Transport

/ Źródło: Pixabay.com

Pandemia koronawirusa spowodowała wyhamowanie gospodarki i związane z tym straty. W niekorzystnej sytuacji znalazły się także firmy obsługujące przewozy pasażerskie.

Wirus dopełnił obrazu zniszczeń

Ponieważ w okresie obostrzeń w przewozach autobusowych pozostawał zastój, przewoźnicy musieli ograniczyć zakup nowych pojazdów. Szacuje się, że liczba rejestracji nowych autobusów w kwietniu zmniejszyła się aż o 76,6%, co oznacza spadek o niemalże połowę. Ponadto, w zeszłym roku w tym miesiącu zakupiono 273 pojazdy, a w tym roku liczba ta wyniosła jedynie 64 sztuki. Ogółem od połowy 2019 roku branża transportowa w rejestracji nowych pojazdów notuje 2-cyfrowe spadki. Wirus dopełnił więc obrazu zniszczeń tym bardziej, że prognozy na maj są równie pesymistyczne.

Z powodu pandemii koronawirusa od marca bieżącego roku polskie firmy wstrzymały przewóz zagranicznych turystów po Europie. Kursy przerwali także przewoźnicy turystyczni w obrębie Polski. Ze względu na zamknięcie szkół nie organizuje się wycieczek szkolnych, a transport miejski i międzymiastowy dopiero ulega odmrożeniu.

Z powodu obecnej sytuacji firmy przewozowe musiały przeprowadzić cięcie kosztów poprzez czasowe wyrejestrowanie niektórych pojazdów. Zredukowano także zatrudnienie i koszty związane z reklamą. Część z nich w ciągu ostatnich dwóch miesięcy realizowała ograniczone przejazdy, aby nie zarejestrować zbyt głębokich strat. Dlatego przewoźnicy oczekują dalszych kroków w celu odmrażania polskiej gospodarki. Problemem są jednak ograniczenia w liczbie podróżnych. Jak powiedział wiceprezes firmy przewozowej Neobus, Marcin Czurczak:- “Gdyby zdjęto obostrzenia w liczbie pasażerów, moglibyśmy szybciej odrabiać straty”.

ŹRÓDŁO: RP.PL

Zobacz także: Jesienią drugi szczyt epidemii. Minister podał konkretne miesiące

Dodano w Bez kategorii

Minister Spraw Wewnętrznych Priti Patel poinformowała, że od 8 czerwca osoby przyjeżdżające do Wielkiej Brytanii będą musiały odbyć 14-dniowy okres kwarantanny.

Obowiązek dwutygodniowej kwarantanny obejmie obywateli brytyjskich i cudzoziemców. Podczas przekraczania granicy będą mieć obowiązek udzielenia informacji dotyczących planowanego miejsca pobytu. Brak takiej informacji dla służb brytyjskich może wiązać się z karą w wysokości 100 funtów. Podróżni otrzymają także propozycję skorzystania z aplikacji, która służy śledzeniu kontaktów.

W przypadku cudzoziemców możliwa deportacja

Złamanie zasad kwarantanny będzie groziło karą w wysokości 1000 funtów, lub skierowaniem sprawy do sądu i karą bez wyznaczonego górnego pułapu. Dla cudzoziemców zaś może oznaczać deportację, będzie to jednak rozwiązanie ostateczne.  Osobom na kwarantannie nakazuje się pozostać w domu oraz nie przyjmować gości.  Nad przestrzeganiem zasad czuwać będą urzędnicy, przeprowadzający kontrole.

14-dniowa kwarantanna nie obowiązuje jednak wszystkich. Nie muszą jej odbywać pracownicy transportu drogowego i towarowego, którzy odpowiedzialni są za dostawę towarów. Przepisy nie dotyczą także personelu medycznego, sezonowych pracowników rolnych  a także osób, których miejsca zamieszkania objęte są Wspólnym Obszarem Podróży. Obszar ten uwzględnia poza Wielką Brytanią  Irlandię, Wyspy Normandzkie i Wyspę Man.

Minister Spraw Wewnętrznych nie określiła, czy pewne kraje zostaną wyłączone z obowiązku kwarantanny. Co prawda pojawiła się informacja o możliwym wyjątki dla Francji, jednakże Brytyjczycy nie podjęli w tej kwestii żadnej decyzji. Przewiduje się, że zwolnienie z 14-dniowej izolacji będą możliwe dla krajów o niskim stopniu zakażeń. Jednak Priti Patel zaleca, aby ograniczyć podróże do niezbędnego minimum.

ŹRÓDŁO: PAP

Zobacz także: Kaczyński zapowiada kongres PiS

Dodano w Bez kategorii
Barcelona

/ Źródło: Pixabay.com

Na jednym z wycieczkowców hiszpańskich potwierdzono przypadek zakażenia COVID-19, dlatego 400 pasażerów zostało objętych obowiązkową kwarantanną. Statek znajduje się w porcie w Barcelonie.

W porcie przebywa 26 polskich obywateli

Jak informuje MSZ, służbom konsularnym udało się ustalić, że na wycieczkowcu w Barcelonie znajduje się 26 polskich obywateli. Wraz z pozostałymi pasażerami zostali oni objęci kwarantanną.

Statek wpłynął do barcelońskiego portu w czwartek, jednak dopiero w piątek po południu z hiszpańskiego Ministerstwa Zdrowia wpłynęły informacje o konieczności objęcia jednostki kwarantanną. Służby nie informują o kierunku podróży i porcie, z którego wypłynął statek.  Wiadomo jedynie, że zarejestrowany jest na Bahamach pod nazwą: Seven Seas Navigator.

Na statku znajdowała się kobieta, u której pojawiły się łagodne objawy koronawirusa. Ze względu na zakaz przyjmowania w portach jednostek pasażerskich, zgodzono się wyjątkowo na jej zejście na ląd. Kiedy służby hiszpańskie potwierdziły u niej zakażenie,  wróciła na statek i pozostała w izolacji od innych pasażerów.

ŹRÓDŁO: PAP

Zobacz także: Węgry: Powstaje specjalny program dla bezrobotnych. Orban zaciągnie ich do wojska

Dodano w Bez kategorii
Okulary leżące na książce.

/ Źródło: Pixabay.com

Komitet Polityki Naukowej, pełniący funkcję doradczą dla Ministerstwa Nauki przedstawił propozycję o likwidacji Polskiej Akademii Nauk. Poszczególne części instytutów tej placówki miałyby zostać włączone do uczelni. Polscy naukowcy stanowczo protestują.

20 maja informację zamieścił na Facebooku Zastępca Dyrektora ds. Naukowych ISP PAN, historyk prof. Piotr Osęka. Jak napisał, ” Mimo pandemicznego zamieszanie i politycznych burz w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego wrze praca. I to jaka. Na stronie Ministerstwa (pierwsza pozycja od góry) umieszczono właśnie zapowiedź ustawy likwidującej Polską Akademię Nauk. Żeby nie psuć niespodzianki, dla niepoznaki wcześniej konsultowano ze środowiskiem naukowym zupełnie inne projekty całkiem innych ustaw (…).” Informacje o dokumencie można znaleźć tutaj.

“Wrze praca. I to jaka.”

Dokument z 30 kwietnia przewidujący likwidację PAN zawiera m.in.  postulaty takie jak “radykalna zmiana funkcjonowania instytutów naukowych, a w szczególności instytutów PAN”. Podkreśla także istniejące bariery w rozwoju nauki , gdzie ” oprócz niewystarczającego finansowania, jest brak w historii wolnej Polski projakościowych zmian struktury instytutów prowadzących badania naukowe”.

Prezydium PAN 20 maja odniosło się do wspomnianego dokumentu. Podkreśla, że wprowadzenie postulowanych zmian spowoduje utratę potencjału PAN. Placówka ta bowiem pod względem prac naukowych i realizacji projektów badawczych prześciga najlepszy uniwersytet w Polsce.

Minister Jarosław Gowin przed odejściem wspominał o przeprowadzeniu reform Polskiej Akademii Nauk. Jednakże, dyskutowane pomysły nie zakładały tak gruntownych zmian, jakie znalazły się w dokumencie Komitetu Polityki Naukowej.  W kwietniu 2020 roku Jarosława Gowina zastąpił działacz samorządowy, Wojciech Murdzek.

 Restrukturyzacja PAN jest zapowiadana od dawna przez kolejnych ministrów nauki. Wskazuje się na kłopoty z finansowaniem – dotacje z budżetu są niskie. Do niedawna pensje naukowców PAN były niższe niż na uczelniach, lecz to uległo zmianie, kiedy Jarosław Gowin wyrównał płace minimalne w PAN. W 2018 roku tzw. reformy Gowina uwględniły możliwość włączenia instytutów PAN do uczelni. Jednakże, protesty naukowców Akademii zmusiły ustawodawców do wykreślenia tego zapisu.

ŹRÓDŁO: OKO.PRESS

Zobacz także: Sąd Najwyższy. Aleksander Stępkowski odroczył obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów

Dodano w Bez kategorii

Jak podaje  “Niezawisimaja Gazieta”, Rosyjska Flota Bałtycka  przygląda się polskim planom nuklearnym i przygotowuje się do ćwiczeń na Bałtyku. Słowa ambasorki USA Georgette Mosbacher o rozmieszczeniu taktycznej broni jądrowej w Polsce wyraźnie zaniepokoiły Rosjan.

Organizacja rosyjskich ćwiczeń wojskowych związana jest także z manewrami NATO pod nazwą: “Allied Spirit”, które mają odbyć się w Polsce. Wg rosyjskiego szefa resortu obrony Siergieja Szojgu, “zachodni kierunek strategiczny jest najbardziej zagrażający bezpieczeństwu wojskowemu”. Natomiast możliwość przeniesienia do Polski taktycznej broni jądrowej określił jako ” niepożądany scenariusz”.

“Niepożądany scenariusz”

Jak zasugerowała 15 maja na Twitterze ambasador USA Georgette Mosbacher, Polska jako wschodnia flanka NATO, mogłaby przyjąć u siebie potencjał nuklearny.  Jednakże rosyjski ekspert wojskowy Jurij Nietkaczew określił słowa Mosbacher jako ” wyraźnie prowokujące”. Przewiduje także, że rozmieszczenie takiej broni w Polsce jest mało prawdopodobne oraz że każdy obiekt nuklearny USA powinien być pod stałą kontrolą wojskową Rosjan. “Niezawisimaja Gazeta” wspomniała, że obecność w Polsce broni jądrowej nie pozostanie bez odpowiedzi.  Może skutkować pojawieniem się w Kaliningradzie samolotów z rosyjskimi głowicami jądrowymi.

ŹRÓDŁO: GAZETA.PL/TWITTER

Zobacz także: Pracownicy sezonowi z zagranicy będą testowani na koronawirusa na koszt państwa

Dodano w Bez kategorii
finanse

-Według tego, co obserwujemy dzisiaj na rynku pracy, stopa bezrobocia może osiągnąć około 10% na koniec tego roku – wypowiedział się dla Faktów RMF FM Piotr Arak, Szef  Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jak przekonuje Piotr Arak, mimo prognozowanego wzrostu bezrobocia w najbliższym czasie, wraz z końcem roku stopa bezrobocia zacznie spadać. “Półtora miliona osób może być bez pracy i może to być wzrost o 500 tysięcy osób. Natomiast na razie jeszcze nie widzimy na naszych oczach takiego dramatu.” – powiedział.

Sytuacja nie jest dramatyczna

Redaktor RMF FM Marcin Zaborski zapytał o typy firm najczęściej dokonujących redukcji miejsc pracy. Piotr Arak odpowiedział:”-Część sektora usługowego, która przestała funkcjonować w kwietniu, musiała zredukować zatrudnienia lub zmniejszyć liczbę godzin, które pracownicy muszą przepracować.”

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego wypowiedział się także w kwestii tarczy antykryzysowej:”- Firmy korzystały ze wsparcia i widać to w naszych badaniach.  61% firm w Polsce wnioskowało o przeróżne instrumenty wsparcia.” Dodał także:”- W nastrojach przedsiębiorców, które widzieliśmy na koniec i w połowie kwietnia, było dużo strachu. Mieli dość duże plany, jeśli chodzi o zwalnianie pracowników i był też duży niepokój o swoją sytuację. Nastawiano się, że ten kryzys będzie trwał przynajmniej rok.”

Na pytanie red. Zaborskiego o możliwą wysokość dziury budżetowej w wyniku kryzysu, Piotr Arak odpowiedział:”- Na pewno deficyt w tym roku będzie rekordowy. Nie wydaje mi się, żeby można było w tym momencie ocenić, czy to będzie ok. 9, 10 % albo więcej. To będzie zależało od tego, jakiego rodzaju interwencji będziemy musieli dokonać w drugiej połowie roku. ” Dodał także:”-To jest oczywiście kwestia tego, jaki dług będziemy mieć na koniec roku i to, czy przekroczy 60% dla całego sektora finansów publicznych.”

ŹRÓDŁO: YOUTUBE/ FAKTY RMF FM

Zobacz też: Blisko połowa Polaków chce zniesienia nakazu noszenia maseczek

Dodano w Bez kategorii

-Dawniej to komuniści byli głosicielami teorii spiskowych np. o rozpylaniu nad Polską stonki przez USA. W każdej porażce swoich ambitnych planów doszukiwali się działań agentury, rodzimej „reakcji” czy imperialistycznych spisków. Dziś komuniści i socjaliści próbują przerzucić łatkę wariatów na „prawicę” – mówi w wywiadzie dla portalu medianarodowe.com publicysta Radosław Patlewicz.

Media Narodowe: Co sądzisz o potencjalnej kandydaturze prezydenckiej Huberta Czerniaka?

Przyjmuję to raczej obojętnie. Nie jestem dyzmokratą w związku z czym nie ekscytuję się jakoś specjalnie tym kto bierze udział w dyzmokratycznych wyborach prezydenckich. W historii III RP startowali zarówno lepsi jak i gorsi od Huberta Czerniaka. Mieliśmy choćby Lecha Wałęsę agenta SB ps. „Bolek”, który na pożegnanie podawał nogę zamiast ręki. Na jego tle były podoficer ZOMO opowiadający bajki o 100 królach Polski przed Mieszkiem I nie jest jakoś specjalnie kontrowersyjny. Ostatecznie – mamy państwo pozbawione suwerenności i zależne od obcych potęg więc doprawdy nie ma większego znaczenia kto pełni funkcję prezydenta.

Czy kandydatura Huberta Czerniaka zaszkodzi Konfederacji?

Nie sądzę aby kandydatura Huberta Czerniaka zmieniała in minus pozycję Konfederacji i Krzysztofa Bosaka, nawet przy założeniu że będzie możliwość dokooptowania tego kandydata do dyzmokratycznej listy wyborczej i zbierze on wymagane 100 tys. podpisów. Ostatnie wybory w których startował z listy Liroya pokazały, że jego realne poparcie jest marginalne. Niestety facebookowe troll konta nie mogą głosować (cóż za niefart, prawda?). Ta kandydatura to przede wszystkim dalsze urealnianie sytuacji Konfederacji i spełnienie się przestrogi którą postawiłem już latem zeszłego roku. Konfederacja sama sobie zaszkodziła bratając się ze środowiskami tzw. foliarzy/szurów i nie odcinając się w sposób stanowczy od najbardziej absurdalnych teorii spiskowych. Wolała raczej wypychać za burtę ludzi zdroworozsądkowych, którzy oferowali pomoc w czyszczeniu jej szeregów z oszołomstwa a nawet komunistycznych złogów. Wszyscy pamiętamy słowa Janusza Korwin Mikkego, który powiedział, że może wejść w sojusz nawet z płaskoziemcami, byleby wnieśli w aporcie realne poparcie polityczne. Pomyłka polegała nie tylko na tego typu przewrotności moralno-intelektualnej zdecydowanie obcej cywilizacji łacińskiej ale też na naiwnym myśleniu, że te środowiska poprą Konfederację w sposób trwały. Sojusz Konfederacji z foliarstwem zamknął drzwi do części zdroworozsądkowego elektoratu ale też okazał się (zgodnie z moimi przewidywaniami) krótkotrwały, gdyż foliarze mają tendencję do stałej radykalizacji i zmienności retoryki pod bele pretekstem np. zasłyszanym w serwisie Youtube tzw. „fake newsem”. Konfederaci przekonali się o tym boleśnie kilka miesięcy temu gdy przypuszczono na nich zmasowany atak w związku z „fake news” odnośnie nowelizacji tzw. ustawy miedziowej. Zostali wówczas nazwani zdrajcami sprawy narodowej, którzy chcą rzekomo wyprzedać polskie złoża naturalne. Na chwilę obecną foliarze atakują Konfederację od tematu złóż, poprzez 5G, na szczepionkach kończąc, a to dopiero początek. Należy zadać pytanie: Konfederacjo – warto było?

Co powinna zrobić Konfederacja?

Najgorsze są nieproszone rady ale skoro już to pytanie padło… Uważam, że tzw. „prawica” powinna być ostoją rozumu i godności człowieka i to właśnie tym odróżniać się od tzw. „lewicy”. Dawniej to komuniści byli głosicielami teorii spiskowych np. o rozpylaniu nad Polską stonki przez USA. W każdej porażce swoich ambitnych planów doszukiwali się działań agentury, rodzimej „reakcji” czy imperialistycznych spisków. Dziś komuniści i socjaliści próbują przerzucić łatkę wariatów na „prawicę”. Co więc powinna zrobić Konfederacja? Przede wszystkim wyjść z szytych jej (niestety często na własną prośbę) butów ludzi niepoważnych; odciąć się od wariatów, twardo stać na gruncie faktów oraz prawdy obiektywnej. Myślę, że może to zaprocentować na dłuższą metę. Ponadto uważam, że elektorat foliarski jest marginalny i jedyne co potrafi to robić sztuczny tłum w Internecie, wyzywać, manipulować wypowiedziami, siać dezinformację. To naprawdę niewielka strata dla Konfederacji i przede wszystkim żaden sojusznik dla ideowych konserwatystów, narodowców i wolnościowców.

Dodano w Bez kategorii

– Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie, jeśli odroczymy obrady – stwierdził podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego przewodniczący obrad sędzia Aleksander Stępkowski. Wznowienie zgromadzenia planowane jest na godz. 10:00 w sobotę.

– Wydaję mi się, że nawet osoby, którym zależało w dniu dzisiejszym na wygłoszeniu odpowiedzi na pytania, jutro też na świeżo będą w lepszej kondycji, żeby z tym wszystkim się zapoznać – powiedział sędzia Aleksander Stępkowski około godz. 19:30, kończąc obrady.

Pełniący obowiązki I prezesa SN poinformował, że zgromadzenie zostaje odroczone i wznowione będzie w sobotę o godz. 10:00.

Piątkowe posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego rozpoczęło się około godz. 10.30. Celem obrad było wyłonienie I prezesa SN. Mimo próśb sędziów o cofnięcie się w procedowaniu, “oczyszczenie przedpola” i ustalenie zasad i porządku obrad, p.o. I prezesa Aleksander Stępkowski podkreślił, że prace będą kontynuowane od momentu, na którym zostały zakończone.

Sędziowie złożyli wnioski, w tym, te które składali na poprzednim Zgromadzeniu. Stępkowski chciał je rozpatrzyć później, dopiero po oświadczeniach kandydatów. Ostatecznie, po apelach sędziów, od razu je rozpatrzył.

Do toczących się rozmów odniósł się sędzia Aleksander Stępkowski. – Jest zasadnicza zmiana. Rozmawialiśmy bardzo szczerze z prezesami izb i kandydującymi na I prezesa Sądu Najwyższego – poinformował – jak relacjonuje Polsat News – w rozmowie z PAP Stępkowski.

Sędzia oświadczył również, że w piątek odbył konsultacje z prezesami izb oraz kandydatami na I prezesa Sądu Najwyższego. Poinformował, że ze swojej strony złożył propozycję, która została pozytywnie przyjęta wśród wielu rozmówców.

Po kilku przerwach obrady wznowiono o godz. 15:00 i rozpoczęło się wówczas wysłuchiwanie oświadczeń 10 sędziów kandydujących na I prezesa SN. Każda z osób miała 15 minut na swoje przemówienie.

Źródło: wp.pl

Dodano w Bez kategorii

“Mam dobre wiadomości dla rolników legalnie zatrudniających cudzoziemców. Za niezbędne testy, wykonywane pracownikom sezonowym przyjeżdżającym z zagranicy, zapłaci budżet państwa” – poinformował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak podkreślił Ardanowski, dobra współpraca wszystkich ministrów oraz silne wsparcie Prezydenta Andrzeja Dudy skutkują korzystnymi rozwiązaniami dla rolników.

Po wczorajszych informacjach przekazanych wspólnie z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleną Maląg dziś kolejne dobre rozwiązania – dodał.

Minister zwrócił uwagę, że nie ma już żadnych przeszkód w zatrudnianiu cudzoziemców przy tegorocznych zbiorach. Podkreślił jednocześnie, że to co korzystne dla rolników, jest też korzystne dla nas wszystkich.

Ta pomoc oznacza w konsekwencji zebranie wszystkich plonów dzięki czemu unikniemy wysokich cen owoców i warzyw, a to odczuje w portfelu każdy konsument -tłumaczył. Tak wygląda państwo realne, a nie teoretyczne – dodał Ardanowski.

Wiceminister rolnictwa Ryszard Kamiński wyjaśnił, że sfinansowanie testów ze środków budżetowych jest możliwe dzięki uznaniu pracowników sezonowych za pomocników rolnika. Pomocnik rolnika jest to osoba ubezpieczona w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, za którą składki płaci rolnik ją zatrudniający. Ubezpieczenie w KRUS pozwala na opłacenie testów na koronawirusa.

Na czwartkowym briefingu Ardanowski poinformował, że wprowadzono “istotne” ułatwienia dla pracowników zza wschodniej granicy. Zaznaczył, że cudzoziemcy, którzy docierają do gospodarstw rolniczych, mogą podczas kwarantanny wykonywać pracę od pierwszego dnia pobytu, czego nie ma w innych branżach.

Źródło: rmf24.pl

Dodano w Bez kategorii

Kaczyński zapowiada kongres PiS

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

Jeszcze w tym roku odbędzie się kongres Prawa i Sprawiedliwości – zapowiedział prezes partii Jarosław Kaczyński.

Jak dowiaduje się “Rzeczpospolita” od rozmówców z klubu PiS, przed kongresem odbędą się m.in. wybory władz okręgowych partii, a później – w trakcie kongresu – wybory władz partii.

Z wiadomości portalu wynika, że prezes Kaczyński podtrzymał przesłanie, iż termin wyborów prezydenckich to 28 czerwca. Jak podkreślał, kampania zaczyna się na nowo.

Komitet Wykonawczy to (poza przewodniczącym Krzysztofem Sobolewskim i prezesem PiS) szefowie zarządów okręgowych partii z całej Polski. Omawiano też drugą kampanię prezydencką i przygotowanie do niej struktur. 

Źródło: rp.pl

Dodano w Bez kategorii