- W fabryce broni “Łucznik” w Radomiu około 2 w nocy ze środy na czwartek wybuchł groźny pożar.
- Dopiero o godz. 5 nad ranem strażakom udało się zapanować nad żywiołem.
- Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru była awaria linii produkcyjnej.
- Zobacz także: Trump w East Palestine. Wzywa Bidena do odwiedzenia miejsca katastrofy
W fabryce broni w Radomiu wybuchł groźny pożar. W akcję gaśniczą zaangażowało się 8 zastępów straży pożarnej. Funkcjonariusze walczyli z ogniem do godzin porannych. Przed godziną 5:00 udało się zapanować nad żywiołem.
Interwencja ta, jak wyznali strażacy, była niezwykle wymagająca. Pożar rozprzestrzenił się ok. 2 w nocy z oddziału obróbki cieplno-chemicznej, pomimo właściwego działania systemów przeciwpożarowych. Straż pożarna, by przeprowadzić udaną akcję w trudno dostępnych miejscach, musiała wspomóc się drabiną i kamerami termowizyjnymi.
W incydencie nikt nie został ranny. Strażacy wyprowadzili z budynku 33 osoby.
Czytaj więcej: Tunezyjski prezydent wzywa do rozprawienia się z “hordami” subsaharyjskich imigrantów popełniających “przemoc i przestępstwa”
Awaria linii produkcyjnej
Sprawę skomentowała kpt. Ewelina Borcuch, która przekazała, że działania strażaków polegały na podaniu prądów wody i pracach rozbiórkowych.
Prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria na linii produkcyjnej
– poinformowała kpt. Ewelina Borcuch .
Straty oszacowano na około trzy miliony złotych.
Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com
tysol.pl, polsatnews.pl