Tankowiec w drodze do portu w Świnoujściu

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Według “Financial Times” statki obsługujące reżim irański przestawiły się na ropę z Rosji, ponieważ współpraca z rosyjskimi dostawcami stała się znacznie bardziej opłacalna.
  • W ciągu ostatnich dwóch miesięcy, 16 tankowców przetransportowało rosyjską ropę.
  • Przed nałożeniem przez Zachód sankcji na rosyjską ropę takich statków było dziewięć.
  • Zobacz także: Niemcy: Imigrant napastuje studentki. Uniwersytet obawia się… rasizmu

Dziennikarze przeanalizowali ruch morski statków i zidentyfikowali tankowce, które wcześniej dostarczały irańską ropę w ramach obejścia zachodnich sankcji, a teraz pomagają w eksporcie ropy rosyjskiej.

Według “Financial Times” statki obsługujące reżim irański przestawiły się na ropę z Rosji, ponieważ współpraca z rosyjskimi dostawcami stała się znacznie bardziej opłacalna, a ryzyko jest teraz mniejsze, ponieważ pod pewnymi warunkami możliwe jest całkowite uniknięcie sankcji za handel z rosyjskim reżimem, w przeciwieństwie do współpracy z władzami Iranu czy Wenezueli.

Czytaj więcej: Tragedia w Turcji i Syrii. Już ponad 2500 ofiar śmiertelnych

Flota cieni rozrasta się przez sankcje

“FT” zidentyfikował co najmniej 16 tankowców, które w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przeniosły się z irańskiej “floty cieni” do rosyjskiej. Przed nałożeniem przez Zachód sankcji na rosyjską ropę takich statków było dziewięć.

Premia na rosyjskich transakcjach naftowych przekracza normalne stawki rynkowe o co najmniej 50, a w niektórych przypadkach nawet o 100 proc., co czyni te dostawy bardziej ekonomicznie korzystnymi niż irańskie

– wytłumaczyłą Swietłana Łobaczewa, analityk z londyńskiej firmy brokerskiej EA.

Sytuacja ta, przynajmniej na razie, nie wpływa na stosunki między Moskwą a Teheranem. Iranowi udało się nawet w ostatnich miesiącach zwiększyć dostawy, a Islamska Republika koordynuje swoją pozycję na rynku ropy z Moskwą w ramach OPEC.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Tragedia w Turcji

Skutki trzęsienia ziemi w Turcji / Fot. Twitter

  • Według najnowszych informacji liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Turcji wzrosła do 3419 osób, natomiast w Syrii do 1602 osób.
  • We wtorek nad ranem doszło również do wstrząsów wtórnych o sile 5,6 i 5,7.
  • Rządy na całym świecie wysyłają do Turcji grupy ratownicze.
  • Zobacz także: Konfederacja proponuje ustawę o ochronie prywatności w internecie

Według EMSC pierwsze trzęsienie miało miejsce na głębokości dwóch kilometrów, a drugie 46 km. 

Do tej pory na skutek serii trzęsień ziemi w Turcji zginęło 3 419, a 20 426 zostało rannych. Zniszczonych zostało 5775 budynków. W Syrii aktualny bilans mówi o 1602 ofiarach i 1449 rannych.

Czytaj więcej: Dania: Protesty przeciw rządowym planom zniesienia jednego ze świąt

Jedno z największych trzęsień ziemi

Epicentrum trzęsienia, które nastąpiło w poniedziałek o godz. 4:17 czasu lokalnego (godz. 2:17 w Polsce), znajdowało się na głębokości 10 km, 37 kilometrów na północny zachód od liczącego ok. dwa miliony mieszkańców tureckiego miasta Gaziantep, położonego blisko granicy z Syrią – przekazało Europejskie Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne.

Pierwotne wstrząsy miały magnitudę 7,8. Po nich doszło do co najmniej 20 wstrząsów wtórnych. Najsilniejsze o magnitudzie 6,6. Wstrząsy odczuwalne były także w Egipcie, Libanie i na Cyprze.

Wiele rządów pospieszyło z wysłaniem pomocy, personelu i sprzętu, aby wspomóc działania ratownicze w dotkniętych żywiołem obszarach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Ołeksij Daniłow

Ołeksij Daniłow / fot. youtube

  • Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow stwierdził, że Rosjanie “błagają” o negocjacje.
  • Polityk podkreślił, że Kijów może zakończyć wojnę poprzez negocjacje, lecz ma swoje warunki.
  • Kijów domaga się postawienia ludzi odpowiedzialnych za wojnę przed międzynarodowym trybunałem, a także zagwarantować Ukrainie bezpieczeństwo.
  • Zobacz także: Tajwan przyśpiesza produkcję dronów. Obawia się ataku ChRL

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow, skomentował w rozmowie z agencją Unian, sytuację rosyjskich wojsk na Ukrainie.

Jak tłumaczył polityk, Moskwa zdaje sobie sprawę, że nie ma szans na osiągnięcie pierwotnych celów inwazji i chce podjąć rozmowy z Kijowem.

Kreml już błaga o negocjacje

powiedział Ołeksij Daniłow.

Jednocześnie Rosja stara się wpłynąć na kraje, które przekazują sprzęt Kijowowi. Jednym z takich państw ma być Brazylia, która odmówiła przekazania sprzętu wojskowego, który miałby trafić na front.

W wywiadzie polityk nie wyklucza, że konflikt mógłby zakończyć się poprzez negocjacje, jednak podkreśla, że Kijów stawia Moskwie konkretne warunki.

Kreml powinien oddać okupowane ukraińskie terytoria, osoby odpowiedzialne za rozpoczęcie i prowadzenie wojny powinny odpowiedzieć przed specjalnym trybunałem, a Rosja powinna zgodzić się na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy

– stwierdził sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Czytaj więcej: Francja walczy z pornografią. “Zamierzam zakończyć ten skandal”

Rosja szykuje się do kontrofensywy?

Zbliża się 24 lutego, czyli pierwsza rocznica agresji Rosji na Ukrainę. W związku z tym napływają kolejne doniesienia o szykowanej przez Kreml ofensywie. Władimir Putin ma chcieć pokazać swojemu społeczeństwu, że Rosja dobrze radzi sobie na froncie, a rocznica wywołania wojny jest do tego dobrą okazją.

Doradca ukraińskiego wojska powiedział amerykańskiemu “Financial Times”, że Kijów uzyskał z Rosji “bardzo solidne informacje o zamiarze” przeprowadzenia ataku, dodając, że może on nastąpić w ciągu 10 dni.

“Financial Times” przypomina, że podobne prognozy rosyjskiej ofensywy pojawiły się przed inną, ważną dla Kremla datą, czyli 9 maja, jednak się nie sprawdziły. Tym razem jednak sytuacja wygląda nieco inaczej – ukraińskie władze bowiem zauważyły znaczne nagromadzenie się rosyjskich sił na wschodzie i południowym wschodzie kraju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wp.pl, dorzeczy.pl

Sejm RP

Sejm RP / Fot. Flickr

Na poniedziałkowej konferencji prasowej posłowie Konfederacji: Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego i Stanisław Tyszka z Nowej Nadziei zaprezentowali założenia swojego projektu ustawy o ochronie prywatności w internecie. Przewiduje on, że służby nie mogłyby uzyskiwać danych użytkowników, póki zgodę na to nie wydałby stosowny sąd okręgowy.

Oprócz wymogu wystąpienia o zgodę sądu na uzyskanie danych użytkownika, miałaby zostać powołana instytucja obrońców prywatności.

To będą dyżury adwokatów, radców prawnych, na wzór takich dyżurów, które mają miejsce w przypadku sądów 24-godzinnych, i te osoby będą występowały w interesie tej osoby, której dane chce uzyskać jakaś służba. Będą miały prawo do występowania o dostęp do wniosku, będą mieli prawo na składanie zastrzeżeń i będą stali generalnie na straży konstytucyjnego prawa do prywatności i tajemnicy korespondencji – powiedział Tyszka.

Służby, w przypadku wnioskowania „o udostępnienia danych użytkownika” byłyby zobowiązane przedstawić materiał dowodowy wykazujące, że takie udostępnienie jest niezbędne dla prowadzonego śledztwa.

Obecnie mamy taką praktykę sądową, która czyni akceptowanie wniosków służb całkowicie iluzorycznym. Znaczy sprawia, że kontrola sądowa jest iluzoryczna dlatego, że służby przedstawiają wybiórczo zebrana przez siebie informacje, a sądy w 99 proc. po prostu klepią taki wniosek bez większej refleksji – wyjaśnił Tyszka.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych miałby sprawować “realną kontrolę” nad gromadzeniem danych obywateli przez służby.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Kadyrow

Kadyrow / Fot. YouTube

Zdaniem Kadyrowa interwencja Rosji będzie w Polsce potrzebna z uwagi na “trudną sytuację polityczną”. 

Po Ukrainie Polska jest na mapie! Nie będę ukrywał, że osobiście mam taki zamiar i wielokrotnie powtarzałem, że walka z satanizmem powinna być kontynuowana w całej Europie, a przede wszystkim na terenie Polski – napisał.

Według niego Rosja może udzielić “pomocy organizacyjnej” w organizacji referendum niepodległościowego na Śląsku.

Region ten zasłużył sobie na specjalny status niepodległości i pilnie potrzebne jest tam referendum, podczas którego Rosja może udzielić pomocy organizacyjnej – stwierdził.

Jego zdaniem “w ramach wspierania Ukrainy Warszawa zdołała wyczerpać własne zasoby, a teraz jest zamieszanie”. Sugeruje, że tę sytuację miałaby wykorzystać Rosja.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wp.pl

Patriarcha Cyryl I

Patriarcha Cyryl I / Fot. YouTube

W ocenie Feliksa Corleya, badacza archiwów radzieckich służb specjalnych, objęcie wysokiej godności w hierarchii cerkiewnej bez podjęcia współpracy z KGB nie byłoby możliwe. Jego ocenę potwierdzałyby ustalenia szwajcarskich mediów. Jak podają, wedle odtajnionych akt, Gundiajew w latach 70. pracował dla KGB podczas swojego pobytu w Szwajcarii.

Gundiajew należy do osób mocno wspierających byłego oficera KGB, Władimira Putina i zleconą przez niego inwazję na Ukrainę.

W czasie zimnej wojny, kiedy religia w Związku Radzieckim była traktowana z podejrzliwością i wykorzystywana głównie jako narzędzie do szerzenia rosyjskiego światopoglądu, od duchownych często wymagano, aby zapisali się na agentów KGB, zanim pozwolono im opuścić ZSRR.

“Zawsze miałem wrażenie w rozmowach z Cyrylem, że szuka informacji” – powiedział jeden anonimowy rosyjski emigrant, który mieszkał w Genewie. “Był bardzo przyjazny, ale zadawał wiele pytań dotyczących zesłańców i członków kleru” – dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, republicworld.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Bezzałogowe statki powietrzne odgrywają kluczową rolę po obu stronach, odkąd Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę w lutym ubiegłego roku. Minister obrony Ukrainy powiedział, że uważa drony za przyszłość nowoczesnych działań wojennych.

Tajwan, który stoi w obliczu rosnącej groźby użycia siły przez Chiny w celu podporządkowania go Pekinowi, wielokrotnie powtarzał, że uważnie obserwuje wojnę i wyciąga wnioski, które mógłby zastosować w celu odparcia chińskiego ataku, w tym jak Ukraina oparła się liczebnie przeważającym siłom.

Rzecznik Ministerstwa Obrony Tajwanu Sun Li-fang powiedział reporterom, że kraj przyspiesza rozwój i produkcję dronów.

“Odpowiadając na obecne zagrożenie ze strony wroga i wykorzystując ogólne doświadczenie dronów w wojnie Ukraina-Rosja, w celu skonstruowania asymetrycznej siły bojowej dronów naszego kraju, ministerstwo obrony przyspiesza badania i rozwój oraz produkcję różnych dronów” – powiedział Sun.

Należący do wojska Narodowy Instytut Nauki i Technologii Chung-Shan przejmuje inicjatywę w rozwoju i będzie włączać firmy cywilne, dodał.

Chi Li-ping, dyrektor Wydziału Badań Systemów Aeronautycznych instytutu, wyszczególnił drony w rozwoju dla wojska, w tym do celów rozpoznawczych.

“Drony naszego kraju osiągnęły już międzynarodowe standardy, jeśli chodzi o ich typ, możliwości i odpowiednią technologię” – powiedział.

W raporcie dla parlamentu w zeszłym roku instytut przedstawił plany dotyczące rakiet i dronów, które ma w opracowaniu, podczas gdy ministerstwo obrony wcześniej ogłosiło plany rozpoczęcia produkcji bliżej niesprecyzowanych “dronów atakujących”.

Tajwan musiał również radzić sobie z chińskimi dronami, które przelatywały nad kontrolowanymi przez Tajwan wyspami u wybrzeży Chin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

usnews.com

Flaga Danii

Flaga Danii / Fot. Pixabay

“Propozycja jest całkowicie niesprawiedliwa” – powiedziała Lizette Risgaard, szefowa związku zawodowego FH, który zainicjował demonstrację i liczy 1,3 mln członków w kraju liczącym 5,9 mln ludzi. Demonstranci, których liczbę policja i organizatorzy szacują na 40-50 tys. przybyli z całego kraju autobusami do stolicy.

Zgromadzeni przed kopenhaskim parlamentem wymachiwali transparentami, skandując “Nie dotykajcie naszych świąt!” i “Powiedzcie nie wojnie!”.

Rząd Mette Frederiksen planuje znieść święto religijne znane jako Wielki Dzień Modlitwy, obchodzone od XVII wieku. Władza chce wykorzystać pieniądze uzyskane z odwołania tego dnia, szacowane na 4,5 mld koron duńskich (654 mln dolarów), na zwiększenie budżetu obronnego do docelowego poziomu 2 proc. PKB NATO do 2030 roku, a nie jak wcześniej planowano do 2033 roku. Rząd upiera się, że przyspieszenie harmonogramu jest konieczne z powodu inwazji Rosji na Ukrainę prawie rok temu.

Związki zawodowe twierdzą jednak, że zmuszanie Duńczyków do pracy przez dodatkowy dzień naruszałoby wynegocjowane z rządem zbiorowe układy płacowe. Decyzja rządu “to atak na nasz duński model” – powiedział AFP szef związku Risgaard.

Johannes Gregers Jensen, szef kopenhaskiego oddziału Kościoła Luterańskiego w Danii, którego członkami jest 73 procent Duńczyków, wyraził ubolewanie z powodu planu władz. Dania ma długą tradycję, że o sprawach kościelnych “decydują wierni, a rząd nie powinien się w to wtrącać” – powiedział. “Ale to robi i to jest ogromny problem” – dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Brama Branderburska, Berlin, Niemcy

Brama Branderburska, Berlin, Niemcy / Fot. Cezary p/ Wikimedia Commons

AStA troszczy się jednak nie tyle o dobro kobiet, ile raczej o dobro sprawcy, który według doniesień ma pochodzenie migracyjne.

“Chcielibyśmy zwrócić uwagę, że działania policji wobec osób dotkniętych rasizmem wiążą się generalnie ze zwiększonym ryzykiem doświadczenia przemocy ze strony policji” – cytuje Morgenpost list AStA, argumentując, że większość funkcjonariuszy “nie jest wystarczająco przeszkolona w radzeniu sobie z psychologicznie wyjątkowymi sytuacjami”.

Dalej w liście czytamy, że “dlatego takie zaangażowania często przez niepotrzebne użycie siły są eskalowane.” Dokument kończy się stwierdzeniem, że “troska jest tu oczywiście mniejsza o potencjalną ofiarę niż o sprawcę”.

Od kilku tygodni mężczyzna wielokrotnie molestował seksualnie kobiety, groził im i prześladował. W takim przypadku ofiary powinny zaalarmować służbę bezpieczeństwa uniwersytetu lub służbę psychiatrii społecznej, radzi AStA. Jednak ta ostatnia może zatrzymać osobę tylko za jej zgodą, a więc jest to sugestia mało pomocna. Pomimo interwencji, przestępca seksualny wydaje się być odporny na wszelkie próby zmiany swojego postępowania. Miała się odbyć co najmniej jedna rozmowa między studentami a domniemanym przestępcą seksualnym, ale nie wykazał on żadnej woli zaprzestania nękania kobiet.

W reakcji na doniesienia medialne berlińska policja zatweetowała:

“Każdy, kto jest w niebezpieczeństwie lub dotknięty czynem przestępczym, jest dotknięty lub dowiaduje się o sytuacji zagrożenia innych, powinien nie pozwolić, aby cokolwiek lub ktokolwiek powstrzymał Cię od działania. Zadzwońcie do nas. Wybierzcie numer alarmowy 110! Jesteśmy tu dla Was.”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Tragedia w Turcji i Syrii

Trzęsienie ziemi w Turcji / Fot. Twitter

  • Według najnowszych danych w trzęsieniu ziemi zginęło w Turcji 1541 osób, a w Syrii 968 osób.
  • Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił siedmiodniową żałobę narodową.
  • Kondolencje złożył m.in. polski przywódca Andrzej Duda, przypominając, że Warszawa wysyła grupę ratowniczą.
  • Zobacz także: Trzęsienie ziemi na pograniczu Turcji i Syrii. Rośnie bilans ofiar [+WIDEO]

Jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi, jakie nawiedziło ten region od stulecia, wyrwało mieszkańców z łóżek około 4 rano w poniedziałek, wysyłając wstrząsy aż do Libanu i Izraela.

Według wiceprezydenta Turcji Fuata Oktaya w Turcji zginęło co najmniej 1541 osób, a kilka tysięcy zostało rannych.

W sąsiedniej Syrii zginęło co najmniej 968 osób. Według syryjskiej państwowej agencji informacyjnej SANA, na obszarach kontrolowanych przez rząd zginęło 538 osób, głównie w regionach Aleppo, Hama, Latakia i Tartus.

Grupa “Białe Hełmy”, oficjalnie znana jako Syryjska Obrona Cywilna, zgłosiła 430 zgonów na obszarach kontrolowanych przez opozycję. Znaczna część północno-zachodniej Syrii, która graniczy z Turcją, jest kontrolowana przez siły antyrządowe podczas krwawej wojny domowej, która rozpoczęła się w 2011 roku.

Epicentrum wstrząsu o sile 7,8 w skali Richtera znajdowało się 23 kilometry na wschód od Nurdagi, w tureckiej prowincji Gaziantep, na głębokości 24,1 kilometra, podała amerykańska służba geologiczna (USGS).

Seria wstrząsów wtórnych rozbrzmiewała przez cały dzień. Według USGS największe trzęsienie ziemi o sile 7,5 stopnia w skali Richtera nawiedziło Turcję około dziewięć godzin po pierwszym trzęsieniu ziemi.

Czytaj więcej: Francja walczy z pornografią. “Zamierzam zakończyć ten skandal”

Erdogan ogłasza żałobę narodową

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w obliczu tragedii postanowił wprowadzić na siedem dni żałobę narodową. Obejmować ona będzie nie tylko krajowe placówki, ale również zagraniczne.

W związku z trzęsieniami ziemi, które miały miejsce w naszym kraju 6 lutego 2023 r., na siedem dni ogłoszono żałobę narodową. Nasza flaga zostanie podniesiona do połowy masztu aż do zachodu słońca w niedzielę 12 lutego 2023 roku we wszystkich naszych krajowych i zagranicznych przedstawicielstwach

– poinformował prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

W związku z tragedią, jaka uderzyła dziś w Turcję, wysłałem depeszę kondolencyjną na ręce Prezydenta R.T. Erdoğana. Nasi tureccy Sojusznicy otrzymują od nas pomoc ekspercką (grupa ratownicza PSP) oraz zapewnienie o solidarności i gotowości do innego potrzebnego wsparcia

– napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Polscy strażacy pomogą Turcji w związku z silnymi trzęsieniami ziemi, które nawiedziły dziś ten kraj. Wsparcie zaoferował szef MSWiA, Mariusz Kamiński, a oferta została zaakceptowana przez stronę turecką.

Na miejsce tragedii wyruszy ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza HUSAR złożona z 76 strażaków i 8 psów ratowniczych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

cnn.com, twitter.com