Aż 62,2 procent ankietowanych opowiedziało się za tzw. mechanizmem warunkowości, czyli ścisłym powiązaniem wypłaty funduszy unijnych (jak np. środki z Funduszu Odbudowy) z przestrzeganiem “reguł praworządności”.
Zdecydowanymi zwolennikami takiego rozwiązania jest 42 procent badanych. Z kolei z odpowiedzią “raczej tak” zgodziło się 20,2 procent respondentów.
Tylko 8,1 proc. ankietowanych stwierdziło, że takie rozwiązanie raczej nie powinno funkcjonować w Unii Europejskiej. “Zdecydowanie nie” odpowiedziało 15,1 procent. Ponadto, 14,5 proc. osób nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie.
Joe Biden / fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Joe Biden odniósł się do zapowiedzi strony rosyjskiej o stopniowym wycofywaniu żołnierzy
We wtorek rosyjski resort obrony zakomunikował, że niektóre jednostki wojskowe opuszczą swoje dotychczasowe pozycje nieopodal ukraińskich granic
Prezydent USA stwierdził, że służby amerykańskie jeszcze nie zweryfikowały tej informacji
Rosja ma wciąż 150 tys. żołnierzy wokół Ukrainy, a inwazja pozostaje znaczącą możliwością. Stany Zjednoczone przedstawiły konkretne propozycje w odpowiedzi na obawy Moskwy, ale nie zgodzą się na kompromis w kwestii fundamentalnych zasad.
– zaznaczył prezydent USA.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało dzisiaj, że niektóre wojskowe jednostki opuszczą swoje pozycje niedaleko Ukrainy. To byłaby dobra wiadomość, ale jeszcze tego nie zweryfikowaliśmy.
– powiedział Biden.
Nasi analitycy wskazują, że w dalszym ciągu (Rosjanie – dop. red.) pozostają w zagrażającej pozycji. Faktem jest nadal, że Rosja ma ponad 150 tys. żołnierzy wokół Ukrainy. Stany Zjednoczone będą bronić każdego cala terytorium NATO z całą mocą amerykańskiej siły. Atak przeciwko jednemu państwu NATO jest atakiem przeciwko nam wszystkim.
Ja doceniam wysiłki pana prezydenta w tym zakresie, bo jest bardziej aktywny niż rząd polski. I nie wiem, nie znam kulisów tej polityki, ale dostrzegam pozytywy. Aczkolwiek nie wiem, z czym pan prezydent jeździ za granicę, bo pozycja Polski na arenie międzynarodowej jest tak słaba, że my w zasadzie nic nie możemy proponować i nie mamy z kim układać polityki wspólnej.
– wskazywała była głowa państwa.
Przykładem jest zresztą pan minister Rau, tu propozycja wyszła od OBWE, nie od Polski, więc zdajmy sobie sprawę z tego, że Polska straciła bardzo wiele ze swojej siły i swojej atrakcyjności w ramach świata zachodniego i niewiele dzisiaj może.
– mówił były prezydent, odnosząc się do wczorajszej wizyty szefa polskiej dyplomacji w Moskwie.
Polityk przyznaje jednak, że Kreml został postawiony pod ścianą i z miesiąca na miesiąc próby wywarcia presji na Ukrainę czynią to państwo coraz silniejsze i bardziej skonsolidowane.
Główną porażką Putina jest to, że wyzwolił w narodzie ukraińskim głębokie poczucie wspólnoty i chęć przeciwstawienia się Rosji.
W czasie Żywieckich Godów ma miejsce szereg wydarzeń odbywających się głównie w Żywcu oraz w Milówce, w powiecie żywieckim, w województwie śląskim, mających na celu prezentacje i podtrzymanie tradycji. W tym czasie mają miejsce barwne korowody przebierańców, w czasie których maszerują tak zwani Jukace z Żywca oraz Dziady z wsi podżywieckich. Elementami Godów są prezentacje grup dziadowskich oraz konkurs trzaskania z bata. „Kolędowanie Dziadów Noworocznych na Żywiecczyźnie” znajduje się na Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Programy te przyciągają mnóstwo widzów, warto zobaczyć!
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Materiały prasowe Kremla. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
We wtorek odbyło się spotkanie pomiędzy prezydentem Władimirem Putinem, a kanclerzem Olafem Scholzem.
Prezydent Rosji oświadczył, że gotowy jest do kontynuacji tranzytu gazu ziemnego przez Ukrainę.
Podkreślił, że NATO nie może wpływać na modernizację armii w innych krajach.
Kanclerz Niemiec jasno zaznaczył, że widok blisko 100 tys. armii niedaleko ukraińskich granic jest niepokojący.
Zapewnił jednak, że pokój w Europie musi być wynikiem rozmów z Rosją.
Prezydent Rosji zapewnił, że jego kraj jest gotowy do kontynuowania tranzytu gazu do Europy przez Ukrainę.
Rosja nie może zaakceptować sposobu, w jaki NATO i USA interpretują na swój sposób zasadę niewzmacniania swojego bezpieczeństwa kosztem innych państw
– stwierdził Władimir Putin.
Stwierdził również, że jest gotów iść drogą negocjacji. Oczekuje kompleksowego, a nie wybiórczego omawiania tzw. gwarancji bezpieczeństwa wysuniętych przez Rosję.
Kanclerz Niemiec oczekuje pokoju w Europie
Na wstępie swojego wystąpienia, kanclerz Niemiec Olaf Scholz podziękował Putinowi za chęć do rozmowy. Wyznał, że oba kraje potrzebują otwartego i szczerego dialogu na rzecz pokoju.
Nie unikaliśmy krytycznych tematów. Moja wizyta przypada na bardzo ciężki kryzys w Europie, którego jesteśmy świadkami. Zgromadzenie wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą zajęło dużą część naszych rozmów
– powiedział niemiecki przywódca.
Nie ukrywał swojego zaniepokojenia stu tysięczną armią rosyjską na granicy z Ukrainą, która zdaniem Kremla odbywała manewry wojskowe.
W tym kontekście nie możemy nie podkreślać naszego ogromnego zaniepokojenia obecnością 100 tys. żołnierzy. Nie widzimy żadnego rozsądnego wyjaśnienia takiego nagromadzenia wojsk
– podkreślił Scholz.
Zaprosił on Rosję do rozmów w radzie NATO-Rosja, a także w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, której w tym roku przewodniczy Polska. Dał do zrozumienia, że środki dyplomatyczne nie zostały wyczerpane.
Dla Niemców oraz wszystkich Europejczyków jest jasne, że długotrwałe bezpieczeństwo możemy zapewnić z Rosją, a nie ponad nią
– zaznaczył kanclerz Niemiec.
Na końcu Scholz powiedział, że konflikt zbrojny w Europie nie powinien mieć miejsca i oczekuje, że tak pozostanie, dzięki negocjacjom i zrozumieniu wszystkich stron sporu.
Putin nie chce wojny
Rosyjski przywódca odniósł się do ostatniej wypowiedzi Scholza, przypominając konflikty w kotle bałkańskim, które kończyły się m.in. bombardowaniem Belgradu pod koniec lat 90.
Pan kanclerz przed chwilą powiedział, że dla jego pokolenia trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek wojnę w Europie. Coś takiego już było
– przypomniał Putin o nalotach NATO na Belgrad w 1999 r.
Jednocześnie Putin zadeklarował, że strona rosyjska nie oczekuje konfliktu w Europie. Zaznaczył jednak, że Kreml nadal oczekuje na konstruktywną odpowiedź ws. gwarancji bezpieczeństwa.
Nie chcemy wojny w Europie. Przedstawiliśmy propozycje dot. gwarancji bezpieczeństwa, ale nie otrzymaliśmy konstruktywnej odpowiedzi. Wychodzimy z założenia, że są wśród nich pewne elementy, które możemy omawiać
– oświadczył rosyjski przywódca.
Skomentował także odezwę rosyjskiej Dumy Państwowej ws. uznania niepodległości donbaskiej i ługańskiej republiki.
Poinformowano mnie o tym (…). Będę opierać się na takich argumentach, by doprowadzić do rozwiązania konfliktu o Donbas. Pewne możliwości dotyczą porozumień mińskich. Liczymy, że nasi partnerzy: USA, Niemcy i Francja wpłyną na Kijów i to rozwiązanie uda się osiągnąć
– odpowiedział Putin na pytanie o apel rosyjskiego parlamentu.
Ujawniono raport o zdolnościach sił wojsk RP, który zaskakuje negatywnie. Dziennikarz śledczy Radia Zet Mariusz Gierszewski, który dotarł do tego materiału o nazwie “Przygotowanie państwa polskiego do zwalczania zagrożeń militarnych”. Opisał to: “Gotowość bojowa i mobilizacyjna Sił Zbrojnych RP nie istnieje. Nasze siły zbrojne nie są zdolne do przeprowadzenia nawet niewielkiej operacji obronnej”.
Sprawozdanie pierwotnie miało zostać wysłane do Jarosława Kaczyńskiego, ale ostatecznie nie znalazło się na biurku prezesa PiS, ponieważ zostało zablokowane, przez “nieformalne działania wojskowe”.
– podał portal Radio Zet.
Jedynie jedna z trzynastu brygad operacyjnych Wojska Polskiego jest w stanie skompletować 90 proc. niezbędnej do działań kadry. Następne dwie brygady są zdolne do zebrania 70 proc. składu, a pozostałe osiągają średnio 40 proc. To oznacza, że są realnie niezdolne do walki i znajdują się poniżej progów wymaganych przez NATO. Między żołnierzami rezerwy w wieku 20-30 lat a żołnierzami w wieku 30-40 lat istnieje luka pokoleniowa, która powoduje, że na dzień dzisiejszy średnia wieku rezerwisty wynosi 45 lat. naszej armii brakuje specjalistów. Nie ma w niej odpowiedniej liczby mechaników, techników, łącznościowców, saperów, chemików, lekarzy, obsług broni maszynowej czy granatników.
Piotr Strzembosz pojawił się w studiu Mediów Narodowych, nie szczędząc krytyki działań rządu wobec mniemanej pandemii:
Preferuje się jedynie słuszną chorobę, czyli covid, nad wszystkie inne choroby. Niedawno w telewizji reporter stojąc przed szpitalem zakomunikował, że placówka ta przestanie przyjmować pacjentów, ponieważ zbliża się kolejna fala covida. Jako że oficjalne statystyki Ministerstwa Zdrowia mówią, że na ponad 30 tys. łóżek dedykowanych covidowi zajętych jest 18 tys., sytuacja kiedy przestaje się przyjmować chorych w ciężkim stanie stanowi odpowiedź na pytanie dlaczego mamy prawie ćwierć miliona nadmiarowych zgonów.
‘Uśmiercanie chorych’
Strzembosz wskazał na absurdalną praktykę rządu i NFZ-u:
Do szpitali normalnie nie przyjmuje się z jakąś lekką grypą, tylko ludzi którzy pilnie potrzebują interwencji medycznej w celu leczenia, ratowania życia, czy operacji. Tymczasem powstrzymuje się to i odwleka, odwołuje się planowane zabiegi, wobec czego część z tych chorych nie doczekuje interwencji lekarskiej i umiera. Przypomnę, że w ubiegłym roku NFZ dwukrotnie pisemnie zalecił wstrzymanie czy odwoływanie planowanych zabiegów. Polityka rządu prowadzi wprost do uśmiercania niektórych chorych, ponieważ służba zdrowia się od nich odwróciła.
‘Zbrodnicze decyzje rządu’
Rozmówca argumentował, iż ‘nadmiarowe zgony’ nie są wynikiem błędów, ale świadomej zbrodniczej polityki:
Nie sądzę, aby był na świecie ekspert, który powie publicznie, że słusznym jest odkładanie leczenia ludzi z nowotworami czy nadciśnieniem. Wydaje mi się, że minister zdrowia nie jest na tyle nierozsądny by tego nie wiedzieć. Jest to więc realizowanie pewnej polityki. Od początku tak zwanej pandemii, kiedy te oddziały dedykowane covidowi zostały stworzone, nigdy nie było stuprocentowego obłożenia szpitalnych łóżek. To musi być decyzja świadoma. To są decyzje zbrodnicze.
Praktyka spisku
Zwrócił także uwagę na zgodność w działaniach rządów różnych państw:
Gołym okiem widać, że te wszystkie procesy mają miejsce w tym samym czasie: jeżeli te pierwsze tak zwane szczepionki na covid zostały zatwierdzone we wszystkich krajach Unii Europejskiej, i tego samego dnia zaczęto je stosować, mimo różnych systemów prawnych, uwarunkowań, obostrzeń czy wymogów żeby jakiś produkt leczniczy był wprowadzony do obrotu, to znaczy, że kraje te są albo ubezwłasnowolnione, albo się ubezwłasnowolniły, czyli wszyscy poddali się tej ‘jedynie słusznej’ narracji, a de facto dyktatowi.
Rosyjski parlament - Duma Państwowa / Fot. PAP/EPA/Materiały Prasowe rosyjskiej Dumy Państwowej. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Rosyjski parlament zaapelował dzisiaj do prezydenta Władimira Putina prośbę o uznanie niepodległości ługańskiej i donieckiej republiki.
W odpowiedzi na żądania rosyjskiej Dumy Państwowej, ukraiński parlament wezwał Organizację Narodów Zjednoczonych, Komisję Europejską oraz Radę Europy do nieuznawania tychże podmiotów.
Zaapelowali również do jak najszybszego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Parlament Ukrainy wzywa Organizację Narodów Zjednoczonych, Komisję Europejską, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, Zgromadzenie Parlamentarne OBWE oraz Zgromadzenie Parlamentarne NATO, a także rządy i parlamenty innych krajów do nieuznawania niepodległości separatystycznych republik, które zostały powołane do życia na okupowanych terenach obwodów donieckiego i Ługańskiego. W rezolucji zaznaczono, że Rada Najwyższa Ukrainy potępia wszelkie próby, które podejmuje Rosja w celu zalegalizowania tych bytów. Dokument został przyjęty większością 331 głosów na 369 biorących udział w głosowaniu.
W kontrze do apelu rosyjskiej Dumy, parlament Ukrainy wystosował swój. Rada Najwyższa zwróciła się do państw i podmiotów międzynarodowych z prośbą nie tylko o nieuznawanie samozwańczych republik, ale też potwierdzenie przywiązania do integralności terytorialnej Ukrainy.
Ukraińscy deputowani zaapelowali też o zwołanie w trybie pilnym Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie eskalacji konfliktu na granicach ukraińskich. Rada Najwyższa postawiła też kwestię zasadności członkostwa Rosji jako stałego członka RB ONZ w związku z jej imperialnymi zapędami.
Parlament Ukrainy wyraził też nadzieję, że Zachód zdecyduje się na dalsze sankcje wobec Rosji, by powstrzymać jej zapędy.
Uważamy, że zapowiedzi Federacji Rosyjskiej o tym, że Duma Państwowa planuje podjąć decyzję o uznaniu niepodległości nielegalnych podmiotów na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy, są kolejną próbą zniszczenia porządku międzynarodowego opartego na Karcie Narodów Zjednoczonych
– czytam w oświadczeniu.
Duma chce uznania prorosyjskich republik
We wtorek 15 lutego Duma przegłosowała wniosek, by wezwać prezydenta kraju Władimira Putina do uznania Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowe za niepodległe państwa. Utworzone w 2014 na nielegalnie okupowanych terenach Ukrainy samozwańcze republiki nie są uznawane przez społeczność międzynarodową. Władze DRL i ŁRL uznają się wzajemnie, a Kijów od lat usiłuje odzyskać te zagrabione przy militarnym wsparciu Rosji obszary.
Chcesz przekazać swój jeden procent? Podpowiadamy, jak to zrobić!
Wypełniając swoje deklaracje podatkowe wesprzyjcie Stowarzyszenie “Marsz Niepodległości” wpisując KRS: 0000406677. Prosimy także o regularne wsparcie: KLIK
Przekazując 1% podatku na Stowarzyszenie Marsz Niepodległości wspierasz inicjatywy takie, jak:
Straż Narodowa, Roty Marszu Niepodległości, Nie dla roszczeń, Marsz Niepodległości, Stop447, Media Narodowe, Straż Marszu Niepodległości oraz portal petycyjny PodpiszApel.pl
Dzięki #1procent, który otrzymujemy od Was możemy prowadzić regularną działalność. #PIT składa się raz w roku… a wsparcie pomaga w całorocznym rozwoju. PODARUJ 1% ⤵️ STOWARZYSZENIE “MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI” KRS: 0000406677 pic.twitter.com/0KMhP4nXOe
Przekazywanie 1 procenta jest niezwykle proste i nie obciąża podatnika żadnymi kosztami. Aby to uczynić, należy w odpowiedniej rubryce formularza PIT wprowadzić numer KRS organizacji, którą chcemy wesprzeć. Przekazaniem środków z 1 procenta zajmą się już urzędy skarbowe.
1 procent podatnik może przekazać na rzecz wybranej NGO (z ang. non-government organization), czyli organizacji pozarządowej posiadającej status organizacji pożytku publicznego (OPP).
Przekaż 1 procent podatku na Marsz Niepodległości i wspieraj patriotyczne inicjatywywpisując KRS: 0000406677. Prosimy także o regularne wsparcie: KLIK
Na antenie Mediów Narodowych po raz kolejny gościł Andrzej Kumor, wydawca tygodnika i portalu “Goniec” z Kanady. W szczerych słowach odniósł się do sytuacji w północnym państwie Ameryki:
Mieliśmy u nas do czynienia ze szczuciem na osoby niezaszczepione. Praktycznie zrównano tę grupę ludzi z kułakami w Związku Radzieckim, albo Żydami w Niemczech. Przodował w tym premier federalny Trudeau, który mówił o nas jako o ‘tych ludziach’: ‘czy powinniśmy być wobec nich tolerancyjni?’.
Inwigilacja
Dziennikarz przytoczył zasłyszaną historię:
Jedna z pań odbierała kawę w Starbucksie, i była świadkiem, jak przyszła para ludzi i chciała usiąść. Pokazali ten swój paszport w telefonie, i pani na dużym tablecie wyświetliły się wszystkie dane: kiedy oni się urodzili itd., a do tego jeszcze ta pani zażądała okazania dokumentu tożsamości. Moja rozmówczyni powiedziała, że nawet na granicy tak nie ma i nie było. Jest to zbieranie bardzo osobistych informacji, między innymi medycznej. Nacisk na te kontrole jest dosyć duży. Premier powiedział, że szczepionka przeciwko covidowi to prawdopodobnie będzie doroczny obyczaj.
Jak w Związku Radzieckim
Wydawca “Gońca” wytłumaczył specyfikę Kanady:
Nie ma u nas federalnego paszportu szczepionkowego. Federacja polega na prowincjach, które prawie wszystkie wprowadziły te paszporty, ale teraz po kolei się wycofują. Jeżeli wycofuje się Alberta, a federacja będzie wymagać, to jest olbrzymi galimatias. Wygląda na to, że mieszkańcy jednej części Kanady, w której zrezygnuje się z paszportu covidowego, nie będą mogli wypić kawy w innej części kraju. Były takie czasy, kiedy nie można było odwiedzać sąsiedniej prowincji. Przypominało to Związek Radziecki, jak się wyjeżdżało za Moskwę pięćdziesiąt kilometrów, to trzeba było mieć odpowiedni dokument, by móc się dalej poruszać. Tutaj wprowadzono tego rodzaju obostrzenia, że trzeba uzasadnić swoją wizytę, że się jedzie w istotnych sprawach. Było to o tyle śmieszne, że stolica Kanady jest położona w dwóch prowincjach. Jak się przejeżdżało mostem, policja kontrolowała samochody, pytała przejeżdżających o powód podróży. To samo było na autostradzie, która łączy Montreal z Toronto. Z tym że jak się pojechało mniejszymi drogami, to tam tej kontroli nie było.
Przyczyny absurdu
Kumor pochylił się również nad powodem tak absurdalnych sytuacji:
O naszym premierze Klaus Schwab powiedział, że to wzorowy uczeń szkoły globalistycznej. Burmistrz Ottawy jest w forach globalistycznych, szef opozycji federalnej należy do jakiejś globalistycznej grupy ‘młodych liderów kształtujących przyszłość’. [Neomarksiści] przeszli przez te stare brytyjskie, kanadyjskie instytucje, gdzie dominowała tradycja i coś, co się nazywało ‘rule of law’. Ci młodzi są już wyedukowani przez lewicowe uniwersytety. One produkują lewaków, one indoktrynują.