REKLAMA

Zasadzka policji za brak maseczki? Pięć radiowozów zatrzymało mężczyznę w Opolu

Zasadzka policji za brak maseczki? Pięć radiowozów zatrzymało mężczyznę w Opolu

Do niezwykłej sytuacji doszło kilka dni temu w Opolu. Mężczyzna bez maseczki na twarzy szedł chodnikiem po spędzeniu czasu wolnego w lokalnym pubie. Gdy wszedł do samochodu na miejscu pasażera, doszło do kuriozalnej obławy w postaci pięciu radiowozów policji. W brutalny sposób doszło do zatrzymania, gdy obok znajdowała się żona z dzieckiem.

REKLAMA

Na portalu internetowym „Prosto z Opolskiego” opisano niezwykłą sytuację z sprzed kilku dni, jaka miała miejsce w Opolu. Jeden z mieszkańców po pobycie w lokalnym barze szedł bez maseczki w kierunku samochodu, gdzie czekała na niego żona z malutkim dzieckiem. Normalna sytuacja dotykająca wielu Polaków zamieniła się w stresującą dla rodziny sytuację.

Zobacz także: Koronawirus. Nowe restrykcje dotyczące siłowni i basenów. Trwa szaleństwo restrykcji!

Zaraz po tym jak mężczyzna wszedł do pojazdu na miejsce pasażera, policja w postaci pięciu radiowozów urządziła prawdziwą obławę na bezbronnego obywatela. Zasadzka zorganizowana przez opolską policję przeobraziła się w dramat, który może doprowadzić zatrzymanego przed sąd i więzienie.

„Policjanci podjęli interwencję wobec mężczyzny, który szedł chodnikiem i nie miał zasłoniętych ust oraz nosa. Mężczyzna ten w trakcje rozmowy z policjantami stawał się coraz bardzie agresywny i wulgarny, w pewnym momencie naruszył nietykalność policjanta, w związku z tym został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Miejskiej Policji w Opolu” – informuje mł. asp. Dariusz Świątczak.

Rzecznik prasowy miejscowej policji podkreślił, że mężczyzna pomimo zwolnienia z aresztu musi się liczyć z faktem kary za naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji – „Po czynnościach został zwolniony, musi się liczyć z odpowiedzialnością karną za nasuszenie niedotykalności policjanta” – kontynuował.

Mężczyzna został również sprawdzony pod kątem poziomu alkoholu we krwi. W wydychanym powietrzu znajdowało się u zatrzymanego ponad promil niebezpiecznej dla zdrowia substancji. Należy jednak przypomnieć, iż mieszkaniec Opola wychodził z pobliskiego baru, co wskazywałoby na spożycie wcześniej alkoholu.

Sprawa zbulwersowała świadków, którzy nagrywali za pomocą telefonów komórkowych całe zajście. Podkreślali fakt, iż do jednego zatrzymanego wezwano wsparcie w postaci czterech dodatkowych radiowozów – „Do bandytów tyle policji nie trzeba, co do jednego mężczyzny bez maseczki” – ocenili świadkowie.

prostozopolskiego.pl

REKLAMA

Komentarze