Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/STRINGER

Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) przy Radzie Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy ustaliło, że Rosja oferuje najemnikom z Syrii, Libii i Republiki Środkowoafrykańskiej po 300 dolarów miesięcznie za udział w wojnie na Ukrainie – podała w niedzielę agencja Ukrinform.

Rosja oferuje najemnikom po 300 dolarów miesięcznie

– Wbrew planom rosyjskich generałów, ich armii zaczyna brakować żołnierzy, więc Rosja sięga po »sztuczkę« i chce zaangażować w wojnę 16 tys. ochotników z Syrii, Libii i Republiki Środkowoafrykańskiej

– napisało CPD na Telegramie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info

Ukraina

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter/NEXTA

Komunikat Sztabu Generalnego

– W ciągu ostatniej doby 10. Górskiej Brygadzie Szturmowej udało się przejąć wrogi system walki elektronicznej, który teraz będzie pracował przeciwko tej swołoczy

– przekazał sztab na Telegramie, załączając zdjęcia zdobytego sprzętu (https://t.me/GeneralStaffZSU/956).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PAP

Boris Johnson

Boris Johnson / Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Brytyjski premier Boris Johnson pojedzie w przyszłym tygodniu do Arabii Saudyjskiej, by przekonywać jej władze do zwiększenia produkcji ropy naftowej, co ułatwiłoby wprowadzenie embarga na ropę rosyjską – podał w sobotę dziennik “The Times”.

Johnson odwiedzi Arabię Saudyjską

Wielka Brytania zapowiedziała w tym tygodniu, że do końca roku zrezygnuje z kupowania rosyjskiej ropy i gazu, podczas gdy część krajów zachodniej Europy jest przeciwna wprowadzeniu takiego embarga ze względu na koszty gospodarcze, które musiałyby ponieść. “The Times” zauważa, że Rosja eksportuje ok. 5 mln baryłek ropy dziennie, tymczasem Arabia Saudyjska ma zdolności produkcyjne pozwalające zwiększyć jej eksport o 2 mln baryłek, a Zjednoczone Emiraty Arabskie – o kolejny milion.

Kraje zachodnie w ostatnich latach ograniczyły relacje dyplomatyczne z Arabią Saudyjską w związku ze zleconym przez saudyjskiego następcę tronu księcia Mohammeda bin Salmana zabójstwem opozycyjnego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w 2018 r. Ale jak pisze “The Times”, Johnson uważa, że kryzys wywołany rosyjską napaścią na Ukrainę uzasadnia jego wizytę w Rijadzie. Poza tym premier jest przeświadczony, że dzięki temu, iż utrzymuje on osobiste dobre relacje z Mohammedem bin Salmanem, ma większe szanse niż którykolwiek z innych przywódców grupy G7 przekonać go do zwiększenia produkcji. W ostatnich tygodniach Mohammed bin Salman oraz szejk ZEA mieli ponoć nie odebrać telefonu od prezydenta USA Joe Bidena, który również chciał rozmawiać o zwiększeniu produkcji.

Tymczasem w sobotę pojawiła się jeszcze jedna sprawa, która powoduje, że spodziewana wizyta Johnsona – jeszcze niepotwierdzona przez Downing Street – będzie politycznie kontrowersyjna. W sobotę w Arabii Saudyjskiej wykonano wyroki śmierci na 81 osobach, co jest największą jednoczesną liczbą egzekucji w tym kraju w całej historii monarchii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PAP

Rosyjskie czołgi pod Chersoniem

Rosyjskie czołgi pod Chersoniem / Fot. Twitter

Rosyjskie siły okupacyjne zamierzają przeprowadzić „pseudoreferendum” w Chersoniu na południu Ukrainy, by utworzyć tam kolejny region separatystyczny – alarmuje deputowany chersońskiej rady obwodowej Serhij Chłań.

Do doniesień z Chersonia odniósł się już prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

  • Do doniesień z Chersonia odniósł się już prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
  • – Wchodząc w konszachty z okupantem, podpisujecie na siebie wyrok – ostrzega ukraiński prezydent.
  • – Na ziemi chersońskiej nie ma miejsca na jakiekolwiek pseudorepubliki – podkreśla.
  • Zobacz także: Oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji tłumaczem Agaty Kornhauser-Dudy

Powstanie kolejny region separatystyczny?

– Stworzenie Chersońskiej Republiki Ludowej przeobrazi nasz kraj w beznadziejną dziurę pozbawioną życia i przyszłości. Nie dajcie im żadnego głosu! Nie dajcie im możliwości legitymizowania Chersońskiej Republiki Ludowej

– napisał w sobotę na Facebooku deputowany chersońskiej rady obwodowej Serhij Chłań

Zgodnie z jego relacją okupanci dzwonią do chersońskich radnych z pytaniem, czy są gotowi do współpracy. 

Do doniesień z Chersonia odniósł się już prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W przemówieniu podsumowującym 17. dzień wojny zwrócił się wprost do deputowanych z obwodu chersońskiego, “którym nie starczyło ducha, by nie ulec szantażowi i rosyjskiej presji” i działają w interesie rosyjskim.


– Wchodząc w konszachty z okupantem, podpisujecie na siebie wyrok

– ostrzegł.

Zaznaczył, że “na ziemi chersońskiej nie ma miejsca na jakiekolwiek pseudorepubliki”.

– Ukraina przejdzie zwycięsko ten czas próby i powróci wszędzie, gdzie jest nasza ziemia

– zapewnił.

Podkreślił przy tym, że “Ukraina będzie pamiętać i nie wybaczy nikomu niczego, ale postara się pociągnąć do odpowiedzialności zarówno najeźdźców, jak i kolaborantów”.

W Chersoniu tymczasem nie ustają akcje protestacyjne przeciwko rosyjskiej okupacji. W sobotę na centralnym placu zebrani trzymali flagi Ukrainy i plakaty z napisami: „Jesteśmy Ukraińcami, a nie kacapskimi niewolnikami!”, „Chwała żołnierzom Ukrainy” i „Nie pokonacie nas! Ukraina zwycięży”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio ZET

zdjęcia a ataku Rosji

Zdjęcia zniszczonych budynków przez atak Rosji / Fot. Twitter

Rosjanie przeprowadzili nalot na ukraińską bazę wojskową w Jaworowie, 25 km od granicy z Polską – informuje Reuters. Agencja podaje, że rosyjskie wojska wystrzeliły osiem pocisków na ukraińską bazę wojskową w Jaworowie w obwodzie lwowskim. Reuters powołuje się na lwowską regionalną administrację wojskową.

Rosyjskie rakiety spadły blisko polskiej granicy

– Okupanci rozpoczęli nalot na Międzynarodowe Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa. Według wstępnych danych wystrzelili osiem pocisków

– podała w oświadczeniu administracja.

Jaworów położony jest około 25 kilometrów od ukraińsko-polskiej granicy. Znajduje się tam duża baza wojskowa obejmująca ośrodek szkolenia żołnierzy, głównie na misje pokojowe.

Miasta takie jak Charków, Mariupol, Mikołajów, Dniepr, Czernihów i Sumy znajdują się pod ciągłym atakiem, a siły rosyjskie rozszerzają swoją ofensywę na zachód Ukrainy. W nocy z soboty na niedzielę alarmy przeciwolotnicze rozległy się m.in. we Lwowie.

Według ukraińskiej armii od początku inwazji Rosjanie stracili ponad 12 000 żołnierzy, 362 czołgi, 1205 wozów opancerzonych, 135 systemów artyleryjskich, 58 samolotów i 83 śmigłowce.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę, że w walkach z Rosjanami zginęło 1300 ukraińskich żołnierzy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Para prezydencka na defiladzie w Warszawie

Para prezydencka podczas obchodów święta niepodległości 2021 / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Wirtualna Polska informuje o niepokojących okolicznościach spotkania Agaty Kornhauser-Dudy z uchodźcami z Ukrainy w ośrodku pod Wyszkowem. Tłumaczem podczas wizyty był Mateusz Piskorski. Twórca partii Zmiana ma na koncie akt oskarżenia o pracę na rzecz rosyjskiego wywiadu.

Mateusz Piskorski tłumaczem pierwszej damy

– Centrum Księdza Orione w Brańszczyku pragnie podziękować Pierwszej Damie Pani Agacie Kornhauser-Dudzie za czas, uwagę i troskę, jaką otacza uchodźców z Ukrainy. Dziękuje również za dar, jaki otrzymało od Pani Prezydentowej. Ogromne podziękowanie kieruje również do p. Mateusza Piskorskiego – tłumacza, dzięki któremu strona ukraińska i polska rozumiały się w pełni

– czytamy w oświadczeniu Centrum Księdza Orione.

Jak udało się potwierdzić na zdjęciach, w roli tłumacza wystąpił rzeczywiście Mateusz Piskorski. Były poseł Samoobrony i szef prokremlowskiej partii Zmiana w 2018 roku został oskarżony o współpracę z rosyjskim i chińskim wywiadem na szkodę Polski. Polityk usłyszał dwa zarzuty.

Oskarżenia o szpiegostwo

Pierwszy dotyczył brania udziału od 2009 roku do maja 2016 w działalności rosyjskiego wywiadu cywilnego Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Drugi – analogiczny – działalności na rzecz wywiadu Chińskiej Republiki Ludowej.

O sprawie Piskorskiego było głośno także z innego powodu – podejrzany o szpiegostwo długo przebywał w areszcie tymczasowym. W jego sprawie alarmowało nawet ONZ. Ostatecznie 16 marca 2019 Piskorski wyszedł z aresztu śledczego po niemal trzech latach i uiszczeniu 200 tys. złotych poręczenia majątkowego. Jego proces nadal się toczy – przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Dziennikarze skontaktowali się z Kancelarią Prezydenta z pytaniami o tłumacza o wątpliwej reputacji. Sekretarz stanu KPRP Adam Kwiatkowski, który także uczestniczył w spotkaniu, wyjaśnił, że to nie Kancelaria Prezydenta była organizatorem tego spotkania i to nie kancelaria zaprosiła Piskorskiego na spotkanie, a księża orioniści i dyrektor ośrodka w Brańszczyku. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot przekazał w rozmowie z PAP, że sprawa została przekazana odpowiednim służbom.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wprost

Gerhard Schröder

Gerhard Schröder / Fot. YouTube

Gerhard Schröder to nie tylko były kanclerz Niemiec i członek niemieckiej partii SPD, ale również serdeczny przyjaciel Władimira Putina i pracownik Nord Stream i Rosnieftu i Gazpromu. Do 1 marca br. był doradcą w spółce Ringier AG, czyli m.in. właściciela mediów wydawanych w Polsce, takich jak np. „Fakt”, „Newsweek” i Onet.

  • Były kanclerz jest znany ze swych powiązań z rosyjskim establishmentem oraz Władimirem Putinem.
  • Schroeder od 2005 roku, czyli od czasu zakończenia sprawowania urzędu kanclerskiego w Niemczech, pracował jako doradca w spółce Ringier AG.
  • Medialny gigant zarządza wieloma polskojęzycznymi wydawnictwami. Wśród nich są m.in. „Fakt”, „Newsweek” i Onet.
  • Zobacz także: Reprezentant Polski opuszcza Rosję. Do końca sezonu będzie graczem AEK Ateny

Problemy byłego kanclerza Niemiec

Spółka nie podała do publicznej wiadomości powodów decyzji. Media oceniają, że jest to wynik przyjętych w poniedziałek przez Szwajcarię sankcji wobec Rosji, prezydenta Putina, jego najbliższych współpracowników i rosyjskich oligarchów.

Od 2010 r. Ringier i Axel Springer założyli joint venture (mają w nim po 50 proc. udziałów) obecny w kilku krajach europejskich. W Polsce do koncernu należą serwisy internetowe (m.in. Onet, Business Insider Polska, Plejada i Sympatia) oraz grupa tytułów prasowych, m.in. „Fakt”, „Newsweek Polska”, „Forbes”.

Na początku marca czterech pracowników zatrudnionych w berlińskim biurze Schrödera postanowiło zrezygnować z pracy dla niego.

Były kanclerz został także pozbawiony statusu honorowego członka Borussii Dortmund, czołowego niemieckiego klubu piłkarskiego.

https://twitter.com/BVB/status/1499019448736534529?cxt=HHwWgsC-leOPy80pAAAA

Prokuratura chce postawić zarzuty byłemu kanclerzowi

Z kolei 9 marca prokuratura w Hanowerze złożyła wniosek o postawienie go w stan oskarżenia.

– Sprawa dotyczy paragrafu 7: Zbrodnie przeciwko ludzkości z Międzynarodowego Prawa Karnego. Oskarżenie, obejmujące także inne osoby, trafiło do prokuratury w Hanowerze (miejscu zamieszkania Schroedera) w zeszłym tygodniu i została rozpatrzona przez tamtejsze władze. Przekazaliśmy akta prokuratorowi generalnemu w poniedziałek

– wyjaśniła Kathrin Soefker, rzeczniczka prokuratury w Hanowerze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info

Wielka Brytania

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP.EPA/Dave Mustaine. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak podają ukraińskie służby wywiadowcze, rosyjska armia otrzymała rozkaz pozostania w trybie samowystarczalności
  • Żołnierze zostali zmuszeni do grabieży żywności, lekarstw, bandaży oraz paliwa
  • Tak przestępczym działaniom towarzyszą również gwałty, tortury, a nawet morderstwa
  • Zobacz także: Rosja użyła bomb kasetowych wobec cywili na Ukrainie. ONZ to potwierdza

Armia okupanta legalizuje wojenne maruderstwo. W związku z nieudaną próbą przeprowadzenia wspaniałego ataku okupanci muszą zmienić taktykę

– podkreśliły ukraińskie służby wywiadowcze.

Ukraiński wywiad zwraca również uwagę na to, że rosyjskie siły zmagają się z dostawami paliwa, jedzenia, sprzętu i amunicji.

Obecnie najważniejszym zadaniem Rosjan jest umocnienie się na pozycjach i zasłonięcie się cywilami. Jak twierdzi ukraiński wywiad, rosyjskie siły zostały odcięte od dostaw na czas nieokreślony i mają przejść na tryb samowystarczalności, aż do następnych dyspozycji.

Rosyjscy żołnierze mają zabierać od miejscowych mieszkańców wszystko czego potrzebują, a także okradać magazyny, sklepy i apteki.

Zdjęcia na których widać przypadki maruderstwa, które w ostatnich dniach poznał cały świat, nie są pojedynczymi przypadkami. Towarzyszą im liczne przypadki ciężkich zbrodni wobec cywilów: zabójstwa, tortury, gwałty. W tym wobec nieletnich

– czytamy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Uzbrojony żołnierz

Uzbrojony żołnierz / Fot. YouTube

Do Ministerstwa Obrony Narodowej napłynęły pierwsze wnioski o zgodę na służbę w ukraińskiej armii. Jednak większość chętnych wyjeżdża nie patrząc na formalności.

  • Od początku inwazji na Ukrainę do Ministerstwa Obrony Narodowej wpłynęło 19 zapytań w tej sprawie.
  • Wnioski dotyczą wyrażenia zgody na służbę w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej – informuje nas wydział prasowy MON.
  • Zgodnie z prawem zgoda szefa MON jest konieczna w przypadku byłych żołnierzy zawodowych.
  • Zobacz także: Zakonnica pracująca w służbie zdrowia pozywa Waszyngton. Chodzi o szczepienia

Ochotnicy z Polski wyjeżdżają bez spełnionych formalności

Inaczej jest u cywili. Tu zgodę wydaje minister spraw wewnętrznych. Ile wpłynęło do niego wniosków? MSWiA nie odpowiedziało na nasze pytania. MON precyzuje zaś, że spośród 19 zapytań nie wszystkie są wnioskami, a te, które „spełniają przesłanki formalne, są obecnie procedowane”. Z treści odpowiedzi nie wynika, by wydano jakąkolwiek zgodę. A nieoficjalnie wiadomo, że ochotnicy z Polski już teraz wyjeżdżają bez spełnionych formalności.

Celem jest Międzynarodowy Legion Obrony Terytorialnej Ukrainy, którego utworzenie zapowiedział pod koniec lutego prezydent Wołodymyr Zełenski.

– Nie jestem upoważniony, by ujawniać dokładną liczbę obcokrajowców, którzy już bronią Ukrainy z bronią w ręku. Ale łączna liczba wniosków zbliża się do 20 tys. 

– powiedział kilka dni temu szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. Dodał, że ochotnicy pochodzą z 52 krajów.

Zdaniem Jana Plewki Polacy, którzy trafili do Ukrainy, jeszcze nie służą z bronią w ręku, bo czeka ich sprawdzenie przez tamtejsze służby, szkolenie i wyrobienie dokumentów. I nie ukrywa, że większość wyjechało, nie starając się o zgodę z MON czy MSWiA.

– Procedura jej wydania trwa około czterech miesięcy, a w obecnej sytuacji nie ma najmniejszego sensu czekać tak długo 

– wyjaśnia.

Procedura wkrótce ma się zmienić

Projekt ustawy o obronie ojczyzny, nad którym trwają szybkie prace w Sejmie, przewiduje, że zgodę na służbę za granicą ma zacząć wydawać wyłącznie MON.

Jan Plewka nie sądzi jednak, że ochotnicy będą mogli pomagać Ukrainie w zgodzie z polskim prawem.

– Nieoficjalnie wiemy, że takich zgód nie będzie. Po pierwsze, rząd chce zatrzymać rezerwistów na wypadek ewentualnego zagrożenia. Po drugie, obawia się reakcji Rosji na oficjalną służbę Polaków

– mówi.

Pomoc przy wyjeździe na front zapewnia sam Plewka. Mężczyzna jest instruktorem strzelectwa oraz szefem agencji ochraniającej m.in. gwiazdy na festiwalu w Opolu.

Plewka nie jest jedynym pomagającym. Pod opiniami jego firmy można odnaleźć bezpośredni kontakt do dowódcy oddziału złożonego z Gruzinów, w którym mogą służyć Polacy. Oficjalną rekrutację prowadzi też Ambasada Ukrainy w RP, która podaje na Facebooku specjalne numery kontaktowe. Kilka dni temu informowaliśmy natomiast o legionie sformowanym przez Adama Słomkę: Legion Polski gotowy do walki z Rosją. Pierwsi ochotnicy wyruszyli dziś do Lwowa

Ochotnicy związani z byłym posłem od kilku dni są już we Lwowie. Jak informuje Gazeta Krakowska, na miejscu rekruci z legionu zostali zaopatrzeni w broń. Nie jest to jednak natychmiastowa procedura. Polaków, którzy trafili do Ukrainy, zanim otrzymają broń czeka bowiem sprawdzenie przez tamtejsze służby, szkolenie oraz wyrobienie dokumentów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Gazeta Krakowska, Rzeczpospolita

Trening reprezentacji Polski

Trening reprezentacji Polski / fot. twitter/ Łączy nas piłka

Grzegorz Krychowiak oficjalnie odchodzi z FK Krasnodar. Reprezentant Polski porozumiał się już z klubem i znalazł nowego pracodawcę. Doświadczony pomocnik zagra w AEK Ateny.

  • Grzegorz Krychowiak kilka dni temu postanowił odejść z FK Krasnodar. 
  • Polak w ten sposób zareagował na inwazję wojsk Władimira Putina na Ukrainę. 
  • Piłkarz nie chce mieć nic wspólnego z krajem, który atakuje swojego sąsiada i w bestialski sposób morduje ludzi.
  • Zobacz także: Narodowy Bank Polski: Inflacja wzrośnie powyżej 12 procent

Grzegorz Krychowiak w AEK Ateny

Krychowiak miał także podobno namawiać pozostałych zagranicznych zawodników Krasnodaru do opuszczenia klubu. Przedstawiciele klubu zaprzeczyli jednak tym doniesieniom. Sprawa wywołała wiele emocji w Rosji, Polsce i całym środowisku piłkarskim. Z pomocą przyszła FIFA, która rozumiejąc obawy piłkarzy z lig ukraińskiej i rosyjskiej, zezwoliła im na zmienienie pracodawców na specjalnych warunkach.

Od kilku dni trwały spekulacje, co zrobi Grzegorz Krychowiak. Reprezentanta Polski łączono z przenosinami do klubów z Hiszpanii, Niemiec, a nawet Legii Warszawa.

W sobotę dowiedzieliśmy się, gdzie konkretnie przeniesie się pomocnik. Portal WP Sportowe Fakty poinformował, że Grzegorz Krychowiak trafi do AEK Ateny. Dziennikarze powołują się na swoje źródła w Grecji. W Atenach Krychowiak zostanie klubowym kolegą innego reprezentanta Polski Damiana Szymańskiego. Wraz z końcem sezonu wróci natomiast do Krasnodaru, zapewne tylko po to, by wówczas już ostatecznie rozwiązać kontrakt. 

Grzegorz Krychowiak dołączył do FK Krasnodar przed sezonem 2021/2022. Wcześniej reprezentował barwy Lokomotiwu Moskwa, Paris Saint-Germain i West Bromwich Albion, czy Sevilli. Dla aktualnego pracodawcy zdążył rozegrać 17 spotkań, w których zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. 

AEK Ateny zajmuje trzecie miejsce w tabeli ligi greckiej. Do prowadzącego w tabeli Olympiakosu traci 19 punktów, do drugiego PAOK Saloniki – 7 punktów. Podstawowym zawodnikiem greckiego klubu jest Polak, Damian Szymański, który do Aten trafił z Achmatu Grozny. AEK to 12-krotny mistrz Grecji. Ostatni tytuł zdobył w 2018 r.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl