REKLAMA

Prorodzinne samorządy nie stracą funduszy unijnych. Szantaż ze strony ruchu LGBT bezpodstawny

Prorodzinne samorządy nie stracą funduszy unijnych. Szantaż ze strony ruchu LGBT bezpodstawny

W ostatnich miesiącach aktywiści ruchu LGBT dopuszczają się różnych praktyk, mających na celu ograniczenie liczby polskich samorządów przyjmujących Samorządową Kartę Praw Rodzin. Dokument ten, zawierający postulaty konkretnych działań wzmacniających rodzinę i małżeństwo, został przygotowany m.in. przez Instytut Ordo Iuris. Samorządy, które wdrażają SKPR, bywają uznawane za rzekome „strefy wolne od osób LGBT”. Działacze LGBT z Polski doprowadzili do przyjęcia przez Parlament Europejski rezolucji, zawierającej nieprawdziwe informacje na ten temat, a teraz grożą prorodzinnym władzom lokalnym pozbawieniem funduszy z Unii Europejskiej. Ta próba szantażu nie ma jednak podstaw prawnych.

STRONA SAMORZĄDOWEJ KARTY PRAW RODZIN

Brak obrazka

ODPOWIEDZI NA NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA O SKPR

rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 18 grudnia 2019 r. umieszczono fałszywe stwierdzenie, jakoby Samorządowa Karta Praw Rodzin przyczyniała się do dyskryminacji „rodzin niepełnych oraz rodzin LGBTI” oraz „wzywała do powstrzymania się od podejmowania jakichkolwiek działań zachęcających do tolerancji”. Komisja Europejska została wezwana do „monitorowania wykorzystania wszystkich unijnych źródeł finansowania, w tym unijnych funduszy strukturalnych i inwestycyjnych, oraz do regularnego dialogu z władzami krajowymi, regionalnymi i lokalnymi w celu przypomnienia zainteresowanym stronom o ich zobowiązaniu do niedyskryminacji oraz o tym, że takie środki nie mogą być w żadnym wypadku wykorzystywane do celów dyskryminacyjnych”, a także do „podjęcia konkretnych środków w celu wyeliminowania wyraźnych i bezpośrednich naruszeń przepisów antydyskryminacyjnych, w szczególności zakazu wydawania poleceń nakazujących dyskryminowanie zgodnie z dyrektywą 2000/78/WE, dokonanych przez samorządy lokalne przyjmujące przepisy wymierzone w prawa osób LGBTI”.

Co istotne, rezolucja nie jest źródłem prawa, a jedynie stanowiskiem eurodeputowanych. W związku z tym, żaden samorząd nie może zostać oskarżony o działania sprzeczne z rezolucją. Jedynie wykazanie naruszenia konkretnego przepisu prawnego może mieć jakikolwiek wpływ na proces przyznawania funduszy unijnych. Przywołana w tekście rezolucji dyrektywa 2000/87/WE została w Polsce wdrożona ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. (Dz.U. 2016 poz. 1219). SKPR nie narusza żadnego z jej przepisów. Ponadto, zgodnie z art. 5 pkt 1 ustawy, jej przepisów nie stosuje się do sfery życia prywatnego i rodzinnego oraz czynności prawnych pozostających w związku z tymi sferami. Polski ustawodawca, wprowadzając tę dyrektywę, traktuje zatem rodzinę jako wspólnotę dysponującą szerokim zakresem autonomii – podobne założenie przyświeca SKPR. Z kolei art. 7 rozporządzenia PE i Rady (UE) nr 1303/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. (i związana z nim zasada horyzontalna 5.3) przewiduje zapobieganie wszelkim formom dyskryminacji dopiero na etapie przygotowywania i wdrażania konkretnych programów, a nie działań podejmowanych przez samorząd niezależnie od nich. Również ogólny warunek wstępny (ex ante conditionality) – „zapobieganie dyskryminacji” ma zastosowanie wyłącznie do samych europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych (EFSI). Art. 19 rozporządzenia gwarantuje ponadto, że to państwo członkowskie ocenia spełnienie warunków wstępnych w skali całego programu.

Europosłowie, którzy głosowali nad projektem rezolucji w sprawie Karty, zostali wprowadzeni w błąd. 26 listopada w Parlamencie Europejskim pojawiło się troje aktywistów LGBT z Polski, którzy podczas konferencji grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej narzucili deputowanym błędny pogląd, jakoby SKPR tworzyła z samorządu nielegalną „strefę wolną od osób LGBT”. To właśnie jeden z tych działaczy wysyła obecnie do samorządowców listy, sugerujące dopuszczalność powiązania ochrony rodziny i małżeństwa z brakiem funduszy unijnych. Co więcej, z inicjatywy francuskiej deputowanej Irène Tolleret do tekstu rezolucji włączono poprawki nr 7 i 8, zgodnie z którymi „utworzenie stref wolnych od LGBTI ogranicza przysługującą obywatelom UE swobodę przemieszczania się”, a Komisja Europejska została wezwana, by „oceniła, czy utworzenie stref wolnych od LGBTI stanowi pogwałcenie swobody przemieszczania się i pobytu w UE”.

Amerykanka chciała ukraść niemowlę – Zaangażowała w to swoją córkę

Postulaty zawarte w SKPR nie nakładają na samorządy obowiązku podejmowania żadnych konkretnych działań, które można by zidentyfikować jako zastrzeżone do kompetencji innych podmiotów. Samorządowa Karta Praw Rodzin nie dyskryminuje, lecz afirmuje podstawowe prawa i wolności gwarantowane w Konstytucji RP i aktach prawa międzynarodowego, pogłębiając zakres ich ochrony prawnej i faktycznej. Już w uzasadnieniu SKPR w wersji zaproponowanej przez sygnatariuszy przytaczany jest konstytucyjny kontekst dokumentu. Kompetencja rady do jego uchwalenia jest wywodzona pośrednio z konieczności ochrony i wzmacniania dóbr poświadczonych przez polską ustawę zasadniczą: „celem projektowanej uchwały jest urzeczywistnienie potwierdzonej przez ustrojodawcę w preambule Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej «zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot» poprzez wzmocnienie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz zapewnienie jej ochrony przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość. Konstytucja w art. 18 wymaga, by władze publiczne otoczyły szczególną ochroną i opieką rodzinę, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzicielstwo i macierzyństwo. Ustawa zasadnicza [w art. 71 ust. 1] nakłada także na władze publiczne obowiązek kierowania się dobrem rodziny w prowadzonej polityce społecznej i ekonomicznej”.

Istotne znaczenie ma tutaj wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 maja 2005 r. (sygn. akt K 16/04). TK potwierdził, że „art. 18 jest wyrazem tej samej aksjologii, która inspirowała treść art. 71 Konstytucji”. Zdaniem Trybunału artykuł ten „nakazuje podejmowanie przez państwo takich działań, które umacniają więzi między osobami tworzącymi rodzinę, a zwłaszcza więzi istniejące między rodzicami i dziećmi oraz między małżonkami”.

W uzasadnieniu SKPR sprecyzowano, że „zasada pomocniczości w odniesieniu do rodziny jest też skonkretyzowana w art. 47 Konstytucji gwarantującym prawną ochronę życia rodzinnego oraz art. 48 ust. 1, który potwierdza prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Art. 72 ust. 1 Konstytucji ustanawia ustrojową zasadę dobra dziecka i potwierdza, że każdy może żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed demoralizacją”. Przyjmując projektowaną uchwałę, organ uchwałodawczy (rada albo sejmik) występuje zatem w podwójnej roli – zarówno jako jeden z organów władzy publicznej, który na mocy samej Konstytucji powinien podejmować na żądanie działania z zakresu ochrony dziecka przed demoralizacją oraz jako podmiot żądający również od innych maksymalnie szerokiej ochrony dziecka.

„Należy zdecydowanie odrzucić sugestie wysuwane przez aktywistów ruchu LGBT, którzy wcześniej zaprezentowali eurodeputowanym fałszywy stan faktyczny i przyczynili się do uchwalenia rezolucji zawierającej nieprawdziwe twierdzenia. Działania prorodzinne proponowane przez Samorządową Kartę Praw Rodzin afirmują wartości chronione przez Konstytucję RP i nie mogą stanowić podstawy odebrania funduszy unijnych samorządom” – podkreślił Nikodem Bernaciak z Centrum Analiz Prawnych Ordo Iuris.

REKLAMA

Komentarze