Zełenski i Szmyhal

Zełenski i Szmyhal / Fot. PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że nowym wiceministrem spraw wewnętrznych oraz. p.o. szefa resortu został Ihor Kłymenko.
  • Zastąpi on tragicznie zmarłego szefa resortu Denysa Monastyrskiego.
  • Zginął on w katastrofie śmigłowce w Browarach wraz z dwoma wiceministrami Jewhenijem Jeninem, a także Jurijem Łubkowiczem.
  • Zobacz także: Polski “historyczny film akcji” w produkcji. Trwa zbiórka funduszy

Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że nowym wiceministrem spraw wewnętrznych oraz. p.o. szefa resortu został Ihor Kłymenko.

Propozycja dotycząca powołania nowego szefa resortu zostanie przedstawiona przez rząd po dyskusji z parlamentem. Kłymenko zachował stanowisko komendanta policji

– poinformował premier Denys Szmyhal.

Czytaj więcej: Morawiecki: “Wojna wstrząsnęła istniejącym porządkiem pokojowym i rozwojowym”

Katastrofa śmigłowca w Browarach

W środę rano doszło w Browarach pod Kijowem do tragicznego wypadku z udziałem śmigłowca. Na jego pokładzie znajdował się szef resortu spraw wewnętrznych Denys Monastyrski oraz wiceminister Jewhenij Jenin, a także Jurij Łubkowicz.

Jak poinformowała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, w tragedii oprócz polityków poniosło śmierć łącznie 17 osób, w tym czworo dzieci. Rannych zostało 25 osób, w tym 11 dzieci. Śmigłowiec rozbił się w pobliżu przedszkola.

50-letni Kłymenko, generał policji i doktor nauk ekonomicznych, sprawuje funkcję komendanta policji od września 2019 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Kuriozalne szczegóły zatrzymania Grety

Greta Thunberg / Fot. Twitter

  • Zielona aktywistka Greta Thunberg miała zostać ostatnio zatrzymana przez policję podczas protestów w niemieckim Lutzerath.
  • Jak się okazuje, do sieci trafiło nagranie z momentu jej aresztowania.
  • Widać na nim nadzwyczaj uśmiechniętą aktywistkę w objęciach policjantów, pozującą do kamer.
  • Zobacz także: Protesty w Lutzerath. Greta Thunberg wyniesiona przez policjantów

We wtorek na łamach Mediów Narodowych informowaliśmy o rzekomym zatrzymaniu znanej zielonej aktywistki Grety Thunberg, która w 2019 r. została uznana przez tygodnik “Time” za Człowieka Roku. Brała ona udział w protestach ekoterrorytstów przeciwko wysiedleniu niemieckiej miejscowości Lutzerath.

Wioska Lutzerath ma zostać zlikwidowana w związku z rozszerzeniem działalności kopalni węgla brunatnego, należącej do koncernu RWE. Od środy funkcjonariusze usuwają stamtąd aktywistów klimatycznych.

Jak się jednak okazało, “zatrzymanie” Grety zostało nagrane i udostępnione w mediach społecznościowych. Zdecydowanie rzuca ono nowe światło w tej sprawie. Widać na nim pozującą Gretę Thunberg w objęciach policjantów. Jednak przed odprowadzeniem jej do radiowozu, media przeprowadziły krótką sesję fotograficzną. Aktywistka była nadzwyczaj radosna z tego faktu, nie przejmując się konsekwencjami protestu.

To „zatrzymanie” Grety Thunberg przez niemiecką policję to takie niezbyt poważne w formie i treści

– napisał Paweł Rybitcki.

Pani Greto Thunberg jest Pani zatrzymana na potrzeby sesji zdjęciowej. Prosimy o uśmiech do selfika

– skomentował jej dziwne zachowanie Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Czytaj więcej: 80. rocznica wyzwolenia Leningradu. Putin usprawiedliwiał najazd na Ukrainę

Niemiecka prasa wściekła po akcji aktywistów klimatycznych

Podczas wcześniejszego protestu aktywiści zabarykadowali się w opuszczonych przez mieszkańców domach. Doszło do starć z policją. Aktywiści użyli koktajli Mołotowa.

Wydarzenia te odbiły się szerokim echem w niemieckiej prasie. Komentatorzy podkreślają, że ekoterroryści przekroczyli linię dzielącą ich od stania się przestępcami.

Od wczoraj płoną barykady w ruinach wioski, z których aktywiści zrobili twierdzę, latają koktajle Mołotowa, a zakapturzeni mężczyźni ciskają kamieniami w policjantów. (…) Nie jest łatwo dostrzec w tym coś innego niż terror przeciwko państwu prawa i jego przedstawicielom, którzy nie robią nic innego niż realizowanie demokratycznych decyzji

– czytamy w “Muenchner Merkur”.

Dziennikarz dodaje, że używanie koktajli Mołotowa przeciwko niesprawiedliwym reżimom jest jak najbardziej uzasadnione, w przeciwieństwie do atakowania państwa prawa i jego demokratycznych decyzji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dw.com

Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK

Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK / Fot. Wikipedia

  • W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie rozpocznie się w środę cykl debat poświęconych kulisom walki z komunizmem.
  • Pierwsze spotkanie dotyczyć będzie podziemnej działalności edukacyjnej prowadzonej w ramach Towarzystw Kursów Naukowych.
  • Kolejne dyskusje, skupiać się będą wokół Wolnych Związków Zawodowych czy 40. rocznicy drugiej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski.
  • Zobacz także: Wicepremier Chin zapowiedział powrót do normalności. “Jesteśmy otwarci na świat i inwestycje”

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie rozpocznie się w środę cykl debat poświęconych kulisom walki z komunizmem. Pierwsze spotkanie dotyczyć będzie podziemnej działalności edukacyjnej prowadzonej w ramach Towarzystw Kursów Naukowych. Gremia te przełamywały komunistyczną narrację w nauce.

W środowej debacie wezmą udział historycy z Instytutu Pamięci Narodowej: dr Tomasz Kozłowski i dr Grzegorz Waligóra.

Kolejne dyskusje, jak poinformował dyrektor muzeum, Filip Musiał, skupiać się będą wokół Wolnych Związków Zawodowych czy 40. rocznicy drugiej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski. Omawiane będę również inne przełomowe wydarzenia.

Na pewno będziemy chcieli rozmawiać o marcu 1968 roku i o tym, na ile ten marzec 1968 roku w Warszawie różnił się od tego, jaki był w innych miastach akademickich PRL-u. Z pewnością będziemy chcieli rozmawiać o „Wiośnie Solidarności”, a więc o strajkach z kwietnia, maja 1988 roku, które są nieco zapomniane, a które miały fundamentalne znaczenie dla całego tego procesu, który ostatecznie prowadził do Okrągłego Stołu i kontraktowych wyborów z czerwca 1989 roku 

– przekazał Filip Musiał dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Wstęp na wszystkie spotkania jest wolny. Organizatorami debaty są Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL oraz Instytut Pamięci Narodowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Małgorzata Ziętek-Wielomska

Małgorzata Ziętek-Wielomska / Fot. YT/MediaNarodowe

  • W wywiadzie dla Radia WNET Magdalena Ziętek-Wielomska skomentowała 53. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos.
  • Publicystka zwróciła uwagę, że na obecnej agendzie globalistycznej organizacji widać szczególną koncentrację na kwestiach ekologicznych i klimatycznych.
  • Jej zdaniem projektowany w Davos świat ma być już światem postchrześcijańskim.
  • Zobacz także: Rzeczkowska: “Prowadzenie biznesu z autokratycznym reżimem zawsze kończy się źle”

W wywiadzie dla Radia WNET Magdalena Ziętek-Wielomska skomentowała 53. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Wskazała, że światowi liderzy mają przed sobą konkretny cel, który chcą wspólnie zrealizować.

Patrzenie na spotkania w Davos jest bardzo pouczające, gdyż pokazuje, że rzeczywiście mamy do czynienia z grupą osób, która ma swój jasno wyznaczony cel i bardzo konsekwentnie ten cel realizuje. To jest polityka poza fasadą demokratyczną

– stwierdziła Magdalena Ziętek-Wielomska.

Ziętek-Wielomska zwróciła uwagę, że na obecnej agendzie globalistycznej organizacji widać szczególną koncentrację na kwestiach ekologicznych i klimatycznych.

Jasno jest powiedziane, że nie ma powrotu do świata sprzed pandemii, sprzed Wielkiego Resetu, że musimy iść dalej w tym wyznaczonym kierunku (…) musimy wdrażać wytyczne, które sprawią, że agencja zrównoważonego rozwoju będzie wprowadzona

– zauważyła prezes Fundacji “Instytut Badawczy Pro vita bona”.

Wyjaśniła także, że przedstawiane na forum piękne hasła niekoniecznie są pożądane przez zwykłych obywateli.

Wszystko odbywa się za pomocą pięknych haseł, które mają sprawić, że ludzie będą uważać, że dzieje się tam coś dobrego. Ja patrzę na to nieco bardziej sceptycznie

– powiedziała publicystka.

Światowe Forum Ekonomiczne było bardzo mocno od samego początku związane właśnie z projektem integracji europejskiej. Jak otwarcie na jednym filarze, jest polityką amerykańską w stosunku do Europy. A drugim filarem jest polityka niemiecka i po prostu dążenia niemieckiego przemysłu do tego, żeby odzyskać swoją hegemoniczną pozycję w świecie. Moim zdaniem, Klaus Schwab to idealna osoba do tego, żeby właśnie budować taki projekt na styku tej współpracy amerykańsko-niemieckiej

– kontynuowała Ziętek-Wielomska.

Czytaj więcej: Spory w Konfederacji. “Tak, wyobrażam sobie polityczne życie bez Konfederacji”

Czwarta rewolucja według Schwaba

W dalszej części wywiadu zaznaczyła m.in., że projektowany w Davos świat ma być już światem postchrześcijańskim.

To wielki przemysł, w szczególności ten, który zajmuje się całą sferą genetyki, kwestią biomedyczną, kwestią manipulacji przy życiu – nie tylko ludzkim – bo idea czwartej rewolucji przemysłowej jest taka, żeby powoli łączyć w jedną całość świat biologiczny i świat cyfrowy. Barierą do robienia czegoś takiego jest przede wszystkim etyka chrześcijańska

przypomniała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Twitter

  • W środę Parlament Europejski wybrał nowego wiceprzewodniczącego, którym został Marc Angel z Luksemburga.
  • Zgodnie z regulaminem europarlamentu Marc Angel został piątym wiceprzewodniczącym PE.
  • W swojej pracy w PE koncentruje się na kwestii osób niepełnosprawnych, wspierania środowisk LGBT oraz przeciwdziałania rasizmowi.
  • Zobacz także: Alternatywa dla żłobka. “Bardziej elastyczna i tańsza forma”

W środę Parlament Europejski wybrał nowego wiceprzewodniczącego. Został nim socjalista z Luksemburga Marc Angel. Polityk został wybrany zdecydowaną większością głosów, pokonując Gwendoline Delbos-Corfield z frakcji Zielonych oraz Annalisę Trandino z frakcji Tożsamość i Demokracja.

Zgodnie z regulaminem europarlamentu Marc Angel został piątym wiceprzewodniczącym PE. Ma to związek z zasadą kolejności pierwszeństwa.

Polityk z Luksemburga jest także wiceprzewodniczącym Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych oraz członkiem Komisji Petycji. W swojej pracy w PE koncentruje się na kwestii osób niepełnosprawnych, wspierania środowisk LGBT oraz przeciwdziałania rasizmowi.

Czytaj więcej: Dziedziczak: Zapraszamy do Polski osoby, które czują się Polakami i chcą nimi być

Nowy wiceszef PE

Stanowisko wiceprzewodniczącego PE wiąże się także z miejscem w Prezydium Parlamentu Europejskiego. To gremium sporządza między innymi wstępny projekt budżetu Parlamentu oraz podejmuje decyzje w sprawach administracyjnych, kadrowych i organizacyjnych.

Wybierając członków Prezydium, posłowie do PE dążą do tego, aby wiceprzewodniczący i kwestorzy w dużym stopniu odzwierciedlali liczebność grup politycznych w Parlamencie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Mateusz Morawiecki

Davos, Szwajcaria, 24.05.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas keynote przed panelem "What it Takes to Attract New Investors to CEE?" w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 24 bm. Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne będzie poświęcone najważniejszym problemom, m.in. wojnie na Ukrainie, pandemii Covid-19, zmianom klimatu i kryzysom ekonomicznym. (jm) PAP/Radek Pietruszka / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki powiedział w Davos, że wojna na Ukrainie wstrząsnęła dotychczasowym porządkiem i rozwojem.
  • Jego zdaniem wojna przypomniała zachodniemu społeczeństwu o inwestowaniu w modernizacje armii.
  • Wskazał, że to Europa wschodnia będzie motorem napędowym dla europejskiej gospodarki.
  • Zobacz także: Polski “historyczny film akcji” w produkcji. Trwa zbiórka funduszy

Premier Mateusz Morawiecki przebywa w Davos, gdzie bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym. Podczas spotkania w Polish House podkreślił, że wojna na Ukrainie przypomniała jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa.

Kryzys w ciągu ostatnich trzech lat przypomniał nam o wartościach i cenie bezpieczeństwa. Wojna wstrząsnęła istniejącym porządkiem pokojowym i rozwojowym. Przypomniała nam o fundamentalnych prawdach. W tym, że zaufanie to najważniejsza waluta dzisiejszego świata. Musimy włączyć to ponownie do naszej rzeczywistości

– powiedział premier.

Wyraził on przekonanie, że to wschodnia Europa będzie motorem napędowym dla europejskiej gospodarki.

Jestem przekonany, że to nie daleki wschód, ale wschód Unii Europejskiej może kontynuować bycie lokomotywą rozwoju przemysłowego Europy

– zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej: Młoda polska piosenkarka: Chodzę do kościoła z moją ekipą, to super ziomale

Morawiecki o wojnie na Ukrainie

Wypowiedział się również na temat wojny na Ukrainie, która jego zdaniem zmieniła oblicze kwestii bezpieczeństwa. Podkreślił, że kraje muszą zapewnić modernizację swoich armii.

Najważniejszym celem musi być zapewnienie bezpieczeństwa na wszystkich poziomach. Ci, którzy nie chcą płacić za swoją własną armię, prędzej czy później będą musieli zapłacić za obcą armię

– wyjaśnił.

Następnie podkreślił, że inwestycje, szczególnie na infrastrukturę nie mogą być powstrzymywane. Jego zdaniem 95 proc. zagranicznych inwestorów, chce ponownie zainwestować w naszym kraju.

2021 rok był rekordowy dla bezpośrednich inwestycji, które napłynęły do Polski. 95 proc. zagranicznych inwestorów chce ponownie zainwestować w Polsce. Myślę, że to bardzo silna oznaka zaufania w nasz model biznesowy

– zaznaczył Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl, twitter.com

Magdalena Rzeczkowska w Davos

Minister finansów Magdalena Rzeczkowska / Fot. Twitter

  • Minister finansów Magdalena Rzeczkowska podczas dyskusji w Davos zapowiedziała nadchodzący kryzys.
  • Wskazała, że Europa powinna uniezależnić się od dostaw rosyjskich surowców energetycznych.
  • Podkreśliła, że współpraca z autorytarnymi rządami zawsze kończy się źle.
  • Zobacz także: Davos 2023. Światowe elity w objęciach prostytutek

Minister finansów Magdalena Rzeczkowska podczas dyskusji w Davos przypomniała o konsekwencjach, jakie przyniosła wojna w Ukrainie. Wyraziła nadzieję, że kryzys spowodowany wojną, będzie stanowił pouczającą lekcję dla całej Europy. Jak oceniła, to czas powrotu do projektów infrastrukturalnych.

Mówiła również o tym, że zawsze trzeba być przygotowanym na wstrząsy, które mogą pojawić się w gospodarce.

Wiemy, że kryzys nadchodzi, ale nie wiemy, kiedy dokładnie. Dlatego musimy być uważni i przygotowani

– powiedział minister finansów.

Czytaj więcej: Ukraina: Katastrofa śmigłowca. Zginął m.in. szef MSW i jego zastępca oraz sekretarz

Europa musi zdywersyfikować dostawy surowców

Jak wskazała, oznacza to, że trzeba budować silną i konkurencyjną gospodarką. A jednocześnie konsekwentnie odchodzić od uzależnienia energetycznego.

Musimy szukać dywersyfikacji. Nie można w ekonomii stawiać wszystkiego na jedną kartę

– przekonywała Magdalena Rzeczkowska.

A to oznacza, że Europa powinna uniezależnić się od rosyjskich surowców energetycznych.

Prowadzenie biznesu z autokratycznym reżimem zawsze kończy się źle

– dodała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

buisnessinsider.com.pl

Prezydent Rosji Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/Ramil Sitdikov. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Podczas spotkania z weteranami II wojny światowej i ocalałymi z oblężenia Leningradu, Władimir Putin tłumaczył, że w rzeczywistości od 2014 roku w Donbasie prowadzone są działania zbrojne na pełną skalę z użyciem ciężkiego sprzętu, artylerii, czołgów i samolotów.

Wszystko, co teraz robimy, w tym “specjalna operacja wojskowa”, polega na próbie zakończenia tej wojny. To jest powód naszej operacji, a także potrzeba ochrony naszych ludzi żyjących w regionie

– przekonywał rosyjski przywódca.

Według niego Rosja długo cierpiała i próbowała pokojowo rozwiązać sytuację w Donbasie, ale została oszukana.

Jak się teraz okazuje, po prostu prowadzono nas za nos, oszukiwano. To nie pierwszy raz, kiedy to się nam przytrafiło

– oświadczył Władimir Putin.

I stwierdził, że na Ukrainie są ludzie, którzy rozumieją, co się dzieje i mają właściwą ocenę sytuacji.

Czytaj więcej: Wrze w PiS. Terlecki grozi wykreślaniem z list. Wróblewski: Terlecki to radykał

Mobilizacja wstępem przed wojną na szeroką skalę?

W grudniu Putin powiedział, że z 300 tys. zmobilizowanych 150 tys. skierowano na teren “specjalnej operacji wojskowej”, z czego 77 tys. wcielono do jednostek bojowych. Dodał, że kolejne 150 tys. nadal przechodzi dodatkowe szkolenie na poligonach i ośrodkach szkoleniowych Ministerstwa Obrony.

Według ustaleń “The Wall Street Journal”, który powołuje się na źródła na Kremlu, wewnętrzne sondaże, które są przedstawiane najwyższemu kierownictwu rosyjskiego państwa, wykazały powrót poparcia dla wojny na Ukrainie do poprzednich poziomów i gotowość obywateli do zniesienia kolejnej fali mobilizacji.

“The Moscow Times” podkreśla, że choć wrześniowa mobilizacja, pierwsza w Rosji od 1941 r., odebrała rodzinom setki tysięcy ludzi, a wielu z nich zginęło już na froncie, państwowa machina propagandowa nadal działa, dławiąc nawet podstawowy instynkt samozachowawczy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, themoscowtimes.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Wicepremier Chin Liu He podczas wtorkowego panelu forum ekonomicznego w Davos zapowiedział, że jego kraj będzie wracał do normalnego tempa rozwoju. Ponadto zapewnił, że Pekin jest otwarty na zagraniczne inwestycje.

Wzrost gospodarczy Chin powróci w 2023 r. do normalnego tempa, oczekujemy też zwiększenia eksportu. Nasze państwo jest otwarte na świat i zagraniczne inwestycje

– zapowiedział wicepremier Chin.

Chiny będą również podtrzymywały rozwój sektora prywatnego, promowały konkurencję i pogłębiały reformy państwowych koncernów

– dodał Liu He.

Dodał, że dla Chin nie ma powrotu do gospodarki planowej, co sugerują niektórzy.

Liu He nie sprecyzował, kto wysuwa takie twierdzenia, ale jego zapewnienia o odrzuceniu modelu komunistycznego pojawiają się w momencie, gdy głównym priorytetem rządu w Pekinie staje się ponownie gospodarka, a nie kontrolowanie epidemii COVID-19.

W Chinach inwestycje zagraniczne są mile widziane, a drzwi do Chin będą otwierać się jeszcze szerzej

– zapewnił wicepremier.

Agencja Reuters podkreśliła, że to przemówienie to jeden z najbardziej wyraźnych sygnałów, że Pekin chce się ponownie zaangażować w kluczowe kwestie światowej gospodarki, przyciągać inwestycje i ożywiać gospodarkę.

Czytaj więcej: Kukiz zakłada nową partię. “Z całej Polski spływają już listy z podpisami”

Gospodarka zamiast kontroli pandemii

Z powodu surowych restrykcji mających ograniczyć rozwój pandemii Chiny przez niemal trzy lata były w dużej mierze odcięte od reszty świata, co wpłynęło na zmniejszenie inwestycji. W 2022 r. chiński PKB powiększył się zaledwie o 3 proc.; był to jeden z najgorszych wyników w ciągu ostatniego półwiecza, daleki od zakładanego celu 5,5 proc.

Pod koniec ubiegłego roku władze w Pekinie niemal całkowicie zniosły ograniczenia sanitarne, co wywołało ogromną falę zakażeń koronawirusem. Liu zapewnił, że obecnie sytuacja jest już opanowana, a tempo, w jakim ludzie wracają do zdrowia po infekcjach, jest co najmniej zaskakujące.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

forsal.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Opiekun jest osobą, która, posiadając odpowiednie kwalifikacje, zawodowo opiekuje się kilkorgiem dzieci. Cechą, jaka wyróżnia tę formę opieki instytucjonalnej, jest jej bardziej kameralny i zindywidualizowany charakter – wyjaśniono w raporcie.
  • Punkty dziennej opieki (PDO) są rozwiązaniem o wiele bardziej elastycznym od innych form opieki instytucjonalnej, chociażby ze względu na brak konieczności tworzenia specjalnej infrastruktury (można prowadzić je nawet w lokalu mieszkalnym). Co do zasady, bardziej odpowiadają warunkom domowej opieki nad dzieckiem. W efekcie jest to rozwiązanie generujące niższe koszty niż inne instytucjonalne formy opieki – wskazano.
  • Jednocześnie, mimo, że takie rozwiązanie wprowadzono do przepisów w 2011 roku, jest nadal ono marginalne.
  • Zobacz także: Rząd zapowiada projekt ustawy umożliwiający pracę zarobkową opiekunów osób niepełnosprawnych bez utraty świadczeń

Bardziej kameralny i zindywidualizowany charakter

Jak zwraca uwagę Klub Jagielloński, “opiekun dzienny to obok żłobka oraz klubu dziecięcego jedna z trzech form instytucjonalnej opieki dla dzieci do lat 3”.

Opiekun jest osobą, która, posiadając odpowiednie kwalifikacje, zawodowo opiekuje się kilkorgiem dzieci. Cechą, jaka wyróżnia tę formę opieki instytucjonalnej, jest jej bardziej kameralny i zindywidualizowany charakter – wyjaśniono w raporcie.

Punkty dziennej opieki mogą powstać nawet w domu prywatnym.

Punkty dziennej opieki (PDO) są rozwiązaniem o wiele bardziej elastycznym od innych form opieki instytucjonalnej, chociażby ze względu na brak konieczności tworzenia specjalnej infrastruktury (można prowadzić je nawet w lokalu mieszkalnym). Co do zasady, bardziej odpowiadają warunkom domowej opieki nad dzieckiem. W efekcie jest to rozwiązanie generujące niższe koszty niż inne instytucjonalne formy opieki – wskazano.

Ciągle za mało

Jednocześnie, mimo, że takie rozwiązanie wprowadzono do przepisów w 2011 roku, jest nadal ono marginalne.

Według Banku Danych Lokalnych w 2021 roku w Polsce mogliśmy wskazać 1637 dziennych opiekunów mających pod opieką 8167 dzieci. W żłobkach i klubach dziecięcych mamy ponad 191 tys. miejsc. PDO pozostają zatem nadal (mimo ponad 10 lat funkcjonowania) marginalną formą instytucjonalnej opieki nad dziećmi do lat 3 – poinformowano w raporcie.

Są takie województwa, gdzie takich punktów nie ma prawie wcale, lub zupełnie.

Rozwiązanie to jest szczególnie popularne w województwie mazowieckim, a w nieco mniejszym stopniu także w województwie pomorskim. Są jednak takie regiony, gdzie instrument ten w zasadzie nie jest wykorzystywany. Mowa tu przede wszystkim o województwach: lubelskim, lubuskim, opolskim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim – podkreślono.

Państwo powinno mocniej wesprzeć tę formę

Klub Jagielloński postuluje, żeby w przypadku wypłaty pieniędzy z KPO, “przynajmniej część ze środków planowanych na inwestycje infrastrukturalne przekierować właśnie na rozwój systemu dziennego opiekuna”. Zwraca też uwagę na potrzebę zmian prawnych.

Nawet ograniczone badanie funkcjonowania instytucji dziennego opiekuna, jakie przeprowadziliśmy dla potrzeb niniejszego raportu, wskazuje na konieczność systemowego prowadzenia w Polsce badań legislacyjnych ex post. Zebrane dane i głosy wskazują bowiem dość jednoznacznie, że w praktyce instytucja dziennego opiekuna okazała się czymś nieco innym niż w wyobrażeniu ustawodawcy w chwili, gdy wprowadzono ją do porządku prawnego. Nie rozstrzygamy, czy to dobrze, czy źle. Nie mamy jednak wątpliwości, że to wiedza cenna nie tylko z punktu widzenia polityki rodzinnej, ale szerzej – ewaluacji polityki publicznej – wskazuje Klub Jagielloński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Klub Jagielloński