Straż Graniczna

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Nie ufam ani mediom, ani temu, co opowiadają ludzie. Zbyt często media ordynarnie kłamią, a ludzie bezmyślnie kolportują głupie ploty. By wiedzieć, jak wygląda sytuacja z uchodźcami z Ukrainy, gdy jadę do centrum Warszawy, wysiadam na Dworcu Wschodnim i przechodzę przez halę główną, po czym w ramach przeciwdziałania skutkom cukrzycy maszeruje godzinami po Warszawie.

Przepraszam za brutalność opisu. Uchodźcy z Ukrainy, których mijam na Wschodnim to biedota. Nawet jak na moje standardy, które są skromne – moje dochody są od dekad tak niskie, że nie żyje, tylko wegetuje – często bezdomni w Warszawie są ode mnie lepiej ubrani (jak nosze ubrania aż się rozpadną w wyniku częstego prania i długoletniego noszenia).

Biedota

Uchodźcy z Ukrainy to zazwyczaj matka z kilkorgiem dzieci. Ubrani czysto, ale w fasony, kolory, materiały jak z lat 90 ubiegłego wieku – u nas w kraju tak starych ubrań już nikt nie nosi. Co szokujące nie mają oni żadnego bagażu prócz jednego małego plecaka – matki na plecach zazwyczaj mają tani kolorowy mały dziecięcy, pewnie szkolny, plecak dziecka. I tyle. Nic więcej. Żadnych toreb, waliz. Zdecydowanie więcej ze sobą miała deportowana ludność widoczna na zdjęciach z II wojny światowej. Właściwie ukraińskie matki z dziećmi nie mają ze sobą nic — czasami psa (widać, że kochają swoje zwierzaki). Niewiele miały, wszystko utraciły, i pewnie, do czego wracać nie mają.

Trochę lepiej ubrani są uchodźcy kłębiący się pod warszawskimi kantorami, które po lichwiarskich szokująco niskich cenach kupują waluty, sprzedawane drogo. Co ciekawe ci spod kantorów są bardziej śniadzi, więcej wśród nich brunetek, i mężczyzn. Ukraińska biedota z dworca wschodniego to słowiańskie typy urody, kobiety z dziećmi. Wieczorem na ulicach Warszawy widać zadowoloną z życia i dobrze ubrana młodzież ze wschodu – pewnie od lat studiująca i pracująca w Polsce.

Mam wrażenie, że na ulicach centrum Warszawy już od dawna częściej słyszę język ukraiński niż Polski. Widać, że część uchodźców ma już zapewnione lokum, bo matki z dziećmi spacerują – trochę głupio je mijać wiedząc, że nie stać te biedniejsze matki na to, by swoim dzieciom kupić coś słodkiego na mieście.

Kobiety z dziećmi

Kobiety z dziećmi z Ukrainy są przeze mnie pozytywnie odbierane, bo wnoszą życie w nasze wymierające społeczeństwo. Chodząc po Warszawie, od lat nie widzę wielu ludzi na ulicach, gównie widać emerytów – jedynym wyjątkiem jest warszawska Praga, na której widać młode kobiety z dziećmi, grupki młodzieży. Kobiety z małymi dziećmi są więc takim pozytywnym widokiem na tle naszej polskiej katastrofy demograficznej.

Nie da się ukryć, że aktywizacja Świadków Jehowy robi wrażenie. Choć jestem krytycznie nastawiony do tego wyznania, to muszę oddać jehowitom, że dzień w dzień kilkanaście osób z tabliczkami „JW” (Jehovah’s Witnesses – świadkowie Jehowy) stoi na Dworcu Wschodnim i oferuje swoim współwyznawcom i ich rodzinom (też innych wyznań) miejsca do mieszkania w swoich domach.

Na Dworcu Wschodnim są też stanowiska Play, Orange, Plus, które uchodźcom rozdają darmowe startery z określoną ilością darmowego czasu rozmów i internetu – zapewne jest to dobra inwestycja, bo w przyszłości uchodźcy będą dokupywać doładowania. W jednym z pawilonów swoje stanowisko z pomocą dla uchodźców ma też wojewoda mazowiecki. Byłem świadkiem, jak pewna pani prywatnie z koleżanką przywiozły w pojemnikach zupę, którą rozdawały uchodźcom (poczułem się dziwnie, gdy i mi zaproponowały, biorąc mnie za uchodźcę). Przed dworcem są specjalne autobusy miejskie służące jako magazyny z pomocą. Na dworcu codziennie jest kilkaset koczujących głównie matek z dziećmi.

Potrzebujący

Chodząc po Warszawie, słysząc strzępki rozmów, odnoszę niemiłe wrażenie, że wiele osób nie jest zadowolonych ze zbyt dużego wsparcia, jakie otrzymują od państwa uchodźcy. Solidarność z Ukraińcami nie jest tak powszechna, jak się to przedstawia w mediach. Nie będę ukrywał, że jestem zirytowany, gdy słyszę emerytki powtarzające ploty, o tym, jak to bogaci są uchodźcy. Ja widziałem biedotę – matki z dziećmi i jednym małym plecakiem, właściwie nic niemające i ubrane biednie.

Miliony uchodźców z Ukrainy będą dla nas problemem. Nie jest to wina ani nas, ani Ukraińców, tylko Rosjan, którzy napadli na Ukrainę. Te masy kobiet z dziećmi są najlepszym dowodem na to, że niestety doniesienia medialne z Ukrainy to nie brednie jak w wypadku rzekomej pandemii czy rzekomej katastrofy klimatycznej. Ta biedota to nie statyści. Wiara katolicka nakazuje im pomagać, bo są rzeczywistymi uchodźcami w potrzebie (odmiennie to tych agresywnych islamistów z białoruskiej granicy wspieranych przez siły antypolskie). Pamięć o zbrodniach banderowców nie przeszkadza w tej pomocy, a wręcz pomaganie wbrew poczuciu krzywdy ma wymiar ewangeliczny.

Wang Yi

Wang Yi / fot. en.kremlin.ru

  • Chiny zajęły twarde stanowisko w kwestii nakładania kolejnych ograniczeń na Federację Rosyjską
  • Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi zakomunikował, że “Chiny nie są stroną konfliktu na Ukrainie”
  • Wang Yi podkreślił, że Państwo Środka nie zamierza odczuwać wpływu sankcji nakładanych na Rosję
  • Wang dodał, że ChRL od początku wojny promuje rozwiązania pokojowe
  • Jednocześnie zarzucił Zachodowi, iż ten rozsiewa nieprawdziwe informacje o prowadzonej przez ChRL polityce
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki w Kijowie: Taka Europa będzie symbolem porażki i upokorzenia

Chiny wydają mocny komunikat

Chiny nie są stroną konfliktu na Ukrainie, opowiadają się przeciwko sankcjom nakładanym na Rosję, a tym bardziej nie życzą sobie, by sankcje te wpływały na ChRL.

– oświadczył szef chińskiej dyplomacji Wang Yi, cytowany we wtorek w komunikacie resortu.

Chiny zastrzegają sobie prawo do ochrony swoich prawowitych interesów.

– zaznaczył Wang w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej ze swoim hiszpańskim odpowiednikiem Jose Manuelem Albaresem.

Chiński polityk wyraził pogląd, że „niektóre siły wciąż oczerniają” stanowisko ChRL w sprawie Ukrainy i rozsiewają fałszywe informacje. Za przykład podano doniesienia dziennika “Financial Times”. Dziennikarze przekonywali opinię publiczną, że Kreml zwrócił się z prośbą do Pekinu o dostarczenie sprzętu wojskowego na Ukrainę. Chińczycy zaprzeczyli, jakoby takie rozmowy w ogóle miały miejsce.

Chiny dotychczas nie potępiły rosyjskiej agresji oraz wyrażały sprzeciw wobec określaniu jej mianem “inwazji”. Wang podkreślił niedawno, że przyjaźń chińsko-rosyjska jest „solidna jak skała”, a oba kraje cieszą się bardzo szerokimi perspektywami współpracy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Pilne

Pilne

  • Władimir Putin w związku z działaniami rosyjskich żołnierzy na Ukrainie uzyskał status zbrodniarza wojennego
  • Za przyjęciem rezolucji głosowali zarówno Demokraci, jak i Republikanie
  • Dokument zaproponował republikański senator Lindsey Graham
  • Sprawę opisuje Agencja Reutera wskazując, że powyższy przejaw jedności w amerykańskim Kongresie to niezwykle rzadka sytuacja
  • Prezydent Joe Biden przyleci w przyszłym tygodniu do Europy
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki w Kijowie: Taka Europa będzie symbolem porażki i upokorzenia

Władimir Putin zbrodniarzem wojennym

Z inicjatywą wyszedł republikański senator Lindsey Graham. Rezolucja została poparta przez obydwie skłócone partie. 

To rzadki przejaw jedności w głęboko podzielonym Kongresie.

 – oceniła Agencja Reutera. 

Wszyscy w tej izbie, Demokraci i Republikanie, zjednoczyliśmy się, aby powiedzieć, że Władimir Putin nie może uciec przed odpowiedzialnością za okrucieństwa popełnione wobec narodu ukraińskiego.

– powiedział lider demokratycznej większości w Senacie Chuck Schumer w przemówieniu wygłoszonym przed głosowaniem w sprawie rezolucji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Polska

Szczyt G20 w Rzymie we Włoszech / fot. youtube

Polska zastąpi Rosję?

Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Rozmowy z Rosją zaczynają brzmieć realistycznie

Reakcja naszych rozmówców jest bardzo pozytywna. Wszyscy obiecują wsparcie w tym kierunku (…) Nie ma miejsca dla Rosji, która zachowuje się w sposób tak brutalny, tak agresywny, w takiej organizacji.

– przekazał minister rozwoju i technologii Piotr Nowak.

Szef resortu odbył ostatnio spotkanie w Waszyngtonie z zastępcami amerykańskiego sekretarza stanu. Oprócz poparcia Stanów Zjednoczonych, niewątpliwie bardzo istotnego, potrzebne jest również poparcie innych państw członków.

Grupa G20 składa się z 19 państw i Unii Europejskiej. Jej celem jest między innymi koordynacja polityk finansowych. Przedstawiciele państw członkowskich spotykają się raz do roku.

W tej chwili członkami G20 są: Arabia Saudyjska, Argentyna, Australia, Brazylia, Chiny, Francja, Indie, Indonezja, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Meksyk, Niemcy, Południowa Afryka, Rosja, Stany Zjednoczone, Turcja, Unia Europejska, Wielka Brytania, Włochy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Viktor Orban

/ fot. PAP/EPA/Szilard Koszticsak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Viktor Orban przemawiał we wtorek do tysięcy zwolenników w Budapeszcie
  • Węgierski przywódca przygotowuje się do wyborów parlamentarnych 3 kwietnia
  • Opozycja utworzyła silny blok sześciu partii; na demonstracji przeciwników Orbana obecny był przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk
  • Tusk nazwał ekipę Orbana “najbardziej proputinowskim rządem w Europie”
  • Orban podczas wczorajszego wiecu w dosadnych słowach odpowiedział szefowi Platformy Obywatelskiej
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Rozmowy z Rosją zaczynają brzmieć realistycznie

Donald Tusk uderza w węgierski rząd

Wojna o przyszłość Ukrainy i Europy toczy się przecież nie tylko na tym gorącym froncie na Ukrainie, ale toczy się także w każdym europejskim kraju.

– mówił lider PO na demonstracji bloku opozycyjnego “Zjednoczeni dla Węgier”.

Niestety w Europie nie brakuje polityków, którzy dla pieniędzy, z politycznej ślepoty, albo ze strachu są gotowi wspierać Putina nawet teraz, w czasie tej odrażającej agresji na Ukrainie. Dzisiaj musimy bardzo głośno i wyraźnie powiedzieć – w Budapeszcie, w Warszawie, w Paryżu w Brukseli, nie chcemy Putina na Ukrainie, nie chcemy Putina w Europie.

– oświadczył były polski premier.


Victor Orban odpowiada Tuskowi

Wtorkowy wiec Fideszu zgromadził w Budapeszcie tysiące zwolenników premiera. Węgierski przywódca nie pozostał dłużny Tuskowi.

W geście rozpaczy zaprosili tu także Donalda Tuska z Polski. Który najpierw rozbił własną partię w Polsce, a potem rozbił Europejską Partię Ludową w Brukseli. Donald Tusk to czarny kot, który sprawia ludziom kłopoty. Stara rada jest taka, aby nigdy nie powstrzymywać przeciwnika przed popełnieniem błędu.

 – mówił Victor Orban.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Zełenski i Szmyhal

Zełenski i Szmyhal / Fot. PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski zabrał głos w kwestii negocjacji pokojowych z Rosją
  • Prezydent Ukrainy powiedział, że zwycięstwo nad Rosją będzie wymagało ogromnej pracy wszystkich obywateli Ukrainy
  • Zełenski podkreślił znaczenie rozmów prowadzonych przez ukraiński zespół negocjacyjny
  • Czwarta runda negocjacji będzie kontynuowana w środę
  • Przywódca Ukrainy stwierdził, że wciąż potrzeba czasu, aby osiągnąć pożądane przez Kijów ustąpienie Rosji
  • Zobacz także: Ukraina: Według doradcy burmistrza Mariupola, „w mieście zginęło 20 tysięcy cywilów”

Wołodymyr Zełenski o negocjacjach z Rosją

Ukraiński przywódca stwierdził, że rozmowy z przedstawicielami Kremla zaczynają “brzmieć coraz bardziej realistycznie, ale wciąż potrzeba czasu”, aby osiągnąć pożądany przez Kijów przełom.

Federacja Rosyjska wciąż naciska na Ukrainę, aby formalnie wyrzekła się jakiegokolwiek zamiaru przystąpienia do NATO i oficjalnie uznała separatystyczne republiki Doniecka i Ługańska. Kreml żąda także od Kijowa, aby uznał Krym za prawowite terytorium rosyjskie.

Ukraiński negocjator i doradca prezydenta Zełenskiego Mychajło Podolak wskazał, że podczas ostatnich rozmów ze stroną rosyjską wystąpiły “podstawowe sprzeczności”, ale “z pewnością jest miejsce na kompromis”.

Również doradca ukraińskiego przywódcy pisał na swoich mediach społecznościowych o problemach w komunikacji.

Strony aktywnie wyrażają swoje określone stanowiska. Komunikacja jest utrzymywana, ale jest ciężko. Powodem niezgody są zbyt różne systemy polityczne. Ukraina to wolny dialog w społeczeństwie i obowiązkowy konsensus. Rosja jest ultimatum tłumienia własnego społeczeństwa.

– przekazał na Twitterze Mychajło Podolak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński w Kijowie / fot. PAP/EPA/PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki odbył wizytę w Kijowie, gdzie spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim
  • Szef polskiego rządu po rozmowach z ukraińskimi politykami wskazał, jak Unia Europejska zamierza wspierać Ukrainę
  • Morawiecki podkreślił, że Ukraina broni już od trzech tygodni “europejskich wartości”
  • Według premiera, Europa po stracie Ukrainy nie będzie już taka sama
  • Zobacz także: Ukraina: Według doradcy burmistrza Mariupola, „w mieście zginęło 20 tysięcy cywilów”

Mateusz Morawiecki w Kijowie

Ukraina stoi dzisiaj na straży podstawowych europejskich wartości.

– ocenił premier Morawiecki w Kijowie.

Przekazałem panu premierowi podczas naszej roboczej sesji, gdzie wyjaśnialiśmy wszystkie szczegóły, z jakich części budżetu Unii Europejskiej i jakie środki, w wysokości już dzisiaj ponad 2 miliardów euro, będą płynęły i już płyną na pomoc humanitarną i wszelką inną dla Ukrainy.

– zakomunikował szef polskiego rządu.

Chcemy dotrzeć do sumień wszystkich Europejczyków przede wszystkim i obywateli wszystkich ludzi dobrej woli na całym świecie, do opinii publicznej w Europie Zachodniej, w całej Unii Europejskiej.

– mówił premier.

Ukraina stoi dzisiaj na straży podstawowych europejskich wartości. Kto pomyślał 20 dni temu, że Kijów tak bohatersko, że cała Ukraina z tak wielką odwagą będzie broniła każdej piędzi ziemi, każdego istnienia ludzkiego, każdej ulicy, każdego przedszkola i szkoły. Barbarzyński atak rosyjski to nie jest dzisiaj już atak na wojsko, na linii frontu jednej, drugiej, trzeciej czy czwartej. Tych linii frontu otwartych zostało wiele. To atak na kobiety, na dzieci. Ponad setka dzieci zginęła w bestialski sposób zamordowana tutaj w Ukrainie.

– dodał.

“Taka Europa byłaby symbolem porażki”

Szef polskiego rządu przestrzegł europejskich polityków przed pozostawieniem Ukrainy samej sobie. Według Morawieckiego, Europa po stracie tego państwa nie będzie taka sama.

 Ci, którzy tak myślą są w głębokim błędzie. Taka Europa byłaby symbolem porażki, symbolem słabości i symbolem upokorzenia. Dlatego my razem wszyscy nie możemy do tego dopuścić.

– wskazał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Boris Johnson

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson / Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Papież poświęci Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Podano datę 

System nie do przejścia?

Obecna procedura jest taka, że Ukraińcy mogą ubiegać się o wizę, kiedy wzięte są ich odciski palców w jednym z ośrodków konsularnych w Europie. Chociaż, jak podaje brytyjska prasa, wymóg pobrania danych biometrycznych ma być wkrótce zniesiony. Ukraińcy pojawiający się na granicy brytyjskiej bez wizy są po prostu niewpuszczani. Sam system ubiegania się o wizę jest niesłychanie czasochłonny i skomplikowany, wymagający mnogości wszelkiej liczby dokumentów i często nie do przejścia nawet dla brytyjskich prawników.

Nie będę ukrywał, że temat emigrantów jest dla Brytyjczyków tematem łatwym. Polska z emigrantami ma problem stosunkowo od niedawna, Wielka Brytania jest szturmowana różnymi falami emigracji legalnej i nie, od dziesięcioleci. Ostatnio bardzo popularnym wynalazkiem nielegalnej podróży do UK jest przeprawa pontonem przez kanał La Manche.

Sytuacja Ukraińców jest jednak wyjątkowa. Jest to kraj europejski bardzo mocno wspierany w walce z Rosja przez rząd JKM i to wsparcie powinno równie mocno przekładać się na aspekt humanitarny. Kiedy porówna się wysiłek Polaków, to co robią Brytyjczycy może wywołać jedynie zażenowanie. Rząd co prawda obiecuje uruchomienie programu łączenia Brytyjczyków, którzy chcą przyjąć Ukraińców pod swój dach z potrzebującymi i wsparciem ich kwotą £350 miesięcznie, ale jak na razie istnieje to tylko w jako zapowiedź.

Wielka Brytania ulubionym miejscem dla rosyjskich oligarchów

Londyn od wielu dekad jest ulubionym miejscem dla rosyjskich oligarchów. Umieszczają tu swoje, często osiągnięte w podejrzany sposób kapitały, kształcą swoje dzieci i podkupują prasę, prawników i polityków. Córka Ławrowa mieszka w prestiżowej dzielnicy Knightsbridge i jak na razie nie dzieje jej się krzywda. W ostatnich latach wraz z pogarszaniem się relacji brytyjsko- rosyjskich i coraz częstszych podlotów rosyjskich bombowców strategicznych do granic UK rząd JKM zaczął podszczypywać tych oligarchów, którzy są bardzo blisko związani z Putinem. Najbardziej prominentnymi między nimi są: były właściciel klubu piłkarskiego Chelsea Roman Abramowicz i Alisher Usmanov. Abramowiczowi już kilka lat temu odmówiono przedłużenia wizy i ten zmienił rezydencję na Izrael. Swoją drogą dość ciekawe musiałoby być spotkanie sponsora Zelenskiego, Kołomojskiego, który jest również rezydentem Izraela, z przyjacielem Putina Abramowiczem.

Saga Abramowicza trwa, ostatnio rząd portugalski zatrzymał rabina Porto o swojsko brzmiącym nazwisku Litvak, sugerując fałszowanie dokumentów, które miały umożliwić Abramowiczowi otrzymanie portugalskiego obywatelstwa. Jak widać obywatelstwo rosyjskie i izraelskie nie satysfakcjonują w pełni Abramowicza. Klub piłkarski Chelsea w związku z ograniczeniami finansowymi nałożonymi na jego właściciela stanął na skraju bankructwa i intensywnie poszukuje nowego nabywcy. Podobnie nieszczęśliwy los spotkał inny klub- Everton, tu swoje macki włożył Usmanow, który niedawno podobno w bardzo szybkim tempie powrócił do swego rodzinnego Uzbekistanu. Jako kibic Arsenalu pamiętam rozmowę z jednym z prawników tego klubu dobrych kilka lat wstecz, o potencjalnym przejęciu tego klubu przez Usmanova. Pomimo bardzo atrakcyjnej oferty finansowej został on odrzucony ze względu na podejrzaną naturę jego biznesów. Na szczęście to Everton, a nie Arsenal padł jego ofiara.

W UK są wiec góry rosyjskich pieniędzy, domy i posiadłości oligarchów i rząd JKM powinien śmielej i bardziej intensywniej przejmować te pieniądze i przekazywać na pomoc ukraińskim ofiarom wojny.

Fejki brytyjskiej prasy

Prasa brytyjska i jej jeden z bardziej popularnych tabloidów Daily Mail również włączyły się w akcje pomocy dla Ukraińców. Daily Mail jak na razie zebrał sumę 7 mln funtów i bardzo chwali szczodrość swoich czytelników.

Ta szczodrość, chociażby opinii jest bardzo oszczędnie dystrybuowana w kierunku Polaków i ich wysiłku w pomocy dla Ukraińców. Chętnie natomiast podłapywane są tematy jak potencjalne seksualna eksploatacja kobiet i dzieci ukraińskich czy gwałt na Ukraince jakiego miałby się dopuścić Polak.

Niedawno byłem zaangażowany w kampanie domagając się przeprosin od Daily Mail, kiedy białoruskiego esesmana i zbrodniarza wojennego Sawoniuka nazywano Polakiem tylko dlatego, że wiele lat ukrywał się w UK jako Polak. IPN dzielnie mnie w tym wspierał, ale rezultat był taki, że po miesiącu ukazał się kolejny artykuł ostrzegający przed islamskimi terrorystami, ale od tych groźniejsi mieliby być brytyjscy prawicowi ekstremiści, a od nich jak autor twierdzi jeszcze bardziej groźni mieliby być lepiej zorganizowani prawicowi Polacy, którzy już w domyśle, tylko czekają, aby zacząć podkładać bomby. Te informacje miałby pochodzić ze źródła samego MI5. Dobrze byłoby, aby ambasada RP w Londynie podejmowała te tematy i uprzejmie prosiła autora takich paszkwili o dowody i kończyła takie sprawy procesami sądowymi.

Jak więc widać media brytyjskie niekoniecznie doceniają ogromny wysiłek Polaków, ich serce i zaangażowanie w pomoc bliźniemu, z którym nie zawsze nam się układało najlepiej. Czas jak zwykle odzieli fejkową propagandę od realnej pomocy. Miejmy nadzieje, że ten ogromny kapitał serca zostanie przekuty na lepsza przyszłość, gdzie Ukraińcy i ich rząd nie będą dalej musieli być traktowani jako dzieci specjalnej (banderowskiej) troski i wszyscy zrozumiemy, że w razie potrzeby możemy polegać tylko na sobie i naszych realnych przyjaciołach z którymi łączy nas wspólnota dziejów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Aleksiej Nawalny

Aleksiej Nawalny / Fot. Youtube

  • Rosyjska prokuratura poprosiła o skazanie Aleksieja Nawalnego na 13 lat więzienia za oszustwo i obrazę sądu – podaje NEXTA.
  • Prokurator zażądał też, by Nawalny został ukarany grzywną w wysokości 1,2 mln rubli – poinformowano.
  • Nasze stanowisko jest takie, że Putin chce już zawsze trzymać Nawalnego w więzieniu – podkreśliła Kira Jarmysz, sekretarz prasowa Nawalnego.
  • Zobacz także: Adam Niedzielski powiedział, kiedy Polacy będą mogli w końcu zdjąć maseczki

Rosyjski opozycjonista z kolejnymi problemami.

Rosyjska prokuratura poprosiła o skazanie Aleksieja Nawalnego na 13 lat więzienia za oszustwo i obrazę sądu. Prokurator zażądał też, by Nawalny został ukarany grzywną w wysokości 1,2 mln rubli

– podaje NEXTA.

Jak długo Nawalny będzie odbywał wyroki?

Nasze stanowisko jest takie, że Putin chce już zawsze trzymać Nawalnego w więzieniu

– podkreśliła Kira Jarmysz, sekretarz prasowa Nawalnego.

Przyszły wyrok Aleksieja nie ma nic wspólnego z prawem. Ma jedynie związek z tym, jak długo Putin będzie rządził. Upewniamy się więc, że jeszcze trochę utrzyma się przy władzy

– dodała Kira Jarmysz .

Krótko po przerwie prawnicy poprosili prokuratora o wyjaśnienie, jakiego reżimu żąda dla Nawalnego — zwykłego czy surowego

– skomentowała Kira Jarmysz.
13 lat – za sfabrykowaną sprawę, za pozorowane “ofiary”, za świadków, którzy zeznawali pod presją i publicznie wycofali je w sądzie. 13-lat!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polska

Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Co chwilę pojawiają się spekulacje co do udziału białoruskich wojsk w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Kolejne informacje pokazują, że na Białorusi narasta bunt wśród żołnierzy. Kategorycznie odmawiają oni udziału w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie. Dowództwo szuka możliwości, by przymuszać żołnierzy do udziału w niej

– napisał Stanisław Żaryn na swoim koncie Twitterowym.

Według jednego z wysokich rangą funkcjonariuszy sił operacji specjalnych Republiki Białorusi siły specjalne Sił Zbrojnych Białorusi nie będą brały udziału w wojnie z Ukrainą

– poinformował Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Utrzymuje się wysokie prawdopodobieństwo udziału sił białoruskich w wojnie przeciw Ukrainie.

– przekazał w niedzielę sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com