Warszawa, 19.01.2022. Koronawirus w Polsce. Minister Zdrowia Adam Niedzielski podczas briefingu prasowego w siedzibie resortu w Warszawie / fot. PAP/Tomasz Gzell
Ministerstwo Zdrowia zaplanowało na piątek konferencję prasową z udziałem Adama Niedzielskiego
Według nieoficjalnych ustaleń RMF FM, minister zdrowia ogłosi zmiany w przepisach
Zmiany mają posłużyć skuteczniejszej walce z piątą falą pandemii
Wiceminister Waldemar Kraska poinformował o dobowym rekordzie zakażeń koronawirusem w Polsce
Jak ustalili dziennikarze RMF FM, około południa Adam Niedzielski przedstawi zmiany, dzięki którym resort skuteczniej opanuje pandemię.
Koło południa Adam Niedzielski ma przedstawić pakiet zmian, które zostaną wprowadzone w związku przewidywanym, lawinowym wzrostem zakażeń koronawirusem.
– informują dziennikarze RMF FM.
Co się zmieni?
Wśród najważniejszych punktów pakietu znajdzie się zmiana zasad udzielania teleporad. Lekarze rodzinni nie będą mogli konsultować przez telefon seniorów. Resort planuje także otworzyć gabinety lekarzy rodzinnych dla chorych w celu odciążenia szpitali.
Kwarantanny i izolacje mają zostać skrócone z 10 dni do tygodnia. Pojawi się także możliwość wykonywania darmowych testów antygenowych w aptekach, lecz pod określonymi warunkami.
W reklamie koncernu muzułmańska matka wyraża poparcie dla swojego syna przebierającego się za drag queen. Samsung przyznaje w oświadczeniu, że firma “była świadoma”, iż wideo może zostać postrzegane jako nieczułe i obraźliwe. Nie podano jednak powodu, dla którego gigant zdecydował się na emisję reklamy.
W nagraniu pokazywano reakcję kilku osób, odsłuchujących nagrania głosowe od swoich bliskich. W jednej z reklamowych par pojawiła się muzułmanka z chustą na głowie oraz jej syn, występujący jako drag queen.
Nie przejmujesz się tym, że ludzie patrzą lub oceniają cię inaczej, bo masz syna, który występuje jako drag.
– mówi mężczyzna przebrany za kobietę w wiadomości do matki.
Jesteśmy przeciwni włączania ideologii homoseksualizmu i transgenderyzmu do głównego nurtu w konserwatywnym społeczeństwie.
– pisze jeden z oburzonych internautów, cytowany przez BBC.
Panie redaktorze proszę mnie tutaj nie odpytywać, nie jestem uczennicą, którą pan zaprasza na egzamin – mówiła rozgniewana na pytanie redaktora TVP Info posłanka Lewicy / fot. Twitter/TVP Info
Na antenie TVP Info doszło do ostrej wymiany zdań między Adrianem Klarenbachem, a parlamentarzystką Lewicy Wandą Nowicką
Spięcie zostało wywołane przez zwyczajne pytanie prowadzącego dotyczące Ukrainy
W programie “Forum” goście dyskutowali m.in. na temat aktualnej sytuacji na Ukrainie oraz relacji Polski z tym państwem.
Chciałbym zadać pytanie na podstawie pani wypowiedzi: Proszę mi powiedzieć kiedy uczestniczyliśmy chociaż raz przy stole negocjacyjnym dotyczącym losu Ukrainy. Chociaż raz.
– zapytał wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy Adrian Klarenbach.
Panie redaktorze proszę mnie tutaj nie odpytywać, nie jestem uczennicą, którą pan zaprasza na egzamin. Czy pan chce przez to powiedzieć, że Polska nie odgrywała żadnej roli przy promocji Ukrainy na forum UE…
– odparła rozgniewana Wanda Nowicka..
Ja pani zadałem pytanie, ja nie chcę nic powiedzieć. Gdybym chciał powiedzieć, to bym powiedział…
– wskazywał redaktor Adrian Klarenbach.
Redaktor nie może zadać pytania.
– ocenił ironicznie jeden z zaproszonych do studia posłów.
Zdaniem miliardera, warianty koronawirusa Omikron i Delta są jednymi z najbardziej transmisyjnych wirusów w historii ludzkości. Nie są jednak szczególnie śmiertelne. W opinii Gatesa prawdziwe piekło może nastąpić wtedy, gdy pojawi się równie ekspansywny patogen powodujący znacznie wyższy wskaźnik zgonów.
Gates nie ukrywa, że wierzy w taki scenariusz. Miliarder spodziewa się dużo bardziej śmiercionośnego wirusa i narzeka na “dziwne” światowe priorytety. Wskazał na problem dystrybucji szczepionek w biednych krajach, z którym walczyć muszą filantropi.
Założyciel Microsoftu uważa, że należy poczynić kroki w celu ulepszenia dotychczasowych szczepionek mRNA a nawet podjąć pracę nad stworzeniem preparatu przeciwko wirusowi HIV.
Czwarty najbogatszy człowiek na świecie wystosował apel do rządzących wszystkich krajów, by wyłożyły miliardy na nadchodzący wirusowy kataklizm.
Jak informują media, na Nowogrodzkiej zapadła decyzja, aby za wszelką cenę nie dopuścić do powstania sejmowej komisji śledczej ws. inwigilacji. / fot. PAP/Radek Pietruszka
Paweł Kukiz postuluje powołanie w Sejmie komisji śledczej, która zbadałaby przypadki inwigilacji w latach 2005-2021
Aby wnieść projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej Kukiz musi zebrać podpisy co najmniej 46 posłów
Według nieoficjalnych doniesień Jarosław Kaczyński odbył rozmowę telefoniczną z liderem K’15
Sprawę komentują w rozmowie z Onetem anonimowi politycy partii rządzącej
Według mediów, w kierownictwie PiS podjęto decyzję, aby za wszelką cenę nie dopuścić do powstania sejmowej komisji śledczej ws. inwigilacji w latach 2007-2021. W środę Kukiz przekazał, że projekt uchwały miałby objąć także lata 2005-2006, czyli okres pierwszych rządów Kaczyńskiego. Spotkało się to z aprobatą PSL, PO, Lewicy oraz Konfederacji. Wniosek potrzebuje teraz 46 podpisów na poparcie inicjatywy.
Jak podaje Onet, do Kukiza zadzwonił sam prezes Jarosław Kaczyński: Nowogrodzka oceniła plany swojego koalicjanta jednoznacznie negatywnie.
Prezes Kaczyński rozmawiał z Pawłem Kukizem już po tym, jak wniosek o powołanie komisji śledczej został przedstawiony publicznie. Lider obozu rządzącego nie krył swojej dezaprobaty wobec tego pomysłu i działań, jakie Paweł Kukiz podejmuje w tej sprawie.
– mówi jeden z ważnym polityków partii rządzącej.
Celem Pawła Kukiza nie jest wyjaśnienie czegokolwiek, lecz zrobienie z Sejmu zwykłego teatru, za pomocą którego chce doprowadzić do obalenia tego rządu i zmiany władzy. Aby ten cel zrealizować, jest gotów poświęcić absolutnie wszystko i pójść na układ z samym diabłem. Teraz idzie on ręka w rękę z opozycją i z samym Donaldem Tuskiem
Polski Związek Narciarski przekazał w czwartek tuż po godz. 17, że Piotr Żyła otrzymał pozytywny wynik testu na COVID-19. Żyła to po Dawidzie Kubackim następny polski skoczek, który otrzymał pozytywny wynik testu.
Sportowiec postanowił sam pozostawić komentarz w sprawie swojego zdrowia. W serwisie Instagram opublikował zdjęcie piwa, do którego dołączył komentarz w swoim stylu.
Zweryfikowano. Przepraszam bardzo. Nie jestem zakażony koronawirusym tylko wyszedł mi pozytywny test na obecność koronowirusa. A to jest różnica i to duża różnica. A czuje sie świetnie. Wasze zdrowie. A objawów spodziewam sie dopiero jutro jak przesadze z lekarstwem. A ja lubie sie leczyć.
– czytamy w krótkim oświadczeniu skoczka (pisownia oryginalna).
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przemawia podczas spotkania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przemysław Czarnek wziął w czwartek udział w spotkaniu dotyczącym rozpoczęcia konsultacji na temat praktycznego nauczania przedsiębiorczości w szkołach
Minister edukacji i nauki chce, aby obecne dotychczas w szkołach podstawy przedsiębiorczości zastąpić biznesem i zarządzaniem
Szef resortu edukacji podkreślił wagę i znaczenie przedsiębiorczości w rozwoju Polski
Czarnek mówił, że Polska potrzebuje “ludzi odważnych” i świadomych tego jak zarządzać
Chcemy, aby od 1 września 2023 r. podstawy przedsiębiorczości zostały zastąpione nowym przedmiotem: biznes i zarządzanie. Dziś jest tak, że w polskim systemie szkolnictwa przewidzianych jest na ten moment 60 godzin lekcyjnych zajęć związanych z ekonomią i finansami w ciągu 12 lat edukacji.
– powiedział minister edukacji podczas spotkania na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Jak to podzielimy przez 45 minut, to wychodzi, że edukacją dotyczącą ekonomii i finansów zajmujemy naszym uczniom dwa dni w ciągu dwunastu lat. To zdecydowanie za mało.
W nowym przedmiocie mieści się wszystko, co jest potrzebne młodemu człowiekowi, żeby poznał świat finansów i świat zarządzania. Żeby mógł od początku podejmować racjonalne, rozsądne decyzje finansowe.
Są osoby, są przedsiębiorstwa w Polsce, jest ich ogromnie wiele, którzy rzeczywiście decydują o rozwoju naszego kraju. I dobrze, żeby młodzi ludzie byli przekonani co do tego, że oni też mogą decydować o rozwoju kraju w niedalekiej przyszłości.
– podkreślił.
Chcemy przyspieszyć. Potrzebujemy menadżerów, potrzebujemy ludzi odważnych. Którzy będą świadomi tego, jak zarządzać, co to jest biznes, ale będą też umieli radzić sobie w swoim gospodarstwie domowym, w podejmowaniu decyzji finansowych. Ale też będą potrafili rozliczać się z podatków.
Minister rozwoju i technologii Piotr Nowak. / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Fit for 55 to unijny pakiet klimatyczny autorstwa Fransa Timmermansa
Zakłada on redukcję emisji CO2 z 40 do 55 procent w 2030 roku
Jednym z punktów programu jest m.in. zakaz produkcji aut z silnikami spalinowymi
Analitycy banku Pekao wskazują, że realizacja pakietu klimatycznego będzie kosztować Polskę 2,4 bln złotych do 2030 roku
Głos w sprawie pakietu klimatycznego zabrał minister rozwoju i technologii Piotr Nowak
W kwestii wielkiego projektu eurokratów wypowiedział się minister rozwoju i technologii Piotr Nowak. Polityk przekonuje, że po wprowadzeniu założeń pakietu gospodarka UE już się nie otrząśnie.
Fit For 55 jest to zabójstwo dla gospodarki Unii Europejskiej. Jak się rozmawia, jak miałem przyjemność pracować w Waszyngtonie w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i spotykać się z różnymi inwestorami, którzy patrzą realnie na gospodarkę poprzez pryzmat konkurencyjności, poprzez prawa ekonomii, a nie ideologii, mówią, że to jest zabicie gospodarki w Unii Europejskiej.
– mówił Nowak na antenie TVP Info.
Rząd ma rozważać wypowiedzenie pakietu, gdyż jego koszta według wstępnych prognoz zniszczą polską gospodarkę.
Minister podjął także temat systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli tzw. ETS.
Proponujemy reformę systemu ETS i są ku temu poważne powody, ponieważ instytut w Poczdamie, niemiecki instytut pokazuje, że system handlu certyfikatami powinien być monitorowany. Są słabości w tym systemie, które pozwalają spekulować.
To jest tak naprawdę chronienie miejsc pracy i firm, a drugi taki komponent to jest to, że pracodawca ma pewien bonus, może mieć tutaj pewien przywilej, bo jeśli spowoduje, że jego załoga będzie zaszczepiona, bądź będzie miała status ozdrowieńca, bądź będzie miała ważne ujemne testy i będzie przyjmować do swojej firmy, czy swojej działalności klientów, którzy będą mieli ten sam status, to nie będzie podlegał żadnym ograniczeniom, żadnym restrykcjom. Będzie mógł naprawdę rozwijać się i być konkurencyjny wobec innych, którzy właśnie tego nie zrobi.
– przekonywał autor kontrowersyjnej ustawy, Czesław Hoc.
Adam Niedzielski idzie na całość
W Polsce obowiązują limity klientów, którzy mogą wejść do sklepu, kina, galerii handlowej lub urzędu. Maksymalne obłożenie zależy od powierzchni lokalu, w innych miejscach może to być maksymalnie 30 procent. Podczas środowej konferencji prasowej Niedzielski przyznał, że rząd rozważa obniżenie tych limitów do zera. W praktyce doprowadziłoby to do powszechnego stosowania certyfikatów covidowych. Polacy ich nie posiadający zostaliby zupełnie wykluczeniz życia społecznego i nie mogliby zrobić nawet zakupów spożywczych.
Odpowiadając na pierwszą część pytania, czyli na obniżenie tych limitów do zera tak, żeby można było tylko na podstawie istniejących certyfikatów – nie dotyczących tylko szczepień, ale dotyczących też testowania i statusu ozdrowieńca – to rzeczywiście rozpatrujemy taki scenariusz. Ale tutaj czekamy na uchwalenie ustawy (Hoca – przyp. red.), bo ona jest kluczem. Ja cały czas podkreślam, że ta ustawa jest kluczowym narzędziem do walki, bo w tej chwili mamy określone limity, ale jak wszyscy wiemy, z ich przestrzeganiem jest problem i ustawa na pewno by wiele w tej sprawie wyjaśniła i po prostu zdjęłaby wątpliwości, które pojawiają się z różnych stron.
– odpowiedział Niedzielski.
Warzecha komentuje
Do odważnych twierdzeń ministra i Hoca odniósł się publicysta Łukasz Warzecha.
Mają rozmach. Najzabawniejsze w tym tekście jest stwierdzenie, że na ustawę Hoca “czekają przedsiębiorcy”. Tak, z pewnością chcą mieć wojnę we własnych firmach. Tak samo jak chcą stracić co najmniej połowę klientów.
Mają rozmach. Najzabawniejsze w tym tekście jest stwierdzenie, że na ustawę Hoca "czekają przedsiębiorcy". Tak, z pewnością chcą mieć wojnę we własnych firmach. Tak samo jak chcą stracić co najmniej połowę klientów. https://t.co/hmTtmMnIZn
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/MOHAMED MESSARA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Niemcy zarejestrowały w ciągu minionej dobry 133 536 nowych zakażeń wśród obywateli
Minister zdrowia przewiduje, że szczyt fali zachorowań przypadnie na połowę lutego
Nowe przepisy zakładają, że pracownicy (którzy byli zaszczepieni raz, dwa lub ponad trzy miesiące wcześniej) objęci kwarantanną nie otrzymają rekompensaty jeżeli nie przyjmą trzeciej dawki preparatu
Niemcy zmuszą obywateli do przyjęcia trzeciej dawki
Niemieckie ministerstwo zdrowia poinformowało o rekordowej liczbie 133 536 zakażeń w ciągu ostatniej doby. 234 osoby zmarły.
W kraju nawet miliony zaszczepionych pracowników mogą być zagrożone prawem do wynagrodzenia w przypadku, gdy trafią na kwarantannę z powodu zakażenia koronawirusem. Nowe zasady gry zmuszają obywateli do zaszczepienia się po raz trzeci tzw. boosterem. Wówczas jeżeli przebywają na kwarantannie będą uprawnieni do otrzymania rekompensaty.
Do tej pory dotyczyło to wyłącznie osób niezaszczepionych, które zostały skierowane do odbycia kwarantanny. “Milionom pracowników grozi utrata zarobków w czasie odbywania kwarantanny.
– poinformował w czwartek dziennik “Tagesspiegel”.
Brak szczepionki przypominającej COVID-19 prowadziłby wówczas do wykluczenia roszczenia o rekompensatę (…).
– podał “Bild”, który jako pierwszy dotarł do dwustronicowego raportu komisji ekspertów, pracującej na zlecenie Bundestagu.
Obecnie zaleceniem Stałej Komisji ds. Szczepień (STIKO) jest wykonywanie szczepień przypominających (tzw. boostera). “Osoby zainteresowane mogą więc zapobiec utracie wynagrodzeń dzięki trzeciemu, niedawno publicznie zaleconemu przez STIKO szczepieniu.