Turcja

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan / Fot. PAP/EPA/Administracja Prezydenta Turcji. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Stambule po 4 godzinach zakończyły się kolejne negocjacje pokojowe między Rosją, a Ukrainą.
  • Przed rozpoczęciem rozmów sam Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zaapelował do stron konfliktu o zawarcie rozejmu.
  • Jak podają ukraińscy negocjatorzy, Rosjanie otrzymali projekt umowy o gwarancji bezpieczeństwa.
  • Umowa miałaby zostać podpisana i ratyfikowana przez wszystkie strony, w tym państwa-gwaranty.
  • Wśród państw gwarantujących suwerenność Ukrainy oprócz Rady Bezpieczeństwa ONZ miałaby się znaleźć Polska.
  • Zobacz także: Aleksander Kwaśniewski: To będzie długotrwała wojna, która będzie miała różne fazy

Upieramy się, że jest to umowa, która zostanie podpisana przez wszystkich gwarantów bezpieczeństwa, ratyfikowana, aby nie powtórzyć błędu, który był w memorandum budapeszteńskim, kiedy okazało się, że to tylko kartka papieru

– podkreślił ukraiński negocjator.

Ukraińcy zaproponowali, aby państwa gwarantujące bezpieczeństwo Ukrainie mogły działać w przypadku agresji jak państwa NATO uruchamiające art. 5, który wzywa kraje członkowskie do udzielenia wsparcia. Kraje te byłyby zobowiązane do przekazania jednostek wojskowych, uzbrojenia, a także musiałyby zamknąć niebo nad Ukrainą co oznacza bezpośrednią obronę przez wrogimi pociskami i maszynami.

Wśród gwarantów bezpieczeństwa wymieniono Radę Bezpieczeństwa ONZ w tym Wielka Brytania, Chiny, Rosja, USA, Francja, Turcja, Niemcy, Kanada, Włochy, Izrael, a nawet Polska.

Polska mogłaby znaleźć się w gronie państw, które byłyby gwarantami bezpieczeństwa Ukrainy w ramach przyszłego porozumienia z Rosją

– przekazał podczas konferencji prasowej ukraiński negocjator Dawyd Arachamija.
Postęp w negocjacjach pokojowych

Szefowie delegacji: Władimir Mediński (Rosja) i David Arakchmia / Fot. PAP/EPA/Administracja Prezydenta Turcji. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Do mediów docierają kolejne informacje po wtorkowych negocjacjach pokojowych w Stambule.
  • Według szefa rosyjskiej delegacji oraz doradcy rosyjskiego prezydenta Władimira Miedińskiego, rozmowy były konstruktywne.
  • Rosjanie mają w najbliższym czasie mocno ograniczyć działania wojenne w kierunku kijowskim i czernihowskim.
  • Następnie padła również propozycja, aby w tym czasie obie strony ustaliły treść traktatu pokojowego.
  • Miałby on zostać podpisany przez szefów dyplomacji obu stron w obecności Prezydenta Władimira Putina i Wołodymyra Zełeńskiego.
  • Zobacz także: Joe Biden wygadał się: Ukraińscy żołnierze są szkoleni w Polsce

Doradca rosyjskiego przywódcy Władimir Miediński w rozmowie z agencją TASS przekazał, że dzisiejsze rozmowy były bardzo konstruktywne, a obie strony zmierzają w kierunku deeskalacji konfliktu.

Negocjacje ze stroną ukraińską zakończyły się i były konstruktywne

– przekazał szef rosyjskiej delegacji oraz doradca Prezydenta Rosji, Władimir Miediński.

Z mojej strony mogę powiedzieć, że podejmujemy również dwa kroki w kierunku deeskalacji konfliktu

– dodał.

Władimir Miediński wyjaśnił, że kroki te dotyczą części politycznej i militarnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Krok od pokoju na Ukrainie

W sferze militarnej kroki te mają oznaczać drastyczne ograniczenie aktywności wojskowej na kierunkach kijowskim i czernihowskim. Z kolei w sferze politycznej możliwość spotkania Putina z Zełeńskim jednocześnie z parafowaniem traktatu pokojowego przez ministrów spraw zagranicznych.

Delegacja rosyjska otrzymała w Stambule od strony ukraińskiej jasno sformułowane stanowisko i propozycje, które jak przekazał Miediński zostaną wkrótce przeanalizowane.

Jeśli będziemy szybko pracować nad porozumieniem i znajdziemy kompromis, możliwość zawarcia pokoju będzie coraz bliższa

– podkreślił Miediński.

Szef rosyjskiej delegacji ujawnił również, że Rosja nie ma nic przeciwko wejścia Ukrainy w struktury Unii Europejskiej.

onet.pl, tass

Uchodźcy z Ukrainy znaleźli schronienie w ośrodku Straży Narodowej w Otwocku.

Uchodźcy z Ukrainy znaleźli schronienie w ośrodku Straży Narodowej w Otwocku. / Fot. Twitter/Marcin Dobski

  • Marcin Dobski z “Salonu24” postanowił za zgodą Roberta Bąkiewicza, odwiedzić należący do Stowarzyszenia Marsz Niepodległości ośrodek pod Otwockiem.
  • Posesja zajmuje około 9 tys. mkw wraz z niewielkim lasem, który może zostać w przyszłości wycięty pod inwestycję.
  • Na terenie ośrodka znajdują się stajnie oraz wybiegi dla koni, którymi zajmuje się mężczyzna mieszkający w jednym z domków.
  • W trzech drewnianych domkach zamieszkuje obecnie około 30 uchodźców z Ukrainy.
  • Jak opowiada jeden z wolontariuszy, gościom zapewniony jest ciepły obiad, a także świeże pieczywo oraz produkty spożywcze.
  • Opiekujący się uchodźcami przekazali, że ośrodek, aby móc przyjąć większą liczbę cudzoziemców potrzebuje łóżka oraz duże garnki do gotowania obiadów.
  • Zobacz także: Przemysław Czarnek: Polskie szkoły przyjęły ponad 130 tys. uczniów z Ukrainy

Ośrodek pod Otwockiem

Ośrodek należący do Straży Narodowej leży około 40 min od Warszawy w Otwocku. Placówka znajduje się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.

Tutaj ma być dom spokojnej starości, który wybuduje Zygmunt Solorz

– czytamy w relacji “Salonu24”.

Na terenie ośrodka znajduje się zagroda dla koni oraz stajnia, które zajmują łącznie 9 tys. metrów kwadratowych. Warunkiem sprzedaży poprzednich właścicieli było pozostawienie koni, stajni oraz mieszkających na terenie posesji mężczyzny opiekujący się zwierzętami oraz jego żony.

Starszy mężczyzna zajmuje się zwierzętami od lat, ponieważ w okolicy jest dużo tras, po których można jeździć konno. Nie tylko jedna z byłych właścicielek ma tutaj swojego konia, ale też inne osoby, które w sezonie tu się pojawiają.

Z uwagi na obecność koni, dzieci ukraińskich uchodźców, które w ostatnim czasie skorzystały również z możliwości przejażdżki.

Podczas naszej wizyty wolontariuszka zachęcała dzieciaki do głaskania zwierząt; jedne robiły to chętnie, inne miały obawy.

– czytamy w artykule Marcina Dobskiego.

Jeden z koni jest przystosowany do hipoterapii, czyli rehabilitacji psychoruchowej dla niepełnosprawnych. Rozwinięcie tego, to jeden z pomysłów Roberta Bąkiewicza i kolegów na tchnięcie życia w ośrodek.

Straż Narodowa przyjmuje ukraińskich uchodźców

Warto zaznaczyć, że na terenie ośrodka znajdują się nie tylko stajnie i wybiegi dla koni, ale również część jego terenu zajęta jest przez las. Nowi właściciele, gdy otrzymają odpowiednie pozwolenie od urzędników, chcieliby część z nich wyciąć, a teren przeznaczyć pod inwestycję.

Centralnym miejscem ośrodka jest spory budynek mieszkalny, który ma dwie kondygnacje, a jego powierzchnia mieszkalna zajmuje około 250 mkw. Budynek posiada kuchnię oraz duże pomieszczenia, w których mieszkają wolontariusze ze Straży Narodowej. W przyszłości kolejne pokoje mogą stać się mieszkaniem dla Ukraińców.

Pomieszczenia wymagają odświeżenia, przydadzą się dodatkowe meble. Obok głównego budynku, za nim są po prawej stronie trzy drewniane piętrowe domki, w których mieszkają uchodźcy. Naprzeciwko nich są dwa parterowe domki. Jeden ma zostać przystosowany do zamieszkania, a drugi pełni rolę świetlicy dla dzieci. Jest duży stół, telewizor, pokój zabaw, w którym jest sporo zabawek, a także miejsce, w którym dzieci mogą się edukować, łącząc się online.  

Aktualnie na terenie ośrodka przebywają 34 osoby uciekające przed wojną z Ukrainy. Uchodźcy pochodzą z trzech miast. Z Żytomierza jest 11 osób, z Białej Cerkwi – 10 i z Dniepropietrowska – 13. W ciągu kilku najbliższych dni ma przyjechać też pięć osób z Charkowa, a docelowo narodowcy mogą pomieścić ich 55.

W pierwszym domku od lewej są trzy pokolenia Ukraińców. Jest schorowany senior, jego córki i ich małe dzieci

– opowiadał red. Dobskiemu, pan Tomek odpowiadający za koordynowanie działań opieki nad gośćmi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Codzienna opieka nad uchodźcami

W ośrodku przebywa regularnie tłumaczka, która porozumiewa się z gośćmi wypytując ich o potrzeby. W jednym z domków znajduje się senior wymagający leczenia, a także młoda kobieta w dwudziestym tygodniu ciąży.

Mówią, że są bardzo zadowoleni z warunków, niczego im nie brakuje, tylko nastolatkowie narzekają na słaby internet

– przyznała kobieta, która sama pochodzi z Ukrainy, ale mąż jest Polakiem.

Jak relacjonuje portal “Salon24” w początkowych dniach dochodziło między mieszkańcami do kłótni, którzy pochodzili z różnych miast Ukrainy. Jednakże nikt nie wnikał w genezę owego konfliktu, który został szybko wyjaśniony przez samych uchodźców. Wolontariusze nie ingerują w życie przybyszów, lecz dbają o realizowanie ich potrzeb.

Codziennie, wolontariusze gotują gościom obiady, które są później dostarczane do domków. Natomiast śniadania i kolacje są przygotowywane przez uchodźców. Wolontariusze zapewniają wyłącznie codziennie świeży chleb oraz produkty spożywcze, w tym słodycze dla dzieci, a także środki do higieny.

Bardzo dużo jedzą. Nie wiem czy ze względu na to, że mało jedli uciekając z Ukrainy, czy przez ten stres związany z wojną, ale apetyty im bardzo dopisują

– zauważył przewodnik.

Przy domkach znajduje się również zadaszone miejsce z murowanym grillem, stołami i ławami. Obok również jest miejsce na ognisko, które zostało już raz rozpalone przez uchodźców.

Wszystko tu dzieje się stopniowo. Dzieci, w wieku od kilku do kilkunastu lat, spędzały czas na powietrzu, grały w piłkę razem z Robertem Bąkiewiczem, inne pod opieką starszego rodzeństwa spacerowały po lesie, z kolei dorośli spędzają czas w domkach lub tuż przed nimi siedząc na krzesłach. Uchodźcy wyglądają na wycofanych, co nie powinno dziwić ze względu na wojnę w ich Ojczyźnie oraz barierę językową w Polsce.

Tomasz, który koordynuje wszelkie działania na terenie ośrodka, chwali również miejscowy Ośrodek Pomocy Społecznej, z którym współpraca układa się wzorowo. Ludzie Bąkiewicza, w tym ratownicy medyczni, znajdują się też na granicy w Medyce, gdzie również niosą pomoc Ukraińcom.

salon24.pl, medianarodowe.com

Jacek Sasin

Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Powstanie Krajowej Grupy Spożywczej może nastąpić już w najbliższych tygodniach.
  • Zgodnie z zapowiedzią Ministra Aktywów Państwowych podpisano umowę z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa na przekazanie nadzoru właścicielskiego nad 7 spółkami sektora spożywczego.
  • Wicepremier Jacek Sasin stwierdził, że do państwowego podmiotu mogą być w przyszłości przyłączane zagraniczne podmioty.
  • Z kolei Minister Rolnictwa Henryk Kowalczyk podkreślił, że państwowa spółka będzie dążyć do zmniejszenia cen na półkach sklepowych.
  • Jak zaznaczył Wicepremier, stanie się tak, gdy zostanie zmniejszona liczba pośredników.
  • W przyszłości KGS ma również za zadanie zwalczyć mowę cenową oraz zabezpieczyć m.in. nawozy rolne w okresach niepokojów.
  • Zobacz także: Kosmiczne ceny oleju. Niemieccy klienci oszaleli w strachu przed wojną na Ukrainie

Przed chwilą została podpisana umowa o przekazaniu przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) nadzoru właścicielskiego nad 7 spółkami z sektora spożywczego do Ministerstwa Aktywów Państwowych, a tym samym został zakończony proces konsolidacji nadzoru właścicielskiego przez scalenie go w MAP 

– poinformował Minister Aktywów Państwowych.

To pozwala nam sfinalizować proces, prowadzony wspólnie z ministerstwem rolnictwa od wielu miesięcy, proces powołania Polskiego Holdingu Spożywczego, czy raczej Krajowej Grupy Spożywczej, bo tak chcemy, aby się nazywała. Chodzi o skonsolidowanie państwowego w jednym silnym podmiocie, który będzie wspierał politykę państwa w tym sektorze

– dodał Wicepremier Jacek Sasin.

Wicepremier Sasin dodał również, że w przyszłości Krajowa Grupa Spożywcza zamierza pozyskiwać kolejne podmioty, w tym również zagraniczne.

Rząd planuje kolejne konsolidacje

Przypomniał, że rząd Zjednoczonej Prawicy buduje polskie duże podmioty, którym już się staje Krajowa Grupa Spożywcza. 

Takim podmiotem będzie też powiększony Orlen i zaraz będziemy mówić o nowych konsolidacjach w gospodarce

– wytłumaczył.

Jak podkreślił szef MAP, nie ma inne drogi, jeśli Polska chce zachować suwerenność i bezpieczeństwo w kluczowych sektorach gospodarki.

Krajowa Grupa Spożywcza będzie budowana w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową. Kolejnym etapem tego działania będzie przedłożenie Radzie Ministrów stosownego projektu uchwały i w ciągu 7 dni Ministerstwo Aktywów Państwowych taki projekt uchwały przedłoży. Rada Ministrów podejmie decyzję i będziemy mogli powiedzieć, że Krajowa Grupa Spożywcza stała się faktem

– podkreślił.

Dodał, że bezpieczeństwo żywnościowe i wsparcie polskiego rolnictwa to fundamenty polityki rządu. Stwierdził, że napaść Rosji na Ukrainę i wynikające z niej zmiany pokazały, jak bardzo ważne jest możliwość zapewnienia bezpieczeństwa gospodarce.

Dlatego budujemy koncern paliwowo-energetyczny. Tutaj jesteśmy na ostatniej prostej połączenia Orlenu z PNGiG, w ciągu najbliższych kilku miesięcy powołanie nowego podmiotu stanie się faktem. Dzisiaj mówimy o konsolidacji sektora spożywczego, będzie inicjować działania w innych obszarach gospodarki

– zauważył Wicepremier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

KGS będzie dysponować środkami dla rolników

Uczestniczący w konferencji Wicepremier i Minister Rolnictwa Henryk Kowalczyk był pytany o przykłady wykorzystywania grupy spożywczej. Wicepremier odpowiedział, że Krajowa Grupa Spożywcza może być np. pośrednikiem w sprzedaży nawozów. Podkreślił, że w ostatnim czasie ceny nawozów bardzo mocno wzrosły na skutek wzrostu cen gazu.

Grupa będzie miała taką możliwość, by być pośrednikom sprzedaży nawozów, by rolnicy mieli stabilne ceny. Może być podmiotem o znacznym kapitale, by zajmować się zbiorowym zaopatrzeniem w nawozy 

– powiedział Minister Rolnictwa.

Wskazał on również na rolę grupy spożywczej przy zabezpieczaniu dostaw żywności m.in. w czasach niepokojów, czy też klęsk żywiołowych.

Choćby teraz mamy bardzo duże potrzeby przy zabezpieczeniu żywności na cele humanitarne. Rola grupy spożywczej byłaby tu więc ogromna. Mamy wtedy i sprawność przetwórstwa, szybkość dostaw i możliwość szybkiego reagowania. Grupa spożywcza byłaby wykorzystywana na niespokojne czasy

– wytłumaczył Henryk Kowalczyk.

Wicepremier Kowalczyk podkreślił, że polski holding będzie się skupiał na zmniejszeniu roli pośredników, co ma pozwolić na mniejsze ceny na półkach sklepowych.

Krajowa Grupa Spożywcza, mam nadzieję, będzie miała mniej pośredników. Będzie jednym z ważniejszych podmiotów przetwórczych i handlowych i dawać godziwe wynagrodzenie rolnikom za produkty rolne. Chodzi o to, by różnica między ceną produktów rolnych a ceną finalną na półkach w sklepie była jak najmniejsza. To jest możliwe, jeśli jest koncentracja, jest jak najmniej pośredników i można przeciwdziałać zmowom cenowym 

– ocenił Wicepremier.

Kowalczyk dodał, że dla rolników największą trudnością są zmowy cenowe podmiotów, które wykorzystują przejściowe problemy na rynku.

rmf24.pl

Jasina

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina skomentował wywiad Wołodymyra Zełeńskiego dla rosyjskich mediów.
  • Rzecznik w imieniu resortu dyplomacji stwierdził, że obawy prezydenta Ukrainy są całkowicie słuszne i zrozumiałe.
  • Polski rząd również, nie zamierza zamrozić konfliktu na Ukrainie, lecz dąży do ustabilizowania sytuacji.
  • Jasina dodał, że polski rząd oddaje się do dyspozycji Ukrainy i narodu ukraińskiego.
  • Zobacz także: Ukraiński żołnierz zwrócił się do prezesa PiS: “Panie Jareczku kochany…” [+WIDEO]

Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina podczas wtorkowej konferencji prasowej odniósł się do niedawnej wypowiedzi Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego ws. propozycji polskiego rządu zwanej misją pokojową Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz innych organizacji.

Kiedy tylko zaczęła się inwazja, kiedy były zagrożenia związane z naszymi elektrowniami atomowymi, z innymi zakładami o znaczeniu strategicznym, proponowaliśmy zaproszenie dla obecności tam sił pokojowych, takich czy innych. Ale na razie się nie doczekaliśmy

– stwierdził Prezydent Ukrainy.

Na spotkaniu z polskimi kolegami wyjaśniłem, że nie jest nam potrzebny zamrożony konflikt na terytorium naszego państwa

– dodał Wołodymyr Zełeński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Odpowiedź polskiego MSZ

Jak podkreślił Łukasz Jasina, całość wywiadu ma wyglądać bardziej skomplikowanie niż się wydaje. Zauważył, że Zełeński słusznie nie chciał mieć zamrożonego konfliktu na Ukrainie.

Ja myślę, że całkowicie się zgadzamy z prezydentem Zełenskim i z jego zdefiniowaniem tej sprawy, bo też nie chcemy, aby ten konflikt na Ukrainie trwał długo, był zamrożony i żeby nie można było ukraińskiego społeczeństwa przed nim ratować

– zauważył rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Rzecznik MSZ zaznaczył również, że projekt Wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego pozostaje do dyspozycji Ukraińców. Dodał on również, że polski rząd jest sługą narodu ukraińskiego.

Jesteśmy do dyspozycji Ukrainy, jej decyzji, jej próśb, jej wniosków w tej sprawie. Jeżeli nasi ukraińscy przyjaciele będą chcieli z tego planu skorzystać, pozostajemy do dyspozycji; podobnie jak w wypadku sojuszników

– przekazał.

Jesteśmy tutaj sługami narodu ukraińskiego, jego próśb

– podkreślił Jasina.

Stwierdził on także, że propozycja nie została wycofana, gdyż plany mogą zostać w przyszłości wykorzystywane jeśli faktycznie konflikt potoczył się w nieoczekiwanym kierunku.

wnp.pl

katyński marsz cieni

katyński marsz cieni / katyński marsz cieni

Historia powinna być nauczycielką życia. Znajomość historii pozwala nam unikać błędów z przeszłości i korzystać ze słusznych decyzji naszych przodków. W obecnej sytuacji, gdy Rosjanie mordują Ukraińców, dzięki historii wiemy, że mordowanie milionów ludzi (w tym Polaków) to rosyjski sport narodowy. Poznanie przeszłości pozwala nam odpowiadać na wyzwania, jakie przed Polską i Polakami stawia geopolityka.

28 marca poniedziałek

Czy Fatimska Pani w objawieniach z 1917 roku, mówiąc o tym, że Rosja “rozpowszechni swe błędy po świecie”, miała na myśli jedynie komunizm, prześladowania Kościoła Świętego i atak na własność prywatną? Czy przesłanie fatimskie w tej części jest nadal aktualne? Jakie błędy rozpowszechnia Rosja dzisiaj? Na te i inne pytania postara się odpowiedzieć nasz gość z Chile, Pan José Antonio Ureta z Towarzystwa na rzecz Obrony Tradycji, Rodziny i Własności (TFP), współpracownik Instytutu ks. Piotra Skargi. Dolny kościół Bazyliki św. Krzyża w Warszawie, Krakowskie Przedmieście 3. KIEDY: 28 marca (poniedziałek), godz. 18:00. Zapewniamy tłumaczenie z języka angielskiego!

Pomocy udzielanej Żydom przez Polaków podczas II wojny światowej poświęcimy najbliższe spotkanie Krakowskiej Loży Historii Współczesnej – 28 marca 2022 r. w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” IPN w Krakowie (ul. Dunajewskiego 8). Początek o godz. 18.00.

29 marca wtorek

Archiwum IPN zaprasza na promocję wydawnictw przygotowanych na kanwie pamiętnika Wandy Barbary Kociuby z Syberii, Iranu i Libanu. Spotkanie odbędzie się 29 marca 2022, o godz. 15.00, w Centralnym Przystanku Historia IPN, przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie. W dyskusji udział wezmą: Marzena Kruk (dyrektor AIPN), Wojciech Kujawa (redaktor wydań książkowych pamiętnika), Ewelina Oleś (odtwórczyni roli Basi), Jacek Puchalski (reżyser audiobooka) oraz Christopher Bik (syn autorki). Wyjątkowym gościem będzie Maria Gordziejko, która wraz z Wandą ewakuowana z ZSRS, znalazła schronienie w Iranie. Prowadzenie: Andrzej Urbański.

W auli Wyższego Seminarium Duchownego Zakonu Paulinów przy ul. Skałecznej 16 w Krakowie odbędzie się trzecie spotkanie dyskusyjne z cyklu „Prymas na Skałce. Wiara – Patriotyzm – Tożsamość – Pamięć”, tym razem zatytułowane „Pytania o miejsca pamięci” – 29 marca 2022 r., godz. 18.00. 18.00 – rozpoczęcie spotkania, o. dr Mariusz Tabulski OSPPE, dr hab. Filip Musiał (dyrektor Oddziału IPN w Krakowie). 18.15 – panel dyskusyjny z udziałem Grzegorza Polaka (Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie), o. dr. Grzegorza Prusa OSPPE (Jasnogórski Instytut Maryjny) i dr. Macieja Korkucia (IPN Kraków, AIK). 19.15 – dyskusja

30 marca środa

30 marcaI 2022 r. godz. 19.00. Dyskusja „Wojska sowieckie w «wyzwolonym» Gdańsku w 1945 r.”. Rozmawiać będą dr Daniel Czerwiński (IPN Gdańsk) oraz dr Tomasz Gliniecki (Muzeum Stutthof). Retransmisja na IPNtv 10 kwietnia o godz. 18.00 w Oblackim Centrum Edukacji i Kultury w Gdańsku (ul. Elżbietańska 9/10). Wstęp wolny.
https://katowice.ipn.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/81/81-701519.jpg

30 marca o godzinie 12.00 pod pomnikiem Harcerzy Września na placu Obrońców Katowic (rejon katowickiego Rynku) odbędzie się uroczyste otwarcie wystawy plenerowej „Armia Krajowa – największa podziemna armia świata”, przygotowanej przez Instytut Pamięci Narodowej z okazji przypadającej w tym roku 80. rocznicy przekształcenia Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. W wydarzeniu wezmą udział dr Andrzej Sznajder, dyrektor Oddziału IPN w Katowicach oraz Ryszard Mozgol, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN Katowicach.

30 marca 2022 r. w podziemiach kopalni Guido w Zabrzu, przy ul. 3 Maja 93, odbędzie się promocja książki Jana Jurkiewicza „Górnicza »Solidarność« w województwie katowickim 1980–1989”. Program: godz. 13.00 Msza św. w kaplicy św. Barbary (poziom 170), godz. 14.30 Promocja książki. Prowadzenie dr Jarosław Neja i dr Tomasz Kurpierz (OBBH IPN Katowice), godz. 15.30 Spotkanie wspomnieniowe o śp. Janie Jurkiewiczu. Prowadzenie Przemysław Miśkiewicz (Stowarzyszenie Pokolenie).

Wojewoda małopolski i krakowski oddział IPN zapraszają na uroczystości pogrzebowe żołnierzy podziemia niepodległościowego: Eugeniusza Gałata „Wiktora”, Władysława Migdała „Ordona” i Leona Zagaty „Złoma”, które odbędą się 30 marca 2022 r. w Krakowie. 10.45 – wprowadzenie trumien do kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, ul. Rakowicka 18. 11.00 – msza święta. 12.00 – przemarsz konduktu pogrzebowego na cmentarz Rakowicki przy ul. Prandoty. 12.30 – uroczystości pogrzebowe z asystą wojskową

31 marca czwartek

Klub imienia Romana Dmowskiego zaprasza na spotkanie nt. “Wojna na Ukrainie w świetle technik manipulacji”. Wystąpienie na ten temat wygłosi Zbigniew Modrzejewski — filozof, ekonomista i publicysta. Spotkanie odbędzie się 31 marca (czwartek) o 18:30 w lokalu przy ul. Próchnika 1 lok. 321.

W czwartek 31 marca o godz. 18.00 zapraszamy do Przystanku Historia Centrum Edukacyjnego IPN im. Gen. Janusza Gąsiorowskiego w Częstochowie, na wykład Adama Kurusa, historyka OBEN IPN Katowice „Na terytorium wroga. Wypad na Grenzwinkel, czyli 74 Górnośląski Pułk Piechoty w obronie linii Liswarty 1 IX 1939“.

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN w Poznaniu, we współpracy z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze, zaprasza uczniów wraz z nauczycielami na pokaz filmu „Fort”. Film „Fort” (reż. Rafał Pękała, Marcin Maziarzewski, 2020 r.) opowiada lokalną, a przez to mało znaną historię zbrodni niemieckich dokonywanych na Polakach i Żydach w murach Fortu III w Pomiechówku, w którym w czasie okupacji mieścił się areszt śledczy Gestapo. W produkcji pojawiają się świadectwa osób więzionych oraz wspomnienia rodzin ofiar. Projekcja filmu odbędzie się 31 marca 2022 r. o godzinie 11.30 w Sali im. Janusza Koniusza Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Cypriana Norwida przy al. Wojska Polskiego 9 w Zielonej Górze. Zainteresowanych nauczycieli prosimy o kontakt mailowy lub telefoniczny: [email protected], (68) 453 26 57.

1 kwietnia piątek

1 kwietnia w Legionowskim ratuszu zapraszamy na pokaz filmu Tomasza Sommera ” Jedwabne — historia prawdziwa”. Wstęp wolny

2 kwietnia sobota

Zapraszamy na publiczny Różaniec w intencji zadośćuczynienia za grzechy przeciwko czci Bożej w Najświętszym Sakramencie, za grzechy aborcji oraz publicznego zgorszenia. O opamiętanie, nawrócenie oraz odnowę moralną duchowieństwa, rządzących i narodu polskiego, oraz zatrzymanie reżimu i segregacji sanitarnej. Modlitwa odbędzie się w pierwszą sobotę miesiąca (5 marca) o godz. 16:00 na Placu Kilińskiego w Zgierzu.

70 WARSZAWSKA GRANDA NA PIĘŚCI / II POLISH — WARSAW BOXING CUP odbędzie się w dniach 2 i 3 kwietnia w klubie LEGIA FIGHT CLUB (ul. Łazienkowska 6a Warszawa). Oprócz walk towarzyskich planujemy również dwudniowy turniej — II POLISH — WARSAW BOXING CUP.
sobota 2 kwietnia:
Waga: godz. 13 – 14
Start pojedynków: ok. godz. 17:00
walki towarzyskie
półfinały II POLISH-WARSAW BOXING CUP

niedziela 3 kwietnia:
Waga: godz. 8 – 9
Start walk towarzyskich i finałów turnieju: od ok. godz. 12
Przed walkami turniejowymi i towarzyskimi walki sparingowo – szkoleniowe. Prosimy o rozpowszechnianie informacji o tym wydarzeniu i plakatu zawodów. Część dochodu z turnieju zostanie przeznaczone na wsparcie polskiej szkoły w Dolinie na Ukrainie!

3 kwietnia niedziela

W dniu 3 kwietnia 2022 r. w Warszawie odbędzie się Katyński Marsz Cieni. Upamiętnia on ofiary zbrodni katyńskiej i jest organizowany w okazji Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Program marszu: godz. 15.00: wymarsz spod Muzeum Wojska Polskiego; przemarsz: Nowy Świat – Krakowskie Przedmieście, ok. godz. 15.40: Plac Zamkowy, ul. Długa, Plac Krasińskich, ul. Konwiktorska; ok. godz. 16.30: Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie (ul. Muranowska).

O zbliżających się wydarzeniach proszę informować Jana Bodakowskiego np. za pośrednictwem Facebooka.

Jan Bodakowski

uchodźcy

Warszawa, 28.03.2022. Punkt noclegowy dla uchodźców z Ukrainy zlokalizowany w hali CRS Bielany w Warszawie. / Fot. PAP/Piotr Nowak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Uchodźcy z Ukrainy obawiają się Szwecji i nie chcą uciekać przed wojną do tego kraju
  • Sprawę nagłośniły szwedzkie media, wskazując na lęk Ukraińców przed strzelaninami, przestępczością oraz odebraniem dzieci przez władze
  • Wśród Ukraińców panuje przekonanie, że Szwecja jest krajem mafijnym
  • Szwedzcy wolontariusze mają problem, by namówić zbiegających przed wojną do wyjazdu na północ
  • Zobacz także: Aleksander Kwaśniewski: To będzie długotrwała wojna, która będzie miała różne fazy

Uchodźcy nie chcą skorzystać ze szwedzkiej gościnności

Szwedzcy wolontariusze, którzy przyjechali do Polski po uchodźców wojennych z Ukrainy, mieli problem ze znalezieniem osób, które chciałyby wyjechać do ich kraju. Ukraińcy obawiają się podróży do Szwecji m.in. dlatego, że słyszeli o strzelaninach z udziałem zorganizowanych grup przestępczych.

– informują lokalne media.

Sprawę opisuje dziennik “Dagens Nyheter, który z niepokojem donosi o złej sławie, jaką cieszy się Szwecja w oczach Ukraińców. Gazeta poinformowała o inicjatywie gminy Graestorp w południowej części kraju, której władze zdecydowały się wysłać do Polski po uciekinierów z Ukrainy dwa autokary. W Zamościu okazało się jednak, że niełatwo jest znaleźć chętnych; zamiast planowanych 100 osób ostatecznie zabrano do Szwecji 72 osoby w wieku od 2 do 72 lat.

Wiele osób w krajach Europy Wschodniej słyszało, że Malmö to bardzo niebezpieczne miasto. A Szwecja to kraj mafijny, gdzie codziennie zabija się ludzi i strach wyjść na ulicę.

– przytacza w rozmowie z dziennikiem jeden z wolontariuszy.

Z kolei inny szwedzki wolontariusz Jimmy Hemmingsson w rozmowie z lokalnym radiem twierdzi, że Ukraińcy są przekonani, iż państwo odbiera rodzicom dzieci.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Onet

Katyń gazeta IPN Przystanek Historia

Katyń gazeta IPN Przystanek Historia / Katyń gazeta IPN Przystanek Historia

Niemcy ujawnili publicznie zbrodnie dokonaną przez Rosjan w lesie katyńskim 13 kwietnia 1943 roku. Katyń stał się symbolem zagłady polskiej inteligencji dokonanej podczas II wojny światowej przez rosyjskich komunistów. Zbrodni podobnej do tej, jaka na Polakach dokonali niemieccy naziści w ramach akcji AB.

Rosja sowiecka i Niemcy nazistowskie razem

Rosja sowiecka (wraz z nazistowskimi Niemcami) napadła na Polskę we wrześniu 1939 roku. Podobnie jak Niemcy, tak i Rosjanie, metodycznie eksterminowali naród Polski. Pierwszymi ofiarami okupantów w czasie II wojny światowej stała się polska inteligencja. Wiosną 1940 roku, na polecenie władz ZSRR, funkcjonariusze NKWD wymordowali co najmniej 21 768, a być może i 27 tysięcy, przedstawicieli polskiej elity, w tym ponad 10.000 oficerów zawodowych i rezerwy wojska, oraz funkcjonariusz Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Granicznej i Służby Więziennej. Ponad 60.000 krewnych ofiar sowieci deportowali do Kazachstanu, duża część deportowanych zmarła w drodze i na wygnaniu.

Zwłoki zamordowanych sowieci zakopali w dołach w Katyniu, Miednoje, Charkowie, Bykowni i w innych do dziś nieustalonych miejscach. Skrępowanych drutem kolczastym Polaków sowieci mordowali strzałem w tył głowy, w więzieniach NKWD lub bezpośrednio nad dołami śmierci. Do dołu sowieci wrzucali do 250 zwłok pomordowanych.

W 1941 roku nastąpił atak Niemiec na ZSRR – Niemcy wyprzedzili atak sowietów na Niemcy. W 1943 Niemcy rozpoczęli ekshumacje dołów ze zwłokami w Katyniu. W ekshumacjach uczestniczył Międzynarodowy Czerwony Krzyż i Polski Czerwony Krzyż za zgodą Armii Krajowej. Świadkami ekshumacji byli — Ferdynand Goetel, Józef Mackiewicz, ksiądz Stanisław Jasiński, Leon Kozłowski i Jan Emil Skiwski. Niemcy ekshumowali 4243 ciała. Zidentyfikowano 2730 z nich. Ekshumacje przerwało zajęcie tych terenów przez Armię Czerwoną.

Rosyjskie kłamstwa o Katyniu

Od 1943 sowieci uparcie twierdzili, że Polaków w Katyniu zamordowali Niemcy. Kłamstwa sowietów wspierali Amerykanie i Brytyjczycy, którzy zakazali pisania o sowieckiej odpowiedzialności za Katyń w czasopismach polskich wydawanych na zachodzie, w tym w prasie Polskich Sił Zbrojnych. Po wojnie w PRL represjami komuniści karali za mówienie prawdy o Katyniu. Cenzura zakazała pisania prawdy o Katyniu.

Od czasów transformacji ustrojowej rządy ZSRR i Rosji prowadzą akcję szerzenia kłamstw o rzekomych mordach, które na sowieckich jeńcach mieli rzekomo dokonywać Polacy (w rzeczywistości jeńcy umierali w wyniku powszechnych epidemii). Celem tej akcji jest wmówienie ludziom, że Katyń był słuszną zemstą na rzekomych mordercach sowieckich żołnierzy. Równocześnie w debacie publicznej w Rosji neguje się równocześnie sowiecką odpowiedzialność za zbrodnie w Katyniu.

Józef Mackiewicz świadkiem ekshumacji

Jak informuje strona internetowa IPN „w maju 1943 roku Józef Mackiewicz, za zgodą Komendy Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, przyjął zaproszenie Niemców i pojechał do Katynia, gdzie był świadkiem ekshumacji zamordowanych przez NKWD oficerów polskich. Po powrocie udzielił wywiadu pt. ”Widziałem na własne oczy” „Gońcowi Codziennemu” (nr 577 z 3 czerwca)” tym samym pisarz podpisał na siebie sowiecki wyrok śmierci.

By unikać śmierci z rąk sowietów, ewakuował się na zachód. „Na emigracji na zlecenie Biura Studiów 2. Korpusu i generała Andersa, Mackiewicz przygotował pracę „Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów 1945-1946”. Była to pierwsza, szczegółowo udokumentowana praca polskiego autora wskazująca na Stalina i NKWD jako sprawców mordu katyńskiego. […]

W 1948 roku ukazało się w Londynie pierwsze wydanie napisanej przez Mackiewicza książki ”Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów” z przedmową gen. W. Andersa, bez nazwiska autora. W 1949 roku pisarz wydał książkę o sowieckiej zbrodni katyńskiej w języku niemieckim w Szwajcarii p.t. ”Katyn – ungesühntes Verbrechen”. Dwa lata później ukazało się angielskie jej wydanie ”The Katyń Wood Murders”, które stało się podstawą przekładów na wiele języków. W roku 1952 roku Mackiewicz zeznawał przed Specjalną Komisją Śledczą do Zbadania Faktów, Dowodów i Okoliczności Mordu w Lesie Katyńskim Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych tzw. Amerykańską Komisją Maddena jako jeden z głównych świadków tej zbrodni”.

Dmitrij Pieskow

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow / Fot. Youtube/BBC News

  • ​Dmitrij Pieskow udzielił wywiadu telewizji PBS, gdzie komentował bieżącą sytuację geopolityczną oraz dostawy rosyjskich surowców do Europy
  • Rzecznik Władimira Putina powiedział, że nie wie co się stanie, jeżeli Unia Europejska odmówi płatności za rosyjski gaz rublami
  • Polityk stwierdził, że w przypadku zapadnięcia ostatecznej decyzji rosyjskie władze “przeanalizują, co można zrobić”
  • Pieskow podkreślił, że Rosja nie zamierza prowadzić działalności charytatywnej i dostarczać gazu za darmo
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: Nie da się wykluczyć rozszerzenia wojny poza Ukrainę

Dmitrij Pieskow o dostawach gazu

W poniedziałek państwa zrzeszone w grupie G7 odrzuciły żądania Władimira Putina, by płatności za surowce rozliczać w rosyjskim rublu. Wcześniej rosyjski prezydent podjął decyzję wymuszenia na Europie płatności rublem z powodu zamrożenia rosyjskiego złota i rezerw walutowych trzymanych za granicą.

W kwestii dostaw gazu wypowiedział się rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow.

Zdecydowanie nie zamierzamy angażować się w działalność charytatywną i za darmo wysyłać gaz do Europy Zachodniej.

– zakomunikował Pieskow w rozmowie z telewizją PBS.

Nie ma płatności – nie ma gazu. 

– dodał polityk.

Europa nie chce płacić rublem

Będziemy przestrzegać umów. Żądanie zapłaty w rublach jest jednostronnym i wyraźnym naruszeniem już istniejących umów.

 – mówił niemiecki minister gospodarki Robert Habeck.

Z kolei polski PGNiG wskazywał, że nie ma możliwości, by płacić za dostawy gazu w rublach.

Kontrakt, którego szczegółów zdradzać nie mogę, przewiduje sposób regulowania płatności. To nie jest tak, że kontrahent może sobie dowolnie, życzeniowo zmieniać sposób regulowania płatności. Będziemy realizować kontrakt, tak jak jesteśmy do tego zobowiązani.

– tłumaczył prezes PGNiG Paweł Majewski. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Aleksander Kwaśniewski

Aleksander Kwaśniewski w programie red. Beaty Lubeckiej / fot. youtube/Radio ZET

  • Aleksander Kwaśniewski gościł we wtorek na antenie Radia ZET, gdzie mówił o wojnie ukraińsko-rosyjskiej
  • Były prezydent ocenił, że początkowy plan Putina na stworzenie rządu marionetkowego w Kijowie nie powiódł się
  • Zdaniem byłej głowy państwa, ukraińscy dowódcy doskonale radzą sobie z wojskami rosyjskimi
  • Kwaśniewski stwierdził, że Władimir Putin dąży do podboju całej Ukrainy i jest zdeterminowany prowadzić działania ofensywne tak długo, jak będzie to według niego konieczne
  • Zobacz także: Politico: Przywódcy Niemiec służą jako pożyteczni idioci Putina

Aleksander Kwaśniewski o wojnie na Ukrainie

Ta wojna będzie długotrwała, dlatego że plan Putina, żeby zdobyć Ukrainę szybko i mieć własny rząd w Kijowie nie powiódł się. Ukraińcy bronią się dzielnie.

– mówił Kwaśniewski w rozmowie z red. Beatą Lubecką.

Ukraińscy dowódcy prowadzą tę wojnę dobrze, nie konfrontując się tak na 100 procent z Rosjanami, a bardziej metodami partyzanckimi. Prognoza nie tylko Biedna, ale większości ekspertów skłania się do przekonania, że to jest raczej długotrwała wojna, która będzie miała różne fazy, a obok będą toczyły się rozmowy.

– ocenił były prezydent.

Kwaśniewski zwrócił uwagę na katastrofę humanitarną, która odbywa się obok działań zbrojnych. Były prezydent dodał również, że Władimir Putin “nie zmienił swojego zasadniczego planu”.

On chciałby mieć całą Ukrainę w swoich rękach. Natomiast robi to, co jest dzisiaj możliwe z punktu widzenia wojskowego. Nie powiodły się marzenia o trzydniowej, szybkiej, udanej wojnie, więc w tej chwili raczej wojskowi decydują o tym, czy przegrupowywać siły bardziej na wschód w stronę Doniecka i Ługańska, czy może wokół Kijowa.

– tłumaczył Kwaśniewski, dodając, że “spodziewa się jeszcze wielu zwrotów akcji”.

Moim zdaniem plan Putina jest od początku jasny. On uważa Ukrainę za część swojej wielkiej Rosji i będzie dążył do tego, żeby ją mieć w całości. Dlatego z punktu widzenia politycznego cel Putina się nie zmienia, chyba że nastąpią jakieś wewnętrzne turbulencje w samej Rosji, które każą mu szukać rozwiązania wyjścia z twarzą z sytuacji, którą sam stworzył.

– mówił gość Lubeckiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy