Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski złożył w poniedziałek gratulacje Emmanuelowi Macronowi
  • Macron pokonał swoją kontrkandydatkę stosunkiem głosów 58,5 procent do 41,5 procent
  • Marine Le Pen zgodnie z przewidywaniami poniosła spektakularną klęskę 
  • Szefowa Zjednoczenia Narodowego podczas wieczoru wyborczego zapowiedziała jednak, że nigdy się nie podda
  • Są to ostateczne wyniki wyborów prezydenckich we Francji; Macron pozostanie na stanowisku prezydenta Francji na następne pięć lat
  • Wielu europejskich i światowych polityków złożyło zwycięzcy gratulacje, w tym prezydent USA Joe Biden
  • Do licznego grona dołączył Zełenski, przekonując, że Macron jest “prawdziwym przyjacielem Ukrainy”
  • Zobacz także: Emmanuel Macron pokonuje Le Pen. Są ostateczne wyniki wyborów [+FOTO/WIDEO]

Wołodymyr Zełenski gratuluje Macronowi

Choć gabinet prezydenta Francji prowadzi politykę pro rosyjską, nie przeszkodziło to przywódcy Ukrainy twierdzić, że Macron jest jej przyjacielem.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Francja przez wiele lat dostarczała Federacji Rosyjskiej broń. Również zabiegi dyplomatyczne, próby wpłynięcia na Putina i liczne bezowocne rozmowy, które prowadził z nim Macron uwypukliły nadrzędną pozycję Rosji wobec państw europejskich.

Gratulacje dla Emmanuela Macrona, prawdziwego przyjaciela Ukrainy, za jego reelekcję! Życzę mu dalszych sukcesów dla dobra ludzi. Doceniam jego wsparcie i jestem przekonany, że wspólnie zmierzamy ku nowym wspólnym zwycięstwom. Ku silnej i zjednoczonej Europie!

– napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nocy z niedzieli na poniedziałek na Twitterze. Wpis opublikował w języku francuskim i ukraińskim.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Grzegorz Puda

Warszawa, 21.04.2022. Minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda wziął udział w spotkaniu prasowym, 21 bm. w siedzibie ministerstwa funduszy i polityki regionalnej w Warszawie. Spotkanie dot. inwestycji w Toruniu, dofinansowanych z Funduszy Europejskich. (aldg) PAP/Marcin Obara / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Grzegorz Puda wystąpił w poniedziałek na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia
  • Minister funduszy i polityki regionalnej skomentował zwycięstwo Emmanuela Macrona, który uzyskał ostatecznie 58,54 procent głosów
  • Polityk PiS otwarcie stwierdził, że Francja prowadzi politykę prokremlowską i proputinowską
  • Puda wyraził płonną nadzieję, że “Francja otrzeźwieje”
  • Zobacz także: Emmanuel Macron miażdży Le Pen. Są ostateczne wyniki wyborów [+FOTO/WIDEO]

Grzegorz Puda o zwycięstwie Macrona

Widać, że podział we Francji jest bardzo duży. Ta przewaga jest w sumie kilkuprocentowa, więc bardzo wielu Francuzów liczyło jednak na zmianę w aspekcie polityki międzynarodowej.

– ocenił minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Liczymy na to, że Francja otrzeźwieje, ponieważ prokremlowska, proputinowska polityka doprowadziła do sytuacji, w której właściwie Francja jest jednym z tych krajów, które w dużym stopniu odpowiadają za to, co się dzieje na Ukrainie.

– powiedział Grzegorz Puda, goszcząc na antenie Polskiego Radia.

Będziemy nakłaniać Francję, aby przestała zachowywać się jak dziecko i zaczęła nakładać poważne sankcje. To wszystko, co działo się dotychczas, bardzo często było rozumiane przez Europę jako działania za kurtyną, za pewną zasłoną dymną.

– podsumował polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Aleksander Łukaszenka

Aleksander Łukaszenka / Fot. PAP/EPA/ALEXANDER ASTAFYEV. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Aleksander Łukaszenka wygłosił przemówienie z okazji prawosławnych Świąt Wielkanocnych
  • Białoruski prezydent odwiedził Kopyś na wschodzie kraju – swoją rodzinną miejscowość
  • Dyktator zaapelował do białoruskiej klasy politycznej, aby ta nie stwarzała problemów obywatelom
  • Za negatywny wzorzec prezydent uważa Polskę, Litwę i Łotwę
  • Łukaszenka sugeruje, że Polacy popadli w biedę i koczują na granicy żebrząc o kaszę gryczaną
  • Zobacz także: Emmanuel Macron miażdży Le Pen. Są ostateczne wyniki wyborów [+FOTO/WIDEO]

Aleksander Łukaszenka o Polakach

Przebywając w tej przytulnej, mojej ulubionej świątyni, chciałbym zaapelować nie tylko do Białorusinów. Ale najpierw do naszych sąsiadów. Ratujmy świat. To jest teraz tak istotne.

– mówił podczas wystąpienia w Kopysiu prezydent Białorusi.

Chciałbym poprosić swoich kolegów polityków, nie stwarzajmy problemów naszym ludziom, mają ich teraz wystarczająco dużo. Zobaczcie, co się dzieje z sąsiednią Litwą, Łotwą i Polakami. Nie mówię już nawet o Ukrainie.

– wskazywał Łukaszenka.

Oni byli tacy szczęśliwi, weseli. Żyli w zamożnym świecie, wszystko u nich było. I gdzie są dzisiaj? Stoją wzdłuż granicy i proszą o wpuszczenie na Białoruś. Żeby im kupić kaszę gryczaną.

– mówił o Polakach prezydent Białorusi.

Co najciekawsze, Łukaszenka stwierdził, że obywatele krajów bałtyckich nie mają dostępu do… soli. W tym momencie prezydent zapewnił, że granice Białorusi są otwarte dla imigrantów pragnących lepszego życia.

My, jako szlachetni ludzie, tę granicę otwieramy, a zwłaszcza w przeddzień świąt wielkanocnych. Chodźcie, tu są wasi ludzie. Granica nie powinna przeszkadzać w normalnym życiu, również naszym sąsiadom.

– twierdził Łukaszenka.

Białorusini zawsze traktują ludzi po sąsiedzku, po ludzku. Jedyne czego chcę, to żeby taki sam stosunek był do nas.

– podkreślał białoruski prezydent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński w Kijowie / Fot. PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Kaczyński w wezwaniu przedsądowym domaga się usunięcia przez Donalda Tuska wpisu na Twitterze, który zamieścił 19 kwietnia
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości żąda od Tuska przeprosin na tej samej platformie społecznosciowej oraz wpłaty 10 tysiecy złotych na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy
  • W swoim wpisie lider PO sugerował, że Kaczyński twierdzi, jakoby wybory w USA zostały sfałszowane
  • Słowa Tuska mogą zaszkodzić relacjom na linii Waszyngton-Warszawa
  • Jak podaje PAP, prawnicy Kaczyńskiego przesłali do Tuska ostateczne wezwanie przedsądowe już przed weekendem
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki ujawnił, ile Polska przekazała pieniędzy na pomoc wojskową Ukrainie. To miliardy złotych

Jarosław Kaczyński postawi Tuska przed sądem?

Wezwanie ma związek z wpisem, jaki Tusk zamieścił na Twitterze 19 kwietnia.

Węgry chcą zablokować sankcje energetyczne przeciw Rosji. PiS chce sprzedać część naszego przemysłu naftowego Węgrom. Kaczyński twierdzi, że w USA sfałszowano wybory, a Morawiecki wspiera le Pen i atakuje Unię. Plany pisane obcym alfabetem.

– napisał lider PO.

Prawnicy Kaczyńskiego domagają się teraz spełnienia przez Tuska kilku warunków pod rygorem skierowania sprawy do sądu.

Prezes PiS żada, aby Tusk w ciągu 24 godzin od chwili otrzymania wezwania zamieścił na swoim twitterowym koncie przeprosiny, które miałyby być przez tydzień “przypięte” na samym początku strony głównej jego profilu.

Przepraszam Jarosława Kaczyńskiego za to, że w moim wpisie na portalu Twitter z 19.4.2022 r. fałszywie przypisałem Mu twierdzenie, że w USA sfałszowano wybory. W rzeczywistości Jarosław Kaczyński takiego poglądu nie prezentował, a tym samym bezprawnie naruszyłem Jego dobre imię.

– mają brzmieć zaproponowane przeprosiny.

Jak podaje PAP, przeprosiny nie mają zawierać dodatkowych komentarzy lub uzupełnień. Oprócz tego Kaczyński chce, aby Tusk wpłacił 10 tys. zł na Caritas Polska na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Salon24

Emmanuel Macron

Emmanuel Macron po ogłoszeniu wyników wyborów / fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Emmanuel Macron pokonał swoją kontrkandydatkę stosunkiem głosów 58,5 procent do 41,5 procent
  • Marine Le Pen zgodnie z przewidywaniami poniosła spektakularną klęskę 
  • Szefowa Zjednoczenia Narodowego podczas wieczoru wyborczego zapowiedziała jednak, że nigdy się nie podda
  • Są to ostateczne wyniki wyborów prezydenckich we Francji; Macron pozostanie na stanowisku prezydenta Francji na następne pięć lat
  • Wielu europejskich i światowych polityków złożyło zwycięzcy gratulacje
  • Joe Biden podkreślił, że liczy na dalszą współpracę z gabinetem urzędującego od 2017 roku prezydenta
  • Zobacz także: Emmanuel Macron otrzymał gratulacje od Morawieckiego. A jeszcze niedawno nazwał go “prawicowym antysemitą”

Emmanuel Macron deklasuje Le Pen

O ostatecznych wynikach wyboru po dokładnym przeliczeniu głosów poinformował Marcin Palade.

Ostateczne wyniki II tury we Francji. Macron 58,5% Le Pen 41,5% Frekwencja: 72% (głosów nieważnych 8,6%)

– czytamy.

Marine Le Pen: Nie poddam się

Po ogłoszeniu wyników przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego zabrała głos na swoim wieczorze wyborczym i wygłosiła gorące przemówienie do swoich sympatyków.

Idee, które reprezentujemy, wypłynęły podczas tych wyborów. Wynik jest dla nas czymś w rodzaju zwycięstwa. Miliony rodaków wybrało naszą opcję, wybrało zmianę. Jestem im głęboko wdzięczna, tak jak wszystkim z was, którzy zaufali mi podczas pierwszej i drugiej tury. Dziękujemy zwłaszcza tym moim rodakom, którzy mieszkają na wsi i na prowincji. Ta siła nie zostanie zapomniana.

– mówiła Le Pen.

Mylili się ci, którzy uważali, że poniesiemy wielką klęskę. Dlatego pozostajemy z nadzieją. Jest to też wiadomość dla rządzących Europą, że nie podporządkują sobie francuskiego narodu, nie zgaszą jego aspiracji ku zmianie. Chcemy bronić naszych mocy nabywczych, systemu społecznego i politycznego wobec anarchicznej migracji napędzanej przez prezydenta Macrona. (…) Będę kontynuowała moje zobowiązania wobec Francji. Nigdy się nie poddam. Takiej motywacji nie miałam nigdy wcześniej.

– przekonywała szefowa Zgromadzenia Narodowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki (P) i premier Ukrainy Denys Szmyhal (L) podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Krakowie / fot. PAP/Krystian Maj/KPRM Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki nawiązał podczas sobotniej konferencji prasowej do ustawy o obronie ojczyzny
  • Ustawa weszła w życie właśnie tego dnia; ma ona na celu m.in. zwiększenie budżetu na obronność do co najmniej 3 procent PKB
  • Dokument przewiduje również podwyższenie liczebności Wojska Polskiego i odtworzenie systemu rezerw
  • Morawiecki przy okazji ujawnił, jak wielką pomoc finansową Polska przekazała Ukrainie na cele militarne
  • Ukraina otrzymała od polskiego podatnika pomoc wojskową wartą około 7 miliardów złotych
  • Zobacz także: Emmanuel Macron otrzymał gratulacje od Morawieckiego. A jeszcze niedawno nazwał go “prawicowym antysemitą”

Mateusz Morawiecki o miliardach dla Ukrainy

Polska udzieliła Ukrainie pomocy wojskowej o wartości ok. 7 mld zł. Ta pomoc została skierowana, żeby oni mogli bronić się za nas przed totalitarnym rosyjskim reżimem.

– powiedział Morawiecki na sobotniej konferencji prasowej.

Szef rządu zabrał również głos na temat ustawy o obronie ojczyzny, która weszła w życie w sobotę.

Ta ustawa tworzy nowe perspektywy finansowe, ale także operacyjne, administracyjne, organizacyjne pod kątem tworzenia jeszcze liczniejszej armii; jeszcze liczniejszego, silniejszego Wojska Polskiego.

– mówił Morawiecki, cytowany przez PAP.

Premier przekonywał, że ustawa o obronie ojczyzny umożliwia szybkie zakupy broni za granicą, a także tworzenie odpowiednich warunków do produkcji broni w kraju.

Tej broni musi być dużo, bo to męstwo Ukraińców z jednej strony pozwala im stawiać opór rosyjskim zbrodniarzom, ale z drugiej strony nikt nie mógłby się bronić gdyby nie miał amunicji, odpowiedniego sprzętu przeciwlotniczego, przeciwpancernego, a także ciężkiego. W tych wszystkich wymiarach staramy się pomagać naszym sąsiadom.

– powiedział szef rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kresy

Marine Le Pen

Marine Le Pen po ogłoszeniu wyników wyborczych. / fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Marine Le Pen przegrywa

Ubiegający się o reelekcję Macron uzyskał 57,6 procent głosów, natomiast Le Pen – 42,4 procent.

Po ogłoszeniu wyników przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego zabrała głos na swoim wieczorze wyborczym i wygłosiła gorące przemówienie do swoich sympatyków.

Idee, które reprezentujemy, wypłynęły podczas tych wyborów. Wynik jest dla nas czymś w rodzaju zwycięstwa. Miliony rodaków wybrało naszą opcję, wybrało zmianę. Jestem im głęboko wdzięczna, tak jak wszystkim z was, którzy zaufali mi podczas pierwszej i drugiej tury. Dziękujemy zwłaszcza tym moim rodakom, którzy mieszkają na wsi i na prowincji. Ta siła nie zostanie zapomniana.

– zwróciła się do wyborców Le Pen.

Mylili się ci, którzy uważali, że poniesiemy wielką klęskę. Dlatego pozostajemy z nadzieją. Jest to też wiadomość dla rządzących Europą, że nie podporządkują sobie francuskiego narodu, nie zgaszą jego aspiracji ku zmianie. Chcemy bronić naszych mocy nabywczych, systemu społecznego i politycznego wobec anarchicznej migracji napędzanej przez prezydenta Macrona. (…) Będę kontynuowała moje zobowiązania wobec Francji. Nigdy się nie poddam. Takiej motywacji nie miałam nigdy wcześniej.

– mówiła kandydatka na prezydenta Francji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Joe Biden

Emmanuel Macron wraz z Brigitte Macron / fot. PAP/EPA/YOAN VALAT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Joe Biden złożył gratulacje zwycięzcy drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji
  • Emmanuel Macron pokonał swoją kontrkandydatkę stosunkiem głosów 57,6 procent do 42,4 procent
  • Macron pozostanie na stanowisku prezydenta Francji na następne pięć lat
  • Wielu europejskich i światowych polityków złożyło zwycięzcy gratulacje
  • Joe Biden podkreślił, że liczy na dalszą współpracę z gabinetem urzędującego od 2017 roku prezydenta
  • Zobacz także: Emmanuel Macron otrzymał gratulacje od Morawieckiego. A jeszcze niedawno nazwał go “prawicowym antysemitą”

Joe Biden gratuluje Macronowi

Prezydent Stanów Zjednoczonych pogratulował Emmanuelowi Macronowi reelekcji na urząd prezydenta Francji.

Gratulacje dla Emmanuela Macrona z okazji jego ponownego wyboru.

– czytamy na oficjalnym twitterowym profilu przywódcy USA.

Francja jest naszym najstarszym sojusznikiem i kluczowym partnerem w stawianiu czoła globalnym wyzwaniom. Nie mogę się doczekać dalszej bliskiej współpracy. W zakresie wspierania Ukrainy, obrony demokracji i przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

– dodał Joe Biden.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Emmanuel Macron

Mateusz Morawiecki gratuluje Macronowi / fot. PAP/Zbigniew Meissner Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Emmanuel Macron zwyciężył w niedzielnych wyborach prezydenckich we Francji
  • Ubiegający się o reelekcję prezydent otrzymał 57,6 procent głosów
  • Gratulacje zwycięzcy złożył premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
  • Warto przypomnieć o wcześniejszej antypolskiej retoryce francuskiego prezydenta
  • Macron na początku kwietnia określił szefa polskiego rządu mianem “skrajnie prawicowego antysemity”
  • Jest to pokłosie wcześniejszych wymian zdań między przywódcami; Mateusz Morawiecki zarzucił Macronowi nieudolność w negocjacjach z Władimirem Putinem
  • Warto zauważyć, że retoryka przywódcy Francji przypomniała wówczas narrację wykorzystywaną przez Kreml
  • Rosjanie od dłuższego czasu mówią o potrzebie “denazyfikacji” Ukrainy, w rosyjskiej propagandzie pojawiały się też wzmianki o “nazistowskiej” Polsce
  • Zobacz także: Emmanuel Macron uderza w Polskę: Premier Morawiecki jest prawicowym antysemitą

Emmanuel Macron zwycięża, Morawiecki gratuluje

Macron pozostanie na stanowisku prezydenta Francji na następne pięć lat. Wielu europejskich i światowych polityków złożyło zwycięzcy gratulacje.

Według wyników exit poll, w drugiej turze francuskich wyborów prezydenckich ubiegająca się o reelekcję głowa państwa uzyskała 57,6 proc. głosów, natomiast jego konkurentka – przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen – 42,4 proc.

Gratulacje Macronowi złożył m.in. prezydent Andrzej Duda, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przewodniczący PO Donald Tusk oraz premier Mateusz Morawiecki.

Każde wybory są świętem demokracji. Nawet po najbardziej gorącej kampanii przychodzi czas żmudnej pracy. Polska i Francja mają wiele wspólnych wyzwań i wspólnych interesów. Przed nami czas pracy nad nimi. Przyszłość Europy leży w naszych rękach. Gratuluję zwycięstwa!

– napisał w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki.

Morawiecki to “prawicowy antysemita”

Warto przypomnieć, że na początku kwietnia Macron nazwał polskiego szefa rządu “prawicowym ekstremistycznym antysemitą, który wyklucza osoby LGBT”. Prezydent zarzucił również premierowi Morawieckiemu wsparcie dla Marine Le Pen, która osiąga w ostatnich sondażach rekordowe poparcie.

Nie bądźmy naiwni, on chce jej pomóc już dziś, przed wyborami! 

– alarmował Macron, dopatrując się zagrożenia dla swojej pozycji w polskim rządzie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Emmanuel Macron / PAP/EPA/Christophe Petit Tesson

  • 24 kwietnia miała miejsce II tura wyborów we Francji.
  • Znane są już wstępne wyniki sondażowe, tzw. exit poll.
  • Według tych wyników Emmanuel Macron zdobył 58,2%.
  • Marine Le Pen ma poparcie wysokości 41,8%
  • W Mediach Narodowych trwa specjalne wydanie i komentarze na żywo.

Oficjalne i pełne wyniki powinniśmy poznać w poniedziałek. W nocy – jak przekazało francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – podawane będą rezultaty w poszczególnych gminach. 

Marine Le Pen po ogłoszeniu wyników powiedziała, że będzie kontynuować pracę na rzecz Francuzów i że wyzwaniem dla jej partii jest teraz skupienie się na czerwcowych wyborach parlamentarnych.

Bardziej niż kiedykolwiek będę kontynuowała moją pracę dla Francuzów – powiedziała Le Pen w przemówieniu. Francuski krajobraz polityczny jest na nowo tworzony – dodała.

To nie pierwszy pojedynek Macrona i Le Pen w wyborach na prezydenta Francji. Pierwszy raz spotkali się w drugiej turze głosowania w 2017 roku. Wówczas zwycięzca zyskał poparcie 66,1 proc. głosujących, a Le Pen – 33,9 proc. Poprzedni prezydent Piątej Republiki – François Hollande – nie startował w wyborach, bo w sondażach publikowanych przed głosowaniem uzyskiwał po kilka procent poparcia.

Prezydent we Francji jest wybierany na 5-letnią kadencję. 

Le Pen chce zmienić Francję

Le Pen chce zmniejszyć imigrację do Francji oraz zakazać uboju rytualnego, co ograniczyłoby francuskim muzułmanom i Żydom dostęp do mięsa koszernego i halal. Kandydatka prawicy upomina się także o los wykluczonych z rynku pracy i najmniej zamożny, zapomniany przez liberalne elity elektorat.

Zwolnił pan z dnia na dzień 15 tys. opiekunów osób starszych, zmuszał ich pan do szczepienia. Ja przywrócę im pensje, których zostali pozbawieni. Mamy zapaść systemu zdrowotnego. Lekarze są dziś nie do znalezienia. Trzeba znacznie podwyższyć pensje pielęgniarkom. 

– postulowała Marine Le Pen.

Spotykałam tysiące pielęgniarek. Jest ich za mało i za mało zarabiają. 9 mld na rewaloryzację wynagrodzeń personelu, pielęgniarek, opiekunów. 10 mld na sprzęt w szpitalach. Ulgi podatkowe dla lekarzy na obszarach wiejskich i w mniejszych miastach, żeby zwykli ludzie mieli lekarzy. 

– zaproponowała rywalka Macrona.