Imigranci forsują płot. Zamaskowany osobnik strzela z procy do Straży Granicznej / zdjęcie: zrzut ekranowy YT

Na nagraniu z monitoringu Straży Granicznej wyraźnie widać jak imigranci przedostają się przez dziurę w płocie na granicy. Jak widać ta forma forsowania polsko-białoruskiej granicy staje się coraz bardziej skuteczna.

Jednocześnie również widać na nagraniu jak jeden z tych którzy przedarli się przez płot zabezpieczona kolejnych, którzy chcą się dostać na terytorium Polski. Widać jak jest gotowy do strzału do funkcjonariuszy Straży Granicznej. Na razie są to na szczęście “tylko” strzały z… procy. Ale to bynajmniej nie jest zabawa. To zdarzenie i atak na funkcjonariuszy Straży Granicznej miało miejsce w pobliżu Placówki SG w Dubiczach Cerkiewnych.

Codziennie funkcjonariusze Straży Granicznej są atakowani przez imigrantów. I codziennie doznają różnego rodzaju obrażeń w wyniku tych ataków. Uszkodzeniu lub niszczeniu, w wyniku tych ataków, ulegają również pojazdy którymi poruszają się strażnicy.

Janusz Kowalski i Stanisław Tyszka / fotomontaż mn; zdjęcia: mat. pras. Konfederacji i zrzut ekranowy z YT

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka podał szczegóły w jaki sposób miała odbyć się próba politycznej korupcji ze strony polityków Suwerennej Polski.

Poseł Stanisław Tyszka oceniając to co się dzieje wokół sprawy Fundusz Sprawiedliwości stwierdził:
– Oni zmienili prawo w roku 2017. Do Funduszu Sprawiedliwości – który powinien się zajmować pomocą ofiarom przestępstw i pomocą postpenitencjarną, czyli dla więźniów wychodzących z więzienia – dopisali zapobieganie przyczynom przestępstw. I to im otworzyło furtkę do tego, żeby finansować praktycznie to co chcą. To szło rocznie w setki milionów złotych.

Poseł Tyszka dodał, że w sensie moralnym i etycznym te pieniądze były rozkradane. Według niego, takie działania to jest patologia, która toczy III Rzeczpospolitą od początku. Tyszka stwierdził, że wszystkie partie – PiS Platforma, Lewica Trzecia Droga, PSL – one traktują pieniądze podatników jako fundusz, który można przekazywać do zaprzyjaźnionych organizacji.

To jednak co robili ziobryści, to według dra Tyszki, było już wyjątkowo bezczelne.

Redaktor prowadzący rozmowę przypomniał, że Stanisław Tyszka niedawno stwierdził, że sam dostawał propozycję skorzystania z Fundusz Sprawiedliwości.
– Muszę zarysować kontekst. W poprzedniej kadencji, zanim jeszcze przeszedłem do Konfederacji, byłem w kole Kukiz15 i Prawo i Sprawiedliwości brakowało głosów do większości. Każdy mandat poselski był dla nich bardzo istotny. Przez wiele lat starali się mnie przekonać, żebym z nimi współpracował. Żebym popierał razem z nimi podwyżki podatków. Ja tego nie chciałem robić. Żebym popierał tą złą politykę europejską, zdradzanie interesów polskich rolników, Polaków, prze popieranie Zielonego ładu pani von der Leyen itd. I składano mi okresowo, cyklicznie różnego rodzaju propozycje. I to jest element tej bardzo nieładnej, obrzydliwej korupcji politycznej, która panuje w Polsce.

Stanisław Tyszka podał konkrety, jakie propozycje miał dostać..
Dostałem np. propozycję zostania ponownie wicemarszałkiem Sejmu. Mówili, że już szykują dla mnie gabinet, limuzynę, sekretarkę itd. Ja odmówiłem. I zabiegały różne frakcje pisowskie.

Tutaj Tyszka przeszedł już do konkretnego spotkania z ziobrystami w roku 2020 w którym uczestniczył on, Paweł Kukiz, Zbigniew Ziobro i Janusz Kowalski:
– W pewnym momencie dostaliśmy z Pawłem Kukizem zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski. Rozmawialiśmy tam m.in. o sprawach europejskich, o KPO. Tutaj mieliśmy podobne spojrzenia, chociaż oni popierali Morawieckiego, który nie wetował Zielonego Ładu. (…) I w pewnym momencie Janusz Kowalski rzucił coś takiego, że byłaby możliwość skorzystania z Funduszu Sprawiedliwości. Ja się bardzo zdziwiłem. Nie pamiętam szczegółów propozycji. Ona nie była też rozwinięta. Ja to odebrałem w ten sposób, że to jest propozycja dla zaprzyjaźnionych instytucji, organizacji pozarządowych.

Tyszka dodał, że temat w ogóle przez niego i Pawła Kukiza nie został podjęty. A już po samym spotkaniu powiedział do Pawła Kukiza, że to są złodzieje, nie będziemy z nimi gadać. Jak dodał dr Stanisław Tyszka, dla niego w sensie etycznym moralnym to jest oczywista kradzież, to jest przekazywanie pieniędzy publicznych na cele partyjne.

Źródło: Polsat News

Robert Bąkiewicz, Piotr Barełkowski, Zbigniew Ziobro / fotomontaż mn; zdjęcie: zrzut ekranowy YT

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości jest jednym z gorących tematów ostatnich dni w związku z zeznaniami b. dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości Tomasz Mraza. Jak wynika nie tylko z tych zeznań to Fundusz Sprawiedliwości miał służyć przede wszystkim celom politycznym.

Pisaliśmy niedawno, że m.in. za pomocą Funduszu Sprawiedliwości próbowano kupić sobie polityka Konfederacji, a wcześniej Kukiz15, Stanisława Tyszkę. Stanisława Tyszki ostatecznie nie udało się kupić. Ale wydaje się, że inaczej wygląda sytuacja w przypadku Roberta Bąkiewicza oraz jego telewizji TVMN.

Jak w styczniu tego roku donosił TVN, prosta spółka akcyjna Telewizja Media Narodowe, założona przez Roberta Bąkiewicza i Piotra Barełkowskiego, w 2023 roku otrzymała od Funduszu Sprawiedliwości blisko 200 tys. zł na reklamowanie Funduszu. Pieniądze płynęły do spółki Bąkiewicza i Barełkowskiego od 5 czerwca do 30 listopada 2023 roku. Nawet wówczas, kiedy Robert Bąkiewicz, który ciągle stał na czele spółki Telewizja Media Narodowe, już oficjalnie występował jako członek Suwerennej Polski.

Przypomnijmy, że w 2023 roku Robert Bąkiewicz kandydował do Sejmu z list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, ale właśnie jako członek partii politycznej Suwerenna Polska. A więc partii na której czele stał Zbigniew Ziobro, który również stał na czele Ministerstwa Sprawiedliwości któremu podlegał Fundusz Sprawiedliwości.

Tak w praktyce wyglądało budowanie “niezależnej” telewizji przez Roberta Bąkiewicza i Piotra Barełkowskiego.

Konrad Berkowicz w ostatnich dniach bardzo mocno punktuje przedstawicieli państwa Izrael. Cały czas postuluje wydalenie z Polski ambasadora Izraela  Yacova Livne. Teraz zwrócił się do premiera tego państwa.

W krótkim nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych poseł Konfederacji, który startuje również do Parlamentu Europejskiego, wystosował zaproszenie do premiera Izraela.

Premier Izraela Benjamin Netanyahu powiedział: „W czasie Holokaustu ŻADEN naród nie przyszedł nam z pomocą”. Bezczelność tego człowieka przekracza wszelkie granice. Zapraszam pana premiera do Polski. Chętnie oprowadzę pana Netanyahu po krakowskich cmentarzach i pokażę groby Polaków, który zginęli ratując Żydów!

Fotomontaż mn / zdjęcie: zrzut ekranowy YT

Stanisław Tyszka z Konfederacji został zapytany w Radio Zet o ostatnie wypowiedzi Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości, dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.

Z zeznań Mraza wyłania się obraz Funduszu Sprawiedliwości gdzie o wszystkim tak naprawdę decydował b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Poseł Konfederacji, komentując aferę Funduszu Sprawiedliwości i tego co powiedział Mraz, powiedział:
– Dotarły do mnie tylko fragmenty tych zeznań. Natomiast nie mam żadnych wątpliwości, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości były rozkradane. Wykorzystywane w celach stricte partyjnych. Nie mam wątpliwości m.in. dlatego, że ja otrzymywałem też takie propozycje.

Poseł Tyszka mocno pokreślił, że próba kupienia go trwała latami.
– Mnie przez wiele lat Prawo i Sprawiedliwość próbowało kupić. Chcieli, żebym wspierał ich politykę. Jeszcze w ramach Kukiz15 proponowali mi, żebym wrócił na stanowisko wicemarszałka. Dostawałem różne lukratywne propozycje. Między innymi, w pewnym momencie, były propozycje, żeby korzystać z Funduszu Sprawiedliwości na działalność polityczną.

Na pytanie dziennikarki Radio Zet, jak to miało wyglądać, Stanisław Tyszka odpowiedział:
– Nie wiem jak to miałoby się odbyć, bo ja nie wchodziłem w dyskusję. Uważam, że w polityce nie wolno kraść.

Cała rozmowa z posłem Konfederacji Stanisławem Tyszką w Radio Zet

Zdjęcie: Policja.pl/KWP w Szczecinie

Mężczyzna przeszedł przez barierkę mostu i stanął po jej drugiej stronie trzymając się jedną rękę za poręcz. Na dole czekali już w motorówce ratownicy z Wodnego Pogotowia Ratunkowego, którzy gotowi byli pójść mężczyźnie z pomocą gdyby ten zdecydował się na desperacki krok i skok.

Jak podaje portal Policja.pl policjantki z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego KPP w Kołobrzegu sierż. Weronika Stasiak oraz st. post. Ewelina Kołtak otrzymały pilne zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który prawdopodobnie chce targnąć się na swoje życie. Niezwłocznie udały się na miejsce i zauważyły, że opisywana w zgłoszeniu osoba stoi na moście za barierkami ochronnymi. Policjantki spokojnie podeszły do mężczyzny i rozpoczęły rozmowę, by zorientować się w jakim jest stanie fizycznym i psychicznym.

Policjantki przekonały 44-letniegi mężczyznę, by bezpiecznie wrócił za barierki, gdzie uzyskał specjalistyczną pomoc medyczną przez przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego.

Źródło i zdjęcia: Policja.pl

Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji

Krzysztof Bosak na X odpowiedział nieco ironicznie na tłita dziennikarki Doroty Bawołek, która napisała, że w Parlamencie Europejskim Ursula von der Leyen mocno uderza w Konfederację i zapewnia, że nigdy nie będzie współpracować/zawierać koalicji z tą partią.

Wicemarszałek Sejmu napisał na początku nieco ironicznie: Mocne uderzenie, czyli takie którego nawet nie odczuliśmy 🙂

Dalsza odpowiedź Krzysztofa Bosaka była już jednak na poważnie: Tak bardziej serio to politycy skompromitowani „zielonym ładem” i utopią polityki klimatycznej, wywodzący się z grupy EPP skompromitowanej latami obecności w niej polityków prorosyjskich i prowadzenia antyeuropejskiej polityki otwartych granic, dystansując się od nas wyświadczają nam tylko przysługę. Przecież dla każdego przy zdrowych zmysłach jest oczywiste, że w odróżnieniu od PIS, PO, PSL, 2050 i Lewicy nigdy nie chcielibyśmy mieć czegokolwiek wspólnego z takim politykiem jak Ursula von der Leyen i jej koledzy, kompromitujący chadeckie ideały, kojarzone w Polsce z tradycją niepodległościową Wojciecha Korfantego, a nie z ludźmi w typie Tuska czy Merkel.

Zdjęcie: X/WarNewsPL

Serwis WarNewsPL zamieścił na platformie X krótki materiał filmowy na którym widać jak imigranci przechodzą przez płot na granicy polsko-białoruskiej. Jednak nie pokonują go górą, ale przechodzą między metalowymi prętami.

Odgięcie prętów okazuje się nie takie trudne, jeżeli zastosuje się do tego zwykły lewarek samochodowy. Według WarNewsPL w takie lewarki imigrantów wyposażają służby białoruskie.

Jak widać Białoruś nie odpuszcza w prowadzeniu wojny hybrydowej z Polską i codziennie wysyła setki imigrantów, którzy szturmują polską granicę. Wielu z nich, pomimo działań polskich służb, udaje się przedrzeć na teren Unii Europejskiej.

Konrad Berkowicz i Szymon Hołownia / zdjęcie: zrzut ekranowy YT

Konrad Berkowicz na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu w bardzo mocnych słowach skomentował wypowiedzi marszałka Hołowni. Poniżej całe wystąpienie posła Konfederacji, któremu w pewnym momencie Szymon Hołownia wyłącza mikrofon.

– Od kilku miesięcy Izrael bombarduje niekierowanymi rakietami jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na świecie. Używa też swojej specjalności – białego fosforu – który nie tylko uniemożliwia oddychanie, ale przykleja się do twarzy i płonie i jedynym ratunkiem jest odciąć sobie policzek. W efekcie przez cztery miesiące wojny z Palestyną zginęło wielokrotnie więcej kobiet i dzieci niż przez ponad dwa lata barbarzyńskiej agresji Rosji na Ukrainę.

A Pan, Panie Marszałku, wczoraj powiedział “Izrael broni się przed agresją Hamasu. Apelujemy do Izraela, żeby respektował prawa ludności cywilnej, ale nie podważamy jego prawa do obrony”. O Putinie mówił Pan, że “wgnieciemy go w ziemię”, a tutaj Pan apeluje. I co gorsza, od 3 lat Polska nie ma swojego ambasadora w Izraelu, a Izrael swojego ambasadora w Polsce ma. I to takiego, który co rusz obraża Polaków.

Domagam się wydalenia ambasadora Izraela z Polski. Domagam się wydalenia ambasadora Izraela z Polski. Dość polityki na kolanach.

I mam dla Pana prezent, Panie Marszałku. Nakolanniki produkcji izraelskiej.

Zdjęcie: StrazGraniczna.pl

Jak informuje portal Straży Granicznej tylko w poniedziałek i wtorek miało miejsce blisko 400 prób przekroczenia polsko-białoruskiej granicy przez nielegalnych imigrantów.

223 próby nielegalnego przekroczenia granicy odnotowano w poniedziałek 20 maja. Wtorek natomiast to 155 prób. Wszystkie zdarzenia miały miejsce na terenie służbowej odpowiedzialności Placówek Straży Granicznej w Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych oraz Czeremsze. W rejonie Białowieży cudzoziemcy usiłowali sforsować graniczną rzekę Przewłokę.

Również nie mało pracy mieli funkcjonariusze Policji działający w ramach wsparcia Straży Granicznej w ochronie granicy państwowej. 20 maja zatrzymali 4 pomocników w nielegalnym przekroczeniu granicy. 60-letni obywatel Ukrainy przewoził pojazdem marki Opel 5 obywateli Afganistanu, którzy nie posiadali dokumentów uprawniających ich do legalnego pobytu na terytorium Polski. 2 obywateli Ukrainy, 31-letni kierowca i 45-letia pasażerka pojazdu marki BMW przewozili 3 obywateli Afganistanu, którzy chcieli dostać się na zachód Europy. 24-letni obywatel Mołdawii usiłował przewieźć w głąb Europy 5 cudzoziemców, którzy uprzednio dokonali nielegalnego przekroczenia granicy.

Wczoraj funkcjonariusze Policji zatrzymali 25-letniego obywatela Belgii. Poruszał się pojazdem marki Lynk&Co na holenderskich numerach. Jego pasażerowie – 7 cudzoziemców, nie posiadali żadnych dokumentów uprawniających ich do legalnego pobytu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Natomiast funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału SG zatrzymali 24-letniego obywatela Mołdawii, który pojazdem marki Renault przewoził 6 cudzoziemców. Cudzoziemcy planowali dostać się w głąb Europy.

Za organizowanie i pomocnictwo w organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Wobec wszystkich cudzoziemców zatrzymanych za pomocnictwo, a do tej pory przebywających legalnie w Polsce zostaje równolegle wszczęte postępowanie administracyjne w celu wydania decyzji zobowiązującej do powrotu do kraju pochodzenia. Otrzymają również zakaz wjazdu do państw obszaru Schengen od 5 do 10 lat.

Źródło: Straż Graniczna