że rozmowy dotyczące rekonstrukcji nadal trwają. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że rozmowy trwają, że to są oczywiście rozmowy skomplikowane, ale jestem głęboko przekonany, że przyniosą właściwe efekty i że te zmiany, które planujemy zostaną przeprowadzone – powiedział Kaczyński.

Rekonstrukcja rządu związana jest także z nową umową koalicyjną PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, która dotyczy nie tylko kwestii obsady stanowisk, ale także spraw programowych. Dotychczasowa umowa koalicyjna obowiązywała do wyborów prezydenckich.

Prezes PiS w rozmowie z PAP na początku sierpnia zapowiedział, że rekonstrukcja rządu odbędzie się we wrześniu lub najdalej na początku października. Jak zaznaczył, plan zakłada zmniejszenie liczby resortów do 12. Według ówczesnej deklaracji Kaczyńskiego, koalicjanci z Solidarnej Polski i Porozumienia otrzymaliby po 1 tece ministerialnej.

W obecnym rządzie Mateusza Morawieckiego funkcjonuje 20 ministerstw.

Źródło: dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii