Jan Pospieszalski w MN

Jan Pospieszalski w MN / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • Jan Pospieszalski przestawił wydatki instytucji rządowych na promocję programu szczepień w największych mediach
  • Najwięcej pieniędzy podatników otrzymały Ströer Media, RMF FM, Poczta Polska, House Media Company, Polsat, TVP oraz spółki Sakiewicza i braci Karnowskich
  • Były gospodarz zdjętego z anteny programu “Warto rozmawiać” wyraźnie sugeruje, że w pandemii chodzi przede wszystkim o pieniądze
  • Pospieszalski wskazuje na brak zainteresowania mediów amantadyną
  • Zobacz także: Polski Ład nie uderzy w posłów? “Znaleźli furtkę”. Sejm dementuje

Jan Pospieszalski ujawnia

Wydatki instytucji rządowych na reklamę (szprycy – przyp. red.): Ströer Media, prawie 6 mln – 5,9 mln. RMF FM – 3 mln, Poczta Polska – 3 mln, House Media Company za zrobienie spotów reklamowych – 1 847 000, Polsat – 1,7 mln, TVP – 1,7 mln, 400 tys. media spółki stworzone przez redaktora Sakiewicza, 400 tys. media braci Karnowskich.

 wymieniał dziennikarz.

To jest na promocję szczepień. To konkretne pieniądze, które szły z budżetu państwa na promocję szczepień.

 podkreślił Pospieszalski.

Dziennikarz dał do zrozumienia, że media nie mają interesu w publikowaniu prawdy na temat pandemii.

Pytanie, jak ci ludzie, jak ci dziennikarze tych mediów, mają np. zrobić wywiad z panem Zbyszkiem Martyką, z panem (Włodzimierzem) Bodnarem? Czy są w stanie siąść przed nimi i rozmawiać z nimi? Czy redaktor naczelny im dopuści taki wywiad? Da na okładkę, np. że jest taki odważny lekarz, który wyleczył 8 tys. ludzi, gdy wszyscy mówią, że nie da się leczyć itd.

 pytał.

Wielka korupcja

Pospieszalski podczas sympozjum rzucił również odrobinę światła na skorumpowanie wśród pism o profilu naukowym.

Ale to nie działa tylko w Polsce. Doniesienia o tym, jak dalece skorumpowany jest „British Medical Journal”, czyli pismo, na które się powołują ludzie. Teraz była afera z Pfizerem, że były pokręcone badania, oni łyknęli to, opublikowali, wycofują się – trochę było wstydu.

 przypomniał.

Dostaję teraz z Ameryki informacje, że znana amerykańska badaczka – statystyk analityk – która trafiła na zgony poszczepienne i zaczęła publikować o NOP-ach, też zdjęli jej bardzo ważny artykuł z prestiżowego czasopisma.

 dodał.

Bardzo ważne pismo „Nature” w końcu 1 grudnia (2021) wypuściło tekst o tym, że amantadyna działa pozytywnie na Covida. 11 miesięcy trzymali to w ukryciu. Przez 11 miesięcy ten artykuł był gotowy, bo to było niemiecko-greckie konsorcjum lekarzy, którzy w porozumieniu z dr. Bodnarem robili badania.

 przypomniał Pospieszalski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin / fot. youtube/Polityka Insight

  • Jarosław Gowin wskazuje, że zmiany podatkowe wprowadzone przez Ministerstwo Finansów spowodowały więcej szkód niż pożytku
  • Lider Porozumienia wymienił nazwiska polityków odpowiedzialnych za “antypolski chaos”
  • Są to Piotr Atak, wiceminister Piotr Patkowski oraz wiceminister Jan Sarnowski
  • Gowin odniósł się również do afery związanej z rekompensatami dla posłów
  • Zobacz także: Polski Ład nie uderzy w posłów? “Znaleźli furtkę”. Sejm dementuje

Jarosław Gowin dosadnie o Polskim Ładzie

Były wicepremier wskazał głównych winowajców odpowiedzialnych za chaotyczną reformę podatkową.

Autorów jest zapewne wielu, ale ci trzej, najważniejsi, to Piotr Atak, szef Polskiego Instytut Ekonomii, nawiasem mówiąc, doktor nauk społecznych, a nie ekonomista oraz dwóch młodych niedoświadczonych niestety, co widać po efektach, wiceministrów finansów, minister Patkowski i minister Sarnowski.

– wymieniał lider Porozumienia.

To oni byli głównymi partnerami dla Porozumienia w negocjacjach, które prowadziliśmy latem ubiegłego roku z premierem Morawieckim i jego otoczeniem. Od początku wskazywaliśmy, że Polski Ład zakończy się antypolskim chaosem.

– przypomniał były koalicjant obozu władzy.

Polityk dodaje, że rząd powinien wycofać Polski Ład. W ocenie Gowina pozostać powinny dwa elementy reformy: Kwota wolna od podatku i podniesienie wysokości pierwszego progu.

To jest podatkowy Frankenstein, rząd przyszywa właśnie czwartą głowę i siódmą rękę temu potworowi, nic dobrego dla polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa z tego nie wyniknie.

– ocenił poseł.

Polski Ład dla Polaków, ale nie dla posłów

W czwartek portal Onet poinformował o obejściu podatkowych przepisów przez parlamentarzystów. Ci otrzymali 425 złotych rekompensaty za niższe uposażenie w styczniu.

Posłowie powinni być traktowani jak wszyscy pozostali obywatele. Jeśli okazałoby się, że posłowie zostali potraktowani w uprzywilejowany sposób i dostali zwrot za Polski Ład, mogę zadeklarować, że przeznaczę te pieniądze na cel społeczny.

– wskazywał Gowin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Donald Tusk

WARSZAWA KONFERENCJA PRZEWODNICZĄCEGO PO / fot. PAP/Tomasz Gzell

  • Donald Tusk wezwał posłów wszystkich ugrupowań, by ci nie przyjmowali 425 złotych
  • Kwota ta ma stanowić częściową rekompensatę za niższe uposażenie naliczone przez zawiłości Polskiego Ładu
  • O sprawie jako pierwszy poinformował w czwartek portal Onet
  • Do artykułu odniosło się Centrum Informacyjne Sejmu, przekonując że ulga należy się posłom
  • Zobacz także: Polski Ład nie uderzy w posłów? “Znaleźli furtkę”. Sejm dementuje

Donald Tusk apeluje do posłów

Polski Ład nie oszczędził parlamentarzystów. W wyniku zmian podatkowych otrzymali oni pensje niższe o 1000-1400 złotych. Sejm błyskawicznie znalazł furtkę do wyjścia z niekorzystnej dla wybrańców narodu sytuacji. W czwartek Onet zamieścił na swoich stronach artykuł, w którym czytamy, że posłowie otrzymali przelewy w wysokości 425 zł.

Sprawę skomentował lider PO, Donald Tusk:

Posłanki i Posłowie! Nie bierzcie tych pieniędzy. Przekażcie je na Wielką Orkiestrę i zażądajcie publicznego wyjaśnienia tego skandalu. Sam też wpłacę jutro solidarnie 425 zł. To tylko prośba, oczywiście.

– napisał przewodniczący Platformy Obywatelskiej na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

najnowszy sondaż

Warszawa, 01.02.2022. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (L), prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński (C) oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Polski Ład nie oszczędził nawet parlamentarzystów – wybrańcy narodu otrzymali w styczniu uposażenia niższe o tysiąc złotych
  • W czwartek portal Onet poinformował o przelewach w wysokości 425 złotych, które otrzymali posłowie w ramach rekompensaty
  • Onet przytoczył opinię ekspertki, według której posłom nie należy się zwrot 425 złotych
  • Centrum Informacyjne Sejmu zdementowało doniesienia portalu
  • Zobacz także: Rafał Trzaskowski ostro do rzecznika rządu: “Jesteście jak komuna”

Polski Ład dla Polaków, nie dla posłów

Według informacji portalu Onet, posłowie mieli otrzymać przelewy w wyokości 425 złotych. Kwota ta ma rzekomo zrekompensować niedostatek spowodowany reformą podatkową.

Jak podaje portal, w styczniu parlamentarzyści otrzymali wypłaty niższe aż o 1 tys. złotych.

Centrum Informacyjne Sejmu odniosło się do informacji Onetu i zdementowało powyższe doniesienia. Co więcej, zapowiedziało kompleksową analizę artykułu pod kątem sprostowania “informacji nieprawdziwych”. CIS wskazuje, że uposażenie poselskie, zwane potocznie poselską pensją należy traktować jako wynagrodzenie ze stosunku pracy.

Konsekwencją takiej regulacji jest m. in. odprowadzanie od uposażeń pełnych składek na ubezpieczenia społeczne oraz pełne opodatkowanie podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Na identycznych zasadach, jakie dotyczą pensji otrzymywanych przez miliony Polaków. Posłowie nie są w tym zakresie w żaden sposób uprzywilejowani w stosunku do pozostałych obywateli.

– czytamy na stronach CIS.

Centrum Informacyjne Sejmu dodaje, że okolicznością, która wpłynęła na wysokość otrzymanych przez posłów przelewów, jest podwyższenie do 30 000 zł kwoty wolnej od podatku.

Z uwagi na sekwencję zdarzeń – przypadający najpierw termin wypłaty uposażeń poselskich – każdemu pobierającemu to świadczenie posłowi przelano za styczeń 2022 r. średnio około 1 000 zł netto mniej. Na zmniejszenie wypłaty wpłynęło wyżej wspomniane nieodliczenie składki zdrowotnej od podatku oraz nieuwzględnienie – z uwagi na oczekiwanie na interpretację podatkową – kwoty wolnej od podatku. Następnie, po uzyskaniu interpretacji podatkowej, zgodnie z którą posłowie są objęci powszechnie obowiązującymi przepisami dotyczącymi kwoty wolnej od podatku, posłom – którzy pobierają uposażenie i wypełnili PIT-2 – naliczono ulgę w kwocie 425 zł.

– czytamy w oświadczeniu CIS.

Zastosowane rozwiązania są transparentne i w żaden sposób nie uprzywilejowują posłów względem podatników zatrudnionych na umowach o pracę.

– dodaje CIS i zapowiada przeanalizowanie zawartych w artykule Onetu informacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Hiszpania

W Hiszpanii za modlitwę pod kliniką aborcyjną będzie groził rok więzienia. / fot. PAP/EPA/CHEMA MOYA

  • Hiszpania zamierza karać osoby modlące się pod klinikami aborcyjnymi
  • Niższa izba hiszpańskiego parlamentu zatwierdziła w czwartek drakońskie przepisy
  • Uczestnikom modlitw oraz pikiet pod klinikami aborcyjnymi od tej pory będzie grozić do 12 miesięcy więzienia
  • Sądy będą mogły karać członków ruchów pro-life zakazem wstępu do określonych miejsc publicznych
  • Zobacz także: Zbigniew Rau: “To nie skończy się na Kijowie, to dojdzie do Warszawy”

Hiszpania wprowadza terror

Według szacunków hiszpańskiego resortu zdrowia, co roku w kraju dokonuje się prawie 100 tysięcy zabiegów przerywania ciąży.

W czwartek Kongres Deputowanych wprowadził zmiany w prawie przewidujące karanie osób biorących udział w pikietach i modlitwach pod klinikami aborcyjnymi. Za przyjęciem nowego prawa głosowały wszystkie partie reprezentowane w parlamencie z wyjątkiem centroprawicowej Partii Ludowej (PP) oraz konserwatywnej Vox. Podczas debaty parlamentarzyści tych ugrupowań nazywali nowe przepisy próbą ograniczenia wolności słowa.

Nowe zapisy kodeksu karnego zaproponowali rządzący krajem socjaliści (PSOE).

Hiszpańskie sądy będą mogły karać członków ruchów pro-life gromadzących się pod klinikami aborcyjnymi pozbawieniem wolności na trzy do 12 miesięcy. Kara ta będzie mogła zostać zamieniona na 31-80 dni prac społecznych. Co więcej, przepisy przewidują nałożenie na obrońców życia zakazu wstępu do określonych miejsc publicznych przez pół roku do trzech lat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Marcin Zatyka (PAP)

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rafał Trzaskowski odpowiedział na wpis rzecznika rządu w mediach społecznościowych
  • Piotr Müller przypomniał wypowiedź prezydenta Warszawy, w której sugerował konieczność zamknięcia kopalni w Turowie.
  • W czwartek Polska i Czechy podpisały ugodę kończącą wielomiesięczny spór o kopalnię
  • Strona polska zobowiązała się do budowy podziemnej bariery przy kopalni oraz zapłaty 45 mln euro rekompensaty
  • Czesi natomiast wycofają wniesioną przed TSUE skargę
  • Zobacz także: Zbigniew Rau: “To nie skończy się na Kijowie, to dojdzie do Warszawy”

Rafał Trzaskowski komentuje

Jesteście jak komuna – bohatersko rozwiązujecie problemy, które sami stworzyliście.

– zwrócił się do rzecznika rządu Piotra Müllera prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W czwartek długi spór o kopalnię Turów został w końcu zakończony. Na mocy osiągniętego porozumienia, Polska wybuduje podziemną barierę przy kopalni oraz zapłaci 45 milionów euro. Czesi wycofają wniesioną przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę na polski rząd.

Politycy PiS wskazują, że negocjacje były długie i trudne.

Niedawno Rafał Trzaskowski o wstrzymaniu wydobycia węgla w kopalni Turów mówił, że “nie ma innego wyjścia”. Otóż okazało się, że jest! Udowadnia to podpisana umowa przez Mateusza Morawieckiego. Trudna batalia, ale skuteczna. Inna droga niż polityka gaszenia światła w wykonaniu Platformy Obywatelskiej.

– napisał Müller na Twitterze.

Na odpowiedź gospodarza Warszawy nie trzeba było długo czekać. Wiceprzewodniczący PO odniósł się do wpisu rzecznika rządu na Facebooku.

Panie rzeczniku – w sprawie Turowa przede wszystkim mówiłem, że żadna profesjonalna dyplomacja nie doprowadziłoby do tego konfliktu. Jesteście jak komuna – bohatersko rozwiązujecie problemy, które sami stworzyliście, płacąc za to miliony złotych. Kpina.

– czytamy na profilu Rafała Trzaskowskiego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Zbigniew Rau

Zbigniew Rau / Fot. PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zbigniew Rau przebywa z czterodniową wizytą w Stanach Zjednoczonych
  • Kilkudniowy pobyt ministra spraw zagranicznych ma podkreślić sojusz łączący Polskę i USA
  • Rau spotkał się m.in. z sekretarzem stanu Antony Blinkenem
  • Szef polskiej dyplomacji wygłosił przemówienie na forum Komisji Helsińskiej Kongresu USA
  • Zobacz także: Podróże posłów. Rekordziści przez dwa lata otrzymali ponad 100 tys. zł

Zbigniew Rau w Waszyngtonie

Podczas swojego wystąpienia przed Komisją (Rau pojawił się tam jako aktualny przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) polski minister wskazywał na skutki, jakie może przynieść bezczynność Zachodu w przypadku zaatakowania Ukrainy przez Rosję.

Jeśli pozwolimy na użycie zbrojnej napaści jako narzędzia polityki państw, może to doprowadzić do zniszczenia porządku międzynarodowego opartego na zasadach. Zbrojna agresja Rosji przyniosłaby głębokie polityczne, strategiczne, ekonomiczne i militarne konsekwencje.

– mówił Rau na forum Komisji.

Sytuacja może wymknąć się spod kontroli bardzo szybko i wciągnąć Europę w ogromny, wielowymiarowy kryzys bezpieczeństwa na skalę niewidzianą od czasu II wojny światowej.

– przekonywał amerykańskich polityków minister spraw zagranicznych.

Rau stwierdził także, że polityka Kremla będzie wkrótce zagrażała nie tylko Ukrainie, ale także Polsce i innym krajom regionu.

To nie skończy się na Kijowie, to dojdzie do Warszawy. Musimy być zaniepokojeni bezpieczeństwem Finlandii, Estonii czy regionu bałtyckiego.

– powiedział Rau.

Minister spraw zagraniczny podkreślił, że konfrontacji zbrojnej można uniknąć przy “zjednoczonej postawie społeczności międzynarodowej”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualna Polska

Piotr Strzembosz. / Fot. Media Narodowe, YouTube.

Zobacz także: Motyka: Czy lewica zawalczy o prawa prawicy? [KOMENTARZ DNIA]

Piotr Motyka: Jak Pan skomentuje procedowany w Sejmie poselski projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19 (druk nr 1981) ?

Piotr Strzembosz: Warto zauważyć, że ta ustawa w żaden sposób nie odnosiła się do problemu, z jaki mamy do czynienia, ponieważ w ogóle nie dotyczy choroby, szczepień, zgonów, sposobu leczenia, a jedynie sankcji, jakie mogą spotkać osobę, która nie poddała się tym procedurom, które rzekomo są dobrowolne, a tak naprawdę są wymuszane na obywatelach. Bardzo dobrze, że ta ustawa została odrzucona, ponieważ, jak powiedziałem, w ogóle nie dotyczyła problemu, z jakim mamy do czynienia. Poza tym był to skandalicznie napisany projekt pod względem prawnym.

Piotr Motyka: Czy uważa Pan, że odrzucenie projektu tej ustawy, wpłynie na stabilność większości rządowej w Polsce?

Piotr Strzembosz: To głosowanie może wskazywać, że ta większość jest chwiejna, ale ja nie wykluczam, że nie wprowadzono w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości dyscypliny głosowania właśnie dlatego, żeby tej większości nie było. Mogło chodzić o to, żeby razem z opozycją odrzucić ten projekt, ponieważ kierownictwo partii, być może zorientowało się, że ten projekt jest zły, a jego wprowadzenie mogłoby wywołać protesty społeczne. Sytuacja, kiedy ktoś mógłby na podstawie swojego domniemania oskarżyć współpracownika, że go zaraził i domagać się od niego dużych sum pieniędzy jest nie do przyjęcia, bo jak zweryfikować, kto zaraził i jak karać bez postępowania sądowego? To był po prostu skandaliczny projekt. Nie wykluczam, że kierownictwo PiS chciało, żeby ten projekt został odrzucony, oczywiście w większości głosami opozycji, żeby właśnie opozycję oskarżyć o to, że nie chce zająć się tym palącym problemem.

Piotr Motyka: W tym momencie wiele państw, w tym Dania, Norwegia, czy Szwecja,  prawie całkowicie znosi restrykcje covidowe, zalecając, przykładowo jedynie pozostawanie w domu osobom, które czują się jakby miały objawy zakażenia, zaś niezaszczepionym unikanie tłumów. Jak teraz powinna zachować się Polska i jaką ścieżką podążać?

Piotr Strzembosz: Przede wszystkim polskie władze powinny kierować się nie tylko wytycznymi z zewnątrz, nie tylko kopiować pomysły innych, ale opierać się na nauce i badaniach, które powinny być wyznacznikiem kierunku działań. Jako przykład powiem dwie rzeczy. Jedną drobną, ale charakterystyczną jest to, że na początku tej całej tak zwanej pandemii zalecano noszenie maseczek lub przyłbic, a po kilku miesiącach władzę ocknęły się i stwierdziły to, co jest absolutnie oczywiste, mianowicie, że przyłbica nie hamuje w żaden sposób transmisji wirusa. Pokazuje to, że opierano się na jakichś przypuszczeniach, a nie badaniach, czy nawet opiniach specjalistów, którzy od razu mówili, że przyłbica nie jest żadnym zabezpieczeniem. Ale to sprawa drugorzędna.

Sprawą poważną jest to, że przyjęto i z góry założono taką strategię, że będzie się robić wszystko, żeby zaszczepić całe społeczeństwo, a odrzucono najbardziej naturalny sposób reakcji, to znaczy leczenie osób już chorych. Nieprawdą jest że nie ma leków, czy sposobów na leczenie, ja jestem tego dobrym przykładem. W grudniu zachorowałem na covid. Wezwaliśmy lekarza, oczywiście prywatnie, odpłatnie, bo publiczna służba zdrowia oferowała teleporadę i paracetamol. Pani doktor, po dokładnym zbadaniu mnie, przepisała mi leki i zastrzyki , które okazały się skuteczne i wyzdrowiałem. To zadaje kłam narracji, że nie ma leków na covid. Ja byłem chory i zostałem wyleczony lekami i zastrzykami dostępnymi w aptece położonej dwieście metrów od mojego domu. Tymczasem zarówno wtedy, kiedy nie było szczepionki, jak i teraz twierdzi się, że na chwilę obecną nie ma na polskim rynku skutecznych leków na covid, co jest po prostu nieprawdą. Nie będę wymieniał nazw, bo nie o to chodzi, żeby rekomendować konkretne specyfiki, ale od tego są lekarze, by ordynować leki po zbadaniu pacjenta, analizie, czy przepisany lek nie będzie kolidował z innymi zażywanymi przez pacjenta lub nie ma innych przeciwwskazań, np. czy lek nie wywoła alergii.

Kłamstwem jest mówienie, że leków na covid nie ma i zbrodnią jest blokowanie do nich dostępu, przez co wielu chorym na covid pogarsza się stan zdrowia, a niektórzy umierają. Teraz okazuje się, że koncerny zagraniczne, na przykład Pfizer, lada chwila wprowadzą na rynek leki na covid i pojawia się pytanie czy one będą się zasadniczo różnić od tych, które już są dostępne, a które przedstawiciele resortu zdrowia i “eksperci” dyskredytują i utrudniają do nich dostęp.

Piotr Motyka: Jak Pan ocenia działalność rządu na przestrzeni tych dwóch lat?

Piotr Strzembosz: Powinno się od samego początku postępować zupełnie inaczej. Trzeba sobie zadać pytanie, czy mamy do czynienia z “pandemią”? Jeżeli jest jakaś definicja pandemii, to ona powinna obowiązywać w każdym podobnym przypadku. Przypomnę, że w 2018 roku na grypę zachorowało 4 miliony 400 tysięcy Polaków i nikt pandemii nie ogłosił, nie kazał chodzić w maseczkach, nie zamykał szkół, restauracji i kin mimo, że te prawie cztery i pół miliona Polaków miało nie tylko objawy, ale czuło się na tyle źle, że zgłosili się do lekarza.

Teraz, w skali roku, mamy dużo mniejszą ilość osób z wynikiem pozytywnym testu (na przestrzeni niecałych dwóch lat nieco ponad 5 milionów) niż w samym 2018 roku chorujących na grypę i tylko część z tych osób z wynikiem pozytywnym testu jest chora, ma jakiekolwiek objawy, czuje się źle i wymaga leczenia. W niektórych krajach mówi się, co jest moim zdaniem oczywiste, że covid, to normalna choroba, którą musimy leczyć. Nikt nie panikuje, nikt nie robi dramatu, że jest fala grypy, o tej porze, jaką teraz mamy, ponieważ tak jest od dziesięcioleci, tymczasem przy covidzie jest zupełnie inne postępowanie, zamyka się na jakiś czas sklepy, kina, restauracje, uniemożliwia ludziom normalne funkcjonowanie. Z jednaj strony rujnuje się gospodarkę, a z drugiej lekko chorych nie diagnozuje i nie leczy sprawiając, że u części chorych stan zdrowia się pogarsza, a często kończy się to ich śmiercią. Zasada „zapobiegać, zamiast leczyć” powinna obowiązywać nadal, tymczasem większość osób zmuszonych do przebywania w izolacji nie jest diagnozowana i jedyne zaleca się nie opuszczanie domu i w razie złego samopoczucia zażywania paracetamolu. Nie oceniam sposobu leczenia chorych na covid, bo się na tym nie znam, ale liczne przekazy świadczą o tym, że sposób postępowania z chorymi na covid, szczególnie tymi, którzy wcześniej się nie zaszczepili, jest delikatnie mówiąc skandaliczny. Niestety w wiodących mediach nie ma ani słowa o takich przypadkach, ani o licznych Niepożądanych Odczynach Poszczepiennych (NOP-ach), czyli obraz rzeczywistości jest wypaczony.

Teraz są pomysły, żeby osoby 60 plus z wynikiem pozytywnym były diagnozowane przez lekarzy pierwszego kontaktu. Przepraszam bardzo, ale ja mam 59 lat i co, jakbym zachorował dzisiaj i źle się czuł? Takim jak ja nadal pozostaje telefon na infolinię albo prywatna, płatna wizyta lekarza. To jest polityka zbrodnicza. Te dwieście kilkadziesiąt tysięcy nadmiarowych zgonów, to nie jest przypadek, a wynik polityki rządu. Dwukrotnie Narodowy Fundusz Zdrowia pisemnie zalecał odwoływanie planowanych zabiegów, poza tym teleporady, czyli leczenie przez telefon, gdy wiadomo, że w taki sposób, lekarz nie osłucha, nie zajrzy do gardła, dotykiem nie zweryfikuje, gdzie i co boli, nie obejrzy zmian na skórze. Czy chory ma wysyłać MMS-em zdjęcia brzucha i pleców wraz z nagraniem oddechu spowodowanego zmianami w płucach? Twierdzę, że te nadmiarowe zgony obciążają obecną władzę, która podejmowała i podejmuje błędne, szkodliwe decyzje.

Piotr Motyka: Życzę zdrowia i wszystkiego najlepszego, serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać! 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Samolot LOT

Samolot LOT / Fot. Wikimedia Commons

Listę posłów odbywających w tej kadencji lotnicze podróże krajowe „Rzeczpospolita” otrzymała z Kancelarii Sejmu. Obejmuje ona okres od początku kadencji w listopadzie 2019 r. do końca listopada 2021 r., a polityków, którzy wylatali powyżej 100 tys. zł, jest aż pięciu- podaje tvp.info

Rekordziści tłumaczą się ze swoich statystyk.

Wynika to z mojej dużej aktywności poselskiej, a także z przebudowy torów, co znacznie wydłużyło podróż pociągiem ze Szczecina

– tłumaczy poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski.

Najwięcej wylatali:

1. Grzegorz Napieralski 128,8 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

2. Sławomir Nitras 112,2 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

3. Robert Kropiwnicki 106,5 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

4. Jarosław Rzepa 104,7 tys. zł (Polskie Stronnictwo Ludowe)

5. Jacek Protasiewicz 102,5 tys. zł (Polskie Stronnictwo Ludowe)

Najwięcej wyjeździli:

1. Robert Kropiwnicki 39,8 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

2. Jacek Protasiewicz 33,3 tys. zł (Polskie Stronnictwo Ludowe)

3. Jarosław Rzepa 31,1 tys. zł (Polskie Stronnictwo Ludowe)

4. Sławomir Nitras 29,8 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

5. Grzegorz Napieralski 19,4 tys. zł (Koalicja Obywatelska)

Posłowie ze Szczecina nie mają innej realnej alternatywy, bo pociąg do Warszawy jedzie nawet 9 godzin

– tłumaczy w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Sławomir Nitras.

Posłowie narzekają na złą komunikację z Warszawą. Jeszcze w 2019 roku podróż koleją z Warszawy do Szczecina trwała od 7 do 10 godzin. Po zakończeniu wszelkich remontów ten czas, wedle zapowiedzi, ma spaść do około 4 godzin. Z liczby przelotów wynika jednak, że po prostu niektórzy posłowie upodobali sobie taką drogę komunikacji za pieniądze publiczne.

Rekordzistą jest Napieralski, który odbył 225 przelotów. Na kolejnych miejscach są: Nitras (196 przelotów), Kropiwnicki (186), Rzepa (183) i Protasiewicz (179)

– podaje tvp.info.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, szczecin.tvp.pl

Rzecznik Rządu Piotr Müller

Rzecznik Rządu Piotr Müller / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rzecznik Rządu zdementował pogłoski o nowych zmianach dotyczących restrykcji covidowych.
  • Pytany przez dziennikarzy Polsat News o zmiany, odpowiedział, że „w tej chwili nie ma takiej decyzji”.
  • W wyniku różnicy zdań w obozie rządzącym i sprzeciwu opozycji, rządowy projekt ustawy został odrzucony.
  • Zobacz także: Podejrzany o gwałt Mariusz Z. pozostanie w areszcie. Sąd podjął decyzję

Rzecznik rządu odpowiadał na pytania dziennikarzy w kwestii nowej ustawy COVID-owej na briefingu prasowym.

Ten spór, który toczył się przez ostatnie tygodnie w polskim parlamencie, a wczoraj zakończył niepowodzeniem – jeśli chodzi o uchwalenie ustawy – jest niezwykle trudny i trudno powiedzieć, czy w tej chwili można znaleźć jakąś większość dla projektu, który by został przyjęty w Sejmie

– powiedział Piotr Müller.

Najlepiej udowodniły to wyniki głosowania, bo nie tylko część posłów PiS-u, ale też większość opozycji głosowała przeciwko temu rozwiązaniu. PiS nie obawia się o utratę większości w Sejmie, bo “jedna ustawa nie definiuje większości parlamentarnej

– komentuje rzecznik rządu.

We wtorkowym głosowaniu w sejmie dotyczącym ustawy nr. 1981 zwanej “ustawą segregacyjną” sprzeciw wyraziła większość posłów, było ich 253, za 152, a wstrzymało się 37. Wniosek w tej sprawie przedstawiły KO oraz Konfederacja, które wraz z komisją zdrowia byli przeciwni wprowadzeniu segregacji sanitarnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

DoRzeczy.pl