Donald Tusk

Prezes PO Donald Tusk / Fot, PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Lęki, obawy i wyjazdy po Polsce

Donald Tusk podczas konferencji prasowej wyraził swoje obawy co do działań Lewicy. Jego niepokój wzbudza myśl współpracy Lewicy z Prawem i Sprawiedliwością.

My wszyscy naharujemy się, (…) a na końcu może się okazać, że są jacyś politycy, którzy dzisiaj będąc w opozycji, jutro będą gotowi współpracować z Kaczyńskim

– stwierdził Tusk.

Ja zadaję pytanie, czy do zaakceptowania jest fakt, że Włodzimierz Czarzasty i jego najbliżsi współpracownicy są nieustannie obecni w PiS-owskich prorządowych mediach i tam koncentrują się wspólnie z pisowskimi aparatczykami na atakach na inne partie opozycyjne, na mnie i Platformę?

To zmarnowałoby nadzieję i wysiłek milionów Polaków

– oznajmił prezes PO.

Każdego dnia widać gotowość do politycznej współpracy i wspólnych akcji partii Włodzimierza Czarzastego i „pisowskich mediów”.

To jest mój niepokój i go uczciwie przedstawiam, ale dlatego, że widzimy i słyszymy wszyscy to samo. Jednak nie mam zamiaru się wtrącać w życie polskiej lewicy ani jej atakować. Jest tam wielu wspaniałych ludzi.

Powstała Polska Partia Socjalistyczna z tych ludzi, których Włodzimierz Czarzasty odrzucił. To są też bardzo ciekawe postaci

– z zaniepokojeniem oznajmił szef PO.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Władimir Putin.

Władimir Putin. / Fot. klimkin/Pixabay

  • Rosyjska Duma Państwowa przeprowadzi w przyszłym tygodniu konsultacje.
  • Izba niższa parlamentu planuje zaapelować do prezydenta Putina o uznanie dwóch ukraińskich regionów za niepodległe państwa.
  • Chodzi o dwa prorosyjskie, separatystyczne regiony we wschodniej Ukrainie – Doniecką oraz Ługańską Republikę Ludową.
  • Zobacz także: Rekord zachorowań w Polsce. Minister zapowiada nawet 140 tys. zakażeń dziennie

Deputowani apelują do Putina

Rosyjska Duma Państwowa przeprowadzi w przyszłym tygodniu konsultacje w sprawie pomysłu zaapelowania do prezydenta Władimira Putina o uznanie dwóch prorosyjskich separatystycznych regionów we wschodniej Ukrainie – Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej – za niepodległe państwa. Poinformował o tym przewodniczący Dumy Wieczesław Wołodin.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że formalne uznanie samozwańczych republik w Donbasie jest postrzegane jako potencjalny krok, który Putin może podjąć, jeśli nie zapewni sobie gwarancji bezpieczeństwa, których oczekuje od Zachodu. Chodzi m.in. o pisemne zapewnienie, że Ukraina nigdy nie zostanie przyjęta do NATO.

Wołodin powiedział, że rządząca proputinowska partia Jedna Rosja jest zaniepokojona bezpieczeństwem Rosjan mieszkających w dwóch separatystycznych regionach, gdzie od 2014 roku Moskwa wydała mieszkańcom ponad 600 tys. rosyjskich paszportów.

Kreml komentuje Spotkanie Blinkena z Ławrowem

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow chłodno zareagował na inicjatywę rosyjskiego parlamentu. Pieskow tłumaczy, że ważne jest “unikanie kroków, które mogłyby zwiększyć napięcie” wokół sytuacji na Ukrainie.

W piątek w Genewie doszło do spotkania sekretarza stanu USA Antonego Blinkena z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Pieskow oświadczył przed tym spotkaniem, że nie spodziewa się, iż Blinken przekaże Kremlowi pisemną odpowiedź na żądania gwarancji bezpieczeństwa.

Amerykański sekretarz stanu, który w tym tygodniu przyleciał do Europy, odwiedził wcześniej Kijów i Berlin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Adam Niedzielski

Minister zdrowia Adam Niedzielski / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

“Mamy trzy scenariusze”

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek 21 stycznia 2022 roku o 36 665 nowych zakażeniach koronawirusem, to rekord pandemii. W czwartek dane MZ mówiły o 32 835 nowych zakażeniach, a w środę o 30 586 przypadkach.

– Mamy za sobą tydzień, który można nazwać tygodniem eksplozji pandemii, tydzień, który praktycznie każdego kolejnego dnia oznaczał pokonywanie kolejnych smutnych rekordowych wyników, jeśli chodzi o liczbę zakażeń

– powiedział Adam Niedzielski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

– Od trzech dni obserwujemy sytuację, gdy liczba dziennych infekcji utrzymuje się powyżej 30 tys., a patrząc na dzisiejszy monitoring, bo mamy tak skonstruowany system, że raporty spływają praktycznie co godzinę, że jest ryzyko bardzo poważne, że dzisiejszy wynik przekroczy 40 tys.

– stwierdził.

Minister zaznaczył, że oznacza to, nie tylko, że jesteśmy w piątej fali pandemii, ale mamy do czynienia z niespotykanym nasileniem zjawiska pandemicznego, na razie dotyczącego liczby infekcji.

Przyczyną eskalacji zakażeń wariant Omikron

Niedzielski stwierdził, że przyczyna eskalacji zakażeń jest wariant Omikron.

– Widzimy z dnia na dzień, że jest coraz bardziej zauważalny. Jest już niemal 1400 przypadków, co stanowi mniej więcej 25 proc. przypadków, dla których badany jest genom

– oświadczył szef Ministerstwa Zdrowia.

Niedzielski przyznał na piątkowej konferencji prasowej, że eskalacja pandemii COVID-19 wpływa na przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia scenariusze.

– Najkorzystniejsze zakładają apogeum na poziomie 60 tys. zakażeń dziennie, najgorsze nawet 140 tys. Apogeum pandemii może nastąpić w połowie lutego lub na początku marca

– powiedział minister.

Poinformował, że obecnie jest 30 tys. łóżek dla pacjentów z COVID-19, zapełnionych w ponad 40 proc.

– Systematycznie zwiększamy ich liczbę

– podkreślił szef MZ.

Plan zwiększania bazy łóżek covidowych zakłada w I etapie jej powiększenie do 40 tys. łóżek, w II etapie – do 60 tys. łóżek. III etap to hospitalizacja w każdym szpitalu w kraju – szpitale byłyby przekształcane w miarę zapotrzebowania.

-To są scenariusze katastroficzne, które oznaczają konieczność przesterowania, czy zupełnie przełożenia i skierowania wszystkich sił i zasobów na leczenie COVID

– przyznał Niedzielski.

Radio ZET

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

Omikron odpowiada za 90 proc. zakażeń

Ostatniej doby potwierdzono w Niemczech 140 160 nowych zakażeń koronawirusem – poinformował w piątek Instytut im. Roberta Kocha (RKI). Średnia zapadalność w kraju wzrosła do 706, a w centrum Berlina wynosi rekordowe 2200 przypadków na 100 tys. osób. Z ubiegłotygodniowych sprawozdań krajów związkowych wynika, że Omikron odpowiada za blisko 90 proc. zakażeń.

Aż 49 z ponad 400 powiatów w RFN, które raportują do RKI, ma obecnie zapadalność przekraczającą 1000. W całym kraju w związku z koronawirusem zmarło kolejnych 170 osób, a od początku pandemii jest to już co najmniej 116 485 osób.

Raporty dotyczące liczby osób z pozytywnym wynikiem testu PCR stają się coraz mniej kompletne (…), choć organy służby zdrowia są w wielu miejscach na granicy wydolności

– podkreśla RKI.

Nauczyciele potrzebują testów

Związek Edukacji i Nauki (GEW) zaapelował do federalnego ministra zdrowia Karla Lauterbacha (SPD) o zagwarantowanie nauczycielom i wychowawcom testów PCR.

– Jeżeli testy PCR są teraz traktowane priorytetowo, pracownicy szkół i przedszkoli muszą zostać uwzględnieni

– powiedziała przewodnicząca GEW Maike Finnern.

Lauterbach zapowiedział już wcześniej, że biorąc pod uwagę rosnącą liczbę zakażeń wywołanych wariantem koronawirusa Omikron, testy PCR jako bardziej miarodajne powinny być zarezerwowane przede wszystkim dla pracowników służby zdrowia. Finnern skrytykowała fakt, że ograniczenia dostępności do testów są w ogóle brane pod uwagę.

Odpowiednie ilości testów powinny zostać zapewnione we właściwym czasie. Zawsze mówiono nam, że szkoły zdecydowanie powinny pozostawać otwarte. Zapewnienie dostępności do testów byłoby tu elementem kluczowym

– podkreśliła Finnern.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

– Bylibyśmy teraz w zupełnie innej sytuacji, gdyby testy dla pracowników szkół i żłobków były zapewniane na poziomie federalnym

– dodała.

Niezależna

Bartłomiej Misiewicz

Bartłomiej Misiewicz / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Operacja “Ksenon”

Według “GW” Misiewicza i K. inwigilowano w ramach operacji o kryptonimie “Ksenon”. W ramach operacji “Ksenon” w pierwszym kwartale 2017 r. CBA złożyło do sądu wniosek o objęcie K. i Misiewicza zwykłą kontrolą operacyjną. Od tego czasu podsłuchiwane były ich rozmowy telefoniczne i kontrolowana korespondencja SMS-ami. Agenci uzyskali również dostęp do ich rachunków bankowych.

– Na tej podstawie w czerwcu 2021 r. prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko nim, w którym Bartłomiejowi Misiewiczowi i Mariuszowi Antoniemu K. zarzuciła narażenie Polskiej Grupy Zbrojeniowej na stratę 1,2 mln zł i powoływanie się na wpływy w zamian za korzyści majątkowe

– wskazuje “Wyborcza”.

Gazeta podaje, że wniosek o ich inwigilację zatwierdzał wówczas bardzo znany dziś sędzia, uznawany za jednego z głównych wrogów obozu rządzącego.

– Nie pamiętam tej sprawy. Rozpatrywanie tego rodzaju wniosków wygląda w ten sposób, że sędziowie z naszego wydziału mieli tygodniowe dyżury. Gdy kończyli zwykłe orzekanie, schodzili do kancelarii tajnej, by rozpatrywać wnioski, których bywało czasem nawet i 70 dziennie. Było więc to trochę jak praca przy taśmie. Większość bywała zatwierdzana. Bo z wydanej zgody na kontrolę tłumaczyć się nijak nie trzeba, przy odmowie trzeba zaś sporządzić pisemne uzasadnienie takiej decyzji

– mówi w rozmowie z “Wyborczą” sędzia.


Prokuratura nie wykorzystała całego materiału

“GW” podaje, że materiały, które posłużyły później prokuraturze do sporządzenia aktu oskarżenia, to jednak tylko część “urobku” z operacji “Ksenon”. Pod koniec 2017 r. do sądu wpłynął kolejny wniosek, już o objęcie Misiewicza i K. tzw. rozszerzoną kontrolą operacyjną. W jej ramach CBA uzyskało dostęp do korespondencji i rozmów prowadzonych przez nich za pomocą internetowych komunikatorów.

– Dzieje się to niedługo po tym, jak jesienią 2017 r. za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości i za pośrednictwem spółki Matic CBA kupiło w Izraelu system Pegasus. Pierwsze udokumentowane ślady jego wykorzystania na terenie Polski to listopad 2017 r.

– zauważa dziennik.

Zdaniem “Wyborczej”, K. i Misiewicz byli pierwszymi, wobec których został użyty Pegasus. Według ustaleń gazety podczas podsłuchiwania ich rozmów telefonicznych śledczy doszli do wniosku, że podejrzani kontaktują się między sobą również za pomocą internetowych komunikatorów, do których wcześniej nie udało się uzyskać dostępu.

Gazeta podaje też, że prokuratura wciąż nie wykorzystała całego materiału, jaki dzięki Pegasusowi CBA udało się zebrać na Misiewicza i Mariusza Antoniego K. Niektóre wątki ich działalności zostały wyłączone do osobnych postępowań (w aktach brak wręcz całych tomów zgromadzonego materiału) i wciąż są badane przez śledczych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polsat News

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W Stanach Zjednoczonych inflacja w grudniu w ujęciu rocznym osiągnęła najwyższy poziom od 1982 r.
  • W Niemczech ceny producentów są wyższe średnio o 24 proc. w porównaniu ze stawkami sprzed roku.
  • Tak wysokiej inflacji PPI nie było u naszych zachodnich sąsiadów jeszcze nigdy w historii.
  • Zobacz także: Awantura w TVP Info. Posłanka Lewicy oburzona pytaniem redaktora [+WIDEO]

Dane z Niemiec mogą mieć przełożenie na inflację w Polsce

Inflacja producencka w Polsce (PPI) urosła w grudniu do 14,2 proc., co znacznie przewyższa wcześniejsze prognozy. To najwyższy poziom inflacji od 1996 r., czyli od 26 lat. Wówczas w maju wzrosła ona o 14,3 proc. To niezwykle istotna informacja dla naszych portfeli.

Inflacja producencka (PPI) przedstawia zmiany cen w przemyśle. Chodzi tutaj o kwoty, które producent otrzymuje za dostarczone produkty. Dopiero potem następuje sprzedaż gotowego towaru konsumentowi. Kwestią czasu jest więc, kiedy ceny w firmach zostaną przerzucone na końcowe towary i w rezultacie na nasze portfele, co zostanie zobrazowane w danych na temat inflacji konsumenckiej (CPI).

Z kolei w Niemczech ceny producentów okazały się wyższe średnio o 24 proc. w porównaniu ze stawkami sprzed roku. Tak wysokiej inflacji PPI nie było u naszych zachodnich sąsiadów jeszcze nigdy w historii. A tego typu dane sięgają 1949 roku.

Ekonomiści zwrócili uwagę, że dane z Niemiec mogą mieć przełożenie na inflację w Polsce. Średnia prognoz do tej pory zakładała wzrost rok do roku o 13,5 proc. Analitycy Pekao ocenili w czwartek, że wskaźnik może przekroczyć 14 proc.

Dlaczego dane z Niemiec są tak ważne dla Polski? Zachodni sąsiad jest bowiem naszym najważniejszym partnerem w handlu. Eksport i import w skali roku są liczone w kwotach rzędu setek miliardów złotych.

Rosną ceny gazu, żywności i paliwa

Dane z Europy i Stanów Zjednoczonych wskazują, że świat zmaga się z nienotowaną od dekad inflacją. Coraz droższe są ceny gazu, żywności i paliwa. W Stanach Zjednoczonych inflacja w grudniu w ujęciu rocznym wyniosła 7 proc., co jest najwyższym poziomem od 1982 r. W Wielkiej Brytanii i Niemczech wzrost cen jest największy od 30 lat, w Holandii od wprowadzenia euro 20 lat temu.

Według szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella wzrost cen jest “poważnym zagrożeniem” dla gospodarki i największą przeszkodą ku jej pełnej odbudowie po pandemii. Sondaże wskazują też, że jest ona jednym z największych problemów politycznych ciągnących w dół notowania prezydenta Joe Bidena.

Zjawisko wysokiej inflacji w Wielkiej Brytanii zaczęło narastać wiosną 2021 r. W grudniu roczna stopa inflacji wzrosła do 5,4 proc., czyli najwyższego poziomu od marca 1992 r. W swojej grudniowej prognozie Bank Anglii przewidywał, że szczyt inflacji nastąpi w kwietniu 2022 roku, gdy dojdzie ona do 6 proc., ale część analityków obawia się, że szczyt będzie na poziomie nie 6 proc., lecz 7 proc.

Do rekordów dochodzi na Ukrainie. Średnioroczna inflacja za 2021 r. u naszych wschodnich sąsiadów wyniosła 10 proc. Średnie ceny artykułów spożywczych w grudniu 2021 roku w porównaniu z grudniem 2020 r. wzrosły o ok. 13 proc. Narodowy Bank Ukrainy oczekuje spadku inflacji do 5 proc. pod koniec 2022 r.

Dane europejskie i amerykańskie ustępują jednak katastrofalnej sytuacji w Turcji. W ciągu 2021 r. wartość liry tureckiej spadła o 40 proc. Inflacja w grudniu wynosiła ponad 36 proc. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Money, Polsat News

Dariusz Jaworowski

Dariusz Jaworowski o Jabłonowskim i cenzurze na You Tube / fot. Media Narodowe

Dariusz Jaworowski o Jabłonowskim i cenzurze na YouTube

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe

Straż Graniczna

Sławatycze (woj. lubelskie), 19.01.2022. Patrol Straży Granicznej przy granicy polsko-białoruskiej wzdłuż rzeki Bug w miejscowości Sławatycze, 19 bm. (aldg) PAP/Wojtek Jargiło / fot. PAP/Wojtek Jargiło

  • Straż Graniczna wydała w piątek komunikat o aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej
  • Ostatniej nocy doszło do kilku ataków na polskich pograniczników
  • Granicę próbowało sforsować 56 osób, wśród nich byli obywatele Sri Lanki i Turcji
  • Zobacz także: Anders Breivik chce wyjść na wolność. Wkrótce decyzja sądu

Straż Graniczna: Przeszli przez jezioro

Wczoraj tj. 20.01 granicę próbowało nielegalnie przekroczyć 56 osób. Na odcinku #PSGPłaska 13 obywateli Iraku przeszło na stronę polską po zamarzniętej tafli jeziora granicznego Wiązowiec. Na odcinku #PSGCzeremcha grupa 49 agresywnych cudzoziemców (obywateli Iraku, Turcji, Sri Lanki, Jemenu i Syrii) forsowała granicę.

– czytamy w komunikacie udostępnionym w mediach społecznościowych.

Wszyscy cudzoziemcy zostali zatrzymani i odprowadzeni na linię granicy. Rzecznik Straży Granicznej Anna Michalska przekazała w piątek informację o nowych sposobach działania imigrantów.

Teraz cicho podchodzą pod granicę, szybko przecinają concertinę i pojedynczo przechodzą na polską stronę. W momencie kiedy funkcjonariusze zaczynają ich wyłapywać, to wtedy rozpoczyna się agresja. W naszą stronę lecą kamienie i kłody rzucane zarówno przez cudzoziemców, jak i służby białoruskie.

– powiedziała Michalska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1484428058178301957?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1484428058178301957%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fdorzeczy.pl%2Fkraj%2F254104%2Fstraz-graniczna-informuje-o-kolejnych-atakach.html

Do Rzeczy

Marek Suski

Poseł Marek Suski zaprezentował w Sejmie nowelę ustawy o radiofonii i telewizji. / fot. PAP/Mateusz Marek

Marek Suski wychodzi naprzeciw polskim twórcom

Szef sejmowej komisji kultury zaprezentował swój projekt w czwartek, podczas konferencji prasowej.

Wychodzimy na przeciw oczekiwaniom, marzeniom niektórych. To ustawa, która zmienia ilość polskiej muzyki. Jest to ustawa, która zmienia ilość polskiej muzyki w polskich mediach. Do dziś było 30 proc.. Ustawa przewiduje 50 proc. miesięcznego czasu nadawania w programie utworów muzyczno-słownych i proponujemy co najmniej 80 proc. w godzinach 5-24.

– mówił polityk.

Jest jeszcze bonus dla debiutantów. Czas antenowy zespołów czy utworów muzycznych, które byłyby zespołami debiutanckimi bądź utworami debiutanckim, będą liczone jako 300 proc. czasu antenowego. Myślę, że to będzie też pomocą i zachętą, żeby nowe utwory i nowi wykonawcy mogły wchodzić na rynek.

– mówił podczas konferencji w Sejmie Marek Suski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Suski wskazał, że zaprezentowane rozwiązanie stworzone jest na wzór francuski, gdzie państwo dba o rodzimych twórców i kulturę. Dotychczas pod projektem noweli podpisali się przede wszystkim posłowie PiS.

Jest to rozwiązanie podobne jak w niektórych innych krajach Unii Europejskiej, podobne jak na przykład we Francji. W tych krajach mówi się, że ich kultura jest niezwykle cenna. U nas czasami słyszałem takie argumenty, że Francuzi mają świetną muzykę, a gdzie tam naszej muzyce do francuskiej. Jestem przekonany, że będzie to rozwiązanie bardzo dobre.

– przekonywał wiceszef klubu PiS.

Zobaczymy, jak to będzie się rozwijać. Liczymy na to, że będzie tutaj ogólnonarodowa zgoda. Wydaje mi się, byłoby to dziwne, gdyby byli sojusznicy albo przeciwnicy naszej muzyki, a sojusznicy muzyki zagranicznej

– dodał poseł.

Do Rzeczy

Anders Breivik

Anders Breivik wyjdzie na wolność? / fot. PAP/EPA/OLE BERG-RUSTEN / POOL

  • Anders Breivik od wielu lat narzeka na złe warunki panujące w więzieniu
  • Morderca 77 osób może wyjść warunkowo na wolność w ciągu najbliższych kilku tygodni
  • Prokurator Hulda Karlsdottir dowodziła w czwartek w sądzie, że Breivik nadal jest niebezpieczny
  • W środę lekarz psychiatrii Randi Rosenqvist oceniła, że ryzyko popełnienia przez Breivika kolejnego aktu przemocy jest bardzo wysokie
  • Wiele wskazuje na to, że norweski sąd nie zgodzi się na warunkowe zwolnienie terrorysty
  • Zobacz także: Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w walce z koronawirusem. Nowe przepisy

Anders Breivik wyjdzie na wolność?

W czwartek sędzia Dag Bjoervik zakomunikował, że podjęcie decyzji w sprawie warunkowego zwolnienia Breivika z więzienia to kwestia kilku tygodni.

Sąd okręgu Telemark w południowej Norwegii wyda decyzję w sprawie warunkowego zwolnienia z więzienia Andersa Breivika najwcześniej za tydzień, a najpóźniej za trzy tygodnie.

– poinformował w czwartek sędzia.

Podczas ostatniej, trzydniowej rozprawy terrorysta przekonywał, że po 10 latach pobytu w więzieniu w Skien pod Oslo nie będzie już dopuszczał się aktów przemocy. Sprawca ataku z 22 lipca 2011 roku nie wyrzekł się jednak swoich poglądów. Na sali sądowej podtrzymywał stanowisko, że trwa eksterminacja białego człowieka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Według Huldy Karlsdottir terrorysta nadal pozostaje niebezpieczny.

Należy chronić przed nim społeczeństwo. On się nie zmienił.

– twierdziła.

Z kolei w środę lekarz psychiatra Randi Rosenqvist wydała diagnozę, iż więzień jest w stanie dokonać następnego ataku.

Jest on niekonsekwentny i nie można mu ufać. Zmienia strategię w zależności od sytuacji.

– zeznała psychiatra.

Prawnik Breivika Oystein Storrvik wniósł o warunkowe zwolnienie swojego klienta na zasadach określonych przez służbę więzienną.

 W moim przekonaniu reżim w więzieniu jest zbyt duży. Breivik potrzebuje kontaktów społecznych.

– dowodził adwokat.

RMF 24