“Mój klient uważa, że dał się zwieść byłemu prezydentowi” – oświadczył Albert Watkins, adwokat mężczyzny, który znany jest jako “Szaman QAnon”. 6 stycznia w czapie z futra z rogami bizona i flagą amerykańską wymalowaną na twarzy pojawił się w Kapitolu.
32-latek mówi o sobie, że jest aktorem i piosenkarzem. 6 stycznia zwrócił uwagę mediów na całym świecie. Wówczas szedł na czele tłumu, który targnął do Kapitolu, będąc ubrany w charakterystyczne przebranie. Miał goły tors, amerykańską flagę pomalowaną na twarzy, a na głowie futrzaną czapkę z rogami bizona. Szeroko znany jest jako “Szaman QAnon”.
Po tych wydarzeniach mężczyzna został zatrzymany. Jest w areszcie, a za udział w zamieszkach grozi mu nawet 20 lat więzienia. Być może właśnie perspektywa długiej odsiadki skłoniła go do zaskakującej zmiany poglądów.
Na początku lutego Senat USA przystąpi do procedury impeachmentu byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. W przypadku, gdyby inicjatywa odniosła sukces, Trump nie mógłby już ponownie kandydować. Wydaje się, że to jest główny cel jego przeciwników.
Wśród przesłuchiwanych przez Senat osób najprawdopodobniej znajdzie się też “Szaman QAnon”. Co wniesie jego wypowiedź, dopiero się okaże. Niewątpliwie sam fakt, że twierdzi, iż dał się zwieść propagandowym wystąpieniom Donalda Trumpa wkłada dodatkowy oręż w ręce przeciwników byłego amerykańskiego prezydenta. Od początku twierdzili oni przecież, że to wypowiedzi Trumpa skłoniły tłum do rozpoczęcia zamieszek.
W sobotę 23 stycznia na antenie Mediów Narodowych zadebiutował nowy program: “Śniadanie Mediów Narodowych”. Będzie emitowany co tydzień.
“Śniadanie Mediów Narodowych” to podsumowanie tego, co działo się w mijającym tygodniu. W studiu publicyści komentują bieżące wydarzenia. Program jest emitowany w każdą sobotę o 10:30. Prowadzi redaktor Karol Plewa.
Nowy program zadebiutował na antenie Mediów Narodowych 23 stycznia. Red. Karol Plewa z zaproszonymi gośćmi porozmawiał o mijających wydarzeniach z Polski i ze świata. Gośćmi pierwszej emisji byli: Łukasz Warzecha, Natalia Ostrowska i Łukasz Pawelski. – Nie stoimy w miejscu, rozwijamy się. Także dzięki państwa płatom – podkreślił Karol Plewa.
Już jutro premiera nowego formatu "Śniadanie Mediów Narodowych". Co tydzień w soboty o 10:30 publicystyczne podsumowanie tygodnia. Oglądajcie! Zaprasza @karol_plewapic.twitter.com/qjBSC1nike
Założyciel Microsoftu, amerykański miliarder Bill Gates wspiera finansowo technologię, która potencjalnie odbijałaby światło słoneczne z ziemskiej atmosfery, wywołując efekt globalnego ochłodzenia. Na razie projekt wywołuje kontrowersje.
Przygotowany przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda Stratospheric Controlled Perturbation Experiment (SCoPEx) ma na celu zbadanie technologii polegającej na rozpylaniu do atmosfery nietoksycznego pyłu węglanu wapnia (CaCO3) – odbijającego światło słoneczne aerozolu, który może zrównoważyć skutki globalnego ocieplenia.
Nowa technologia jest nazywana też geoinżynierią słoneczną. Jej przeciwnicy uważają, że taka nauka wiąże się z nieprzewidywalnymi zagrożeniami, w tym ekstremalnymi zmianami wzorców pogodowych. Ekolodzy obawiają się, że radykalna zmiana strategii łagodzenia zmiany klimatu będzie traktowana jako zielone światło dla dalszej emisji gazów cieplarnianych przy niewielkich lub zerowych zmianach w bieżących wzorcach konsumpcji i produkcji.
SCoPEx zrobi mały krok w swoich wczesnych badaniach w czerwcu w pobliżu miasta Kiruna w Szwecji, gdzie Szwedzka Korporacja Kosmiczna zgodziła się pomóc w wystrzeleniu balonu z wyposażeniem naukowym o wysokości 20 km. Wystrzelenie nie spowoduje uwolnienia żadnych aerozoli stratosferycznych. Będzie raczej służyć jako próba manewrowania balonem i badania systemów łączności i operacyjnych. Jeśli się powiedzie, może to być krok w kierunku drugiego etapu eksperymentalnego, który uwolniłby niewielką ilość pyłu CaCO3 do atmosfery.
David Keith, profesor fizyki na Uniwersytecie Harvarda dostrzega „bardzo wiele realnych problemów” nowej technologii. Prawdą jest, że nikt nie wie, co się stanie, dopóki CaCO3 nie zostanie uwolnione, a następnie zbadane efekty. Keith i inni naukowcy SCoPEx opublikowali w 2017 roku artykuł sugerujący, że pył może w rzeczywistości uzupełniać warstwę ozonową, reagując z cząsteczkami niszczącymi ozon. „Dalsze badania nad tą i podobnymi metodami mogą doprowadzić do zmniejszenia ryzyka i poprawy skuteczności metod geoinżynierii słonecznej” – piszą autorzy artykułu.
Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży. / Fot. Pixabay
– Zaczęło do mnie docierać, co tak naprawdę zrobiłam… Że zabiłam własne dziecko. Czułam ogrom krwi na własnych rękach – mówi Sylwia Rucińska. Zapowiada powstanie fundacji, która otoczy troską kobiety po aborcji, a także te, które rozważają jej przeprowadzenie.
Patronem fundacji będzie św. o. Stanisław Papczyński – jeden z patronów wspólnoty Żołnierze Chrystusa, do której obecnie należy kobieta. – Priorytetem będą wszelkie działania pro-life, ale też zaopiekowanie się kobietami od strony duchowej, by z pomocą Boga mogły uwolnić się od syndromu poaborcyjnego – zapowiada. Fundacja otoczy troską kobiety po aborcji, a także te, które rozważają jej przeprowadzenie.
– W ciążę zaszłam w wieku 19 lat. Pokochałam to dziecko od samego początku, ale jednocześnie bardzo się bałam. Byłam młoda, dopiero po maturze. W mojej głowie pojawiła się gonitwa negatywnych myśli – mówi w wywiadzie dla portalu aleteia.pl. – Nie zrzucam teraz winy na mężczyznę, bo ta propozycja wyszła ode mnie, ale zabrakło tej męskiej siły, zapewnienia: „Jestem z tobą, kocham ciebie i nasze maleństwo. Weźmiemy ślub, tak jak planowaliśmy, wszystko będzie dobrze” – stwierdza.
– Ciąża to dla kobiety ogromne wyzwanie: nie tylko fizyczne, ale także psychiczne. Jeżeli mężczyzna nie okaże kobiecie wsparcia, nie zapewni jej poczucia bezpieczeństwa, to ona zwyczajnie będzie się bała. Będzie się czuła postawiona pod ścianą – oceniła Sylwia Rucińska. – Pamiętam, że przed samym zabiegiem – przed samym zabiciem dziecka, nazywajmy rzeczy po imieniu – bardzo płakałam, byłam cała rozdygotana. Moja dusza, poprzez sygnały z ciała, dawała mi znać, że to, co robię, jest bardzo złe. Do końca miałam nadzieję, że nastąpi coś, co spowoduje, że to się jednak nie stanie. Ale nic takiego się nie wydarzyło – relacjonuje.
“To było piekło”
– Po dwóch dniach dały o sobie znać objawy syndromu poaborcyjnego. Zaczęło do mnie docierać, co tak naprawdę zrobiłam… Że zabiłam własne dziecko. Czułam ogrom krwi na własnych rękach – ujawnia. – Z każdym dniem było coraz gorzej. Nie byłam w stanie spać, ponieważ miałam koszmary. Zaczęłam bać się ludzi, przestałam wychodzić z domu. Nie mogłam jeść, piłam tylko wodę, więc, obok depresji, w krótkim czasie pojawiła się również anoreksja. To nie było życie. To było piekło – ujawniła. – Z pomocy psychologicznej korzystałam przez 3-4 miesiące. (…) Gdy zaczęłam jakkolwiek funkcjonować, gdy u mnie było w miarę stabilnie, syndrom poaborcyjny dał o sobie znać u ojca dziecka. Stał się agresywny, pojawiły się problemy z alkoholem. On też tego nie dźwignął – podkreśliła.
– Zabicie własnego dziecka zabiło we mnie empatię. Spowodowało głęboką ranę. Ja sama przez wiele lat nie wiedziałam, co się ze mną dzieje – aż do momentu nawrócenia – powiedziała. – Chwała Panu, że nie sięgnęłam po narkotyki, alkohol czy inne używki. Bo wiele kobiet zmagających się z syndromem poaborcyjnym właśnie w ten sposób reaguje – stwierdziła.
Nowa fundacja
Sylwia Rucińska zapowiada uruchomienie nowej fundacji pro–life. – Już powstaje. Priorytetem będą wszelkie działania pro-life, ale też zaopiekowanie się kobietami od strony duchowej. Na przykład chcielibyśmy, żeby kobiety dotknięte grzechem aborcji mogły pojechać na kilkudniowe rekolekcje i z pomocą Boga uwolnić się od syndromu poaborcyjnego – mówi.
Facebook nie zgodził się na płatną promocję dotyczącego hospicjów perinatalnych wpisu o. Filipa Buczyńskiego, założyciela i prezesa Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. Administracja portalu tłumaczy, że taką decyzję podjęła “ze względu na kwestie społeczne”.
Franciszkanin w jednym ze swoich wpisów poruszył temat hospicjów perinatalnych. – Piszę to, bo słyszę masę wulgaryzmów i kłamstwo, że skazujemy kobiety bez udzielenia pomocy. A może pomagając w taki sposób ratujemy kobietę i ojca dziecka przed piekłem drogi wybaczania samemu sobie, w nadziei, że zabite dziecko i Bóg też wybaczą – wyjaśniał w umieszczonym wpisie. – Wyszedłem z propozycją wdrożenia tego modelu w całej Polsce. Chodzi o hospicjum perinatalne, opiekę stacjonarną, opiekę domową i opiekę dla osieroconych – ze wszystkimi antropologicznymi wymiarami tych działań. To naprawdę dobre rozwiązanie, które można z powodzeniem zastosować w naszym kraju – podkreślił w rozmowie z “Gościem Niedzielnym”.
Czytam różne komentarze dotyczące ogłoszenia dokumentu Trybunału Konstytucyjnego. Pojawia mi się realizowane u nas…
O. Buczyński postanowił pójść o krok dalej. Poprosił zaprzyjaźnioną firmę PR-ową, która mu pomaga w nagłaśnianiu jego inicjatyw. Firma ta chciała wykupić reklamę posta na Facebooku, jednak dostała informację, że zespół Facebooka nie wyraża na to zgody “ze względu na kwestie społeczne”.
Do zadumy…
Mistrzu, miałem sen, mogę…- zapytał uczeń
Opowiadaj – powiedział Mistrz
Czytałem ogłoszenie w prasie. Oto…
– Nie chcą w istocie promować życia po to, by wskazać kobietom, kto może im realnie pomóc. Myślę, że wolą tworzyć iluzję, że znikąd nie ma pomocy, więc trzeba dzieci po prostu abortować. Łatwiej bowiem utwierdzać kobietę w ciąży tzw. “letalnej’, że nikt jej nie pomoże, więc musi usunąć ciążę, niż wskazać ośrodki, które pomagają takim jak ona od lat – ocenił zakonnik.
Oświadczenie dla wszystkich
Szanowni państwo, chciałem, by mój wpis z wczorajszego poranka (28.01.21) dotarł do szerszej…
Mimo wszystko o. Buczyński zapowiada, że nadal będzie promował hospicja perinatalne. Pojawiają się już głosy wsparcia dla niego. – Proszę mi przesłać materiały lub linki na mój e-mail to je rozpowszechnię na różnych stronach i portalach – napisał w komentarzu pod wpisem założyciela lubelskiego hospicjum ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Pod koniec ubiegłego roku przez jakiś czas nie można było udostępniać linka do stron smsznieba.pl i zyciebezgranic.org. – Facebook blokuje „SMS z Nieba” bo jesteśmy za życiem – oceniał wówczas ks. Rafał Jarosiewicz z zarządu Fundacji SMS z Nieba. Ostatecznie Facebook wycofał blokadę.
YouTube zablokował możliwość publikacji treści na kanale PCh24TV na siedem dni. Ostrzeżenie dotyczyło nieopublikowanych treści związanych z tematyką LGBT – poinformował nadawca.
Działania internetowego giganta są kuriozalne. Jak informuje PCh24, na początku YouTube nadesłał ostrzeżenie o arbitralnej decyzji usunięcia wspomnianych treści „z powodu naruszenia wytycznych dla społeczności”. „To pierwszy raz, więc na Twoje konto nie zostaną nałożone żadne kary” – zaznaczył portal w powiadomieniu. Po kilku dniach YouTube, wbrew swoim regułom i wbrew wcześniejszym zapowiedziom, jednak zablokował kanał PCh24TV na 7 dni.
„Nie możesz przesyłać filmów, publikować postów ani publikować na żywo przez tydzień” – poinformował internetowy gigant. Kolejne ostrzeżenie miałoby skutkować blokadą na 2 tygodnie, a następne całkowitym usunięciem kanału. Biorąc pod uwagę dotychczasową niekonsekwencję YouTube, nie można wykluczyć, że za kilka dni kanał jednak zostanie usunięty.
Jak niedawno informowaliśmy, popularny na YouTube kanał pyta.pl postanowił zakończyć swoją działalność na tym portalu. Twórcy szukają nowego miejsca, gdzie mogliby bez przeszkód publikować. Decyzja twórców pyta.pl jest związana właśnie z absurdalną cenzorską polityką internetowego giganta.
Jak zauważył portal PCh24, niedawno kanał telewizji internetowej PCh24TV, której wydawcą jest Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi, świętował 100 000 subskrypcji na platformie YouTube. Jest to ciekawa zbieżność zdarzeń. W podobnej sytuacji znalazły się Media Narodowe. Niedługo po przekroczeniu 200 tys. subskrypcji YouTube odebrał kanałowi możliwość zarabiania na reklamach, co było dotychczas istotną częścią zysków. Trudno nie odnieść wrażenia, że motywy działań administratorów portalu są pozamerytoryczne.
– Po wyroku TK w sprawie aborcji zachodzi potrzeba wszczęcia kolejnej procedury wobec Polski, jeśli chodzi o nieprzestrzeganie praworządności – stwierdził europoseł Robert Biedroń.
Lewicowy deputowany po wyroku TK złożył w tej sprawie wnioski do unijnych komisarz Very Jourovej i Heleny Dalli. Jak przypominał w październiku ubiegłego roku rzecznik Komisji Europejskiej, ingerencja organów unijnych w tej sprawie byłaby złamaniem praworządności. – Zgodnie z traktatami UE nie ma kompetencji ws. prawa do aborcji. Legislacja w tym obszarze należy do państw UE – podkreślił wówczas. Z kolei Robert Biedroń przekonywał dziś wbrew faktom, że uchylenie niekonstytucyjnych przepisów aborcyjnych w Polsce miałoby być naruszeniem praworządności.
Jednak Lewica nie ogranicza się do odwoływania się do interwencji z zagranicy. – Apelujemy do wszystkich lekarzy w Polsce, aby ten pseudo-wyrok zignorować, żeby nie stosować tzw. orzeczenia, które jest prywatnym orzeczeniem, a być może politycznym statementem pani Przyłębskiej, ale na pewno nie ma nic wspólnego z ochroną praw człowieka i praw obywatelskich – powiedział Robert Biedroń. – Uruchamiamy od dzisiaj wszystkie nasze biura poselskie, zespoły prawne do tego, żeby udzielać wam pomocy prawnej w momencie, kiedy podejmiecie się niestosowania, i o to apelujemy jako Lewica, tzw. wyroku tzw. Trybunału Konstytucyjnego – dodał.
Ciekawym faktem jest, że po tylu latach zarzucania przez opozycję, że rząd w rozmaitych sprawach łamie praworządność, teraz europoseł Biedroń apeluje do lekarzy de facto o łamanie Konstytucji RP. Natomiast do unijnych komisarzy de facto apeluje o łamanie traktatów. Bardzo źle to świadczy o intencjach lewicowych polityków, gdy krzyczeli: “Konstytucja, Konstytucja!”. Czarno na białym widać, że niezależnie od zasadności krytyki władz, polska opozycja wykazuje się skrajną hipokryzją.
Niemiecka spółka Greenpeace Energy oferuje swoim klientom „gaz ekologiczny”. W rzeczywistości jest on w 99% zwykłym gazem ziemnym.
Greenpeace Energy pisze o sobie jako o „zakorzenionej w organizacji Greenpeace”. Do swojej oferty dołączyła “gaz ekologiczny”. Jak przekonuje spółka, jest on „wysokiej jakości ekologicznej”, będący „ważnym dla niemieckiej transformacji energetycznej”. Portal energetyka24.com sprawdził, że to nieprawda. W rzeczywistości jest to w 99% zwykły gaz ziemny.
Sztuczka polega na dodaniu do zwykłego gazu ziemnego wodoru. Chodzi o wodór produkowany ze źródeł odnawialnych (tzw. Zielony Wodór). Jak jednak wynika ze statystyk dostępnych na stronie Greenpeace Energy, zawartość wodoru w tej mieszance w miesiącach styczeń-lipiec 2020 nie przekroczyła 1%.
– Grupka zamaskowanych mężczyzn związanych z anarchistyczną grupą Freedom Fighters zaatakowała naszego reportera podczas demonstracji na poznańskim Placu Wolności i wypchnęła go z tłumu uniemożliwiając mu rejestrację przebiegu manifestacji – poinformowało państwowe Radio Poznań.
– Grupa Freedom Fighters, która zaatakowała naszego reportera, związana jest ze skłotem Rozbrat, gdzie trenują sztuki walki. Podczas ataku nikt z tłumu nie zareagował na agresywne zachowania mężczyzn – podało Radio Poznań. O działalności lewicowego środowiska pisaliśmy w grudniu w naszym artykule. W zeszłym roku Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji w swoim raporcie ostrzegał przed narastającą przemocą ze strony lewackich organizacji. Wśród przykładów wymieniał bojówki trenowane w Poznaniu.
– Byłem popychany, szarpany, kiedy próbowałem się wycofywać, to podstawiano mi nogi – poinformował zaatakowany reporter. – Chłopaczki z Rozbratu czują się na tyle pewnie, że pozwalają sobie na fizyczną napaść na dziennikarza – stwierdził. – W pewnym momencie wytrącono mi z ręki telefon, co spowodowało, że przestał nagrywać, i próbowano mnie przewrócić. Antifa jak zwykle silna w 10 na 1 – napisał. – Wczoraj zaatakowano w Warszawie dziennikarkę Mediów Narodowych. Dziś w Poznaniu mnie. Ktoś się tam opamięta? – dodał.
Zostałem dziś zaatakowany na demonstracji Strajku Kobiet. Byłem popychany, szarpany, kiedy próbowałem się wycofywać, to…
Pomoc zaatakowanemu dziennikarzowi zaproponował Instytut Ordo Iuris. – Jeszcze dzisiaj powinno zostać złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – Jeszcze dzisiaj powinno zostać złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – poinformował wiceprezes organizacji, Tymoteusz Zych.
Prawnicy Instytutu @OrdoIuris są już w kontakcie z pobitym wczoraj na proaborcyjnej demonstracji dziennikarzem @RadioPoznanSA Hubertem Jachem.
Jeszcze dzisiaj powinno zostać złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
W demokratycznym państwie nie ma miejsca na przemoc.
W centrum Poznania, w trakcie aborcjonistycznej manifestacji pojawiła się też grupa katolików. Zebrała się, aby bronić kościołów i pomników. Obawiali się powtórki wandalizmów z zeszłego roku. Jeden z uczestników powiedział, że ich celem jest tylko obrona ważnych dla katolików obiektów. Nie zamierzali nic krzyczeć, ani skandować. Po zakończeniu demonstracji kilkadziesiąt osób przeszło na Ostrów Tumski, gdzie odmówili różaniec.
Pojawiają się pytania skąd wiem, że to rozbratowa grupa freedom fighters. Sami się oznaczają. 🙂 pic.twitter.com/l4lV48yBVY
Po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw wyroku TK z października ubiegłego roku, uchylającego niekonstytucyjne przepisy aborcyjne, kolejne środowiska wychodzą z propozycjami na rzecz wsparcia rodziców i dzieci. Swoje projekty zaprezentowały już: Instytut Ordo Iuris, Solidarna Polska i Konfederacja.
Wiceprezes Solidarnej Polski Michał Wójcik 28 stycznia rano poinformował, że przekazał liderowi koalicji rządzącej Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz premierowi Mateuszowi Morawieckiemu projekt rozwiązań dotyczących wsparcia rodziców i dzieci. Oficjalnie nie podano szczegółów. Z kolei z nieoficjalnych informacji wynika, że projekt porusza m.in. kwestię hospicjów perinatalnych, o których wsparcie partia ta zabiega już od kilku miesięcy.
Jako wiceszef Solidarnej Polski, przekazałem dziś ważny projekt rozwiązań, mających na celu pomoc ze strony państwa kobietom w ciąży, których dzieci mają ciężkie wady. Projekt otrzymał p. Prezes Jaroslaw Kaczyński, @MorawieckiM i @Jaroslaw_Gowin.
Tego samego dnia, ale po południu swoje propozycje zaprezentował natomiast Instytut Ordo Iuris. – Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego to wielki krok w stronę obrony praw każdego człowieka, niezależnie od stanu jego zdrowia. Oznacza to, że, od tej pory, dzieci niepełnosprawne czy z wadami genetycznymi, będą traktowane tak samo, jak ich zdrowi rówieśnicy. To jednak nie koniec wyzwań, które przed nami stoją. Cywilizacja życia oznacza, że państwo ma obowiązek wspierania rodziców, którzy znajdują się w trudnej sytuacji ze względu na niepełnosprawność dziecka – podkreśliła Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Wśród zaproponowanych przez Ordo Iuris rozwiązań znajduje się m.in. usprawnienie działalności hospicjów perinatalnych oraz określenie opieki paliatywnej dla dzieci jako świadczenia nielimitowanego. Zaproponowano również powołanie sieci asystentów osób niepełnosprawnych w każdej gminie, a także wprowadzenie bonu terapeutycznego zapewniającego możliwość korzystania z pomocy psychologicznej czy rehabilitacyjnej. Postulowane zmiany dotyczą też prawa podatkowego i polegają na m.in. rozszerzeniu ulgi rehabilitacyjnej. Organizacja proponuje także usprawnienie procedur adopcyjnych, jak również ustawowe uregulowanie funkcjonowania „okien życia”.
Ochrona prawa do życia musi iść w parze ze wsparciem osób z niepełnosprawn. i ich rodzin.
Dlatego złożyliśmy projekt, w którym postulujemy ✅zapewnienie najwyższych standardów opieki okołoporodowej ✅systemowe wsparcie osób z niepełnospr. i ich opiekunów ✅ułatwienie adopcji https://t.co/iKusBl0iPT
Instytut Ordo Iuris swoje propozycje przekazał Kancelarii Prezydenta RP. Organizacja chce, żeby Głowa Państwa wystąpiła z prezydencką inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie. Ruszyła też petycja do Andrzeja Dudy w tej sprawie. Poparcie można wyrazić za pośrednictwem strony otoczmypomoca.pl.
O swoich propozycjach mówiła także Konfederacja. – W Sejmie po raz kolejny żądaliśmy by rząd urealnił pomoc dla rodzin osób niepełnosprawnych – poinformował poseł Krzysztof Bosak. Wśród proponowanych rozwiązań są: uproszczenie procedur adopcyjnych, powołanie instytucji asystenta osoby niepełnosprawnej, zwiększenie nakładów na rehabilitację i sprzęt dla osób z niepełnosprawnościami, stworzenie sieci hospicjów perinatalnych, podwyżka świadczenia pielęgnacyjnego, zniesienie progów dochodowych i zakazu pracy dla opiekunów, zbudowanie systemu opieki wytchnieniowej, wdrożenie programu profilaktyki i edukacji zdrowotnej.
Kobieta-anioł. Ale takie anioły jak w poniższym materiale @PolsatNewsPL potrzebują wsparcia. Dlatego dziś w Sejmie po raz kolejny żądaliśmy by rząd urealnił pomoc dla rodzin osób niepełnosprawnych. Poniżej grafika z listą naszych propozycji: https://t.co/4tRK4a3Z6Qpic.twitter.com/feughSOh2t