św. Walenty patron obłąkanych

Wizerunek św. Walentego / Fot. Twitter

  • 14 lutego obchodzony jest dzień św. Walentego, który żył w III w.
  • W czasie prześladowań rzymskich za Klaudiusza II Gota, wraz ze św. Mariuszem i krewnymi, asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji.
  • Został on później ścięty, czyli 14 lutego 269 r.
  • Zobacz także: Obchody 42. rocznicy Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich

14 lutego obchodzony jest dzień św. Walentego, który żył w III w., był biskupem Terni w Umbrii. Wiadomości o nim są dość skąpe i niejednoznaczne.

W czasie prześladowań rzymskich za Klaudiusza II Gota, wraz ze św. Mariuszem i krewnymi, asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji. Wkrótce sam został pojmany i doprowadzony do prefekta Rzymu, który przeprowadził rutynowy proces polegający na wymuszaniu odstępstwa od Chrystusa. W tym celu kazał użyć kijów. Ponieważ nie przyniosło to oczekiwanego skutku, kazał ściąć Walentego. Stało się to 14 lutego 269 roku.

Pochowano go w Rzymie przy via Flaminia. Mimo braku bliższych wiadomości o nim, przekonanie o świętości i kult jego osoby zaczął się szybko rozwijać. Jego grób już w IV w. otoczony był szczególną czcią. Nad grobem papież Juliusz I wystawił bazylikę pod wezwaniem św. Walentego. Odnowił ją później papież Teodor I. Świątynia wraz z grobem św. Walentego stała się autentycznym sanktuarium i jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. W średniowieczu kult Walentego objął całą niemal Europę.

Czytaj więcej: Antifa zaatakowała przypadkowych przechodniów. Policja zatrzymała sprawców

Walentynki – geneza święta

Celebracja walentynek wiążę się przede wszystkim z obchodami antycznego święta. A także ze zwyczajem, że w dniu św. Walentego los przeznaczał dla siebie pary młodych ludzi. Po wzajemnej wymianie darów pozostawali  przez rok narzeczonymi, a następnie zawierali małżeństwo. Jedna z legend głosi, że św. Walenty miał zwyczaj ofiarowywać kwiat ze swego ogrodu w Terni młodym ludziom, którzy go odwiedzali. Przynosiło to ponoć szczęście w małżeństwie. Chcąc wyjść naprzeciw licznym prośbom o udzielenie ślubu, biskup wyznaczył jeden dzień w roku, w którym zbiorowo błogosławił sakrament małżeństwa. Dzień ten obchodzony jest teraz jako walentynki.

Św. Walenty jest również patronem miasta Bieruń Stary. W wigilię wspomnienia świętego, abp Adrian Galbas przewodniczył mszy św. w sanktuarium jemu poświęconym. W homilii zwrócił uwagę na przesłanie życia św. Walentego.

Walenty umarł z powodu miłości. A dokładniej z powodu wierności miłości. Wiele z tego, co wiemy o jego historii brzmi bardzo romantycznie, wzruszająco i pięknie. Nic dziwnego, że kult Świętego jest tak dziś popularny

– powiedział abp Adrian Galbas.

Hierarcha przestrzegał także przed nadmierną komercjalizacją święta, zachęcając do pogłębienia jego wymiaru duchowego.

Niech sobie będą kartki i serduszka, wierszyki i liściki. Niech będą dziś i jutro niespodzianki i wianki, kolacje i atrakcje. Przecież to jest miłe, ważne i potrzebne. (…). Dla nas, chrześcijan, ludzi wiary, ten dzień jest także okazją do rachunku sumienia z zakochania i do modlitwy o zakochanie. O trwanie w zakochaniu

– dodał duchowny.

Od Średniowiecza Walenty, którego łacińskie imię znaczy “silny” i “zdrowy”, był czczony jako patron chorych na padaczkę, w tamtych czasach zwaną “chorobą świętego Walentego”, ale również orędownikiem cierpiących na inne choroby psychiczne. To zatem ważny patron w czasach, w których obserwujemy m.in. plagę depresji. Według ostatnich danych na depresję zapada 350 mln ludzi na świecie, w Polsce choruje ponad 1, 5 mln ludzi. Do 2030 roku depresja będzie najczęstszą chorobą na świecie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info

Flaga Nikaragui.

Flaga Nikaragui. / Fot. Flickr

Zobacz także: Bąkiewicz o Konfederacji: “Stała się platformą dla prorosyjskiej propagandy”

Analitycy, eksperci prawni i grupy praw człowieka nazywają to polityczną sztuczką, ale także naruszeniem prawa międzynarodowego. Wydalenie następuje w ramach szerszych starań rządu Ortegi, aby stłumić polityczną dysydencję sięgającą czasów antyrządowych protestów ulicznych z 2018 roku, które spotkały się z brutalną odpowiedzią nikaraguańskich sił bezpieczeństwa.

Ortega nazwał swoich uwięzionych przeciwników “zdrajcami” i utrzymuje, że stali oni za protestami, które, jak twierdzi, były finansowanym z zagranicy spiskiem mającym na celu obalenie go. Dziesiątki tysięcy Nikaraguańczyków uciekło przed rządową represją.

Uwięzienie przeciwników rządu stało się punktem spornym na arenie międzynarodowej, szczególnie dla administracji prezydenta USA Joe Bidena, który wykorzystał ich przetrzymywanie do uzasadnienia sankcji nałożonych na ten środkowoamerykański kraj.

Uwolnienie więźniów było po części taktyką mającą na celu “zminimalizowanie kosztów publicznych jego represji”, szczególnie w oczach społeczności międzynarodowej, stwierdził Ivan Briscoe z International Crisis Group, grupy badawczej non-profit skupiającej się na rozwiązywaniu konfliktów na całym świecie.

Hiszpania zaoferowała 222 wygnańcom swoje obywatelstwo, natomiast USA przyznały Nikaraguańczykom dwuletnią tymczasową ochronę. Eksperci są szczególnie zaniepokojeni sytuacją rzymskokatolickiego biskupa Rolando Álvareza, zagorzałego krytyka Ortegi, który odmówił wejścia na pokład samolotu do USA wraz z innymi więźniami. Powiedział bliskim, że jeśli wsiądzie do samolotu, to będzie to jak przyznanie się do przestępstwa, którego nigdy nie popełnił. Wkrótce potem Álvarez został skazany na 26 lat więzienia – słynącego ze złych warunków – i pozbawiony obywatelstwa Nikaragui, co ostro potępili urzędnicy Departamentu Stanu USA.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

usnews.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Zobacz także: KE naciska na Polskę. Nowe ultimatum Brukseli

Węgierska policja aresztowała sześciu sprawców zamieszanych w ataki gangów, do których doszło w weekend w Budapeszcie – poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej podpułkownik policji Béla Nyerges. Według policji lewicowi napastnicy wydawali się działać pod wpływem błędnego założenia, że biją neonazistów.

Od początku XXI wieku, głównie niemieckie grupy prawicowe i niektóre skrajnie prawicowe osoby upamiętniają próbę przełamania 11 lutego przez oddziały SS i Wehrmachtu sowieckiej blokady wokół Budapesztu, w której zginęło około 20 000 prawie wyłącznie niemieckich żołnierzy.

Węgierska policja powiedziała, że napastnicy celowali głównie w niewinnych przechodniów – niektórzy z nich to zagraniczni turyści, a inni miejscowi – raniąc co najmniej siedmiu z nich, niektórzy ciężko. Policja i służby wywiadowcze wciąż poszukują kilku z 15 domniemanych napastników, ale aresztowały już sześciu z nich. Jak dotąd tylko jeden aresztowany jest Węgrem, jeden Włochem, a reszta to obywatele Niemiec.

Policja twierdzi, że grupa przemieszczała się po Budapeszcie w ciągu trzech dni przeprowadzając niezwykle brutalne ataki. Po pierwszym ataku Komenda Główna Policji w Budapeszcie (BRFK) powołała specjalny zespół śledczy składający się z 24 osób, który później został rozszerzony do 45 osób.

W jednym z ataków siedmiu lub ośmiu sprawców zaatakowało grupę trzech obywateli polskich, którzy właśnie opuścili swoje samochody i udawali się na zwiedzanie miasta. Podczas ataku dwóch Polaków doznało poważnych obrażeń w postaci złamań, podczas gdy ich trzeci towarzysz uciekł z siniakami na kończynach i raną na skórze głowy.

W innym przypadku 40-letni kierowca ciężarówki zmierzał do sklepu tytoniowego w Gazdagrét, kiedy ośmiu członków Antify pobiło ofiarę do nieprzytomności. Gdy leżał na ziemi, spryskali go pieprzem w twarz. Według policji ofiara nie miała nic wspólnego z prawicową polityką, ale była celem ataku, ponieważ nosiła ubranie w stylu wojskowym. W innym ataku, Zoltán T., mieszkaniec Budapesztu został zaatakowany podczas powrotu do domu z pracy.

Policja twierdzi, że ofiary stały się celem ataku, ponieważ miały na sobie czarne buty, czarne kurtki lub inne ubrania, które wyglądały jak te noszone przez prawicowych demonstrantów, takie jak zielone kurtki wojskowe, które są również powszechnie noszone przez osoby, które nie są aktywne w kręgach politycznych. Żadna z ofiar nie brała udziału w demonstracji, donosi policja.

W trzecim ataku węgierska para, László Dudog i jego partnerka, zostali pobici podczas powrotu do domu z koncertu; ofiarami czwartego ataku była niemiecka para również wychodząca z koncertu.

Policja zaznaczyła, że uważa, iż ataki były motywowane politycznie, a grupa lewicowych ekstremistów działała z założeniem, że ich ofiary uczestniczyły w prawicowym proteście.

Policja opublikowała materiał filmowy z dokonanych aresztowań związanych z atakiem, gdzie ujawniła różnorodną broń znalezioną przy podejrzanych, w tym młotki, ołowiane rękawice, żelazne rury i gaz pieprzowy.

Podczas gdy węgierska policja ujawniła jedynie liczbę aresztowanych napastników, niemiecki dziennik “Bild” zidentyfikował ich jako Clarę W. (22), Annę M. (26), Emilie D. (20), Moritza S. (20), Tobiasa E. (29) z Niemiec oraz Ilarię S. (38) z Włoch. Wszyscy związani są z lewicowymi ugrupowaniami ekstremistycznymi. Niemcy urodzili się w Saksonii, Turyngii, Nadrenii Północnej-Westfalii, Szlezwiku-Holsztynie i Dolnej Saksonii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Zobacz także: Premier Finlandi na wylocie. “Marin zadłuża nasz kraj”

Projekt Via Carpatia zakłada budowę autostrady biegnącej przez Litwę, Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię i Grecję. Polska część Via Carpatia liczy 700 kilometrów od Białegostoku w północno-wschodniej Polsce do granicy ze Słowacją na południu. Obecnie użytkowanych jest 260 kilometrów tej drogi, 280 kilometrów jest w budowie, a pozostałe są w większości w fazie projektowania.

10 lutego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz słowacka Národná Diaľničná Spoločnosť (NDS) podpisały umowę dotyczącą budowy łącznie około 78 kilometrów drogi. Porozumienie związane jest z GDDKiA, która otrzymała na inwestycje 326 mln euro z funduszy unijnych.

Stronę słowacką reprezentował dyrektor generalny NDS Vladimír Jacko, który przyznał, że Polska wyprzedza Słowację, jeśli chodzi o budowę Via Carpatia. Zgodnie z harmonogramem Polska zakończy swoją część Via Carpatia do 2030 roku.

“Fakt, że rok temu rozpoczęliśmy budowę obwodnicy Koszyc, pokazuje, że poważnie traktujemy budowę Via Carpatia. Podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby Via Carpatia mogła powstać jak najszybciej” – powiedział Jacko.

Rzeczniczka polskiej GDDKiA Joanna Rarus powiedziała, że prace budowlane po polskiej stronie granicy, w rejonie Rzeszowa, rozpoczną się w przyszłym roku.

Trasa między Duklą a Barwinkiem w południowo-wschodniej Polsce, granicząca ze Słowacją, jest jednym z najtrudniejszych do wybudowania odcinków drogi ekspresowej S19 ze względu na warunki geologiczne i środowiskowe.

“Wybudowanych zostanie piętnaście wiaduktów. Najdłuższy z nich będzie miał ok. 1,1 km długości, rozciągając się w poprzek doliny wykorzystując 35-metrowe filary” – powiedziała rzeczniczka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Meczet

Meczet / Fot. pxfuel.com

Zobacz także: Handel ludźmi. Brytyjski dziennikarz nazywa dziecko “bagażem podręcznym”

Propozycja zakłada wyburzenie budynku komunalnego, który od prawie trzech dekad zajmowany jest przez Autonomiczne Centrum, w celu wybudowania meczetu za 30 milionów euro w zaniedbanej dzielnicy zachodniego miasta.

Oprócz islamskiego centrum modlitwy administracja miejska chce wybudować także centrum opieki nad dziećmi, centrum dla seniorów oraz mieszkanie dla studentów. Projekt rady jest realizowany we współpracy z Turecko-Islamską Unią do Spraw Religii (DITIB), kontrowersyjną organizacją islamską powiązaną z tureckim rządem, a protestujący uważają, że posunięcie to sprawi, że DITIB uzyska zbyt duże wpływy w lokalnej społeczności.

DITIB finansuje ponad 900 meczetów w całych Niemczech i przypuszcza się, że prowadziła rozmowy na temat zarządzania nowym meczetem i dodatkowymi domami kultury.

Osoby związane z lewicową grupą aktywistów uważają, że meczet będzie nie tylko miejscem modlitwy, ale także miejscem faszystowskiej propagandy i indoktrynacji tureckich nacjonalistów. Twierdzą oni, że stowarzyszenie islamskie próbuje wysuwać “roszczenia terytorialne” i ostrzegają przed “DITIB-izacją” lokalnego obszaru.

DITIB od wielu lat wzbudza kontrowersje w całych Niemczech i choć kiedyś otrzymywała rządowe dofinansowanie, fundusze zostały obcięte po tym, jak organizacja odmówiła udziału w marszach antyterrorystycznych i nie uporządkowała często antyzachodniej i antysemickiej retoryki publikowanej przez niektóre lokalne oddziały.

Mieszkańcy Wuppertalu całkiem niedawno opublikowali list otwarty do rady dzielnicy w sprawie charakteru wykładów prowadzonych w istniejącym w mieście meczecie, oskarżając historyka Mehmeta Işıka o regularne bagatelizowanie tureckiego ludobójstwa Ormian i szerzenie antysemickich teorii spiskowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Przemarsz w ramach 41. rocznicy porozumień ustrzycko-rzeszowskich.

Przemarsz w ramach 41. rocznicy porozumień ustrzycko-rzeszowskich. / Fot. Facebook/StanislawKruczekPL

Zobacz także: Rosyjski generał popełnił samobójstwo. “Był w głębokiej depresji”

W ramach Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich władze PRL zobowiązały się zagwarantować nienaruszalność chłopskiej własności wraz z prawem do dziedziczenia oraz zrównanie w prawach rolników indywidualnych z rolnictwem państwowym. Zgodzono się również nie blokować budowy kościołów oraz zapewnić dostęp do praktyk religijnych na koloniach dla dzieci, w więzieniach i w wojsku. Jeden z punktów porozumienia dotyczył także zmniejszenia sprzedaży alkoholu na wsi.

Podnosimy postulaty w postaci konstytucji polskiej wsi. Jest to program, który kontynuuje „Ojcowizna”, a który wywodzi się ze strajków i Porozumień Rzeszowsko- -Ustrzyckich, które nie do końca zostały zrealizowane, a minęło już ponad czterdzieści lat – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Wieńczysław Nowacki, przewodniczący Stronnictwa Ludowego „Ojcowizna” RP, głównego organizatora uroczystości.

Uroczystości rocznicowe rozpoczną się o godz.11.00 Mszą św. sprawowaną w kościele farnym w Rzeszowie (pl. Farny 5) w intencji polskich rolników i suwerennej Ojczyzny. W świątyni do dziś znajduje się krzyż strajkowy złożony jako wotum. Na godz. 12:30 zaplanowano przemarsz przed pomnik Tadeusza Kościuszki na Rynku i tablicę upamiętniającą Porozumienia Rzeszowsko-Ustrzyckie w miejscu strajku (pl. Ofiar Getta 5). Pół godziny później ma się rozpocząć konferencja „Konstytucja polskiej wsi”.

Lider Powszechnego Samorządu Gospodarczego dr Dariusz Grabowski w wykładzie „Wspólnota wsi oraz małej i średniej przedsiębiorczości szansą dla polskiej gospodarki” zaprezentuje metody wyjścia z polskiej trudnej sytuacji gospodarczej. O rolnictwie ekologicznym będzie mówił prof. Jerzy Szymona w referacie „Trzy pętle zniewolenia współczesnego rolnictwa”. Z kolei prof. Romuald Niżnikowski, kontynuator działań prof. Jana Szyszko w zakresie zrównoważonego rozwoju, przedstawi wykład „Aspekty zrównoważonej produkcji rolnictwa i łowiectwa”. Konferencję zakończy przyjęcie dokumentów podsumowujących. Potem nastąpi wręczenie odznaczeń państwowych i okolicznościowych „W obronie polskiej ziemi”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nasz Dziennik

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: Ekspert: Zabiegi tranzycji płci u małoletnich powinny być zakazane

Kto powinien decydować o tym, jakie środki powinny być przepisywane pacjentom? Najwyraźniej zdaniem NFZ nie powinien być to lekarz. Przekonała się o tym pediatra, Jolanta Tyczyńska.

To jest jedyne mleko, które jest jedynym ratunkiem dla nich. To nie jest moja fanaberia, tych rodziców czy dzieci. To jest po prostu walka o życie, o przetrwanie – wyjaśniła lekarka powód przepisywania specjalnego mleka swoim dziecięcym pacjentom.

Mają bardzo ciężką alergię po wprowadzeniu kolejnego mleka lub innych produktów – warzyw czy też mięsa. Okazuje się, że te dzieci mają sączące rany na ciele, zaburzenia z przewodu pokarmowego, wymioty, biegunki, nie przybierają na wadze, hamuje się ich rozwój zarówno psychiczny, jak i fizyczny – podkreśliła.

Tyczyńska nie zamierza płacić kary.

To byłoby przyznanie się do winy, której ja nie popełniłam – podkreśliła. – Moi pacjenci proponowali mi, żeby założyć zbiórkę, że natychmiast uzbierają te pieniądze. I co wtedy? – powiedziała.

Oceniła, że powinny zajść zmiany systemowe.

Myślę, że to jest czas na zmianę całej refundacji. Lekarz nie powinien w ogóle tej refundacji ogarniać, nie powinien jej pilnować. My i tak mamy ogromną ilość pracy. Listy refundacyjne zmieniają się co trzy miesiące – stwierdziła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24

Jak kasyna rozwijają design w 2023?

Przemysł hazardowy stale się rozwija i nie jest wyjątkiem, jeśli chodzi tu o design. Portale gamblingowe online, nie tylko oferują nomini kasyno darmowy bonus, ale również nieustannie pracują nad poprawą doświadczenia użytkownika dla swoich graczy. Obejmuje to badanie psychologii hazardzistów i tego, jak różne elementy projektu, takie jak kolor, mogą wpływać na ich nastrój i zachowanie podczas gry.

Aby przyciągnąć i zatrzymać graczy, kasyna online inwestują wiele środków w badania i rozwój swoich projektów. Ciągle eksperymentują z nowymi układami, grafiką i schematami kolorów, aby zobaczyć, co najbardziej odpowiada ich graczom. Na przykład, niektóre badania wykazały, że pewne kolory, takie jak czerwony, mogą zwiększyć podniecenie i motywację graczy do gry, podczas gdy inne kolory, takie jak niebieski, mogą wywołać uczucie spokoju i relaksu.

Oprócz kolorów, kasyna online zwracają również uwagę na inne elementy projektu, takie jak czcionka, nawigacja i ogólne doświadczenie użytkownika. Chcą mieć pewność, że ich platforma jest łatwa w użyciu, intuicyjna i atrakcyjna wizualnie dla graczy. Dlatego też wiele kasyn online inwestuje w usługi profesjonalnych projektantów, którzy mogą pomóc im stworzyć unikalny i angażujący wygląd ich platformy.

Warto również wspomnieć, że przemysł gamblingu wyznacza trendy również dla innych branż. Na przykład, wykorzystanie technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości staje się coraz bardziej powszechne w branży kasyn online. Ta technologia nie tylko poprawia ogólne doświadczenie użytkownika, ale także wyznacza trendy dla innych branż, które chcą włączyć te technologie do swoich własnych produktów i usług.

Warto zauważyć, iż przemysł hazardowy wnosi duży wkład w rozwój designu i technologii. Ponieważ branża ta nadal się rozwija, prawdopodobnie zobaczymy jeszcze więcej innowacji i postępów w projektowaniu, co ostatecznie przyniesie korzyści graczom i stworzy lepsze ogólne doświadczenie.

Dlaczego design jest tak ważny dla portali hazardowych?

Projekt portali hazardowych online odgrywa kluczową rolę w przyciąganiu i zatrzymywaniu graczy. Wygląd strony https://nominl.pl/ nadaje ton doświadczeniu użytkownika i może w znacznym stopniu wpłynąć na ogólną przyjemność i satysfakcję gracza.

Projekt odgrywa również istotną rolę w tworzeniu zaufania i wiarygodności wśród graczy. Dobrze zaprojektowana strona z profesjonalnym wyglądem może pomóc w budowaniu zaufania i zapewnić graczom poczucie bezpieczeństwa, co jest kluczowe dla stron hazardowych online.

Podsumowując, warto powiedzieć, że branża hazardowa znana jest z tego, że wyznacza trendy i jest liderem w zakresie innowacyjnego designu. Coraz więcej graczy odwiedza portale gamblingowe, branża wciąż przekracza granice projektowania i doświadczeń użytkowników, aby nadążyć za zmieniającymi się oczekiwaniami użytkowników. Dzięki ciągłej ewolucji i ulepszaniu projektu, portale hazardowe online są w stanie zapewnić graczom wciągające i przyjemne doświadczenie, które sprawia, że wciąż do nich wracają.

Francja

Prezydent Emmanuel Macron / fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Francuskie ministerstwo spraw zagranicznych wzywa obywateli kraju do opuszczenia Białorusi.
  • Poproszono również, aby Francuzi przemieszczali się drogą lądową przez Polskę, Litwę i Łotwę.
  • Wcześniej Stany Zjednoczone wezwały swoich obywateli mieszkających w Rosji i na Białorusi.
  • Zobacz także: Rosyjski generał popełnił samobójstwo. “Był w głębokiej depresji”

Francuskie ministerstwo spraw zagranicznych wydało komunikat, w którym wzywa obywateli kraju do opuszczenia Białorusi. Urzędnicy odradzają również podróż do tego kraju.

W kontekście rozpoczętej przez Rosję ofensywy zbrojnej na Ukrainę i zamknięcia białoruskiej przestrzeni powietrznej, jakiekolwiek wyjazdy na Białoruś są oficjalnie odradzane

– przekazało francuskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Francuskich obywateli wezwano do natychmiastowego opuszczenia Białorusi drogą lądową przez przejścia graniczne z Litwą, Polską lub Łotwą. Pasażerom przybywającym drogą powietrzną zaleca się, aby w razie potrzeby złożyli wniosek o wizę wyjazdową w służbach ministerstwa spraw zagranicznych Białorusi.

Granice z Litwą i Łotwą pozostają otwarte. Jedynym dostępnym przejściem granicznym dla podróżnych udających się do Polski jest przejście Brześć-Terespol

– czytamy w komunikacie.

Czytaj więcej: Handel ludźmi. Brytyjski dziennikarz nazywa dziecko “bagażem podręcznym”

Amerykanie wzywają swoich obywateli

Kilka dni temu ambasada USA zaapelowała do swoich obywateli, aby nie przyjeżdżali do Rosji i pilnie opuścili jej terytorium ze względu na nieprzewidziane konsekwencje inwazji na Ukrainę. Takie oświadczenie pojawiło się na stronie internetowej placówki dyplomatycznej.

Wcześniej ambasada amerykańska opublikowała podobne ostrzeżenie we wrześniu, tydzień po ogłoszeniu mobilizacji w Rosji. Poinformowano wówczas również, że w związku z poborem Federacja Rosyjska może odmówić uznania podwójnego obywatelstwa, a dyplomaci ostrzegali też przed ograniczonymi możliwościami udzielania pomocy konsularnej na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Włodzimierz Putin

Włodzimierz Putin / fot. Twitter

  • Rosyjski bloger Igor Girkin powiedział ostatnio, że Władimir Putin może zakładać ucieczkę z kraju po ewentualnej przegranej.
  • Zdaniem szwedzkiego podpułkownika Joakima Paasikiviego słowa Girkina mogą przelać czarę goryczy.
  • Jego zdaniem rosyjski bloger jest teraz w olbrzymim niebezpieczeństwie.
  • Zobacz także: Premier Finlandi na wylocie. “Marin zadłuża nasz kraj”

Igor Girkin to były oficer rosyjskiej FSB, który walczył m.in. w Czeczeni, w Bośni i Hercegowinie, a także Naddniestrzu. Kierował aneksją Krymu, a w 2014 roku pełnił funkcję ministra obrony samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

W ostatnim czasie Girkin coraz śmielej krytykuje prezydenta Rosji Władimira Putina. W zeszłym roku wezwał nawet do egzekucji ministra obrony Siergieja Szojgu za błędy, które popełnił podczas inwazji Rosji na Ukrainę.

Chęć ucieczki może pojawić się u Władimira Putina, gdy sytuacja stanie się naprawdę krytyczna. W takiej sytuacji prawdopodobnie wpadnie w panikę, a wtedy może po prostu próbować ratować życie, podobnie jak Janukowycz

– powiedział Igor Girkin.

Czytaj więcej: KE naciska na Polskę. Nowe ultimatum Brukseli

Rosyjski bloger przekroczył granicę?

Zdaniem szwedzkiego podpułkownika Joakima Paasikiviego słowa Girkina mogą przelać czarę goryczy.

On krytykuje Putina bezpośrednio. To niezrozumiałe, że jeszcze żyje

– stwierdził Joakim Passikivi.

Zdaniem Stefana Ingvarssona z Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich, Girkin przekroczył czerwoną linię.

Porównanie Putina do byłego prezydenta Ukrainy, Janukowycza, który został obalony w 2014 roku i zmuszony do ucieczki do Rosji, jest wyjątkowo niebezpieczne

– dodał wykładowca strategii wojskowej na Szwedzkim Uniwersytecie Obrony w Sztokholmie

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, polsatnews.pl