/ fot. Piotr Drabik, flickr

Dziennikarze dotarli do nowego scenariusza na Nowogrodzkiej. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość przegra głosowanie ws. wyborów korespondencyjnych to prawdopodobnym jest, że wprowadzi stan klęski żywiołowej i po nim przeprowadzi wybory prezydenckie i parlamentarne.

Według informacji, do których dotarł “Wprost”,  kierownictwo PiS rozważa wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i podanie się rządu Mateusza Morawieckiego do dymisji. Miałoby to nastąpić w przypadku przegranego głosowania nad ustawą umożliwiającą przeprowadzenie 10 maja korespondencyjnych wyborów prezydenckich. W tej sytuacji wybory prezydenckie zostaną przeprowadzone razem z wyborami parlamentarnymi – informuje “Wprost”.

Z ustaleń gazety wynika, że kierownictwo PiS zamierza doprowadzić do sejmowego głosowania nad ustawą, nawet jeśli będzie pewne przegranej. W przypadku porażki, winą zostanie obarczone Porozumienia Jarosława Gowina. Politykom zgrupowania byłego ministra nauki i szkolnictwa wyższego zostało postawione ultimatum – jeżeli zagłosują przeciwko wyborom korespondencyjnym będą musieli opuścić szeregi Zjednoczonej Prawicy.

Kierownictwo PiS musi jednak zakładać, że przegra głosowanie, jeśli posłowie Porozumienia nie poprą ustawy. Jak ustalił “Wprost”, w takiej sytuacji najpoważniej jest brane pod uwagę ogłoszenie stanu klęski żywiołowej i dymisji rządu Mateusza Morawieckiego. Wtedy wybory prezydenckie zostaną przeprowadzone razem z wyborami parlamentarnymi, zaraz po wygaśnięciu mandatu Dudy w połowie sierpnia – mówi informator “Wprost”.

Zdaniem informatora, rozwiązanie takie traktowane jest wyłącznie jako plan awaryjny. Jarosław Kaczyński jest niemal pewien, że uda mu się przekonać posłów Porozumienia, którzy mogą znaleźć się w najgorszej sytuacji – poza Zjednoczoną Prawicą i w roli głównego winnego postępującemu kryzysowi politycznemu w Polsce. 

RMF

Dodano w Bez kategorii

/ nczas.com

Kryzys spowodowany pandemią postawił działania Światowej Organizacji Zdrowia w centrum uwagi debaty publicznej. Oprócz starań o powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa, WHO dalej zajmuje się realizowaniem postulatów ruchu proaborcyjnego, poprzez promowanie aborcji farmakologicznej. To kolejny przykład zaangażowania tej agendy ONZ w działania ideologiczne. Wcześniej duże kontrowersje wzbudziło m.in. ogłoszenie wulgarnych wytycznych na temat edukacji seksualnej. Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do Premiera RP z apelem o wyrażenie stanowczego sprzeciwu wobec działań WHO.

PODPISZ PETYCJĘ – LINK

WHO bywa zwykle przedstawiana jako organizacja bezstronna i wyspecjalizowana. Ma ona za sobą liczne skuteczne aktywności w obszarze ochrony zdrowia, także zwalczania chorób zakaźnych. W ostatnich latach WHO podejmuje jednak coraz więcej działań motywowanych ideologicznie. Wielokrotnie realizowała ona postulaty zwolenników ideologii gender m.in. poprzez wydanie wytycznych co do edukacji seksualnej, zakładających przekazywanie wulgarnych treści nawet czteroletnim dzieciom.

Światowa Organizacja Zdrowia istotną część swoich wysiłków poświęca również promowaniu aborcji. Wiele dokumentów wydanych w ostatnich latach przez WHO uznaje aborcję za „prawo reprodukcyjne” i zachęca do umożliwienia jak najszerszego dostępu do niej. Tego typu działania nasiliły się w czasie pandemii. WHO wśród form „samoopieki”, obok mycia rąk wymienia także aborcję farmakologiczną. Organizacja namawia, ponadto, by kobiety wykonywały tę formę aborcji nawet bez kontroli lekarza. Legalizacja zabójstwa prenatalnego, miałaby być, zdaniem WHO, „kluczowa” dla zdrowia kobiet.

Tymczasem prawo międzynarodowe i ustalenia najważniejszych konferencji organizowanych przez ONZ jednoznacznie wskazują, że aborcja nigdy nie może być postrzegana jako jedna z metod planowania rodziny. Podobne wnioski znajdują się w Konwencji o prawach dziecka. Dokument ten stwierdza, że życie człowieka musi podlegać ochronie, zarówno przed, jak i po urodzeniu.

PiS stawia jasne ultimatum posłom Gowina. “Będą musieli opuścić klub”

Różne działania WHO budzą obecnie wiele kontrowersji. Świadczy o tym m.in. wycofanie finansowania organizacji przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Instytut Ordo Iuris uruchomił petycję, w której apeluje do polskiego rządu o wyrażenie sprzeciwu wobec realizowania przez WHO ideologicznych postulatów.

„Obecny kryzys wywołany pandemią postawił działania Światowej Organizacji Zdrowia w centrum zainteresowania debaty publicznej. Sytuacja ta nie tylko obnażyła problemy organizacyjne tej instytucji, ale również pokazała radykalnie ideologiczne zaangażowanie jej członków. Tymczasem, nie ma wątpliwości, że współczesny świat potrzebuje rzetelnego i nakierowanego na rzeczywistą ochronę zdrowia gremium działającego w skali globalnej. Takie zresztą były pierwotne założenia WHO, które znalazły swój wyraz w jej konstytucji z 1948 r.” – podkreśliła Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Wikimedia commons

Porozumienie będzie musiało opuścić klub parlamentarny PiS i Zjednoczoną Prawicę, jeśli nie zagłosuje za wyborami korespondencyjnymi –powiedział szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Krzysztof Sobolewski w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedział: “Jeśli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw ustawie o głosowaniu korespondencyjnym będą musieli opuścić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczoną Prawicę”.

Natychmiast odpowiedział mu jeden z posłów Gowina, psiząc na Twitterze: “Zaznaczam, że wybory 10-go maja nie były objęte umową koalicyjną. W Zjednoczonej Prawicy to my jesteśmy tą stroną, która dotrzymuje swoich zobowiązań. Nie stawiajmy ultimatum, szukajmy porozumienia”.

Ustawa o wyborach korespondencyjnych jest obecnie w Senacie. Do Sejmu wróci 7 maja i wtedy odbędzie się ostateczne głosowanie. Według zapowiedzi Gowina on sam i część posłów Porozumienia nie poprze wyborów korespondencyjnych w maju.

Wcześniej Gowin proponował wydłużenie kadencji prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, ale już bez możliwości ubiegania się o reelekcję w 2022 roku. Ta koncepcja wymaga zmiany konstytucji.

Według doniesień mediów PiS próbuje przeciągnąć na swoją stronę nie tylko polityków Porozumienia, ale też posłów Kukiz’15 i Konfederacji, oferując im stanowiska wiceministrów bądź dobrze płatne posady w spółkach skarbu państwa.

DORZECZY

Dodano w Bez kategorii

Wybory prezydenckie 2020 budzą kontrowersje. Wciąż nie wiadomo, kiedy i w jakiej formie się odbędą. Tymczasem po sieci krążą zdjęcia kart do głosowania leżących na chodnikach i ulicach. Sprawą zajmuje się policja.

Wybory 2020. Po jednej aferze, szykuje się druga? W kwietniu media donosiły o tym, że wyciekły karty do głosowania. Kandydat na prezydenta Stanisław Żółtek poinformował, że pakiet otrzymał od pracownika jednej z firm zajmujących się ich pakowaniem. Teraz dokumenty pojawiły się na ulicach i chodnikach Głogowa.

Zdjęcia kart przypominających te do głosowania krążą po sieci. Jak podaje lokalny portal myglogow.pl, mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Sienkiewicza zauważyli karty w niedzielę wieczorem i zgłosili sprawę policji. Ona sprawdzi, czy karty są autentyczne.

– Karty leżały tutaj od niedzieli. Widziałam je już wieczorem. Myślałam, że to jakieś śmieci – powiedziała jedna lokatorek bloku. Inna myślała się, że to świadectwa szkolne. – Z daleka było widać jakiś czerwony pasek – stwierdziła.

WP.PL

Dodano w Bez kategorii

Krzysztof Baliński/fot. YT/Media Narodowe

Były pracownik MSZ i były ambasador RP w Syrii i Jordanii Krzysztof Baliński w rozmowie z Dominikiem Cwikłą komentował relacje polsko-izraelskie. Zwrócił uwagę, jak wielkimi przywilejami w Polsce cieszy się izraelski biznes oraz ujawnił, że to właśnie państwo położone w Palestynie otrzymało od polskich służb kwestię cyberbezpieczeństwa naszego kraju.

Krzysztof Baliński wyznał w programie “Temat Dnia”, że polską politykę zagraniczną ocenia “raczej negatywnie”.

Zobacz także: Polacy z Wilna nareszcie mogą wymieniać korespondencję samorządową w ojczystym języku

Polska polityka zagraniczna w ostatnim czasie nie ma praktycznie żadnych sukcesów. Są tylko kolejne klęski – wyznał były ambasador.

Szczególnie klęski i porażki naszej dyplomacji są widoczne na odcinku, którym ja się zajmowałem w przeszłości w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i będąc ambasadorem na Bliskim Wschodzie, tzn. w naszych stosunkach z Izraelem i krajami Bliskiego Wschodu – dodał Baliński.

Były dyplomata zapytany przez Cwikłę o ocenę polskiej dyplomacji, stwierdził, że “nie może dobrze ocenić” relacji z Izraelem “na tle podejścia Izraela do Polski i porażek na tle porażek i klęsk polityki zagranicznej”.

Jak zaznaczył, Izrael oraz jego obywatele – w tym firmy – cieszy się wieloma przywilejami w Polsce.

W Polsce poczyniono wobec […] Żydów wiele przyjaznych kroków. Jednym z takich znaczących i spektakularnych jest wybudowanie za nasze pieniądze Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – ocenił Krzysztof Baliński.

Okazuje się, że Izrael cieszy się wieloma przywilejami, również biznesowymi… oraz wobec służb specjalnych! Wszystkie bowiem rządy po 1989 roku w Polsce parły do “przyjaźni” z Izraelem”.

Chodzi tutaj o współpracę gospodarczą. Tzn. stworzenie dla biznesu izraelskiego idealnych warunków do działania. Sami Izraelczycy mówili, że Polska stała się Mekką dla izraelskiego biznesu i w porównaniu do innych inwestorów, inwestorzy izraelscy mają wyróżniającą się pozycję. Innymi gestami była współpraca służb specjalnych. W ręce Mossadu praktycznie oddano cyberbezpieczeństwo Polski – ujawnił Baliński.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @Twitter

Z powodu epidemii koronawirusa XVIII Międzynarodowy Konkurs Chopinowski został przełożony na następny rok. Rzecznik prasowy znanego na świecie konkursu, Aleksander Laskowski poinformował, że wyznaczono nową datę na 2-23 października 2021 roku. Lista pianistów oraz bilety nie ulegają zmianie.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński postanowił w porozumieniu z dyrektorem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina przełożyć XVIII międzynarodowy konkurs pianistyczny przesunąć na przyszły rok obawiając się trwającej epidemii koronawirusa.

Zobacz także: Posłowie Konfederacji kuszeni przez PiS. “Pójdziesz drogą Andruszkiewicza. Tylko zagłosuj”

Jak poinformowano lista biorących udział w konkursie pianistów z całego świata nie uległa zmiana. Również zakupione wcześniej bilety nie utracą swojej ważności z powodu tego zamieszania. Wkrótce zostaną podane również szczegółowe informacje.

“Pragniemy zapewnić wszystkich zainteresowanych, że dokładamy wszelkich starań, aby osiemnasta edycja Konkursu Chopinowskiego była dokładnie taka, jak oczekiwaliśmy, by wpisała się we wspaniałą, budowaną przez dekady tradycję tego wydarzenia” – przekazał rzecznik konkursu Aleksander Laskowski podkreślając, iż w Instytucie trwają zaawansowane prace na przełożeniem konkursu na termin 2-23 października 2021 roku.

PAP

Dodano w Bez kategorii
Policja

/ fot. maxpixel

Funkcjonariusze policji hrabstwa Los Angeles musieli wielokrotnie uwolnić przestępce, który trzykrotnie tego samego dnia został przez nich ujęty. Wszystko za sprawą tego, że Kalifornia wdrożyła prawo zerowej kaucji w okresie pandemii. Czarnoskóry mężczyzna został przyłapywany na kradzieży różnych drogocennych rzeczy.

Policjanci z miasta Glendora należącego do hrabstwa Los Angeles trzykrotnie zatrzymywali czarnoskórego mężczyznę na kradzieży przeróżnych rzeczy oraz auta. Nie mogli oni go jednak aresztować na dłużej, gdyż Kalifornia wprowadziła prawo zerowej kaucji.

Zobacz także: Rozwadowski o marksizmie kulturowym i ukrywanej prawdy o jego twórcach [WIDEO]

W środę 24-letni Dijon Laudrum został przyłapany na kradzieży auta w dolinie San Gabriel w Glendorze. Policjanci otrzymali anonimowe zgłoszenie o takowej próbie w podanym miejscu. Funkcjonariusze musieli jednak dostosować się do nowej regulacji i wypuścił przestępce.

https://twitter.com/delestoile/status/1257029881747116032

Godzinę później doszło do kolejnej kradzieży, tym razem kilku drogocennych rzeczy z jakiejś posesji. Udział w procederze brał i w tym przypadku znany już z poprzedniego zatrzymania Dijon Laudrum. Po usłyszeniu wyjaśnień został wypuszczony, Wcześniej oddał od skradziony sprzęt.

Tego samego dnia wieczorem policjanci ścigali Laudruma, który ukradł samochód z parkingu. Do akcji przyłączyli się szeryfowie z hrabstwa Los Angeles oraz patrol z kalifornijskiej autostrady. Gdy już został zatrzymany oraz wyjaśnione mu zostały przepisy został wypuszczony wolno.

abcnews.go.com

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Kandydat Konfederacji zaproponował dzisiaj parę propozycji dla rządu. Plan Krzysztofa Bosaka zakłada ratowanie polskiej gospodarki po zapaści spowodowanej epidemią koronawirusa. Zaproponował on m.in. obniżkę podatków, czy też walkę z suszą.

Plan Krzysztofa Bosaka przedstawiony podczas konferencji prasowej zakłada cztery główne postulaty: obniżkę podatków, sprzątanie po tarczy, szukanie oszczędności oraz walkę z suszą. Kandydat Konfederacji na Prezydenta zakłada, iż rząd PiSu weźmie pod uwagę jego propozycję tak jak przy poprzednich postulatach w sprawie tzw. tarczy antykryzysowej.

Zobacz także: Dulkiewicz nie wie co świętuje? 3 maja złożyła kwiaty pod… pomnikiem Jana III Sobieskiego

Mając świadomość tendencji PiSu do wprowadzania nowych podatków, Krzysztof Bosak zaproponował jednak obniżkę podatków – “Musimy powstrzymać tendencje podnoszenia należności podatkowych, a więc poprzez realizację obietnic Prezydenta Andrzeja Dudy o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku, dobrowolny ZUS, obniżka VAT na żywność, czyli odwrotny ruch od tego rządowego oraz zero nowy podatków” – głosił poseł Konfederacji.

Kolejnym postulatem jest sprzątanie po tarczy – “Rząd pod przykrywką tarczy rozwijał biurokrację, co więcej przyłapaliśmy rząd na wprowadzaniu podstaw pod nowe podatki. Mam na myśli obowiązek składania do ZUSu wszystkich umów cywilno-prawnych następnie chcemy usunąć propozycje tarczy, które nie służą w walce z kryzysem” – artykułował Krzysztof Bosak.

W kontrze to rządowych pomysłów, które zadłużą państwo Bosak odpowiada odwrotnym postulatem – “My mówimy oszczędzajmy, szukajmy oszczędności. One są tylko, trzeba się odrobinkę postarać. Takich rozwiązań, gdzie można ich szukać jest mnóstwo, ale nie w kieszeniach podatników i przedsiębiorców” – wyjaśniał.

“Potrzebny jest system dopłat za oddawanie część gruntów po to, aby tworzyć zbiorniki wodne oraz przemyślany system zarządzania gospodarką wodną. Należy wymienić kadry na szczeblu rządowym, tak aby tą sprawą zajęli się prawdziwi specjaliści” – postuluje polityk Konfederacji w punkcie o walce z suszą.

KonfederacjaTV

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Roty Niepodległości

W poniedziałkowej Rozmowie Mediów Narodowych poruszono temat inicjatywy “Dajmy Oddech”. Akcję tę rozpoczęło Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości. Jest to odpowiedź na trwającą w naszym kraju sytuację związaną z koronawirusem.

Gościem red. Agnieszki Jarczyk był Damian Kita, członek zarządu Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości. W trakcie rozmowy Kita mówił m.in. o początkach inicjatywy.

– Jako Roty zastanawialiśmy się, jak w tych nowych, niecodziennych warunkach odnaleźć się i jaką działalność podjąć, aby dalej spełniać misję, którą jest praca społeczna. Wpadliśmy na pomysł, żeby przyczynić się do walki z koronawirusem poprzez założenie zbiórki pieniędzy na zakup potrzebnego medycznego sprzętu – powiedział wskazując, że tym sprzętem są kabiny dezynfekujące, maseczki, kombinezony ochronne oraz jeden respirator, przekazany do szpitala w Pruszkowie.

Na pytanie, czy to placówki zgłaszały się po sprzęt Damian Kita odparł, że część sprzętu przekazana była jako odpowiedź na zapotrzebowanie zgłaszane przez odpowiednie szpitale, część natomiast trafiała w te ragiony, które zostały najbardziej dotknięte wirusem.

Inicjatywa Rot wciąż trwa. Można ją wesprzeć poprzez stronę zrzutka.pl/dajmyoddech. Do tej pory udało się zebrać ponad 130 tysięcy zł.

Dodano w Bez kategorii

Polska The Times ujawniła dzisiaj podstępne zagrania PiS w sprawie przekupienia posłów opozycji. Posłowie Konfederacji oraz Kukiz’15 są kuszeni intratnymi stanowiskami w rządzie na modłę Adama Andruszkiewicza. Przekupieni parlamentarzyści otrzymywali różnego rodzaju propozycje oraz metody zagłosowania za ustawą korespondencyjną.

Do kulis ostatniego handlu głosami dotarł dziennikarz “Polski The Times” Kacper Rogacin. W swoim dzisiejszym artykule ujawnia on metodologię stosowaną przez polityków Prawa i Sprawiedliwości, aby przekupić parlamentarzystów z opozycji. Posłowie Konfederacji czy Kukiz’15 otrzymywali oferty intratnych stanowisk w zamian za poparcie ustawy o wyborach korespondecyjnych.

Zobacz także: Benedykt XVI MOCNO o aborcji i LGBT: “To znaki Antychrysta”

Takie desperackie działania partii rządzącej zostały podjęte na skutek fiaska przeciągnięcia swoich koalicjantów z Porozumienia. Posłowie Jarosława Gowina zastawili większy opór niż spodziewało się tego kierownictwo PiS, dlatego zaczęto szukać poparcia u innych posłów opozycji.

Z takim przypadkiem spotkał się poseł Stanisław Żuk reprezentujący klub Koalicji Polskiej PSL-Kukiz15. Do jego domu w Bogatyni na pograniczu z Czechami przybył szef Gabinetu Politycznego Premiera, Krzysztof Kubów. Namawiał on posła, aby ten poparł ustawę dla dobra Polski, lecz ten odmówił.

“No dobrze. Ale przecież w trakcie głosowania może pan wyjść do toalety, prawda?” – miał usłyszeć Stanisław Żuk od reprezentanta Premiera RP.

Z kolei inny poseł Kukiz’15 został poinstruowany, że nie musi głosować za wyborami korespondencyjnymi. Wystarczyłoby, przypadkiem jego laptop został oblany wodą w trakcie głosowania.

Każda propozycja, którą adresowano do posłów Konfederacji i Kukiz’15 została objęta argumentem “dla dobra Polski”. Udział w tym przedstawieniu brał szef kancelarii Premiera Michał Dworczy czy też poseł Robert Trelus. Zdarzało się, że propozycje składali ludzie nie związani bezpośrednio z Prawem i Sprawiedliwością. Z taką sytuacją spotkała się poseł Agnieszka Ścigaj.

“Dzwonią ludzie związani ze wszystkimi frakcjami i przybudówkami Prawa i Sprawiedliwości. To akcja zakrojona na naprawdę szeroką skalę. Sieci zostały zarzucone bardzo szeroko” – informuje jeden z posłów Konfederacji

Premier Morawiecki i Sachajko

Niezwykły “zaszczyt” spotkał posła Jarosława Sachajko, gdzie pod koniec stycznia został zawieziony przez prezesa zarządu Cedrob S.A. do siedziby Premiera Mateusza Morawieckiego. Tam polityk od Pawła Kukiza uczestniczył w rozmowie agitacyjnej.

Otrzymał on ostatecznie propozycję pracy na wysokim stanowisku w Ministerstwie Rolnictwa. Wiąże się to z tym, iż jest on doktorem nauk rolniczych i specjalizuje się w tych tematach. Miał usłyszeć pochlebstwa oraz zapewnienia, iż jego umiejętności są wysoko cenione w obozie rządzącym.

“Pójdziesz drogą Andruszkiewicza”

Prawo i Sprawiedliwość unika w negocjacjach liderów sił opozycyjnych jak m.in. Pawła Kukiza czy też Janusza Korwin-Mikke. Wynika to z tego, iż nie są to rozmowy polityczne na poziomie kierownictw ugrupowań, a zwykłe przekupstwo posłów opozycji.

“Do mnie nie dzwonili” – odpiera Korwin-Mikke, natomiast inny z posłów Konfederacji mówił, że – “Większość posłów Konfederacji dostała propozycje od Prawa i Sprawiedliwości”.

Częstym argumentem dla polityków Ruchu Narodowego jest postać wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza, który podążając na pieniędzmi i stanowiskiem w ubiegłej kadencji Sejmu odszedł z klubu Kukiz’15 oraz został wyrzucony z Młodzieży Wszechpolskiej, której wówczas przewodził.

“Zgłaszają się różne osoby, padają przeróżne propozycje. Posłowie Ruchu Narodowego słyszą m.in., że mogą w łatwy sposób pójść drogą Andruszkiewicza. Wystarczy, że “dla dobra Polski”, zagłosują za wyborami korespondencyjnymi” – wyjawił polityk Konfederacji.

To właśnie stanowiska w ministerstwach są najczęściej oferowane posłom Kukiz’15 i Konfederacji. Chodzi głównie o posady wiceministrów. Niektórzy otrzymali oferty suto opłacanych stanowisk w spółkach skarbu państwa.

polskatimes.pl

Dodano w Bez kategorii