Media Narodowe relacjonują sytuację na granicy polsko-ukraińskiej. Niebawem światło dzienne ujrzy kolejny reportaż, zrealizowany przy pomocy mobilnego studia. Relację z przygotowań zdał dziennikarz Mediów Narodowych, Michał Jelonek, za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Jedziemy takim studiem mobilnym Mediów Narodowych, ja wam pokażę, jak to w środku wygląda… “Absolutny sztos!”
– komentuje Michał Jelonek.
Ruszamy na granicę polsko- ukraińską, nagrać reportaż z przejścia w Medyce. Jak zorganizowana jest pomoc i proces przyjmowania uchodźców wojennych? Niebawem zobaczycie to w @MediaNarodoweMN. Nasze mobilne studio gotowe!
– napisał na Twitterze Michał Jelonek.
Ruszamy na granicę polsko 🇵🇱-🇺🇦 ukraińską, nagrać reportaż z przejścia w Medyce. Jak zorganizowana jest pomoc i proces przyjmowania uchodźców wojennych? Niebawem zobaczycie to w @MediaNarodoweMN. Nasze mobilne studio gotowe! pic.twitter.com/UPrMVkYZ9J
Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał postanowienie umarzające postępowanie w sprawie znieważenia obrazu Czarnej Madonny poprzez zestawienie go z logotypem ruchu LGBT. Sytuacja miała miejsce podczas tzw. Marszu Równości, w pobliżu Jasnej Góry. Sąd w swojej argumentacji pominął oczywiste sprzeczności między celami ruchu LGBT a doktryną Kościoła katolickiego. Sąd uznał wiarygodność wyjaśnień oskarżonego, przedstawiającego siebie jako katolika, mimo jego aktywności społecznej, jednoznacznie uderzającej w Kościół. Instytut Ordo Iuris złoży w tej sprawie wniosek do Prokuratora Generalnego o wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego.
Do sytuacji doszło w 2019 r. W pobliżu Jasnej Góry w Częstochowie miała miejsce manifestacja ruchu LGBT. Oskarżony prezentował w trakcie zgromadzenia znieważony wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej.
We wrześniu 2021 r. zapadł wyrok Sądu Rejonowego w Częstochowie umarzający postępowanie. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji, uznając, że nie doszło w tej sprawie do znieważenia przedmiotu czci religijnej. Sąd nie dostrzegł sprzeczności między postulatami ruchu LGBT a symboliką ikony Matki Boskiej Częstochowskiej, pomijając całkowicie Pismo Święte, tradycję i Katechizm Kościoła Katolickiego.
Sąd nie wziął pod uwagę faktu, że za symboliką logotypu ruchu LGBT stoją w szczególności postulaty w dziedzinie płciowości człowieka, oparte na ideologii gender, zgodnie z którą o płci nie decydują obiektywne czynniki, a wewnętrzne przekonanie danej osoby. Nie dostrzeżono również rażącej sprzeczności postulatów lobby LGBT z nauczaniem Kościoła w sprawach takich jak seksualność pozbawiona wymiaru moralnego, wychowanie dzieci w oparciu o skrajnie wulgarny model opracowany przez WHO czy dążenie do prawnego uznania „małżeństw” osób tej samej płci i możliwości przysposobienia dzieci w takich związkach.
W ocenie sądu, oskarżony nie działał umyślnie. Sąd uznał wiarygodność wyjaśnień oskarżonego, który przedstawiał się jako osoba wierząca, afirmująca kult maryjny. Dla sądu nie miały znaczenia ujawnione w toku postępowania, opublikowane przez oskarżonego wpisy na Facebooku, na których mężczyzna pozuje ze wspomnianym obrazem oraz egzemplarzem magazynu erotycznego w zębach. Oskarżony zestawiał również Jezusa Chrystusa z Karolem Marksem. Sąd całkowicie pominął fakt działalności mężczyzny w Partii Razem, której postulaty są radykalnie sprzeczne ze stanowiskiem Kościoła katolickiego.
Prawnicy Instytutu Ordo Iuris, reprezentujący oskarżycieli posiłkowych, złożą wniosek do Prokuratora Generalnego o wniesienie w tej sprawie kasacji do Sądu Najwyższego.
Do Instytutu Ordo Iuris trafiają zapytania dotyczące sytuacji, w których lekarz odmawia udzielenia danego świadczenia zdrowotnego, z uwagi na to, że pacjent jest niezaszczepiony, nie posiada unijnego cyfrowego zaświadczenia COVID, bądź nie nosi maseczki zakrywającej nos i usta. Zgłaszający takie przypadki wskazują, że powodem odmowy udzielenia świadczenia zdrowotnego z uwagi na niezaszczepienie, jest obawa lekarza o zdrowie własne, czy personelu. Prawnicy Instytutu w analizie przypominają, kim jest pacjent, jakie ma prawa oraz kiedy i na jakich zasadach lekarz może odmówić udzielenia świadczeń zdrowotnych. Analitycy podkreślają, że nieposiadanie przez pacjenta np. zaświadczenia o szczepieniu lub maseczki ochronnej nie stanowi podstawy do odmowy leczenia.
Każdy pacjent jest równy i każdemu w sposób równy przysługuje prawo do przyznania świadczeń zdrowotnych, z wyjątkiem pacjentów w szczególnych w przypadkach, wymienionych w ustawie o prawach pacjenta. Co istotne, polski system prawny dopuszcza możliwość odmowy udzielenia świadczeń zdrowotnych pacjentowi przez lekarza. Ustawa o zawodzie lekarza dokonuje rozróżnienia na odmowę podjęcia oraz odstąpienie od leczenia pacjenta. Kryteria zezwalające lekarzowi na skorzystanie z tego prawa są różne w zależności od tego na jakiej podstawie wykonuje on swój zawód. Warunkowanie udzielenia świadczenia zdrowotnego od posiadania unijnego cyfrowego zaświadczenia COVID lub realizacji nakazy zakrywania ust i nosa maseczką ochronną, w świetle przytoczonego stanu prawnego nie może mieć miejsca.
Autorzy analizy podkreślają, że posiadanie przez pacjenta wspomnianego certyfikatu nie świadczy o braku choroby, a jedynie pozwala stwierdzić, że pacjent przyjął szczepionkę. W tym przypadku lekarz nie może zatem tłumaczyć odmowy udzielenia świadczenia obawą o własny stan zdrowia. Brak podjęcia odpowiednich działań przez lekarza, w zależności od skutków, do których taka sytuacja doprowadziła, może być podstawą poniesienia przez medyka odpowiedzialności karnej oraz odszkodowawczej.
Na lekarzu spoczywa obowiązek udzielania świadczeń zdrowotnych na najwyższym poziomie, co oznacza, że muszą one odpowiadać aktualnej wiedzy medycznej, muszą być wykonywane w warunkach sanitarnych i fachowych, czyli takich, które nie będą narażały na powstanie kolejnych problemów zdrowotnych. Ponadto, świadczenia te muszą być udzielane w sposób etyczny, tak, aby godność pacjenta była poszanowana.
„W dobie zawirowań legislacyjnych oraz organizacyjnych w podmiotach udzielających świadczeń zdrowotnych, warto na chwilę się zatrzymać i wrócić do podstawowej definicji kim jest pacjent oraz jakie są jego podstawowe prawa, wynikające zarówno z Konstytucji RP oraz ustawy o prawach pacjenta. Zaprezentowana analiza prawna kompleksowo omawia powyższe zagadnienia. Zarówno pacjent, jak i lekarz powinni wiedzieć, gdzie – zgodnie z przepisami oraz judykaturą – leżą granice ich praw, przywilejów oraz obowiązków” – skomentował Witold Łukasik, analityk Centrum Analiz Legislacyjnych Instytutu Ordo Iuris.
Piotr Motyka: Środowisko Marszu Niepodległości, Roty MN oraz Straż Narodowa, natychmiast zaangażowało się w pomoc ofiarom wojny na Ukrainie, jak ona wygląda?
Paweł Kryszczak: Od samego początku nasze środowisko zaangażowało się w pomoc uchodźcom wojennym. To właśnie ci ludzie, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swych domów są jednymi z największych ofiar każdej z wojen.
Aktualnie przyjęliśmy kobiety z dziećmi w ośrodku Straży Narodowej w Otwocku. Na miejscu oprócz pomocy materialnej zapewniamy pomoc psychologa dzięki wsparciu Fundacji Dobrej Rady.
Wolontariusze Straży Narodowej cały czas są w stałym punkcie pomocy na granicy, gdzie zapewniamy namioty, w których uchodźcy mogą się ogrzać, otrzymać koce bądź odzież. Ratownicy Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy Straży Narodowej udzielają niezbędnej pomocy medycznej potrzebującym. Cześć wolontariuszy jest tam na miejscu od bardzo wielu dni będąc w ciągłym dostępie przez całą dobę.
W wielu miejscach zaangażowaliśmy się w zbiórki artykułów medycznych, artykułów dla dzieci oraz środków pieniężnych dla ofiar wojny. Regularnie naszych wolontariuszy możemy spotkać w centrum Warszawy przed wejściem do Metra.
Piotr Motyka: Czego ludzie najbardziej potrzebują?
Paweł Kryszczak: Ludzie najbardziej potrzebują pokoju, stabilizacji, niestety aktualnie nie jest to osiągalne na Ukrainie. Przybywając do Polski dość często nie mają ze sobą kocy, ciepłej odzieży. Są przemęczeni wielodniową podróżą. Potrzebne są także środki medyczne.
Piotr Motyka: Gdzie prowadzone są działania pomocowe?
Paweł Kryszczak: Działania pomocowe poprzez zbiórki i zaangażowanie wolontariuszy prowadzimy w całej Polsce, od Szczecina i Warszawy po małe miejscowości. Nasi wolontariusze zorganizowali zbiórkę na pomoc dla Ukrainy np. przed kościołem w Stanowicach. Podejmujemy zadania autorskie oraz włączamy się w działania innych podmiotów.
Cały czas działamy na przejściu granicznym w Medyce, zapewniając pomoc ratowników KPP, rozdając żywność i koce. Jak już wspomniałem w Otwocku, w ośrodku Straży Narodowej przyjęliśmy matki z dziećmi.
Piotr Motyka: Jak Pan ocenia przebieg sytuacji na Ukrainie?
Paweł Kryszczak: To wojna, w której jest wiele niewiadomych, Ukraina mimo przewagi wojskowej Rosjan cały czas walczy. Wraz z przeciągającymi się działaniami wojennymi będzie przybywać uchodźców. Tak naprawdę pozostaje nam czekać na rozwój wydarzeń, pomagając tym, którzy tej pomocy będą potrzebować. Pewne jest, że jako państwo Polska nie powinna włączać się militarnie w konflikt.
Piotr Motyka: Czy chciałby Pan skierować słowo do naszych odbiorców?
Paweł Kryszczak: Chciałbym podziękować wszystkim którzy bezinteresownie włączyli się w pomoc dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Zarówno ratownikom KPP, tym którzy od wielu dni niosą pomoc na granicy. Dziękuje również tym , którzy działają w sposób na co dzień niewidoczny. Zapraszam również do wspomnionego niesienia pomocy, można się z nami skontaktować przez e-mail : [email protected] .
Piotr Motyka: Również zachęcam, serdecznie dziękuję za tę pomoc, która jest organizowana i za ciekawy wywiad, Bóg zapłać!
Chełm, 16.03.2022. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (C), wiceprezydent Chełma Dorota Cieślik (P) i lubelska kurator oświaty Teresa Misiuk (L) podczas briefingu prasowego w Szkole Podstawowej nr 7 im. gen. Władysława Sikorskiego w Chełmie / fot. PAP/Wojtek Jargiło
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przemysław Czarnek zorganizował briefing prasowy pod jedną ze szkół podstawowych w Chełmie
Minister edukacji i nauki przekazał, że do polskich szkół uczęszcza obecnie 54 tysiące uczniów z Ukrainy
Polityk zakomunikował, że odbył rozmowę z unijną komisarz ds. edukacji Marijią Gabriel
Od 24 lutego polsko-ukraińską granicę przekroczyły już 2 miliony uchodźców, 1,5 miliona zdecydowało się na pozostanie w naszym kraju
Bardzo dziękuję wszystkim organom prowadzącym, samorządom w Polsce, gwarantując również płatności w ramach zwiększonej subwencji dla dzieci ukraińskich.
– powiedział Czarnek na konferencji prasowej w Chełmie.
Obecnie mamy 54 tys. ukraińskich dzieci zapisanych do polskich szkół. W kolejnych dniach będziemy informować o inicjatywach, równiez o tej inicjatywie, która jest staraniem organizacji pozarządowych, fundacji. Jest w tym momencie realizowana i chcemy ją ogłosić jeszcze w tym tygodniu, czyli sprzęt dla dzieci ukraińskich, które chcą być dalej w systemie ukraińskim, na zasadzie łączności internetowej ze swoimi klasami.
– poinformował minister edukacji i nauki.
Szef resortu edukacji nadmienił, że jest po rozmowie z unijną komisarz ds. edukacji Marijią Gabriel. Eurokratka otrzymała od polityka informacje dotyczące procesu przyjmowania nowych uczniów oraz kosztów z tym związanych.
Nie wiemy jak konflikt w Ukrainie będzie się rozwijał, dlatego na bieżąco będziemy informować KE o sytuacji w Polsce i liczymy na jej wsparcie. Przyjęliśmy 1,9 mln uchodźców z Ukrainny w ciągu trzech tygodni. Takich rzeczy w Europie nie było, nawet w 2015 w takim szybkim tempie to się nie odbywało.
Rzeszów, 16.03.2022. Kolejka do punktu obsługi uchodźców. / Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Polska zapewnia obecnie schronienie ponad 1,5 milionowi uchodźców z Ukrainy
500 tysięcy cudzoziemców zdecydowało się pojechać dalej na zachód
Głos w sprawie zabrał wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Paweł Szefernaker
Polityk PiS mówił również o procesie rejestracji Ukraińców i nadawaniu im numerów PESEL
W Polsce zostało około 1,5 miliona uchodźców z niemal 2 milionów, którzy przybyli z Ukrainy.
– przekazał wiceszef MSWiA, Paweł Szefernaker w audycji “Sedno Sprawy” red. Jacka Prusinowskiego.
Nie ma granic pomiędzy krajami Unii Europejskiej, więc każdy kto przyjechał do Polski może się swobodnie poruszać. Trudno oszacować dokładną liczbę, myślę, że w Polsce przebywa około półtora miliona osób. Czy to są osoby z zamiarem stałego pobytu? Różnie to bywa. Część ma zaplanowany transport, znacząca część marzy tylko o tym, żeby wrócić na Ukrainę.
– mówił wiceminister.
Paweł Szefernaker podjął także kwestię nadawania Ukraińcom numerów PESEL.
To wszystko po to, żeby objąć pełna ochroną prawna osoby uciekające przed wojną. Mieliśmy świadomość, że pojawia się kolejki. Początki zawsze są trudne, ale staramy się najlepiej współpracować z samorządami. W sobotę rusza masowy punkt rejestracji na Stadionie Narodowym.
Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/ALEXEI NIKOLSKY / KREMLIN POOL / SPUTNIK / Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Władimir Putin zaprezentował nowy rosyjski lek na COVID-19
Osiągnięcie rosyjskich naukowców w dziedzinie walki z koronawirusem zostało oznaczone nazwą Mir-19
Przywódca Federacji Rosyjskiej od blisko miesiąca unika kontaktu z mediami, bardzo rzadko występuje również publicznie. Putin pojawił się jednak na środowej prezentacji nowego rosyjskiego leku na COVID-19.
Lek Mir-19 jest pierwszym na świecie wysoce precyzyjnym lekiem genetycznym opartym na interferencji wirusowej, czyli hamowaniu rozwoju wirusów.
– powiedziała Weronika Skworcowa, dyrektor agencji FMBA.
Specyfik ma hamować replikację koronawirusa i zapobiegać najcięższym skutkom choroby. Władimir Putin uważnie przysłuchiwał się temu, co na temat leku ma do powiedzenia dyrektorka FMBA.
Siergiej Ławrow / Fot. PAP/EPA/RUSSIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY / HANDOUT
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Siergiej Ławrow w rozmowie z telewizją RBS oznajmił, że kompromis z Ukrainą staje się coraz bardziej realny
Szef rosyjskiej dyplomacji przyznał, że negocjacje obdywu zespołów nie są łatwe
Polityk stwierdził, że “nadzieję” wzbudzają nie tylko wypowiedzi członków ukraińskiej delegacji, ale również słowa prezydenta Wołodymyra Zełenskiego
Przywódca Ukrainy w swoim najnowszym nagraniu ocenił, że rozmowy z przedstawicielami Kremla zaczynają “brzmieć coraz bardziej realistycznie”
Koncentruję się na ocenie przedstawionej mi przez naszych negocjatorów. Twierdzą, że negocjacje nie są łatwe, z oczywistych powodów, ale mimo to jest pewna nadzieja na kompromis.
– powiedział minister spraw zagranicznych Rosji.
Ławrow odniósł się do wczorajszej wypowiedzi prezydenta Ukrainy, który stwierdził, że stanowiska obu stron stają się “bardziej realistyczne”.
To bardziej realistyczna ocena z ust pana Zełenskiego na temat tego, co się dzieje. Ponieważ wcześniej formułował on znacznie bardziej konfrontacyjne stwierdzenia.
– ocenił Siergiej Ławrow.
W swoim najnowszym filmie zamieszczonym na Facebooku w nocy z wtorku na środę Wołodymyr Zełenski powiedział, że zwycięstwo nad Rosją będzie wymagało ogromnej pracy wszystkich obywateli Ukrainy, wliczając w to także zespół negocjacyjny, który obecnie prowadzi rozmowy z Rosjanami.
Jarosław Kaczyński w Kijowie / Fot. PAP/Andrzej Lange
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Jarosław Kaczyński rozmawiał we wtorek z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim
Wizyta prezesa Prawa i Sprawiedliwości spotkała się z ostrą reakcją rosyjskiego wicepremiera
Dmitrij Rogozin zamieścił na Twitterze skandaliczny wpis, będący zawoalowaną groźbą wymierzoną w szefa PiS
Szef Roskosmosu, były wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin zamieścił skandaliczny wpis wymierzony w Jarosława Kaczyńskiego. Powodem takiej reakcji okazała się wczorajsza wypowiedź prezesa PiS.
Sądzę, że potrzebna jest misja pokojowa NATO albo szerszego układu pokojowego. Misja, która będzie potrafiła się obronić, która znajdzie się na terenie Ukrainy i nie będzie to misja obronna. Będzie to misja dążąca do pokoju, pomocy humanitarnej, ale będzie też osłonięta przez odpowiednie siły zbrojne. To coś, czego Europa, Ukraina i świat najbardziej potrzebuje.
– mówił na spotkaniu w Kijowie Jarosław Kaczyński.
Szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin odniósł się do wypowiedzi polityka.
Przyjedź do Smoleńska, porozmawiamy.
– napisał rosyjski wicepremier.
Jego wpis został już usunięty, jednak na Twitterze można nadal znaleźć zrzuty ekranu dokumentujące prowokacyjny komentarz.
🇷🇺🇺🇦 Jarosław Kaczyński po spotkaniu w Kijowie powiedział, że potrzebna jest misja pokojowa NATO czy szerszego układu, która będzie działać na terenie Ukrainy. Na jego słowa odpowiedział Dmitrij Rogozin (@Rogozin), dyrektor generalny Roskosmosu… pic.twitter.com/NT93YGI5fh
Viktor Orban przemawia do tłumów zwolenników. / fot. PAP/EPA/Tibor Illyes
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Viktor Orban zgromadził we wtorek na wiecu poparcia Fideszu tysiące zwolenników
Węgierski przywódca zapowiedział, że będzie walczył o neutralny status swojego kraju w wojnie ukraińsko-rosyjskiej
Premier stwierdził, że jego partia musi wygrać najbliższe wybory parlamentarne, które odbędą się już na początku kwietnia
Polityk odniósł się do obecności Donalda Tuska na wczorajszej demonstracji zjednoczonej węgierskiej opozycji
Nie pozwolimy, by lewica wciągnęła nas w wojnę, która toczy się na Ukrainie.
– oświadczył premier Węgier Viktor Orban.
Węgierski przywódca stwierdził, że tylko Fidesz jest w stanie zagwarantować “pokój, bezpieczeństwo i spokój” obywatelom.
Orban przypomniał, że jego partia rządzi już Węgrami dwanaście lat. Premier podkreślił, że w niespokojnych czasach nie można pozwolić dojść do władzy “amatorom i dyletantom”.
Polityk odniósł się także do słów Petera Marki-Zaya, kandydata opozycji na premiera, który stwierdził, że gdyby zaszła taka potrzeba to wysłałby węgierskich żołnierzy na Ukrainę. Orban potraktował tę wypowiedź jako próbę wciągnięcia Węgier w czyjąś wojnę.
Nie pozwolimy na to, żeby lewica wciągnęła Węgry w tę wojnę. Nie pozwolimy, by lewica uczyniła wojskowy cel z Węgier oraz z Węgrów żyjących w kraju i poza jego granicami.
– zapewnił.
Orban uderza w Tuska
W geście rozpaczy zaprosili tu także Donalda Tuska z Polski. Który najpierw rozbił własną partię w Polsce, a potem rozbił Europejską Partię Ludową w Brukseli. Donald Tusk to czarny kot, który sprawia ludziom kłopoty. Stara rada jest taka, aby nigdy nie powstrzymywać przeciwnika przed popełnieniem błędu.