Bodakowski: Nadreprezentacja Żydów we władzach komunistycznych? To fakt!

OPINIA
Dodano   1  
  Loading
Bolesław Bierut.

Bolesław Bierut. / Fot. Wikimedia Commons/jrmip.org

Po drugiej wojnie światowej populacja Żydów na ziemiach polskich wynosiła maksymalnie do 220 000 (i szybko spadała w wyniku masowe emigracji na zachód i do Izraela), czyli stanowiła zdecydowanie poniżej 1% populacji. Normalnym zjawiskiem byłby odsetek Żydów w aparacie komunistycznej władzy i terroru poniżej 1% - odpowiadający odsetkowi Żydów w populacji zamieszkującej na ziemiach polskich. Mieliśmy jednak do czynienia z szokującą nadreprezentacją Żydów w komunistycznych władzach i w komunistycznym aparacie terroru (którego ofiarami padali masowo Polscy patrioci).

Nadreprezentacja Żydów w komunistycznych władzach i komunistycznym aparacie terroru jest jednym z marginalnych tematów (prawie 600 stronicowej, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowe) pracy „Na licencji Moskwy. Wokół Gomułki, Bermana i innych (1943–1970)”, której autorem jest Robert Spałek.

W latach 1944-1948 komuniści pochodzenia żydowskiego stanowili aż 49 proc. kadry kierowniczej PPR

W swej pracy Robert Spałek przypomniał, że w II RP Żydzi w urzędach państwowych, sądownictwie, administracji i samorządzie stanowili 0,7%. Po wojnie decyzją okupujących ziemię polskie sowietów „w latach 1944-1948 komuniści pochodzenia żydowskiego stanowili aż 49 proc. kadry kierowniczej PPR” (sowieckiej agentury rządzącej po wojnie ziemiami polskimi). Na pięciu najważniejszych liderów władz komunistycznych ”Polski” trzech było Żydami (Berman, Minc, Zambrowski) a dwóch Polakami (Gomułka, Bierut).

Według historyka z IPN „pod rządami Bieruta, Ochaba i Gomułki […] Żydzi objęli wiele reprezentacyjnych i kierowniczych stanowisk”. Ta sytuacja trwała 25 lat. Żydzi znaleźli się wielokrotnie „na czele pionów i oddziałów w PPR-PZPR, MBP-MSW, MSZ, kierowali placówkami naukowymi, kulturalnymi i gospodarczymi”.

Sami komuniści przyznawali, że „Polaków zbyt często przesłuchiwali w śledztwach i skazywali na wyroki więzienia lub śmierci funkcjonariusze bezpieki, prokuratury i sędziowie pochodzenia żydowskiego”.

„Nadreprezentacja działaczy pochodzenia żydowskiego […] była stanem faktycznym

Dla historyka z IPN we władzach komunistycznej „Polski” „nadreprezentacja działaczy pochodzenia żydowskiego […] była stanem faktycznym”. Historyk w swojej książce stwierdził, że „w latach 1944-1954 w kierownictwie centralnym Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, to jest od stanowiska naczelników wydziałów wzwyż funkcjonariusze narodowości żydowskiej, byli nadreprezentowani (im wyżej, tym odsetek wzrastał). Połowę decyzyjnej grupy kierowniczej (49,1 procent) stanowili oficerowie pochodzenia polskiego (221 osób), a ponad jedną trzecią (37 procent) pochodzenia żydowskiego (167 osób). Trzeba pamiętać także o dziesięcioprocentowej grupie oficerów sowieckich (46 osób) – nie licząc [sowieckiego] korpusy doradców (sowietników) i zrusyfikowanych Polaków”. W wojewódzkich kierownictwach UB nadreprezentacja Żydów wynosiła 14% (22 osoby) – Polaków było 67% (107). Działo się to gdy odsetek Żydów w populacji był mniejszy niż 1%.

Gomułka a Żydzi

Zdaniem historyka z warszawskiego IPN pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej (szef sowieckiej agentury wyznaczone przez Moskwę do zarządzania powojennymi polskimi ziemiami do 1948) Władysław Gomułka przez dekady po II wojnie światowej „zdecydowanie zwracał uwagę na zbyt dużą ilość działaczy pochodzenia żydowskiego zajmujących wysokie stanowiska w samej partii, a także w administracji państwowej i w ministerstwach, głównie w bezpiece”. Zdaniem Gomułki nadreprezentacja Żydów w aparacie władzy, była sprzeczna z interesem komunistów, bo podważała zaufanie Polaków do komunistycznej władzy – przez nadreprezentację Żydów komunistyczna władza była przez Polaków postrzegana jako obca.

W 1944 roku Gomułka cenił wyrobienie polityczne żydowskich towarzyszy, ale uważał, że szkodzą oni wizerunkowi PPR, bo przez nich Polacy uważają PPR za niepolską siłę. W 1947 roku Gomułka uznawał nadreprezentację Żydów w komunistycznym aparacie władzy za szkodliwą z racji na to, że przez tę nadreprezentację Żydów komuniści nie mogą zdobyć poparcia wśród Polaków. Opinia Gomułki dla sowietów nie miały znaczenia. Stalin wolał Żydów od Gomułki, bo Żydzi dłużej z Moskwą współpracowali i mieli lepsze kontakty z sowiecką bezpieką.

Gomułka swój sprzeciw wobec nadreprezentacji Żydów we władzach komunistycznej „Polski” jednoznacznie przedstawiał sowieckim władzom. Zdaniem Gomułki żydowscy towarzysze byli mentalnie oderwani od reszty działaczy, nie dawało się z nimi porozumieć ani działać.

Nikita Chruszczow (pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w latach 1953–1964, czyli przywódca ZSRR i podległego sowietom bloku komunistycznego) twierdził, że przekształceniu PPR w PZPR w 1948 roku „wyszło na to, że w polskim kierownictwie dokonano pogromu kadry narodowości polskiej” co stworzyło nienormalną sytuację dominacji Żydów w partii. Chruszczow twierdził, że w PRL „politykę wyznaczają w dużym stopniu towarzysze nie polskiego, lecz żydowskiego pochodzenia”.

Bierut marionetką Żydów Bermana i Minca

Po usunięciu Gomułki od władzy w 1948 jego następcą został Bolesław Bierut. Kiedy Bierut był oficjalnym liderem władz komunistycznych, to faktycznym liderem komunistycznych władz był Żyd Jakub Berman, który kierował bezwolnym Bierutem. Równocześnie gospodarka na ziemiach polskich podlegała Żydowi Hilaremu Mincowi.

W 1949 roku Wiktor Zacharowicz Lebiediew (od 1945 do 1951 ambasador ZSRR w Warszawie) pisał do wiceszefa sowieckiej dyplomacji Andrieja Januariewicza Wyszynskiego, że Polską rządzi trzech Żydów (Berman, Minc, Zambrowski) i jeden Polak (Bierut, który bardzo lubił owych trzech żydowskich towarzyszy).

Jakub Berman

Od 1939 do 1944 Jakub Berman przygotowywał w Centralnym Biurze Komunistów Polskich przejęcie władzy przez sowiecką agenturę na ziemiach polskich. Od 1950 roku młodszy brat Bermana Adolf był czołowym politykiem w Izraelu.

Jakub Berman z racji na swoje żydowskie pochodzenie nie pełnił eksponowanych funkcji we władzach, jednak miał realną władzę – nadzorował dyplomacje, bezpiekę, kulturę, oświatę, propagandę, wychowanie, kulturę, naukę, sztukę, filozofię, laicyzacje, przepisy, administrację, wojsko, bezpiekę i sądy, a od 1952 sprawy personalne w Komitecie Centralnym PZPR. Kiedy Stalin chciał marginalizować role Bermana w aparacie władzy, Bierut wbrew Stalinowi bronił swojego żydowskiego towarzysza. Hilary Minc odpowiadał zaś za upaństwowienie gospodarki, centralne planowanie i industrializację.

W maju 1957 Bermana pozbawiono funkcji i wyrzucono z partii, nie został jednak ukarany za komunistyczne zbrodnie, które zlecał. Po utracie władzy krzywda mu się nie stała, przez wiele lat pracował w wydawnictwie Książka i Wiedza gdzie opiniował publikacje do druku.

Destalinizacja czyli ograniczenie zakresu wpływów żydowskich

Następcą Bieruta w 1956 roku został przywrócony przez sowietów do łask Władysław Gomułka – jego konkubiną była Żydówka Liwa Szoken działaczka komunistyczna, która przesiedziała za działalność komunistyczną 3 lata w więzieniach II RP.

W 1968 roku Władysław Gomułka stwierdził, że „Żydzi nie współtworzyli klasy robotniczej i byli od niej odcięci […] bo zazwyczaj zawodowo nie pracowali fizycznie”. Gomułka twierdził, że Żydzi byli wpływowi w MBP. Nadreprezentację Żydów w bezpiece i władzach Gomułka oceniał jako szkodliwe dla PZPR, bo nadreprezentacja Żydów wywoływała w Polakach niechęć do PZPR.

Gomułka uważał, że Żydzi okazali się nielojalni wobec PRL. Faktem było to, że wielu Żydów, w tym i tych w dowództwie ludowego Wojska Polskiego, po wygranej przez Izrael (wyposażony w amerykańskie uzbrojenie) wojnie sześciodniowej z Egiptem, Syrią i Jordanią (wyposażonymi w sowieckie uzbrojenie), ogarnęła pro-izraelska euforia. Żydowscy oficerowie z (l)WP swoje doskonałe relacje z izraelskimi wojskowymi wykorzystali do szpiegostwa na rzecz Izraela – przekazywania wiedzy o uzbrojeniu (l)WP (sojusznikowi amerykanów) Izraelowi, takiego samego jak armia PRL sprzętu używali Arabowie.

W marcu 68 komunistyczne media w Polsce zarzuciły „dzieciom prominentów PZPR pochodzenia żydowskiego brak patriotyzmu” i odpowiedzialność za protesty. Gomułka uznawał, że czas zwalczać wszelki nacjonalizm – polski i żydowski, i, że nie da się „antysemityzmem” kneblować bezpieki. W czerwcu 1968 Gomułka zakazał jakiegokolwiek „antysemityzmu” w mediach.

W 1968 roku media PRL występowały przeciwko narzucaniu żydowskiej narracji historycznej, sojuszowi RFN i Izraela, który miał na celu oczyszczenie Niemców z odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie i osadzenie Polaków zamiast Niemców w roli nazistowskich zbrodniarzy.

Jan Bodakowski

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Ove
Gość
Ove
13 lipca 2021 02:22

Plan Czulent.cos wam mowi ? Berman 1946 (?)

POLECAMY