Charles Michel

Charles Michel / PAP/EPA/ADAM BERRY / POOL

  • Według relacji brukselskiego urzędnika, Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel miał rozmawiać z Władimirem Putinem
  • Michel wezwał prezydenta Rosji do zawieszenia broni i zakończenia tzw. operacji militarnej na Ukrainie
  • Podniósł również potrzebę pomocy humanitarnej i udrożnienia korytarzy humanitarnych do ewakuacji ludności cywilnej
  • Zaapelował również, aby Putin zaczął współpracować z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim
  • Wraz z prezydentem Putinem omówił on spotkania z przywódcami skonfliktowanych ze sobą Armenii i Azerbejdżanu
  • Zobacz także: Boris Johnson ujawnia: Brytyjczycy szkolą Ukraińców w Polsce

Przewodniczący Rady Europejskiej wezwał do humanitarnego zawieszenia broni z okazji zbliżającej się prawosławnej Wielkanocy. Podniósł potrzebę udostępnienia pomocy humanitarnej i funkcjonowania korytarzy humanitarnych, umożliwiających bezpieczne przejście dla ludności cywilnej z oblężonych miast, w szczególności Mariupola. Przewodniczący Rady Europejskiej wezwał Putina do bezpośredniej współpracy z prezydentem Zełeńskim, zgodnie z prośbą prezydenta Zełeńskiego 

– przekazał wysoki rangą brukselski urzędnik.

Przewodniczący Rady Europejskiej miał jednoznacznie podkreślić brak zgody na prowadzoną przez Rosję wojnę na Ukrainie. Opisał on w rozmowie z Władimirem Putinem koszty sankcji, jakie nakłada Unia Europejska na Rosję, za umyślną agresję i łamanie prawa międzynarodowego. Przypomniał również o unijnym wsparciu Ukrainy oraz podkreślił jej integralność terytorialną.

Charles Michel omówił z Putinem także ostatnie wydarzenia na Kaukazie Południowym oraz spotkanie z przywódcami Armenii i Azerbejdżanu, których gościł 6 kwietnia. 

Przewodniczący Rady Europejskiej wyraziła wolę zarówno prezydenta Alijewa, jak i premiera Paszyniana, by szybko dążyć do porozumienia pokojowego między ich krajami

– dodał informator.

Rozmowa nastąpiła po wizycie Michela na Ukrainie z 20 kwietnia, podczas której omówił z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim kwestie związane z konfliktem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Ukraińcy

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W wywiadzie dla niemieckiego dziennika “Der Spiegel” kanclerz Olaf Scholz zadeklarował, że nie wyśle on broni na Ukrainę
  • Stwierdził on, że Niemcy nie mogą stać się stroną wojny na Ukrainie i stworzyć zagrożenia większej destabilizacji Europy
  • Jego zdaniem embargo na rosyjski gaz nie zakończy wojny, a także miałoby katastrofalne skutki dla niemieckiej gospodarki
  • Skrytykował również, Władimira Putina, że ten pozostaje zamknięty na ekonomiczny dialog
  • Zobacz także: Andrusiewicz zapowiada rozmowy z Moderną. “Liczymy na otwartość i elastyczność”

NATO musi unikać bezpośredniej konfrontacji wojskowej z Rosją, która mogłaby doprowadzić do III wojny światowej, powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz w wywiadzie dla niemieckiego “Der Spiegel”, gdy poproszono go o komentarz na temat tego, dlaczego Niemcy nie dostarczyły Ukrainie ciężkiej broni.

Nie ma księgi zasad dla sytuacji, która określa, w jakim momencie jesteśmy uważani za stronę wojny na Ukrainie

– odparł Olaf Scholz.

Dlatego tym ważniejsze jest, abyśmy bardzo dokładnie rozważyli każdy krok i ściśle je ze sobą koordynowali. Dlatego nie skupiam się na sondażach ani nie daję się irytować przeraźliwymi opiniami. Konsekwencje błędu byłyby dramatyczne

– powiedział kanclerz Niemiec, podkreślając, że jego zadaniem jest unikanie eskalacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ostra krytyka niemieckiego kanclerza

Niemieckie społeczeństwo coraz bardziej krytykuje Olafa Scholza za pacyfistyczną postawę, odmawiając dostaw na Ukrainę ciężkiego uzbrojenia. Podkreślił, że obecne działania niemieckiego rządu mają za zadanie nie wplątywać jego kraju i Sojuszu Północnoatlantyckiego w konflikt z Rosją. Stwierdził również, że embargo na rosyjski gaz nie zakończy wojny na Ukrainie.

Absolutnie nie rozumiem, jak embargo gazowe miałoby zakończyć wojnę. Gdyby Władimir Putin był otwarty na argumenty ekonomiczne, nigdy nie rozpocząłby tej szalonej wojny

– stwierdził Scholz.

Zaznaczył, że takie embargo na rosyjski gaz doprowadziłoby do poważnego kryzysu gospodarczego w Niemczech.

Scholz powiedział, że najważniejszym celem w obecnej sytuacji jest zawieszenie broni i wycofanie wojsk rosyjskich.

Musi istnieć porozumienie pokojowe, które umożliwi Ukrainie obronę w przyszłości

– podkreślił.

spiegel.de, cnn.com, dorzeczy.pl

Rosjanie

Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN / SPUTNIK / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątek mija termin płatności za rosyjski gaz, który Polska zgodnie z dekretem Władimira Putina miała zapłacić w rublach
  • Polskie władze już wcześniej zadeklarowały, że nie ugną się pod szantażem rosyjskiego przywódcy
  • Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oświadczył, że Polska nie sprzeciwi się sankcjom
  • Stwierdził także, że nasze państwo poradzi sobie z dostawami gazu
  • Zobacz także: Francuska pomoc w wojnie na Ukrainie. Dostarczą sprzęt medyczny

Zgodnie z dekretem podpisanym przez Putina kraje nieprzyjazne Rosji, w tym Polska będą musiały płacić za gaz w rublach.

Aby kupić rosyjski gaz ziemny, muszą otworzyć rublowe konta w rosyjskich bankach. To z tych kont będą dokonywane płatności za dostarczany gaz od jutra

oświadczył niedawno Władimir Putin.

Jeśli takie płatności nie zostaną dokonane, uznamy to za zaległość ze strony kupujących, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Nikt nam niczego za darmo nie sprzedaje, nie zamierzamy też prowadzić działalności charytatywnej

-stwierdził prezydent Rosji.

W piątek mija ostateczny termin, aby Polska przestawiła się na płatności za gaz wyłącznie w rublach. Do sytuacji odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Jakub Kumoch.

Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Rosja sama potrzebuje w tym momencie środków finansowych. Bardzo słusznie, że Polska – i parę innych krajów – nie ugina się pod tym absurdalnym szantażem

– powiedział Jakub Kumoch

Jestem głęboko przekonany, że Polska sobie z czymś takim poradzi, natomiast to Rosja będzie miała problem, jak zrazi do siebie na tym etapie dużą liczbę klientów

– stwierdził prezydencki minister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Odwet Putina za międzynarodowe sankcje

Agencja Reutera zwraca uwagę, że Rosja dostarcza około jednej trzeciej gazu do Europy, więc energia jest najpotężniejszą dźwignią, jaką Putin ma do dyspozycji, próbując odeprzeć zachodnie sankcje związane z inwazją na Ukrainę, która trwa już ponad miesiąc.

Decyzja o wyegzekwowaniu płatności w rublach wzmocniła rosyjską walutę, która po rozpoczęciu wojny 24 lutego spadła do historycznych minimów, ale potem kurs znów zaczął rosnąć.

wp.pl

/ fot. dziennik.com

  • W nocy z 22 na 23 kwietnia minie 79 rocznica mordu na Polakach we wsi Janowa Dolina dokonanego przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii
  • Banderowcy pod dowództwem Iwana “Dubawyja” Łytwyńczuka zamordowali w okrutny sposób 600 mieszkańców wsi
  • Według polskiego historyka Grzegorza Motyki, Ukraińcy strzelali z broni maszynowej, podkładali ogień pod domy, a także w okrutny sposób mordowali mieszkańców w tym dzieci
  • Zobacz także: Wojciech Korfanty: narodowiec, chadek, jeden z ojców odrodzonej Polski

W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 r. (w Wielki Piątek) oddziały UPA, pod osobistym dowództwem „Dubowyja” Iwana Łytwyńczuka, spalili wieś Janowa Dolina

– przypominają organizatorzy akcji “Wołyń na Powązki”.

Według Grzegorza Motyki Janowa Dolina została ostrzelana z broni maszynowej i ręcznej; osobne grupy szturmowe podpalały kolejne domy lub wrzucały do nich granaty. Uciekający Polacy byli zabijani strzałami z broni palnej lub siekierami, być może również widłami, według wspomnień Janiny Pietrasiewicz-Chudy także nożami, zaś część dzieci wbito na pale. Inni zginęli w płomieniach lub udusili się dymem w piwnicach, gdzie usiłowali się schronić.

Następnie banderowcy podpalili szpital, po uprzednim wyniesieniu z niego pacjentów narodowości ukraińskiej. Trzyosobowy personel szpitala został zamordowany siekierami, natomiast polscy pacjenci zginęli w płomieniach, lub według innej wersji również zostali zabici przed budynkiem

Łącznie w zbrodni banderowców zginęło 600 mieszkańców wioski

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, medianarodowe.com

Narodowy Bank Polski

Jak Polacy oceniają walkę rządu z inflacją?

  • Wiceprezes Ruchu Narodowego Michał Wawer przekazał, że Konfederacja złożyła do premiera Mateusza Morawieckiego interpelację ws. lokat oszczędnościowych
  • Skarbnik Konfederacji zauważył, że obecnie Polacy nie mają funduszy, aby móc inwestować
  • Posłowie zaproponowali kilka rozwiązań, które mogłyby uwolnić oszczędność Polaków
  • Zobacz także: Winnicki: “Rząd ponosi winę za wysoką inflację”

Większość Polaków nie ma obecnie jak oszczędzać. Inflacja wystrzeliła – a oprocentowanie lokat ledwie drgnie. Rząd, NBP, KNF milczą.

– zauważył wiceprezes Ruchu Narodowego.

Składamy interpelację z propozycjami rozwiązań, które zachęciłyby Polaków do oszczędzania. Inaczej inflacji nie pokonamy.

– zapowiedział Michał Wawer.

Koło poselskie Konfederacji w interpelacji pyta się premiera Mateusza Morawieckiego, czy rząd planuje wymusić na państwowych bankach podniesienie lokat i kont oszczędnościowych, a także czy w najbliższym czasie planowane jest powiązanie lokat oszczędnościowych z wysokością inflacji za pomocą odpowiedniej ustawy.

Posłowie zapytali się również, czy rząd planuje emisję obligacji Skarbu Państwa dla klientów indywidualnych oraz jak rząd zamierza uchronić Polaków przed stratami wynikającymi z rosnącej inflacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

medianarodowe.com, twitter.com

Pekao podnosi oprocentowanie lokat

Bank Pekao podnosi oprocentowanie lokat / Fot. Twitter

  • Prezes banku Pekao Leszek Skiba w rozmowie z portalem “300gospodarka.pl” poinformował, że zostanie podniesione oprocentowanie lokat
  • Nowa oferta dotyczy lokaty do miliona złotych, gdzie oprocentowanie wyniesie 2,75 procent
  • Z kolei przy limicie 400 tys. zł nowi klienci mogą liczyć przez pierwsze 6 miesięcy na 3,5 procent
  • Zmiany w oprocentowaniu są również podyktowanie przez oferty innych banków
  • Zobacz także: Daniel Obajtek prezesem kolejnej spółki. Tymczasowo poprowadzi Grupę Energa

W rozmowie dla portalu “300gospodarka.pl” prezes banku Pekao Leszek Skiba wyjawił, że zaplanowano zwiększenie oprocentowania depozytów. Oferta państwowego banku ma być skierowana przede wszystkim do tych, którzy po wybuchu wojny w Ukrainie zdecydowali się wybrać gotówkę z banku i trzymają ją ukrytą w tej chwili we własnych mieszkaniach.

Najważniejszym produktem, którym Pekao chce teraz powalczyć o pieniądze, ma być lokata na nowe środki, oprocentowana na 2,75 proc. z limitem do miliona złotych. Dodatkowo nowi klienci mogą otrzymać promocyjne oprocentowanie konta oszczędnościowego: 3,5 proc. przez pierwsze 6 miesięcy przy limicie 400 tys. zł dla klientów premium

– czytamy na portalu “300gospodarka.pl”.

To bezpośrednia oferta dla tych klientów, którzy chcieliby wrócić z gotówką. Chcemy zachęcić ich do tego, żeby nie trzymali już pieniędzy w skarpecie, tylko w bezpiecznym, stabilnym banku i mieli przy tym poczucie, że to się opłaca. Chcemy w ten sposób zmobilizować nowe oszczędności z pieniędzy wypłaconych czy to na początku pandemii, czy teraz, pod wpływem wybuchu wojny

– wyjaśnił Leszek Skiba.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Pekao prezentuje nowe oferty

Pekao wykorzystuje również moment, by wprowadzić nowy produkt do swojej oferty. Chodzi o sześciomiesięczną lokatę połączoną z inwestycjami w fundusze inwestycyjne.

Oprocentowanie? Maksymalnie nawet 4 proc. rocznie, ale pod warunkiem, że 70 proc. oszczędzanych środków trafi do któregoś z funduszy inwestycyjnych z oferty TFI Pekao. Wtedy pozostałe 30 proc. będzie na lokacie z 4-procentowymi odsetkami

– tłumaczy portal.

Warto jednak podkreślić, że inwestycje w fundusze nie dają gwarancji konkretnego zysku. Wspomniane 70 proc. może więc nie zarobić nic, a w skrajnych przypadkach nawet skończyć się stratą.

Wcześniej podwyżkę oprocentowania lokat zapowiedział największy polski bank – PKO BP. Mowa tu o 2,5 proc. na lokacie oraz 3,3 dla posiadających bankowość prywatną.

Wiele banków się nad tym zastanawia. Chcemy należeć do grupy tych, którzy oprocentowanie lokat już podnoszą. Banki muszą się na to decydować, bo stopniowo zaczyna się wojna o depozyty. Ci, którzy tego nie zrobią, będą zbyt ostrożni, przegrają. Poza tym odpowiadamy na oczekiwania naszych klientów

– zaznaczył prezes Pekao.

Decyzje banków to pokłosie podwyżek stóp procentowych. I choć tu aktualizacja jest dużo wolniejsza niż w przypadku kredytów hipotecznych, to w ostatnim miesiącu swoje oferty lokat i rachunków oszczędnościowych poprawiła ponad połowa badanych kredytodawców.

buisnessinsider.com.pl

Litwa

/ fot. Marian Paluszkiewicz/l24.lt

Wspieramy Polaków z Wileńszczyzny w walce o utrzymanie polskiego szkolnictwa! Liberalno-nacjonalistyczny rząd litewski korzysta z wojny na Ukrainie, aby uderzać w większość mieszkańców Wileńszczyzny, którzy są Polakami!

– czytamy w oświadczeniu organizatorów.

W ramach projektu “Szkół Tysiąclecia” samorząd trocki miał wybrać dwie szkoły, które zostaną zdegradowane do filii i przyłączone do większych placówek. Wybór padł na dwie polskie szkoły – podstawową w Starych Trokach i gimnazjum w Połukniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wilno.tvp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

W tym roku, po raz czwarty, obchodziliśmy Święto Chrztu Polski. Z tej okazji, 23 kwietnia Uczelnia Collegium Intermarium organizuje konferencję popularno-naukową pt. „Przyszłość Polski – wierność chrześcijańskiemu dziedzictwu”. Wydarzenie ma na celu podkreślenie ważności kultury chrześcijańskiej dla kształtowania polskiej państwowości i rozwoju cywilizacyjnego. W konferencji wezmą udział m.in. europoseł dr Patryk Jaki, prof. dr hab. Jacek Bartyzel czy były marszałek Sejmu Marek Jurek. Prelegenci poruszą zagadnienia m.in. wpływu chrześcijańskiej tożsamości na edukację czy ład konstytucyjny. Wydarzenie zostało objęte patronatem Konferencji Episkopatu Polski oraz Ministerstwa Edukacji i Nauki.

STRONA KONFERENCJI – LINK

Organizatorzy konferencji podkreślają, że Chrzest Polski zapoczątkował proces chrystianizacji i budowy struktur kościelnych na ziemiach polskich. Miał on także przełomowe znaczenie polityczne, kulturowe i tożsamościowe. Wydarzenie to odegrało dużą rolę w kształtowaniu polskiej państwowości i suwerenności. Chrzest wprowadził również Polskę w krąg kultury zachodniej i rozpoczął proces przejmowania największych zdobyczy cywilizacyjnych.

W konferencji weźmie udział europoseł Patryk Jaki, który poruszy temat obrony chrześcijańskiej tożsamości polski na forum unijnym. Uczestnikami konferencji będą też m.in. Marek Jurek, prof. dr hab. Jacek Bartyzel czy prof. dr hab. Włodzimierz Dłubacz. Wystąpienia będą dotyczyły zagadnień związanych z historią, prawem, teologią czy kulturą.

Wydarzenie odbędzie się 23 kwietnia w siedzibie Collegium Intermarium przy ul. Bagatela 12 w Warszawie. Początek o godz. 11. Więcej informacji na stronie internetowej konferencji.

Wojciech Andrusiewicz

Wojciech Andrusiewicz / Fot. You Tube/Radio Lublin

  • Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że wkrótce odbędą siĘ rozmowy z Moderną
  • Polski rząd chce wynegocjować nowe warunki realizacji dostaw szczepionek na Covid-19
  • Andrusiewicz zaznaczył, że resort chce, aby kolejne dostawy szczepionek zostały odłożone w czasie
  • Fundusze przeznaczone na szczepionki mają zostać przekierowane na finansowanie pomocy dla ukraińskich uchodźców
  • Według najnowszych informacji, coraz więcej państw zamierza z różnych powodów zmieniać grafik realizacji dostaw
  • Zobacz także: Viktor Orban na audiencji u papieża: Węgry przyjęły najwięcej uchodźców w przeliczeniu na liczbę obywateli

Z naszej strony jest jasna deklaracja: jeżeli ta elastyczność zostanie poszerzona, zgodnie z naszymi propozycjami, nikt nie zamierza odstępować od kontraktu. Liczymy tu na otwartość Moderny i działanie w duchu społecznej odpowiedzialności biznesu

– poinformował Wojciech Andrusiewicz.

Nie można nie dostrzegać tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą i liczby uchodźców, którzy napłynęli do Polski i którym należy zapewnić m.in. opiekę medyczną. Solidarność europejska i szerzej, międzynarodowa, to również solidarność w ponoszeniu kosztów

– stwierdził rzecznik ministerstwa zdrowia.

Rozmowy z przedstawicielami firmy Moderna mają zostać przeprowadzone za pomocą telekonferencji. Polskie ministerstwo zdrowia reprezentować w negocjacjach będzie wiceminister Maciej Miłkowski. Według informacji podanych przez rzecznika resortu zdrowia, Polska ma otrzymać jeszcze 11 mln szczepionek od Moderny, które rząd chce anulować lub wydłużyć termin dostawy.

Inne państwa również nie chcą szczepionek

Już dwa państwa unijne zwróciły się do Polski z prośbą o przekazanie dokumentów związanych z wypowiedzeniem kontraktu koncernowi Pfizer. Oba zainteresowane są podobnym krokiem. Na chwilę obecną nie chcemy jednak podawać, jakie to państwa. Toczą się tu nieformalne rozmowy i myślę, że te państwa same poinformują w niedługim czasie o krokach ze swojej strony

– przekazał rzecznik.

Poinformował też, że ministerstwo zdrowia podejmuje właśnie współpracę z dwoma kancelariami prawnymi – jedną międzynarodową, a jedną belgijską – na świadczenie wsparcia prawnego w zakresie kontraktów szczepionkowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tajemnicza klauzula na umowie z Pfizerem

Minister zdrowia Adam Niedzielski przekazał we wtorek, że pod koniec ubiegłego tygodnia Polska skorzystała z klauzuli siły wyższej, stanu wyższej konieczności i poinformowała Komisję Europejską i firmę Pfizer, że odmawia przyjmowania kolejnych szczepionek przeciw COVID-19 i wykonywania za nie płatności.

Zdaniem resortu zdrowia Polska nie potrzebuje obecnie przyjmować kolejnych dostaw szczepionek, gdyż rząd chce przekierować fundusze na pomoc Ukraińcom, dodatkowo w magazynach zalega kilka milionów dawek. Ministerstwo zaznaczyło, że oczekuje elastyczności od producentów w realizacji podpisanych umów.

interia.pl

Straż Graniczna

Straż Graniczna / fot. Twitter

  • Podlaska policja w ciągu minionej nocy zatrzymała trzech kolejnych kurierów przewożących nielegalnych imigrantów
  • Kierowcami był odpowiednio obywatel Kirgistanu, Uzbekistanu oraz Gruzji
  • Łącznie przewozili 16 nielegalnych imigrantów z Indii i Iraku
  • Do tej pory policja w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekroczeniu granicy zatrzymała 120 osób
  • Zobacz także: Donald Tusk osiągnął wiek emerytalny! Czy odejdzie z polityki?

Dzisiaj na granicy z Białorusią w województwie podlaskim zatrzymano czterech imigrantów z Indii, którzy przebywali w Polsce nielegalnie. Przewoził ich obywatel Kirgistanu, który wpadł podczas rutynowej kontroli drogowej w rejonie Augustowa. W tym samym czasie policja zatrzymała obywatela Uzbekistanu, który przewoził swoim pojazdem czterech innych obywateli Indii.

Trzeciego z tzw. kurierów, pochodzącego z Gruzji, policja zatrzymała w czwartek wieczorem w okolicach Milejczyc. Wiózł on busem ośmiu Irakijczyków przebywających w Polsce nielegalnie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zatrzymani kurierzy trafili do aresztu

Kurierzy zostali zatrzymani i trafili do aresztu, a ich samochody na policyjne parkingi

– przekazał rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa

Za pomoc przy nielegalnym przekroczeniu granicy grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Rzecznik podlaskiej policji podsumował także, że do tej pory w 2022 roku w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekroczeniu granicy policjanci zatrzymali 130 osób, a od początku kryzysu migracyjnego przy granicy polsko-białoruskiej (lato 2021 r.) 418.

Straż Graniczna poinformowała w piątek, że w ciągu ostatniej doby na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 25 cudzoziemców. Byli to obywatele m.in. Erytrei, Turcji i Iraku.

Zdarzenia miały miejsce na odcinkach ochranianych przez placówki SG w Czeremsze, Nowym Dworze, Dubiczach Cerkiewnych, Szudziałowie i Białowieży.

interia.pl