REKLAMA

Czy na pewno niepodległa? Lewicowi artyści chcą ratować kulturę

Czy na pewno niepodległa? Lewicowi artyści chcą ratować kulturę

W środę powołany do życia został ruch „Kultura Niepodległa”. Jego członkowie zapowiadają, że będą „walczyć o polską kulturę”. Na liście sygnatariuszy dominują osoby związane ze światopoglądową lewicą.

W manifeście organizacji, jej działacze stwierdzają, że Od wielu lat politycy w Polsce próbują, używając środków nacisku ekonomicznego, organizacyjnego i wyznaniowego, wykluczyć z publicznego obiegu niezależnie myślących twórców.

REKLAMA

Ich odpowiedzią na to ma być działalność edukacyjna na kartach książek, na łamach prasy, na ekranach kin, na scenach teatralnych i estradach, w galeriach, w internecie i telewizji, w przestrzeni publicznej. Początkiem aktywności ruchu mają być obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wśród postulatów „Kultury Niepodległej” znalazły się m.in. powołanie Obywatelskiej Rady Kultury czy zmiany w finansowaniu kultury. Mowa jest także o zakazie cenzury prewencyjnej oraz kształtowaniu potrzeb kulturalnych otwartego, nowoczesnego społeczeństwa przez media publiczne.

Artyści zrzeszeni w „Kulturze Niepodległej” deklarują, iż nie reprezentują żadnej partii, czy ideologii. Trudno jednak odnieść takie wrażenie patrząc na listę sygnatariuszy.  Znaleźli się na niej m.in. Arur Barciś, znany z popierania Platformy Obywatelskiej, pisarka – feministka Joanna Bator, dziennikarka ,,Gazety Wyborczej” Anna Bikont. Poparła to także Agata Buzek, córka byłego premiera i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, czy Andrzej Chyra, członek honorowego komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego.

Manifest podpisała także Magdalena Cielecka, aktorka uczestnicząca w wiecach Komitetu Obrony Demokracji. Zasłynęła wypowiedzią, iż nosząc znaczek KOD czuła się jak żydowskie dziecko w czasie okupacji. Karolina Czarnecka, inna aktorka, jaka znalazła się na liście to aktywna działaczka proaborcyjna.

Jest tam również Mateusz Damięcki, który w jednym z wywiadów mówił m.in. Kiedy widzę młodych rozwścieczonych ludzi, którzy pod banderami maszerują w tę i z powrotem i wykrzykują słowa, których nie słyszeliśmy tak szeroko i otwarcie w naszym kraju od 70 lat, to myślę, że możemy zacząć się denerwować i bać. Nie zabrakło tam również twórcy lewackiego Teatru Trzy Rzecze Konrada Dulkowskiego oraz byłego prezesa TVP, przewodniczącego KRRiT oraz działacza PO Jana Dworaka.

Inni znani sygnatariusze to chociażby Katarzyna Grochola, pisarka i uczestniczka ostatnich protestów opozycji przeciwko nowym przepisom o sądownictwie. Manifest podpisała Agnieszka Holland, zwolenniczka PO, twórczyni antypolskich filmów. Inicjatywę poparła również Krystyna Janda, która podczas jednego z festiwali przepraszała, że wyzywa od Polaków.

Podpisała się również Maria Janion, krytyk literacki, działaczka PZPR znana z antyklerykalnych poglądów, Jaś Kapela, pisarz związany z „Krytyką Polityczną”. Nie zabrakło także Jana Kidawy-Błońskiego, reżysera, a prywatnie męża posłanki PO. Inny sygnatariusz to Jan Klata, były dyrektor Teatru Starego w Krakowie. Klata chwalił sobie relacje artystów z komunistyczną władzą oraz stwierdził, iż Nikt w Polsce nie zrobił chyba więcej dla Frljica niż ja.

Swój podpis pod manifestem złożył też Bogusław Linda nazywający Polskę krajem dla przegranych oraz stwierdzający: To jest typowo polskie chrześcijaństwo: w piekle ma być równo.

Oprócz tego, na liście znalazła się prezenterka Agata Młynarska odnosząca się z pogardą do matek rezygnujących z pracy na rzecz wychowania dzieci, czy Polaków wypoczywających nad Bałtykiem. Nie mogło zabraknąć również Daniela Olbrychskiego, znanego herolda Platformy Obywatelskiej, czy Mai Ostaszewskiej, zwolenniczki aborcji i gwiazdy marszów KOD. Swój autograf złożył też Zbigniew Preisner, kompozytor, też wyrażający poparcie dla Komitetu Obrony Demokracji.

Na liście widnieją także nazwiska m.in. Wojciecha Pszoniaka, aktora oskarżającego Polaków o antysemityzm i, jakże by inaczej, zwolennika PO oraz homoseksualisty Tomasza Raczka – krytyka filmowego. Sygnatariuszem jest również inny gej, aktor Jacek Poniedziałek. Podpisał się też Andrzej Seweryn, działacz KOR i zwolennik przyjmowania imigrantów.

Kulturę Niepodległą wsparli oprócz tego inni znani „obrońcy demokracji” – Danuta Stenka i Maciej Stuhr. Podpis złożyła ponadto Kayah, uczestniczka „czarnych protestów”, czy feministki: Kazimiera Szczuka i Olga Tokarczuk. Wśród sygnatariuszy znaleźć można też Bartłomieja Topę. Topa to aktora, który w jednym z wywiadów sprzeciwiał się „gościom z pałami, racami i flagami”, jak określił uczestników Marszu Niepodległości.

Znanych postaci na tej liście jest więcej. Należy do nich piosenkarz Grzegorz Turnau, wieszczący Polsce rychły powrót stalinizmu oraz krytyk sztuki Mike Urbaniak, przeciwnik Polaków protestujących wobec bluźnierczych spektakli. Są wśród nich także: Robert Więckiewicz, uczestnik KOD-owskich pochodów, Piotr Fronczewski, który ,,boi się wojny polsko-polskiej” oraz reżyser Xawery Żuławski, nawołujący ,,Władzo ! Odpier… sie ! Zostaw nasze drzewa, żubry, lisy, zostaw naszego Wałęsę”. Co ciekawe, sygnatariuszem jest też posłąnka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus widniejąca na liście jako ,,menedżerka kultury”.

Patrząc na spis nazwisk osób, które wyraziły poparcie dla Kultury Niepodległej nie można mieć wątpliwości jaki kształt przybierze ta inicjatywa. Należy domniemywać, że to kolejny chwyt mniej lub bardziej znanych artystów chcących ocalić posady zapewniane im przez neomarksistowskich mecenasów sztuki.

REKLAMA

Komentarze