Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Polska zdaniem Olivaresa zasłużyła na pokojową Nagrodę Nobla
W ocenie hiszpańskiego dziennikarza, pomoc Polaków dla Ukrainy powinna spotkać się z tak wielkim wyróżnieniem na arenie międzynarodowej
Trwa dziewiętnasty dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę; w tym czasie do naszego kraju trafiło już ponad 1,8 miliona uchodźców
Víctor Olivares jest hiszpańskim dziennikarzem, który relacjonuje toczącą się wojnę rosyjsko-ukraińską. W ostatnich dniach reporter przebywa w Polsce, gdzie był świadkiem masowej pomocy, jaką Polacy udzielili ukraińskim uchodźcom. Olivares nie kryje, że jest pod olbrymim wrażeniem ostatnich wydarzeń. Dziennikarz zaapelował, aby Polska otrzymała pokojową Nagrodę Nobla.
Polska i jej mieszkańcy zasługują na Pokojową Nagrodę Nobla i uznanie społeczności międzynarodowej. Praca, jaką wykonują z uchodźcami z Ukrainy jest po prostu niezwykła.
Warszawa korzysta m.in. z usług przedsiębiorstwa “Byś” zajmującego się składowaniem oraz wywozem śmieci i odpadów
Właściciel firmy Wojciech Byśkiniewicz zarzucił Rafałowi Trzaskowskiemu i stołecznym władzom hipokryzję
W pierwszym kwartale 2021 roku Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w celu zoptymalizowania cen zagospodarowania odpadów ogłosiło przetarg dla firm z całej Polski
Od tamtej pory “turystyka śmieciowa” kwitnie w najlepsze, a firmy obsługujące warszawskie odpady spotykają się z zarzutami o zanieczyszczenie środowiska
O sprawę postanowiliśmy zapytać firmę “Byś” oraz Wójewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy
Kwestią wywozu śmieci poza aglomerację zainteresowała się już wcześniej “Gazeta Wyborcza”. Dziennik dotarł do osoby powiązanej blisko z branżą odpadową. Zjawisko “turystyka śmieciowej” rozwija się w najlepsze dzięki bardziej przystępnym cenom z dala od stolicy.
Odległość od Warszawy do miejsca, gdzie śmieci zostaną zagospodarowane, się nie liczy. W stu procentach decyduje cena. I nie ma co ukrywać, zakłady zlokalizowane na mniej zurbanizowanych terenach mogą być tańsze. Poza tym na naszym terenie nie ma składowisk śmieci, a one są najtańsze. Tyle że gdy doliczymy dowóz z Warszawy w odległe czasami rejony Polski, wyjdzie drożej. A tak być nie powinno. Wożenie śmieci przez pół Polski to absurd.
– mówił w ubiegłym roku w rozmowie z „Wyborczą” anonimowy informator, powiązany z branżą odpadową.
Głos zabiera szef “Byś”
Właściciel przedsiębiorstwa otwarcie deklaruje swoje sympatie proekologiczne i zwraca uwagę na hipokryzję stołecznego ratusza. Byśkiniewicz wyraża też niezadowolenie z powodu pogłębiającego się, nieekologicznego zjawiska, które rzadko staje się przedmiotem debaty publicznej i interwencji dziennikarskich.
Władze Warszawy przywiązują dużą uwagę do ekologii, Ekologiczny transport publiczny, rowery, ciągi piesze. Ja też chciałbym zwrócić uwagę na ekologię. Niedługo wyjedzie z Warszawy w Polskę milion metrów sześciennych odpadów ze śmietników warszawiaków, zapakowanych na ciężarówki. Ledwo mógłby je wszystkie pomieścić Stadion Narodowy. Czy taka turystyka odpadowa jest ekologiczna?
– pytał retorycznie Wojciech Byśkiniewicz w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” w marcu ubiegłego roku.
Mówimy “sprawdzam”
Z poczucia dziennikarskiego obowiązku zapytaliśmy firmę o to, czy MWIOŚ (lub WIOŚ w Bydgoszczy) upomniał ją, karał bądź też nakładał mandaty za wywóz odpadów (m.in. za pośrednictwem firmy transportowej z Tłuszcza). Sprawa dotyczyć miała miejscowości Tuchola i Dziarnowo w województwie kujawsko-pomorskim. Doniesienia te pojawiły się latem ubiegłego roku.
Jeśli tak, to gdzie miały trafić te odpady, jakie były to frakcje (o jakich kodach) i czego dotyczyły nieprawidłowości?
– zapytaliśmy.
Firma BYŚ nie została upomniana, nie nałożono na nią mandatów ani kar związanych z transportem odpadów do wymienionych lokalizacji. Firma BYŚ nie dopuściła się żadnych nieprawidłowości.
– odpowiedziało nam Biuro Obsługi Klienta firmy “Byś”.
Jednocześnie uprzejmie nadmieniamy, iż firma BYŚ gospodaruje odpadami nie tylko w sposób w pełni zgodny z prawem, rzetelny i transparentny, ale wyróżnia się w tym zakresie na tle konkurencji profesjonalizmem i wykorzystaniem najnowszych dostępnych technologii. Zastrzegamy, że każda publikacja, która wprost lub w sposób sugestywny będzie temu przeczyć spotka się z naszą natychmiastową i zdecydowaną reakcją na drodze prawnej.
– napisano w odpowiedzi.
Urząd rozwiewa wątpliwości?
O odpady spod Tucholi i Dziarnowa w województwie kujawsko-pomorskim zapytaliśmy także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.
W odpowiedzi na pytania (…) dotyczące nielegalnych transportów odpadów, w których udział brały firmy BYŚ Wojciech Byśkiniewicz i Usługi Transportowe i Handel Zdzisław Dąbrowski, Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska informuje (że – dop. D.K.) Kujawsko-Pomorski WIOŚ prowadził czynności, w trakcie których stwierdzono udział przedmiotowych firm w transporcie odpadów do woj. Kujawsko-Pomorskiego. Niezgodność polegała na kierowaniu odpadów o kodach: 15 01 06 – zmieszane odpady opakowaniowe; 19 12 12 – Inne odpady (w tym zmieszane substancje i przedmioty) z mechanicznej obróbki odpadów (inne niż wymienione w 19 12 11) do nieuprawnionych podmiotów.
– poinformował nas WIOŚ w Bydgoszczy i potwierdził, że w sprawie nie zostały wystawione mandaty przez bydgoski inspektorat.
Zapytaliśmy też urzędników „w jakich miejscowościach deponowane były lub miałyby być odpady?”
W jednym przypadku doszło do udaremnienia rozładunku odpadów w m. Dziarnowo gm. Pakość. Pojazd przewożący odpady został zatrzymany a następnie pod nadzorem Policji został skierowany do miejsca wyznaczonego w celu czasowego parkowania pojazdów transportujących odpady z naruszeniami. W drugim przypadku odpady zostały ujawnione w toku czynności prowadzonych przez inspektorów WIOŚ w Bydgoszczy na terenie m. Tuchola.
– odpisał nam Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.
Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Polska może być zagrożona atakami terrorystycznymi inspirowanymi bezpośrednio przez Rosję
Czarne scenariusze dla naszego kraju kreuje ekspert ds. terroryzmu Andrzej Mroczek
Mroczek zapewnia, że prezydent Rosji będzie chciał zemścić się na państwach wspierających Ukrainę
W rozmowie z Wirtualną Polską Mroczek podkreśla szereg różnych zagrożeń o charakterze pozamilitarnym
Zwracam uwagę na zagrożenia pozamilitarne, stricte dywersyjne, o charakterze terrorystycznym, które mogą nastąpić, a nawet nastąpią.
– mówił Mroczek w rozmowie z Wirtualną Polską.
Federacja Rosyjska nie daruje państwom, które wspierają Ukrainę, które dostarczają sprzęt, zasobów ludzkich. Jak opanują sytuację na terenie Ukrainy, będą chcieli prowadzić różnego działania dywersyjne o charakterze terrorystycznym na terytoriach innych państw.
– ostrzega ekspert.
Niestety może przerodzić się w fakty i na terytorium Polski. Po to są ściągane różnego rodzaju siły z różnych zakątków świata, żeby prowadziły niejawne działania dywersyjne, (…) by przygotowywać różnego rodzaju działania wywrotowe na terenach państw, które wspierają Ukrainę.
– mówił Andrzej Mroczek.
Dziennikarz Wirtualnej Polski zapytał, czy Polacy powinni obawiać się zagrożeń o charakterze terrorystycznym.
Musimy liczyć się z tym, że może dojść do licznych prowokacji, które będą przybierały formę działań o charakterze terrorystycznym.
I just tested positive for COVID. I’ve had a scratchy throat for a couple days, but am feeling fine otherwise. Michelle and I are grateful to be vaccinated and boosted, and she has tested negative.
It’s a reminder to get vaccinated if you haven’t already, even as cases go down.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski / fot. PAP/Rafał Guz
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
PiS przygotowuje infrastrukturę i przepisy na kolejne fale uchodźców z Ukrainy
O sprawie wypowiedział się wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker
Polityk zgodził się z prezydentem Rafałem Trzaskowskim w kwestii tego, że żadna inna administracja państwowa nie była przygotowana na tak wielką falę uchodźców
Od początku wojny na Ukrainie do Polski trafiło już 1,8 miliona Ukraińców
Zgadzam się z panem prezydentem Rafałem Trzaskowskim, który powiedział, że żadna administracja państwowa na świecie nie była przygotowana na taką falę uchodźców.
– mówił w TVN24 wiceminister Paweł Szefernaker.
Wiceminister podkreślił, że trwający kryzys jest bezprecedensowy w skali świata.
W latach 2015-2016 do Europy przybyło milion migrantów w dwa lata i wtedy mówiono o kryzysie europejskim. Dziś mamy 1,5 miliona, już na dzień dzisiejszy 1 740 000, bo to najnowsze dane. Te osoby przeszły przez granicę tylko i wyłącznie ukraińsko-polską. Są dodatkowi, którzy przeszli przez wiele innych granic Ukrainy.
– powiedział Paweł Szefernaker w TVN24.
Urzędnicy administracji rządowej, przez najbliższy miesiąc, będą w jakiejś części wspomagać samorządy. Będziemy ręka w rękę, rejestrować te osoby, ponieważ wiemy, że to jest bardzo ważna czynność i w tej chwili musimy współpracować, a nie rywalizować.
– zapewniał polityk PiS.
Rząd przygotowuje kolejne plany na ewentualne kolejne fale uchodźców. Ale chciałbym powiedzieć, że z tego pierwotnego planu są jeszcze miejsca, które są w rezerwie, przede wszystkim w mniejszych miejscowościach.
Orkowie wyzwalają sklep Nasha Ryaba. A dlaczego nie jedzą swojego gó*na?
– pyta retorycznie ukraiński profil Portal Przemysłowy.
Ukraińcy zamieścili poniżej materiał wideo dokumentujący rosyjskie szabrownictwo. Od dłuższego czasu wiadomo bowiem, że rosyjscy żołnierze mają spore problemy z zaopatrzenim w żywność i inne podstawowe artykuły niezbędne na polu walki.
Rosjanie zaparkowali pojazd tuż przed sklepem, jeden został na warcie, a dwóch pozostałych weszło do środka. Monitoring zarejestrował, jak żołnierze okradali sklep, plądrowali biuro i szukali pieniędzy w kasie.
Pochód karnawałowy w Berlinie. / fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Unia Europejska nadal dostarcza Kremlowi dewizy za ropę, węgiel i gaz
Choć w niedzielę zostały zatwierdzone kolejne sankcje na Federację Rosyjską, nie zanosi się na to, aby UE odważyła się tknąć kluczowej sfery rosyjskiej gospodarki
Rosja straci teraz klauzulę najwyższego uprzywilejowania w Światowej Organizacji Handlu
UE planuje zakazać eksportu luksusowych produktów do Rosji, Wspólnota wstrzyma też import stali
Docelowo Rosja ma zostać wyrzucona z Banku Światowego
Choć zachodnie rządy wygłaszają odważne deklarację i podejmują kolejne kroki w celu osłabienia Rosji, import surowców ze wschodu nadal nie został objęty ograniczeniami.
FR zostanie niebawem wyrzucona z Banku Światowego i MFW. Państwa zachodnie zapowiedziały, że będą blokować możliwość ominięcia sankcji za pomocą kryptowalut.
Jak podaje poniedziałkowa “Rzeczpospolita”, tylko od początku wojny Rosja zarobiła na sprzedaży gazu, ropy i węgla do UE ok. 10 mld euro.
Działania UE są niespójne. Odcinamy Bank Rosji od rezerw dewizowych, ale codziennie wysyłamy tam 600–700 mln euro.
– podaje Zach Meyers, ekspert Centre for European Reform w Londynie.
Ekspert podkreśla, że Zachód musi wprowadzić embargo na energię. Takie sankcje musiałyby być natychmiastowe, gdyż stopniowe embargo pozwoli Rosji znaleźć nowe rynki zbytu.
“Rz” wskazuje, że Niemcy importują 55 procent gazu, 55 procent węgla i 35 procent ropy z Rosji, a kanclerz Scholz jednoznacznie zaprzecza, że jego kraj zdecyduje się na wprowadzenie embarga, gdyż oznaczałoby poważne problemy do niemieckiej gospodarki.
Wołodymyr Zełeński / Fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Wołodymyr Zełenski zwrócił się w swoim najnowszym wystąpieniu do NATO
Ukraiński prezydent po raz kolejny zaapelował o to, by sojusz zamknął przestrzeń powietrzną nad Ukrainą
W nagraniu Zełenski nawiązał do śmierci dziennikarz “The New York Times” Brenta Renauda
Renaud zginął w weekend w obwodzie kijowskim; Zełenski przekonuje że rosyjscy żołnierze zabili korespondenta z pełną premedytacją
Przywódca Ukrainy twierdzi, że atak FR na terytorium NATO to “kwestia czasu”
To kwestia czasu, zanim Rosja zaatakuje wasze terytorium. Wielokrotnie przekonywałem NATO, że jeśli nie będzie ciężkich sankcji przeciwko Rosji, to Rosja będzie uderzać w nich. Mieliśmy rację. Jeżeli nie zamkniecie naszego nieba, wówczas te rosyjskie rakiety wpadną na wasze terytorium, na terytorium NATO.
– mówił prezydent Ukrainy w najnowszym nagraniu.
Dziś w obwodzie kijowskim został zabity amerykański dziennikarz. Był to świadomy atak rosyjskich żołnierzy, oni wiedzieli, co robią.
– napomknął.
Zełenski raz jeszcze podkreślił, że żołnierze FR nie wahają się otwierać ognia do ludności cywilnej.
Świadomie zdecydowali się denazyfikować i demilitaryzować cerkiew. Podczas uderzenia na to terytorium, znajdowali się tam również uchodźcy. Nie było tam celu wojskowego. Ten fakt pokazuje, że cała ideologia Rosji to kłamstwo.
– mówił Zełenski.
Przechodzimy najstraszniejszą próbę naszej historii i naszego życia. Bronimy tego, co jest dla nas najcenniejsze. Będziemy się trzymać razem, będziemy walczyć i pokonamy wroga.
Kijów / fot. PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Wojska rosyjskie pod Kijowem są obecnie rozbite i nie ma teraz bezpośredniego zagrożenia wojennego dla stolicy Ukrainy.
– zakomunikował w niedzielę Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Wszystkie siły, które próbowały iść na Kijów, są rozbite. Ustawiły się w obronie, zajęły pozycje i chodzą po wsiach, dlatego że nie mają paliwa
– podkreślił Arestowycz.
Podobna sytuacja jest teraz w rejonie Charkowa na wschodniej Ukrainie, Czernihowa na północ od stolicy, jak i Sum, miasta na północnym wschodzie kraju.
– dodał. Arestowycz stwierdził, że wojska FR prowadzą w tych regionach mocno ograniczone działania taktyczne.
Najcięższe walki toczą się obecnie w okolicach Mariupola i Mikołajowa, na południu Ukrainy.
Chiny bezwzględnie poniosą konsekwencje, jeśli pomogą Moskwie ominąć sankcje związane z wojną na Ukrainie.
– ostrzegł Biały Dom.
W niedzielę Rosja zwróciła się do Chin z prośbą o sprzęt wojskowy w celu wsparcia działań zbrojnych na Ukrainie.
Wywołało to obawy, że Pekin może podważyć zachodnie sankcje mające na celu pomoc ukraińskim siłom zbrojnym w obronie kraju.
– twierdzą amerykańscy urzędnicy cytowani przez Agencję Reutera.
Chińskie firmy, które sprzeciwiają się amerykańskim ograniczeniom eksportu do Rosji, mogą zostać odcięte od amerykańskiego sprzętu i oprogramowania, które jest im potrzebne do wytwarzania produktów.
– powiedziała w zeszłym tygodniu sekretarz handlu USA Gina Raimondo.
Agencja Reutera stwierdza, że zachodnia presja na chiński handel może sprowadzić na USA i Europę kryzys gospodarczy. Chiny są największym eksporterem na świecie, największym partnerem handlowym Unii Europejskiej i największym dostawcą towarów dla Stanów Zjednoczonych.