Trzaskowski tłumaczy Sikorskiego

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przy okazji otwarcia II linii metra na Bródnie skomentował słowa Radosława Sikorskiego.
  • Postanowił wziąć go w obronę, tłumaczyć co miał na myśli były minister spraw zagranicznych.
  • Warto przypomnieć, że Sikorski podziękował USA, komentując awarię gazociągów Nord Stream.
  • Zostało to odebrane przez opinię publiczną jakoby Amerykanie zaatakowali rosyjsko-niemieckie rurociągi.
  • Zobacz także: Pieskow o sytuacji z Nord Stream: “Zarzuty zachodnich polityków są absurdalne”

W ostatnich dniach doszło do wycieków gazu z Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Zdarzenia są badane przez specjalistów jako potencjalne celowe ataki.

Nie ma wątpliwości, że były to eksplozje

– stwierdził szwedzki sejsmolog Bjorn Lund.

Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg uważa awarie gazociągu za akt sabotażu.

Tymczasem były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski opublikował na Twitterze wpis, który sugeruje, że za całą sytuację są odpowiedzialne Stany Zjednoczone.

Uszkodzenie Nord Stream zawęża pole manewru Putina. Jeśli będzie chciał wznowić dostawy gazu do Europy będzie musiał rozmawiać z krajami kontrolującymi gazociągi Brotherhood i Jamał. To jest z Ukrainą i Polską. Dobra robota

– dodał później Radosław Sikorski.

Czytaj więcej: Warszawa. Otwarcie nowej linii metra na Bródnie

Kuriozalne tłumaczenia Trzaskowskiego

W środę w Warszawie otwarto kolejne trzy stacje metra. Z tej okazji prezydent miasta Rafał Trzaskowski wziął udział w konferencji prasowej na nowo otwartej stacji. Wiceszef Platformy Obywatelskiej został zapytany o wpis Sikorskiego. Trzaskowski zaskoczył swoją odpowiedzią, twierdząc, że europoseł PO dziękował Amerykanom za ostrzeżenie przed możliwym sabotażem.

Rozumiem, że to podziękowanie Amerykanom za to, że ostrzegali nas wszystkich, że niestety infrastruktura może padać celem terrorystów. Rzeczywiście wszystkim tym, którzy nas ostrzegają, że coś takiego może się wydarzyć, trzeba podziękować

– tłumaczył partyjnego kolegę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Nagranie ze słowami prezydenta stolicy udostępnił w mediach społecznościowych rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

A tutaj przykład równie desperackiej, co pozbawionej logiki obrony szkodliwego wpisu Radosława Sikorskiego. Widzę, że Platforma postanowiła brnąć

– napisał na Twitterze Radosław Fogiel, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Rzecznik Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn

Rzecznik Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn / Fot. YouTube

  • Stanisław Żaryn za pomocą Twittera opisał działalność byłego rosyjskiego dowódcy Andrieja Gurulewa.
  • Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych wskazał, że polityk uderza w Zachód.
  • Ponadto wzywał on włądze Kremla do agresywniejszych działań na skalę światową.
  • W ocenie Żaryna propaganda Gurulewa wskazuje na to, że Rosja nie zamierza szybko kończyć wojny na Ukrainie.
  • Zobacz także: Putin rozważa użycie broni jądrowej? Niepokojące ustalenia amerykańskiego wywiadu

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał, że były rosyjski dowódca wojskowy Andriej Gurulew w swoich wystąpieniach politycznych promował w mediach społecznościowych rosyjską propagandę wymierzoną w Zachód.

W ocenie Żaryna te działania są obliczone na manipulowanie relacjami Sojusz Północnoatlantycki-Rosja i stanowią próbę szantażu wobec Zachodu. 

W swoim tekście Gurulew prezentuje NATO, jako zagrożenie dla Rosji i wskazuje, że rosyjskie wojska mogą użyć taktycznej broni jądrowej, ale nie wobec Ukrainy tylko krajów Zachodu

– wskazał Stanisław Żaryn.

Zaznaczył, że Gurulew przekonuje, iż Rosja konwencjonalnymi metodami wygra rozpoczętą 24 lutego agresję na Ukrainę. 

Były wojskowy oskarża kraje Zachodu o przygotowywanie prowokacji jądrowej na Ukrainie przekonując, że winą za te zdarzenia zostanie bezpodstawnie obarczona Rosja. 

Czytaj więcej: Cyryl I: Kto umrze za Rosję na Ukrainie, temu zostaną odpuszczone wszystkie grzechy

Rosja nie zamierza kończyć wojny na Ukrainie

Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych ocenił, że ten wpis jest próbą zaprezentowania Rosji, jako ofiary niesprawiedliwych oskarżeń Zachodu. 

Jak przekazał Żaryn, Gurulew wzywa rosyjskie władze do eskalacji napięcia i działania na światową skalę. Wymienił tutaj sabotaż w Arktyce, niepokoje ws. Tajwanu, zaostrzenie w Azji Środkowej. Zapowiedział również rozliczenie się z tymi, którzy prowadzą do porażek Rosji.

W ocenie Żaryna tekst Gurulewa to kolejny sygnał, że Rosja nie zamierza kończyć wojny przeciwko Ukrainie. 

Wskazuje, że możemy się wręcz spodziewać wzmocnienia działań przeciwko Ukrainie a także dalszych prób destabilizacji świata podejmowanych przez Rosję – uważa sekretarz stanu w KPRM. 

– stwierdził rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Czesi chcą...aneksji Kaliningradu

Panorama na rosyjski Kaliningrad / Fot. WikimediaCommons

  • Czescy internauci założyli bardzo ciekawą petycję do swojego rządu.
  • Ich zdaniem Praga powinna wysłać do Kaliningradu swoje wojska i rozpisać fałszywe referendum.
  • Następnie Czechy powinny anektować Kaliningrad i przemianować go na Kralovec.
  • Zobacz także: Synod promuje LGBT? “Jesteśmy przyszłością Kościoła”

Wojna na Ukrainie, aneksja Krymu przez Rosję sprawiły, że Czesi zaczęli myśleć o swoich podbojach terytorialnych. Z tego powodu czescy internauci założyli petycję o wysłanie wojsk do Kaliningradu, a następnie jego aneksję.

Rosja pokazała nam na Krymie, a teraz pokazuje na wschodniej Ukrainie, że jest całkowicie w porządku wtargnąć na terytorium obcego państwa, rozpisać tam referendum, a następnie zaanektować to terytorium

– czytamy w opisie petycji, w której wzięło udział około 200 osób.

Choć petycja jest napisana w prześmiewczym tonie, warto podkreślić powagę absurdów do jakich doprowadziły rządy Władimira Putina i jego agresywne działania na przestrzeni lat jak w Gruzji, Czeczenii i na Ukrainie.

Czytaj więcej: Lider niemieckiej opozycji: Niemcy ofiarą “turystyki socjalnej” ze strony Ukraińców

Niepowtarzalna okazja

Czesi uznali, że mają więc niepowtarzalną okazję do poszerzenia swojego terytorium i uzyskania wreszcie dostępu do morza.

Dlatego żądamy, aby rząd Republiki Czeskiej wysłał czeskie wojska do Kaliningradu, zwołał referendum, w którym 98% opowie się za przyłączeniem do Czech, a następnie zaanektował Kaliningrad i zmienił jego nazwę na Kralovec

– podkreślono w petycji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Rosja zawarła z Afganistanem umowę na temat kupna około 1 mln ton benzyny, 1 mln ton oleju napędowego, 500 tys. ton skroplonego gazu i 2 mln ton pszenicy rocznie.
  • Jak przekazał afgański minister handlu i przemysłu Haji Nooruddin Aziz, Rosja zaoferowała również zniżkę na te towary.
  • Agencja Reutera przypomina, że Rosja nadal uważa obecne władze Afganistanu, Talibów za organizację terrorystyczną.
  • Zobacz także: Lider niemieckiej opozycji: Niemcy ofiarą “turystyki socjalnej” ze strony Ukraińców

Afgański minister handlu i przemysłu Haji Nooruddin Azizi powiedział agencji Reutera, że jego resort pracuje nad dywersyfikacją partnerów handlowych i że Rosja zaoferowała talibom zniżkę w stosunku do średnich światowych cen towarów.

Zgodnie z umową, Rosjanie mają dostarczyć ok. 1 mln ton benzyny, 1 mln ton oleju napędowego, 500 tys. ton skroplonego gazu i 2 mln ton pszenicy rocznie. Umowa będzie obowiązywać przez nieokreślony okres próbny, po którym obie strony mają podpisać długoterminowy kontrakt.

Azazi odmówił podania szczegółów dotyczących cen lub metod płatności, ale powiedział, że Rosja zgodziła się na zniżkę na towary, które będą dostarczane do Afganistanu transportem drogowym i kolejowym.

Rozpoczęcie współpracy handlowej Moskwy z Kabulem potwierdził w środę specjalny wysłannik prezydenta Rosji do spraw Afganistanu Zamir Kabułow.

Teraz strony muszą podpisać konkretne porozumienia dotyczące ilości i asortymentu produktów

– powiedział Zamir Kabułow.

Czytaj więcej: Putin rozważa użycie broni jądrowej? Niepokojące ustalenia amerykańskiego wywiadu

Rosja uważa ich za terrorystów

Reuters podkreśla, że to pierwsze znane międzynarodowe porozumienie gospodarcze zawarte przez talibów od czasu ich powrotu do władzy w Afganistanie. Przez ten czas kraj pogrążył się w kryzysie gospodarczym – to następstwo sankcji, które zamroziły afgański sektor bankowy i odcięły kraj od pomocy rozwojowej.

Agencja zaznacza, żaden kraj, także Rosja, nie uznaje formalnie rządu talibów, którzy wkroczyli do Kabulu po wycofaniu się wojsk amerykańskich w 2021 r. Zachodni dyplomaci uważają, że aby to uległo zmianie, talibowie muszą zmienić podejście do praw człowieka, zwłaszcza kobiet, a także zerwać więzi z międzynarodowymi grupami bojowników.

W Rosji talibowie są oficjalnie uznani za terrorystów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

II linia metra na Bródnie oficjalnie otwarta

Otwarcie II linii metra na Bródnie / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W środę prezydent miasta Rafał Trzaskowski otworzył oficjalnie II linię metra na Bródnie.
  • Ułatwi to mieszkańcom Warszawy przemieszczanie się po stolicy.
  • Długość odcinka wschodnio-północnego to 3,9 kilometra, a jego tuneli to blisko 5,8 km.
  • Na posadzkach wytyczono linie prowadzące, które ułatwiają poruszanie się osobom niewidomym lub słabowidzącym.
  • Zobacz także: Putin rozważa użycie broni jądrowej? Niepokojące ustalenia amerykańskiego wywiadu

Uroczystość otwarcia nowego odcinka podziemnej kolejki odbyła się na stacji Bródno. Tam kilka minut po godzinie 14 pierwsi pasażerowie wraz z przedstawicielami stołecznego ratusza wsiedli do pociągu odjeżdżającego w kierunku stacji Trocka. 

Prace przy budowie metra na Bródno zakończyły się w sierpniu. Powstały trzy stacje: Zacisze – zlokalizowana pod Figara przy skrzyżowaniu z ulicami Codzienną, Rolanda i Spójni (długa na 176 metrów), Kondratowicza – zlokalizowana pod ul. Kondratowicza między skrzyżowaniami z ul. Malborską i 20 Dywizji Piechoty WP a ul. Św. Wincentego (długa na 314 m), Bródno – zlokalizowana w ul. Kondratowicza pomiędzy skrzyżowaniami ulic Bazyliańską/Rembielińską i Łabiszyńską (długa na 697,5 m – wraz z komorami rozjazdów i torów odstawczych).

Czytaj więcej: HIT! Kaczyński ukarany naganą…za rzekomą obrazę osób transpłciowych. “Byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą”

Druga linia metra na Bródnie

Długość odcinka wschodnio-północnego to 3,9 kilometra, a jego tuneli to blisko 5,8 km. Na szlaku powstały również trzy wentylatornie. Na nowych stacjach po raz pierwszy zastosowano system wspomagania słuchu. Zainstalowane zostały pętle indukcyjne, czyli urządzenia, które łączą się bezpośrednio z aparatami słuchowymi. Komunikaty nadawane na stacjach będą równolegle wzmacniane w aparatach. Dzięki temu osoby używające tego typu urządzeń nie będą narażone na szumy, zakłócenia i echa.

Na posadzkach wytyczono linie prowadzące, które ułatwiają poruszanie się osobom niewidomym lub słabowidzącym. Z kolei przy krawędziach peronów zainstalowano tzw. guzki. Do potrzeb osób z niepełnosprawnościami dostosowane są także toalety. Jest tu też miejsce na przewijaki. Z kolei na stacji Kondratowicza zainstalowano znane z lotnisk ruchome chodniki.

Dzięki nowym stacjom podróż z Bródna na Świętokrzyską w centrum miasta potrwa około 20 minut.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvnwarszawa.pl

Asyż, Włochy.

Asyż, Włochy. / Fot. Moisés Becerra/Cathopic

  • Arcybiskup Valladoilid w Hiszpaniii Luis Arguello wezwał młodych kapłanów do noszenia sutanny,
  • Podkreślił, że jako osoby wyświęcone muszą być widoczne na ulicy jak zakonnicy, którzy noszą habity.
  • Również klerykom polecił ubierać się w odpowiedni sposób, aby byli widoczni, że są przeznaczeni dla Boga.
  • Zobacz także: NIK sprawdziła rządowy program dla górnictwa węgla

Arcybiskup Valladolid w Hiszpanii podczas homilii wezwał wyświęcanych księży do noszenia stroju kapłańskiego, także w miejscach publicznych. Ocenił, że w dzisiejszych czasach jest to rewolucyjny gest.

Noście odpowiednie dla siebie ubranie. Na Waszych albach zostanie umieszczona stuła diakońska i dalmatyka. Możecie też nosić strój duchowny, możecie nosić symbol, żeby w miejscu publicznym było widać, że jesteście mężczyznami poświęconymi Panu

– zachęcał młodych kapłanów abp Luis Arguello.

Był czas, kiedy pojawiła się nowość, która miała związek z naszym zdjęciem sutanny i rzymskiego kołnierza

– wytłumaczył.

Podkreślił jednak, że dziś jest czas, w którym z pewnością noszenie stroju duchownego to rewolucja.

Dziś jest czas, w którym z pewnością rewolucyjne, nowatorskie i wskazujące na nadprzyrodzoną obecność na ulicach i placach, to zakonnicy i zakonnice w habitach. Oni są rozpoznawalni. My, którzy zostaliśmy wyświęceni, również jesteśmy rozpoznawalni

– wyjaśnił duchowny.

Czytaj więcej: Hiszpania: Biskup ochrzcił dzieci uratowane przed aborcją

“To rewolucyjna nowość, której potrzebuje świat”

Arcybiskup zwrócił również uwagę, że śluby złożone przez księży są rewolucyjne.

To rewolucyjna nowość, której potrzebuje nasz świat

– zaznaczył abp Luis Arguello.

Podkreślił przy tym niezwykłą wagę celibatu, nazywając go kontrkulturowym.

W czasach niezwykłej trywializacji seksualności, w czasach, gdy wymiar małżeński wydaje się tracić swoje miejsce, obiecujesz żyć w celibacie miłości!

– powiedział dodając, że celibat ma charakter oblubieńczy.

Hiszpański arcybiskup wytłumaczył, że celibat to obietnica miłości otwartej na płodność, ponieważ największym sprawdzianem celibatu może okazać się bezpłodność dzieł apostolskich.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, catholicnewsagency.com

Dmitrij Pieskow

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow / Fot. Youtube/BBC News

  • We wtorek doszło do wycieku gazu z gazociągu Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
  • Zachodni politycy i eksperci w jednej z hipotez stwierdzili, że Kreml sam uszkodził rurociągi.
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zdementował te insynuację.
  • Stwierdził, że te zarzuty są głupie i absurdalne.
  • Zobacz także: Podejrzenie sabotażu wobec gazociągów Nord Stream

Na ten moment nie wiadomo, co spowodowało wybuchy w gazociągu Nord Stream. W środę publicznie głos w tej sprawie zabrał Dmitrij Pieskow. Polityk brał udział w telekonferencji, podczas której krótko odniósł się do sprawy awarii.

Pieskow stwierdził, że Kreml nie ma nic wspólnego z uszkodzeniem gazociągu. W jego ocenie zarzuty zachodnich polityków w tej sprawie są spodziewane, ale głupie i absurdalne.

Czytaj więcej: Dlaczego warto posiadać w domu obrazy z wizerunkiem świętych?

Nord Stream uszkodzony

W poniedziałek doszło do wycieków gazu z Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Prowadzące z terytorium Federacji Rosyjskiej do Niemiec gazociągi Nord Stream zostały przerwane w trzech miejscach w okolicach duńskiej wyspy Bornholm.

Zdarzenia są badane przez specjalistów jako potencjalne celowe ataki.

Nie ma wątpliwości, że były to eksplozje

– przekazał szwedzki sejsmolog Bjorn Lund.

Także władze Danii przekazały, że przyczyną były celowe działania, a w pobliżu rurociągów z pewnością doszło do wybuchów.

Wycieki w Nord Stream 1 i Nord Stream 2 są badane jako prawdopodobny sabotaż. Do zdarzeń doszło w czasie, gdy w Polsce otwierany był oficjalnie gazociąg Baltic Pipe. Ten polsko-duński projekt, który pozwoli na pozyskiwanie gazu bezpośrednio z szelfu norweskiego, uniezależni nasz kraj od dostaw błękitnego paliwa z Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

buisnessinsider.com.pl. dorzeczy.pl

Spalone samochody w trakcie zamieszek we Francji

Zamieszki we Francji / Fot. Twitter

  • We francuskim mieście Alencon doszło w nocy z wtorku na środę do zamieszek i starć z policją.
  • Grupa 50 agresywnych osób zdemolowała i podpaliła co najmniej 24 pojazdy.
  • Wcześniej policjanci zatrzymali kierowcę, który groził im śmiercią i podżegał mieszkańców do protestów.
  • Zobacz także: Wstępne “wyniki” pseudoreferendów na Ukrainie

Francuskie radio RMC podało, że w mieście Alencon w Normandii, na północy Francji, doszło w nocy z wtorku na środę do zamieszek i starć z policją. Grupa około 50 zamaskowanych osób podpaliła co najmniej 24 pojazdy. Jak dotychczas nie ma informacji o rannych czy zatrzymanych.

Czytaj więcej: Dlaczego warto posiadać w domu obrazy z wizerunkiem świętych?

Ostre starcia z policją

Do najgwałtowniejszych starć doszło w dzielnicy Perseigne. Interweniujący policjanci zostali zaatakowani petardami, w okolicy podpalono samochody, kontenery na śmieci i zniszczono wiaty przystankowe. Funkcjonariusze wezwali posiłki z sąsiedniego departamentu Sarthe.

W godzinach poprzedzających zamieszki policja aresztowała kierowcę, który nie chciał poddać się kontroli drogowej. Kierowca groził śmiercią funkcjonariuszom, a następnie podżegał mieszkańców dzielnicy do wyjścia na ulice

– podało radio RMC.

Uczestnikom zamieszek udało się uciec, a policja na tym etapie nie dokonała żadnych aresztowań.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.pl

Plac Defilad w Warszawie

Plac Defilad w Warszawie / Fot. Wikimedia Commons

  • We wtorek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił przetarg na remont placu Defilad.
  • Według wstępnych projektów, plac otrzyma dodatkowe miejsce na zieleń i kwiaty.
  • Powstanie również nieregularny układ chodników wzorem dawnych ulic.
  • Oferty w tym przetargu można składać do 2 grudnia.
  • Zobacz także: Budżet na 2023 rok. Znamy szczegóły

O ogłoszonym przetargu i wizji nowej środkowej części placu Defilad, nazywanej roboczo przez ratusz placem Centralnym, poinformował również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Już dziś ogłaszamy przetarg na wykonawcę robót na placu Centralnym. Stawiamy oczywiście na zieleń – zasadzimy kilka tysięcy metrów kwadratowych trawników, 70 drzew (m.in. jesiony i magnolie), 11 gatunków krzewów i ponad 40 gatunków roślin cebulowych i bylin, będzie też woda

– poinformował prezydent Warszawy.

Według założeń ratusza, w środkowej części placu Defilad, między Muzeum Sztuki Nowoczesnej a PKiN, powstanie kameralny plac.

Projektanci, wyłonieni w międzynarodowym konkursie poprzedzonym konsultacjami, zaprojektowali miejsce, które połączy centralną część placu Defilad z parkiem w rejonie ul. Świętokrzyskiej

– stwierdził Rafał Trzaskowski.

Dodał, że nieregularny układ chodników i zieleni odnowi sieć wzorem dawnych ulic i zarys budynków.

Czytaj więcej: Sławomir Nowak. Warszawski sąd skazał oskarżyciela byłego ministra

Remont placu Defilad

Pozostałości po starych budynkach zostały wyburzone po II wojnie światowej, by zrobić miejsce pod PKiN. Według koncepcji ratusza, obrysy dawnych kamienic zostaną wykonane z wielkoformatowych płyt kamiennych w różnych wybarwieniach.

Dawne dziedzińce zostaną wybrukowane ponownie wykorzystaną kostką granitową z placu Defilad oraz uzupełnione płytami granitowymi z okolic trybuny honorowej. Układ ulic z 1939 r. przypomną w tym miejscu pasy ułożone z kostki granitowej.

Oferty w tym przetargu można składać do 2 grudnia. Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze prace rozpoczną się wiosną, a pełna przebudowa zakończy się w I połowie 2024 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ANDREY GORSHKOV / KREMLIN POOL/SPUTNIK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak informuje serwis Politico, prezydent Rosji Władimir Putin rozważa użycie broni jądrowej.
  • Z tego powodu amerykański wywiad intensyfikuje swoje działania.
  • Według analityków, Rosjanie mogą transportować nie tylko konwencjonalne rakiety, ale również głowice masowego rażenia.
  • Zdaniem byłego agenta CIA Roberta Baera, rosyjski przywódca nie może pozwolić sobie na utratę tak sporych terytoriów na Ukrainie.
  • Zobacz także: Podejrzenie sabotażu wobec gazociągów Nord Stream

Zdaniem Politico, chociaż ustalenia amerykańskich służb wskazują, że prezydent Rosji Władimir Putin nie zaryzykuje rozpętania wojny atomowej, to może zdecydować się na użycie broni nuklearnej wobec Ukrainy. Wywiad Stanów Zjednoczonych intensyfikuje swoje działania na tym polu.

Jak opisuje Bryan Bender, Waszyngton boi się, że pierwsze znaki wskazujące na atak ze strony Rosji mogą przyjść za późno. Źródła na które powołuje się serwis tłumaczą, że większość rosyjskich samolotów które transportują broń konwencjonalną, w tym rakiety czy wyrzutnie rakiet i mogą transportować również broń jądrową.

Dopóki Putin i jego dowódcy nie chcą, aby świat wiedział z wyprzedzeniem o zamianie broni konwencjonalnej na atomową, USA może nigdy się tego nie dowiedzieć

– czymy na Politico.

Nie ma obecnie szans na deeskalację?

Tymczasem były agent CIA Robert Baer w rozmowie z CNN wskazuje, że przebieg konfliktu na Ukrainie spowodował, że Władimir Putin został zapędzony do narożnika i z tego powodu, z dnia na dzień coraz bardziej prawdopodobne staje się użycie przez niego taktycznej broni jądrowej.

Myślę, że szanse na deeskalację są bliskie zeru. Putin po prostu nie może oddać tak dużo terytorium i jako przegrany pozostać przywódcą Rosji

– wytłumaczył były agent CIA Robert Baer.

Bear w rozmowie z CNN stwierdził też, że nie wierzy w możliwość negocjowania z rosyjskim prezydentem.

Jest politykiem twardej ręki – tak się przedstawiał przez ostatnie 20 lat – nie ustępuje dysydentom. Jest osaczony. Nie przewiduje, żeby się ugiął

– ocenił Amerykanin.

Czytaj więcej: Docherty: “Musimy traktować takie groźby poważnie”

Napięcie na linii Waszyngton-Moskwa

Stany Zjednoczone ostrzegły Rosję przed użyciem broni nuklearnej przeciwko Ukrainie po tym, jak rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że regiony, w których odbywają się pseudoreferenda, otrzymają pełną ochronę, jeśli zostaną włączone w skład Federacji Rosyjskiej.

Anektując cztery ukraińskie obszary: Ługańsk, Donieck, Chersoń i Zaporoże, Moskwa może przedstawiać próby ich odbicia jako ataki na samą Rosję.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, politico.eu, businessinsider.com