Sejm, posłowie

Sejm, posłowie / Fot. Flickr

  • Portal wPolityce opublikował w piątek wyniki najnowszego sondażu poparcia dla partii politycznych. Liderem niezmiennie pozostaje Zjednoczona Prawica.
  • Na pozostałych stopniach wyborczego podium znajduje się Koalicja Obywatelska oraz Polska 2050 Szymona Hołowni.
  • W drugim wariancie ankietowanych zapytano o poparcie dla hipotetycznej koalicji PSL z Porozumieniem oraz wspólnego startu w wyborach tych dwóch ugrupowań. Ich wspólny wynik nie daje szans na ponowne wejście do polskiego parlamentu.
  • Zobacz także: Islamscy imigranci, czyli zapowiedź terroru Państwa Islamskiego nad Wisłą [OPINIA]

Portal wPolityce opublikował w piątek wyniki badania poparcia dla partii politycznych. Najnowszy sondaż wskazuje, że liderem niezmiennie pozostaje Zjednoczona Prawica (PiS i Solidarna Polska) z wynikiem 33 proc. (bez zmian w porównaniu z ostatnim badaniem tej pracowni).

Druga jest Koalicja Obywatelska, która może liczyć na 26 proc. głosów (bez zmian). Podium zamyka Polska 2050 Szymona Hołowni z poparciem na poziomie 18 proc. (wzrost o 1 pkt proc.).

Do Sejmu wchodzą jeszcze Konfederacja – 9 proc. (bez zmian) i Lewica – 8 proc. (wzrost o 1 pkt proc.).

Polskie Stronnictwo Ludowe może liczyć na 2 proc. poparcia (bez zmian), tak samo jak Kukiz’15, które również ma 2 proc. (bez zmian).

Porozumienie Jarosława Gowina, które straciło 1 pkt proc., notuje wynik na poziomie 1 proc.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Najnowszy sondaż uwzględnia potencjalną koalicję Porozumienia z PSL

W drugim wariancie ankietowanych zapytano o poparcie dla hipotetycznej koalicji PSL z Porozumieniem. Brano pod uwagę ich wspólny start w wyborach. Sojusz Władysława Kosiniaka-Kamysza i Jarosława Gowina uzyskał 4 proc. głosów. Plasuje to potencjalną koalicję poniżej progu wyborczego, ale też daje więcej niż w razie samodzielnego startu.

Notowania pozostałych partii w tym scenariuszu wyglądało następująco: Zjednoczona Prawica – 32 proc., Koalicja Obywatelska – 25 proc., Polska 2050 – 18 proc., Konfederacja – 9 proc., Lewica – 8 proc., Kukiz – 2 proc.

Chęć wzięcia udziału w wyborach zadeklarowało 68 proc. respondentów.

Sondaż został zrealizowany w dniach od 20 do 23 sierpnia 2021 r. metodą CAWI na panelu internetowym. W badaniu wzięło udział 1057 osób.

dorzeczy.pl

CZĘSTOCHOWA JASNA GÓRA SUMA ODPUSTOWA

CZĘSTOCHOWA JASNA GÓRA SUMA ODPUSTOWA / PAP/Waldemar Deska

Podczas czwartkowej uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej homilię wygłosił abp Wojciech Polak. Prymas Polski mówił o pobożności maryjnej, o przygotowaniach do beatyfikacji prymasa Stefana Wyszyńskiego i matki Elżbiety Róży Czackiej i o świętości życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz o imigrantach. Przekaz prymasa Polski w kwestii szczepień przeciw COVID-19 brzmiał jasno. Abp Polak pośrednio uważa, że poddanie się tej procedurze medycznej to naśladowanie Chrystusa.

“Siostry i Bracia w Chrystusie Panu! Maryja jest naszą Matką i Kościół jest naszą Matką. Wpatrując się dziś w Jej naznaczone cierpieniem rysy, możemy odkryć najpiękniejsze i najbardziej czułe oblicze Kościoła” – mówił prymas Polak.

„Przychodzimy więc do Ciebie, aby jako Kościół, uczyć się od Ciebie macierzyńskiej miłości, zawierzenia i zaufania Bogu, a także wypełniać to wciąż powtarzane nam wezwanie: zróbcie wszystko, cokolwiek [Jezus] wam powie. Papież Franciszek wskazuje, że «Kościół musi zachowywać się bowiem tak jak Jezus. Nie prowadzi teoretycznych lekcji o miłości i miłosierdziu. Nie upowszechnia w świecie jakiejś filozofii, jakiejś drogi mądrościowej (…) Oczywiście, chrześcijaństwo jest także i tym (…) Ale Matka – Kościół, tak jak Jezus, uczy przykładem, a słowa służą do wyjaśnienia znaczenia gestów»” – dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Promowanie szczepień to naśladowanie Chrystusa?

Ta ewangeliczna lekcja stała się dla abp. Polaka punktem wyjścia do włączenia się w kampanię szczepień przeciw COVID-19.

„W tym duchu, za papieżem Franciszkiem Kościół powtarza dziś, że w obliczu trwającego wciąż zagrożenia epidemiologicznego «zaszczepienie się jest aktem miłości». I aktem miłości jest przyczynianie się do tego, aby większość ludzi się zaszczepiła” – podsumował.

Wobec kryzysu migracyjnego prymas Polak wezwał rząd do niepogłębiania podziałów w społeczeństwie i kierowania się „postawami gościnności, szacunku wobec przybyszów i dobra wspólnego wszystkich Polaków”.

“Żaden człowiek, niezależnie od wyznawanej religii, czy pochodzenia, nie może być nigdy instrumentem walki politycznej. Życie migranta, podobnie jak życie każdego innego człowieka jest święte i ma niezbywalną godność. Powtórzę. Każde ludzkie życie jest święte i od tej ewangelicznej prawdy nie ma żadnego wyjątku – święte jest życie nienarodzonego dziecka i święte jest życie starca doświadczonego chorobą” – przekonywał prymas.

dorzeczy.pl

paszport covidowy

Paszport covidowy / Fot. flickr.com

Dziennikarz stacji telewizyjnej Polsat News, Wojciech Dąbrowski podaje na Twitterze kolejne potencjalne zagrożenie dla wolności obywatelskich w Polsce. Chodzi o lockdown dla restauratorów, którzy odmówią weryfikacji klientów za pomocą paszportów sanitarnych.

Lockdown dla restauratorów?

“Lockdown dla restauratorów, którzy nie będą stosować paszportów covidowych! To kolejny pomysł rządu, który może się znaleźć w ustawie ograniczającej prawa pracownicze” – pisze Dąbrowski na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niepokojące wieści podaje także “Rzeczpospolita”. Dziennik informuje o najnowszym wykazie prac legislacyjnych rządu. Chodzi o nowelizację przepisów dotyczących zwalczania COVID-19. Ustawę przygotowuje Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia.

Projekt przewiduje, że w przypadku osoby, która przekaże pracodawcy informację o braku zaszczepienia przeciwko COVID-19 lub nieprzebyciu infekcji wirusa SARS-CoV-2 potwierdzonej wynikiem testu diagnostycznego, lub nie posiadającej ważnego pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, pracodawca będzie mógł ją delegować do pracy poza jej stałe miejsce pracy lub do innego rodzaju pracy, z wynagrodzeniem odpowiadającym tej pracy. Albo skierować na urlop bezpłatny.

Nowe przepisy będą stanowiły bardzo silną presję na zniezaszczepionych pracownków, bo to od decyzji jego pracodawcy będzie zależało czy przesunie go na inne gorzej płatne stanowisko czy skieruje na urlop bezpłatny i w jego miejsce zatrudni inną osobę ze sczepienie. Bez dokładania do tego dodatkowych pieniędzy.

Projekt przewiduje też możliwość oczekiwania informacji o szczepieniu od osoby ubiegającą się o pracę. Może się więc okazać, że niezaszczepieni bezrobotni będą mieli kłopot ze znalezieniem zatrudnienia.

rp.pl

Sala Plenarna Sejmu RP.

Sejm RP / Fot. flickr.com

  • W wyjątkowo trudnej sytuacji jest premier, bo najbardziej sensacyjnym kandydatem do dymisji jest szef jego kancelarii i najbliższy współpracownik, Michał Dworczyk.
  • Jeszcze mniejsze szanse na ocalenie ma szef resortu rolnictwa Grzegorz Puda, powołany niespełna rok temu.
  • Wewnętrzne sondaże PiS pokazują spadek poparcia na wsi. Rolnicy są wściekli m.in. na to, że rząd nieskutecznie walczy z ptasią grypą oraz ASF, czyli czyli zakaźną chorobą świń. 
  • Zobacz także: Zakłócono premierę filmu o Ordo Iuris. Zwolennicy LGBT wtargnęli na salę [+FOTO]

Wszystko wskazuje na to, że jesienią nastąpi rekonstrukcja rządu. Po rozmowach z wieloma politykami obozu władzy, dziennikarze Onetu poznali szczegóły planowanej na wrzesień rekonstrukcji rządu. Zasadniczy wniosek jest taki, że za planowanymi dymisjami i awansami kryją się gigantyczne napięcia między rozmaitymi frakcjami i grupami interesów w obozie władzy.

Rekonstrukcja rządu. Dworczyk może stracić swoje stanowisko?

W wyjątkowo trudnej sytuacji jest premier, bo najbardziej sensacyjnym kandydatem do dymisji jest szef jego kancelarii i najbliższy współpracownik — Michał Dworczyk. Polityk w ciągu ostatniego roku stał się jedną z twarzy walki z pandemią. Dworczyk najpierw odpowiadał za tworzenie szpitali tymczasowych, a potem koordynował program szczepień.

Szef KPRM odnotował również liczne niepowodzenia w czasie pełnienia swoich funkcji. Wśród nich wypominane jest mu, że z pompą otworzył szpital na Stadionie Narodowym, który nie mógł leczyć ciężko chorych na COVID-19. Nie wyciągnięto z tego powodu żadnych konsekwencji.

Z dwóch niezależnych źródeł w PiS wynika, że to efekt “afery mailowej”, czyli hakerskiego włamania na prywatną skrzynkę e-mailową Dworczyka. Polityk przepuszczał przez nią dokumenty państwowe. Przecieki ze skrzynki regularnie ujawniano na specjalnej witrynie w Internecie.

Z nieujawnionych źródeł wiadomo, że wśród nieznanych jeszcze maili znajduje się korespondencja, w której w negatywnym świetle przedstawiani są czołowi ludzie PiS. Wedle tej logiki, dymisja Dworczyka byłaby próbą ograniczenia skali skandalu w razie publikacji takich maili. Jego sytuacja jest trudna, bo praktycznie nikt w partii poza premierem go nie broni.

Do dymisji szefa KPRM nawołują m.in. wiceprezesi PiS, którzy walczą z Morawieckim — Beata Szydło, Mariusz Kamiński i Mariusz Błaszczak. Wykradzione maile pokazują, że Dworczyk miał ambicje zastąpienia Błaszczaka na czele MON i wykorzystywał Morawieckiego do rozgrywania swoich interesów w armii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Grzegorz Puda na wylocie w administracji rządowej

Mniejsze szanse na ocalenie ma szef resortu rolnictwa. Jest nim 39-letni zootechnik Grzegorz Puda, powołany niespełna rok temu. Politycy PiS zajmujący się wsią ostro go atakują w partyjnych rozgrywkach. Słychać zarzuty, że nie potrafi rozmawiać z rolnikami, przez co triumfy święci podburzający wieś szef AgroUnii Michał Kołodziejczak. W przeszłości Kołodziejczak był radnym PiS, ale zerwał z partią. Dziś organizuje protesty rolnicze w całym kraju. Ma duże polityczne ambicje, a Nowogrodzka się ich obawia.

Jednym z najostrzejszych krytyków Pudy jego zastępca w ministerstwie, poseł PiS Szymon Giżyński. To stawia Pudę w trudnej sytuacji, bo Giżyński jest w ścisłym kręgu zaufania prezesa Kaczyńskiego od trzech dekad, jako jego towarzysz z pierwszej partii – Porozumienia Centrum.

Wewnętrzne sondaże PiS pokazują spadek poparcia na wsi. Rekonstrukcja rządu i zmiany w resorcie rolnictwa wydają się więc nieodzowne. Rolnicy są wściekli m.in. na to, że rząd nieskutecznie walczy z ptasią grypą oraz ASF, czyli czyli zakaźną chorobą świń. Narzekają także na niskie ceny skupu produktów rolnych.

Szefostwo PiS ma z Pudą jeszcze jeden problem. Jest nim jego zamiłowanie do blichtru i politycznego teatru. Politycy PiS sprawdzali doniesienia “Gazety Wyborczej”, według której Puda chce wyrzucić z pracy urzędnika Ministerstwa Rolnictwa, który nie zarezerwował mu luksusowego saloniku dla VIP-ów na lotnisku w Rzeszowie. Z tego powodu minister nie miał prawa do szybkiej odprawy na lotnisku i spóźnił się na samolot do Warszawy.

Urzędnik z 20-letnim stażem w ministerstwie tłumaczył “Wyborczej”, że nikt nie prosił go o taką rezerwację. Mimo to Puda rozpoczął procedurę wyrzucania go z pracy. Inne źródła dodają, że Puda po nominacji nie chciał być wożony Skodą Superb, tylko zażądał Audi A8..

Puda zdecydowanie gra na Morawieckiego, Polityk liczy na to, że w razie dymisji mógłby zastąpić Dworczyka na posadzie szefa Kancelarii Premiera – jeśli on także straci stanowisko.

onet.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/AHMAD YUSNI. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mamy 258 nowych przypadków zakażenia koronawirusem – podało w piątek Ministerstwo Zdrowia. Zmarły 3 osoby, 1 z powodu Covid-19, a 2 miały choroby współistniejące.
  • Najwięcej dobowych zakażeń wykryto na Mazowszu oraz Pomorzu.
  • Resort zdrowia podaje również codzienny raport dotyczący obłożenia miejsc szpitalnych oraz wykorzystania sprzętu medycznego.
  • Zobacz także: “Warto rozmawiać” nie wróci do TVP. Kurski złożył jasną deklarację

Koronawirus w Polsce. Resort zdrowia udostępnił raport o dobowym wskaźniku zachorowań oraz zgonów spowodowanych wirusem SARS-CoV-2.

Mamy 258 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusa z województw: mazowieckiego (51), pomorskiego (26), podkarpackiego (24), małopolskiego (23), śląskiego (20), wielkopolskiego (18), łódzkiego (16), lubelskiego (13), kujawsko-pomorskiego (10), dolnośląskiego (9), zachodniopomorskiego (9), podlaskiego (8), warmińsko-mazurskiego (7), opolskiego (6), świętokrzyskiego (6), lubuskiego (3). 9 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarła 1 osoba, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 2 osoby.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Koronawirus w Polsce. Obłożenie miejsc szpitalnych oraz wykorzystanie sprzętu medycznego

W szpitalach jest 388 chorych z COVID-19, w tym 48 pacjentów podłączonych do respiratorów – podało w piątek Ministerstwo Zdrowia. Resort poinformował, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 6 tys. łóżek i 578 respiratorów.

polsatnews.pl

Antycovidowy faszyzm wprowadzony przez władze nie miał więc żadnego uzasadnienia – prócz tego, że zarobiły na nim globalne korporacje należące do kilkunastu rodzin z USA (w tym kilku wiadomego pochodzenia).

Przykładem bezsensowności działań władz jest pacyfikowanie demonstracji przeciwników covidowego faszyzmu. Podczas tych brutalnych pacyfikacji, absolutnie sprzecznych z demokracją i wolnością słowa, policja na całym świecie używa gazu, który uszkadza drogi oddechowe. Władza uszkadza ludziom drogi oddechowe, by chronić ich przed chorobą dróg oddechowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Działanie to jest absolutnie bezsensowne. Pewnie jak dziś władza uszkadza ludziom drogi oddechowe, by ich chronić przed chorobami oddechowymi, to jutro zacznie wpychać kobietą pałki w pochwy, by nie były gwałcone, zabierać emerytkom pieniądze by te nie zostały okradzione, wylewać ścieki do rzek, by chronić środowisko (co zresztą praktykowały władze Warszawy).

Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski / Janek Pospieszalski #WARTO

  • We środę Telewizja Polska zaprezentowała swoją jesienną ramówkę.
  • Program Jana Pospieszalskiego pt. “Warto rozmawiać” nie znajdzie się wśród jesiennych propozycji Telewizji Polskiej. Jacek Kurski stwierdził, że Pospieszalski sam wykluczył się z TVP z powodu “histerii antyszczepionkowej” oraz krytyki rządu.
  • Prowadzący “Warto rozmawiać” założył swój własny kanał na You Tube, jednak nie porzuca nadziei na powrót do TVP.
  • Zobacz także: Legendarny muzyk Charlie Watts nie żyje. Miał 80 lat

12 kwietnia br. wyemitowano odcinek „Warto rozmawiać”, w którym Jan Pospieszalski i zaproszeni goście (lekarze, prawnik i publicysta) krytycznie oceniali przyjętą przez rząd strategię walki z epidemii.  Opinie, które padały w programie oburzyły Joannę Lichocką, posłankę PiS i członkinię Rady Mediów Narodowych. W tej chwili już wiadomo, że program “Warto rozmawiać” nie wróci do ramówki TVP. Informację o tym fakcie przekazał sam prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski.

“Warto rozmawiać” nie wróci do ramówki TVP

Zapytaliśmy Jacka Kurskiego, czy jesienią Pospieszalski wróci do TVP, lecz prezes publicznego nadawcy jasno stwierdził: powrotu na antenę, przynajmniej na razie, nie będzie.

“Myślę, że Janek Pospieszalski sam się wykluczył, nakręcając histerię antyszczepionkową i atakując walkę rządu z pandemią. Trudno: był okres pewnej próby, wydawało się, że nastąpi jakieś uspokojenie. Tymczasem po stronie redakcji „Warto rozmawiać”, a także samego prowadzącego, nastąpił zupełny „odpał” w tej sprawie” – mówi nam Jacek Kurski.

W swojej wypowiedzi odniósł się do uruchomienia przez Pospieszalskiego kanału na YouTube. Publikuje na nim cyklicznie materiały zawierające alternatywne informację o szczepieniach. Pospieszalski znany jest również ze swojej krytyki dla rządowej strategii walki z koronawirusem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdaniem Jacka Kurskiego „trudno wymagać od ludzi zastosowania się do rygorów walki pandemią, a jednocześnie ostentacyjnie promować ludzi, którzy robią sobie z tego kpiny”.

“Musi być jakaś społeczna dyscyplina. Jeżeli telewizja publiczna będzie nawoływać i sama wmawiać ludziom, że to co proponuje władza w rozprawie z koronawirusem, jest błędem – to nic z tego nie będzie. Cała walka, cały wysiłek pójdzie na marne. To pewna nieodpowiedzialność. Janek Pospieszalski sam się zatem wypisał z publicznej telewizji” – podkreśla szef Telewizji Polskiej.

Nie wyklucza jednak, że z czasem Jan Pospieszalski i jego audycja wrócą na antenę.

“Nigdy nie mów nigdy. Ale nagrywanie przez niego tej produkcji antyszczepionkowych jest prowokacją. Nie ma tu mowy o cenzurze: to on ocenzurował drugą stronę w kwietniowym programie. Tam w ogóle nie było stanowiska rządu, zaprezentował tylko jedną stronę” – mówi Kurski.

Pospieszalski z nadzieją na powrót do TVP

W podobnym tonie wypowiada się też Jan Pospieszalski.

“Nie porzucam nadziei, że wrócę z programem na antenę TVP” – mówił mam dziennikarz kilka tygodni temu.

Jednocześnie jednak wraz z Janem Pawlickim uruchomili kanał na YouTube – „Janek Pospieszalski #WARTO”. To pierwszy krok do zbudowania nowej marki: Warto.Media. W planach Pospieszalski ma m.in. produkcję filmów, podcastów radiowe i organizację wydarzeń artystycznych, a także rozszerzenie youtube’owego kanału. Filmy mają być nagrywane w profesjonalnym studiu, z czasem pojawić się mają także inne formy, jak radiowe podcasty. Jeszcze w lipcu Pospieszalski na swoim facebookowym profilu informował, że audycja może powrócić w jesiennej ramówce.

“Podobno mamy wrócić we wrześniu. Mówię „podobno”, dlatego że prezes Jacek Kurski kilkakrotnie zmieniał zdanie. Teraz napisał odręczną notatkę na jednym z pism, które producent programu wystosował do zarządu i mamy wracać od września” – stwierdził.

Zaznaczył jednak, że „niestety żadne inne działania, żadne inne konkretne decyzje nie przybliżają powrotu programu ‘Warto rozmawiać’ w ramówkę telewizji”.

“Czekamy na konkrety. Miejmy nadzieję, że program wróci” – podkreślił na koniec.

W tej chwili wiadomo już, że “Warto rozmawiać” nie wróci w paśmie jesiennym Telewizji Polskiej.

W środę Telewizja Polska zaprezentowała swoją jesienną ramówkę. Na głównych antenach pokaże trzy nowości: show „You can dance – nowa generacja”, serial „Remiza” i cykl „Pełny obraz”. Nadawca stawia na kontynuacje sprawdzonych projektów, takich jak m.in. „The Voice of Poland”, „Wojenne dziewczyny”, „Rolnik szuka żony” i „Kabaret. Super Show Dwójki”.

wirtualnemedia.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Wielu islamskich imigrantów nie ma zamiaru dostosować się do tożsamości kulturowej zachodu, przybywają na zachód, by pasożytować na zachodnich systemach socjalnych, i zaludniać ziemie, które ich zdaniem mają stać się ziemiami islamu podporządkowanymi szariatowi. To jak ma wyglądać Europa, upragniona przez islamskich imigrantów, w tym i tych, których przez Białoruś przysyła do Polski Rosja, imigrantów, których na wschodniej granicy Polski entuzjastycznie witają środowiska antypolskie w naszym kraju, ukazał przykład Państwa Islamskiego (w Iraku i Syrii).

Państwo Islamskie ma charakter totalny

Państwo Islamskie ma charakter totalny: likwiduje dysydentów, pełni permanentną kontrolę wewnętrzną, stosuje terror jako instrument władzy, rozbudowuje wywiad wewnętrzny i zewnętrzny. Jest połączeniem idee bliskich trockizmowi z islamizmem – głosi permanentną globalną rewolucję. Ma licznych zwolenników na zachodzie.

Zobacz także: Biden ostrzegł zamachowców z Kabulu: “Dorwiemy was”

W lewicowym duchu (tak jak Unia Europejska, komuniści czy naziści) Państwo Islamskie przejmuje kontrolę nad wszystkimi sferami życia, rozbudowując gigantycznie biurokracje, by móc „kontrolować jak najwięcej sfer życia codziennego”. Podobnie jak za komuny też w Państwie Islamskim indoktrynacją zajmuje się wyspecjalizowane urzędy – Instytuty Szariatu, które swoją ofertę kierują do dorosłych.

Taktyka islamistów będzie stosowana też w Polsce

Państwo Islamskie w Europie (w tym i w Polsce o ile wpuścimy do naszego kraju islamskich imigrantów) będzie stosować tę samą taktykę jak w Iraku czy Syrii. Najpierw dokona rekrutacji agentury na wrogim terenie (w tym i na ziemiach polskich). Zadaniem tej agentury będzie: określenie osób wpływowych, tego, kto, jakie ma dochody, wyszukanie przeciwników szariatu, infiltracja kręgów władzy i opozycji. Potem na wrogim terenie powołane zostaną niewinne z pozoru placówki religijne, które w odpowiednim momencie staną się bazami zaplecza logistycznego dla Państwa Islamskiego (magazynami broni, schronieniem dla bojówek). Z czasem nadejdzie okres likwidacji osób uznanych za wrogie, obecności w internecie. Ostatecznie salafici będą dokonywali zmasowanych ataków na obiekty mieszkalne (w celu eksterminacji, zastraszenia, zmuszenia cywili do ucieczki, by oczyścić teren). W tym czasie tajne placówki Państwa Islamskiego będą utrzymywały teren terrorem w stanie permanentnego zastraszenia, w celu dezintegracji więzi społecznych, tak by pozostali na terenie ludzie z rozpaczy jedyny ratunek przed anarchią i kryminalistami dostrzegli w tyranii Państwa Islamskiego (podobnie lewica najpierw szerzy terror kryminalny i anarchie, by skłonić ludzi do akceptacji bolszewickiej tyranii).

Internacjonalizm Państwa Islamskiego

Tak jak lewica, tak też i Państwo Islamskie wykorzystuje propagandę, indoktrynację dzieci i młodzieży w placówkach publicznej „edukacji”, oraz cenzurę do dokonania pożądanych zmian społecznych. Tak jak globaliści, masoneria, międzynarodówka lewicowa spod znaku Unii Europejskiej, tak i ministerstwo ”edukacji” Państwa Islamskiego dążyło „do zniszczenia różnorodności kulturowej i poczucia tożsamości narodowej, etnicznej, kulturowej, plemiennej i religijnej”. W Państwie Islamskim zakazano używania starych nazw geograficznych, nakazano używania nowych (u nas lewica też ma takie pomysły – kiedyś były to euroregiony, ostatnio zmiany nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet).

Państwo Islamskie w swoich placówkach ”edukacyjnych” w duchu lewicowym zabroniło śpiewania hymnów narodowych, nakazało nauczania o „szkodliwości narodowego patriotyzmu i nacjonalizmu” – ponieważ celem salafitów jest internacjonalistyczny kalifat z szariatem, a nie państwo narodowe. Tak jak komuniści, tak i Państwo Islamskie zmuszało do porzucenia własnych religii i wyznawania państwowego salifickiego światopoglądu — w państwach komunistycznych był to ateizm.

Islamscy imigranci, czyli dyskryminacja kobiet

W Państwie Islamskim przeprowadzano publiczne egzekucje. Ofiary ścinano, krzyżowano, palono żywcem, zrzucano z budynków. Dla salafitów publiczne egzekucje mają walor edukacyjny i propagandowy. Funkcjonariusze Państwa Islamskiego cudzoziemców uprowadzali, torturowali i sadystycznie mordowali. W Państwie Islamskim policja religijna dyskryminuje kobiety, egzekucje są przeprowadzane przez funkcjonariuszki z żeńskich brygad. Kobiety w Państwie Islamskim zobowiązane są zakrywania całego ciała – w tym też twarzy i oczu burkami (do czego na zachodzie kobiety już są wytresowane przymusem noszenia maseczek).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Państwo Islamskie zlikwidowało wolność słowa, wszelkie prawa i wolności, indoktrynowało od dziecka, niszczyło materialne dziedzictwo kulturowe (świątynie i zabytki – niczym lewica na zachodzie), część ruchomych zabytków sprzedało za granice, a część zniszczyło (salafici wysadzili w powietrze całe zabytkowe miasta, palili starożytne manuskrypty), kradło mienie publiczne i prywatne. Dokonywało ludobójstwa, eksterminacji nie salafitów, tortur, okaleczeń, handlowało niewolnikami (również seksualnymi) – miało nawet oficjalne regulacje prawne dotyczące handlu niewolnikami, tego, jak gwałcić niewolnice (w tym i dziewczynki niezdolne z powodu wieku do seksu genitalnego). Państwo Islamskie „niewolnictwo seksualne traktuje jako nieodzowny element nowego porządku”. Niewolnikami seksualnymi są też dzieci.

Państwo Islamistyczne zrobiło z małych chłopców psychopatycznych morderców

Do armii Państwa Islamskiego wcielani byli też przymusowo mali chłopcy. „Elementem szkolenia jest torturowanie i okaleczanie więźniów” oraz ich zabijanie – salafici zdemoralizowali dzieci, czyniąc z nich sadystycznych morderców – wiele z tych dzieci jest dziś wśród islamskich imigrantów (w tym tych nachodzących nasz kraj). Często „nieprzeszkolone dzieci i młodzież były odsyłane na front”. Najmłodszych, niezdolnych do bezpośredniego uczestnictwa w walce Państwo Islamskie wykorzystywało do szpiegowania lub pomocy bojownikom, co często oznacza niewolniczą pracę.

Niewierni (wszyscy niebędący salafitami, czyli fanatycznymi sunnitami) muszą się w Państwie Islamskim nawrócić lub będą zabici – chrześcijanie mogą pozostać w swojej wierze, gdy opłacają specjalny podatek (jak nie mają z czego płacić tego podatku, będą zabijani).

Więcej informacji o salafitach, islamistach, Państwie Islamskim i realiach Bliskiego Wschodu można znaleźć w wydanej nakładem wydawnictwa Rytm, pracy „Państwo Islamskie. Nowe oblicze terroryzmu?” autorstwa dr Marty Stempień (z Instytut Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach).

PIŁKA NOŻNA LIGA EUROPY LEGIA WARSZAWA SLAVIA PRAGA

PIŁKA NOŻNA LIGA EUROPY LEGIA WARSZAWA SLAVIA PRAGA / PAP/Leszek Szymański

  • Legia czekała 5 lat na ponowny awans do fazy grupowej europejskich pucharów. Po raz ostatni drużyna ze stolicy występowała w fazie grupowej europejskich pucharów w sezonie 2016-17, gdy rywalizowała w Lidze Mistrzów.
  • Zawodnicy uzyskali awans dzięki wielkiej determinacji, grze zespołowej oraz walce do ostatniego gwizdka.
  • Losowanie składów grup Ligi Europy odbędzie się w piątek o godz. 12:00 w Stambule.
  • Zobacz także: Republikański senator ostro krytykuje Bidena. “Nie ma ani woli, ani zdolności by przewodzić”

Drużyna z Warszawy aż 5 lat czekała na ten moment. Po raz ostatni ekipa z Łazienkowskiej występowała w fazie grupowej europejskich pucharów w sezonie 2016-17, gdy rywalizowała w Lidze Mistrzów. Legia Warszawa powraca do europejskich pucharów.

Twarda walka o awans

W 3. minucie Tomas Holes sfaulował brutalnie Andre Martinsa, sędzia z Portugalii Artur Dias, sięgnął zdecydowanie po czerwoną kartkę. W tym momencie niektórzy kibice dopiero co zajmowali miejsca na stadionie, a to oznaczało, że Legia ma do rozegrania niemal całe spotkanie z przewagą jednego zawodnika.

Wtedy wszystko się zmieniło, bo przecież przed meczem mało kto stawiał na mistrza Polski. Oczywiście, że Legię Warszawa stać na to, by powalczyć ze Slavią Praga, co pokazała w pierwszym meczu, jednak nie da się ukryć, że piłkarsko Slavia jest znacznie lepsza.

Zresztą zawodnicy z Czech wcale nie mieli zamiaru cofnąć się na własną połowę i walczyć o przetrwanie. W pierwszej połowie to goście mieli więcej okazji, oddali więcej strzałów. Przy uderzeniu Tecla nieźle spisał się Artur Boruc.

Bramkarz Legii mimo 41 lat udowadnia, że wciąż jest w świetnej formie i jest realnym wzmocnieniem drużyny z Warszawy. Jego reakcja przy kolejnej okazji Tecla była fenomenalna. Napastnik reprezentacji Czech w 53. minucie wyszedł sam na sam z “Królem Arturem”, ale musiał uznać wyższość jednego z najlepszych bramkarzy ostatnich dwóch dekad w polskim futbolu. Reakcja Boruca była błyskawiczna. To oznaczało, że Legia wciąż jest w grze. Boruc podał jej tlen.

W tym czasie było już 1:0 dla Czechów. Pod koniec pierwszej połowy po stałym fragmencie gry do piłki na 16. metrze dopadł Nigeryjczyk Ubong Ekpay i uderzył potężnie. Boruc nawet się nie ruszył. Nikt nie miał do niego pretensji.

Gdyby nie interwencja Boruca w sytuacji sam na sam z Teclem, Legia szykowałaby się już do występów w Lidze Konferencji, a więc w tym trzecim, najmniej ważnym pucharze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Legia Warszawa powraca do europejskich pucharów

A jednak, niedługo później Rafael Lopes zagrał na głowę Mahira Emreliego a ten wyrównał na 1:1. A zaledwie 11 minut później dośrodkował Filip Mladenović. Ponownie do piłki doskoczył Emreli i strzelił swojego drugiego gola, choć ledwie musnął piłkę. Fakty są takie, że w 11 meczach zawodnik z Azerbejdżanu ma 6 bramek. Przychodząc do Warszawy nie ukrywał, że dla niego to przystanek do wielkiego świata.

Emreli kilka razy w tym sezonie pokazał, że jest skuteczny, dobrze znajduje się w sytuacji. Miewał też słabsze momenty, ale na razie jego transfer można uznać za sukces.

Legia miała dużo szczęścia, zawodnicy Czesława Michniewicza ustępowali rywalom piłkarsko, poza Luquinhasem był problem z grą jeden na jednego, z szybką kombinacją.

Legionistom brakowało jakości piłkarskiej, więc użyli najprostszych środków i to okazało się skuteczną bronią. Oczywiście z minuty na minutę Legia była coraz lepsza, goście słabli, różnica jednego zawodnika okazała się prawdopodobnie decydująca. Zawodnicy uzyskali awans dzięki wielkiej determinacji, grze zespołowej oraz walce do ostatniego gwizdka.

Na pewno legioniści mieli też sporo szczęścia, zwłaszcza w samej końcówce, gdy Peter Olayinka z kilku metrów uderzył nad poprzeczką, choć szansa, że nie trafi do bramki była minimalna. W obecnej sytuacji kadrowej awans do Liga Europy jest wielkim sukcesem Czesława Michniewicza i jego drużyny.

Losowanie fazy grupowej LE odbędzie się w piątek o godzinie 12 w Stambule. W rozgrywkach wezmą udział 32 zespoły, które zostaną przydzielone do ośmiu grup. Pierwsza kolejka 16 września, ostatnia 9 grudnia. Awans uzyskają dwie najlepsze z każdej z nich. 

wp.pl

Aktywiści LGBT wtargnęli na premierę filmu o Ordo Iuris

Aktywiści LGBT wtargnęli na premierę filmu o Ordo Iuris / fot. twitter

  • Pokaz filmu zorganizowano w czwartek wieczorem w warszawskim kinie Luna.
  • Projekcję zakłóciły osoby związane ze Strajkiem Kobiet oraz innych lewicowych organizacji. Na terenie warszawskiego kina pojawiły się osoby z tęczowymi flagami.
  • Film dedykowany Instytutowi powstał w celu odkłamania często powielanych i propagowanych przez środowiska lewicowe kłamstw na temat działalności prawniczego think tanku.
  • Zobacz także: Janusz Korwin-Mikke miał wypadek. Przeszedł operację

Pokaz filmu o Ordo Iuris zorganizowano w czwartek wieczorem w warszawskim kinie Luna. Na miejscu pojawiły się osoby z tęczowymi flagami, które prezentowały hasła znane ze Strajku Kobiet.

Kolorowa inwazja na premierze filmu «Ordo Iuris. Kto za nimi stoi?

“Będzie hit sezonu” – napisała na Twitterze Klementyna Suchanow, jedna z liderek Strajku Kobiet, która brała udział w akcji w kinie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Z kolei redaktor naczelny portalu PCh24.pl Krystian Kratiuk poinformował na swoim profilu, że premiera filmu “skończyła się wesołą owacją na stojąco”.

Czy w Ordo Iuris pracują sami mężczyźni? To religijni fundamentaliści? Czy chcą zniszczyć prawa kobiet? Jakie są ich źródła finansowania? Czy ktokolwiek popiera pracę Instytutu? Kto jest beneficjentem działań Ordo Iuris? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w filmie.

“Prawniczy think tank, broniący tradycyjnych wartości, rodziny i życia, od samego początku jest na celowniku lewicowych polityków i liberalnych komentatorów i mediów. Hejt i nienawiść wylewająca się na Instytut, przekroczyły dawno wszelkie granice” – czytamy na stronie internetowej reklamującej film o Ordo Iuris.

dorzeczy.pl