Donald Tusk

Przewodniczący PO Donald Tusk / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Donald Tusk pojawił się w czwartek w TVN24
  • Przewodniczący Platformy Obywatelskiej skomentował pozytywne zaopiniowanie KPO przez Komisję Europejską
  • W ocenie szefa PO, “potężna awantura o sądownictwo” i “zdewastowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości” były “najgłupszymi” rzeczami w wykonaniu rządu PiS
  • Tusk wyraził nadzieję, że zgoda pomiędzy rządem, a KE to początek pozytywnego trendu kończącego problemy z praworządnością
  • Zobacz także: Witold Waszczykowski o polityce prowadzonej przez Berlin: “Dla nas to jest dramat”

Donald Tusk o zatwierdzeniu KPO

Jesteśmy świadkami – mam nadzieję – pozytywnego trendu. Który być może zakończy ten absurdalny okres w historii Polski, tę potężną awanturę o sądownictwo, zdewastowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

– mówił w TVN24 szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, odnosząc się do zatwierdzenia Krajowego Planu Odbudowy przez Komisję Europejską.

Nic głupszego ten rząd nie mógł nam zafundować – i sobie też.

– dodał przewodniczący PO.

Bardzo ważne było od samego początku, żeby Unia Europejska nie uznała (…), że Putin zainstalował tutaj swoją filozofię polityczną. I że tak naprawdę Polska jest, jeśli chodzi o standardy, poza Unią Europejską.

– wskazywał polityk

Dziś Komisja Europejska, jej szefowa i cała Unia Europejska jest gotowa nadal traktować Polskę jako kraj w pełni europejski – ja się z tego tylko cieszę. Rząd musi się okrakiem wycofywać z tych idiotycznych i bardzo groźnych w konsekwencjach działań przeciwko polskiemu sądownictwu, systemowi prawa – z tego też się należy cieszyć. 

– twierdził Donald Tusk.

Morawiecki nie ma powodu do satysfakcji

Gość TVN24 podkreślił, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że prezydencka ustawa o Sądzie Najwyższym to jedynie “niewielki kroczek” we właściwym kierunku.

Jedynym poważnym znakiem zapytania jest kwestia elementarnej racjonalności tego rządu i premiera Morawieckiego.

 – zaznaczył były premier.

Straciliśmy nie tylko z tytułu różnych kar, to już jest ponad miliard, ale myśmy te pieniądze już dawno powinniśmy mieć w kraju. Zaliczki straciliśmy bezpowrotnie, złotówka na tym ucierpiała, więc inflacja wzrosła.

 – wyliczał.

To, że Morawiecki nie ma powodu do satysfakcji, to jest dla mnie oczywiste. Zmarnowali ten rok, okradli Polaków z tych pieniędzy, które Polakom się należały, bo to są nasze pieniądze – Polaków, te które Morawiecki i Kaczyński zamrozili w Brukseli. Wdali się w wojnę domową z Ziobro, wszyscy na tym stracili, oni też. A na końcu ogłaszają historyczne zwycięstwo, kiedy wszyscy wiemy, że to jest próba naprawienia i to na razie w bardzo niewielkim stopniu wielkich krzywd, jakich narobili własnemu państwu.

– przekonywał przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Wiceminister

SZCZECIN KONFERENCJA Z UDZ. WICEMINISTRA SZEFERNAKERA / fot. PAP/Marcin Bielecki Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker postuluje wydłużenie kadencji samorządowców
  • Według wiceszefa resortu, będzie to dobry sposób na to, by uniknąć w 2023 niemal równolegle przypadających wyborów lokalnych i ogólnokrajowych
  • Polityk mówił o wydłużeniu kadencji samorządów w taki sposób, aby wybory odbyły się wiosną
  • Zobacz także: Witold Waszczykowski o polityce prowadzonej przez Berlin: “Dla nas to jest dramat”

Wiceminister chce wydłużenia kadencji samorządów

Paweł Szefernaker chce, aby wybory samorządowe nie odbywały się w cieniu kampanii parlamentarnej.

Wydaje mi się, że pojawia się dobry czas na to, by na ten temat rozmawiać.

– stwierdził wiceszef MSWiA.

Od lat samorządowcy apelują do rządu, by wybory lokalne nie odbywały się jesienią. Wtedy nowo wybrani radni i wójtowie muszą w kolejnym roku realizować budżet ułożony przez ich poprzedników. Warto przeanalizować ten argument. Poza tym nie jestem przekonany, czy dla Polski korzystne jest, by wybory odbywały się niemal w tym samym momencie.

– powiedział polityk obozu rządzącego.

Przyspieszenie wyborów?

Szefernaker stanowczo wyklucza taki scenariusz.

Trudno sobie wyobrazić skrócenie kadencji władz samorządowych. Natomiast jakąś możliwością byłoby wydłużenie ich kadencji tak, żeby wybory odbyły się wiosną. Pozwoliłoby to zorganizować kampanię samorządową, nieodbywającą się w cieniu kampanii parlamentarnej. Wydaje mi się, że pojawia się dobry czas na to, by na ten temat rozmawiać.

– stwierdził Szefernaker.

Mam nadzieję, że uda nam się go (pomysł – dop. red.) przedyskutować jak najszybciej.

– dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wydarzenia.interia.pl

najnowszy sondaż

Warszawa, 02.06.2022. Prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke (L) i nowy rzecznik partii KORWiN Wojciech Machulski (P) na konferencji prasowej w biurze centralnym partii w Warszawie, 2 bm. (aldg) PAP/Pawe³ Supernak / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Najnowszy sondaż pracowni IBRiS dla Radia ZET pokazuje, że wybory wygrałaby Zjednoczona Prawica
  • Gdyby te odbyły się w najbliższą niedzielę, ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego mogłoby liczyć na 35,1 procent poparcia
  • Jest to spadek o 0,8 punktu procentowego w porównaniu z sondażem z początku maja
  • Drugie miejsce zajęła Koalicja Obywatelska z wynikiem 25,3 procent głosów
  • Poza Sejmem wylądowała natomiast Konfederacja, notując spadek o 0,9 punktu procentowego
  • Tylko 4,1 procent respondentów wskazało partię Janusza Korwin-Mikkego i Krzysztofa Bosaka
  • Zobacz także: Niemieckie media wściekłe: Warszawa oszukuje Brukselę

Najnowszy sondaż

35,1 procent ankietowanych najnowszego badania IBRiS wskazało na Prawo i Sprawiedliwość. Na drugim miejscu uplasowała się Koalicja Obywatelska z wynikiem 25,3 procent (spadek o 1 pp.), dalej znalazła się Lewica – 8,9 proc. głosów (spadek o 0,1 pp.).

Czwarte miejsce w rankingu przypadło Polsce 2050, na którą oddania głosu wyraziło 8,4 procent respondentów. Dalej uplasowało się Polskie Stronnictwo Ludowe, uzyskując 6,3 procent (wzrost o 1,2 pp.).

Konfederacja znalazła się poniżej progu wyborczego. Na ugrupowanie Janusza Korwin-Mikkego i Krzysztofa Bosaka chce zagłosować tylko 4,1 procent wyborców. Stanowi to wielki spadek o niemal jeden punkt procentowy.

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wzięłoby w nich udział 52,6 procent Polaków uprawnionych do głosowania (spadek o 1,2 pp.). Jest to sporo niższa frekwencja niż w wyborach parlamentarnych w 2019 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Michał Woś

Michał Jelonek zaprasza na Dzień Na Żywo / fot. medianarodowe.com

  • Wojciech Sumliński, Marian Piłka i Krzysztof Przepiórka wystąpią dzisiaj na antenie Mediów Narodowych w programie “Dzień na żywo”
  • Od środy 4 maja Media Narodowe rozpoczęły nadawanie w zupełnie nowym wydaniu
  • Od poniedziałku do piątku widzowie naszego kanału na YouTube będą mogli oglądać nasze programy na żywo o godzinie 9:00 rano
  • Nowy, lepszy format emisji to odpowiedź na zapotrzebowania widzów, którzy oczekiwali jednego, stałego i regularnego pasma
  • Programy poprowadzą red. Michał Jelonek oraz publicysta Jan Bodakowski
  • Zobacz także: Niemieckie media wściekłe: Warszawa oszukuje Brukselę

Wojciech Sumliński, Marian Piłka i Krzysztof Przepiórka w MN

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe

Witold Waszczykowski

Witold Waszczykowski / fot. youtube/RMF24

  • Witold Waszczykowski udzielił wywiadu portalowi tvpinfo.pl
  • Były minister spraw zagranicznych został zapytany o to, czy Niemcy zmienią swoją politykę wobec naszego reionu
  • Dotychczas Berlin czynił starania o dominację nad Polską budując m.in. gazociąg Nord Stream 2
  • W 2014 Niemcy próbowali również wymusić na Ukrainie ustępstwa terytorialne na rzecz Federacji Rosyjskiej
  • Waszczykowski uważa, że szanse na obranie innego kursu przez gabinet Olafa Scholza są niewielkie
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Rosja zajęła jedną piątą terytorium Ukrainy

Witold Waszczykowski o polityce Berlina

Dla nas to jest dramat.

– ocenia pesymistycznie Witold Waszczykowski.

Jak wskazał europoseł PiS, szanse na rewizję niemieckiej polityki są niewielkie, choć, jak przyznał, “część społeczeństwa zdaje sobie sprawę z tego, do czego doprowadziła polityka Berlina”.

Na przykład partia Zielonych mocno atakuje dziś rząd. Natomiast większość jest pod wpływem niemieckiego biznesu, który uważa, że dominować w Europie można tylko mając dostęp do olbrzymich zasobów rosyjskich minerałów.

– wskazał rozmówca TVP Info.

Niemcy od dekad mają silne związki gospodarcze z Rosją. Wykorzystując powyższe, Berlin może zbudować pozycję hegemona w naszej części Europy. Waszczykowski uważa, że większość elit niemieckich czeka “na upadek Ukrainy lub taki jej podział, który pozwoli na powrót do współpracy z Rosją”.

Dla nas to jest dramat. Polityka Olafa Scholza się nie zmieni. Był w rządzie Angeli Merkel i kontynuuje jej strategię. Będzie to robił, chyba że dojdzie do kolejnych wstrząsających tragedii na Ukrainie, czego oczywiście bym nie chciał. Tylko kolejny wstrząs mógłby sprawić, że w społeczeństwie dojdzie do większego przewartościowania. W innym wypadku SPD będzie kontynuowała „Ostpolitik” Williego Brandta.

– twierdzi europarlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Róża Thun

Róża Thun / You Tube/ RMF24

  • Róża Thun odbyła rozmowę z radiem RMF FM
  • Eurodeputowana Polski 2050 uważa, że Komisja Europejska zbyt szybko zaakceptowała uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy
  • Przypomnijmy, że w czwartek KE pozytywnie zaopiniowała KPO
  • Na mocy wywalczonego porozumienia, Polska wreszcie otrzyma należne miliardy euro
  • Do Polski z unijnego Funduszu Odbudowy ma trafić około 58 mld euro, z czego blisko 24 mld euro w formie dotacji
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Rosja zajęła jedną piątą terytorium Ukrainy

Róża Thun: Komisja Europejska pospieszyła się

Wszystkim nam zależy, żeby do Polski spływały pieniądze. Ale do tego trzeba wykonać warunki. Chcemy, żeby te pieniądze spływały do rządów, które przestrzegają prawa. Jeśli zgodzilibyśmy się w Unii Europejskiej na nieprzestrzeganie prawa, to byłby to koniec UE.

– przekonywała w rozmowie z RMF FM europosłanka Polski 2050 Róża Thun.

Komisja Europejska za bardzo się pospieszyła. Poczekałabym na ostateczny kształt ustawy, którą zaproponował prezydent Andrzej Duda i która została poprawiona w Senacie. Zobaczymy, czy poprawki senackie przejdą przez Sejm. Jeśli nie, to pieniądze z KPO mogą zostać zablokowane.

– dodała europarlamentarzystka.

Po wielu miesiącach konfliktu, w czwartek unijny organ zaakceptował Krajowy Plan Odbudowy. Komisja Europejska tym samym wywiązała się z umowy z rządem w Warszawie. Ten zaakceptował warunki KE i sejmową większością poczynił przygotowania do likwidacji Izby Dyscyplinarnej.

Do Polski z unijnego Funduszu Odbudowy ma trafić około 58 mld euro, z czego blisko 24 mld euro w formie dotacji, a ponad 34 mld euro w formie pożyczek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Niemieckie media

Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen / fot. Francisco Seco

  • Niemieckie media twierdzą, że polski rząd nadal nie spełnił warunków do uruchomienia Krajowego Planu Odbudowy
  • Czwartkowe wydanie dziennika „Süddeutsche Zeitung” jest na tej płaszczyźnie wyjątkowo krytyczne wobec Polski
  • Dziennikarze twierdzą, że “nie ma podstaw, aby wierzyć polskiemu rządowi”
  • Choć Sejm przegłosował w ubiegłym tygodniu likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, nie brakuje głosów, że Polsce należy przedstawić kolejne żądania
  • O dalszym “mrożeniu środków” mówią również niektórzy politycy opozycji
  • Zobacz także: Biden wzywa do radykalnych zmian. Zagrożona druga poprawka konstytucji USA

Niemieckie media wściekłe na polski rząd

Warszawa oszukuje Brukselę i nie spełnia warunków dla wypłaty środków z Funduszu Odbudowy.

– alarmuje w czwartek dziennik „Süddeutsche Zeitung”.

Nie ma podstaw, aby wierzyć polskiemu rządowi. Ostatnią próbę Warszawy, mającą pokazać wyjście naprzeciw Komisji Europejskiej, można wręcz uznać za zuchwały dowód nieufności.

– ocenia na łamach czwartkowego „Süddeutsche Zeitung” jeden z komentatorów dziennika.

W zeszłym tygodniu Sejm zajął się kwestią likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. TSUE od dłuższego czasu pozostawał krytyczny wobec reform w polskim wymiarze sprawiedliwości. Blokada należnych Polsce środków w ramach Funduszu Odbudowy skłoniła PiS do postawienia kroku w tył i przyjęcia nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. W przyjęte przez posłów i senatorów ustawie mowa jest o Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, która miała przekonać Komisję Europejską do uruchomienia polskiego Krajowego Planu Odbudowy.

Sędziowie tej Izby pozostają jednak w Sądzie Najwyższym. Tworzona jest po prostu nowa izba z podobną funkcją i inną nazwą – nie trzeba skończyć studiów prawniczych, aby dopatrzyć się w tym oszustwa.

– twierdzi dziennik.

Polski rząd jest bardzo konsekwentny. Nie przejmując się rozmowami, upomnieniami, a nawet wyrokami Trybunału Sprawiedliwości UE, od pięciu lat w Warszawie rozmontowuje się państwo prawa, a minister sprawiedliwości snuje już plany dalszego rozszerzenia swojej władzy.

– przekonuje „Süddeutsche Zeitung”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski w Charkowie / fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski wygłosił w czwartek przemówienie do parlamentarzystów Luksemburga
  • Prezydent Ukrainy wskazał, jak wielką część ukraińskiego terytorium zajęły wojska rosyjskie
  • Przywódca dodał także, że linia frontu rozciągnęła się już na ponad 1000 kilometrów
  • Zełenski mówił o zintensyfikowaniu ataków na miasto Siewierodonieck we wschodnim Donbasie
  • Według brytyjskich obserwatorów, FR zajęła większość miasta
  • Zobacz także: Biden wzywa do radykalnych zmian. Zagrożona druga poprawka konstytucji USA

Wołodymyr Zełenski: Zabrali nam 20 procent terytorium

Prezydent podczas przemówienia skierowanego do parlamentarzystów Luksemburga stwierdził, że siły agresora zajęły 20 proc. terytorium jego kraju. Wskazał także, że w Siewierodoniecku toczą się ciężkie walki.

Ukraiński przywódca dodał także, że linia frontu rozciąga się na ponad 1000 km.

W agresję zaangażowane są wszystkie gotowe do walki rosyjskie formacje wojskowe.

– powiedział parlamentarzystom za pośrednictwem łącza internetowego.

Bitwa o Siewierdonieck

Zełenski mówił także o tym, że oddziały rosyjskie intensyfikują ataki na miasto Siewierodonieck we wschodnim Donbasie. Przedstawiciele brytyjskiej obrony twierdzą, że Rosja zajęła większość miasta i dokonuje „stałych lokalnych zdobyczy, które umożliwia silna koncentracja artylerii”.

Siewierodonieck to najbardziej wysunięte na wschód miasto pod kontrolą Ukrainy, a gubernator regionu Serhij Haidai relacjonuje, że Rosja próbuje przebić się przez obronę miasta „ze wszystkich kierunków”. Zełenski referuje, że wojska ukraińskie przeprowadzają kontrataki, „odpychając wroga na niektóre ulice i biorąc kilku jeńców”.

Prezydent podkreślił jednocześnie, że intensywne walki uliczne w mieście utrudniły ewakuację, określając takie działania jako „wyjątkowo niebezpieczne”.

W swoim cyklicznym przemówieniu wideo zamieszczonym późnym czwartkowym wieczorem w mediach społecznościowych Zełenski powiedział, że sytuacja w Donbasie nie zmieniła się znacząco tego dnia, ale Ukraińcy odnieśli „pewne sukcesy” w bitwach w Siewierodoniecku.

W mieście uwięzionych jest około 15 tysięcy cywilów, a wielu z nich schroniło się w ogromnej fabryce chemicznej Azot.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Gen. Dariusz Wroński

Gen. Dariusz Wroński / Fot. YouTube

W którym miejscu znajduje się dziś Ukraina?

“Moim zdaniem to, czego spodziewamy się na obecną chwilę, wynika, że spodziewamy się pewnego przełamania sytuacji, panującej po obu stronach frontu. Widzimy pozycyjną walkę, sugerującą, że wojska potrzebują przegrupowania i wzięcia oddechu. W działaniach Rosji nie widać postępu, są one minimalne” – mówił gen. Wroński.

Zobacz także: Ks. Isakowicz – Zaleski: Słowa papieża będą Kościołowi wyciągane [NASZ WYWIAD]

Trudno wskazać sukcesy Rosji

“Dlaczego Rosjanie zajęli 20% terenu? Tam wcześniej toczyły się walki. Część rosyjskojęzyczna też swoje w pewnym sensie zrobiła. Ukraińcy nie odpuszczą tego terenu, to są ziemie ukraińskie. Za chwilę Ukraińcy dostaną najnowsze uzbrojenie, pozyskane od sojuszników z NATO” – dodał Wroński.

Rosja straszy III wojną światową

“Narracja, która towarzyszy nam od początku inwazji, ma za zadanie zasianie strachu. Kilka dni temu Putin wydał rozkaz zakończenia do końca lipca pewnego etapu. Nie dajmy się zwieść, żaden dowódca nie będzie mówił, kiedy co zrobi, czy w jaki momencie nastąpi uderzenie. To zagrania PRowskie, mające za zadanie wywołać strach i spowolnić działania przeciwnika” – skomentował gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Fot.: YouTube/MediaNarodowe

Apel papieża Franciszka

“Niestety, nie wiemy do kogo jest apel papieża Franciszka. Od początku Ojciec Święty bardzo starannie unika określenia, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Możemy się tylko domyślać, że chodzi oczywiście o Rosję, która blokuje czarnomorskie porty Ukrainy. Przez to Ukraina, która jest eksporterem zboża, kukurydzy, czy oleju spożywczego, nie może tych produktów dostarczać do Europy, Azji i krajów Afryki Północnej. Jest obawa o wywołanie klęski głodu. Należy się dziwić, że Ojciec Święty reaguje na blokadę zboża, natomiast nie mówi, że o wiele groźniejszą bronią, przynoszącą śmierć, jest ostrzał rakietowy” – mówił ksiądz Isakowicz – Zaleski.

Zobacz także: Gen. Wroński: W działaniach Rosji nie widać postępu [NASZ WYWIAD]

Motywacje działań papieża

“Motywacje są bardzo skomplikowane. Ojciec Święty stara się zachować neutralność, jednak ta neutralność jest do pewnego stopnia – nie może dalej nie reagować na ewidentną agresję jednego państwa przeciwko drugiemu. Pojawia się również pojęcie wojny sprawiedliwej, Ojciec Święty uważa każdą wojnę za złą i nie ma rozróżnienia na ofiary i agresorów. Nie jest to właściwe podejście” – dodał ks. Isakowicz – Zaleski.

Papież stał się politykiem?

“Niestety tak trzeba stwierdzić. Cała seria wypowiedzi i przemilczeń sprawia, że tak jest odczytywany. Papież zachowuje się jak polityk. Jeżeli papież traci legitymację moralną, to robi to na własne życzenie. Sam wybrał taką drogę” – skwitował gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com