REKLAMA

IPN we Wrocławiu obiera antypolską drogę. Zaatakowano narodowych bohaterów

REKLAMA

Pod koniec lutego nominowany wcześniej na prezesa wrocławskiego oddziału IPN, dr Tomasz Greniuch został przez lewicowo-liberalne media oraz środowiska podany ostracyzmowi społecznemu za przynależenie w młodości do ONR. Po burzy medialnej historyk podał się do dymisji. Teraz Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu zaatakował bohaterów polskiego podziemia zbrojnego walczącego z komunistycznym okupantem. Instytut opierając się na niepotwierdzonych hipotezach, uwłacza pamięci kpt. Józefa „Wołyniaka” Zadzierskiego.

  • Pod koniec lutego b.r. z funkcji szefa wrocławskiego oddziału IPN został zwolniony dr Tomasz Greniuch, któremu zarzucono m.in. antysemityzm i popieranie ustroju nazistowskiego
  • Wczoraj ten sam ośrodek zamieścił na jednym z portali społecznościowych notkę historyczną o zbrodni polskich żołnierzy w Piskorowicach
  • Instytut skrzętnie pominął w niej istotną informację o wcześniejszej zbrodni banderowców z UPA na Polakach we Wiązownicy
  • Zobacz także: Spłonął samochód z antyaborcyjnymi hasłami. Lewacki terror pozostaje bezkarny

Na początku lutego stanowisko Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu objął doktor historii Tomasz Greniuch. Tuż po otrzymaniu nominacji od Prezesa IPN Jarosława Szarka nastąpiła w mainstreamowych mediach oraz w lewicowo-liberalnych środowiskach dyskusja nad przeszłością szefa wrocławskiego oddziału. Do fali ostracyzmu społecznego na zasłużonego historyka dołączyli również politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz sam Prezydent Andrzej Duda, stwierdzając, że na takim urzędzie może zasiadać wyłącznie osoba o nieposzlakowanej opinii.

Jednakże 25 lutego 2021 roku po zaledwie kilku tygodniach pracy dr Tomasz Greniuch po fali negatywnych komentarzy wobec jego osoby, postanowił złożyć na ręce Prezesa IPN swoją dymisję. Kilka dni wcześniej starał się jeszcze bronić, przepraszając za młodzieńcze błędy z przeszłości, przypominając, iż jego stryj, Marian Greniuch został 11 listopada 1941 roku jako więzień polityczny, zastrzelony przez Gestapo w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Ostatecznie opinia publiczna nie przyjęła do wiadomości tej wersji wydarzeń.

IPN we Wrocławiu kieruję się w stronę antypolskiej narracji

Po wcześniejszych zawirowania na stanowiskach kierowniczych we wrocławskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej, doszło wczoraj do niemałego skandalu. W 76 rocznicę wydarzeń z Piskorowic polski urząd historyczny przypomniał o niechlubnej przeszłości bohatera narodowego oraz działacza polskiego podziemia zbrojnego kpt. Józefa „Wołyniaka” Zdzierskiego, który miał w nocy z 17 na 18 kwietnia 1945 roku, czyli w trakcie trwających działań II Wojny Światowej i niemieckiej okupacji dokonać zbrodni na ukraińskiej ludności cywilnej w Piskorowicach. Jego oddziały wymordowały również dzieci i kobiety. Była to zbrodnia dokonana w odwecie za wcześniejszy mord Ukraińskiej Powstańczej Armii kierowanej przez majora Iwana Szpotniaka. Banderowcy 17 kwietnia wymordowali grupę 100 Polaków w miejscowości Wiązownica.

Warto więc zwrócić uwagę, że w notatce historycznej wrocławskiego oddziału IPN wskazano na zbrodnicze działania kierowane już po rzekomym wyzwoleniu spod niemieckiej okupacji – „76 lat temu – 18 kwietnia 1945 r. (a więc już po tzw. wyzwoleniu) – oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej, dowodzone przez kpt. Józefa Zadzierskiego ps. „Wołyniak”, zamordowały w Piskorowicach ok. 100 polskich obywateli narodowości ukraińskiej” – czytamy na Facebooku.

🟩 76 lat temu – 18 kwietnia 1945 r. (a więc już po tzw. wyzwoleniu) – oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej,…

Opublikowany przez Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu Niedziela, 18 kwietnia 2021

Zasugerowano również, że działania odwetowe Polaków są wyłącznie hipotezą, a nie faktem historycznym – „Istnieje teza, że napad na Piskorowice był odwetem za napad UPA na pobliską Wiązownicę 17 kwietnia 1945 r. Jak pisali historycy z IPN, akcja Narodowej Organizacji Wojskowej była wcześniej zaplanowana i zatwierdzona przez dowództwo NOW. Podziemie narodowe dążyło do usunięcia niechcianych mniejszości narodowych z całego regionu”.

O budzących wątpliwościach sprawie poinformował na Twitterz, Prezes Okręgu Podkarpackiego oraz Członek Zarządu Młodzieży Wszechpolskiej – „Tymczasem wrocławski oddział @ipngovpl…. Coś checie komuś udowodnić czy o co chodzi?” – napisał Marcin Kowalski.

Po zwolnieniu dr Tomasza Greniucha wrocławskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, tymczasowo kieruje p.o. Zastępcy Dyrektora, Marta Glubiak. Pełni ona tę funkcję do czasu nominacji nowego Naczelnika Delegatury. Z kolei Adam Pacześniak odpowiedzialny jest za kontakt z mediami.

Facebook/Media Narodowe

REKLAMA

Komentarze