Bucza odkrywa rosyjskie zbrodnie wojenne

Ofiary rosyjskiego ludobójstwa w Buczy / Fot. PAP/EPA/Mikhail Palinchak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraińskie media podają, że w Iwankowie w obwodzie kijowskim rosyjscy żołnierze podczas wycofywania się dopuszczali się do gwałtów na nastolatkach.
  • Matka 12-letniego chłopca opowiadała o tym, że jej syn zginął w wyniku bomby kasetowej.
  • Lekarze z Iwankowa przez ostatni miesiąc operowali pacjentów bez dostępu do bieżącej wody oraz prądu.
  • Zobacz także: Szymon Hołownia: Niedługo Putin może zrobić nam Buczę w Piasecznie

Gdy żołnierze rosyjscy wycofali się z obrzeży Kijowa, Iwanków został odbity przez siły ukraińskie. Wojskowi inżynierowie na powrót połączyli leżące na północny zachód od ukraińskiej stolicy miasto z pozostałą częścią kraju, stawiając most pontonowy. 

W jednej wsi był przypadek, że zgwałcono dwie siostry, dziewczyny w wieku 15 i 16 lat, dzieci (…) Kobiety wyciągano za włosy z ich piwnic, by mogli je maltretować. Dziewczyny zaczęły obcinać włosy na krótko, żeby być mniej atrakcyjne, by nikt na nie już nie patrzył – powiedziała zastępczyni mera Iwankowa Maryna Bezczastna.

– opowiadała zastępca mera Iwankowa Maryna Bezczastna.

Mieszkająca w mieście Elena Koropad powiedziała ITV, że jej 12-letni syn Artem zginął od ran odniesionych w wyniku wybuchu fragmentu użytej przez rosyjskie wojsko bomby kasetowej. Do eksplozji doszło, gdy rodzina próbowała uciec spod ostrzału.

Iwankowski szpital jest pełen osób rannych w bombardowaniach, ostrzałach i od min. Placówka otrzymała teraz świeże zapasy medyczne po ponad miesiącu pracy w bardzo trudnych warunkach. 

Pracowaliśmy bez prądu, bez wody

– powiedział jeden z chirurgów w wywiadzie dla ITV.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Siergiej Ławrow

Siergiej Ławrow / Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Gościem “Polsatu News” był były rosyjski deputowany do Dumy Państwowej Ilja Ponomariow.
  • Skrytykował on rosyjskie władze za inwazję na Ukrainę oraz zapowiedział, że rosyjscy przywódcy zostaną osądzeni za zbrodnie wojenne.
  • Zauważył, że Władimir Putin zdecydował się przekierować siły na wschód Ukrainy, aby uzyskać pełną kontrolę na obwodem donieckim i ługańskim.
  • Jego zdaniem rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zostanie osądzony i powieszony, a Putin zostanie wcześniej zamordowany.
  • Zobacz także: Samochód wjechał w rosyjską ambasadę. Kierowca nie żyje [+WIDEO]

W rozmowie z Agnieszką Laskowską były rosyjski deputowany Dumy Państwowej Ilja Ponomariow stwierdził, że Władimir Putin potrzebuje sukcesów w wojnie z Ukrainą, dlatego Rosjanie skupiają się teraz głównie na Ługańsku i Doniecku.

Nie ma innego wyjścia. Musi mieć możliwość ogłosić rosyjskim obywatelom, że wszystko to nie było na próżno, że ofiary nie były poniesione na próżno, że inwazja miała cel i zadanie zostało wykonane. A skoro celów inwazji jasno nie określono – były ogólne słowa o “denazyfikacji” i “demilitaryzacji”, to ma on wciąż pełne pole manewru, ale niezbyt duże

– podkreślił rosyjski polityk.

Teraz zaczęto więc mówić nie o wpływie na całą Ukrainy, ale że muszą “zagwarantować bezpieczeństwo” tzw. republik donieckiej i ługańskiej. (…) Sądzę, że będą próbowali dojść do granic administracyjnych okręgów donieckiego i ługańskiego, a także w miarę możliwości kontrolować tak zwany korytarz lądowy

– dodał wskazując, że rosyjskie wojska skupią się na wschodnich terenach Ukrainy.

Ławrow zawiśnie na tym samym sznurze co Ribbentrop?

Były rosyjski deputowany zaznaczył, że minister spraw zagranicznych Rosji to przestępca wojenny, który zostanie osądzony i skazany na śmierć jak niemieccy przywódcy po II wojnie światowej.

Powiesimy go na tym samym sznurze, na którym zawisł Ribbentrop w Norymberdze – partnerskim mieście Charkowa, żeby wszyscy to widzieli. To moja prognoza polityczna jako rosyjskiego polityka

– podkreślił.

Moi przyjaciele, bliscy, znajomi, walczyli w Buczy. Wyzwalali Buczę i żadnego dobrowolnego wycofywania się stamtąd Rosjan nie było. Zostali tam pokonani

– zaznaczył Ponomariow.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ponomariow przewiduje morderstwo Putina

Ilja Ponomariow stwierdził również, że rosyjscy żołnierze, którzy są na ukraińskim terytorium nie rozumieją, dlaczego się tutaj znaleźli. Mszczą się jednak na ludności cywilnej za to, że wcześniej znaleźli się pod ostrzałem, które dochodziło z mieszkań.

Myślę, że tych ludzi, którym związali ręce, a później rozstrzelali w Buczy, podejrzewali o to, że pomagają ukraińskiej armii. Kiedy więc Ukraińcy zmusili ich, żeby się stamtąd wycofali, to łatwiej im było tych ludzi zabić. To po prostu zbrodnia wojenna, taka sama jak w Srebrenicy

– spekulował Ponomariow.

Jak dodał, jego zdaniem Ławrow dożyje do procesu i zostanie postawiony w stan oskarżenia. Z kolei Władimir Putin nie przeżyje wojny, bo zostanie zamordowany.

polsatnews.pl

Franciszek ucałował flagę Ukrainy z Buczy

Franciszek całujący flagę Ukrainy / Fot. PAP/EPA/Ettore Ferrari. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas środowej audiencji generalnej grupa ukraińskich dzieci przekazała Papieżowi flagę Ukrainy z Buczy.
  • Ojciec Święty zachwycony gestem ucałował flagę, z miejsca gdzie doszło do rosyjskich zbrodni wojennych na cywilach.
  • Skrytykował on również imperialną politykę najsilniejszych państw, które chcą wpływać ekonomicznie i militarnie na te mniejsze i słabsze.
  • Ukraińskim dzieciom wręczył również prezenty wielkanocne w postaci jajek.
  • Podziękował także Polakom, za przyjmowanie ukraińskich uchodźców i okazane wsparcie.
  • Zobacz także: Roberta Metsola: Ukraina wygra tę wojnę, a my jej w tym pomożemy

Podczas obecnej wojny na Ukrainie jesteśmy świadkami bezsilności Organizacji Narodów Zjednoczonych

– oświadczył Papież Franciszek.

Dziś mówi się często o geopolityce, ale niestety dominującą logiką jest strategia najpotężniejszych państw, by potwierdzić własne interesy, rozszerzając strefę wpływów ekonomicznych, ideologicznych i militarnych; widzimy to na wojnie

– zauważył, krytykując imperialne zapędy najsilniejszych państw.

W czasie audiencji do Franciszka podeszły ukraińskie dzieci. 

Te dzieci musiały uciekać. Oto jeden z owoców wojny. Nie zapominajmy o tym i nie zapominajmy o narodzie ukraińskim

– podkreślił.

Wręczył też dzieciom prezenty: czekoladowe jajka wielkanocne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Papież dziękuje Polakom za pomoc Ukrainie

Ojciec Święty zwrócił się również do Polaków, aby podziękować za wsparcie modlitewne w czasie jego pielgrzymki na Maltę. Podkreślił również swoje wyrazy uznania za okazaną życzliwość Ukraińcom oraz za przyjęcie milionów uchodźców.

W tym czasie Wielkiego Postu, który przygotowuje nas do świąt Zmartwychwstania Pańskiego, okazaliście niezwykłą i przykładną życzliwość dla naszych braci Ukraińców, dla których otworzyliście serca i drzwi waszych domów 

– ocenił Papież.

Dziękuję, dziękuję bardzo za to, co zrobiliście dla Ukraińców – zaznaczył. Niech za tę waszą solidarną postawę Pan błogosławi waszej ojczyźnie i ukaże wam swoje oblicze

– podziękował Franciszek .

rmf24.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Twitter

  • Po wydarzeniach w Buczy oraz w kilku innych miejscowościach w obwodzie kijowskim liderzy Unii Europejskiej podjęli dyskusję nt. nowych sankcji na Rosję.
  • Przedstawiciele francuskiego rządu podjęli wysiłki, aby zablokować import rosyjskiego węgla i gazu.
  • Wcześniej Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział plan rezygnacji z rosyjskich surowców.
  • Przeciwnego zdania są z kolei Niemcy, gdzie minister spraw zagranicznych Annabella Baerbock stwierdziła, że embargo na gaz nie zakończy wojny.
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Rada Bezpieczeństwa ONZ istnieje, a bezpieczeństwo na świecie nie

Unia Europejska planuje zaproponować obowiązkowe wycofywanie przez kraje Wspólnoty importu węgla z Rosji w bezpośredniej reakcji na doniesienia, że siły rosyjskie popełniły zbrodnie wojenne w Ukrainie

– przekazał Bloomberg.

Od wczoraj tj. 5 kwietnia trwają rozmowy przedstawicieli państw Unii Europejskiej tj. ministrów finansów oraz ambasadorów ws. nałożenia kolejnego pakietu sankcji na Rosję.

Według Bloomberga członkowie europejskich rządów przedstawili pierwsze projekty ws. embarga na rosyjski węgiel i ropę, ale z pominięciem gazu. W środę ma zapaść decyzja o zakazie importu jedynie węgla, pomimo rosnącej presji ze strony niektórych państw.

Również francuski minister ds. europejskich Clement Beaune przekazał, że UE prawdopodobnie w środę przyjmie nowy pakiet sankcji przeciwko Rosji. Dodał, że Unia powinna jak najszybciej zająć się kwestią importu rosyjskiego gazu i węgla.

Impulsem do nałożenia kolejnych sankcji są wydarzenia z ukraińskiego miasta Bucza. W niedzielę świat obiegły informacje o morderstwach i gwałtach, jakich mieli dopuścić się Rosjanie na ludności cywilnej. 

To, co wydarzyło się w Buczy wymaga kolejnych sankcji. Będziemy o nich rozmawiać z naszymi europejskimi partnerami, w tym przede wszystkim z Niemcami

– powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron.

Różnica zdań ws. embarga na surowce

Kwestia embarga na rosyjskie surowce dzieli jednak europejskich przywódców. Do tej pory negatywnie nastawione były m.in. Niemcy, Węgry czy Austria. Głównym argumentem jest fakt, że mogłoby to negatywnie wpłynąć na gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne tych państw.

Obecnie z Rosji pochodzi 45 proc. węgla, 25 proc. ropy naftowej i 45 proc. gazu, dostarczanych do Unii Europejskiej.

Austriacki minister finansów Magnus Brunner stwierdził, że zbrodnie wojenne w Ukrainie są „szokujące” i muszą spotkać się z surowymi konsekwencjami, ale zaznaczył, że zakaz importu rosyjskich surowców zaszkodziłyby bardziej Europie niż Rosji.

Austria jest w czołówce najbardziej uzależnionych od rosyjskiego gazu państw UE obecnie stanowi on ok. 80 proc. krajowego zapotrzebowania, a krajowa gospodarka już odczuwa skutki obecnego systemu sankcji.

Szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock również wykluczyła możliwość wprowadzenia embarga na rosyjski gaz.

Jeśli całkowite embargo miałoby powstrzymać tę wojnę, to zrobilibyśmy to natychmiast

– stwierdziła Baerbock.

Z kolei o wprowadzenie embarga stanowczo apeluje Polska.

Dość tej gry na zwłokę niektórych liderów europejskich. Potrzebne są jasne, zdecydowane sankcje. Obecne sankcje nie działają

– podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei według sondażu przeprowadzonego dla RMF FM i DGP, aż 85,3 proc. Polaków uważa, że należy zrezygnować z rosyjskich surowców, nawet jeśli miałoby się to przyczynić do wzrostu rachunków.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

UE planuje kolejne sankcje na Rosję

Jak poinformował Bloomberg, w projekcie nowych sankcji zapisano też oprócz embarga na węgiel zakaz wjazdu do Unii większości rosyjskich ciężarówek i wpływania na unijne wody rosyjskich statków.

Z kolei agencja Reutera informuje o zakazie importu kauczuku, chemikaliów i innych produktów, których wartość wynosi łącznie 9 mld euro rocznie. Decyzję w tej sprawie ma przekazać jeszcze dziś Komisja Europejska.

Propozycje mają też objąć zakaz eksportu do Rosji towarów o wartości kolejnych 10 mld euro rocznie, w tym półprzewodników, komputerów, technologii dla gazu LNG oraz innych urządzeń elektrycznych i transportowych.

Według agencji zakaz wstępu dla rosyjskich ciężarówek i statków ma na celu spowodować paraliż handlu z Rosją. Wyjątki mają jednak dotyczyć żywności, leków i energetyki. Zablokowane również mają zostać transakcje z czterema rosyjskimi bankami, a dziesiątki kolejnych osób, w tym oligarchów i polityków, mają zostać dopisane do listy osób objętych sankcjami.

euroactiv.pl

Marine Le Pen

Marine Le Pen / Fot. Flickr

  • Marine Le Pen odnotowała rekordowe poparcie na ostatniej prostej kampanii prezydenckiej we Francji
  • Choć pierwszą turę wyborów wygrałby Emmanuel Macron, wynik drugiej nie wydaje się już tak oczywisty
  • Kandydatka Zjednoczenia Narodowego znacząco zmniejszyła różnicę dzielącą ją od faworyzowanego polityka
  • Według najnowszego sondażu, Le Pen może liczyć na poparcie 48,5 procent wyborców w drugiej turze
  • Zobacz także: Henryk Kowalczyk ma złe wieści dla Polaków. Będzie chleb po 10 złotych?

Marine Le Pen pokona Macrona?

Pracownia Harris Interactive przeprowadziła sondaż dla tygodnika biznesowego Challenges. Z badania wynika, że aż 48,5 procent Francuzów jest gotowych poprzeć liderkę Zjednoczenia Narodowego w drugiej turze wyborów. Jeżeli wziąć pod uwagę wcześniejsze rankingi poparcia, jest to najwyższy wynik Le Pen w historii.

Pracownia wskazuje, że to pierwszy raz, kiedy kandydaci z drugiej tury wyborów prezydenckich w 2017 roku są „tak blisko siebie”. W marcu przewaga urzędującego prezydenta wahała się pomiędzy 53 do 47 procent a 58 do 42 procent.

Z kolei badanie Ipsos-Sopra Steria wskazuje, że w I turze Macron może liczyć na 26 procent głosów, natomiast kandydatka Zjednoczenia Narodowego na 21 procent.

Kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Mélenchon odnotował poparcie rzędu 15,5 proc., a reprezentujący prawicową nową formację Rekonkwista Eric Zemmour 11 proc.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

chrzest_medianarodowe.com

/ wikipedia

STRONA KONFERENCJI – LINK

Organizatorzy konferencji podkreślają, że Chrzest Polski zapoczątkował proces chrystianizacji i budowy struktur kościelnych na ziemiach polskich. Miał on także przełomowe znaczenie polityczne, kulturowe i tożsamościowe. Wydarzenie to odegrało dużą rolę w kształtowaniu polskiej państwowości i suwerenności. Chrzest wprowadził również Polskę w krąg kultury zachodniej i rozpoczął proces przejmowania największych zdobyczy cywilizacyjnych.

Angela Merkel pojechała do Florencji zamiast do Buczy. Ukraiński ambasador nie wytrzymał

W konferencji weźmie udział minister edukacji i nauki dr hab. Przemysław Czarnek, który poruszy temat oświaty jako obszaru kształtowania chrześcijańskiej tożsamości. Uczestnikami konferencji będą też m.in. Marek Jurek, prof. dr hab. Jacek Bartyzel czy prof. dr hab. Włodzimierz Dłubacz. Wystąpienia będą dotyczyły zagadnień związanych z historią, prawem, teologią czy kulturą.

Wydarzenie odbędzie się 23 kwietnia w siedzibie Collegium Intermarium przy ul. Bagatela 12 w Warszawie. Początek o godz. 11. Więcej informacji na stronie internetowej konferencji.

Media Narodowe objęły wydarzenie patronatem medialnym.

Angela Merkel

Angela Merkel / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Angela Merkel zignorowała zaproszenie od Wołodymyra Zełenskiego
  • Ukraiński prezydent chciał, aby była kanclerz Niemiec osobiście doświadczyła tragedii narodu ukraińskiego
  • Prezydent Ukrainy konsekwentnie wypomina Merkel “politykę ustępstw” wobec Federacji Rosyjskiej
  • Jak podają nimieckie media, Merkel wybrała się na wczasy do Florencji we Włoszech
  • Zobacz także: Henryk Kowalczyk ma złe wieści dla Polaków. Będzie chleb po 10 złotych?

Angela Merkel ignoruje apele Ukraińców

W podkijowskiej miejscowości Bucza zginęło co najmniej 350 osób. Miasto stało się symbolem okrucieństwa wojsk rosyjskich i zbrodni, które popełniają na ludności cywilnej.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprosił byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego do Buczy, żeby zobaczyli “do czego doprowadziła polityka ustępstw wobec Rosji”.

W środę dziennik “Bild” poinformował, że Angela Merkel wybrała się na wakacje we Florencji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel, aby na własne oczy zobaczyła okrucieństwa w Buczy. Ale Merkel podróżuje obecnie w zupełnie innym kierunku. Teraz cieszy się wiosennym słońcem we Florencji; od soboty przebywa prywatnie w Toskanii.

– podają w środę niemieckie media.

Była kanclerz podobno zatrzymała się w hotelu w centrum miasta, lubi spacerować po Florencji, odwiedziła już Galerię Akademii, gdzie oglądała wiekowe obrazy.

– dodaje gazeta.

Na doniesienia niemieckich dziennikarzy zareagował ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk:

Jasne, na ulicach Florencji nie leżą zamordowane kobiety i dzieci. Ale jest tu tak wiele kultury i sztuki. Wspaniałe.

– napisał dyplomata na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Henryk Kowalczyk

Henryk Kowalczyk gościł w środę w audycji Roberta Mazurka. / fot. youtube/RMF24

  • Henryk Kowalczyk stwierdził, że chleb w nadchodzących miesiącach na pewno nie będzie tańszy
  • Wicepremier wśród przyczyn tak drastycznego wzrostu cen wymienił suszę, pandemię i wojnę na Ukrainie
  • Minister rolnictwa i rozwoju wsi poinformował o rządowych projektach obniżenia podatków
  • Kowalczyk odpowiedział na pytanie o możliwą katastrofę ekonomiczną w Polsce
  • Zobacz także: Marianna Schreiber zakłada własną partię polityczną. “Mam dość”

Henryk Kowalczyk w RMF FM

Trudno przewidzieć, czy (chleb – dop. red.) będzie kosztował 10 czy 7 zł, ale na pewno nie będzie tańszy.

– mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Henryk Kowalczyk, wicepremier oraz minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Mamy przygotowane projekty obniżenia podatków do 12 procent, ale w tym pakiecie jest także likwidacja ulgi dla klasy średniej. Będzie się to wiązało z obniżeniem realnych podatków dla wszystkich. W trakcie roku budżetowego podwyższyć podatków nie można. Na obniżenie podatków nikt nie narzeka.

– uspokajał gość Roberta Mazurka.

Susza, pandemia, a teraz wojna w Ukrainie spowodowały ogromny wzrost cen żywności. Nie musimy obawiać się, że żywności w Polsce zabraknie, ale ceny wciąż rosną. Możemy się czuć bezpiecznie, że u nas zboża nie zabraknie, natomiast to wcale nie znaczy, że cena zbóż nie wzrośnie, bo tutaj jednak ceną rządzą światowe rynki. To nie jest tak, że my możemy się wyizolować i zrobić sobie jakąś swoją cenę.

– przypomniał wicepremier Kowalczyk.

W Polsce, można by paradoksalnie powiedzieć, mogą nawet rolnicy na tym skorzystać, chociaż jest to rzeczywiście paradoks, ale konsumenci na tym stracą. To jest skutek wojny i myślę, że w tym momencie, kiedy Ukraina rzeczywiście dojdzie do takiej sytuacji, że nie będzie mogła obsiać pól i będzie mniejsza produkcja zbóż, to jest to ryzyko nieuniknione.

– prognozował minister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Marianna Schreiber

Marianna Schreiber świeżą krwią na polskiej scenie politycznej? / fot. Twitter

  • Marianna Schreiber ogłosiła w środę, że zakłada nowe ugrupowanie polityczne
  • Partia “Mam dość” ma wystartować w wyborach parlamentarnych w 2023 roku
  • Modelka twierdzi, że nowa siła na polskiej scenie politycznej będzie wyborem tych ludzi, którzy chcą, aby świat stał się lepszym miejscem
  • Gwiazda “Top model” zauważa, że nie wie, czy jej partia rozwiąże problemy, ale wierzy, że znajdą się fachowcy, którzy jej w tym pomogą
  • Zobacz także: Najstarszy Polak nie żyje. Miał 112 lat i niesamowitą kondycję

Marianna Schreiber zakłada partię polityczną

Modelka już wcześniej wykazywała zainteresowanie światem polityki. Gwiazda “Top model” opublikowała na Instagramie swoją polityczną odezwę, w której tłumaczy, jakich ludzi chce zrzeszać wokół siebie, i wyjaśnia powody swojej decyzji.

Nowa partia na WYBORY 2023r. – DO ZOBACZENIA.

– zakomunikowała Schreiber na Instagramie.

Partia “Mam dość” przełamie te wieczne kłamstwa, puste obietnice, wieczne przepychanki lewicy z prawicą. My mamy tego dość! Chcemy nowości, prawdy, chcemy właściwych rozwiązań.

– przekonuje żona działacza PiS.

Tak wielu z nas ucieka od polityki. Ale ona dogoni każdego, czy tego chce, czy nie chce. Tak wielu Polaków zrezygnowało z oddania swojego głosu w wyborach, ponieważ nikt nie reprezentuje ich interesu. Istniejące ugrupowania od wielu lat ścierają się w sposób pozbawiony kultury politycznej. Zarzucają sobie winę za błędy, niepowodzenia w rządzeniu. Po każdej ze stron kończy się wszystko na obietnicach bez pokrycia. W partii “MAM DOŚĆ” może być każdy, komu zależy na dobru każdego człowieka. Mam dość kategoryzowania ludzi, odrzucania tych, którzy czynią więcej niż niejeden polityk.

– głosi Marianna Schreiber.

Modelka nie jest jednak pewna tego, czy jej opcja polityczna rozwiąże problemy trapiące Polaków.

Czy mój program rozwiąże problemy? Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie w tej chwili. Wierzę, że znajdą się fachowcy, którzy mnie wesprą. Wielu z Was stwierdzi, że w pojedynkę jestem na przegranej pozycji, a tworzyć coś samemu jest bardzo ciężko, dlatego wierzę, że RAZEM nam to się uda. Dlatego za jakiś czas, letnią porą, widzimy się w każdym miejscu w Polsce.

– wskazuje przyszła pani polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio ZET

Najstarszy Polak

Stanisław Kowalski u szczytu formy / fot. youtube/Hala Sportowo-Widowiskowa Toruń

  • Najstarszy Polak odszedł 6 kwietnia w Świdnicy
  • Według mediów Stanisław Kowalski był najstarszym mężczyzną w Polsce
  • Nestora pożegnała prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska
  • W 2014 w wieku 104 Kowalski przebiegł 100 metrów w niecałe 33 sekundy
  • Rekord świata (29,83 sekundy) należał wówczas do Japończyka
  • Zobacz także: Istotne wzmocnienie polskiego wojska. Do Polski trafi 250 Abramsów

Najstarszy Polak nie żyje

Po prostu nie mogę uwierzyć. Uwielbialiśmy się wzajemnie. Bo nie można było Go nie uwielbiać… Pan Stanisław Kowalski odszedł kilka dni przed swoimi 112 urodzinami.

– napisała w mediach społecznościowych prezydent Świnicy Beata Moskal-Słaniewska.

Stanisław Kowalski w 2014 r. w wieku 104 lat pokonał dystans 100 m na stadionie lekkoatletycznym wrocławskiego AWF w 32,79 sekundy. Rekordu świata (29,83) w tej kategorii wiekowej nie udało mu się pobić, ale uzyskał najlepszy czas w Europie.

W 2015 roku Pan Stanisław został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Złotym Krzyżem Zasługi za propagowanie i upowszechnianie sportu oraz zdrowego trybu życia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24