Ukraina nakłada sankcje na rosyjskie media

Rozporządzenie pozbawi miliony Ukraińców dostępu do rosyjskich mediów i portali społecznościowych.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wprowadził w życie decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, podpisując 16 maja dekret dotyczący rozszerzenia sankcji wobec rosyjskich osób fizycznych i prawnych. Nowa, rozszerzona lista sankcyjna zawiera 468 firm i 1228 osób fizycznych. Dekret będzie obowiązywał przez 3 lata.

Zakazem emisji zostaną objęte rosyjskie telewizje nadające na Ukrainie m.in. REN TV, RBC, KT Moskwa, TV Centrum, Rossiya Segodnya (Sputnik). Zablokowany zostanie także dostęp do portali społecznościowych Vkontakte i Odnoklassniki, które cieszą się na Ukrainie ogromną popularnością. Korzysta z nich ponad 25 milionów obywateli.

Poza utrudnieniami w kontaktach obywateli i w dostępie do informacji, rozporządzenie może wprowadzić chaos w ekonomii. Zakazano używania programu księgowego 1C, z którego korzystało nawet 80% ukraińskich przedsiębiorstw – wiele z nich zostało też pozbawionych ochrony antywirusowej, którą zapewniał rosyjski program Kaspersky. Zablokowana została również jedna z dróg do przelewu pieniędzy: usługa Yandex Portfel, z której korzystała spora część Ukraińców pracujących w Rosji.

Rząd argumentuje swoją decyzję propagandą Kremla i prowokacjami oraz nawoływaniem do nienawiści wobec Ukraińców na wymienionych wcześniej portalach społecznościowych. Według Zoriana Szkiriaka, doradcy szefa ukraińskiego MSW ukraińska przestrzeń informacyjna ma zostać „całkiem wyzwolona od rosyjskiej propagandy”.

Jak na zmiany zareagowali ukraińscy internauci? Pojawiło się wiele wpisów pełnych oburzenia i sprzeciwu, niektórzy wspominają o „trzecim Majdanie”. ​- „Teraz na pewno pójdę na Majdan. Poroszenko, nie ruszaj VKontakcie” – grozi jedna z użytkowniczek Twittera. Tymczasem na portalu change.org trwa zbiórka podpisów pod petycją o zniesieniu zakazu na dostęp do VKontakte i Mail.ru.

Dekret Poroszenki wszedł w życie wraz z jego podpisaniem w ubiegły wtorek, a wdrażanie projektu blokowania rosyjskich mediów ma potrwać docelowo do 1 czerwca. W wielu regionach Ukrainy ciągle dostępne są media i portale objęte sankcją. Eksperci twierdzą jednak, że operacja zajmie kilka tygodni i uderzy przede wszystkim w zwykłych obywateli. A to z kolei wpłynie negatywnie na wizerunek rządu i prezydenta.

 

źródło:

Narodowcy.net
Polub fanpage Narodowcy.net na Facebooku
REKLAMA

Komentarze