Wlad Palownik naszym bohaterem — czyli w kwestii orków na wschodniej granicy [OPINIA]

Dodano   1
  Loading
dziś imigranci jutro terroryści zdjęcie Jan Bodakowski

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Rosja za pośrednictwem swojej białoruskiej kolonii zwiozła na wschodnią granicę Polski stada islamskich orków. Z racji na humanitaryzm obecnych czasów nie możemy odpowiedzieć na to zagrożenie adekwatnie, choć ilość rekonstruktorów w Polsce odtwarzających walki mieczami i toporami mogłaby sprawić, że kontakt nachodźców z rekonstruktorami byłby hitem globalnych relacji telewizyjnych.

Orkowie na naszej granicy

Kiedyś walki w klatkach wydawały się pomysłem rodem z science fiction. Dziś są jednak czymś całkowicie normalnym. Wielki turniej o puchar zachodniej cywilizacji też pewnie zostałby zaakceptowany, a telewizja polska mogłaby na nim sporo zarobić. W takim turnieju mogliby brać nie tylko rekonstruktorzy odtwarzający słowiańskich wojowników czy rycerzy, ale i ekipy kibiców znane z przywiązania do maczet.

Wlad Dracula naszym bohaterem

Humanitaryzm nie pozwala też nam na skorzystanie z doświadczeń wielkiego obrońcy chrześcijańskiej Europy hospodara Wołoskiego Wlada Palownika, który w XV islamskich nieproszonych gości przywitał „Lasem pali”. Według Wikipedii „jak podaje grecki historyk Chalkondyles, Turcy w swym marszu napotkali przerażającą »dekorację« przydrożną, składającą się z jeńców tureckich nabitych na pale i ustawionych w szpaler szeroki na kilometr i długi na trzy. Samych pali miało być dwadzieścia tysięcy”. Islamiści przekaz skumali i się wycofali.

Niedorzeczne pomysły

Pojawia się wreszcie pomysł, by rozlać gnojowicę i wydać gumowe kule umoczone w świńskiej krwi. Pomysł ten opiera się na założeniu, że dla muzułmanów świńska krew jest ”haram” czyli to, co zakazane. Problem polega jednak na tym, że zapewne preparowanie amunicji do broni gładkolufowej, z które można strzelać jednak tylko na naszym terytorium (nasz ostrzał nie dotarł na terytorium Białorusi), jest wielce kłopotliwe lub niemożliwe. Zresztą jakby było możliwe to, może ten patent wykorzystywaliby Żydzi do pacyfikowania niezadowolenia na terytoriach okupowanych. Równie kłopotliwe dla naszej strony byłoby też używanie świńskiej gnojowicy.

Zobacz także: Komisja Europejska zabiera głos w sprawie KPO

Warto byłoby się też dowiedzieć, czy w wypadku dżihadu takie religijne islamskie zakazy nie przestają obowiązywać. Bo mogłoby się okazać, że myśmy zaszaleli (zainwestowali w naboje wypełnione świńskim tłuszczem), a islamiści, traktując atak na polską granicę jako świętą wojnę w celu ekspansji islamu jakim ”haram” wobec ”dżihadu” największego obowiązku religijnego się nie przejmują. Pomysły te należy więc uznać za niedorzeczne.

Musimy być solidarni z naszymi, gdy będą musieli zacząć zabijać imigrantów

Poważnie musimy się jednak przygotować na to, że na naszym terytorium dojdzie do sytuacji, w której policjanci czy żołnierz będą musieli zabić agresywnych islamistów. W takim niechybnej sytuacji musimy być solidarni z polskimi jednostkami, które w obronie polskiej granicy użyją broni. Musimy pamiętać, że dzisiejsi imigranci jutro staną się terrorystami i kryminalistami, który będą mordować Polaków, gwałcić polskie kobiety i dzieci, destabilizować sytuację w naszym kraju.

Obóz świętych

Już dziś można się cieszyć, że fałszywy humanitaryzm nie skłonił Polaków do działań autodestrukcyjnych, jakie opisał Jean Raspail w swej powieści „Obozu świętych” (opublikowanej przez wydawnictwo Fronda).

Powieść Jean Raspail, choć napisana w 1974 roku jest szokująco aktualna. Opowiada historię pokojowego najazdu hinduskiej śmierdzącej biedoty na Francję i upadku tego kraju w zderzeniu z hordą cuchnących obcych.

Inwazja taka jak opisana w powieści (pokojowej hinduskiej śmierdzącej biedoty) byłaby dla nas wyjątkowo niewygodna. Powieściowi imigranci, choć przedstawieni przez autora niczym cuchnące zombi, migrują z nędzy, w poszukiwaniu jedzenia i lepszego życia. Co rodziłoby w nas opisywane przez powieściopisarza samobójcze dylematy wynikające z humanitaryzmu i litości dla potrzebujących. Zapewne wielu z nas nie byłoby zdolnych przełamać swojej litości i bronić się przed najazdem.

W hindusach przeświadczenie o raju na zachodzie rozbudzają nieodpowiedzialni wolontariusze z zachodu, utopijni socjaliści i moderniści. Głodującą hinduską biedotę do wyjazdu na zachód zainspirował szalony mutant, głosząc, że Jezus oddał Europę hinduskim bogom.

Na hinduski potop bezczynnie czekają Francuzi ogłupiali przez politycznie poprawną lewicową ideologię. Francuzi są demoralizowani przez lewicowych intelektualistów, panuje terror humanizmu. We francuskich mediach krytyka najazdu hindusów jest tematem tabu. Media przygotowują, Francuzów na przyjęcie imigrantów, rozwiewają ich lęki. Nikt nie słucha ostrzeżeń hindusów mieszkających we Francji przed hinduską biedotą – jeden z Francuzów hinduskiego pochodzenia mówi, „nie znacie mojego narodu, jego brudu, fatalizmu, idiotycznych przesądów”. Francuscy intelektualiści wszelką krytykę hindusów traktują jako rasizm i przedstawiają hindusów jako przedstawicieli wyższej cywilizacji.

Na całym świecie lewacy protestują na rzecz imigrantów, dokonują przestępstw, by zdobyć środki na wsparcie imigrantów. Moderniści pseudo katolicy i protestanci widzą w przybyciu hindusów możliwość zniszczenia znienawidzonego kapitalizmu. Zbiórki organizowane na rzecz wolontariuszy wyglądają jak szopki urządzane przez znaną doroczną inicjatywę charytatywną.

Upadek zachodu

Cechą charakterystyczną płynących do Francji hindusów jest smród. Fetor niemytych ciał i ludzkiego gówna, które suszone służy hindusom za opał. Na zdezelowanych hinduskich statkach trwa nieustająca seksualna orgia.

W obawie przed milionową hordą imigrantów płynących z Indii wokół Afryki i Morze Śródziemne na południe Francji, z południowego wybrzeża Francji na północ uciekają rodowici Francuzi. Porzucona infrastruktura przestaje działać. Na spotkanie hindusom podążają lewicowcy pełni pogardy dla zachodniej cywilizacji. Hindusów witają też księża moderniści (posoborowi pseudo katolicy), wspiera ich papież modernista, który sprzedał i rozdał biednym majątek Watykanu. Miasta zachodniej Europy są terroryzowane przez masy kolorowych — dla kolorowego proletariatu żyjącego w Paryżu w biedzie najazd hindusów jest okazją do rewolucji.

Biali zniewoleni swoim humanitaryzmem i litością, samobójczo nie potrafią przeciwstawić się najazdowi hindusów. Żołnierze Francuscy nie są zdolni zatopić statków imigrantów. Sukces pierwszej armady hinduskiej biedoty powoduje, że do Europy wyruszają kolejne armady biedaków z Trzeciego Świata.

Zniewoleni humanitaryzmem

Na terenach południowej Francji, z których uciekli biali sojusz lewicowców, kryminalistów i kolorowych zaprowadza krwawy przestępczy terror. Zbrojne bandy lewicy są motywowane przez seks usługi lewicowych działaczek. Zdemoralizowana wieloletnią pacyfistyczną propagandą lewicy armia nie chce podjąć walki ani z terrorem kryminalnym lewicowych band, ani z napływem imigrantów, szybko znika w wyniku dezercji. Jednocześnie, zamiast walczyć z imigrantami, Francuzi wykorzystują upadek państwa do wzajemnego rewanżu i zemsty. Na terenach zajętych przez hindusów ocalałe białe kobiety stają się seks niewolnicami. Imigrancka ugruntowuje lewicowe rządy na lata.

W powieści hindusi przedstawieni są jako odgrażające śmierdzące bestie. Zabijanie białych renegatów pomagających hindusom autor przedstawia jako czyn heroiczny. Powieść rozbudza w czytelniku pragnienie, by ktoś zabił hindusów i uratował zachodnią cywilizację. Współczucie wobec imigrantów jest w powieści ukazane jako patologia, przejaw samobójczej degeneracji, egoizm przedstawiony jest jako cnota. Powieść doskonale też ukazuje destruktywną rolę mediów.

Powieść jest dosadną krytyką postsoborowego modernizmu podszywającego się pod katolicyzm. Modernistyczny papież i modernistyczni duchowni wspierają najazd hindusów. Moderniści przedstawieni są jako osoby odrażające głupie i wybitnie szkodliwe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
bogdan duda
Gość
bogdan duda
19 listopada 2021 07:49

Treść bardzo dobra . Jednakże terroryści nie jutro ale już dziś .

POLECAMY