Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski / Fot. YouTube

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zachęcał, aby Chiny poparły ukraiński plan pokojowy.
  • W ten sposób odniósł się do zapowiedzi na temat pokojowego wystąpienia prezydenta Chin Xi Jinpinga w rocznicę rosyjskiej inwazji.
  • Według prezydenta Ukrainy 23 lutego Zgromadzenie Ogólne ONZ przeprowadzi głosowanie nad rezolucją w sprawie ukraińskiej formuły pokojowej.
  • Zobacz także: Spotkanie Morawieckiego z Bidenem. Rozmawiano o energii jądrowej

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński powiedział, że nie zna szczegółów planu pokojowego Chin, które chcą przedstawić 24 lutego, podkreślił, że liczy natomiast na poparcie ukraińskiej formuły pokojowej.

Wydaje mi się, że nasz dokument, nasza formuła pokojowa, która została już poparta przez dużą liczbę państw i oczekujemy dla niej dalszego poparcia… Myślę, że ważne jest, aby mieć jedno stanowisko

– zaznaczył prezydent Ukrainy.

10-punktowy plan pokojowy, który Zełeński przedstawił na szczycie G20 w listopadzie 2022 roku, obejmuje natychmiastowe wycofanie wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy, powołanie rosyjskiego trybunału ds. zbrodni wojennych, uwolnienie wszystkich więźniów i przymusowo przesiedlonych osób oraz zapobieganie ekobójstwom.

Według prezydenta Ukrainy 23 lutego Zgromadzenie Ogólne ONZ przeprowadzi głosowanie nad rezolucją w sprawie ukraińskiej formuły pokojowej.

Zełeński podkreślił, że oficjalnie nie widział żadnego dokumentu ujawniającego szczegóły ich planu pokojowego.

Jesteśmy zainteresowani, aby wszystkie państwa – europejskie, światowe, z pewnością Indie, Afryka, Chiny – były zaangażowane w zakończenie tej wojny, we wspieranie naszej, jak sądzę, uczciwej formuły pokoju

– wyjaśnił Wołodymyr Zełeński.

Czytaj więcej: Tego nie spodziewał się nikt. Groźny upadek jednego z amerykańskich delegatów [+WIDEO]

Chińska propozycja pokojowa

Na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, która odbyła się 18 lutego, czołowy chiński dyplomata Wang Yi powiedział, że jego kraj rozpocznie inicjatywę pokojową w pierwszą rocznicę rosyjskiej wojny totalnej 24 lutego.

Według Wanga plan ten będzie podkreślał potrzebę poszanowania zasad suwerenności, integralności terytorialnej i Karty Narodów Zjednoczonych, uwzględniając interesy bezpieczeństwa wszystkich krajów, w tym Rosji.

Zachodni urzędnicy wyrazili sceptycyzm wobec ogłoszonego planu pokojowego Pekinu.

Według wielu doniesień urzędnicy amerykańscy obawiają się, że Chiny mogą rozważyć dostarczenie Moskwie śmiercionośnego wsparcia, takiego jak broń.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

kyivindependent.com

Konfederacja

Warszawa, 06.04.2022. Poseł KO Sławomir Nitras na sali plenarnej Sejmu w Warszawie / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W środę na antenie Radia ZET poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras został zapytany o kwestię ograniczenia ludziom podróżowania.
  • Redaktor Radia ZET Bogdan Rymanowski zauważył, że polityk latał w latach 2019-2020, aż 262 razy, oczywiście na koszt podatnika.
  • W nerwowy sposób odpowiedział, że podobnie podróżują posłowie koalicji rządzącej.
  • Stwierdził również, że on nie podróżuje samolotem w celach prywatnych, lecz do rzekomo poważnej pracy.
  • Zobacz także: Biden w Polsce: “Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem Rosji, nigdy”

W środę na antenie Radia ZET poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras został zapytany o kwestię coraz wyraźniej artykułowanego przez niektóre organizacje i środowiska ograniczenia ludziom możliwości podróżowania.

Jak zamierza pan przestrzegać zaleceń C40 Cities jeśli w latach 2019-2020 wykonał pan 262 loty na koszt Kancelarii Sejmu. Czy zdaje pan sobie sprawę, że wyczerpał pan limit na 524 lata? Czy zrezygnuje pan z lotów do końca kariery, aby przestać niszczyć planetę?

– zapytał redaktor Bogdan Rymanowski.

Nitras początkowo się zaśmiał, ale szybko spoważniał. Pytanie wyraźnie mu się nie spodobało.

Ja widziałem to pytanie i sprawdziłem sobie. A wie pan, że to jest pełnomocnik Solidarnej Polski na chyba Warszawę Pragę? A ile Jaki lata? A ile lata Ozdoba?

– odparł nerwowo poseł Platformy Obywatelskiej.

Ja przecież do pracy latam! Ja nie latam prywatnie. Ja latam do pracy. I jestem każdego tygodnia w Warszawie. I traktuję swoje obowiązki bardzo poważnie. I mieszkam 650 km od Warszawy. I pociąg jedzie 9 godzin. I latam tylko do pracy, nie latam prywatnie

– stwierdził Sławomir Nitras.

Czytaj więcej: Holenderski wywiad ostrzega przed próbami sabotażu. Rosyjski statek mapował podwodne rurociągi

Raport C40 Cities

W raporcie zaproponowano także m.in. szereg drastycznych przymusowych ograniczeń związanych z żywieniem. To 16 kg mięsa rocznie na osobę lub w bardziej ambitnym wariancie, wykluczenie go z diety w ogóle. Dziś przeciętny Polak zjada ponad 70 kg mięsa. W przypadku nabiału, autorzy postulują ograniczenie – 90 kg nabiału na osobę rocznie cel progresywny lub cel ambitny – 0 kg. W Polsce to dziś średnio ponad 200 kg.

Rekomendacje dotyczą także innych kwestii. To zmniejszenie liczby posiadanych samochodów – do 190 na 1000 osób (lub do zera w celu ambitnym). Obecnie w Polsce jest ponad 600 aut na 1000 mieszkańców. Podkreślono potrzebę wydłużenia życia samochodu do 20 lat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Projekt ustawy – Prawo komunikacji elektronicznej nie będzie zawierał przepisów, które poszerzały możliwości pozyskiwania danych przez uprawnione podmioty – poinformował podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Lewandowski. Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem projektu, firmy telekomunikacyjne miałyby obowiązek zachowania korespondencji elektronicznej osób, które korzystają z ich usług w celu udostępnienia jej organom ścigania. Prace nad projektem ustawy rozpoczęły się 29 lipca 2020 r. Po dwóch i pół roku został on złożony do Sejmu. Na początku tego roku projekt skierowano do Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Na posiedzeniu 6 lutego projektodawca (Rada Ministrów) złożył poprawki eliminujące niezgodności pod względem ochrony praw jednostki. Powyższe stanowisko rządu jest zgodne z wcześniejszymi publikacjami Instytutu Ordo Iuris w tej sprawie. Obecnie zaplanowane jest wysłuchanie publiczne dotyczące projektu ustawy. Instytut Ordo Iuris zamierza wziąć w nim udział.

Projekt ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Dotyczy on zastąpienia obowiązującej w chwili obecnej ustawy z 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne, która stanowić będzie nowe ramy regulacyjne dla komunikacji elektronicznej w Polsce. Celem prowadzonych prac legislacyjnych jest przede wszystkim wdrożenie do krajowego porządku prawnego przepisów dyrektywy 2018/1972 z 11 grudnia 2018 r., ustanawiającej Europejski kodeks łączności elektronicznej.

Projekt zawierał propozycje mogące naruszać wolności obywatelskie. Zakładał on konieczność zachowania korespondencji elektronicznej użytkowników przez przedsiębiorstwa telekomunikacyjne. Wśród instytucji uprawnionych do pozyskiwania tych danych znalazłyby się m.in. Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Obowiązkowe przechowywanie danych może także stworzyć ryzyko handlu informacjami w sferze B2B.

Zgodnie z oświadczeniem podsekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Pawła Lewandowskiego, złożonym na posiedzeniu komisji, wnioskodawca (Rada Ministrów) wycofuje się z przepisów poszerzających m.in. uprawnienia służb specjalnych w zakresie inwigilacji. Oznacza to, że w tym zakresie pozostaną one bez zmian po wejściu w życie nowej ustawy.

„Poza tym poprawki dotyczą kwestii technicznych czy też kwestii legislacyjnych, które mogą pośrednio wpływać na kwestie merytoryczne. W związku z powyższym musiały zostać zgłoszone w tym trybie. Ostatnio zgłoszona została poprawka prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, która nadaje mu uprawnienie do sprawdzania jakości połączeń, jakości sieci parametrów sieci u dostawców usługi szerokopasmowego internetu” – powiedział minister.

– Projekt, zgodnie z regulacją unijną, powinien wejść w życie już dawno. W przypadku jednak, gdy projektodawca postanowił znacznie przedłużyć prace legislacyjne, dziwi niedochowanie należytej staranności, tak legislacyjnej, jak i komunikacyjnej. Teraz, pod naciskiem opinii publicznej, rząd wycofuje się z kontrowersyjnych rozwiązań, a komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii decyduje się na przeprowadzenie wysłuchania publicznego. Warto zauważyć również stanowisko wyrażone przez Ministra ds. Unii Europejskiej, który wskazywał już wcześniej na możliwą niezgodność niektórych tak aktualnie obowiązujących, jak i projektowanych przepisów. Mimo wszystko rząd zdecydował się na przedłożenie projektu w poprzedniej formie, z czego jednak się teraz wycofuje – powiedział Przemysław Pietrzak, analityk Centrum Badań i Analiz Instytutu Ordo Iuris.

Taką zmianę w ramach projektu postulował Instytut Ordo Iuris we wcześniejszych publikacjach.

Flaga Węgier

Flaga Węgier / Fot. Archiwum

Zobacz także: Bąkiewicz: Bardzo długo liczyłem na współpracę z Winnickim i z Bosakiem

Ambasador chwaliła niemiecko-węgierską współpracę w dziedzinie kultury i edukacji. We wpisie zastąpiła nazwy państw flagami obu krajów, co jest częstą praktyką na Twitterze. Jedynym problemem było to, że oprócz niemieckiej flagi, zamieściła flagę holenderską zamiast węgierskiej.

To nie koniec tej sprawy. Po tym, jak użytkownicy zwrócili uwagę na błąd, zastąpiła flagę holenderską, ale tym razem… flagą Tadżykistanu, co skłoniło ambasadora Węgier w Brukseli do życzliwego przypomnienia, jak wygląda węgierska flaga.

Za pierwszym razem Gross odpowiedziała użytkownikom, którzy zwrócili jej uwagę, że użyła flagi holenderskiej, pisząc: “Przepraszam i dziękuję za wskazówki w komentarzach. To rzeczywiście jest niewłaściwa flaga”. Wyjaśniła swój błąd, mówiąc, że zrobiła to wewnątrz ciemnego samochodu.

Ważna wskazówka dla ambasadorów: jeśli chcesz wstawić flagę kraju, w którym pracujesz, do swojego wpisu, najpierw dowiedz się, jak ona wygląda. To pomaga.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Gwałtowny rozwój iGamingu

Rynek kasyn online rozwija się bardzo dynamicznie od wielu lat, a jego globalna wartość dawno już przekroczyła już 50 miliardów dolarów. Szczególnie oferta dla graczy w Europie staje się bardzo atrakcyjna. Dzieje się tak za sprawą kilku czynników:

  • W ciągu ostatnich lat na popularności zyskuje hazard mobilny. Według danych z 2021 roku około 70% wszystkich graczy korzysta z urządzeń mobilnych, takich jak smartfony i tablety.
  • W 2020 roku szacunkowe dane mówiły o ponad 2,5 tysiącach kasyn online na całym świecie, z czego większość operuje także na Starym Kontynencie.
  • Gry na żywo weszły do kasyn online na całego! W ciągu ostatnich kilku lat coraz więcej graczy łączy się z krupierami live, aby zagrać w blackjacka czy ruletkę, zamiast grać w tradycyjne automaty.
  • Według raportów wartość globalnego rynku kasyn online wzrosła z 41,4 miliarda dolarów w 2015 roku do 66,7 miliarda dolarów w 2020 roku i, jeśli wierzyć prognozom, w 2023 roku ma osiągnąć blisko 75 mld.
  • W ciągu ostatnich lat technologie takie jak sztuczna inteligencja, rozpoznawanie twarzy i blockchain stały się coraz bardziej powszechne w branży kasyn online. Dzięki temu kasyna w sieci mogą oferować bardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne, które poprawiają doświadczenie graczy i zwiększają ich bezpieczeństwo.

Jak wybrać najlepsze kasyno online?

Z pozoru wszystkie serwisy z grami hazardowymi online są do siebie podobne. Jednak po bliższym przyjrzeniu się odnajdziemy wiele różnic pomiędzy poszczególnymi markami. Dla przeciętnego gracza odróżnienie dobrego kasyna online od złego może być trudnym wyzwaniem. Niemniej jednak istnieje kilka kluczowych obszarów, na które warto zwrócić uwagę podczas wyboru docelowego kasyna online:

  • Licencja: renomowane kasyna online w Europie muszą posiadać licencję od odpowiedniej organizacji regulacyjnej. Logo szanowanej organizacji, takiej jak Malta Gaming Authority, UK Gambling Commission lub Gibraltar Regulatory Authority, to dobry znak.
  • Bezpieczeństwo i prywatność: dobre kasyna online w Europie dbają o bezpieczeństwo swoich graczy. Jak to sprawdzić? Upewnij się, że strona wykorzystuje protokół SSL (Secure Sockets Layer), który zapewnia szyfrowanie danych przesyłanych między Twoim urządzeniem a serwerem kasyna. Ponadto solidny operator powinien zapewnić prywatność swoim klientom, w tym ochronę danych osobowych i informacji finansowych.
  • Oferta gier: dobre kasyna online oferują szeroki wybór gier, w tym automaty (owocówki, gry Megaways, sloty 3D itd.), gry stołowe, gry typu crash, gry stołowe wideo takie jak poker i, naturalnie, gry na żywo. Warto sprawdzić listę dostawców oprogramowania: deweloperzy w rodzaju Play’n GO, NetEnt, Microgaming, Evolution Gaming, Red Tiger czy Playtech należą do światowej elity – ich obecność w lobby dobrze świadczy o operatorze.
  • Bonusy i promocje: czyli coś, co gracze lubią najbardziej. Większość kasyn online oferuje różnego rodzaju bonusy i promocje, takie jak bonusy powitalne, darmowe spiny albo zwroty gotówki. Kasyno, które dba o graczy, oferuje uczciwe i korzystne warunki (niski Wager, korzystne limity wygranych za pieniądze bonusowe), a także przejrzyste zasady dotyczące bonusów.
  • Obsługa klienta: Client Service jest często zaniedbywany przez graczy odwiedzających portale hazardowe. Niesłusznie! O jego znaczeniu przekonujemy się dopiero wtedy, gdy napotkamy jakieś trudności albo problemy. Najlepsze kasyna online mają zespół obsługi klienta dostępny 24/7. Upewnij się, że kasyno oferuje różne sposoby kontaktu z obsługą, takie jak czat na żywo, e-mail lub telefon. Obsługa w języku polskim to oczywiście dodatkowy atut.
  • Metody płatności: operator powinien wychodzić naprzeciw potrzebom graczy. Najlepsze kasyna online powinny oferować zróżnicowane metody płatności, takie jak karty kredytowe, portfele elektroniczne (MiFinity, Sticpay, Jeton, eZeeWallet itd.), szybkie przelewy bankowe (Przelewy24,Sofort, Volt). Warto sprawdzić też, czy kasyno odprowadza za nas należny podatek.
  • Limity wpłat i wypłat: wielu operatorów pozwala wpłacić w formie depozytu niewielką kwotę, ale później ustala minimalną wypłatę na poziomie na przykład 200 zł. Nie jest to dobre rozwiązanie dla graczy, którzy mają mniejszy budżet. Regulamin każdego kasyna informuje również, jakie są limity wypłat w cyklu dziennym, tygodniowym albo miesięcznym. Oczywiście im wyższe są to limity, tym lepiej dla gracza! Dotyczy to zwłaszcza wygranych pochodzących z progresywnych jackpotów, które mogą osiągać kwoty kilku milionów złotych. Najlepsze kasyna pozwalają wypłacić tego typu wygrane w całości, bez dzielenia na raty.

Na koniec warto również zapoznać się z opiniami innych graczy oraz niezależnymi recenzjami, aby poznać opinie innych użytkowników na temat danej marki. Gdy dowiemy się, jak kasyno funkcjonuje w praktyce, łatwiej będzie nam podjąć ostateczną decyzję.

Prigożyn krytykuje Kreml

Jewgienij Prigożyn rekrutuje rosyjskich więźniów / Fot. Twitter

  • Media obiegło nowe nagranie z Jewgienijem Prigożynem, który rekrutuje więźniów do Grupy Wagnera.
  • Podkreślił, że szuka on głównie morderców i innych z wyrokami za ciężkie przestępstwa.
  • Oznajmił on potencjalnym rekruterom, że większość z nich nie wróci żywa lub cała z frontu na Ukrainie.
  • Przyznał on również, że Chersoń został oddany Ukrainie.
  • Zobacz także: Były agent KGB o rosyjskim potencjale nuklearnym. “Istnieją podstawy o braku sprawności”

Nagranie pojawiło się w kilku miejscach w mediach społecznościowych w ostatnich dniach, natomiast nie wiadomo dokładnie, gdzie i kiedy zostało wykonane. Oficjalnie Grupa Wagnera zakończyła rekrutację w więzieniach.

Na filmie widać przywódcę najemników Jewgienieja Prigożyna, który rozmawia w więzieniu albo kolonii karnej z potencjalnymi rekrutami. Były kucharz Putina opowiada o sytuacji na froncie, mówi, kogo potrzebuje, i uświadamia więźniów co do realiów panujących na Ukrainie.

Założyciel Grupy Wagnera stwierdził, że poszukuje mężczyzn w wieku 40-45 lat, z kartoteką kryminalną, z czego wyróżnione są odsiadki za przestępstwa takie jak morderstwo, rozbój czy ciężkie uszkodzenia ciała. Zaznaczył jednak, że do grupy nie są przyjmowane osoby złamane przez więzienny system, podobnie jak narkomani.

Opisywał też chrzest bojowy, którego nie przeżywa 0,5-1 proc. rekrutów. Od razu zaznaczył, że grupa ponosi spore straty – z jego słów wynika, że co najmniej 10-15 na stu najemników ginie, 20 zostaje rannych, a 5 dodatkowo nie wraca z pola bitwy z powodu poważnych obrażeń.

Czytaj więcej: Biden w Polsce: “Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem Rosji, nigdy”

Prigożyn mówi wprost: “Chersoń jest ukraiński”

Jewgienij Prigożyn uspokajał więźniów, że po przystąpieniu do Grupy Wagnera, nauczą się wszystkiego od zera. Jeśli jednak zginą ich rodzina otrzyma 5 mln rubli. Gdy na froncie polegnie ktoś, kto nie ma bliskich, 4 mln rubli ma trafić do jego kolegów.

Założyciel Grupy Wagnera przyznał, że perspektywy na froncie nie są najlepsze.

Tak wiele zostało spiep*****, że bardzo trudno to naprawić. Myśleli, że Ukraińcy będą się bać, ale Ukraińcy są tacy sami jak ty czy ja. Mają takie same żelazne kule. Bierzesz takiego na jeńca i mówisz: Dlaczego się nie poddajesz? On odpowiada: A dlaczego ty się nie poddasz?

– stwierdził Jewgienij Prigożyn.

Pytany o poszczególne tereny, szef Grupy Wagnera przyznał, że Chersoń jest ukraiński.

Tak, Kreml poddał Chersoń dawno temu

– przyznał założyciel Grupy Wagnera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl, magnapolonia.org

Spotkanie Morawieckiego z Bidnenem

Premier Mateusz Morawiecki i prezydent USA Joe Biden / Fot. Twitter

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przebywa obecnie na dwudniowej wizycie w Polsce. Jeszcze w poniedziałek, nieoficjalnie korzystał naszego terytorium w podróży na Ukrainę, gdzie spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim. Natomiast już we wtorek rozpoczął swoja oficjalna wizytę w naszym kraju spotykając się z prezydentem Andrzejem Dudą i polską delegacją. Następnie o 17:30 wygłosił przemówienie w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim.

Po zakończeniu wystąpienia prezydent Biden spotkał się na Zamku Królewskim z premierem Mateuszem Morawieckim.

Liderzy Polski i USA rozmawiali o kwestiach gospodarczych, w tym bezpieczeństwa energetycznego w naszym kraju. Bliskie relacje przekładają się na strategiczną współpracę gospodarczą

– przekazał rzecznik rządu Piotr Muller.

Czytaj więcej: Holenderski wywiad ostrzega przed próbami sabotażu. Rosyjski statek mapował podwodne rurociągi

Polsko-amerykańska współpraca w ramach energii jądrowej

Jak czytamy w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu, jednym z tematem rozmów pomiędzy Morawieckim i Bidenem była kwestia energii jądrowej w Polsce.

Bliskie relacje Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki przekładają się na strategiczną współpracę gospodarczą. Potwierdzają to liczne inwestycje amerykańskich firm w Polsce w ostatnim czasie

– czytamy w komunikacie.

Wcześniej we wtorek premier Morawiecki uczestniczył w rozmowach plenarnych delegacji Polski i USA pod przewodnictwem prezydenta Andrzeja Dudy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Były agent KGB Jurij Schwez w wystąpieniu dla ukraińskiej telewizji oświadczył, że Władimir Putin blefuje o użyciu broni jadrowej.
  • Jego zdaniem, powołując się na opinię ekspertów Kreml zmaga się z problemem sprawności arsenału nuklearnego.
  • Głowice jądrowe muszą być regularnie serwisowane i wymieniane co 10 lat.
  • Zobacz także: Konflikt z Białorusią. Jabłoński nie wyklucza całkowitego zamknięcia granic

Jak podaje niemiecki dziennik “Frankfurter Rundschau”, w ukraińskiej telewizji wystąpił były agent KGB Jurij Schwez. Działał on jako rosyjski agent w Stanach Zjednoczonych. Według Schweza, Władimir Putin może nie mieć już ani jednej bomby atomowej, a nawet, jeśli ma, to mało prawdopodobne, by jej użył. Taka ocena idzie w poprzek groźbom, jakie pod adresem Zachodu formułuje kremlowska propaganda.

Jeśli chodzi o eskalację wojny i użycie broni jądrowej, to myślę, że to głównie blef.

– stwierdził były agent KGB Jurij Schwez.

Jego zdaniem istnieją poważne podstawy, aby twierdzić, że Rosja zgodnie z opinią ekspertów nie posiada obecnie sprawnej broni jądrowej.

Czytaj więcej: Bąkiewicz: Moją jedyną winą jest to, że nie popieram lewackich ideologii i… Konfederacji

Rosja nie serwisuje sprzętu?

Jak dodał były agent KGB, głowice jądrowe musiałyby być regularnie serwisowane i wymieniane co 10 lat, aby można było je wykorzystać.

Z tego powodu Schwez podejrzewa, że Rosja nie ma nawet sprawnego plutonu, który mógłby zająć się np. produkcją bomby. Jak zauważył, pierwiastek potrzebny do jej stworzenia oficjalnie po raz ostatni był wykorzystywany w czasach Związku Radzieckiego

– podaje “Frankfurter Randschau”.

Z taką oceną częściowo zgadzają się inni eksperci.

Rosyjski arsenał nuklearny mógł stać się bezużyteczny z powodu niewłaściwej konserwacji głowic nuklearnych i wyrzutni

– stwierdził ukraiński ekspert wojskowy.

Obecnie nie da się jednak ocenić, na ile rosyjska broń jest sprawna i czy użycie starych głowic nie stanowiłoby zagrożenia dla samej Rosji

– dodał Oleh Żdanow.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com, dorzeczy.pl

Wystąpienie prezydenta Bidena

Prezydent USA Joe Biden w Warszawie / Fot. Twitter

  • Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wygłosił we wtorek przemówienie na Arkadach Kubickiego.
  • W swoim wystąpieniu zaznaczył, że Ukraina nie zostanie opuszczona przez Zachód i nadal będzie wspierana.
  • Podkreślił, że Zachód będzie walczył o wartości takie jak: wolność, demokracja i suwerenność.
  • Podziękował on również Polakom za przyjmowanie ukraińskich uchodźców.
  • Zaapelował również do Rosjan, aby powstrzymali tę krwawą wojnę na Ukrainie.
  • Zobacz także: Tego nie spodziewał się nikt. Groźny upadek jednego z amerykańskich delegatów [+WIDEO]

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden rozpoczął swoje wystąpienie na Arkadach Kubickiego od przywitania się z Polakami. Przypomniał, że rok temu podczas swojej ostatniej wizyty w naszym kraju również wygłosił swoje orędzie tuż po tym jak prezydent Rosji Władimir Putin najechał na Ukrainę.

Przemawiałem tutaj rok temu, to było kilka tygodni po tym, jak Władimir Putin rozpoczął swoją zbrodniczą inwazję, największą wojnę lądową od czasu II wojny światowej. Zasady, które były podwalinami pokoju przez 75 lat, mogły legnąć w gruzach. Rok temu świat stanął przed możliwością tego, że Kijów upadnie. Ale powtórzę to jeszcze raz – Kijów się trzyma. Trzyma się dumnie, jest wolny

– podkreślił Joe Biden.

Kiedy Rosja dokonała inwazji, była to próba dla Ukrainy i całego świata, także NATO i USA. Czy będziemy zjednoczeni, czy będziemy silni, czy jednak nie. Odpowiedź jest prosta – stoimy silni i zjednoczeni, świat nie odwróci od Ukrainy swojego wzroku

– zapewniał prezydent Stanów Zjednoczonych.

Podkreślił, że USA, Zachód wraz z Ukrainą będą stali na straży wolności, suwerenności i demokracji.

Wczoraj miałem zaszczyt stać w Kijowie z prezydentem Zełeńskim. Powiedziałem, że będziemy trzymać się razem i walczyć o te wartości. Bez względu na wszystko

– zaznaczył.

Amerykański przywódca dodał, że kiedy Putin nakazał swoim czołgom napaść na Ukrainę, wydawało mu się, że przyjadą bardzo szybko.

Mylił się, naród ukraiński jest zbyt mocny, narody od Atlantyku do Pacyfiku są zjednoczone, demokracje są silne. I Putin myślał, że będzie inaczej, ale wróciły jego wypalone czołgi i wojska w nieładzie. Zamiast finlandyzacji NATO, doczekał się NATO-izacji Finlandii i Szwecji. Myślał, że NATO się rozpadnie i podzieli, ale jest bardziej zjednoczone i mocniejsze niż kiedykolwiek wcześniej

– dodał Biden.

Jak zauważył podczas swojego przemówienia na Arkadach Kubickiego, prezydent Rosji Władimir Putin myślał, że uczyni z nośników energii broń, ale świat pracuje nad uniezależnieniem się Europy od dostaw energii z Rosji.

W sytuacji tak wielkiej próby jest ważne to, za czym się opowiadamy, i ważne jest to, kto stoi z nami. Polska to wie, wy to wiecie. Wiecie to lepiej niż jakikolwiek inny naród. Wiecie, co oznacza solidarność

– powiedział, odnosząc się do wysiłków polskich władz.

Zaznaczył, że Putin jako autokrata rozumie tylko język siły i odmowy, dlatego Zachód przeciwstawi się jego zapędom.

Widzimy dziś po raz kolejny to, co ludzie w Polsce i ludzie w całej Europie widzieli dziesiątki lat temu. Apetytów autokraty nie można zaspokoić, trzeba się im przeciwstawiać. Autokrata rozumie tylko jedno słowo: nie. Nie zabierzecie mojego kraju, nie zabierzecie mojej wolności, nie zabierzecie mojej przyszłości

– wytłumaczył amerykański przywódca.

Brutalność nigdy nie zmieni woli bycia wolnym. Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem Rosji, nigdy

– podkreślił.

Czytaj więcej: Konflikt z Białorusią. Jabłoński nie wyklucza całkowitego zamknięcia granic

Rosyjska agresja wzmocniła solidarność w NATO

Amerykański przywódca podkreślał, że Polacy wiedzą, co to solidarność. Mówił, że mimo rozbiorów i najazdów, zniszczenia Warszawy i rządów komunistycznych, Polska trzymała się tak, jak trzyma się obecnie opozycja na Białorusi i mieszkańcy Mołdawii. Podkreślił, że ci ostatni żyją w wolności i są w drodze do członkostwa w UE.

Rok po wojnie Putin nie wątpi już w siły naszej koalicji, ale nadal wątpi w nasze przekonania, naszą siłę przebicia, nasze stałe wsparcie dla Ukrainy, jedność Ukrainy. Nie powinno być żadnych wątpliwości, nasze wsparcie dla Ukrainy nie będzie zachwiane, NATO nie będzie podzielone, nie będziemy zmęczeni. Ohydna żądza prezydenta Putina, żądza ziemi, władzy – zawiedzie. A miłość Ukraińców do swojego kraju zwycięży. Demokracje świata będą stały na straży wolności – dziś, jutro i na zawsze

– oświadczył Biden.

Biden apeluje do narodu rosyjskiego

Dzisiaj, raz jeszcze, przemawiam do Rosjan: Stany Zjednoczone i narody Europy nie mają zamiaru zagrabić Rosji. Nasi sojusznicy nie są wrogami. Wojna jest tragedią. Prezydent Putin wybrał tę wojnę. Każdego dnia, jak ta wojna trwa, to jest jego wybór – podkreślił Biden.

– zaapelował prezydent USA.

Gdyby Rosja przestała najeżdżać na Ukrainę – skończyłaby się wojna. Ukraina – gdyby przestała się bronić – to byłby koniec Ukrainy. Dlatego razem musimy upewnić się, że Ukraina będzie się mogła bronić

– zaznaczył dalej.

Podczas swojego przemówienia prezydent Biden zaapelował, aby nikt nie zapominał o morderstwach dokonywanych przez rosyjskich żołnierzy oraz o atakach rakietowych na ukraińskie budynki cywilne.

To był niesłychany rok w każdym sensie, niesamowita brutalność rosyjskich oddziałów, przestępstwa przeciwko ludzkości – bez żadnego wyrzutu sumienia, tylko użycie przemocy i gwałtu jako narzędzia wojny. Rosja zapłaci cenę za swoje zbrodnie; nigdy nie napadnie na Polskę ani na inny kraj

– podkreślił.

Czytaj więcej: Wielkopostne medytacje ze znanym aktorem. Mark Wahlberg zaprasza wszystkich katolików

Amerykański przywódca pochwalił Polaków za pomoc Ukraińcom

Podkreślił, że Zachód nadal będzie podtrzymywał nałożone na Rosję sankcje, a także będzie je stale rozszerzał wraz z trwaniem wojny na Ukrainie. Oznamił, że zachodni politycy będą się starali, aby ludzie odpowiedzialni za wojnę ponieśli karę.

Będziemy starali się o to, żeby wszyscy, którzy dopuścili się zbrodni wojennych, ponieśli karę, żeby poddani byli wyrokowi sprawiedliwości

– zadeklarował.

Nawiązał także do swojej ubiegłorocznej wizyty w Polsce. Przypomniał, że widział tysiące ukraińskich dzieci, które wystraszone okropnościami wojny znalazły schronienie w naszym kraju.

W ubiegłym roku odwiedziłem uchodźców z Ukrainy, którzy przybyli do Warszawy. Zobaczyłem ich wyczerpane, zmęczone twarze; dzieci zaniepokojone tym, że może nie zobaczą swoich ojców

– powiedział Biden.

Joe Biden podkreślił, że to Polska i nasz naród zaoferował jako jeden z pierwszych pomoc ukraińskim uchodźcom.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, twitter.com

Nord Stream 2

Nord Stream 2 / Fot. flickr.com

  • Holenderski wywiad donosi, że Rosjanie przygotowują się do próby sabotażu na zachodniej infrastrukturze przesyłowej.
  • Ostatnio przechwycono rosyjski okręt, który mapował dno Morza Północnego.
  • W raporcie wywiadu podkreślono, że celem są podwodne kable, farmy wiatrowe oraz gazociągi.
  • Zobacz także: Bąkiewicz: Bardzo długo liczyłem na współpracę z Winnickim i z Bosakiem

Holenderski wywiad doniósł ostatnio o rosyjskich próbach sabotażu wrażliwej infrastruktury zachodniej. W związku z powyższym, brytyjska i holenderska marynarka wojenna zintensyfikowały w ostatnim czasie patrole morskie na Morzu Północnym, aby spróbować zapobiec wszelkim próbom sabotażu.

O sprawie informuje m.in Financial Times. W publikacji czytamy, że holenderskie władze wywiadowcze ostrzegły przed rosyjskimi próbami sabotażu infrastruktury energetycznej na Morzu Północnym i zaleciły operatorom, aby mieli się na baczności.

Alarm podniesiono po raporcie opublikowanym w poniedziałek przez holenderską jednostkę wywiadu wojskowego MIVD. W dokumencie stwierdzono, że Rosja rozpoczęła działania wskazujące na szpiegostwo, a także przygotowujące operacje zakłócenia i sabotażu podwodnych kabli, farm wiatrowych i gazociągów na Morzu Północnym.

Szef MIVD gen. Jan Swillens poinformował, że w ostatnich miesiącach na holenderskiej farmie wiatrowej wykryto rosyjski statek, który próbował mapować infrastrukturę energetyczną na Morzu Północnym. W porę został odeskortowany przez holenderską marynarkę i straż przybrzeżną. 

Rosja odwzorowuje, jak funkcjonują nasze parki wiatrowe na Morzu Północnym. Są bardzo zainteresowane tym, jak mogą sabotować infrastrukturę energetyczną

– zaznaczył gen. Jan Swillens.

Wg. autorów raportu, operatorzy infrastruktury morskiej powinni zwiększyć środki bezpieczeństwa.

Czytaj więcej: Meloni w Warszawie. Premier Włoch zapewniła o współpracy z Polską

Podobne ostrzeżenie wydała Norwegia

W ubiegłym tygodniu w ramach corocznej oceny bezpieczeństwa podobne ostrzeżenie wydała Norwegia. Służby wskazały, że choć jest mało prawdopodobne, by norweska infrastruktura została poddana sabotażowi, to jeśli Moskwa zdecyduje się na eskalację konfliktu na Ukrainie, sektor naftowy będzie szczególnie wrażliwym celem. 

Pola naftowe na Morzu Północnym byłyby bardzo dużym celem strategicznym rosyjskiej marynarki wojennej w wojnie przeciwko NATO, a ich zniszczenie poważnie zaszkodziłoby brytyjskiej i reszcie Europy zdolności do walki

– zauważył serwis “OSINTdef

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com