Czy czeka nas podobny do wiosennego – kolejny lockdown? Jak przekonuje portal Money.pl, to całkiem możliwy scenariusz.

Po licznych obostrzeniach wprowadzonych na wiosnę ze względu na pandemię koronawirusa polski rząd przekonywał, że kolejny lockdown nie jest brany pod uwagę. Jak się jednak okazuje, jest to całkiem możliwy scenariusz. W ostatnich dniach w naszym kraju odnotowywana jest coraz większa liczba nowych zakażeń. We wtorek 27 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 16 300 kolejnych zachorowaniach na COVID-19. Od minionej soboty cały kraj został objęty czerwoną strefą i jak się okazuje, to może być nie koniec obostrzeń.

„Dziennik Gazeta Prawna” donosił, że jeśli do piątku liczba zachorowań nie przestanie rosnąć w tak dużym tempie, to premier zamierza rozszerzyć panujące obostrzenia. Portal Money.pl ustalił, że choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, rząd poważnie rozważa kolejny lockdown. – Teraz mamy dwa spotkania Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego dziennie. Jedno rano, drugie wieczorem. To drugie jest istotniejsze, bo zwykle pojawiają się na nim kluczowi ministrowie. W porannym tymczasem są czasem tylko ich zastępcy – powiedział informator portalu zbliżony do KPRM.

Kluczowe dane ze środy

Kluczowe decyzje odnośnie lockdownu mają zapaść w środę lub czwartek, bo właśnie wtedy osiągane są pełne moce testowe i wyniki są najbardziej miarodajne. – Kluczowe są dane zbierane od początku nowego tygodnia. Liczby z poprzednich dni mają nie być brane pod uwagę. Liczą się tylko te najnowsze oraz to, czy krzywa przestanie rosnąć. A konkretnie, czy każdy dzień będzie przynosił nowe rekordy. Jeśli tak, to wariant z nowym lockdownem jest bardzo prawdopodobny – powiedział rozmówca dodając, że cały czas jest nadzieja, że uda się uniknąć – przynajmniej na razie – pełnego zamknięcia kraju.

Źródło: wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @MediaNarodowe

Gościem w Mediach Narodowych była Karolina Pawłowska z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris. W programie przedstawiła obecny etap prac nad zbiórką podpisów pod projektem “Tak dla rodziny, nie dla gender”. Wyraziła również swoje zdanie na temat bieżącej sytuacji polityczno-społecznej w kraju.

Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Karolina Pawłowska na łamach Mediów Narodowych poinformowała, że pakiety do zbiórki podpisów pod inicjatywą ustawodawczą “Tak dla rodziny, nie dla gender” są dostępne na stronie instytutu oraz przygotowane do wysłania po polskich probostwach.

“Celem tej inicjatywy jest z jednej strony upoważnienie polskiej strony o wypowiedzenie wadliwą i ideologiczną Konwencję Stambulską, a z drugiej strony aby zainicjował prace nad powstaniem nowej, alternatywnej umowy międzynarodowej konwencji o ochronie rodziny” – powiedziała Pawłowska.

Zobacz także: Karczewski o niedzielnych protestach: na naszych oczach rodzi się barbarzyństwo

Skomentowała również obecna sytuację w kraju po orzeczeniu TK – “Przede wszystkim wyrok TK jest ogromnym krokiem naprzód jeżeli chodzi o realizacje praw człowieka w Polsce. Trzeba powiedzieć, że aborcja eugeniczna, czyli aborcja o podejrzeniu wad genetycznych u dziecka jest w zasadzie najwyraźniejszym wyrazem dyskryminacji z jakim mamy obecnie do czynienia” – podkreśliła.

“Istnieje wiele fake news’ów jakoby matka zagrożona życiem lub utratą zdrowia nie miała wyboru, co jest nie prawdą. Wyrok ten nie likwiduje tej przesłanki. Oczywistym jest, że istnieją takie wady letalne u dziecka, które będą stanowiły zagrożenie dla zdrowia i życia matki. Wtedy to lekarz i kobieta mają pełne prawo do podjęcia takich kroków w leczeniu, które będą miały na celu ochronę kobiety” – wyraźnie podkreśliła dyrektor CPM Ordo Iuris.

Pokazała również absurdalność zachowania środowisk protestujących oraz brak konsekwencji polityków opozycji wobec jawnej agresji – “To co najbardziej mnie zastanawia teraz, to gdzie są ci wszyscy ludzie którzy tak głośno mówili o mowie nienawiści. Każdą krytykę oskarżali jako mowę nienawiści, teraz ci ludzie zamilkli. Takie środowiska jak nasze stają się prawdziwą ofiarą ataków nienawiści”.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii
Sala plenarna Sejmu RP.

Doszło do przepychanek na sali sejmowej. Joanna Scheuring-Wielgus złożyła wniosek o dołączenie do porządku obrad projektu ustawy Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji. Wicemarszałek Ryszard Terlecki poprosił o interwencję Straż Marszałkowską i wykluczył z obrad dwoje posłów KO.

Gdy z wnioskiem formalnym o dołączenie do porządku obrad izby projektu ustawy klubu Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji wystąpiła Joanna Scheuring-Wielgus, przy mównicy towarzyszyła jej grupa posłanek Lewicy z tablicami “kobieta decyduje”. Następnie cała grupa opuściła mównicę i stanęła w pobliżu miejsc PiS, gdzie siedzi Jarosław Kaczyński. Machały tablicami: “kobieta decyduje”, “legalna aborcja”.

Posłanki krzyczały: “to jest wojna!” Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił przerwę i wezwał na salę Straż Marszałkowską.

W wyniku tego na sali sejmowej wybuchło ogromne zamieszanie.

Wicemarszałek Terlecki wykluczył z obrad posłów KO: Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa.

Wcześniej Sławomir Nitras zwrócił się o uzupełnienie porządku obrad o projekt ustawy przekazującej 2 miliardy zł, które mają trafić na media publiczne, na walkę z COVID.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii

Premier Mateusz Morawiecki wraz z Ministrem Finansów Tadeuszem Kościńskim przeprowadzili konferencję prasową, na której przedstawili rządowy program wsparcia przedsiębiorców. Warunkiem do uzyskaniu ulg podatkowych i dofinansowania będzie jednak 40% obniżka dochodów w porównaniu z zeszłym rokiem.

Podczas konferencji prasowej Premier Mateusz Morawiecki przypomniał, że polski rząd kieruje się tzw. drogą środka w walce z kryzysem gospodarczym spowodowanym epidemią koronawirusa i wprowadzonymi ograniczeniami działalności dla przedsiębiorców – “Idziemy wąską ścieżką między niekontrolowanym wybuchem epidemii a bardzo trudnymi wyborami gospodarczymi, zapaścią gospodarczą, długotrwałymi kłopotami. Znalezienie właściwej ścieżki po środku jest kluczem do szybkiego odbicia gospodarczego w najbliższej przyszłości” – wyjaśnił.

Podkreślił, że pomimo podejmowania radykalnych działań w postaci zamykania lub ograniczania działalności wielu przedsiębiorstw polskie państwo zamierza udzielać wszelkiej dostępnych narzędzi do udzielania wsparcia. Wymienił, że przedsiębiorcy z branży fitness, gastronomii, czy też sprzedawcy na targach i bazarach otrzymają wsparcie finansowe – “Tu także dokonamy pewnych zmian w sprzedaży detalicznej” – dodał Premier.

Zobacz także: Nieoficjalnie: Jeśli do piątku nie spadnie liczba zakażeń, to czeka nas lockdown

“W listopadzie dokonujemy zwolnienia ze składki ZUS, wprowadzamy postojowe, bezzwrotne dotacje dla małych i mikrofirm, które wpadły w trudną sytuację, zwolnienie z opłaty targowej za cały 2021 rok z jednoczesną rekompensatą tego zwolnienia dla samorządów” – zapowiedział Mateusz Morawiecki częściowe ulgi podatkowe.

Wyjaśnił również, że przy udzielaniu rządowego wsparcia będą brane pod uwagę rozliczenia z października i listopada, które następnie z porównane zostaną z wynikami finansowymi z tego okresu z roku 2019. Do otrzymania pomocy finansowej będzie potrzeba spełnić warunek 40 procentowych strat.

“Życzyłby wszystkim rodakom, przedsiębiorcom, żeby na listopadzie się to zakończyło, bo to będzie oznaczało, że możemy pod koniec listopada zmieniać warunki funkcjonowania i przy utrzymaniu rygorów sanitarnych dopuścić funkcjonowanie wielu tych przedsiębiorców” – powiedział, jednocześnie podkreślając możliwość przedłużenia okresu restrykcji wraz z rozszerzeniem wsparcia.

Spór o nieskrępowaną niczym aborcję?

Po kilku dniach od wydania orzeczenia ws. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny oraz fali protestów oraz ataków na kościoły i ich obrońców, a także po dewastacji ulic i pomników, głos zabrał Premier Mateusz Morawiecki.

“O co toczy się spór? Warto zadać sobie podstawowe pytanie i niech każdy w sumieniu sobie na to odpowie, czy to spór o danie życia osobom z zespołem Downa, czy spór o niczym nieskrępowaną aborcję” – postawił pytanie Prezes Rady Ministrów.

Przypomniał również, że orzeczenie TK nie zmienia prawnie możliwości dokonywania aborcji w momencie zagrożenia życia lub zdrowia matki – “We wszystkich przypadkach ciąż, w których zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety, ten wyrok TK nie ma do nich odniesienia. Sytuacja zagrożenia życia lub zdrowia kobiety nie jest objęta tym wyrokiem” – podkreślił.

Zapowiedział, że rząd pochyli się nad kobietami i rodzinami, które przeżyły tragedię i traumę po aborcji dziecka, gdy te zagrażało życiu lub zdrowiu matki przez swoje wady letalne. Podkreślił również potrzebę pomocy państwa dla kobiet, które leczą chore dzieci jeszcze w swoim łonie, a także po urodzeniu.

“To, co odbywa się w przestrzeni publicznej, te akty agresji, napadów, barbarzyństwa są absolutnie niedopuszczalne. Nie zgadzam się, nie ma moje przyzwolenia na ataki na ludzi, na kościoły, na prawo realizowania wartości przez innych” – zaakcentował wyraźnie Premier odnosząc się do brutalnych zagrywek protestujących.

interia/kancelaria premiera

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikipedia

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) Tomasz Chróstny wydał trzy decyzje wobec Getin Noble Banku (GNB). Dotyczą one uznania klauzul modyfikacyjnych za niedozwolone postanowienia umowne, jednostronnej zmiany umów o kredyt hipoteczny oraz wprowadzania w błąd podczas oferowania obligacji GetBack.

Decyzją UOKiK, Getin Noble Bank został trzykrotnie ukarany za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, narażenie finansowe poprzez udzielane karty kredytowe, a także za wprowadzanie klientów w błąd.

Pierwsza decyzja polega na wydaniu kary finansowej w wysokości 7 milionów złotych, które musi uiścić GBN za wprowadzanie swoich klientów w błąd podczas zmiany postanowień umów o kredyt hipoteczny, w tym indeksowanych do franka szwajcarskiego.

“W 2016 r. klienci tego banku otrzymali listy, z których mogli się dowiedzieć, że bank zamierza doprecyzować – od nowego roku – sposób wyliczania kursów kupna i sprzedaży walut obcych. Poza tym zastąpił postanowienia o bankowym tytule egzekucyjnym (BTE) zapisami o możliwym obowiązku złożenia oświadczenia o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 kodeksu postępowania cywilnego, co mogłoby wiązać się z koniecznością zawarcia aktu notarialnego i ułatwiłoby bankowi w przyszłości dochodzenie roszczeń. Miało to związek z uchyleniem BTE przez Trybunał Konstytucyjny, jednak ten wyrok nie daje bankowi prawa do wpisania do umów innych form zabezpieczeń. Urząd zakwestionował takie działania” – czytamy.

Zobacz także: Nieoficjalnie: Jeśli do piątku nie spadnie liczba zakażeń, to czeka nas lockdown

Ponadto Prezes Tomasz Chróstny wyjaśnił, że umowa o kredyt hipoteczny jest umową zawartą na określony czas. Zakazane jest, więc zmiana jej treści przez jedną ze stron w trakcie jej trwania. Ewentualne zmiany powinny być dodawane po wcześniejszej dyskusji i akceptacji nowych warunków.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył na Getin Noble Bank karę finansową ponad 7 mln zł (7 019 640 zł). Zgodnie z tą decyzją, konsumenci otrzymają od banku listy informujące o zakwestionowanych praktykach. Decyzja nie jest prawomocna.

Prezes UOKiK uznał także za niedozwolone postanowienia zawarte we wzorcach umów, dotyczących m.in. wydawania kart płatniczych, udzielania pożyczek, prowadzenia rachunków.

“Getin Noble Bank przyznawał sobie prawo do bliżej nieokreślonych ich modyfikacji, gdy np. zmienią się przepisy, zapadną wyroki sądów, czy nastąpi korekta omyłek pisarskich. GNB zastrzegał przy tym, że z tych powodów ma również prawo do zmiany taryfy opłat i prowizji, co więcej mógł to zrobić ze względu na nowe stawki cen prądu, taryf pocztowych, telekomunikacyjnych. Zdaniem UOKiK, są to zbyt ogólne postanowienia, pod pretekstem których bank może wprowadzać dowolne zmiany. Przedsiębiorca nie precyzuje, co konkretnie będzie miało wpływ na modyfikację regulaminu i w jakim zakresie to nastąpi. W efekcie konsument nie jest w stanie przewidzieć jakich zmian może się spodziewać w trakcie trwania umowy. Jednocześnie może to skutkować jednostronnym zastąpieniem przez bank postanowień abuzywnych innymi zapisami, co nie jest dozwolone w świetle orzecznictwa TSUE” – podaje UOKiK w oświadczeniu.

W ramach trzeciej decyzji, prezes UOKiK uznał, że GNB wprowadzał konsumentów w błąd podczas oferowania obligacji korporacyjnych wyemitowanych przez spółkę GetBack. GNB informował, że inwestycja jest bezpieczna, a zysk gwarantowany, podczas gdy tak nie było. Ponadto, bank proponował nabycie tych obligacji osobom, które nie były skłonne do ryzyka – były zainteresowane zwykłymi lokatami. Przedsiębiorca oferował więc produkty, które nie odpowiadały potrzebom jego klientów.

Prezes UOKiK nakazał, aby Getin Noble Bank wypłacił rekompensatę osobom, które nabyły obligacje GetBack za jego pośrednictwem. Wyniesie ona 20 tys. zł. O tym komu należy się rekompensata, bank poinformuje w osobnej korespondencji. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.

Decyzje prezesa UOKiK ułatwiają poszkodowanym konsumentom dochodzenie roszczeń w sądzie. Po uprawomocnieniu stają się prejudykatem. Oznacza to, że ustalenia prezesa Urzędu co do faktu stosowania przez przedsiębiorcę praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów czy klauzuli niedozwolonej są dla sądu wiążące.

forsal/ISBnews

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @MediaNarodowe

Po godzinie 11. pod kościołem Świętego Krzyża w Warszawie odbyła się konferencja prasowa Rot Niepodległości. Podczas niej zapowiedziano powstanie nowej formacji “Straż Narodowa”, mającej za zadanie obronę kościołów. Jest to odpowiedź na ostatnie zamieszki z udziałem aborcjonistów pod kościołami oraz profanacją Mszy Świętej.

Przedstawiciele Rot Niepodległości zorganizowali konferencję prasową pod kościołem Świętego Krzyża w Warszawie, gdzie wczoraj dochodziło do zamieszek z udziałem aborcjonistów. Przed profanacją i zakłóceniem Mszy Świętej czuwali członkowie Straży Marszu Niepodległości, którzy za zgodą policji i miejscowego proboszcza wynosili na rękach osoby próbujące wedrzeć się do środka świątyni z intencją prowokacji.

Zobacz także: Porozumienie apeluje o spokój i pragnie przeprowadzić zmiany w prawie

Tomasz Kalinowski zapowiedział przy okazji, że stowarzyszenie Rot Niepodległości, będzie pozywało dziennikarzy za kłamliwą relację wczorajszych wydarzeń. Poinformował, także że złożono na policje pierwsze zawiadomienia o groźbach skierowanych wobec strażników kościoła.

“Jesteśmy w trakcie rewolucji lewackiej, bolszewickiej, którą znamy już z krajów zachodnich. Tam dzisiaj płoną kościoły, a wobec katolików stosowana jest przemoc fizyczna. Dzisiaj to samo dzieje się w Polsce” – powiedział prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Robert Bąkiewicz.

Zapowiedział, że utworzona zostaje Straż Narodowa, której za zadanie będzie ochrona kościołów i miejscowości przed lewicową rewolucją – “Wzywam wszystkich katolików do odrzucenia tej pacyfistycznej postawy, która spowodowała, że dzisiaj banda, hołota wchodzi do kościołów i profanuje Najświętszy Sakrament, używają wulgarnych słów, takie które nie były stosowane w przestrzeni publicznej od bardzo dawna. Ci ludzie są nastawieni konfrontacyjnie, którzy chcą nas zniszczyć” – powiedział.

“Miecz sprawiedliwości nad nimi wisi i jeśli będzie trzeba zgnieciemy ich w proch. Zniszczymy tą rewolucję” – podkreślił Robert Bąkiewicz, uświadamiając o biernej postawie Państwa Polskiego podczas ostatnich zamieszek lewicowych aktywistów.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

Ministerstwo Klimatu planuje, aby od przyszłego roku obowiązywały nowe zapisy prawne dotyczące segregacji gruzu budowlanego. Za jego brak miałaby obowiązywać nawet kara pozbawienia wolności. Wymysł rządu będzie również tego podczas wykonywania małych prac remontowych.

Dziennik “Rzeczpospolita” przedstawia dzisiaj informacje dotyczące działalności resortu klimatu. Według ich źródeł Ministerstwo Klimatu zamierza wprowadzić nowe przepisy prawne, które wpłyną na życie milionów Polaków oraz znacząco utrudnią rozwój sektora budowlanego w tym kraju. Rząd planuje, aby za niesegregowanie odpadów budowlanych obowiązywała kara grzywny, a nawet więzienie.

Zobacz także: Profanacja w poznańskiej katedrze! Atak aborcjonistów na polskie kościoły

Przepisy miałyby dotyczyć każdych prac budowlanych jak i również małych remontów mieszkalnych. Przy tym ministerstwo zarzeka się, że ma to być implementacja unijnych przepisów, które w sposób prawny mają uregulować już istniejący obowiązek segregacji odpadów budowlanych.

Problem dla każdego obywatela

Do tej zapowiedzi odniósł się burmistrz miasta Marek, Jacek Orych, który uważa, iż znacząco wpłynie to na przeprowadzanie remontów w miastach – “Mieszkańców czeka duży problem. Segregacja będzie bardzo żmudna, niczym oddzielanie przez Kopciuszka maku od popiołu. Przy dużych pracach remontowych to tytaniczna praca, która podniesie cenę prac rozbiórkowych i bardzo je wydłuży”.

Zauważył również, że mieszkańcy obecnie mogą do kontenera wyrzucać jeden metr sześcienny gruzu, a za kolejne musi dopłacać do kasy samorządu, a także zapewnić dodatkowe kontenery. Przy zmieniających się przepisach ludzie jeszcze więcej będą musieli wypłacać na segregację odpadów.

Natomiast ekspert ds. odpadów Leszek Świętalski uważa samą ideę segregacji odpadów za słuszną, lecz nie widzi w tym zastosowania praktycznego – “Przepisy nie do końca są jasne. Moim zdaniem to nie są odpady komunalne i nie gmina, tylko właściciele tych odpadów powinni zadbać o ich segregację i wywóz. Nie sądzę, by PSZOK chciały je przyjmować za darmo” – zwrócił uwagę.

“To są tak zwane śmieci brudne, powstałe w wyniku tego, jak skuwa się glazurę lub podłogę, wymienia instalacje, a to tych frakcji jest sporo. Zastanawiam się, gdzie mieszkańcy mają je segregować: w domu czy przed budynkiem na trawniku? Będzie też problem z egzekucją obowiązku segregacji tych odpadów. Kto upilnuje lokatora, który burzy ścianę w mieszkaniu i pozbywa się starej glazury? Moim zdaniem proponowany przepis jest oderwany od życia” – krytykuje pomysł Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Dariusz Śmierzyński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Ruda” w Warszawie.

rp.pl

Dodano w Bez kategorii

/ niezalezna.pl

To, co się dzieje, ta agresja, brutalność jest niedopuszczalne. Na naszych oczach rodzi się wręcz barbarzyństwo – ocenił w poniedziałek senator PiS, były marszałek Senatu Stanisław Karczewski odnosząc się do niedzielnych protestów ws. aborcji i wkraczania demonstrantów do kościołów.

Były marszałek Senatu został zapytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia o to, jakie będą konsekwencje epidemiczne demonstracji, które odbywały się w weekend w Polsce – zarówno te, które były znakiem protestu przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, ale też manifestacje przeciwników obostrzeń.

“Jest to niezwykle ryzykowne, to jest igranie z tym wirusem i z epidemią i z zarazą, bo tak również można określać to, co się dzieje wokół nas. Może doprowadzić to do hekatomby biologicznej, epidemiologicznej” – ocenił Karczewski (https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C743984%2Ckarczewski-o-niedzielnych-protestach-na-naszych-oczach-rodzi-sie).

Polityk odniósł się także wprost do demonstracji ws. aborcji, które odbywały się także w kościołach. Niszczono elewacje świątyń. “To, co się dzieje, ta agresja, brutalność, barbarzyństwo jest niedopuszczalne” – mówił.

Na naszych oczach rodzi się wręcz barbarzyństwo” – stwierdził były marszałek Senatu. “Już nie mówię, że to łobuzeria, promowanie ludzkiej głupoty, te hasła takie wulgarne wypowiadane przez młode dziewczyny” – podkreślał.

,,Może dojść do tragedii”

Karczewski ocenił, że te zachowania “wychodzą ze sfery dialogu”. “Jestem człowiekiem dialogu, chcemy rozmawiać w każdej sytuacji. Tym bardziej w kryzysowej, trudnej sytuacji powinno się dążyć do dialogu, ale w ten sposób dialogu się nie prowadzi” – mówił polityk.

“Jestem niezwykle zawiedziony tą sytuacją, zniesmaczony, mam nadzieję, że przyjdzie opamiętanie, bo musimy deeskalować. Nie może dochodzić do sytuacji takiego wielkiego napięcia, bo w tak dużym napięciu padają niepotrzebne słowa. Wyrażane są gesty i czyny, i może dojść do tragedii” – powiedział senator.

Jak zaznaczył, że w sytuacji epidemii należy wspólnie działać na rzecz jej opanowania.

Od czwartku w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. To skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku rozpoczęły się protesty w całej Polsce organizowane m.in. przez “Strajk kobiet”. Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce; w niedzielę protestujący profanowali także kościoły.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@PocztaPolska

Poczty, jak i sklepy spożywcze i inne placówki handlowe, zostały objęte regułą godzin dla seniorów. Kiedy obowiązują godziny dla seniorów na pocztach?

Rząd podzielił kraj na strefy. Żółte uznał za strefy poważnie zagrożone, a czerwone najbardziej zagrożone rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2, wywołującego śmiertelną chorobę COVID-19. Limity na drugą falę koronawirusa zostały wprowadzone rozporządzeniem rządu z dnia 17 października, natomiast 23 października cały kraj został uznany za strefę czerwoną.

Limity klientów na pocztach

Obowiązują limity osób odwiedzających sklepy, inne placówki handlowe, ale także poczty i placówki pocztowe. Jeśli chodzi o poczty, to wszystko zależy od ich wielkości. Dla placówek pocztowych do 100 metrów kwadratowych limit osób w środku wynosi 5 osób na jedno stanowisko. Czyli należy przeliczyć: jeśli są 3 okienka pocztowe, na terenie poczty może przebywać 15 osób. I analogicznie: 2 okienka to 10 osób, 4 okienka – 20 osób.

Z kolei jeśli mamy do czynienia z większą pocztą, powyżej 100 metrów kwadratowych, obowiązuje limit 1 osoby na 15 metrów kwadratowych. Bardzo ważne jest to, że pracownicy poczty są wliczani do limitu osób przebywających na jej terenie.

Godziny dla seniorów na pocztach

Na pocztach również obowiązują godziny dla seniorów. W godzinach 10.00-12.00 od poniedziałku do piątku przy okienkach obsługiwane mogą są wyłącznie osoby powyżej 60. roku życia. Klienci poniżej limitu wieku muszą czekać aż do 12 na wpuszczenie ich na teren placówki pocztowej.

Źródło: wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

Od soboty cała Polska znajduje się w strefie czerwonej. Według nieoficjalnych ustaleń portalu dziennik.pl, jeśli do piątku nie spadnie liczba nowych zakażeń koronawirusem, to rząd rozważa wprowadzenie pełnego lockdownu.

Dziennikarze portalu dziennik.pl, powołując się na źródła w rządzie, poinformowali o przygotowaniach do pełnego lockdownu. Takie restrykcyjne obostrzenia w związku z epidemią koronawirusa mają być wprowadzone w Polsce jeśli do piątku nie wyhamuje przyrost nowych zakażeń.

Nieoficjalnie: Można się szykować na pełny lockdown

Do 30 października bowiem powinny być widoczne pierwsze skutki obostrzeń wprowadzonych w Polsce od połowy tego miesiąca. Dotyczy to poszerzenia czerwonych stref, wysłania starszych uczniów i studentów na naukę zdalną czy wprowadzenia obowiązku zasłaniania ust i nosa we wszystkich miejscach publicznych. Według informatorów portalu taka decyzja rządu może być wprowadzona już w tym tygodniu także z powodu zbliżających się obchodów Wszystkich Świętych.

– Mamy wzrost wykładniczy, spodziewamy się średnio ponad 20 tys. nowych przypadków dziennie w tym tygodniu. Jeśli to tempo się nie zmniejszy, pod koniec tygodnia premier może podjąć decyzję o kolejnych obostrzeniach. To może być wysłanie reszty szkół na naukę zdalną, zakaz przemieszczania się poza dojazdem do pracy – mówi jeden z rozmówców.

Także drugi informator z rządu potwierdza, że lockdown może być wprowadzony już w najbliższy piątek. – Można się szykować na pełny lockdown. To o tyle możliwe, że w przyszły weekend jest Wszystkich Świętych – to moment, kiedy większość odwiedza cmentarze oraz rodziny – dodaje kolejna osoba. 

Źródło: gazeta.pl, dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii