Joe Biden

/ Gage Skidmore/Flickr

Drugi “katolicki” prezydent w historii USA

Dla liberalnych mediów głównego nurtu nominalny katolicyzm Joe Bidena jest najlepszym sposobem, żeby wykorzystać nowego prezydenta USA do promocji postępowej agendy. Biden co prawda jest starym białym mężczyzną, ale można zwracać uwagę, że jest dopiero drugim katolickim prezydentem w historii Ameryki. Sprzyjające mu media od lat promują obraz Bidena jako głęboko wierzącego chrześcijanina, który regularnie chodzi do kościoła, modli się, zachował różaniec po zmarłym na raka najstarszym synu (współczucia i sympatii dla Bidena nie może nie wywoływać też fakt śmierci w wypadku samochodowym pierwszej żony i ich małej córki). Jednocześnie tenże ostentacyjnie często chodzący do kościoła katolik Biden popiera praktycznie każdy idący na przekór nauce moralnej Kościoła postulat rewolucji obyczajowej, a jako prezydent aktywnie uczestniczy w narzucaniu jej Amerykanom.

Elementem zgłoszonego przez Bidena budżetu jest usunięcie tzw. poprawki Hyde’a, czyli istniejącego od 40 lat zakazu finansowania aborcji ze środków federalnych w przypadkach innych niż ciąża z gwałtu lub kazirodztwa oraz zagrożenie życia matki. Refundowanie przez państwo “zabiegu” aborcji prawdopodobnie znacząco zwiększy liczbę zabijanych dzieci. Biden wycofał też decyzję Trumpa, która zakazywała Narodowemu Instytutowi Zdrowia używania części ciała zamordowanych dzieci nienarodzonych do eksperymentów medycznych. Niedawno tenże Instytut sfinansował np. eksperymentalne przeszczepianie skóry pięciomiesięcznych zamordowanych poprzez aborcję dzieci nienarodzonych myszom. Administracja Bidena wsparła też zniesienie ograniczeń w eksperymentach na ludzkich zarodkach przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań Komórek Macierzystych, które będzie mogło obecnie prowadzić eksperymenty na dowolnie zaawansowanych wiekowo “dzieciach w butelkach” (wcześniej było to dopuszczalne jedynie do 14. dnia rozwoju embrionu). Biden jako prezydent popiera też oczywiście całą agendę LGBT, zwalczając np. “dyskryminacyjne” inicjatywy Republikanów chcących zakazać w niektórych stanach udziału mężczyzn udających kobiety w kobiecych zawodach sportowych.

Infekowanie kościoła od wewnątrz

Liberalne media wykorzystują więc sytuację do wypróbowanego, diabelnego schematu infekowania Kościoła od wewnątrz. Wrogowie katolicyzmu od kilkudziesięciu lat bardzo konsekwentnie starają się unikać otwartego mówienia, że chcą zniszczyć Kościół. Znacznie skuteczniejsze jest przesuwanie krok po kroku granicy tego, co akceptowalne dla katolików w sferze publicznej oraz stopniowe nasycanie nauczania treściami możliwymi do pogodzenia z postępowym liberalizmem. Katolicyzm od dawna stoi ością w gardle liberalnemu establishmentowi. Ze względu na spójność strukturalną nie da się do niego tak łatwo wprowadzić “duchownych LGBT” jak do wspólnot protestanckich.

Wiemy, że wieloletnia prawa ręka rodziny Clintonów John Podesta, też nominalnie katolik, od lat działa na rzecz “katolickiej wiosny” i radykalnej liberalizacji nauki Kościoła. Pojawiały się nawet spekulacje na temat jego udziału w wymuszeniu ustąpienia Benedykta XVI.

Niestety, Watykan staje po stronie Bidena, przeciwko biskupom broniącym Ciała Pańskiego. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Luis Ladaria skierował do biskupów list przekonując, że taka deklaracja “byłaby powodem niezgody, a nie jedności w episkopacie i amerykańskim Kościele”. Szczęśliwie biskupi znaleźli w sobie odwagę i mimo tego listu zagłosowali za wydaniem deklaracji – 73% było za, 24% przeciw. Sam papież Franciszek póki co milczy – ku zgrozie New York Timesa i reszty probidenowskich, liberalnych mediów – choć niedawno deklarował w typowy dla siebie sposób, że Komunia “nie jest nagrodą świętych, ale chlebem grzeszników”. Media alarmują, że “biskupi porzucają pobożnego prezydenta” i fanatyczni, skrajnie konserwatywni biskupi katoliccy “wykorzystują Eucharystię do celów politycznych”. Przecież Biden “jest najbardziej praktykującym prezydentem USA od czasów Jimmy’ego Cartera”.

Arcybiskup San Francisco Salvatore Cordileone, jeden z promotorów deklaracji, rozumie jednak, o co toczy się gra – “jeśli teraz zawiedziemy i nie zachowamy się odważnie, prezentując nauczanie Kościoła, nie mamy prawa oczekiwać, że kiedykolwiek będziemy brani na poważnie wypowiadając się na jakikolwiek temat”. Szef komitetu doktrynalnego konferencji episkopatu USA biskup Kevin Rhoades zapowiedział, że dokument będzie przypominał także o tym, że w Komunii Świętej Chrystus jest prawdziwie obecny i należy przyjmować Go w pełen szacunku, piękny sposób.

Biskupi mają wsparcie

Sondaż organizacji CatholicVote pokazał też, że 70% praktykujących katolików zgadza się ze stanowiskiem biskupów i chce, żeby proaborcyjny prezydent nie mógł przystępować do Komunii. 86% zgodziło się ze stwierdzeniem, że “osoby publiczne, które identyfikują się jako katolicy, ale publicznie prezentują stanowisko sprzeczne z nauką Kościoła, są hipokrytami”. 83% zgadza się z tym, że “osoby świadome ciężkiego grzechu, które nie przyjęły sakramentu pokuty i pojednania, nie powinny przyjmować Komunii”.

Jednocześnie 60 amerykańskich posłów “katolików” wystosowało list otwarty, śmiąc publicznie strofować biskupów. Sprzyjające Bidenowi media przedstawiają oczywiście biskupów jako buntujących się przeciwko Franciszkowi. Nam wypada dziękować Bogu za to, że są na świecie jeszcze biskupi dostatecznie odważni, by bronić Chrystusa. Powinniśmy wymagać także od naszych, polskich pasterzy, by jasno przypominali politykom i innym osobom publicznym, że nie mają prawa uczestniczyć w antychrześcijańskiej rewolucji, a później przystępować do sakramentów. Kościół musi o tym przypominać w trosce o dusze rządzących i tysięcy wiernych obserwujących ich zachowania. Jego wrogowie chcą bowiem sprowadzić Kościół do roli organizacji charytatywnej, Mszę do spotkania wspólnoty, a Komunię do przyjmowanego przez każdego chętnego symbolu jedności, ważniejszej od Prawdy.

Czytaj także: M. Piłka: Strategia Demograficzna 2040. Pozyskanie wyborców, czy podjęcie wyzwania

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pxhere

  • Na stronach irańskich mediów widać komunikat o przejęciu witryn przez rząd Stanów Zjednoczonych. W tej chwili brak informacji o konkretnych źródłach tego ataku.
  • Przejęciem serwerów objęte zostały strony anglojęzycznych i arabskojęzycznych kanałów informacyjnych.
  • Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price odmówił komentarza podczas konferencji prasowej. Komunikat w tej sprawie ma wydać ministerstwo sprawiedliwości.
  • Zobacz także: Prof. Kucharczyk: Na polskich uczelniach trwa swoisty Kulturkampf

Po wejściu na strony irańskich mediów można zauważyć, że widnieje na nich komunikat o przejęciu witryny przez rząd Stanów Zjednoczonych. Akcję prowadzi Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Ministerstwa Handlu, Biuro Kontroli Eksportu i FBI. Póki co brak oficjalnych informacji o tym, czy jest to oficjalny atak hakerski na Iran.

Komunikat wyświetlany na ekranach państwowych domen powołuje się na przepisy pozwalające na zajęcie mienia mającego związki z terroryzmem. Atak objął między innymi stronę anglojęzycznego kanału informacyjnego Press TV, arabskojęzycznego Al-Alam i prowadzonego przez związany z Iranem ruch Huti kanału Al-Masirah.

Przyczyna niespodziewanego przejęcia serwisów rządowych w Iranie pozostaje nieznana. Według irańskiej agencji prasowej IRNA zablokowany jest szereg irańskich stron internetowych. Póki co nikt nie potwierdził wersji, że ma miejsce atak hakerski na Iran.

Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price odmówił komentarza podczas konferencji prasowej. Zapowiedział, że komunikat wyda ministerstwo sprawiedliwości. Resort jak dotąd nie odniósł się do sprawy.

Jak donosi Agencja Reutera, w październiku 2020 r. amerykańskie władze zajęły całą sieć 92 domen, które według Waszyngtonu były używane przez irańskich Strażników Rewolucji do szerzenia dezinformacji.

Warto zaznaczyć, że w ubiegły piątek Iran wybrał nowego prezydenta. Ebrahim Raisi uzyskał ponad 62 proc. głosów i znany jest ze skrajnie prawicowych poglądów. W wyborach uzyskał on poparcie Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Ali Chameneiego. Nie kryje on także swojej pogardy dla zachodu. W jednej z pierwszych przemów zaznaczył, że nie ma zamiaru spotykać się m.in. z prezydentem Stanów Zjednoczonych – Joe Bidenem.

tvp.info

Adam „Nergal” Darski.

Adam „Nergal” Darski. / Fot. Wikimedia Commons

Celem obecnych działań Nergala jest zebranie 100.000 podpisów pod społecznym projektem likwidacji artykułu 196 Kodeksu Karnego, który głosi, że „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Komentując tę inicjatywę Nergala, muszę stwierdzić, że zapewne zyska ona poparcie nazistów, którzy dzięki likwidacji artykułu 196 będą mogli do woli srać na żydowskie groby, profanować do woli synagogi, i przeganiać chasydów, gdy pielgrzymują do grobów cadyków.

Jan Bodakowski

Obrazkowy komentarz satyryczny.
Rys. Jan Bodakowski
Sala plenarna Sejmu RP.

  • W środę wieczorem odbędą się głosowania nad wotum nieufności wobec czołowych ministrów Zjednoczonej Prawicy. Obejmą one Mariusza Kamińskiego, Jacka Sasina oraz Michała Dworczyka.
  • Przegłosowanie wotum nieufności dla ministrów nie wydaje się jednak prawdopodobnym scenariuszem.
  • W środę miał odbyć się również zjazd krajowy zarządu PO, na którym miała zostać podana informacja o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Poseł Kierwiński jednak zdementował plotki.
  • Czytaj także: Kamiński, Dworczyk i Sasin poza rządem? Wnioski o wotum nieufności dla ministrów

Sejm na żywo – transmisja

Porządek obrad

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1188 i 1212)

  • sprawozdawca poseł Urszula Rusecka.

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druki nr 1018 i 1248)

  • sprawozdawca poseł Anna Dąbrowska-Banaszek.

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego (druki nr 1090 i 1210)

  • sprawozdawca poseł Barbara Bartuś.

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (druki nr 1125 i 1218)

  • sprawozdawca poseł Grzegorz Lorek.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (druk nr 1228)

  • uzasadnia poseł Zbigniew Dolata.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1252)

  • uzasadnia poseł Jarosław Sachajko.

Informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w okresie od 1 stycznia 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. (druk nr 1140) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druk nr 1209)

  • wystąpienia Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz poseł Anny Milczanowskiej.
    Informacja o działalności Rzecznika Praw Dziecka w 2020 roku oraz uwagi o stanie przestrzegania praw dziecka w Polsce (druk nr 1104) wraz ze stanowiskiem Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druk nr 1251)
  • wystąpienia Rzecznika Praw Dziecka oraz posła Sławomira Skwarka.

Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych o poselskim projekcie uchwały w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 903 i 1215)

  • sprawozdawca poseł Jarosław Zieliński.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – Mariusza Kamińskiego (druki nr 1261 i )

  • uzasadnia poseł Marcin Kierwiński.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Aktywów Państwowych – Jacka Sasina (druki nr 1262 i )

  • uzasadnia poseł Cezary Tomczyk.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra – członka Rady Ministrów, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Michała Dworczyka (druki nr 1263 i )

  • uzasadnia poseł Sławomir Nitras.
Trening reprezentacji Polski

Trening reprezentacji Polski. / Fot. Łączynaspiłka/facebook

  • Poulo Sousa znów może wszystkich zaskoczyć wybierając niekonwencjonalne ustawienie.
  • Kontuzjowany Jakub Moder prawdopodobnie nie wyjdzie dziś na boisko.
  • Mecz ze Szwecją odbędzie się w rekordowym upale. Termometry w Petersburgu wskażą dziś 35 stopni.
  • Zobacz także: Wzruszające pożegnanie legendy futbolu na Euro 2020

Formacja kluczem do sukcesu?

Wszystkie dotychczasowe spotkania, które poprowadził portugalski szkoleniowiec cechowało zgoła odmienne ustawienie zawodników. W żadnym spośród siedmiu spotkań nie wyszliśmy na boisko w ten sam sposób co w poprzednim. Niewątpliwie duży wpływ ma na to liczba kontuzjowanych zawodników. Nieobecność Milika, Piątka, Góralskiego i Recy nie ułatwia pracy selekcjonerowi.

Również i w przypadku spotkania ze Szwecją zagadką jest, czy trener postawi na ustawienie z trzema obrońcami i tzw. wahadłem, czy zdecyduje się na formację z czterema defensorami. Bez odpowiedzi pozostaje, czy Robert Lewandowski będzie osamotniony na szpicy, czy też jak w przypadku spotkania z Hiszpanią towarzyszyć mu będzie Karol Świderski.

Tak jak i w wielu aspektach również tu można dostrzec plusy i minusy gry z jednym napastnikiem. Z jednej strony Robert Lewandowski “obsługiwany” przez większą liczbę zawodników z drugiej linii ma większe szanse na otrzymanie dobrego zagrania i zdobycie bramki. Jest on do tego przyzwyczajony, tak grając w Bayernie. W przypadku krycia indywidualnego naszego kapitana na jakie zdecydują się Szwedzi, może powodować to jego “odcięcie” z gry. W takim wypadku bardzo ważny jest drugi zawodnik, który będzie również skupiał na sobie uwagę. Tym samym możemy wtedy poszukać szansy na zdobycie gola, wykorzystując nieuwagę szwedzkiej defensywy.

Pewniak w bramce

Niewątpliwie spotkanie od pierwszych minut pomiędzy słupkami rozpocznie Wojciech Szczęsny. W meczu z Hiszpanią bramkarz wynagrodził swoje grzechy z poprzedniego spotkania, przyczyniając się do zdobycia cennego punktu. Choć i w tym spotkaniu, nie zabrakło momentów grozy oraz niepewnych interwencji. Ostatnimi dniami stało się także głośno o naszym bramkarzu, za sprawą zdjęcia opublikowanego w brytyjskim The Sun. Paparazzi przyłapali Szczęsnego z papierosem w ustach. Do sprawy podczas wczorajszej konferencji prasowej odniósł się sam trener.

Czas młodych

Uwagę światowych mediów przykul również 17-letni Kacper Kozłowski. Wchodząc na boisko w 55. minucie meczu z Hiszpanią stał się on najmłodszym zawodnikiem w historii grającym na Euro. Wiele ekspertów zadaje głośno pytania skąd wzięło się powołanie dla młodzieżowca grającego na tle w pozostałych w sposób przeciętny. Warto podkreślić, że Kozłowski nie jest nawet zawodnikiem podstawowego składu Pogoni Szczecin. Na 30 spotkań w Ekstraklasie, w 14 wyszedł w pierwszym składzie, głównie w końcowej fazie sezonu. W trakcie 1059 rozegranych minut strzelił on jedną bramkę i zanotował trzy asysty.

Trener Sousa wysyłając powołania na Mistrzostwa wolał postawić na młodzieżowca brązowych medalistów Ekstraklasy, niż na solidnie grającego w lidze rosyjskiej Sebastiana Szymańskiego. Do jego wyboru, w jednym z wywiadów dla Przeglądu Sportowego ustosunkował się również Tomasz Hajto.

(..)zadziałał taki klasyczny polski farmazon, że jak talent, to koniecznie do kadry trzeba go już brać, żeby się oswajał z atmosferą turnieju. A kto powiedział, że za trzy lata on będzie na poziomie reprezentacyjnym? Może zostać wybitnym zawodnikiem, a może w ogóle nie będzie grał w piłkę.

-stwierdził Tomasz Hajto

Wszystko wskazuje na to, że w pierwszym składzie zobaczymy także Tymoteusza Puchacza. Spotkanie ze Słowacją będzie jego piątym w karierze reprezentacyjnej. Doskonale widać, że znaczną część składu trener chce oprzeć na młodych, niedoświadczonych zawodnikach.

Kadra prawie w komplecie

Kontuzjowani są Jan Bednarek oraz Jakub Moder. Obrońca w meczu z Hiszpanią zszedł z boiska w 85. minucie ze względu na odnowienie urazu mięśnia. Jak się okazuje dolegliwość nie jest na tyle poważna i będzie mógł on zagrać z “blokadą”, czyli mocną dawką środków przeciwbólowych. W zależności od rodzaju urazu, zazwyczaj podczas zastosowania takiego znieczulenia zawodnik jest w stanie zagrać około 65-80 minut.

Poważniejszy jest problem z Moderem, który nie trenował z drużyną i przeszedł szczegółowe badania kolana. Rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski podkreślił, iż będą oczekiwać z decyzją do ostatniej chwili. Wszystko wskazuje na to, że ze względu na uraz Modera oraz powrót do składu Grzegorza Krychowiaka, to właśnie ten drugi wyjdzie na boisko od pierwszej minuty. Do treningów powrócił również kontuzjowany wcześniej Łukasz Fabiański.

Rozmowa niekontrolowana

Od poniedziałkowego popołudnia przedmiotem domniemywań wielu Polaków jest treść indywidualnej rozmowy Paulo Sousy z Grzegorzem Krychowiakiem, która miała miejsce po zakończeniu treningu. Obaj panowie rozmawiali bardzo długo na murawie, podczas gdy reszta kadry była już w szatni. Tematem rozmowy było prawdopodobnie zachowanie Grzegorza Krychowiaka w meczu ze Słowacją. Będący jednym z filarów kadry, zawodnik Lokomotiwu Moskwa rozegrał bardzo słabe spotkanie, wieńcząc je czerwoną kartką. Pomimo oficjalnego zawieszania udał się on do Sewilli, gdzie w trakcie przerwy motywował kolegów z drużyny w szatni. Biorąc pod uwagę ogromną chęć rehabilitacji przez Krychowiaka, a także wyniki USG kolana Modera, możemy być niemal pewni tego pierwszego w wyjściowej jedenastce. Być może Paulo Sousa dokona korekty ustawienia przesuwając wyżej Krychowiaka z klasycznej “6”, do czego jest przyzwyczajony grając w lidze rosyjskiej. Portugalski szkoleniowiec słynie z ciągłego rotowania składem, być może i tym razem czymś nas zaskoczy.

Zobacz także: Wyciekło nagranie z dyskoteki reprezentacji Polski. Tak biało czerwoni szaleli przed najważniejszym meczem na EURO [+WIDEO]

Przewidywana wyjściowa jedenastka na mecz ze Szwecją:

Wojciech Szczęsny-Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Tymoteusz Puchacz – Kamil Jóźwiak, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Piotr Zieliński – Robert Lewandowski, Karol Świderski.

sportowefakty.wp.pl

Sala Plenarna Sejmu RP.

Sejm RP / Fot. flickr.com

  • W środę wieczorem odbędą się głosowania nad wotum nieufności wobec czołowych ministrów Zjednoczonej Prawicy. Obejmą one Mariusza Kamińskiego, Jacka Sasina oraz Michała Dworczyka.
  • Przegłosowanie wotum nieufności dla ministrów nie wydaje się jednak prawdopodobnym scenariuszem.
  • W środę miał odbyć się również zjazd krajowy zarządu PO, na którym miała zostać podana informacja o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Poseł Kierwiński jednak zdementował plotki.
  • Zobacz także: EURO 2020: Dziś mecz Polska-Szwecja. Czy Polacy wyjdą z grupy?

Już w środę wieczorem posłowie zajmą się trzema wnioskami o wotum nieufności dla czołowych ministrów. Pierwszy z nich to wniosek Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Rozpatrzenie przez Sejm tego wniosku przewidziane jest na godz. 21:00. W następnej kolejności, o 22:00 posłowie rozpatrzą kolejny wniosek KO o wyrażenie wotum nieufności wobec wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Natomiast o 23:00 – o zastosowanie podobnej procedury wobec szefa KPRM Michała Dworczyka.

Przegłosowanie wotum nieufności wobec ministrów Morawieckiego mało prawdopodobne

Głosowania nad wymienionymi wnioskami mają się odbyć po uprzednim ich rozpatrzeniu przez niższą izbę parlamentu. W nowej wersji harmonogramu nie ma jednak tego punktu, więc prawdopodobnie dojdzie do tego dopiero w jutrzejszym bloku. Przegłosowanie wotum nieufności dla ministrów nie wydaje się jednak prawdopodobnym scenariuszem. Koalicja Zjednoczonej Prawicy, pomimo rozłamów i wewnętrznych sporów posiada wystarczającą liczbę mandatów do odrzucenia wniosków opozycji.

W porządku obrad znajdują się m.in.: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej, a także szereg sprawozdań komisji.

Kierwiński dementuje plotki

Przed kilkoma dniami, za pośrednictwem tygodnika “Polityka”, polską scenę polityczną obiegły pogłoski o środowym zjeździe zarządu krajowego PO. Członkowie władz partyjnych mieli na nim oficjalnie dowiedzieć się, że Donald Tusk wraca na fotel przewodniczącego. Informację zdementował dziś Marcin Kierwiński.

“Rzecznik Platformy Obywatelskiej Grabiec wskazał jednak na antenie RMF 24, że zaplanowany na środę zarząd PO się nie odbędzie. – Zarząd był planowany na jutro, ale partia rządząca sprawiła nam psikusa, wprowadzając wieczorem trzy punkty dotyczące wotów nieufności wobec ministrów tego rządu przygotowanych przez nasz klub – mówił. Dodał, że nie ma na razie decyzji o nowym terminie” – oznajmił poseł PO.

dorzeczy.pl

Reprezentacja Polski gotowa na Szwecję.

Reprezentacja Polski gotowa na Szwecję. / Fot, You Tube/ Łączy Nas Piłka

  • Po przegranej ze Słowacją i remisie z Hiszpanią, polska kadra rozegra dziś mecz ze Szwecją. Tylko zwycięstwo biało-czerwonych może dać im awans do fazy pucharowej turnieju.
  • Szwedzi są niemal pewni awansu z czołowych lokat w grupie E. Piłkarze “Trzech Koron” zajmują obecnie pierwsze miejsce w zestawieniu.
  • Reprezentacja Polski podchodzi do meczu bez kontuzjowanego Jakuba Modera, lecz z powracającym po czerwonej kartce Grzegorzem Krychowiakiem.
  • Warunki pogodowe w Sankt Petersburgu mają być wręcz tropikalne. Synoptycy przewidują podczas pierwszego gwizdka sędziego temperaturę 36 stopni Celsjusza.
  • Zobacz także: Afera w Krakowie. Zdrowie i życie mieszkańców jest zagrożone?

Polscy kibice przeżywają prawdziwą sinusoidę nastrojów w czasie obecnych rozgrywek Euro 2020. Po przegranej w kiepskim stylu 1:2 ze Słowacją, drużyna Sousy w zaciętym stylu wywalczyła remis 1:1 z Hiszpanią. Reprezentanci Polski uniknęli scenariusza, w którym mecz Polska-Szwecja miał być już tylko grą o honor na zakończenie udziału w mistrzostwach. Wciąż istnieją matematyczne szanse na wejście do fazy pucharowej turnieju. By zrealizować marzenia milionów Polaków, piłkarze znad Wisły muszą pokonać Szwedów.

Szwecja niemal pewna awansu

Reprezentacja Szwecji jest już niemal pewna awansu do następnej rundy. Piłkarze „Trzech Koron” zajmują obecnie pierwsze miejsce w grupie E i niezależnie od wyniku spotkania z Polską powinni przejść do 1/8 finału Euro 2020. Jeśli podopieczni trenera Janne Anderssona wygrają lub zremisują z Polską, to zajmą jedną z czołowych lokat w grupie. Jeśli Szwedzi przegrają z Polską, to ich miejsce będzie zależało także od wyniku spotkania Hiszpanii ze Słowacją. Nie należy więc spodziewać się, że mimo niemal pewnego awansu Szwedzi odpuszczą dzisiejszy mecz. Szwedzcy piłkarze zapowiedzieli, że będą „stuprocentowo zorientowani na zwycięstwo”.

O tym, że Szwedzi poważnie podchodzą do spotkania z Polską, według ich trenera może świadczyć fakt, że kilku piłkarzy w niedzielę złamało przepisy sanitarne na zgrupowaniu w Goeteborgu, zamawiając swoich prywatnych fryzjerów. Wyjaśnili, że chcą dobrze wyglądać na zbliżeniach po strzeleniu bramki.

Polska-Szwecja bez Modera, ale z Krychowiakiem w składzie na mecz

Polska podchodzi do rywalizacji ze Szwecją na pełnej koncentracji. Niestety z meczu o wszystko wykluczony został Jakub Moder, który leczy kontuzję. Po meczu z Hiszpanią (1:1) spuchło mu kolano. W niedzielę zawodnik miał wykonane USG, które nie wykazało żadnego urazu, natomiast w poniedziałek przeszedł badanie rezonansem magnetycznym. 22-letni środkowy pomocnik nie wziął udziału w żadnym treningu poprzedzającym konfrontację ze Szwecją.

Na mecz Polska-Szwecja gotowy jest za to Jan Bednarek. Obrońca reprezentacji Polski po meczu z Hiszpanią skarżył się na odnawiającą się kontuzję, jednak z informacji obserwatorów kadry wynika, że we wtorek trenował już w pełnym obciążeniu.

W meczu wziąć udział będzie mógł również Grzegorz Krychowiak. Poprzedni mecz z Hiszpanią obserwował z perspektywy trybun po tym, jak w meczu ze Słowacją otrzymał czerwoną kartkę. Selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z TVP przyznał, że Krychowiak jest ważnym zawodnikiem kadry. Podkreślił, że pomocnik w trakcie meczu w Sewilli był jednym z najgłośniejszych piłkarzy na ławce, stale motywował kolegów i podpowiadał biało-czerwonym.

Mecz Polska-Szwecja w tropikalnych warunkach pogodowych

Paradoksalnie największym przeciwnikiem naszych piłkarzy w meczu rozgrywanym na stadionie w Petersburgu ma być upał. W tracie meczu termometry mogą pokazać nawet 36 stopni. Jeśli prognozy się sprawdzą, to aura będzie bardziej tropikalna niż gdy Biało-czerwoni grali z Hiszpanami w Sewilli.

Co ważne, Polacy przed ostatnim grupowym meczem mistrzostw Europy nie będą trenować w Sankt Petersburgu. Taką decyzję podjęła UEFA. Nikt nie może przeprowadzać treningów na stadionie, bo na tym obiekcie spotkania Euro 2020 rozgrywane są co kilka dni. Chodzi o to, by nie pogorszyć stanu murawy.

Historia spotkań ze Szwedami

W historii spotkań między obiema reprezentacjami, Polska przegrała ze Szwedami pięć ostatnich meczów. Ostatni w miarę korzystny wynik udało się Polakom odnotować ponad 24 lata temu – w meczu towarzyskim w stolicy Szwecji był remis 2:2. Na wygraną Biało-czerwoni czekają od sierpnia 1991, kiedy zwyciężyli towarzysko w Gdyni 2:0.

Łącznie ze Szwedami przegraliśmy 14 razy, odnieśliśmy 8 zwycięstw, a 4 razy remisowaliśmy.

Transmisja spotkania Polska-Szwecja dziś o godz. 18:00 na TVP1, TVP 4K oraz TVP Sport.

rmf24.pl

/ Piotr Szlachtowicz/Screen: YouTube

  • Piotr Szlachtowicz, dziennikarz telewizji internetowej WRealu24, wydał książkę pt. “Pandemia Cenzury”.
  • To zbiór wywiadów z dziennikarzami, osobami ze świata medycyny i naukowcami.
  • Autor był gościem programu “Temat Dnia”.

“Pandemia cenzury”. Szlachtowicz o swojej książce

Poświęciłem książkę osobom, które zostały zapomniane, które w wyniku błędnych decyzji rządu, nie dojechały na czas, a nawet jeśli dojechały, to musiały czekać kilkadziesiąt godzin na zabieg (…) i często niestety żegnały się z życiem

– mówił Piotr Szlachtowicz.

Gdyby media mainstreamowe nie napędzały strachu, nie mielibyśmy pandemii. Zajmowalibyśmy się normalną “bieżaczką”

– dodał.

/ Kraków/fot. PIXABAY

  • Po zakończeniu prac związanych z obiektem Wodociągi Miasta Krakowa wciąż go nie odkupiły.
  • Pracownicy Wodociągów nie mają dostępu do przepompowni, co rzutuje na bezpieczeństwo wielu mieszkańców miasta.
  • O sporze dotyczącym działki mówił w Mediach Narodowych Jacek Górecki, pełnomocnik spółki JTL Property Holding.

Afera z przepompownią. Czarne chmury nad Jackiem Majchrowskim?

Do Rady Miasta Krakowa trafiła skarga na prezydenta Jacka Majchrowskiego, która powinna zostać rozpatrzona w ciągu 30 dni. Co ciekawe, termin przedłużono o 60 dni.

Gościem “Rozmowy Mediów Narodowych” był Jacek Górecki, pełnomocnik spółki JTL Property Holding, która w 2016 roku wygrała przetarg na budowę przepompowni.

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Dzisiejsza siatka pojęciowa antykatolickich „wojen kulturowych” nie różni się tak bardzo od XIX-wiecznego wzorca.
  • Ulegli wobec partii komunistycznej PRL-owscy naukowcy-oportuniści, pozostawieni na uczelniach mieli czas, aby wychować sobie następców.
  • Uniwersytet Śląski wszczął postepowanie i ukarał prof. Budzyńską za głoszone na uczelni poglądy, zgodne z wiedzą naukową oraz nauczaniem Kościoła Katolickiego, dyscyplinarną karą nagany.
  • Zobacz także: Amerykańska ambasada promuje LGBT. Winnicki i Bąkiewicz ostro odpowiadają: “Won do siebie”

Prof. Grzegorz Kucharczyk na łamach tygodnika „Do Rzeczy” twierdzi, że walczącymi z polskim katolicyzmem są teraz następcy PRL-owskich profesorów. Kiedyś walka z katolicyzmem polegała na przedstawieniu go jako „zacofania i zastoju”, obecnie katolicyzm jest oskarżany o „zabobony i przesądy”, Okazuje się więc, że dzisiejsza siatka pojęciowa antykatolickich „wojen kulturowych” nie różni się tak bardzo od XIX-wiecznego wzorca.

Kiedyś katolicyzm oznaczał dla pruskich urzędników „organiczną niechęć do postępu”, tak dla obecnej kadry naukowej jest „zaprzeczeniem modernizacji”. Prof. Kucharczyk twierdzi, że XIX-wiecznych postępowych i antykatolickich pruskich urzędników zastąpili wychowankowie PRL-owskich naukowców i profesorów. Oni więc walczą teraz z polskim katolicyzmem na uczelniach.

LGBT i walka z polskim katolicyzmem na uczelniach

Ulegli wobec partii komunistycznej PRL-owscy naukowcy-oportuniści, pozostawieni na uczelniach mieli czas, aby wychować sobie następców. W efekcie pojawiło się wielu propagatorów ideologii gender i walki z polskim katolicyzmem, którzy mogą liczyć na szybką ścieżkę kariery.

Na polskich uczelniach Marks, Engels i Lenin zostali zastąpieni Derridą, Foucaultem i Butler. Następcy oportunistów alergicznie reagują więc na wspominanie przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego o „wierze i rozumie”. Wstręt budzi nie tylko wiara, lecz także coraz częściej rozum.

Kiedyś o oportunizmie świadczyło zapisanie się do PZPR, dziś jest to akces do LGBT, „ideologii urągającej rozumowi i zdrowemu rozsądkowi”.

Uzasadniając swoje słowa Grzegorz Kucharczyk podaje przykład prof. Ewy Budzyńskiej, która została zaatakowana za „radykalnie katolickie” poglądy przez studentów. Wystarczyło nazwanie małżeństwem związku kobiety i mężczyzny oraz twierdzenie, że aborcja jest uśmierceniem człowieka. Została ona oskarżona m.in. o szerzenie ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych czy antysemityzmu. Uniwersytet Śląski wszczął postepowanie i ukarał prof. Budzyńską za głoszone na uczelni poglądy, zgodne z wiedzą naukową oraz nauczaniem Kościoła Katolickiego, dyscyplinarną karą nagany.

dorzeczy.pl, pch24.pl