Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Unsplash

  • Policjanci z Lublina poinformowali o ujęciu 42-letniego mężczyzny, który miał podpalić w sierpniu mobilny punkt szczepień w Zamościu.
  • Mieszkaniec gminy Nielisz jeszcze wcześniej miał podpalić wieże telekomunikacyjne różnych sieci komórkowych technologii 5G.
  • Jak się okazało, mężczyzna uciekł z Polski i osiadł się w Szwajcarii ukrywając się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
  • Zobacz także: Władimir Putin podał warunki zakończenia inwazji

Policjanci ustalili, że rok wcześniej ten sam mężczyzna również dokonał podpalenia. Wtedy jego celem były wieże telekomunikacyjne różnych sieci komórkowych (5G). Zatrzymany to 42-letni mieszkaniec gminy Nielisz, który od czasu podpalenia budynków przebywał w Szwajcarii. 

W Prokuraturze Okręgowej w Zamościu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Warto przypomnieć, że w zeszłym roku, na początku sierpnia doszło do podpalenia mobilnego punktu szczepień oraz budynku zamojskiego sanepidu. Funkcjonariusze długo poszukiwali domniemanego podpalacza, którego uchwycono na kamerach. W celu zniszczenia punktu szczepień skorzystał z łatwopalnej substancji, podłożył ogień, a następnie wsiadając na rower uciekł z miejsca zdarzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Marius Lindvik podczas Igrzysk Olimpijskich.

Marius Lindvik podczas Igrzysk Olimpijskich. / Fot. PAP/EPA/Kimimasa Mayama. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Po dzisiejszej naradzie Międzynarodowej Federacji Narciarskiej podjęto decyzję o wykluczeniu Rosjan i Białorusinów.
  • Zawodnicy z tych krajów nie będą mogli uczestniczyć w zawodach do końca sezonu 2021/22.
  • Jest kolejna światowa organizacja sportowa wykluczająca zawodników z krajów uczestniczącej w zbrojnej napaści na Ukrainę.
  • Zobacz także: Wojna rosyjsko-ukraińska. Kolejne materiały [FOTO, WIDEO]

Aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkich sportowców biorących udział w zawodach, Rada FIS jednogłośnie zdecydowała, zgodnie z zaleceniem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, że sportowcy z Rosji i Białorusi nie będą brali udziału w żadnych zawodach FIS do końca sezonu 2021/22

– czytamy w oświadczeniu.

Dodatkowo federacja wyraziła nadzieję, że konflikt na Ukrainie szybko się zakończy i cała społeczność międzynarodowa będzie mogła wrócić do rywalizacji w gronie sportowców ze wszystkich narodów.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią FIS, ukraińscy zawodnicy dostali wsparcie finansowe, logistyczne i techniczne, do czasu, aż nie będą mogli bezpiecznie wrócić do domu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Jak infromuje Fenwei Energy Information Services Co. chińscy handlowcy wstrzymują zakup rosyjskiego węgla.
  • Przedsiębiorcy czekają na czytelniejszy przekaz z Pekinu ws. agresji prezydenta Władimira Putina na Ukrainę.
  • Wcześniej dwa chińskie banki państwowe ograniczyły finansowanie na zakup rosyjskich towarów.
  • Zobacz także: Chiny w obronie Rosji: “Zimna wojna już dawno się skończyła”

Niektórzy chińscy traderzy wstrzymali zakupy rosyjskiego węgla z powodu obaw związanych z zachodnimi sankcjami wobec Rosji, które ograniczają transfery pieniężne związane z rosyjskim eksportem

– przekazuje Fenwei Energy Information Services Co.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Chińczycy czekają na wyraźniejsze sygnały polityczne

Fenwei wskazuje, że chińscy handlowcy czekają na jaśniejsze sygnały polityczne po tym, jak co najmniej dwa chińskie banki państwowe ograniczyły finansowanie zakupów rosyjskich towarów, po napaści militarnej Rosji na Ukrainę.

Rosja jest drugim co do wielkości – po Indonezji, źródłem dostaw węgla do Chin. Wcześniej analitycy wskazywali, że Rosja może dążyć do przekierowania eksportu węgla z UE do Chin i Indii.

dziennik.pl

Andrzej Duda

Łask, 01.03.2022. Prezydent Andrzej Duda (P) oraz dowódca wojsk USA i NATO w Europie gen. Tod D. Wolters (L) podczas wizyty sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, 1 bm. (jm) / fot. PAP/Grzegorz Michałowski Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Andrzej Duda spotkał się we wtorek z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem
  • Obaj politycy zorganizowali konferencję prasową w bazie lotniczej w Łasku
  • Prezydent wbrew medialnym doniesieniom zapowiedział, że Polska nie wyśle swoich samolotów na Ukrainę
  • Stoltenberg wyznał, że NATO “zamierza pociągnąć Białoruś i Rosję do odpowiedzialności”
  • Zobacz także: Ukraina podaje, że wojska białoruskie włączyły się do wojny

Andrzej Duda: Nie wyślemy samolotów

Nie wysyłamy naszych samolotów na Ukrainę, bo to oznaczałoby ingerencję militarną w konflikt toczący się na Ukrainie. NATO nie jest stroną tego konfliktu. Udzielamy Ukrainie wszechstronnej pomocy, przede wszystkim humanitarnej, natomiast nasze samoloty w tej chwili nie latają na Ukrainę.

– powiedział podczas wtorkowej konferencji prezydent Andrzej Duda.

Wcześniej władze ukraińskie podały, że jeśli zajdzie taka konieczność, myśliwce będą mogły stacjonować na polskich lotniskach. Ukraiścy piloci mieliby wykonywać misje bojowe z polskiego terytorium.

Stoltenberg podkreślił, że NATO wykaże solidarność i będzie bronić terytorium objętego sojuszem.

Nasze zobowiązania wynikające z art. 5 traktatu waszyngtońskiego są niewzruszone, będziemy chronić i bronić każdego centymetra terytorium NATO.

– zadeklarował sekretarz generalny, przypominając, że sojusz od zawsze miał charakter defensywny.

NATO nie szuka konfliktu z Rosją. Rosja musi natychmiast położyć kres tej wojnie, wycofać wszystkie swoje siły z Ukrainy i w dobrej wierze wejść na drogę dyplomacji. Świat stoi u boku Ukrainy, będzie wspierał Ukrainę.

– zapewnił Stoltenberg.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Boris Johnson

Boris Johnson i Mateusz Morawiecki / fot. PAP/Leszek Szymański Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Boris Johnson spotkał się w Warszawie we wtorek z premierem Mateuszem Morawieckim
  • Przywódca Wielkiej Brytanii rozmawiał z szefem polskiego rządu o sytuacji na Ukrainie
  • Obaj politycy wyrazili solidarność z narodem ukraińskim
  • Johnson stwierdził, że tragedia Ukrainy jest gorsza niż wcześniej przewidywano
  • Premier Wielkiej Brytanii zapowiedział gotowość do nałożenia następnych sankcji na Rosję
  • Zobacz także: Robert Bąkiewicz: Marsz Żołnierzy Wyklętych przejdzie pod Ambasadę Niemiec [+WIDEO]

Boris Johsnon w Warszawie

Szef brytyjskiego rządu zapewnił o gotowości do dalszych działań mających na celu zmuszenie prezydenta Rosji do zakończenia wojny.

Jest jasne, że Putin jest gotów zastosować barbarzyńską i masową taktykę przeciwko niewinnym cywilom, i nie cofnie się przed bombardowaniem wieżowców oraz zabijaniem dzieci.

– powiedział premier Wielkiej Brytanii na wspólnej konferencji z Morawieckim.

Johnson określił obecną sytuację jako “postępującą katastrofę” na kontynencie europejskim. Polityk stwierdził następnie, że Władimir Putin nie docenił determinacji ukraińskiego społeczeństwa w obronie swojego kraju. Premier oświadczył również, że państwom Zachodu udało się wywrzeć na Rosji ekonomiczną presję. Pomógł w tym najpotężniejszy pakiet sankcji w historii.

Johnson zapewnił również, że Wielka Brytania jest “gotowa do intensyfikacji sankcji i działania tak długo, jak to będzie potrzebne”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Aleksander Łukaszenka

Aleksander Łukaszenka / Fot. Serge Serebro/ Wikimedia Commons

  • Ukraina już od sześciu dni pada ofiarą agresji wojsk Federacji Rosyjskiej
  • W poniedziałek pojawiły się obawy, że Władimir Putin otrzyma wsparcie oddziałów białoruskich
  • We wtorek rano Aleksander Łukaszenka w wywiadzie udzielonym mediom państwowym jednoznacznie wykluczył możliwość zaangażowania się w konflikt
  • Około południa Rada Najwyższa Ukrainy zaalarmowała, że armia białoruska przekroczyła ukraińską granicę w obwodzie czernihowskim
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski zabrał głos po negocjacjach z Rosjanami

Ukraina twierdzi, że Białoruś włączyła się do wojny

Wojska białoruskie wkroczyły w rejon Czernihowa. Informację publicznie potwierdził rzecznik WOT Witalij Kyryłow. Więcej szczegółów później.

– czytamy na koncie Rady na Twitterze.

Zaledwie kilka godzin wcześniej prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka przekonywał, że nie zamierza wesprzeć Rosji w inwazji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie wprowadzające drugi stopień alarmowy
  • Ostrzeżenie dotyczy województw podkarpackiego i lubelskiego
  • Według Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ma ono charakter wyłącznie prewencyjny
  • Od początku wojny na Ukrainie w zaledwie sześć dni do Polski trafiło już ponad 353 tysiące uchodźców
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski zabrał głos po negocjacjach z Rosjanami

Mateusz Morawiecki wprowadza drugi stopień alarmowy

Ostrzeżenie ma charakter prewencyjny i jest związane z aktualną dynamiczną sytuacją geopolityczną w Ukrainie oraz wzmożonym ruchem na granicy.

– informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Stopień BRAVO jest drugim w czterostopniowej skali stopni alarmowych. Można go wprowadzić w przypadku zaistnienia zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia wystąpieniem zdarzenia o charakterze terrorystycznym, kiedy jednak konkretny cel ataku nie został zidentyfikowany.

– zakomunikowało RCB.

W ciągu sześciu dni od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę, azyl w Polsce znalazło już ponad 353 tysiące osób. Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker przekazał we wtorek w Polsat News, że rząd pracuje nad specjalnym projektem ustawy dla uchodźców.

Przede wszystkim te osoby muszą wiedzieć, jaka jest podstawa prawna ich pobytu w Polsce i to trzeba uregulować, ponieważ oni nie składają wniosku o status uchodźcy w Polsce, te kolejki byłyby dramatyczne, jeśli każdy by teraz składał wnioski na granicy.

– mówił wiceminister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski skomentował poniedziałkowe rozmowy pokojowe delegacji ukraińskiej i rosyjskiej
  • Prezydent Ukrainy stwierdził, że obie strony nie potrafiły wypracować zadowalających ustaleń
  • Pierwsza tura rozmów trwała ponad pięć godzin, druga planowana jest w najbliższych dniach
  • Kolejna tura negocjacji ma odbyć się na na granicy ukraińsko-polskiej.
  • Ukraiński przywódca wskazywał, że w trakcie prowadzenia negocjacji, Federacja Rosyjska nie przerwała ostrzału miast
  • Zobacz także: Robert Bąkiewicz: Marsz Żołnierzy Wyklętych przejdzie pod Ambasadę Niemiec [+WIDEO]

Wołodymyr Zełenski o rozmowach pokojowych

Rozmowy prowadzone były w obwodzie homelskim na Białorusi. Negocjacje trwały pięć godzin, lecz bez korzystnych rezultatów.

Na razie nie ma takiego rezultatu rozmów, jaki chcielibyśmy uzyskać. Rosja zajęła stanowisko, zrobiliśmy kontrapunkty – żeby zakończyć wojnę. Otrzymaliśmy pewne sygnały. Kiedy nasza delegacja wróci do Kijowa, przeanalizujemy to, co usłyszeliśmy, a następnie zdecydujemy, jak podejść do drugiej rundy rozmów.

– powiedział ukraiński przywódca w swoim wieczornym wystąpieniu 28 lutego.

Rozmowy toczyły się w czasie bombardowań i ostrzeliwania naszego terytorium, naszych miast. Synchronizacja ostrzału z procesem negocjacji była oczywista. Uważam, że Rosja próbuje w tak prosty sposób wywierać presję. Nie akceptujemy takiej taktyki.

– wytknął Rosjanom Zełenski.

Prezydent przyznał wcześniej, że nie wierzy w porozumienie z Rosją. Przywódca stwierdził jednak, że “trzeba wykorzystać każdą, nawet najmniejszą szansę, by zatrzymać wojnę”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Zdjęcie ilustracyjne

Jan Paweł II / Fot. Flickr

  • Radni PiS w Sejmiku Podlaskim zagłosowali przeciwko Karcie Praw Rodziny Jana Pawła II
  • O sprawie poinformował prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin Bogusław Rogalski
  • Przeciw wprowadzeniu dokumentu poprzez uchwały intencjonalne było 11 radnych Prawa i Sprawiedliwości
  • Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin na przełomie grudnia i stycznia wysłało petycje w sprawie wprowadzenia Karty Praw Rodziny do wszystkich sejmików wojewódzkich oraz sporej liczby powiatów i gmin
  • Zobacz także: Robert Bąkiewicz: Marsz Żołnierzy Wyklętych przejdzie pod Ambasadę Niemiec [+WIDEO]

Radni PiS przeciwko Karcie Praw Rodziny

Afera na Podlasiu! 11 radnych KR @pisorgpl w Sejmiku Podlaskim głosowało przeciwko Karcie Praw Rodziny Jana Pawła II! Panu Ministrowi Piontkowskiemu, liderowi lokalnego #PiS, dedykuje słowa Jarosława Kaczyńskiego.

– napisał na Twitterze lider Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin Bogusław Rogalski.

Jak się okazuje, ZChR od dłuższego czasu utyskuje na niechęć partii rządzącej do dokumentu powstałego przed czterema dekadami.

Dziwi, nas że niektórzy samorządowcy z PiS postanowili tak ostentacyjnie zlekceważyć stanowisko Jarosława Kaczyńskiego w sprawie podstawowych wartości. Naszą inicjatywę postanowił bowiem wpierw storpedować przewodniczący sejmiku województwa dolnośląskiego Andrzej Jaroch (PiS), przewodniczący sejmiku województwa śląskiego Jan Kawulok (PiS) ją arbitralnie blokuje. A marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski (PiS) sugeruje pisemnie radnym, by nie przyjmowali Karty Praw Rodziny Jana Pawła II. Partia Jarosława Kaczyńskiego stoi nad Rubikonem, a jej działacze lokalni – jak widać po efektach – nie mają zamiaru przejmować się wywiadem swojego lidera sprzed dwóch lat, ani dokumentem wypracowanym przez Wielkiego Papieża. To wprost wstrząsające!

– czytamy w komunikacie ZChR na stronie chadecy.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter