/ fot. pixabay

Poseł Lewicy Marek Rutka stwierdził, że skoro Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym mówi o “dziecku poczętym”, to powinien otrzymać “dopłatę” do 500+ za miesiące przed narodzinami swojej córki. Złożył już stosowny wniosek do ZUS.

– Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w sprawie sygn. akt K1/20, w imieniu małoletniej córki Ingi Rutki, wnoszę o dopłatę do świadczenia 500+, w wysokości odpowiadającej dziewięciu miesiącom, tj. od września 2019 do maja 2020, czyli daty narodzin córki – napisał poseł Rutka we wniosku.

– Jeśli polskie państwo uznało, że embrion w łonie matki to „dziecko poczęte”, a świadczenie 500+ jest dla dzieci do 18. roku życia, to chyba logiczne, że należy się wyrównanie za dziewięć miesięcy ciąży – uzasadnił poseł Lewicy w jednym z wywiadów. – Państwo polskie powinno brać odpowiedzialność, także finansową, za decyzje, które podejmuje. A skoro Trybunał Konstytucyjny jest organem państwa stanowiącym prawo, to tego prawa trzeba przestrzegać – stwierdził. Jednocześnie zadeklarował, że otrzymane pieniądze zamierza wpłacić na klinikę hematologii w Gdańsku.

Zobacz także: Chuck Norris ostro: Co z Wami, ludzie? Cenicie wyżej rurki do picia niż życie?

Poseł nie tłumaczy, dlaczego wniosek złożył dopiero po tym wyroku TK. Trybunał orzekał w tym wypadku o prawie do życia dzieci obciążonych ciężkimi chorobami. Polityk nie stwierdził, że taka dotknęła jego córkę. Tymczasem sam fakt, że człowiek ma prawo do życia od poczęcia stwierdził Trybunał Konstytucyjny już w 1997 roku. Jednak poseł nie odniósł się we wniosku do tamtego wyroku, a tego z 2020 roku, dotyczącego aborcji eugenicznej.

Wątpliwości budzi też łączenie człowieczeństwa z faktem wypłacania 500+. Jeszcze jakiś czas temu państwo wypłacało to świadczenie rodzicom tylko części pierwszych dzieci w rodzinie. Czy wobec tego poseł uważa, że część dzieci wówczas nie było ludźmi? W dyskusji nad programem 500+ pojawiały się też głosy, żeby wypłacać świadczenie także w okresie studiów dziecka, o ile nie rozpocznie ono pracy. Jednak do tego nie doszło. Czy w związku z tym poseł uważa, że studenci to nie ludzie? Tych kwestii unika sam polityk, a także mainstreamowe media relacjonujące sprawę jego wniosku.

wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. screen

Hakerzy określili się, jako Hayalim Almonim, Anonimowi Żołnierze. Żydowska Antifa włamała się na stronę KKK.

Jak informuje The Jerusalem Post, żydowscy hakerzy należący do “kolektywu antyfaszystowskiego” włamali się na stronę internetową powiązanej z Ku Klux Klanem organizacji. “Witryna należąca do Patriotic Brigade Knights z Ku Klux Klanu (KKK), została zhakowana przez antyfaszystowską izraelską organizację, ujawniając zdjęcia, nazwiska i dane osobowe wielu organizacji i jej członków” – czytamy. Za ujawnieniem danych stoi żydowska Antifa.

Chociaż strona internetowa, znaleziona pod adresem www.klan311.com , pierwotnie zawierała obrazy białej supremacji, a także łącze umożliwiające dołączenie do nich, włamanie całkowicie zmieniło całą stronę – czytamy. Rzeczywiście, po wyszukaniu strony w Internecie Użytkownik trafia na obrazy, które w tle zamieściła żydowska Antifa. W oczy rzucają się również słowa: “SHABBAT SHALOM! GOODNIGHT WHITE PRIDE ;)” Zjeżdżając w dół strony, można natrafić na kolejne wpisy, które pozostawiła po sobie Antifa. “MAMY CIĘ SUKO. NIGDY WIĘCEJ SIĘ NIE UKRYJESZ”.

Pod spodem żydowscy hakerzy umieścili dokładne dane mężczyzny, którego opisali jako “gwałciciela dzieci”, “skazanego za molestowanie dzieci” i członka Ku Klux Klanu. “Do każdego członka Klanu, który to czyta – wiemy, kim jesteś i przychodzimy po Ciebie. Nigdy nie wybaczamy, nigdy nie zapominamy i nigdy nie przestajemy przychodzić”.

Przeczytaj również: USA: Antifa zajęła hotel na Kapitolu w stanie Waszyngton

Poniżej widnieje przypuszczenie, jakoby dawniej odłam organizacji nosił inną nazwę. “Wydaje się, że dawniej byli znani jako Cesarscy Rycerze KKK” – podsuwają hakerzy z Izraela. “Mamy listę tych wszystkich głupich sukinsynów, wszystkie numery telefonów” – kontynuują. Dalej na stronie znajdują się zdjęcia z ceremonii KKK, e-maile, a nawet wyciągi z kont. Na stronie pojawia się również żydowska formuła: „Od Avinu Chai !!! Am Yisraeil Chai !!!”

Żydowska Antifa z dumą skomentowała swoją akcję specjalnie dla Jerusalem Post: “Neonaziści i inne grupy białej supremacji uważają, że Żydzi mają wszystko widzące oko. Naszym pragnieniem jest urzeczywistnienie ich fantazji i wykorzystanie ich teorii spiskowych jako formy wojny psychologicznej. Chcemy, aby wiedzieli, że gdziekolwiek na świecie się znajdują, że ich odnajdą i ujawnią. Zniszczymy ich życie. Będziemy kąpać się w ich łzach i naśmiewać się z zgrzytania ich zębów. Nie ma miejsca, które byłoby poza naszym zasięgiem” – czytamy.

Jerusalem Post, Klan311.com

Dodano w Bez kategorii

Nowy prezydent USA, Joe Biden, podpisał trzy rozporządzenia dotyczące migracji. Jak przekonuje, eliminuje dotychczasową, “złą politykę”.

Prezydent Joe Biden podpisał we wtorek aż trzy rozporządzenia dotyczące migracji. „Nie tworzę nowego prawa, eliminuję złą politykę”, powiedział Biden w oświadczeniu Urzędu Owalnego, donosi Fox News. „To, co robię, to zajmowanie się kwestiami, które w 99 procentach są rozkazami ostatniego prezydent Stanów Zjednoczonych. Moim zdaniem, były one bardzo niekorzystne dla naszego bezpieczeństwa i przynosiły rezultaty odwrotne do zamierzonych, zwłaszcza w obszarze imigracji” – stwierdził Biden.

Jedno z podpisanych rozkazów ma rzekomo stworzyć grupę zadaniową do kontynuowania ponownego zjednoczenia migrantów, którzy zostali oddzieleni od swoich rodzin na granicy w ramach polityki „zerowej tolerancji” administracji Trumpa – informuje Post Millennial. Drugi z trzech nakazów uruchomi strategię dotyczącą „nielegalnej migracji” na południowej granicy. Poleca również Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby dokonał przeglądu Protokołów Ochrony Migrantów, które Biden zamierza wprowadzić.

Trzeci rozkaz wprowadzi przegląd polityki imigracyjnej administracji Trumpa i będzie dążył do „usprawnienia” procesu naturalizacji imigrantów. „Rozkaz wykonawczy obejmuje przegląd wielu przepisów, zarządzeń, wytycznych, dokumentów i zasad, które administracja Trumpa wprowadziła w ciągu ostatnich czterech lat” – poinformowali urzędnicy Białego Domu.

Przeczytaj również: USA: Antifa zajęła hotel na Kapitolu w stanie Waszyngton

„Przegląd zostanie przeprowadzony przez Departament Stanu, Departament Sprawiedliwości i DHS i oceni, które dotychczasowe rozwiązania są niezgodne z dążeniem rządu federalnego do promowania integracji i integracji, obywatelstwa i pełnego udziału naszych najnowszych Amerykanów”.

W ciągu zaledwie kilku pierwszych tygodni urzędowania, administracja nowego prezydenta wykazała się ogromnym rozmachem. Biden zdecydowanie skupia się na zmienianiu polityki USA, jaką dotychczas wprowadził Trump. „Chodzi o to, że Ameryka jest bezpieczniejsza, silniejsza, lepiej prosperująca, kiedy mamy sprawiedliwy, uporządkowany i humanitarny system legalnej imigracji” – stwierdził prezydent.

Post Millennial

Dodano w Bez kategorii

wikimedia/Piotr Drabik / wikimedia/Piotr Drabik

– Znaleźli zakażoną norkę na koronawirusa i każą mu wybić wszystkie norki. Człowiek oszacował straty na 10 milionów złotych i nie dostanie żadnej pomocy, a jeszcze ma kredyty – zwrócił uwagę na antenie Radia Maryja założyciel tej rozgłośni o. dr Tadeusz Rydzyk. Stanął w obronie właściciela norek. – To wygląda na jakąś ustawkę – stwierdził.

Minister Zdrowia wspólnie z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju wsi podjęli decyzję o likwidacji całej fermy norek z powiatu kartuskiego. O sprawie szerzej pisaliśmy w jednym z wcześniejszych artykułów. Głos w tej sprawie postanowił zabrać o. dr Tadeusz Rydzyk.

Redemptorysta zadzwonił do programu “Rozmowy Niedokończone”, emitowanego na antenie Radia Maryja i TV Trwam. Gościem w nim był polityk obozu rządzącego, wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk. Temat rozmowy dotyczył zupełnie czegoś innego, ale w pewnym momencie zakonnik poruszył kwestię likwidacji fermy norek.

– Dlaczego o tym mówię? Nie można godzić się na krzywdę żadnego naszego rodaka. My, Polacy, jesteśmy jedną rodziną. Jeden drugiego powinien wspierać – podkreślił. – Słyszę, że prosili weterynarzy – no to zróbcie jeszcze raz ten test. “Nie, absolutnie nie”. Co to za weterynarze? To wygląda na jakąś ustawkę – stwierdził. – Jak człowiekowi robią jeden test, okazuje się, że jest pozytywny, to robią drugi, jak jest pozytywny, to robią trzeci – negatywny – powiedział.

Nie ma dla niego pomocy, a weterynarz zrobił jeden test… Dajcie spokój… To woła o pomstę do nieba, w ten sposób to ta obecna strona przegra wszystko i Polskę przegracie… Przegracie Polskę, jak tak będzie – stwierdził o. dr Rydzyk. – Niech usłyszą Polacy i trzymajmy się razem – powiedział.

– Ja wiem, że Pan nie wszystko może, ale niech usłyszą Polacy: „Trzymajmy się razem”. Zwierzęta są miłe i trzeba je lubić, ale człowieka trzeba kochać. Człowiek jest „animal rational”, czyli jest stworzeniem rozumnym. Zniszczymy porty, stocznie, hodowle, rolnictwo. Tak robią, żeby rolnicy uciekali z wiosek. Potem będzie u nas jak w trzecim świecie – podkreślił dyrektor Radia Maryja.

radiomaryja.pl

Dodano w Bez kategorii
Szczepionki na koronawirusa.

Szczepionki na koronawirusa. / Fot. Pixabay

Badania brytyjskich naukowców wykazują, iż szczepionka Pfizera będzie “prawdopodobnie mniej skuteczna” w walce z mutacją COVID-19 z RPA.

Szczepionka firmy Pfizer jest aktualnie najpowszechniej wykorzystywaną substancją, którą ludzkość szczepi się przeciwko koronawirusowi. Okazuje się, iż mimo wielu zapewnień i przewidywań, może okazać się nieskuteczna w walce z nowymi szczepami koronawirusa. Ten bowiem wyjątkowo szybko mutuje. Taki stan rzeczy poddaje w wątpliwość sens masowych szczepień. Pojawia się również podejrzenie, iż, dla zapewnienia “nowej normalności”, konieczne będzie szczepienie sezonowe przeciwko COVID-19.

Szczepionka Pfizer-BioNTech COVID-19 może być mniej zdolna do ochrony przed zakażeniem południowoafrykańskim wariantem wirusa, który ma niepokojącą mutację, zgodnie z wynikami brytyjskiego badania opublikowanego we wtorek – informuje The Jerusalem Post. Szczepionka ma również niedostatecznie chronić osoby starsze, przed przyjęciem drugiej dawki preparatu.

“Wstępne dane, które nie zostały jeszcze zweryfikowane i dotyczą niewielkiej liczby pacjentów, również sugerują, że znaczna część osób w wieku powyżej 80 lat może nie być wystarczająco chroniona przed nowymi wariantami wirusa, dopóki nie otrzyma dwóch dawek szczepionki” – czytamy.

„Szczególnie niepokojące jest pojawienie się mutacji E484K (występującej w wariancie południowoafrykańskim), którą do tej pory zaobserwowano tylko u stosunkowo niewielkiej liczby osób” – poinformował Ravi Gupta, profesor z Instytutu Uniwersytetu Cambridge Terapeutyczna Immunologia i Chorób Zakaźnych, współkierujący badaniami nad preparatem. „Nasza praca sugeruje, że szczepionka będzie prawdopodobnie mniej skuteczna w walce z tą mutacją”.

“W opublikowanym we wtorek badaniu wykorzystano próbki krwi od 26 osób, które trzy tygodnie wcześniej otrzymały pierwszą dawkę szczepionki Pfizer, aby sprawdzić, czy zastrzyk ochroni przed dwoma wariantami wirusa SARS-CoV-2 – wariantem brytyjskim, znanym jako B1. .1.7. i wariant południowoafrykański, który ma mutację E484K”. Badania wykazały, iż wszyscy, oprócz siedmiu osób mieli we krwi dostateczną ilość przeciwciał, aby zneutralizować koronawirusa. Okazało się jednak, iż w stosunku do mutacji z RPA szczepionka zapewniła niewystarczającą, znacznie mniejszą ilość przeciwciał.

“Naukowcy stwierdzili, że po dodaniu mutacji E484K do zneutralizowania wirusa potrzebne były jeszcze wyższe poziomy przeciwciał – średnio dziesięciokrotnie wyższe” – czytamy. Współkierujący badaniami Dami Collier stwierdził, iż dane zespołu sugerują, jakoby „znaczna część osób w wieku powyżej 80 lat mogła nie wytworzyć ochronnych przeciwciał neutralizujących przeciwko infekcji trzy tygodnie po pierwszej dawce szczepionki”.

The Jerusalem Post

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Grupa skrajnie lewicowych aktywistów zajęła 17 pokoi w hotelu Red Lion w pobliżu Kapitolu, w stanie Waszyngton. Antifa przedstawiła swoje cele w mediach społecznościowych.

Grupa “aktywistów” nazywająca siebie Oly Housing Now (OHN) twierdzi, że zajęła 17 pokoi w hotelu Red Lion przy Capitol Way w centrum Olympii w stanie Waszyngton – informuje The Post Millennial. Antifa przedstawiła swoje żądania w mediach społecznościowych. “O godzinie 11:00 policja otrzymała wiele telefonów pod numer 911 od pracowników hotelu, którzy powiedzieli, że do lobby weszli ludzie uzbrojeni w noże, siekiery i pałki. Według rzecznika wydziału policji Olympia, jeden z pracowników został rzekomo zaatakowany, gdy próbował zamknąć drzwi” – podaje PM.

Około godziny 11:00, 35 osób protestowało pod hotelem. Około 12:00, grupa zebrała się nieopodal hotelu, w parku Sylvester. Stamtąd Antifa przemaszerowała do budynku. Około godziny 12:30 Departament Policji w Olimpii odebrał z hotelu Red Lion „raport o chaotycznej grupie protestujących”. “Według OPD część aktywistów wchodzi do lokalu i próbuje „przejąć recepcję”. Zaleca się, aby personel schronił się na miejscu.

Według The Olympian, żaden pracownik hotelu nie był widoczny, kiedy przybyli “aktywiści”, a członkowie grupy o nazwie Olympia Anarchist Mutual Aid wnosili zapasy do budynku. Przedstawiciel grupy powiedział placówce, że w sobotę wieczorem Antifa zarezerwowała jedną noc w pokojach hotelowych. Następnie wprowadził 33 osoby i odmówił opuszczenia hotelu niedzielnego poranka.

Przeczytaj również: Chuck Norris ostro: Co z Wami, ludzie? Cenicie wyżej rurki do picia niż życie?

Oly Housing Now twierdzi, że wynajęło 17 pokoi hotelowych dla bezdomnych z pobliskich obozowisk i odmawia ich opuszczenia, dopóki hrabstwo nie wyznaczy funduszy na stałe zakwaterowanie. Antifa domaga się, aby „Hrabstwo Thurston zapłaciło za pokoje w 100% z funduszy FEMA obejmujących schroniska dla niezrzeszonych”. Zażądano również, aby miasto wybudowało tanie mieszkania dla bezdomnych z publicznych funduszy.

Około godziny 18:30 policjanci rozpoczęli akcję w hotelu. Do środka dostały się co najmniej dwie drużyny SWAT. W akcji brał udział Departament Policji Olympia, Patrol Stanowy Waszyngton, Szeryf Hrabstwa Thurston i “wiele innych agencji”. Jeden z reporterów uważa nawet, że na miejscu mogła znaleźć się Gwardia Narodowa, ponieważ zobaczył stróżów prawa ubranych w kamuflaż. “Hotel znajduje się na terenie kampusu Kapitolu, gdzie od 6 stycznia stacjonuje Gwardia” – informuje PM. Funkcjonariusze policji zabezpieczający teren nie wspominali jednak o Straży.

Około godziny 18:40 policjanci zaczęli dokonywać aresztowań i eskortować aktywistów z hotelu. Usunięto również baner, który Antifa umieściła na drzwiach. Zespół SWAT rozpoczął przeszukiwanie pokojów hotelowych. Około 18:50, protestująca Antifa zebrała się pod budynkiem, krzycząc i przeklinając organy ścigania, w czasie trwającej akcji. Lokalny dziennikarz mówi, że personel hotelu przez większość dnia od rozpoczęcia okupacji wzywał policję na pomoc.

Około 20:15, David Ross Show poinformował, iż w niektórych pokojach hotelowych widać było z ulicy błyski, a niektórzy lokatorzy mogli podpalić meble. Straż pożarna wkroczyła do akcji. Zebrani pod hotelem sympatycy “okupantów” nękają dziennikarzy, aby ci zaprzestali filmowania wydarzeń. Do godziny 21 aresztowanych zostało co najmniej 12 osób.

The Post Millennial

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Facebook.com/officialchucknorrispage

W ostatnim czasie opublikowano badanie, z którego wynika, że dla 51% Kanadyjczyków używanie plastikowych słomek do picia jest moralnie złe, a tylko dla 26% zabicie dziecka nienarodzonego. – Czy naprawdę spodziewamy się, że w USA odsetek ten będzie inny niż u naszych północnych sąsiadów, zwłaszcza że Ameryka zalegalizowała aborcje 15 lat wcześniej – skomentował Chuck Norris.

Chuck Norris przypomniał, że ostatnio obchodzono 48. rocznicę legalizacji w USA zabijania dzieci nienarodzonych. – 22 stycznia 1973 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ogłosił swoją decyzję w sprawie Roe przeciwko Wade – przypomniał aktor. – Jedenaście lat później, 13 stycznia 1984 r., Prezydent Ronald Reagan wydał proklamację ustanawiającą 22 stycznia pierwszym Narodowym Dniem Świętości Życia Ludzkiego – zauważył.

– Wstrząsająca jest dla mnie myśl, że od tego czasu ponad 62 miliony Amerykanów straciło z tego powodu życie w łonie matki. (…) Powinniśmy się nauczyć szanować ludzkie życie od jego poczęcia – podkreślił. – Czy to w stolicy Stanów Zjednoczonych, czy w miastach w każdym stanie naszego państwa, nie powinniśmy usprawiedliwiać przemocy wobec ludzi poza łonem lub w łonie matki. Powinniśmy raczej szanować całe ludzkie życie od poczęcia do grobu – stwierdził.

Zobacz także: Katolicka fundacja chce wesprzeć wszystkie Domy Samotnej Matki w Polsce. Prosi o wsparcie

Nawiązując do poruszonego tematu przywołał niedawny sondaż przeprowadzony wśród Kanadyjczyków. – Ktoś mógł uśmiercić swoją starszą matkę lub abortować nienarodzone dziecko, ale uważa się za dobrego człowieka, ponieważ użył bambusowej, a nie plastikowej słomki – skwitował. 51 proc. badanych wskazało, że używanie plastikowych słomek jest zawsze lub zazwyczaj moralnie złe, a tylko 20 proc. myślało tak samo w związku z „umieraniem z pomocą lekarza” i 26 proc. z aborcją. – Co z Wami, ludzie? Cenicie wyżej rurki do picia niż życie? – skomentował Norris.

tvp.info, wnd.com

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Facebook

– No, nie wiem gdzie ci ludzie są – stwierdziła Beata Katkowska, jedyna uczestniczka aborcjonistycznej manifestacji w Gryficach na Pomorzu Zachodnim. Co ciekawe, taka sama frekwencyjna klapa miała już miejsce w 2018 roku. – Dziewczyny i chłopaki – sprawmy, by już nigdy nie stała sama – apelowała wówczas Barbara Nowacka. Nie sprawili.

Choć nie raz liderki aborcjonistycznych protestów zachęcały, żeby uczestnicy z większych miast odwiedzali też te mniejsze, żeby podwyższać tam frekwencję, w Gryficach nie może to się udać. Po raz kolejny frekwencyjna klapa.

Kiedy Beata Katkowska w 2018 samotnie protestowała, broniąc rzekomego prawa do zabijania dzieci nienarodzonych, zdjęcia z nią trzymającą transparenty obiegły Polskę. W tym roku kobieta już nie była tak odważna.

Zobacz także: Walka z dezinformacją na temat wyroku TK. Memorandum Ordo Iuris do dyrektorów szpitali

Lokalny Superportal24 Powiat Gryfice przeprowadził z nią wywiad. Aktywistka przyznała dziennikarzowi, że jest zdziwiona tym, że nikt inny się nie pojawił. Powiedziała, że dzień wcześniej na jednym z gryfickich portali było duże poruszenie i myślała, że ktoś przyjdzie. Spotykani na ulicy ludzie mieli ją też pytać „czy coś będzie, coś organizuje”. Kobieta podkreśliła, że nic nie organizowała i przyszła tylko na spacer.

Gryfice to miasto w województwie zachodniopomorskim. Liczy sobie niespełna 17 tys. mieszkańców. Trzeba jednak zauważyć, że nawet w tych większych miastach aborcjonistyczne manifestacje nie mogą liczyć na zbyt dużą frekwencję.

stefczyk.info

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

W miejscowości Klikawa na Lubelszczyźnie drogówka zatrzymała 20-letniego kierowcę. Pędził 133 km/h w terenie zabudowanym. Jak się okazuje, to pracownik firmy cateringowej. Policjantom tłumaczył się, że chciał dowieźć do klienta jeszcze gorące jedzenie.

Mężczyzna stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Będzie musiał także zapłacić mandat karny. Otrzymał również punkty karne. Pośpiech się nie opłacił. Fakt, że pędził 133 km/h w terenie zabudowanym skończył się dla niego niepomyślnymi konsekwencjami.

Lokalny patrol drogówki miał wczoraj ręce pełne roboty. Oprócz pracownika firmy cateringowej zatrzymał także jeszcze innych kierowców. Także znacznie przekroczyli oni prędkość w terenie zabudowanym. Nie podano publicznie ich tłumaczeń, więc zapewne nie były tak niestandardowe jak 20-latka.

Zobacz także: Senyszyn postuluje eutanazję dzieci. „Lepiej byłoby za pomocą zastrzyku pozbawić życia”

Funkcjonariusze drogówki podali także, że zatrzymani w miejscowościach Góry i Klikawa kierowcy poruszali się samochodami marek: Ford, BMW i Dacia. Pochodzili z różnych części Lubelszczyzny. Byli to mieszkańcy gminy Wojciechów, Opola Lubelskiego oraz Łukowa w wieku od 20 do 49 lat. Połączył ich pośpiech i fakt zatrzymania przez policjantów z puławskiej drogówki.

kurierlubelski.pl

Dodano w Bez kategorii

Ginekolodzy z zielonogórskiego Szpitala Uniwersyteckiego odnieśli sukces ratując życie nienarodzonego dziecka mające 25 tygodni. Lekarze wykryli u pacjentki rzadki konflikt serologiczny, który negatywnie wpływał na rozwój dziecka. Podjęto decyzję o przeprowadzeniu procedury wymiany krwi u dziecka znajdującego się jeszcze w łonie matki.

Lekarze ginekologii ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze w trakcie standardowych badań wykryli u kobiety w ciąży bardzo rzadki i ciężki konflikt serologiczny, powodujący głęboką anemię u 25. tygodniowego dziecka. Wystąpił u niego immunologiczny obrzęk uogólniony płodu, będący obarczony wysokim stopniem ryzyka śmierci wewnątrzmacicznej.

Zobacz także: USA: Oficjalny nakaz noszenia masek w transporcie publicznym

Z tego powodu postanowiono przeprowadzić po raz pierwszy w tym szpitalu zabieg transfuzji krwi u nienarodzonego dziecka, będącego jeszcze w brzuchu matki. Za pierwszym razem lekarze przetoczyli blisko 100 mililitrów krwi. Dzięki drugiemu zabiegowi przeprowadzonym po trzech dniach, stan dziecka znacząco się poprawił.

Sukces polskich lekarzy!

Dzięki sukcesowi zielonogórskich ginekologów udało się uratować życie dziecka, które zostało jednak przedwcześnie urodzone. Nastąpiło to dwa tygodnie po przyjęciu pacjentki do szpitala.

“Na tyle, że podaliśmy sterydy na rozwój płuc i magnez na rozwój mózgu. Neonatolodzy orzekli, że dziecko ma dużą szansę na przeżycie. Obrzęk zniknął, płyny z jam ciała również, podniósł się hematokryt. Zrobiliśmy też trzecią kordocertezę i ponownie podaliśmy krew. Niestety, do głosu doszła natura. Dokładnie dwa tygodnie po przyjęciu pacjentki do szpitala nastąpił przedwczesny poród” – przekazała kier. Klinicznego Oddziału Położniczo-Ginekologicznego Agata Kuszerska.

Jak podała kierownik zielonogórskiego oddziału położniczego chłopiec o imieniu Nikodem po urodzeniu ważył 1350 gramów. Jednak w krótkim czasie dziecko zeszło do 950 gram co jest jego należną wagą na tym etapie życia. Obecny stan dziecka określany jest jako ciężki, ale stabilny. Prowadzący lekarze neonatologii są jednak przekonaniu o poprawie stanu zdrowia w najbliższym czasie.

Rzecznik zielonogórskiego szpitala podkreśliła, że od teraz pacjentki w ciąży nie muszą udawać się w daleką podróż do Poznania, czy Łodzi, aby mogły otrzymać stosowną pomoc medyczną – “Oczywiście, oby jak najrzadziej musiały z tej możliwości korzystać, bo są to bardzo ciężkie powikłania wiążące się z dużą śmiertelnością. To również dowód na to, że w Zielonej Górze powstaje ośrodek perinatologiczny z prawdziwego zdarzenia” – podkreśliła Sylwia Malcher-Nowak.

polsatnews.pl

Dodano w Bez kategorii