Grzegorz Górny: Graal jest w Walencji. Kielich Jezusa z ostatniej wieczerzy wcale nie zaginał

Dodano   3
  Loading
Fragment okładki książki "Tajemnica Graala"

Fragment okładki książki "Tajemnica Graala" / Fot. Wydawca książki

Pop-kultura od wieków wmawia nam, że Graal, czyli kielich Jezusa zaginął i trzeba go odnaleźć, by zdobyć moce. Fascynacji tej ulegali i rycerze w średniowieczu, okultyści w kolejnych wiekach, a nawet naziści. Ich poszukiwania jednak nie miały wiele wspólnego z Jezusem i relikwią, która jest materialnym dowodem na słuszność nauki Jezusa. Był to wyraz egoizmu, zapatrzenia się w swoje potrzeby, a nie w łaski mesjasza. Umiejętnego wykorzystywania symboliki katolickiej, by odwrócić uwagę od katolicyzmu i wmówić ludziom, że pseudo katolickie bajki to katolicyzm.

Istnieje naprawdę

Wielu ulegając pop kulturze, neguje realne istnienie tej relikwia, uznając, że to tylko wytwór kultury, legenda, mit, a nie realny przedmiot. W rzeczywistości, co wielu zaszokuje, nawet tych uznających się za gorliwych katolików – Graal istnieje, i od wieków jest otoczony kultem. Jego badania naukowe zostały przeprowadzone przez krytycznego wobec katolicyzmu naukowca w drugiej połowie lat 50 XX wieku – w 1959 miała 1700 rocznica przybycia relikwii do Hiszpanii (była to uroczystość państwowa). Naukowiec wbrew sobie przyznał, że relikwia z Walencji jest prawdziwa.

Zobacz także: Artykuł “Wyborczej” wykorzystany przez białoruską propagandę

W rzeczywistości, co dokładnie opisuje Grzegorz Górny (na podstawie ustaleń naukowców) w książce „Tajemnica Graal. Śledztwo w sprawie Świętego Kielicha” (trzeciej już pozycji o chrześcijańskich relikwiach wydawnictwa Rosikoń), kielich Jezusa z ostatniej wieczerzy od wieków ma się znajdować w katedrze w Walencji.

Droga do Walencji

W swej pracy Grzegorz Górny opisał, jak kamienna czarka użyta przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy, dotarła do Rzymu, a potem w obawie przed prześladowaniami dokonywanymi przez pogańskie władze Rzymu na chrześcijanach, ostała ukryta przez prześladowanych wyznawców Jezusa w Hiszpanii, gdzie ukrywana była też przez wieki przed muzułmanami. Ostatecznie kielich dziś jest w Walencji.

Kielich użyty przez Jezusa do paschy był przedmiotem rytualnym, zrobionym z kamienia. Naturalne było to, że właściciele wieczernika dbali o ten cenny przedmiot. Była to rodzina Marka Ewangelisty, który towarzyszył świętemu Piotrowi i wraz z nim relikwia dotarła do Rzymu, po tym, jak Jerozolima została przez Rzymian zniszczona. O obecności tego, a nie innego kielich, świadczy specjalny rzymski mszał z okresu pierwszych chrześcijan.

Ukrywany przed prześladowaniami

W 258 roku, by chronić relikwie, przed prześladowaniami w Rzymie, kielich trafił do Hiszpanii. Niestety i tam rozpoczęły się prześladowania wyznawców Jezusa, i kielich był ukrywany przy granicy z Francją. Kiedy nie trzeba było kielicha już ukrywać przed muzułmanami, trafił do Saragossy, potem do Barcelony, a potem jako zastaw długu zaciągniętego przez króla na wojnę do Walencji. Gdzie musiał być w XIX wieku ukrywany przed Francuzami, a w XX przed komunistami.

Inną relikwią obecną w Hiszpanii ma być płótno, wykorzystywane jako obrus w czasie ostatniej wieczerzy, którego kult opisywany jest od XV wieku.

Nazwa wskazuje na historie

W cytowanej na kartach pracy wypowiedzi prezes Hiszpańskiego Centrum Syndonologii Jorge Manuel Rodrígez Almenar przypomniał, że nawet w określeniu Graal zapisane są losy kielich Jezusa. Mianem Graala nazywa się „kielich użyty przez Jezusa podczas ustanowienia Eucharystii. Jednak „graal” to także dawne hiszpańskie określenie naczynia na wino. Średniowieczne opowieści, które krążyły po całej Europie za pośrednictwem pielgrzymów do Santiago de Compostela, rozpowszechniły ten termin w innych językach, lecz miały one realną podstawę. Pochodzący z czasów Chrystusa kielich, o którym tradycja mówi, że został przywieziony z Jerozolimy do Rzymu przez św. Piotra, a później przesłany do Hiszpanii przez św. Wawrzyńca, został na skutek najazdu muzułmańskiego na Półwysep Iberyjski ukryty w Pirenejach Aragońskich. Dziś oglądać go można w katedrze w Walencji. Jeśli Graal z Wieczernika zachował się do naszych czasów, to znajduje się właśnie w tym mieście”.

Historia Graala pokazuje, że mamy wiele materialnych dowodów dokumentujących życie i mękę Jezusa. Informacje te są jednak ukrywane. Czasami, by odwrócić uwagę od prawdy opowiada się niestworzone historie. Wszystko to by ludzi nie ostrzegali prawdy wiary i gonili za jakimiś fantastycznymi legendami. Możni tego świata boją się nauczania Jezusa, więc by ludzie nie mieli z nią styczności, albo je ukrywają (tak jak w wypadku prawdy o kielichu Jezusa) albo fałszują (jak wypadku fantastycznych opowieści o Graalu, który ma niewiele wspólnego z Jezusem).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
hens
Gość
hens
26 listopada 2021 20:46

Graal.. Kraal.. Święty Król..

A dlaczego miałby mieć jakąś moc? I czy to nie bałwochwalstwo?

Grzegorz
Gość
Grzegorz
26 listopada 2021 22:58
Reply to  hens

Nie sądzę, żeby miał jakąś magiczną moc. Jednak wiara, że ma, może powodować, że osiągniemy coś, czego bez tej wiary nie osiągnęlibyśmy.

Ludzie często nie doceniają siły psychiki, jej wpływu na jakość naszych działań.

hens
Gość
hens
27 listopada 2021 19:58
Reply to  Grzegorz

No dobrze, ale każdy musiałby mieć własny taki Kielich czy wystarczy ten jeden i pielgrzymki, takie jak odbywają muzułmanie do swojego kaMek’a. Uwaga, zbieżność nie jest przypadkowa, tak, tam, jest Święty Kamyk.

I pytanie co było pierwsze, Kamyk czy Kraal.

POLECAMY