Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: Patryk Jaki gorzko: “My jako koalicjant odzywamy się wyjątkowo rzadko”

Formacja wydała swoje stanowisko w nawiązaniu do prezydenckiego projektu ws. Sądu Najwyższego.

W związku ze złożonym przez Pana Prezydenta projektem zmiany ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym Prawica Rzeczypospolitej apeluje o zmianę ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa w zakresie sposobu powoływania 15 sędziów wskazanych w art. 187 ust. 1 pkt. 2 Konstytucji – napisano w stanowisku.

Partia przedstawiła też propozycję rozwiązań tymczasowych, które obowiązywałyby do czasu następnych wyborów prezydenckich.

Do czasu przeprowadzenia wyborów powszechnych można rozważyć tymczasowy wybór 15 członków KRS przez sejmiki wojewódzkie. Z tym, że w związku z liczbą 16 województw, 2 sejmiki najmniej licznych województw wybierałyby jednego członka KRS wspólnie – stwierdzono.

Pełna treść stanowiska, wraz z uzasadnieniem

Stanowisko Prawicy Rzeczypospolitej w sprawie wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa

W związku ze złożonym przez Pana Prezydenta projektem zmiany ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym Prawica Rzeczypospolitej apeluje o zmianę ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa w zakresie sposobu powoływania 15 sędziów wskazanych w art. 187 ust. 1 pkt. 2 Konstytucji.

Prawica uważa jednak, że wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa powinien być dokonywany bezpośrednio przez obywateli. W wyborach powszechnych cały kraj stanowiłby 1 okręg i byłyby one przeprowadzane łącznie z wyborami prezydenckimi.

Do czasu przeprowadzenia wyborów powszechnych można rozważyć tymczasowy wybór 15 członków KRS przez sejmiki wojewódzkie. Z tym, że w związku z liczbą 16 województw, 2 sejmiki najmniej licznych województw wybierałyby jednego członka KRS wspólnie.

W imieniu Prawicy Rzeczypospolitej:

(-) Maciej Łodyga

Pełnomocnik okręgowy Prawicy

(-) Lech Łuczyński

Sekretarz Generalny Prawicy

UZASADNIENIE

W związku ze złożonym przez Pana Prezydenta projektem zmiany ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym uważamy, że projekt ten nie rozwiąże konfliktu na linii Polska – Unia Europejska, ponieważ istotą sporu jest Krajowa Rada Sądownictwa.

Prawica Rzeczypospolitej apeluje o zmianę ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa w zakresie sposobu powoływania 15 sędziów wskazanych w art. 187 ust. 1 pkt. 2 Konstytucji. Konstytucja ogranicza się do ogólnego stwierdzenia, że piętnastu członków KRS wybiera się spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych a sposób wyboru pozwala określić w ustawie. Istnieje więc konkretne upoważnienie konstytucyjne do wyboru 15 członków KRS według uznania ustawodawcy. Do dnia 16 stycznia 2018 r. wybierały ich: Zgromadzenie Ogólne sędziów SN (2), Zgromadzenie Ogólne sędziów NSA wspólnie z przedstawicielami zgromadzeń ogólnych sędziów wojewódzkich sądów administracyjnych (2), zebranie przedstawicieli zgromadzeń ogólnych sędziów sądów apelacyjnych (2), zebranie przedstawicieli zgromadzeń ogólnych sędziów okręgów (8) i Zgromadzenie Sędziów Sądów Wojskowych (1). Był to system, w którym sędziowie wybierali sędziów, którzy proponowali kandydatów na sędziów. Wpływ obywateli na taki system był w praktyce żaden a korpus sędziowski przypominał model zamkniętego kręgu, gdzie ci, którzy w nim się znajdują decydują o tym kogo dokooptować. Władza sądowa była wolna od jakiejkolwiek kontroli Narodu, który zgodnie z art. 4 ust. 1 Konstytucji powinien sprawować władzę zwierzchnią w Rzeczypospolitej Polskiej. Był to model typu feudalnego, gdzie wąska grupa osób nieznanych szerszemu ogółowi decydowała, kto ma tworzyć władzę sądową w kraju a Naród był tylko biernym obserwatorem zobowiązanym co najwyżej do płacenia podatków na utrzymywanie władzy sądowej.

            Z dniem 17 stycznia 2018 r. wprowadzono zmianę w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa polegającą na wprowadzeniu wyboru 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm. Model władzy sądowej typu feudalnego zastąpiono nadzorem politycznym, tj. przejęciem kontroli nad KRS przez władzę ustawodawczą. Prawica nie traktuje takiej zmiany jako odstępstwa od zwyczajów świata zachodniego, ponieważ są kraje, w których parlamenty i ministrowie mają wpływ na wybór władzy sądowej. W USA sędziów Sądu Najwyższego mianuje Prezydent za radą i zgodą Senatu (art. II § 2 Konstytucji USA). W Niemczech o powołaniu sędziów Trybunału Federalnego, Federalnego Sądu Administracyjnego, Federalnego Trybunału Obrachunkowego, Federalnego Sądu Pracy i Federalnego Sądu Socjalnego decyduje właściwy dla danego zakresu spraw minister federalny wraz z komisją do spraw powoływania sędziów, składającą się z właściwych dla danego zakresu spraw ministrów krajowych i członków wybieranych w równej liczbie przez Bundestag (art. 95 Konstytucji RFN).

            Prawica uważa jednak, że bardziej obiektywny i przejrzysty byłby wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa bezpośrednio przez obywateli. Taki model w pełni oddawałby normę konstytucyjną zawartą w art. 4 ust. 1 ustawy zasadniczej o władzy zwierzchniej Narodu. Wybór dokonany przez szersze grono osób pozwala przypuszczać, że istnieje mniejsze ryzyko arbitralności decyzji. Wybór dokonywany przez wąską grupę zawodową, która stanowi tylko mały wycinek społeczeństwa byłby może adekwatny w czasach, kiedy 80% społeczeństwa stanowili analfabeci. Na taki model nie ma miejsca w XXI w. Z kolei wybór dokonywany przez parlamentarzystów grozi upolitycznieniem KRS-u. W XXI w. czas na przekazanie decyzyjności Narodowi nad wyborem tak ważnych osób w wymiarze sprawiedliwości. Obecny spór, który toczy się już kilka lat Prawica traktuje jako walkę dwóch środowisk, z których każde żąda władzy nad sądownictwem dla siebie. Sędziowie chcą władzy dla sędziów, parlament chce władzy dla parlamentarzystów a my proponujemy oddać władzę Polakom. W wyborach powszechnych cały kraj stanowiłby 1 okręg albo też okręgami byłyby województwa i byłyby one przeprowadzane łącznie z wyborami prezydenckimi, co obniżyłoby ich koszty.

            Do czasu przeprowadzenia wyborów powszechnych można rozważyć tymczasowy wybór 15 członków KRS przez sejmiki wojewódzkie. Z tym, że w związku z liczbą 16 województw.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sala plenarna Sejmu

Posiedzenie Sejmu 08.02.22 / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Stanisław Lem też zabrał głos na tytułowy temat. Filozof ten zaobserwował, że na świecie istnieje ogromna ilość zła. Taka jest rzeczywistość, że społeczeństwo tworzą zantagonizowane grupy. W poszukiwaniu optymalnego rozwiązania ustroju politycznego należy zatem uwzględnić taki składnik tego ustroju, jakim jest osoba ludzka. Do analizy niezbędna jest więc znajomość natury człowieka.

Zobacz także: Trwa budowa zapory na granicy. Morawiecki: Jesteśmy tu, by bronić wschodniej flanki NATO [+FOTO, WIDEO]

Natura ludzka

Natura ludzka to nie jest ogół jakichkolwiek wspólnych nam cech, ale różne dyspozycje gatunkowe i osobnicze. Różniący się od siebie charakterem i intelektem ludzie muszą współżyć w jednym ustroju społecznym. Wrodzone i niezmienne charaktery ludzkie dzielą się na dodatnie, obojętne i ujemne. Według Lema ludzka populacja składa się z trzech typów ludzi: tych, co zła nie czynią, tych, co zło czynią bo lubią oraz tych z miażdżącej większości, co nie lubią, ale zło niekiedy czynią, bo muszą lub wydaje im się, że muszą (są ambiwalentni).

U człowieka interes stadny jest zawsze zrośnięty z interesem osobniczym, to znaczy jesteśmy altruistami wyłącznie we własnym interesie. Takie charaktery są nie do przyjęcia dla antropologii komunistów, liberałów i modernistycznych katolików.

Państwo prawa

Optymalną harmonię osób gwarantuje państwo prawa. Państwo prawa to chwiejny stan społeczności, w którym wolność każdego może współistnieć z wolnością wszystkich podług powszechnego prawa. Pojęcie prawa jest zakorzenione w powiązaniu wolności wszystkich osób z powszechnym przymusem. Gdy ograniczenia prawne rosną ponad określone minimum, to zaczyna się bezprawie tyranii, nastaje państwo policyjne. Gdy ograniczenia zmaleją poniżej pewnego poziomu, to w społeczeństwie nastaje bezprawie anarchii.

Bez użycia siły zbudować społeczeństwa nijak się nie da. Przymus niezbędny do samego istnienia zbiorowości i państwa musi być stosowany bez niepotrzebnego uszczuplenia wolności. Państwo prawa to stan optymalny gwarantujący największą wolność, ale trudny do wprowadzenia i utrzymania. Łatwo może przechodzić w anarchię lub tyranię. Wyznaczając optymalny stan społeczeństwa należy uwzględnić jedynie wolność i represje prawne, a pomijać równość – inną niż ta wobec prawa. Równość jest wtedy zapewniona przez jednoznaczność prawa i jego bezstronne stosowanie w podobnych sytuacjach.

Milczącym założeniem jest stroma hierarchia społeczna z elitą, która jest specjalnie wykształcona i sprawdzona moralnie. Nieodzowność hierarchii wynika z naocznej analogii biologicznej. Gdyby wszystkie tkanki organizmu były ze sobą zrównane, to taki organizm nie mógłby żyć. Negowanie faktu nieusuwalnych nierówności wrodzonych między ludźmi powoduje zakłócenia praktyki społecznej.

Demokracja

Za optymalny ustrój społeczny uważa się demokrację. Demokracja oznacza ucywilizowany sposób sprawowania i przekazywania władzy poprzez głosowanie wyborcze. Cywilizacja nasza wytworzyła dwa wzorce demokracji: wzorzec wolnościowy i równościowy.

Demokracja wolnościowa

Jest to wzorzec jeffersonowski, anglosaski albo obywatelski, który zapewnia obronę praw obywatela. Polega na rezygnacji z części indywidualnej wolności na rzecz więzów obywatelskich. U jego podłoża tkwi pesymizm spod znaku grzechu pierworodnego, tzn. brak zaufania do natury ludzkiej. Dlatego demokracja według tego wzorca to nieustanne czuwanie, minimalizowanie naturalnego w świecie społecznym zła. Z tego powodu trudno demokrację osiągnąć, a jeszcze trudniej jest ją utrzymać. Ten rodzaj demokracji pokłada zaufanie w organicznych instytucjach życia społecznego, takich jak rodzina, plemię czy kościół. Lem potwierdza siłę tego wzorca, a przeciwstawia się demokracji równościowej.

Demokracja równościowa

Ten wzorzec, zwany russowskim, francuskim czy też liberalnym, opiera się na idei równości oraz sprawiedliwości społecznej. Fundamentem antropologicznym demokratyzmu w tej odmianie jest pogański (antychrześcijański) optymizm z zaufaniem do natury ludzkiej. Według Rousseau człowiek jest z natury dobry, dlatego demokracja jest czymś naturalnym. Model francuski jest fundamentem doktryny komunistycznej.

Demokracja zdegenerowana

Demokracja jest ustrojem szczególnej troski i łatwo ulega wypaczeniom. Staje się władztwem intrygantów wybieranych przez głupców. Kiedy wszyscy są „wolni” i „równi”, to silniejsi okazują się górą i demokracja pogrąża się w anarchii lub tyranii. Nihilizm wywołany jest rozbiciem społeczeństwa na miazgę jednostek totalną dezinformacją, fałszowaniem rzeczywistości, autorytarną kontrolą, środkami socjotechnicznymi.

Jednym z wypaczeń demokracji jest poprawność polityczna. Poprawność polityczna to ideologiczne kneblowanie o charakterze magicznym, połączone z fanatyczną represyjnością. Stoi za nią wiara, że na procesy społeczne można wpływać słowem, piętnuje się zaś poglądy nie mieszczące się w kanonie. Polityczna poprawność, domagając się powszechnej miłości, realizuje zawsze grupowe interesy.

Innym wypaczeniem jest „cenzura bez cenzury”. Zamiast cenzury prewencyjnej stosuje się cenzurę rozproszoną, to jest ostracyzm. Cenzura ta polega na tym, że nikt wprawdzie niczego nie zabrania, jednak coś, czego media nie nagłośnią i o czym nie ma mowy w telewizji, właściwie przestaje istnieć. Przemilczanie albo ignorowanie okazuje się bronią bardzo skuteczną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Źródło: Paweł Okołowski: Głos Pana Lema. Kraków 2021

Przepustka covidowa USA

Przepustka covidowa USA / Fot. Flickr

Politycy zatrzymają pandemię?

Ojcowie Założyciele piszący Konstytucję w końcu XVIII w. byli genialni w zaprogramowaniu co 2 lata wyborów, aby stworzyć mechanizm korygujący i wygaszający gniew ludu, dzięki temu w USA nie ma większych “rewolucji”…

Jestem zdania, że przynajmniej w USA przeklętego wirusa zwycięsko przegonią z powrotem do laboratorium w Wuhan nie lekarze, ale politycy! To oni przecież najlepiej wiedzą po której stronie przysłowiowy chleb jest posmarowany, a tu niespodziewanie zbliżają się jesienne wybory. A jedyną pandemią jakiej obawiają się politycy to ta, której symptomem jest utrata władzy, ciepłych posad i życia na koszt podatników. Czy wyborcy zapomną wyrządzone im krzywdy? Dziś widać jak na dłoni, że dobre czasy prosperity degenerują demokrację…

Zobacz także: Trwa budowa zapory na granicy. Morawiecki: Jesteśmy tu, by bronić wschodniej flanki NATO [+FOTO, WIDEO]

Patrząc na rozwój sytuacji w kontekście protestu kanadyjskiego Konwoju Wolności widzimy, że ludzie powoli osiągają słynną zbiorową/stadną odporność, ale na propagandę mandatowej pandemii, obiecującej powrót do normalności za cenę kompletnej kontroli cyfrowego totalitaryzmu pozbawiającej obywateli ich fundamentalnych konstytucyjnych praw. Ludzie mają już tego wszystkiego dość!

Sposoby na walkę z wirusem

Lekarze prowadzący zażarte walki odwrotowe z wściekłym chińskim wirusem i kierujące nimi organy służby zdrowia posługujący się załamującym się już programem szczepień (w Izraelu już 4-ta dawka i zwyżka zachorowań), lockdownami, kwarantanną i cudacznymi różnorakimi mandatami szukają białej flagi. Kilka dni temu słynny Johns Hopkins University ogłosił swoje analizy pandemii z konkluzją, że lockdowny nie miały pozytywnego wpływu na przebieg pandemii i powinny zostać odrzucone. Oczywiście miały zabójczy wpływ na gospodarkę, życie rodzinne, edukację, życie zawodowe, religijne i społeczne. Naukowcy przyznają, że dla dzieci wirus C-19 jest mniej groźny od sezonowej grypy. Niezależni lekarze alarmują, że maski tak naprawdę szkodzą rozwojowi dzieci w wielu wymiarach (w tym depresje i samobójstwa, narkotyki). Kolejne państwa rezygnują z mandatów, maseczkowych i „paszportowych” obostrzeń. Cóż z wirusem trzeba nauczyć się żyć…

Bez konsultowania nieboszczyka Nostradamusa możemy już prognozować koniec z atakowaniem rodziców (wg FBI to rodzimi terroryści!) za bunty przeciwko maseczkom dla zasmarkanych dzieci, koniec z mandatami w dostępie do miejsc publicznych. Maseczki pozostaną dla powstałego kultu wierzących w ich moc! Politycy teraz bardzo chcieliby reprezentować swoich zastraszonych, zagubionych wyborców, którzy stopniowo przebudzili się i żądają powrotu do normalności. To co napisałem wyżej dopiero się rozpoczyna. Politycy powoli przecierają oczy i z troską patrzą, aby przez swoją głupotę i naiwność nie spaść z wygodnego stołka przy korycie.

Te dwa ostatnie lata zapisały niechlubną kartę w Historii i spowodowały zachwianie w układzie między społecznym zaufaniem do rządzących, a pandemią ich totalitarnych ciągot do zupełnej kontroli społeczeństw z których podatków przecież dobrze żyją. Segregacja i izolacja oraz dehumanizacja ludzi wbrew ich konstytucyjnym prawom jest zbrodnią popełnioną przez elity w imię totalnej kontroli.

Wojna medialno-biologiczna

W tej medialno-biologicznej wojnie nie tylko maksymalizujące strach i fake news media, ale i medycy stali się oficerami politycznymi, komisarzami globalistycznej armii. Gość stacji CNN (w ciągu 2-ch lat stracili 90% widzów!), urocza lewaczka zachęcała innych lewaków, aby przebijali w Ottawie opony trucków i spuszczali im paliwo! Biedny polakożerca Władimir Żyrinowski popełnił swoiste harakiri i po przyjęciu 7-u (!) dawek szczepionki jest w ciężkim stanie. Może straceniec przeżyje, ale za nadmiar głupoty i zaufania trzeba płacić.

Idealizowanie jakiejkolwiek grupy społecznej czy zawodowej jest idiotyczne, ok. 97% lekarzy niemieckich w III Rzeszy było członkami partii nazistowskiej, przecież Zawahiri (Al Kaida), Che (Kuba), Mengele (III Rzesza) byli lekarzami …

Wzrastają majątki czołowych polityków, Nancy Pelosi dobiła swoim młotkiem speakera już do $120 mln. Wychowanek Henry Kissingera, Klaus Schwab jest wart tylko $1,3 mln, premier W.B. Boris Johnson $2 mln, , książę Karol $100 mln, premier Nowej Zelandii lewicowa Jacinda Ardern $25 mln, Bill Gates $137 mld, John Kerry $250 mln, Obama $70-100 mln, Al Gore $330 mln, Joe Biden $8 mln. Jednak zdarzają się też potknięcia, biedny Mark Zuckerberg w ciągu jednego dnia stracił $30 mld, a jego Facebook ok. $250 mld! Tak więc ta sinusoida nie ma sumienia i grozi dalszymi wariacjami. 435 kongresmenów i 100 senatorów zarabia ponad $174,000 rocznie (plus dodatki), można dodać, że pod przykrywką szalejącej pandemii część z nich już drugi rok pracuje z domu.

Big Pharma walczy

Szkody poczynione w ekonomii może da się odrobić, jednak co oni uczynili nauce? Generowali strach i uczucie zagrożenia zapominając o konieczności wspomagania organizmów milcząc o witaminach D3, o cynku, o magnezie, wspomagającej organizm w pierwszym stadium antywirusowej iwermektynie. Zalecając paracetamol i przyjmując dopiero chorych kiedy wirus dokonał już zniszczeń organów, doprowadzili do zwiększenia ilości ofiar (Hipokrates przekręca się w grobie). Zakazali dyskusji między naukowcami i ustanowili sprawdzoną stalinowską wersję swojej prawdy absolutnej, bez możliwości poddania jej krytyce.

Przy pomocy hojnie dotowanych przez Big Pharma mediów wyciszają naukowców kwestionujących zasadność ich sposobów walki z wirusem. W dodatku nabyta po przechorowaniu naturalna odporność organizmu, wśród „naukowców” stała się słowem wyklętym. Tylko durne lockdowny, maseczki i szczepionki, najpierw jedna, później druga, dalej trzecia i czwarta. Wyraźnie widać, celem jest wyszczepienie populacji, tej choroby nie leczymy! Tak nakazali globalni znachorzy Schwab, Gates i Fauci i to jest nauka! Według badań izraelskich (Israeli National News.com) ryzyko wystąpienia zapalenia mięśnia sercowego po przyjęciu szczepionek szczególnie wśród młodych mężczyzn jest 133 razy większe!

Koronawirus uderzył w demokrację

Swoimi decyzjami ograniczającymi prawa obywatelskie przy okazji chińskiej pandemii rządy wyśmiały i zakpiły sobie też z demokracji. Wiadomo, wszechwładne światowe korporacje i wszechwładne fundusze zbiorowe jak BlackRock (szef Larry Fink, ma korzenie w Białymstoku) kontrolują media, uczelnie, biznesy i banki. Ci z kolei według podyktowanych im wielce postępowych kryteriów kontrolują zwykłych obywateli. Celem przy jakiejkolwiek nadarzającej się okazji jest powolne ograniczanie praw obywatelskich, doprowadzenie do zaniku państw narodowych na rzecz regionalnych tworów na wzór Unii Europejskiej. A przede wszystkim (jak to było za komuny) zlikwidowanie klasy średniej, zlikwidowanie przedsiębiorczości, przygotowanie ludzi do rządowej jałmużny (podstawowy dochód) i cel ostateczny wprowadzenie cyfrowej demokracji, czyli neofaszyzmu na wzór chiński. Czyli kaplica!

Premier Ontario wprowadził stan wyjątkowy grożąc strajkującym rokiem więzienia, $100,000 kary i pozbawieniem licencji kierowców trucków, a sędzia zarządził zamrożenie $8,5 mln pomocy zebranej przez ludzi dla strajkujących (przedtem zatrzymali ok. $9 mln pomocy dla strajkujących). Strajkujący nawiązując do motywów biblijnych urządzili „Marsz Jerycho” kilka razy okrążając parlament. Ciągle możliwy jest scenariusz Jaruzelskiego. W piątek Biden rozmawiał z Trudeau zachęcając go do zrobienia porządku ze strajkującymi. Strajkujący zablokowali truckami ważne przejścia graniczne między US i Kanadą, przypomnijmy, że ⅔ kanadyjskiego eksportu trafia do USA. Przez zablokowany Ambassador Bridge przechodzi ok. 25% wymiany handlowej, fabryki po stronie USA przestają pracować z powodu braku kanadyjskich dostaw. Ok. 90% populacji Kanady mieszka godzinę jazdy od granicy z USA. Z kolei użycie siły przeciwko kierowcom ciężarówek (którzy wraz z rodzinami stanowią ok. 20% populacji Kanady). Czas pokaże, czy globalistyczna lewica (Trudeau) jest w stanie rozpocząć negocjacje ze strajkującymi wyborcami, czego należałoby spodziewać się w demokracji.

Jednak w tej wojnie z narodami globaliści wcale nie muszą wygrać. Pandemia była dobrze przemyślanym blitzkriegiem, ale każdy plan wojny jest tylko dobry w momencie początkowym, zaskoczenia, później zwykle pojawiają się przeciwności. Ludzie nie zapomnieli o swojej godności i swoich prawach, dlatego m.in. mamy kanadyjski protest Rewolucja Truckersów. Drugą sprawą są lokalni politycy, łasi na dotacje i przekupni, jednak widzą perspektywę nadchodzących wyborów i muszą zadbać o swoje okrągłe cztery litery. Dlatego wkrótce zaczną zbliżać się do swoich wyborców, wysłuchiwać ich, aby ich ponownie reprezentować.

W tej możliwej wersji lokalni politycy byliby podobni do demokratów i elementów burżuazji z rosyjskiej rewolucji lutowej 1917 r. I może Wielki Reset globalistów, trzeba też (za przykładem Lenina) odłożyć na lepiej przygotowany któryś tam październik? Tak więc jest nadzieja, że to przygotowujący się do wyborów politycy, będą tą małpą, która w swoim interesie wrzuci francuski klucz w tryby Wielkiego Resetu. Tym bardziej powinniśmy skupić się na selekcji i poparciu polityków, którzy w nawet w jakimś stopniu reprezentowaliby nasze niepokoje i pragnienia zabezpieczenia należnych nam praw.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radosław Patlewicz

Radosław Patlewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Kłamstwa założycielskie

Po raz kolejny z Brunonem Różyckim rozmawiał Radosław Patlewicz. Tematem przewodnim były mity historyczne, wciąż obecne w mentalności Polaków.

Mity i kłamstwa założycielskie sprawiają, że mamy skrzywiony obraz polskiej historii, a jak mówi porzekadło: kto nie zna historii, ten będzie zmuszony popełniać stare błędy. PRL miał sprawę katyńską, tzw. wyzwolicielską rolę Armii Czerwonej oraz mit demokracji ludowej. III RP ma wśród swoich kłamstw założycielskich kłamstwo okrągłego stołu i jedynie słusznej dyzmokracji. Nasza historia jest pełna mitów – choćby o niepokonanej husarii, która mogła nas (rzekomo) doprowadzić na drugi koniec świata. Cieszymy się z tzw. hołdu pruskiego, podczas gdy były to rozwiązania znacznie gorsze niż chociażby II pokój toruński. Właśnie od tego drugiego wielcy mistrzowie zakonu krzyżackiego musieli składać hołd królom polskim, wbrew temu co się naucza – powiedział Patlewicz.

Żydowskie zbrodnie na Polakach

Wymiana słów szybko zaczęła dotyczyć relacji polsko-żydowskich:

Jeśli chodzi o Żydów, wspomnę wątki nieuczciwego handlu, lichwy, spekulacji, oszukiwania I RP na podatkach, korupcyjnej działalności na sejmikach i sejmach, kolaboracji ze Szwedami w czasie potopu, pomagania zaborcom, sprzeciwu wobec niepodległości Polski po I wojnie światowej, kolaboracji z Bolszewikami w 1920, z Sowietami na Kresach w 39 i w czasie okupacji niemieckiej (np. w Koniuchach). Mamy też kłamstwo jedwabieńskie, kłamstwo żydokomuny, że niby czegoś takiego nie było, mimo że sami żydokomuniści się do tego przyznają (jak Adam Michnik), kłamstwo rzekomych ofiar marca 68, które wygłosił prezydent ‘Polin’ Andrzej Duda. Mit nieistnienia żydowskich mordów rytualnych jest natomiast ogólnoświatowy – wskazał Patlewicz.

‘Polityczne sekciarstwo’

Historyk odniósł się do słów Brunona Różyckiego, iż na mitach budowane są sekty:

Ludzie powinni przeczytać raport z ekshumacji w Jedwabnem i wyciągnąć wnioski; spojrzeć bardziej krytycznym okiem na to, co Żydzi w Polsce wyprawiają. Tak się jednak nie dzieje. Ta ucieczka od rozumu jest typowa dla sekt. Musimy bowiem wiedzieć, że w dzisiejszym świecie sekty są nie tylko religijne, ale również – a może przede wszystkim – budowane na gruncie politycznym. Ten ‘filosemityzm’ jest takim politycznym sekciarstwem.

Przejście do ofensywy

Gość Różyckiego zasugerował, że powinniśmy przestać odpowiadać na oczywiste kłamstwa o rzekomych zbrodniach Polaków na Żydach, a zamiast tego głosić prawdę o żydowskich zbrodniach na Polakach:

Tłumaczenie się co chwilę z tego, że Polacy nie mordowali Żydów, ale im pomagali, jest skrzywioną perspektywą. Ja bym odwrócił tę kwestię, i zadał pytanie: ilu Polakom pomogli Żydzi? Na przykład na Kresach Wschodnich po inwazji sowieckiej w 1939 roku. Ilu Polaków ukrywali przed wywózką na Syberię? Może posadźmy drzewka, takie jak w Jad Waszem, ‘sprawiedliwych Żydów’, którzy ratowali Polaków?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

I turniej piłkarsku ku czci Żołnierzy Niezłomnych

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Facebook

  • Roty Niepodległości, stowarzyszenie Marszu Niepodległości wraz z Michałem Jelonkiem organizują turniej piłkarski ku czci Żołnierzy Niezłomnych
  • Impreza odbędzie się w Warszawie na hali sportowej Gimnazjum im. Olimpijczyków przy ul. Króla Maciusia 5
  • Liczba drużyn jest ograniczona, a od zespołów wymagane jest wpłacenie odpowiedniej kwoty wpisowej
  • Dla zawodników przewidziane są nagrody indywidualne, a dla zwyciężców specjalny puchar
  • Zobacz także: 71. rocznica zamordowania Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”

Za pośrednictwem mediów społecznościowych, Michał Jelonek zaprasza wraz ze Stowarzyszeniem Marszu Niepodległości oraz Rot Niepodległości do turnieju piłki nożnej poświęconemu pamięci Żołnierzy Niezłomnych, który odbędzie się już za kilka tygodni.

Zapraszam wszystkich na turniej piłkarski, poświęcony pamięci Żołnierzom Niezłomnym, który organizuję wspólnie ze Stowarzyszeniem Marszu Niepodległości i Rot Niepodległości

– napisał Michał Jelonek.

Organizatorzy informują, że turniej odbędzie się 5 marca b.r. w Warszawie przy ul. Króla Maciusa 5 na hali sportowej należącej do Gimnazjum im. Olimpijczyków. Drużyny chętne do aktywnego udziału w uczczeniu pamięci polskich bohaterów podziemia mogą się zgłaszać pod wskazany adres e-mailowy ([email protected]), gdzie podane zostaną dalsze szczegóły.

Liczba drużyn jaka może wystąpić na turnieju wynosi 16, maksymalnie po 10 zawodników w zespole. Czas gry ustalono na 10 minut. Wyjściowy skład obejmuje 4 zawodników w polu plus bramkarz. Dodatkowo przed występem należy uiścić wpisowe w wysokości 200 złotych.

Dla zwycięzców przewidziane puchary oraz nagrody indywidualne. Dla każdej drużyny zapewniona woda, batony energetyczne, pomoc medyczna.Możliwość zakupienia patriotycznych gadżetów, takich jak wlepki, książki, koszulki, wpinki i wiele innych

– czytamy w ogłoszeniu organizatorów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

facebook.pl, medianarodowe.com

Janusz Kowalski

WARSZAWA POSIEDZENIE SEJMU JANUSZ KOWALSKI Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Janusz Kowalski zapytał Polaków o to, czy rząd powinien rozważyć opcję budowy alternatywnego sojuszu geopolitycznego poza Unią Europejską
  • Polityk Solidarnej Polski przedstawił wyliczenia dotyczące tego, ile wyniesie nas dalsze członkostwo w Unii
  • Kwoty są gigantyczne; wielu ekspertów ostrzega, że unijny pakiet klimatyczny zniszczy polską gospodarkę
  • Sytuacji nie poprawia fakt środowego wyroku TSUE, według którego zasada “pieniądze za praworządność” ma umocowanie w unijnym prawie
  • Wyrok może oznaczać w niedalekiej przyszłości rozzuchwalenie unijnych organów i permanentne karanie Polski zamrażaniem środków przy jednoczesnym dokładaniu się polskich podatników do budżetu Wspólnoty
  • Zobacz także: Zbigniew Ziobro dosadnie: Zasłona opadła. Nie udawajmy, że to nasi przyjaciele

Janusz Kowalski pyta o dalsze członkostwo Polski w UE

Od 2027 r. Polska będzie płatnikiem netto w Unii Europejskiej. Na systemie EU ETS Polska per saldo traci ponad 20 miliardów zł, a koszt #FitFor55 do 2030 r. dla milionów Polaków to 2,4 biliona zł! Czy Polska powinna budować alternatywny scenariusz geopolityczny wobec członkostwa w UE?

– zapytał na Twitterze Janusz Kowalski. Poseł zamieścił pod wpisem sondę, w której zagłosować może każdy użytkownik Twittera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

https://twitter.com/JKowalski_posel/status/1494210096007688192

Twitter

Patryk Jaki

Eurodeputowany Solidarnej Polski wystąpił w programie "Sedno Sprawy" / fot. youtube/Sedno Sprawy Radia PLUS

  • Patryk Jaki przyznał w rozmowie z red. Jackiem Prusinowskim, że w koalicji rządzącej pojawia się coraz więcej zgrzytów
  • Europarlamentarzysta Solidarnej Polski przypomniał o ostrzeżeniach, które kiedyś wydawała Solidarna Polska w sprawie rozwiązań Unii Europejskiej
  • W środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał mechanizm warunkowości za wiążący i oddalił skargi Polski oraz Węgier
  • Zobacz także: Zbigniew Ziobro dosadnie: Zasłona opadła. Nie udawajmy, że to nasi przyjaciele

Patryk Jaki o koalicji rządzącej

W polityce trzeba pamiętać o pragmatyzmie i rozumieć, że jeżeli wyjdzie się z tego rządu, to jaka jest alternatywa? Jest tylko gorsza. Dalej jesteśmy w stanie robić dużo rzeczy wspólnie dla państwa.

– zapewnił Patryk Jaki w programie “Sedno Sprawy”.

My, jako koalicjant, odzywamy się jednak wyjątkowo rzadko. Jeśli już to robimy, to w sprawach dotyczących polskiej racji stanu. Solidarna Polska to małe środowisko ideowe, które zwraca tylko uwagę na sprawy dotyczące polskiej racji stanu.

– podkreślił polityk.

Dzisiaj nie mamy już czasu, nie mamy pieniędzy, a rozporządzenie weszło w życie. Jestem zwolennikiem pragmatycznej polityki, ale ta dotychczasowa była nieskuteczna. Powinniśmy zacząć działać w inny sposób, mówić tak: jeżeli będziecie bezprawnie odliczać pieniądze, to odliczymy je od składki; jeżeli będziecie łamać traktaty, umowa was nie obowiązuje, to nas też nie obowiązuje i nie będziemy robić transformacji energetycznej.

– proponował europoseł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Donald Tusk

Tusk i Schetyna / Fot. YouTube

  • Donald Tusk od wielu lat ze wzajemnością nie przepada za Grzegorzem Schetyną
  • Jak podaje tygodnik “Wprost”, przewodniczący PO zamierza nie wpisać Schetyny na listy wyborcze do Sejmu i Senatu
  • Tygodnik powołując się na swojego informatora w szeregach partii wskazuje, że oznaczałoby to koniec kariery politycznej byłego przewodniczącego
  • Zobacz także: Sylwia Spurek krytykuje Radosława Sikorskiego za… mowę nienawiści wobec świń

Donald Tusk chce wykończyć Schetynę

O sprawie poinformowała red. Joanna Miziołek z tygodnika “Wprost”. Dziennikarka po rozmowie z dolnośląskim informatorem tygodnika wskazuje, że Grzegorza Schetynę czekają ciężkie czasy.

Donald Tusk postanowił zakończyć ostatecznie kwestię Grzegorza Schetyny.

– podaje „Wprost”, powołując się na słowa kolegi byłego przewodniczącego PO.

W jaki sposób Tusk miałby zakończyć temat Schetyny? Według słów anonimowego polityka PO, były premier rozważa kwestię niewpuszczenia Schetyny na listy wyborcze do Sejmu i Senatu.

To będzie de facto oznaczało koniec kariery politycznej byłego szefa PO. Przynajmniej w Polsce.

– czytamy we “Wprost”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro / fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zbigniew Ziobro odniósł się ponownie do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
  • TSUE oddalił w środę skargę Polski i Węgier na tzw. “mechanizm warunkowości”
  • Unijne rozporządzenie z grudnia 2020 roku zakłada wprost: Kraj członkowski dostanie pieniądze, ale tylko pod warunkiem respektowania praworządności
  • Lider Solidarnej Polski stwierdził, że za decyzją unijnych organów stoją interesy Niemiec
  • Zobacz także: [NASZ WYWIAD] Jan Maria Jackowski: PiS szantażuje swoich wyborców

Zbigniew Ziobro o wyroku TSUE i Niemcach

Minister sprawiedliwości uważa, że wyrok który zapadł w środę, jest dla Polski bardzo niekorzystny. Lider Solidarnej Polski wskazał, że decyzja TSUE sprzyja niemieckiej racji stanu.

Prym wiodą Niemcy. Niemcy chcą budować swoją mocarstwową pozycję na bazie Unii Europejskiej. Można sięgnąć do wielu analiz niemieckich think thanków, które właśnie tak traktują Unie Europejską, nie tak naiwnie jak przedstawia tutaj TVN czy Gazeta Wyborcza, że tutaj chodzi o Unię Europejską, o wspólne interesy.

– ocenił prokurator generalny.

Tu chodzi o interesy Niemiec, jak Unia Europejska dobrze ma służyć Niemcom i myślę, że tutaj zasłona opadła i każdy myślący człowiek widzi to, co zobaczyć można było w przypadku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, kiedy wbrew interesom Unii Europejskiej, wbrew interesom Polski i innych krajów Unii Europejskiej, wbrew amerykańskiej narracji Niemcy prowadzili dalej pertraktacje z Putinem, blokując sankcje gospodarcze, blokując pomoc militarną dla Ukrainy i zachęcając niejako Putina niemal do agresji.

– dodał minister sprawiedliwości.

“Nie udawajmy, że to nasi przyjaciele”

Ziobro stwierdził, że nadszedł czas na to, aby zmienić optykę na kwestię Niemiec. Minister sprawiedliwości wprost powiedział, że sąsiad Polski dąży do absolutnej supremacji w Europie.

Niemcy dziś odrywają wiodącą rolę, oni kierują Unią Europejską i nie udawajmy, że to są nasi przyjaciele, w związku z tym my musimy się bronić i nazywać fakty po imieniu.

– powiedział.

Polityk podkreślił, że członkostwo w Unii Europejskiej wiąże się z coraz większymi obciążeniami dla Polski. Jako przykład podał forsowaną przez Komisję Europejską tzw. “zieloną agendę”.

Mówi się o 770 miliardach z Unii Europejskiej, ale 2 biliony 400 miliardów to jest cena, którą Unia Europejska chce złożyć na barki Polaków do 2050, żebyśmy zapłacili za transformację w ramach pakietu klimatycznego.

– przypomniał szef Solidarnej Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Jan Maria Jackowski

Gościem "Tematu Dnia" był senator PiS Jan Maria Jackowski / fot. youtube/Media Narodowe

Jan Maria Jackowski wykluczony z klubu PiS?

Nikt ze mną nie rozmawiał. Poza koleżeńskimi rozmowami. Natomiast nikt ze mną absolutnie nie rozmawiał z tak zwanego kierownictwa. Czekam po prostu, co będzie dalej.

– powiedział polityk.

Sądzę, że w całej tej sprawie jak zwykle była amatorszczyzna. Ktoś podjął decyzję na jakimś gremium i nawet nie dopatrzył się w regulaminie klubu parlamentarnego, że ja nie jestem członkiem żadnej partii politycznej. Żeby wykluczyć mnie z klubu, to musi odbyć się w trybie takim, że musi się on zebrać, musi być kworum wszystkich posłów, senatorów i eurodeputowanych. I z tego musi być przegłosowana uchwała o wykluczeniu bezwzględną większością głosów. Uchwała postawiona wyłącznie przez przewodniczącego klubu. I taka jest procedura.

– mówił senator, odnosząc się do medialnych doniesień o planach wykluczenia go z klubu.

Ktoś podjął decyzję kuriozalną. Ja krytykowałem za odejście od programu i od zasad, które głosiło Prawo i Sprawiedliwość, i napiętnowałem te błędy, to co się złego dzieje w obozie rządzącym. Zamiast wykluczać te błędy, to się chce wykluczyć osobę, która ma odwagę publicznie o tych błędach mówić. Ja byłem zwolennikiem programu Prawa i Sprawiedliwości. Uważam, że ten program był dobry, dlatego startowałem do Senatu. Ten program odwoływał się do moich publikacji z lat 90-tych, jak np. “Bitwa o Polskę”.

– wskazywał Jan Maria Jackowski.

PiS odeszło od swoich pryncypiów

Gość Karola Plewy stwierdził, że wśród polityków i wyborców partii rządzącej jest coraz więcej osób rozczarowanych polityką obozu władzy. Jackowski przestrzega PiS przed scenariuszem, w którym środowiska lewicowo-liberalne przejmą władzę w Polsce z powodu nieudolności partii. Jednocześnie zwraca uwagę na swego rodzaju monopol na prawicę, który na przestrzeni lat wytworzyła władza PiS.

Część liderów doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to szantaż moralny dokonany na opinii patriotycznej, katolickiej, chrześcijańskiej, solidarnościowej i chadeckiej. Ten szantaż polega na tym, że “jak nie my, to przyjdzie ktoś inny i my jesteśmy gwarantem, że Polska nie straci swojej tożsamości kulturowej”.

– mówił gość Mediów Narodowych.

Jackowski mówił o potrzebie wewnętrznego resetu Prawa i Sprawiedliwości i odejścia od “negatywnych zjawisk”, które od dłuższego czasu sprawiają, że poparcie dla rządu coraz bardziej topnieje.

Piątka dla zwierząt, kwestia niechlujstwa przy Polskim Ładzie. Kwestia związana z kolesiostwem, brakiem właściwych podstaw prawnych dla lockdownów, ograniczenia praw religijnych ludzi wierzących bez porozumienia z Konferencją Episkopatu Polski. W tych sprawach krytykowałem obóz rządzący.

– wymieniał senator.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe