Ks.Trzaska z IPN: Warszawska Praga była jedną wielką katownią [NASZ WYWIAD]

tylko u nas
Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Ks. Trzaska

Ks Trzaska / fot. facebook

- Warszawska Praga była jedną wielką katownią. Jest też cmentarzem. Ile jest jeszcze tutaj szczątków. tego nie wiemy. Na warszawskiej Pradze komuniści przesłuchiwali, torturowali, więzili i mordowali ludzi. Tutaj na Pradze budowano terror stalinowski – powiedział (Janowi Bodakowskiemu z Mediów Narodowych) ksiądz Tomasz Trzaska kierownik Samodzielna Sekcja Informacji i Sprawozdawczości Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

– Warszawska Praga była jedną wielką katownią. Jest też cmentarzem. Ile jest jeszcze tutaj szczątków. tego nie wiemy. Na warszawskiej Pradze komuniści przesłuchiwali, torturowali, więzili i mordowali ludzi. Tutaj na Pradze budowano terror stalinowski – powiedział (Janowi Bodakowskiemu z Mediów Narodowych) ksiądz Tomasz Trzaska kierownik Samodzielna Sekcja Informacji i Sprawozdawczości Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

W wywiadzie ksiądz Trzaska opowiedział mi o tym, jak: wyglądają kolejne etapy prace badawcze i ekshumacyjne przeprowadzane przez IPN, mechanizm zbrodni komunistycznej bezpieki na polskich patriotów, oraz kim były ofiary komunistycznych zbrodni.

Metody tortur stosowane przez komunistyczną bezpiekę wobec polskich patriotów

Po II wojnie światowej w katowniach bezpieki polscy patrioci byli przez funkcjonariuszy bezpieki bici po całym ciele pięściami, kablami, drągami, gumowymi i drewnianymi pałkami, łańcuchami od roweru w okolicach nerek. Związanych „faszystów” z AK czy NSZ wieszano głową w dół, kneblowano im usta, do nosa wlewano wodę lub ocet, po czym bito po całym ciele. Zatrzymanych bito w pięty, przypalano papierosami, wbijano im gwoździe pod paznokcie, zgniatano im palce drzwiami, skakano po nich, leżących tak kopano by łamać im kości. Więzionych zrzucano ze schodów, ubecy uderzali głowami zatrzymanych w ściany.

Wielu torturowanych w wyniku sadyzmu komunistów umierało, inni w wyniku sadystycznych tortur mieli trwałe uszkodzenia ciała, stawali się niepełnosprawni czy sparaliżowani. Torturom towarzyszyły też wielogodzinne przesłuchiwania.

W ramach walki z polskimi patriotami komuniści na kilkadziesiąt godzin polskich nagich patriotów zamykali w karcerach, czyli zimnych piwnicznych pomieszczeniach, zalanych wodą do kolan tak małych, że można było w tylko w nich stać. Komuniści, przesłuchując ‘Polki z polskich patriotycznych organizacji brutalnie gwałcili kobiety, zmuszali więźniów do lizania zasikanych podłóg.

Kadry bezpieki składały się z Żydów i żuli

Komunistyczne władze za coś normalnego uznawały sadystyczne tortury i morderstwa dokonywane przez komunistów na polskich patriotach. Przełożonych ubeków martwiły, ale nie do tego stopnia, by wyciągać konsekwencje karne, takie patologie wśród funkcjonariuszy bezpieki jak przestępstwa kryminalne (okradanie zatrzymanych, siebie nawzajem, i bezpieki) czy alkoholizm.

Tolerancja władz komunistycznych wobec bezpieki walczącej z polskimi patriotami wynikała z tego, że kadry bezpieki składały się z najgorszego marginesu społecznego, alkoholików, ludzi zdemoralizowanych i pozbawionych jakiegokolwiek wykształcenia. Bezkarność zachęcała funkcjonariuszy bezpieki do dokonywania przestępstw kryminalnych na cywilach (okradania napotkanych ludzi). Ze służby usuwano tylko wtedy gdy patologiczne zachowania zakłócały pracę organów (czyli torturowani i mordowanie polskich patriotów) – np. gdy ubecy byli permanentnie pijani, że nie byli w stanie utrzymać się na nogach, lub popadali w psychozę alkoholową (choć odmiennie od prawa cywilnego upojenie alkoholowe w bezpiece było okolicznością łagodzącą).

Więcej o zbrodniach komunistów można przeczytać, w 464 stronicowej, opublikowanej przez Instytut Pamięci Narodowej, prac „Przestępcze wymuszenie zeznań w postępowaniach przygotowawczych prowadzonych przez organy bezpieczeństwa publicznego w latach 1944–1956. Studium kryminologiczno-prawne”

Komunistyczne katownie na Pradze

Na warszawskiej Pradze komunistyczne katownie mieściły się między innymi w:

Jednym z budynków carskich koszar Kordegarda mieszczący się przy 11 Listopada 68, w którym już od jesieni 1944 był areszt i trybunał wojenny NKWD (aresztowanych polskich patriotów najpierw sadystycznie torturowano, a potem, jak w Katyniu, zabijano strzałem w głowę). Ciała pomordowanych polskich bohaterów do tej pory zapewne znajdują się zakopane w okolicy.

W budynku byłej Kwatery Głównej NKWD i WUBP na ul. Strzeleckiej 8. W budynku tym znajdują się piwnice, w których na ścianach wyryte są napisy wydrapane przez więzionych w tym miejscu polskich patriotów.

W miejscu obecnych ekshumacji IPN w latach 1944-1956 przy ul. Namysłowskiej mieściło się więzienie Toledo.

Siedziba MUBP mieściła się w budynku na ul. Cyryla i Metodego 4, Trybunał Wojenny w budynku dzisiejszego liceum na ul. Jagiellońskiej 38, a siedziba NKWD i WUBP w latach 1946-54 w budynku przy ul. Sierakowskiego 7.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY