Witold Gadowski

Witold Gadowski / Fot. Youtube/GadowskiTV

  • Witold Gadowski w swoim ostatnim “Komentarzu tygodnia” zabrał głos na temat toczącej się wojny
  • Dziennikarz stwierdził, że wojna konsoliduje Zachód, a Rosja coraz mocniej zbliża się do Chin
  • Gadowski wskazuje, że planowana przez Kreml wojna błyskawiczna okazała się porażką i blamażem
  • Publicysta przypomniał o tym, że Pekin dał Putinowi zielone światło na uporanie się z Ukrainą
  • Gadowski nie ma wątpliwości, że Polska w obecnym globalnym konflikcie nie jest w stanie zachować neutralności
  • Dziennikarz zaapelował do rządzących, by ci nie “pchali Polski na pierwszą linię starcia i zgniotu”
  • Zobacz także: Władimir Putin nie będzie zadowolony z tego nagrania. Oni nie podali mu ręki [+WIDEO]

Witold Gadowski komentuje obecną sytuację

Wojna konsoliduje Zachód. Rosja będzie już tylko junior partnerem Chin. Nie pchajmy Polski w wojnę.

– zaapelował.

Nie udał się blitzkrieg, a więc zapewne nie udały się uzgodnienia z 4 lutego, kiedy rozmawiał z Xi Jinpingiem, i kiedy Chińczycy dali zielone światło, żeby uporał się szybko z Ukrainą. Nie uporał się i uderza teraz w niego masa sankcji zarówno od prywatnych korporacji, jak i od państw, które tworzą pustkę gospodarczą w Rosji. Ale życie nie znosi pustki.

– mówił publicysta.

Tam, gdzie tworzy się próżnia po Zachodzie, wchodzi chińska technologia i produkcje. Co z tego wynika? Rosja, jakakolwiek by nie wyszła z tej wojny, będzie już tylko junior partnerem Chin. Nie ma już możliwości, żeby poszła pod rękę z Anglosasami w konfrontacji chińsko-amerykańskiej. Te dwa bloki walczą dziś do ostatniego Ukraińca, a stratedzy wbijają szpilki w wirtualne mapy i przesuwają akcenty. Gra wojenna trwa. To co mówię jest cyniczne i zimne, ale jest prawdziwe.

– dodał Witold Gadowski.

Musimy sobie powiedzieć bezceremonialnie. To pierwsza od dawna wojna przy naszych granicach. Mordercza wojna. Ale im dłużej trwają Ukraińcy, tym lepiej dla Polski. Bo wykrwawiona armia rosyjska nie będzie w stanie od razu przejawiać kolejnej agresji. Poza tym, możliwości propagandowo rozdęte do niebywałych rozmiarów możliwości Putina, przed którymi ustępowali wszyscy, maleją w tej chwili do rozmiarów naturalnych.

– zauważył.

Nie pchajmy Polski na linię zgniotu

Nie można być neutralnym na styku wielkich płyt tektonicznych współczesnej geopolityki – Wschodu i Zachodu. Ponieważ my nie leżymy tam gdzie Szwajcarzy, ani nawet tam gdzie Węgrzy. Leżymy na największej równinie między Azją a Europą, przez którą zawsze maszerowały czołgi. I musimy się pogodzić z tym, że musimy być po jednej ze stron.

– mówił.

Skoro jesteśmy w obozie zachodnim, skoro ten obóz się konsoliduje, to spróbujmy z tego wyciągnąć jak największe pożytki. To apel do rządzących – nie pchajmy Polski na pierwszą linię starcia i zgniotu. Nie pchajmy Polski w paszczę trwającej właśnie na wschodzie wojny. Nie róbmy tego, co jest niepotrzebne. Czego dziś od nas się nie wymaga. Mówię o buńczucznej retoryce o byciu liderem w koalicji przeciw Rosji. Zajmijmy takie miejsce, jakie Polska powinna zająć, a więc bądźmy mocarstwem pomocy humanitarnej.

– apelował dziennikarz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Andrzej Duda

Andrzej Duda / fot. PAP/Leszek Szymański Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Andrzej Duda udzielił wywiadu brytyjskiej telewizji BBC
  • Dziennikarze zapytali prezydenta o możliwość użycia broni chemicznej przez Władimira Putina
  • PAD stwierdził, że przywódca Rosji “politycznie już przegrał” wojnę na Ukrainie
  • Użycie broni chemicznej przez Rosję spotkałoby się ze zdecydowaną reakcją państw członkowskich NATO
  • Zobacz także: Władimir Putin nie będzie zadowolony z tego nagrania. Oni nie podali mu ręki [+WIDEO]

Andrzej Duda rozmawia z BBC

Poniedziałek to dziewiętnasty dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W niedzielę wojska FR przeprowadziły atak rakietowy na Międzynarodowe Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa w Jaworowie pod Lwowem, niemal 20 km od granicy z Polską. Najnowsze informacje wskazują na 35 ofiar śmiertelnych nalotu.

W wywiadzie dla telewizji BBC Andrzej Duda został zapytany o możliwość użycia przez Władimira Putina broni chemicznej w związku z wojną na Ukrainie.

Myślę, że Putin może teraz użyć wszystkiego, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji. Politycznie już przegrał tę wojnę, a militarnie nie jest w stanie jej wygrać. Taki ruch ze strony Federacji Rosyjskiej w oczywisty sposób wywołałby odpowiedź państw członkowskich NATO.

– wskazywał PAD.

To coś, czego świat nie widział na taką skalę od czasów II wojny światowej.

– dodał polski prezydent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. Twitter/Anonymous

Władimir Putin jak trędowaty

Grupa Anonymous opublikowała na swoim oficjalnym koncie na Twitterze krótką kompilację ukazującą ludzi, którzy nie chcieli uścisnąć dłoni prezydentowi Rosji.

Przypadki pochodzą z różnych okresów czasu i różnych miejsc na świecie. Należy zaznaczyć, że nie są to nagrania dokonane po inwazji Rosji na Ukrainę, lecz film ma dosyć wymowny wydźwięk.

Nikt nie chce uścisnąć mu ręki. #FCKPTN #WeStandWithUkraine

– czytamy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zobacz także: Sakiewicz w TVP Info: Tusk pozwolił Putinowi zabić Lecha Kaczyńskiego

Tysol

Ewa Stankiewicz w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem. Między nimi Wojciech Reszczyński.

Ewa Stankiewicz w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem. Między nimi Wojciech Reszczyński. / Fot. PAP/Tomasz Gzell

Tomasz Sakiewicz postanowił wykorzystać wojnę na Ukrainie, aby skrytykować Donalda Tuska. Na antenie TVP Info z ust dziennikarza padły oskarżenia pod adresem byłego premiera odnoszące się do katastrofy smoleńskiej.

  • – Rząd Tuska zrobił wszystko, żeby uzależnić Polskę od rosyjskiego gazu – stwierdził na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.
  • W dalszej części programu Tomasz Sakiewicz pozwolił sobie na wygłoszenie bardzo kontrowersyjnej tezy. 
  • Zobacz także: Rosja werbuje najemników z Afryki i Bliskiego Wschodu. Ile im płaci?

Powraca temat Smoleńska

– Tylko przez to, że jeszcze przez dwa lata żył Lech Kaczyński (zanim Donald Tusk pozwolił go zabić Władimirowi Putinowi) nie udało się tych działań przeprowadzić tak szeroko i tak głęboko, że mogliśmy to w trakcie rządów PiS odkręcić

– powiedział dziennikarz.

Nie po raz pierwszy nazwisko byłego prezydenta pojawia się w kontekście wojny na Ukrainie. Chodzi przede wszystkim o słowa, które padły w sierpniu 2008 roku na demonstracji w Tbilisi.

– Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może przyjść czas na mój kraj, na Polskę. Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd

– powiedział wtedy ówczesny prezydent RP.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info, Twitter

Rosja i NATO

Rosja i NATO / Fot. YouTube

  • Były sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Anders Fogh Rasmussen wypowiedział się na temat wojny na Ukrainie
  • Jego zdaniem NATO powinno jeszcze bardziej dozbrajać Ukrainę, podkreślając, że Władimir Putin może chcieć podbić inne kraje
  • Na bazie własnego doświadczenia zauważył, że rosyjski przywódca zmienił swoje podejście do Zachodu na przestrzeni lat
  • Zaznaczył, że po ewentualnym zawarciu pokoju Zachód nie powinien znosić sankcji
  • Zobacz także: Ukraińskie wojsko przejęło rosyjski system walki elektronicznej

Były sekretarz Sojuszu Północnoatlantyckiego w wywiadzie poświęconym rosyjskiej inwazji na Ukrainę podkreślił, że rozumie krytykę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego pod adresem NATO. Zaznaczył, że wszyscy muszą sobie uświadomić ryzyko potencjalnej konfrontacji z Rosją.

Anders Fogh Rasmussen zwrócił uwagę na konieczność większego zaangażowania sojuszników w dostawy broni na Ukrainę.

Powinniśmy uświadomić sobie, że to wybór pomiędzy konfrontacją z Putinem teraz albo starcie się z nim później, bo Putin nie zatrzyma się na Ukrainie

– ocenił.

Opisując charakterystykę Władimira Putina, odniósł się do własnych doświadczeń. Wskazał, że rosyjski przywódca stopniowo zmieniał swoje nastawienie do Zachodu. Jeszcze w 2002 roku odnosił się on pozytywnie, jednakże od od 2005/2006 roku stawał się coraz bardziej krytyczny.

W 2008 zaatakował Gruzję… W 2014 r. wziął Krym, a teraz widzimy pełnowymiarową inwazję na Ukrainę 

– wskazał Rasmussen.

Rasmussen podkreślił, że winą za obecną sytuację obarcza wyłącznie Putina i Rosję. Jego zdaniem Rosja nie jest tutaj ofiarą, bo Zachód wielokrotnie wyciągał do niej rękę. Podkreślił jednak, że jego zdaniem nie zrobiono dość, by Putina odstraszyć. Jak wskazał, po aneksji Krymu na Rosję nałożono skromne sankcje, co zinterpretowane zostało jako zaproszenie, by iść dalej.

Pytany, czy jeśli Ukraina zostanie zmuszona do zawarcia porozumienia z Rosją, to Rosję powinny przestać obowiązywać sankcje, Rasmussen zaprzeczył. 

Putin rozpętał nielegalną wojnę przeciwko Ukrainie. Poważnie naruszył międzynarodowe prawo, więc nie widzę powodu, dla którego należałoby znosić sankcje

– stwierdził były sekretarz NATO.

Nie ma on również wątpliwości, że Zachód po zakończeniu wojny nie będzie ponownie rozmawiał i handlował z Putinem. Jego zdaniem Rosja stała się obiektem międzynarodowego ostracyzmu, która jest rządzona przez politycznego gangstera.

rmf24.pl

Aleksander Łukaszenka

Aleksander Łukaszenka / Fot. PAP/EPA/ALEXANDER ASTAFYEV. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

“Białoruś podziela papieskie wezwanie do budowania braterstwa, z poszanowaniem kultury i tradycji narodów” – napisał Alaksandr Łukaszenka w liście do papieża Franciszka.

  • W niedzielę 13 marca przypada 9. rocznica wyboru papieża Franciszka na głowę Stolicy Piotrowej. 
  • Z tej okazji białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka skierował list do Franciszka.
  • W korespondencji prezydent Białorusi pogratulował Franciszkowi z okazji rocznicy rozpoczęcia pontyfikatu.
  • Zobacz także: Rosja werbuje najemników z Afryki i Bliskiego Wschodu. Ile im płaci?

“Patrzymy w przyszłość z nadzieją”

– Białoruś podziela papieskie wezwanie do budowania braterstwa, z poszanowaniem kultury i tradycji narodów. Zgadzam się z papieżem, że jedyną prawnie istniejącą barierą może być tylko bariera przeciwko nienawiści i niesprawiedliwości, groźbom i narzucaniu cudzej woli

– napisał Łukaszenka w swoim liście cytowanym przez rossaprimavera.ru. 

Ponadto wyraził nadzieję na spotkanie z papieżem w niedalekiej przeszłości, na którym “osobiście omówimy te i inne tematy”. Białoruski przywódca w swoim liście ocenił też, że historia współdziałania Mińska oraz Watykanu, a także działalność Kościoła rzymskokatolickiego na Białorusi są “wyraźnym potwierdzeniem, że wszelkie kwestie można rozwiązać poprzez dialog, szacunek i zaufanie, aby wzmocnić i rozszerzyć więzy”. 

W liście dyktatora znalazła się też wzmianka o tym, że dyktator uważa ten rok za “szczególny we współpracy dwustronnej i w życiu Białorusinów”. W 2022 roku mija bowiem 30 lat od nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Białorusią a Watykanem. To też 500. rocznica wydania pierwszego modlitewnika w języku białoruskim oraz 1030. rocznica od powstania na Białorusi pierwszej chrześcijańskiej diecezji. 

– Pamiętamy przeszłość z dumą i patrzymy w przyszłość z nadzieją

– napisał Białoruski dyktator.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gazeta.pl

Śmierć amerykańskiego dziennikarza w Kijowie

Śmierć 51-letniego dziennikarza Brenta Renauda / Fot. Twitter

Okupanci cynicznie zabijają nawet dziennikarzy międzynarodowych mediów, którzy próbują pokazać prawdę o okrucieństwach wojsk rosyjskich na Ukrainie

– poinformował szef kijowskiej policji Andrij Nebytow.

Dodał on również, że inny z dziennikarzy został ranny i przewieziony do pobliskiego szpitala. Według jego relacji w momencie podróżowania po mieście znaleźli się na linii wymiany ognia między żołnierzami ukraińskimi i rosyjskimi. Zmarły 51-latek został postrzelony w szyję, gdzie na skutek wykrwawienia zmarł na miejscu.

Nebytow opublikował też zdjęcie legitymacji prasowej i paszportu Brenta Renauda, obywatela Stanów Zjednoczonych. Zamieścił też zdjęcie ofiary.

Brent Renaud i jego brat Craig Renaud to uznani dokumentaliści, mieszkający i pracujący w Nowym Jorku i Little Rock w Arkansas. Relacjonowali m.in. wojny w Iraku i Afganistanie, trzęsienie ziemi na Haiti, wojnę narkotykową w Meksyku i zamieszki w Egipcie.

rp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Filip Singer. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W ciągu ostatnich dni liczba zakażeń koronawirusem w Niemczech znacząca się zwiększyła. Tylko w piątek zdiagnozowano ponad 237 tys. nowych infekcji. Eksperci twierdzą, że jest to początek szóstej fali pandemii w tym kraju – pisze Deutsche Welle.

  • Od połowy lutego liczba nowych zakażeń w Niemczech zaczęła spadać – powoli, ale systematycznie. 
  • Teraz nastąpiło odwrócenie tej tendencji: od tygodnia liczby znów rosną. 
  • W czwartek Instytut Roberta Kocha (RKI) poinformował o rekordowej liczbie nowych zakażeń – w ciągu 24 godzin zarejestrowano 262 752 przypadki.
  • Zobacz także: Rosja werbuje najemników z Afryki i Bliskiego Wschodu. Ile im płaci?

Szósta fala?

W piątek potwierdzono ponad 237 tys. nowych infekcji. Tygodniowa średnia zapadalności wzrosła do 1388,5 przypadków na 100 tys. mieszkańców.

Zdaniem Larsa Kaderali, bioinformatyka z Uniwersytetu w Greifswaldzie, można już mówić o “szóstej fali”. Jak twierdzi, główną przyczyną obecnego wzrostu liczby zachorowań jest rozprzestrzenianie się prawdopodobnie jeszcze bardziej zaraźliwego podtypu wariantu koronawirusa omikron BA.2, w połączeniu ze złagodzeniem obostrzeń. W wielu krajach związkowych Niemiec zniesiono bowiem ograniczenia w handlu i kontaktach międzyludzkich. Jednocześnie wiele osób ma poczucie, jak gdyby “koronawirus się skończył” – mówi.

Carsten Watzl, sekretarz generalny Niemieckiego Towarzystwa Immunologicznego, który opisuje rozwój sytuacji raczej jako “korektę krzywej”, niż pełnoprawną nową falę. Także epidemiolog Hajo Zeeb również mówi o “piątej fali, która nigdy do końca nie ustąpiła”. Niezależnie od nazwy, nie ulega wątpliwości, że spadek liczby zakażeń na razie się skończył. W najbliższych tygodniach liczby te będą prawdopodobnie nadal rosły.

– Według naszych wyliczeń szczyt fali BA.2 przypadnie na początek kwietnia

– mówi Kai Nagel z Politechniki Berlińskiej.

Wirus zszedł na drugi plan

Minister zdrowia Niemiec, Karl Lauterbach, ostrzega, że trzeba się także liczyć z rosnącą liczbą zmarłych w najbliższych tygodniach.

– Sytuacja jest obiektywnie rzecz biorąc gorsza niż nastroje 

– mówi i nazywa ją “krytyczną”.

 Jak zaznacza, rezygnacja ze wszystkich obostrzeń byłaby błędem. Błędne jest też przekonanie, że wariant omikron powoduje jedynie łagodny przebieg choroby. Lauterbach podkreśla, że zarażone tym wariantem osoby nieszczepione mogą umrzeć, a zaszczepione mogą ciężko zachorować i muszą liczyć się z komplikacjami.

Carsten Watzl jest przekonany, że liczba zachorowań będzie spadać raczej powoli i utrzyma się na poziomie wyższym niż w ubiegłym roku.

Pomimo bardzo dużej liczby zachorowań, obciążenie szpitali było w trakcie piątej fali znacznie niższe niż poprzednio. Wynika to z faktu, że choroba ma przeważnie łagodny przebieg.

– W wielu szpitalach fala omikronu jest bardziej wyzwaniem organizacyjnym niż medycznym

– uważa Watzl.

20 marca większość obostrzeń pandemicznych ma zostać zniesiona. Rządy krajów związkowych będą mogły jednak decydować o lokalnym przywróceniu obostrzeń w miejscach o wysokiej liczbie zakażeń.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wirtualna Polska

Tysiące ukraińskich uchodźców w Warszawie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Kucharze z World Central Kitchen pomagają w Ukrainie i państwach, do których uciekają uchodźcy. Są pod wrażeniem Ivana ze Lwowa, który od kilku dni gotuje obok lwowskiego dworca kolejowego i śpi obok w namiocie, a także restauratorkę z Przemyśla, panią Kamilę, która od początku wojny pomaga w punkcie gastronomicznych w Młynach koło Korczowej.

Na pomoc uchodźcom

Pani Kamila to właścicielka restauracji Rutyna w Przemyślu. Jak pisze na Facebooku, wspólnie z przyjaciółmi z firmy i restauracją Murowana z Przemyśla “rozwalili system” w punkcie recepcyjnym w Młynach koło Korczowej. Jak?

– Ekipa z restauracji Murowanka stwierdziła, że „albo grubo, albo wcale”. Przywieźli maszynę do waty cukrowej. W sekundzie poprawiliśmy nastrój setkom dzieciaków. Co Wam będę gadać… Team Korczowa rulezzzzzz 

– podsumowuje pani Kamila.

– Kamila prowadzi restaurację w Przemyślu – gdy tylko wybuchła wojna, jej zespół zamknął restaurację, aby służyć z WCK

– komunikują wolontariusze z WTC.
https://twitter.com/WCKitchen/status/1502354413792514055

Kucharze z WCK pomagają w innych europejskich krajach, graniczących z Ukrainą, do której docierają uchodźcy. Jednak działają również w Ukrainie, w tym w walczącym z agresorem rosyjskim Charkowem.

– Partner restauracji WCK Yaposhka nadal gotuje tysiące świeżych posiłków każdego dnia dla rodzin w Ukrainie. W samym Charkowie ich zespół zdołał utrzymać zatrudnienie 50 osób, służąc sąsiadom w potrzebie, dzięki wsparciu z WCK

– piszą kucharze.

Każdego dnia World Central Kitchen ugotuje i rozda uchodźcom na całym odcinku granicy polsko-ukraińskiej około 50.000 obiadów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nowiny24, Twitter

IDF przeprowadził ostrzał rakietowy na cele Hamasu

Ostrzał rakietowy w Strefie Gazy / fot. Twitter

  • Dzisiaj w nocy nastąpił atak rakietowy na izraelskie placówki Mossadu w Irbilu w północnym Iraku
  • Do ostrzału miał się przyznać Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej będącej organizacją paramilitarną w Iranie
  • W wyniku nalotu nie zginęła żadna osoba, lecz jedna osoba została lekko ranna
  • Pociski trafiły w miejsca znajdujące się blisko nowopowstającego konsulatu Stanów Zjednoczonych
  • Departament Stanu wyraził oburzenie atakiem oraz potwierdził, że budynek nie został naruszony
  • Zobacz także: Ukraińskie wojsko przejęło rosyjski system walki elektronicznej

Jak poinformowały lokalne władze kurdyjskie w Iraku we wczesnych godzinach niedzielnego poranku na Irbil spadło kilkanaście pocisków. Celem ataku stał się również nowy budynek konsulatu Stanów Zjednoczonych, przez co Waszyngton podniósł w stan gotowości swoje myśliwce.

W wyniku ostrzału ucierpiał zaledwie jeden cywil, który odniósł powierzchniowe rany, o czym poinformowało kurdyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Z kolei przedstawiciel irackiego resortu bezpieczeństwa powiedział w rozmowie z agencją Reuters, że rakiety zostały wyprodukowane w Iranie.

Rzecznik Departamentu Stanu poinformował, że jest to oburzający atakach, lecz podkreślił, że w zdarzeniu nie ucierpiał żaden Amerykanin, a budowany kompleks konsulatu USA nie został poważnie naruszony.

Zarówno przedstawiciele amerykańskich władz oraz irańskich nie skomentowali ostrzału rakietowego. Natomiast według anonimowych źródeł władz Kurdystanu w Iraku celem ataku miały być rzekome kryjówki izraelskiego Mossadu. Warto odnotować fakt, iż niedawno Izrael w wyniku nalotu na bazy irańskich organizacji paramilitarnych zginęły dwie osoby, co mogło się stać powodem do zemsty przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

Na pierwszy rzut oka teza, że rakiety które spadły na Erbil zostały wystrzelone przez Iran wydaje się być jedną wielką bzdurą. To że nie wyrządziły żadnych szkód wskazuje raczej na ugrupowania paramilitarne a nie Iran dysponujący precyzyjnymi pociskami. Pomijam juz polit. bezsens

– zauważył Witold Repetowicz.

Według medialnych doniesień Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej miał przyznać się do ataku na izraelskie cele. Zdaniem przedstawicieli irańskiej organizacji paramilitarnej był to odwet za ostatnie ataki Izraela na ich placówki oraz ostrzegli oni Tel Awiw przed dalszą próbą zamachów i nalotów na ich bazy.

reuters.com, twitter.com