Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz zwrócił się z apelem do polskiego rządu. / fot. Twitter/Robert Bąkiewicz

  • Robert Bąkiewicz zaapelował do polskich władz, by te wypowiedziały umowę o zasobach własnych i pakiet klimatyczny
  • Szef stowarzyszenia “Marsz Niepodległości” wskazuje, że zgoda na wyrok TSUE i dalszy szantaż organów unijnych doprowadzi do zrzeknięcia się polskiej niepodległości
  • Bąkiewicz stwierdził, że rząd nie może dalej płaszczyć się przed niemieckimi politykami
  • Zobacz także: Polska policja spacyfikowała Antifę przy granicy z Niemcami [+WIDEO]

Robert Bąkiewicz: Wzywam polski rząd

Lider stowarzyszenia zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym wezwał polskie władze do stanowczego oporu wobec działań eurokratów.

Proszę państwa, wzywam polski rząd, polskie władze, polskiego premiera do tego, żebyśmy wypowiedzieli umowę o zasobach własnych.

– zaapelował.

Umowa o zasobach własnych i pakiet klimatyczny to są narzędzia przymusu, terroru, szantażu w stosunku do państwa polskiego. Panie premierze, nie ma takich pieniędzy za które moglibyśmy oddać polską suwerenność i niepodległość. Nie ma co się płaszczyć przed tymi niemieckimi politykami, którzy mówią o tym, że Polskę trzeba zagłodzić.

– ocenił.

Jeśli pan premier pojedzie i ze strachu przed zagłodzeniem odda polską suwerenność i niepodległość – Polska będzie być może skończona na dziesiątki lat, a może na zawsze. Nie ma takich pieniędzy, za które warto byłoby polską suwerenność i niepodległość sprzedawać.

– stwierdził Robert Bąkiewicz.

Dlatego należy natychmiast wypowiedzieć umowę o zasobach własnych. Wypowiedzieć pakiet klimatyczny. Wypowiedzieć te wszystkie narzędzia, które służą do szantażowania Polski. Które służą do tego, żebyśmy przyjmowali rozwiązania bezprawne narzucane nam przez Brukselę, przez Berlin.

– wskazywał.

Powtórzę: W grudniu 2020 roku mówiliśmy o tym, że umowa o zasobach własnych będzie niosła skandalicznie złe konsekwencje dla państwa polskiego. Potem mówiliśmy również o tym, że pakiet klimatyczny, że to zielone piekło będzie niszczyło polską gospodarkę.

– przypomniał następnie Bąkiewicz.

Dzisiaj mówimy: Panie premierze, czas wypowiedzieć umowę o zasobach własnych. Wtedy naród będzie stał po pańskiej stronie. Zgoda na przyjęcie tych pieniędzy będzie oznaczała, że zgodziliśmy się na odebranie nam suwerenności, a być może i niepodległości. To będzie historyczny akt, który będzie oddawał Polskę być może na zawsze. Nie ma na to zgody!

– podsumował.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

policja

Pokojowy protest przerodził się w agresywne zamieszki. / fot. youtube

  • Policja w sile 200 funkcjonariuszy rozprawiła się z zamieszkami wywołanymi przez Antifę
  • Do zdarzenia doszło 12 lutego w Krośnie Odrzańskim w pobliżu ośrodka dla imigrantów
  • Manifestacja skrajnie lewicowych środowisk odbyła się pod hasłami “dekryminalizacji migracji”
  • Antifa apelowała, by zaprzestać budowy muru na granicy polsko-białoruskiej
  • Zobacz także: Sylwia Spurek krytykuje Radosława Sikorskiego za… mowę nienawiści wobec świń

Policja pacyfikuje protest Antify

Około 100 osób o poglądach skrajnie lewicowych przybyło 12 lutego do Krosna Odrzańskiego nieopodal granicy z Niemcami.

Zgromadzenie przy lokalnym ośrodku dla imigrantów miało charakter nielegalny, gdyż nie zostało wcześniej zgłoszone. Protestujący domagali się wpuszczenia na teren Polski migrantów sprowadzonych przez Aleksandra Łukaszenkę. Początkowo pokojowy protest przerodził się w regularne starcia z funkcjonariuszami.

Rzecznik prasowy lubuskiej policji podinspektor Marcin Maluda zakomunikował, że w wyniku starć poszkodowanych zostało dwoje policjantów. Służby zatrzymały 11 osób, w tym obywatela Niemiec.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Adam Niedzielski

Warszawa, 19.01.2022. Koronawirus w Polsce. Minister Zdrowia Adam Niedzielski podczas briefingu prasowego w siedzibie resortu w Warszawie, 19 bm. Spotkanie dotyczyło aktualnej sytuacji epidemiologicznej. / fot. PAP/Tomasz Gzell

  • Adam Niedzielski zapowiedział, że wkrótce będzie rekomendował zniesienie niektórych obostrzeń sanitarnych
  • Minister zdrowia uzależnia jednak swoją decyzję od spadku liczby nowych zakażeń koronawirusem
  • Szef MZ zaznacza, że warunkiem koniecznym do poluzowania restrykcji jest mniej niż 10 tysięcy infekcji dziennie
  • Zobacz także: Sylwia Spurek krytykuje Radosława Sikorskiego za… mowę nienawiści wobec świń

Adam Niedzielski w TVN24

Minister zdrowia mówił w czwartek w TVN24, że podtrzymuje swoją hipotezę o nadchodzącym końcu piątej fali pandemii koronawirusa. Szef resortu zdrowia podkreślił, że warunkiem koniecznym do zniesienia restrykcji jest dzienna liczba zakażeń poniżej 10 tysięcy.

Wśród zniesionych restrykcji będzie można się spodziewać m.in. limitu dla osób niezaszczepionych przeciwko COVID-19.

Jest waga prawdopodobieństwa, która mówi, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ten, że jeśli pojawią się kolejne fale, bo na pewno trzeba się liczyć, że na jesień pojawi się kolejna fala, to one już nie będą tak dolegliwe z punktu widzenia systemu opieki.

– powiedział Niedzielski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Sylwia Spurek

Hodowla zwierząt / fot. Pixabay

  • Sylwia Spurek postanowiła pouczyć Radosława Sikorskiego w kwestii mowy nienawiści wobec zwierząt
  • Sikorski nazwał “wieprzem” Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego “Gazety Polskiej”, który komentując obecny kryzys na Ukrainie uderzył w byłego ministra spraw zagranicznych
  • Skrajnie lewicowa eurodeputowana zaapelowała do Sikorskiego, by ten nie pogłębiał “stereotypowego myślenia o zwierzętach pozaludzkich”
  • Zobacz także: Pisarz fantasy Andrzej Pilipiuk usunięty z konwentu za prawicowe poglądy: “To jest jak zaraza”

Sylwia Spurek upomina Sikorskiego

Straszył Ukraińców, że muszą ulec prorosyjskiemu prezydentowi, grał na prorosyjską nutę.

– powiedział o Sikorskim Tomasz Sakiewicz na antenie TVP Info.

Na reakcję byłego ministra spraw zagranicznych nie trzeba było długo czekać.

Za swoje łgarstwa utuczyłeś się, wieprzu, na pisowskiej kasie i ona musi zastąpić ci szacunek.

– skontrował na Twitterze polityk Koalicji Obywatelskiej.

Do gorącej dyskusji włączyła się Sylwia Spurek:

Panie Ministrze, mogę zrozumieć Pana emocje, ale proszę zostawić zwierzęta w spokoju. Język polski jest bardzo bogaty i nie musi Pan używać zwrotów, które pogłębiają stereotypowe myślenie o zwierzętach i ich przedmiotowe traktowanie. Proszę o tym pomyśleć.

– napisała skrajnie lewicowa eurodeputowana.

Znaczy się, obraziłem wieprze? Bardzo przepraszam.

– odpowiedział ironicznie Sikorski.

Proszę się nad tym zastanowić. Czy naprawdę walka o szacunek dla zwierząt pozaludzkich zasługuje na drwiny? Czy naprawdę nie rozumie Pan, że taki język wzmacnia przedmiotowe myślenie o zwierzętach, wzmacnia kulturę wykorzystywania, eksploatacji, zabijania zwierząt?

– moralizowała Spurek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Andrzej Pilipiuk

Andrzej Pilipiuk to uznany pisarz fantastyki. / fot. youtube/Okoń w sieci

  • Andrzej Pilipiuk to uznany autor fantastyki, a jego najbardziej rozpoznawalnym dziełem jest cykl książek o Jakubie Wędrowyczu
  • W 2002 roku za swoją twórczość został laureatem nagrody im. Janusza A. Zajdla, corocznego wyróżnienia przyznawanego w dziedzinie fantastyki
  • Pisarz na przestrzeni lat wielokrotnie podkreślał, że ma prawicowe poglądy
  • Stowarzyszenie Awangarda podjęło decyzję o usunięciu autora ze swojego konwentu
  • Bulwersującą sprawę opisuje publicysta Rafał Ziemkiewicz; dziennikarz wskazuje na upolitycznienie fandomu
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński o słowach Zbigniewa Ziobry ws. TSUE: Jestem zawiedziony

Andrzej Pilipiuk “zcancelowany”

Polityka “cancel culture” zatacza coraz szersze kręgi. Absurdalny trend dyskryminacji znanych osób o poglądach innych niż lewicowe przybył ze Stanów Zjednoczonych także do Polski. Ofiarą lewicowego wykluczenia padł Andrzej Pilipiuk.

Ostatnia rzecz, która się w fandomie liczyła, to była polityka, nawet za czasów komuny.

– mówi Rafał Ziemkiewicz w swoim ostatnim “Komentarzu dnia” w serwisie ziemkiewicz.info.

Niedawno Pilipiuk otrzymał zaproszenie na wirtualny konwent online, organizowany przez Stowarzyszenie Awangarda z Warszawy. Po jakimś czasie okazało się jednak, że zaproszenie zostało anulowane, gdyż “członkom i zarządowi Stowarzyszenia Awangarda nie spodobała się obecność na liście gości pisarzy o prawicowych poglądach”. Następnie wiadomość mieli potwierdzić e-mailowo Paweł Domownik i Maciej Starzycki, członkowie wspomnianego zarządu.

Ostatnie lata przynoszą coraz bardziej niepokojące wieści. Terror politycznej poprawności sprawia, że na Zachodzie kolejne dziedziny nauki, sztuki i popkultuy stają się trybikami w machinie neomarksistowskiej inżynierii społecznej, a wobec niepokornych uczonych lub twórców stosowane są metody świetnie znane nam z czasów, gdy nasz kraj padł ofiarą reżimów totalitarnych.

– napisał Andrzej Pilipiuk w swoim oświadczeniu.

“To pełzająca inwazja bolszewików”

W swoim ostatnim wideoblogu Ziemkiewicz porównuje sprawę Pilipiuka do stopniowego wykluczania z życia publicznego J.K. Rowling, autorki cyklu o Harrym Potterze.

Dotąd zawsze było tak, że jak sobie jakiś uczestnik nie życzył spotkania z prawicowym pisarzem, to szedł na spotkanie z lewicowym pisarzem. Niewiele jest lewicowych pisarzy, ale jak ten zarząd chce być tak politycznie poprawny, to niech wykreuje sobie swojego pisarza. Niech to będzie grafoman, który podmiotu od orzeczenia nie odróżni, ale będzie pisał “słusznie”, czyli pozytywnie o LGBT, a negatywnie o katolikach. Proszę bardzo. Papier jest cierpliwy.

– skomentował w swoim stylu Ziemkiewicz.

To pełzająca inwazja bolszewików, którzy się stale odradzają. To jest jak z zarazą. Ta sama zaraza, tylko zarazki przychodzą w nowej wersji. Ale żaden antybiotyk nie jest w stanie tego całkowicie wytępić. Uczulam: nie chodzi o fandom. (…) Chodzi o to, że jak ich nie zatrzymamy, to z każdym momentem będzie trudniej. Stąd moje poparcie dla projektu “lex Czarnek”. Bo wybieramy sobie władzę po to, żeby ta władza pilnowała, kto do szkół wchodzi. Moja gorąca prośba do pana prezydenta, żeby tę ustawę podpisał, żeby jej nie wetował.

– oznajmił publicysta “Do Rzeczy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Konrad Szymański

Minister ds. Unii Europejskiej Konrad Szymański / Fot. PAP/Rafał Guz

  • Konrad Szymański zabrał głos w kwestii wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
  • Sędziowie TSUE uznali, że tzw. mechanizm warunkowości jest zgodny z prawem unijnym, przeciwnego zdania jest Solidarna Polska
  • Mechanizm warunkowości uzależnia korzystanie z finansowania z budżetu Unii od poszanowania przez państwa członkowskie zasad państwa prawnego
  • Minister ds. Unii Europejskiej wskazuje, że TSUE miał powód by oddalić skargi Polski i Węgier
  • Szymański przekonuje, że Polacy nie powinni panikować, tylko czekać na rozwój wypadków oraz to, jak unijne rozporządzenie będzie wykorzystywane
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński o słowach Zbigniewa Ziobry ws. TSUE: Jestem zawiedziony

Konrad Szymański o wyroku TSUE

Minister Konrad Szymański postanowił załagodzić narrację w sprawie kontrowersyjnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej:

W uzasadnieniu do wyroku TSUE powiedział wiele rzeczy, na którym nam zależało; Trybunał podkreślił, że rozporządzenie o tzw. mechanizmie warunkowości może być stosowane tylko w przypadku nadużyć, korupcji i malwersacji pieniędzy unijnych.

– powiedział minister ds. UE Konrad Szymański.

Trybunał Sprawiedliwości stanął na stanowisku, że skarga Polski nie jest zasadna, ale w uzasadnieniu powiedział bardzo wiele rzeczy, na którym nam zależało. Zwrócił uwagę na to, że brak uzasadnienia dla tej skargi bierze się z tego, że rozporządzenie może być stosowane tylko w przypadku nadużyć, korupcji, malwersacji pieniędzy unijnych.

 mówił Szymański, odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Minister zapewnia, że póki co nie ma powodów do paniki. Szymański przypomniał stanowisko polskiego rządu, który od dwóch lat powtarza, że rozporządzenie, które kontroluje pieniądze unijne jest niekontrowersyjne.

Problemem tego rozporządzenia jest to, że mogłoby ono stwarzać ryzyko używania do innych celów niż po prostu ochrona budżetu.

zauważył polityk.

Jeżeli TSUE powtarza wielokrotnie w uzasadnieniu, trzykrotnie w komunikacie, że nie ma powodu do obaw, bo to po prostu chodzi o dobre zarządzanie pieniędzmi, to wszystko jest w porządku.

przekonywał minister.

„Natomiast jak w praktyce to będzie wyglądało, to zobaczymy. Jeśli Komisja będzie chciała nadużywać tego rozporządzenia, poszerzać jego sens, to oczywiście problem wróci.

 ocenił minister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński zasugerował kolejne dymisje w resortach odpowiedzialnych za Polski Ład. / fot. youtube/Polskie Radio 24

  • Jarosław Kaczyński wciąż wyraża niezadowolenie z powodu fatalnego startu Polskiego Ładu
  • Wicepremier przyznaje, że wdrożenie reformy społeczno-gospodarczej “zaczęło się nie najlepiej”
  • Prezes PiS zapowiedział przygotowanie poprawek w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy
  • Kaczyński mówił zasugerował kolejne decyzje personalne
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński o słowach Zbigniewa Ziobry ws. TSUE: Jestem zawiedziony

Jarosław Kaczyński chce dalszych dymisji?

Zaczęło się nie najlepiej, ale to nie jest jedyny element Polskiego Ładu (…). To trzeba naprawić. Wyciągnięto już część konsekwencji personalnych, bo popełniono bardzo poważne błędy. Fundamentalnym błędem było powierzenie przygotowania tego ludziom, którzy byli niezainteresowani tym, bo to przedsięwzięcie się udało.

– mówił prezes PiS w środę na antenie Polskiego Radia 24.

Szef obozu władzy zastrzegł, że mówiąc o popełnionych błędach nie ma na myśli “młodych wiceministrów”, a pracowników merytorycznych Ministerstwa Finansów.

Część błędów wynikała z braku wiedzy, pomyłek, niezbyt skupionej uwagi, jeśli chodzi o przygotowywanie zmian, ale część jest tak oczywista, że są to efekty braku dobrej woli, ale za to się odpowiada. Tutaj wnioski zostały w dużej mierze wyciągnięte.

– dodał Kaczyński, sugerując, że rząd podejmie kolejne decyzje personalne.

Najważniejsze dla obywateli jest to, by te niedostatki, często drastyczne, zostały naprawione. Te straty zostaną wyrównane.

– mówił wicepremier, zapowiadając przygotowanie poprawek reformy w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Businessinsider

Jarosław Kaczyński

Warszawa, 01.02.2022. Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński na sali obrad Sejmu w Warszawie, / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Kaczyński zabrał głos na temat głośnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
  • Sędziowie TSUE uznali, że tzw. mechanizm warunkowości jest zgodny z prawem unijnym, przeciwnego zdania jest Solidarna Polska
  • Zbigniew Ziobro uderzył w środę w premiera Mateusza Morawieckiego, obarczając go winą za wzmocnienie eurokratów
  • Kaczyński skrytykował ministra sprawiedliwości za jego nazbyt emocjonalną wypowiedź
  • Zobacz także: Polska przegrała z TSUE. Mechanizm warunkowości w mocy. Czym jest i co to dla nas oznacza?

Jarosław Kaczyński krytykuje Ziobrę

Jestem zawiedziony tym, że takie oświadczenia, jak to pana ministra Zbigniewa Ziobro padają publicznie.

– powiedział Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem 24.

Ziobro stwierdził w środę, że premier Morawiecki “popełnił bardzo poważny, historyczny, polityczny błąd” wyrażając w 2020 roku zgodę na mechanizm warunkowości, czyli zasadę “pieniądze za praworządność”.

W moim przekonaniu określenie “historyczne” jest odrobinę przesadne.

 – ocenił wicepremier.

To, że ta skarga zostanie odrzucona, było bardzo łatwe do przewidzenia. Jestem zawiedziony tym, że takie oświadczenia, jak to pana ministra Zbigniewa Ziobro padają publicznie. To nie służy naszej wspólnej sprawie, czyli utrzymaniu suwerenności. Dziwię się panu ministrowi. Czasem tak się jednak zdarza. Należy przejść do porządku dziennego, nie nad sprawą polskiej suwerenności, bo należy nam się wsparcie, ale nad tymi słowami.

– wskazywał prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Uroczystości 77. rocznicy Powstania Warszawskiego

Obchody 77. rocznicy Powstania Warszawskiego / Fot. Twitter/Kancelaria Prezydenta

  • W sobotę 19 lutego w parafii bł. Władysława z Gielniowa w Warszawie o godz. 19 odbędzie się koncert ku pamięci Powstańców Warszawskich.
  • Wydarzenie organizuje SH Polonia Restituta we współpracy z Barbarą Górecką i cenionym kompozytorem Leszkiem Czajkowskim.
  • Autorzy zaprezentują słuchaczom ciekawe spojrzenie na głębie wydarzeń i emocji szargających bohaterami o wolność Polski.
  • Zobacz także: 37. rocznica wydania wyroku na mordercach księdza Jerzego Popiełuszki

Jak zapewniają organizatorzy, autorzy zapewnią swoim odbiorcom patriotyczne wrażenia dotykające każdego człowieka opisując wydarzenia, które miały miejsce podczas Powstania Warszawskiego. Artyści postarają się przybliżyć tamtejsze uczucia bohaterów o wolność, którzy przez dwa miesiące dzielnie stawili czoła niemieckiemu okupantowi.

Autorzy dotykając losów pojedynczego człowieka opisują uczucia, które towarzyszyły Warszawiakom podczas 63 dni walki z niemieckim okupantem. W utworach przenikniętych tęsknotą, nadzieją, marzeniami, wspomnieniami i miłością w poetycki sposób przybliżają realia Powstania

– czytamy w opisie sobotniego wydarzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

facebook.com, informacje własne

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

ZUS – piramida finansowa

System emerytalno rentowy polega na tym, że dziś odebrane pod przymusem (by nie powiedzieć – zrabowane) podatnikom składki są przeznaczane na wypłaty dzisiejszych emerytur i rent. Warunkiem trwania systemu emerytalno-rentowego jest nieustanny (i niemożliwy do osiągnięcia) wzrost liczby płacących — system wymaga, by rodziło się, a potem było okradanych składkami coraz więcej podatników.

Zobacz także: Zielińska: Wracam na Wiejską [NASZ WYWIAD]

Zasada działania systemu emerytalno-rentowego musi doprowadzić do jego bankructwa. W zastraszającym tempie rośnie liczba uprawnionych do świadczeń (jest coraz więcej ludzi starych) i spada liczba urodzeń. Jest zbyt mało ludzi, by płacić składki na świadczenia dla wszystkich emerytów i rencistów. Na podobnej zasadzie musi zbankrutować system lecznictwa.

Liczby urodzeń nikomu i żadnymi środkami administracyjnymi nie udało się zwiększyć do poziomu pozwalającego na przetrwanie systemu emerytalno rentowego. Spadek urodzeń jest związany z naturalnym zmniejszeniem się płodności ludzi oraz brakiem chęci posiadania dzieci wywołanym życiem w dobrobycie. Przed rewolucją naukowo techniczną musiało się rodzić dużo dzieci, bo większość z nich wcześnie umierała, a ludzie żyli bardzo krótko. W dobrobycie gatunek zmniejsza swoją płodność, bo mała liczba potomstwa i tak pozwala na przetrwanie gatunku. Ludzie unikają też rozmnażania się, bo konsumpcja jest bardziej atrakcyjna od prokreacji.

System niszczy Polskę

System emerytalno-rentowy ze swej natury jest autodestrukcyjny. Składki są tak wysokie, że praca staje się zbyt kosztowna. Produkty i usługi są za drogie. Nikt ich nie chce kupować. Zakłady pracy bankrutują, a bezrobocie rośnie. Pracownikom nie opłaca się pracować (szczególnie legalnie, płacąc składki), bo władza rabuje im połowę zarobków na emerytury i renty. Składka na system emerytalno rentowy powoduje też wzrost cen z powodu wysokich kosztów pracy. Młodzi bezrobotni są biedni i nie decydują się na posiadanie dzieci, w konsekwencji nie będzie komu w przyszłości płacić składek.

Już dziś nie ma wystarczającej liczby podatników, których państwo może okradać na emerytury i renty. W przyszłości nie będzie kogo okradać. Państwo nie ma żadnej własności, by finansować emerytury. Państwo ma same długi, które będzie musiało spłacić, okradając przyszłe pokolenia.

Politycy, dbając o swój osobisty interes, przedłużają agonię systemu emerytalno rentowego. Polityków w ich szkodliwej dla narodu działalności wspiera elektorat emerytów i rencistów dbających o swój interes kosztem młodego pokolenia (koszty systemu emerytalno rentowego ponoszą i ponosić będą młodzi). Egoizm i lekceważenie interesu narodowego starych doprowadzi do biologicznego końca Polaków i Polski.

System pretekstem dla otwartości na imigrantów

Lewica, by system emerytalno rentowy przetrwał chce sprowadzić do Polski kilka milionów Azjatów i murzynów, licząc na to, że młodzi kolorowi będą tak głupi, by pracować na starych białych. Lewicowa koncepcja jest głupia z tego powodu, że kolorowi nie są zainteresowani pracą ani nie mają kompetencji potrzebnych na zachodzie. Doświadczenie krajów zachodnich uczy, że większość z imigrantów nie będzie zainteresowana pracą. Lewicowa próba reanimacji systemu emerytalno rentowego zakończy się krwawym konfliktem między kulturowym, kolorowi wymordują emerytów i rencistów, by przejąć ich mienie albo realnie będą niewolnikami.

Przedłużanie agonii systemu emerytalno rentowego skutecznie uniemożliwi biologiczne przetrwanie narodu. Młodych nie będzie stać na rozmnażanie. Koszty systemu emerytalno rentowego skłaniają wszystkich zdolnych i pracowitych do emigracji. Polska wymiera.

Biologiczne przetrwanie narodu wymaga zniesienia przymusu płacenia składek na system emerytalno rentowy. By młodzi mieli za co się rozmnażać, by mieli możliwość pracy i dostatniego życia. Zniesienie składek emerytalno rentowych może zaszkodzić interesom emerytów i rencistów. Niestety interesy emerytów i rencistów są sprzeczne z interesami młodych, czyli interesem biologicznego przetrwania narodu. Emeryci i renciści nie mają prawa, w ramach swoich interesów, by młodych skazywano na niewolnictwo, jakim jest system emerytalno rentowy.

Młodzi są poszkodowani

Młodym w reprezentowaniu ich interesów pomogłoby przyznanie praw wyborczych dzieciom. Prawami tymi dysponowaliby rodzice. Byłoby to sprawiedliwe, bo władze podejmują decyzje, za które w przyszłości będą musiały płacić i ponosić konsekwencje dzieci. Dzięki wprowadzeniu dodatkowego prawa wyborczego dla rodziców władze rzadziej podejmowałyby decyzje dające profity emerytom i rencistom, za które płacić w przyszłości będą musiały dzieci i ich młodzi rodzice.

Kiedy zbankrutuje system emerytalno rentowy emeryci i renciści znajdą się bez środków do życia. Ci emeryci i renciści, którzy zainwestowali czas i troskę w swoje dzieci, dzięki czemu zyskali związek emocjonalny z nimi, będą mogli liczyć na pomoc i troskę swoich dzieci. Ci, którzy nie troszczyli się o własne dzieci lub wychowali je na egoistów, poniosą tego konsekwencje, pozostając sam na sam ze swoim ubóstwem.

Młodzi muszą dostrzec, że są okradani ze swoich pieniędzy i swojej przyszłości, muszą dostrzec, że w ich interesie leży likwidacja systemu emerytalno rentowego, muszą bronić swoich interesów i interesów przyszłych pokoleń. Wymaga to od młodych głosowania na tych młodych, którzy dążą do zmiany systemy. Głosowania przeciw gerontokracji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com