Demokraci żądają większej cenzury. Cel – przychodnie pro-life

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Firma Google

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube

20 amerykańskich senatorów Partii Demokratycznej chce ograniczyć wolność słowa przy zastosowaniu mechanizmów cenzury, wykorzystywanych przez branżę Big Tech.
  • Według informacji medialnych grupa 20 senatorów z Partii Demokratycznej wystosowała list do prezesa Google Sundary Pichaia.
  • Żądają oni w opcjach wyszukiwania usunąć nazwy ośrodków ciąży kryzysowej.
  • W ten sposób senatorowie chcą zwalczać przychodnie pomagające kobietom w tzw. niechcianej ciąży i chronić dzieci przed śmiercią.
  • Zobacz także: Turcja blokuje wejście Finlandii do NATO. Głos zabrał prezydent

Grupa deputowanych Partii Demokratycznej wystosowała list do prezesa Google, Sundara Pichaia, domagając się, by potentat internetowy usuwał z wyników wyszukiwania nazwy ośrodków ciąży kryzysowej. Chodzi o przychodnie, które oferują kobietom pomoc w zakresie doniesienia niechcianej na początku ciąży.

Grupa wspomnianych senatorów domaga się, by przy wpisywaniu haseł związanych z aborcją nie pokazywały się wyniki wyszukiwania lub reklamy przychodni pro-life. W piśmie do prezesa Google nazwali oni ośrodki pro-life fałszywymi klinikami aborcyjnymi, oskarżając jednocześnie ich właścicieli o podszywanie się pod środowiska proaborcyjne.

Czytaj więcej: Abp. Vigano: “Masoneria wykorzystuje WHO i Kościół Bergoliański do własnych celów”

Demokraci walczą z cywilizacja życia

Przeciwnicy takiego rozwiązania wskazują, że odcięcie kobietom rozważającym aborcję dostępu do wiedzy na temat alternatyw dla takiej decyzji byłoby poważnym zabezpieczeniem interesów przemysłu aborcyjnego.

Demokratyczni senatorzy grożą, że jeśli nie zdołają wymusić całkowitego ukryć tych wyników w wyszukiwarce googlowskich map, to będą dążyli do napiętnowania przychodni.

Jeśli Google musi nadal wyświetlać te mylące rezultaty w wynikach wyszukiwania i Mapach Google, wyniki powinny przynajmniej być odpowiednio oznaczone

– czytamy w liście senatorów.

Mogą jednak dopiąć celu, ponieważ Google stosował już w przeszłości cenzurę wobec treści publikowanych przez środowiska pro-life.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY