Orlen

MOŚCISKA KONFERENCJA PREMIERA MORAWIECKIEGO / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Olren wypracował w 2021 roku ponad 11 miliardów złotych zysku; jest to skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom
  • Jest to najwyższy wynik w historii działalności spółki
  • Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 131 341 mln zł w 2021 r. wobec 86 180 mln zł rok wcześniej
  • W ujęciu jednostkowym zysk netto w 2021 r. wyniósł 8 398 mln zł wobec 2 356 mln zł straty rok wcześniej
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Polska rezygnuje z ropy, gazu i węgla z Rosji

Orlen z rekordowym wynikiem

W trudnym 2021 roku wypracowaliśmy ponad 11 mld zł zysku netto. To historyczny, rekordowy wynik, którego nie osiągnęła wcześniej żadna polska spółka. To też potwierdzenie, że mieliśmy rację budując silny koncern multienergetyczny i stawiając mocny nacisk na energetykę oraz petrochemię, czyli perspektywiczne segmenty, których nie posiadają inne spółki. To nasza przewaga.

– przekazał cytowany w komunikacie prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Stabilność finansowa pozwala nam systematycznie zwiększać nakłady na inwestycje. W zeszłym roku na realizację strategicznych projektów przeznaczyliśmy niemal 10 mld zł. Nasze inwestycje generują nowe miejsca pracy wpływając na koniunkturę gospodarczą. W tym roku jeszcze mocniej koncentrujemy się na rozwoju energetyki, przede wszystkim odnawialnych źródeł energii oraz zeroemisyjnej technologii jądrowej, ponieważ to gwarantuje długoterminowe bezpieczeństwo i niezależność energetyczną Polski.

– dodaje szef przedsiębiorstwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Donald Tusk

Zduńska Wola, 29.03.2022. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk (L) podczas spotkania z uchodźcami z Ukrainy w powiatowym ośrodku sportu i rekreacji w Zduńskiej Woli, 29 bm. (kf) PAP/Grzegorz Michałowski / fot. PAP/Grzegorz Michałowski Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Donald Tusk odniósł się do planów rządu w kwestii rezygnacji z importu rosyjskiego gazu, ropy i węgla
  • Mateusz Morawiecki zapowiedział kompleksowy plan “derusyfikacji węglowodorów” w polskiej gospodarce
  • Szef rządu podczas środowej konferencji prasowej wezwał inne państwa, aby poszły w ślady Polski
  • Premier ocenił, że rosyjskie surowce z narzędzia szantażu zamieniły się w narzędzie wojny
  • Morawiecki zadeklarował, że rząd nałoży całkowite embargo na węgiel rosyjski najpóźniej w maju
  • Premier podkreślił znaczenie Orlenu, dzięki któremu Polska wybiła się na pewną niezależność energetyczną
  • W ocenie przewodniczącego PO, rząd nie potrzebuje radykalnych planów, tylko prostych regulacji do rozwiązania kwestii rosyjskich surowców
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Polska rezygnuje z ropy, gazu i węgla z Rosji

Donald Tusk apeluje do Morawieckiego

W środę szef rządu ogłosił że w najbliższych tygodnia uda się odejść od importu węgla z Rosji. Plany są jednak znacznie szersze.

Polska będzie robiła wszystko, aby do końca 2022 roku odejść od rosyjskiej ropy naftowej.

– powiedział Morawiecki na konferencji prasowej.

Ambitne plany rządzących skomentował przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

W drodze tutaj do Gostolina usłyszałem o radykalnych planach pana premiera Morawieckiego. Panie premierze my w tej sprawie nie potrzebujemy radykalnych planów, tylko decyzji i te decyzje można podjąć bez zmiany konstytucji jak jeszcze kilka dni temu oczekiwał tego Jarosław Kaczyński i większość decyzji dzisiaj potrzebnych też nie wymaga jakichś zawiłych procedur i nie wymaga jakichś szczególnych zabiegów w Brukseli.

– zapewnił Tusk na konferencji prasowej w Gostolinie.

Tak naprawdę węgiel z Rosji do Polski płynie przez firmy, które z definicji powiązane są z rosyjskimi oligarchami już wpisanymi na listy sankcyjne.

– przypomniał lider PO.

Gdyby rząd był przygotowany jeśli chodzi o formalności i też tak emocjonalnie do podjęcia decyzji, żeby objąć sankcjami w handlu węglem tych, którzy są objęci przez Unię Europejską to moglibyśmy takie decyzje podejmować z dnia na dzień.

– podkreślił były premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wmeritum

Tomasz Grodzki

Warszawa, 30.03.2022. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wziął udział w debacie młodzieżowej pn. "Dialogi senackie" nt. "Uchodźcy i nacjonaliści", 30 bm. w Senacie w Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez ruch młodzieżowy "Gadka senacka" przy współpracy z Kancelarią Senatu, Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń, Fundacją Wolna Szkoła oraz Protestem z Wykrzyknikiem. (aldg) PAP/Piotr Nowak / fot. PAP/Piotr Nowak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Tomasz Grodzki po raz kolejny zabłysnął kontrowersyjną wypowiedzią; słowa marszałka stały się obciążeniem dla opozycji
  • Polityk w wystąpieniu skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy, przeprosił za to, że polski rząd “finansuje zbrodniczy reżim”
  • Na trzecią osobę w państwie posypały się gromy; Grodzkiego skrytykował m.in. były prezydent Bronisław Komorowski
  • Były prezydent przyznał, że niedawna wypowiedź “trzeciej osoby w państwie” stwarza na Ukrainie złe wrażenie o Polakach
  • Senatorowie PiS z Markiem Pękiem na czele zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie Grodzkiego ze stanowiska
  • Zobacz także: Bronisław Komorowski bezlitosny dla Grodzkiego: “Pojechał po bandzie”

Tomasz Grodzki zostanie odwołany?

Muszę Was przeprosić za to, że niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji, że nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś i dalej, że nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów.

– powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki w wystąpieniu skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy.

W ten sposób z niedającą się zaakceptować hipokryzją nadal – nawet wbrew intencjom – finansujemy zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi.

– stwierdził Grodzki, wywołując tym samym oburzenie nawet w szeregach opozycji.

Wicemarszałek Senatu komentuje

Widać, że wypowiedź Tomasza Grodzkiego jest problemem, również dla środowiska PO. Myślę, że marszałek Tomasz Grodzki z wielu powodów staje się coraz większym obciążeniem dla Platformy.

– ocenił wicemarszałek Senatu Marek Pęk na antenie radiowej “Trójki” w czwartek.

Jeszcze tego samego dnia politycy PiS planują złożyć wniosek o odwołanie marszałka Grodzkiego.

Nie chciałbym, żeby cała ta sprawa, która notabene dzisiaj znajdzie swój finał w postaci zgłoszenia przez nas wniosku o odwołanie marszałka Grodzkiego, żeby ona się jakoś zamieniła w moją prywatną wojenkę z marszałkiem Grodzkim, wicemarszałka Pęka z marszałkiem Grodzkim.

– tłumaczył senator.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Robert Winnicki

Robert Winnicki / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Robert Winnicki zareagował na słowa rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasza Jasiny
  • Jasina przed kilkoma dniami stwierdził, że polskie władze są “sługami narodu ukraińskiego”
  • Niefortunna wypowiedź polityka PiS spotkała się ze zdecydowanymi reakcjami niektórych komentatorów i sporej części internautów
  • Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki nie kryje oburzenia wystąpieniem Jasiny
  • Zobacz także: Władimir Putin czuje się zwodzony przez własnych doradców

Robert Winnicki reaguje na słowa rzecznika MSZ

Jesteśmy do dyspozycji Ukrainy, jej decyzji, jej próśb, jej wniosków w tej sprawie. Jeżeli nasi ukraińscy przyjaciele będą chcieli z tego planu skorzystać, pozostajemy do dyspozycji. Podobnie jak w wypadku sojuszników. (…) Jesteśmy tutaj sługami narodu ukraińskiego, jego próśb.

– zakomunikował we wtorek rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

Jednym z kontekstów wypowiedzi była propozycja wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego dotycząca wysłania na Ukrainę “misji pokojowej”. Udział w niej mieliby wziąć także (o ile nie głównie) polscy żołnierze.

Z całym szacunkiem do narodu ukraińskiego. I z całym zaangażowaniem w to, żeby obronił się przed bandycką rosyjską agresją, musimy jasno stwierdzić, że to jest niedopuszczalne i skandaliczne. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i jedyną służbą, na jakiej jest rzecznik MSZ-u jest służba państwu polskiemu i narodowi polskiemu!

– zauważył Robert Winnicki, komentując bulwersujące wystąpienie rzecznika MSZ.

W ocenie posła Konfederacji, wypowiedź Jasiny to kontynuacja “serii nieszczęsnych dyplomatycznych wtop”.

Teraz mamy kontynuację tej kompromitacji w postaci wypowiedzi rzecznika MSZ-u o tym, że polski MSZ to są słudzy narodu ukraińskiego.

– stwierdził szef Ruchu Narodowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin / Fot. youtube/Business Insider

Władimir Putin zwodzony

Mamy informacje wskazujące, że Putin czuje się zwodzony przez doradców na temat przebiegu wojny na Ukrainie.

– poinformowała dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Kate Bedingfield.

Mamy informacje, że Putin czuł, że rosyjskie wojsko go zwodziło, czego skutkiem są trwające napięcia między nim i wojskowym dowództwem.

– zakomunikowała Bedingfield podczas konferencji prasowej w Białym Domu.

Już wcześniej pojawiały się doniesienia twierdzące, że przywódca Rosji jest odcięty od prawdziwych informacji z frontu. Doradcy prezydenta rzekomo obawiają się wyznać mu prawdę o kompromitacji rosyjskich wojsk.

Z powyższą oceną amerykańskich służb zgodził się w środę rzecznik Pentagonu John Kirby. Jak powiedział, jest to niepokojąca sytuacja, która może mieć skutki m.in. dla przebiegu rozmów pokojowych.

Jeśli on nie jest w pełni poinformowany o tym, jak źle mu idzie, to jak jego negocjatorzy mogą wyjść z porozumieniem, które ma szanse przetrwać? Inna sprawa to taka, że nie wiadomo, jak taki przywódca może zareagować, otrzymując złe wiadomości.

– powiedział rzecznik Pentagonu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Rząd zapowiada kolejne luzowanie obostrzeń

Michał Dworczyk, KPRM / Fot. Flickr

  • Michał Dworczyk na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia mówił o rosyjskiej dezinformacji w Internecie
  • Szef KPRM przekazał, że w Polsce pracuje cały zespół, który specjalizuje się w “wyłapywaniu rosyjskich fejków”
  • Dworczyk przekonuje, że “rosyjskie fejki” mają na celu skłócenie Polaków i Ukraińców
  • Polityk PiS oznajmił, że konta, które wcześniej sprzeciwiały się segregacji sanitarnej i szczepionkom, dzisiaj “próbują skłócać” Polaków i Ukraińców
  • Minister podkreślił, że wojna na Ukrainie będzie przechodziła jeszcze wiele etapów i nie należy spodziewać się jej szybkiego zakończenia
  • Zobacz także: Rosyjski dziennikarz: “Życzę Polakom porażki na Mundialu. Jesteście podłymi…” [+WIDEO]

Michał Dworczyk o fake newsach

Niemcy i Francja powinny zrozumieć, że każde euro wydane na wsparcie Ukrainy i zatrzymanie działań agresji rosyjskiej to inwestycja w bezpieczeństwo i przyszłość całej Europy.

– powiedział szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Zdaniem szefa KPRM, pojawiające się fejki to rosyjski oręż wymierzony w Polskę.

Musimy mieć świadomość, że są to celowe zaplanowane działania obliczone na skłócenie Polaków i Ukraińców. I w Polskę wymierzone jest ostrze propagandy i działań dezinformacyjnych prowadzonych przez Federację Rosyjską.

– wskazywał Dworczyk.

Część analityków twierdzi, że konta w mediach społecznościowych, które wcześniej były ukierunkowane na działania antyszczepionkowe, dzisiaj są nastawione na działania, które mają doprowadzić do polaryzacji Polaków z Ukraińcami.

– przekonywał szef KPRM.

Polityk podkreślił zaangażowanie polskiego rządu w pomoc Ukrainie. Dworczyk zaznaczył jednak, że potrzebna jest solidarność także Niemiec i Francji.

Robimy wszystko i namawiamy do tego naszych zagranicznych partnerów, żeby wesprzeć Ukraińców w tej walce dostarczając sprzęt i uzbrojenie defensywne, pomoc humanitarną, wszystko to, co jest potrzebne Ukrainie do obrony przed napaścią rosyjską.

– stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

rosyjski dziennikarz

Dziennikarz rosyjskiej telewizji Match TV Anton Anisimow zwrócił się na antenie do polskiej reprezentacji. / fot. Twitter

Rosyjski dziennikarz życzy porażki Polakom

Chciałbym powiedzieć coś w imieniu nie stacji, a swoim własnym. Reprezentacji Polski, w tym Robertowi Lewandowskiemu życzę porażki na mundialu.

– oświadczył dziennikarz w trakcie trwania programu.

Jesteście podłymi stworzeniami.

– dodał Anton Anisimow.

Piłkarska reprezentacja Polski wygrała we wtorek na Stadionie Śląskim w Chorzowie ze Szwecją 2:0, co oznacza, że “Biało-Czerwoni” pojadą na mundial do Kataru.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mer Lwowa

Andrij Sadowy wystąpił w audycji red. Beaty Lubeckiej / fot. youtube/Radio ZET

  • Mer Lwowa Andrij Sadowy gościł w czwartek na antenie Radia ZET
  • Samorządowiec przyznał, że Lwów ucierpiał w wyniku rosyjskich bombardowań, ale miasto funkcjonuje normalnie
  • Włodarz miasta mówił o uchodźcach, którzy zjechali się w ostatnich tygodniach do aglomeracji
  • Według wstępnych prognoz, w mieście zostanie nawet 50 tysięcy uchodźców
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Jeśli walczymy razem o demokrację, to możemy żądać pomocy

Mer Lwowa w Radiu ZET

Moje przesłanie jest bardzo ostre: świat musi izolować Rosję, nie może być żadnych kontaktów. To państwo nazistowskie. Wszyscy muszą zrozumieć, że Rosja to dziś państwo nazistowskie. Ubili już około 1 400 dzieci. To co oni rujnują – Mariupol, Czernihów, Charków i Kijów, to są straszne rzeczy, to są morderstwa o których nie można myśleć.

– ocenił mer Lwowa Andrij Sadowy w rozmowie z Beatą Lubecką.

Mieliśmy przeczucie, że Rosja będzie atakować. Ludzie przyjeżdżają teraz i nie mogą zrozumieć, jak miasto funkcjonuje, a ono funkcjonuje. (…)To moja odpowiedzialność. Ja muszę przewidzieć co będzie za pół roku i za rok.

– mówił samorządowiec, pytany o przygotowanie miasta na działania zbrojne.

We Lwowie mieszka około miliona osób i jeszcze jedno miasto przyjechało do Lwowa. Przebudowane wszystkie szkoły, teatry, sale sportowe – tam ludzie mieszkają. Tysiące ludzi wpuszczają do domów uchodźców. W hotelach nie ma żadnego miejsca.

– wskazywał burmistrz miasta.

Sadowy stwierdził, że od kilku dni w mieście następuje stabilizacja.

W pierwszych trzech tygodniach wojny, codziennie na dworzec we Lwowie przyjeżdżało 60 tysięcy osób. Teraz to jest około 10 tysięcy. Już wiemy, co i jak – część zostaje we Lwowie, a część jedzie dalej, do państw Unii.

– relacjonował polityk.

Przebudowaliśmy 127 szkół. We wszystkich mieszkają uchodźcy. Obiady, które zawsze robiliśmy dla naszych dzieci – teraz dajemy uchodźcom. Mieszkają w salach sportowych, teatrach… Ciężko, nie można tak całe życie.

– mówił.

Prognozujemy, że po wojnie we Lwowie zostanie 50 tys. uchodźców, a 150 tys. znów pojedzie do siebie. Już myślimy o nowych warunkach. Trzeba budować nowe mieszkania. (…) Trzeba zbudować 1 mln m2 nowych mieszkań dla uchodźców.

– wskazywał Sadowy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio ZET

Węgry

Viktor Orban na spotkaniu z wyborcami / Fot. PAP/EPA/BENKO VIVIEN CHER / HUNGARIAN PRIME MINISTER OFFICE / HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Węgry szykują się do wyborów parlamentarnych; wiele wskazuje na to, że ich zwycięzcą po raz kolejny będzie Fidesz Viktora Orbana
  • Szef dyplomacji Węgier Peter Szijjarto oskarżył ukraiński rząd o to, że wspólnie z lewicowo-liberalną opozycją usiłują wpłynąć na wynik wyborów 3 kwietnia
  • W niedzielę Viktor Orban ogłosił, że Ukrainie zależy na zatrzymaniu węgierskiej gospodarki
  • Węgierski rząd konsekwentnie odmawia poparcia i nałożenia sankcji na Rosję
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Jeśli walczymy razem o demokrację, to możemy żądać pomocy

Węgry oskarżają Ukrainę

Jak podaje agencja Associated Press, węgierski rząd zarzucił Ukraińcom konszachty z lewicową opozycją i podjęcie prób zaingerowania w nadchodzące wybory.

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto stwierdził, że „węgierska lewica koordynuje (swe wysiłki) z przedstawicielami rządu Ukrainy”, a Kijów próbuje przechylić wynik głosowania na Węgrzech na korzyść partii opozycyjnych.

Budapeszt nie poprze takich sankcji, które narażają bezpieczeństwo dostaw energii na Węgry.

– dodał szef węgierskiego MSZ.

Szijjarto podkreślił, że Węgry nie są przeciwne zwiększaniu dostaw broni na Ukrainę przez inne państwa UE. Polityk dodał, że Węgry nie będą jej dostarczać i nie zezwolą na transportowanie na swoim terytorium broni śmiercionośnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / Fot. Facebook

  • Wołodymyr Zełenski odbył w środę ponad godzinną rozmowę telefoniczną z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem
  • Gospodarz Białego Domu obiecał Ukrainie dodatkowe wsparcie pieniężne w wysokości 500 milionów dolarów
  • Zełenski przekonywał w swoim najnowszym nagraniu, że Ukraińcy będą walczyć o każdy metr swojego terytorium
  • Prezydent mówił m.in. o norweskiej broni, która zostanie niebawem przekazana Ukrainie
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: Trzeba uderzyć w to, co Moskwę zaboli najbardziej

Wołodymyr Zełenski: Bedziemy walczyć o każdy metr

Prezydent odniósł się m.in. do trwających rozmów pokojowych.

Trwa proces negocjacyjny. Ale to wciąż tylko słowa. Jak dotąd nie ma szczegółów.

– oznajmił Zełenski.

Ukraiński prezydent skomentował także twierdzenia Rosjan o wycofywaniu swoich wojsk spod Kijowa i Czernihowa.

My wiemy, że to nie jest wycofywanie się, to efekt odparcia, efekt pracy naszych obrońców.

– podkreślił.

Zełenski zaznaczył, że siły Federacji Rosyjskiej obecnie przegrupowują się w regionie Donbasu. Prezydent zapewnił, że ukraińska armia jest przygotowana na ewentualną ofensywę Rosjan. Prezydent wyjawił również, o czym rozmawiał z Joe Bidenem.

Podziękowałem mu za nowym pakiet pomocowy dla Ukrainy. Powiedziałem prezydentowi, że wsparcie USA ma dla Ukrainy zasadnicze znaczenie (…). Jeśli walczymy razem o demokrację, to możemy żądać pomocy w postaci uzbrojenia.

– wskazał ukraiński przywódca.

O tym samym rozmawiałem też rozmawiałam z Norwegią, prosiłem też o pomoc w postaci sankcji na Rosję. Wolność powinna mieć broń nie gorszą niż tyrania.

– ocenił ukraiński przywódca.

Ministerstwo obrony Norwegii poinformowało, że przekazało Ukrainie dodatkowe 2 tys. granatników przeciwpancernych M72 w ramach drugiej tury pomocy wojskowej. Rozmawiałem też dzisiaj z następcą tronu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, księciem Mohammadem Ibn Zajedem, o bezpieczeństwie żywności i podziękowałem za pomoc humanitarną oraz wsparcie na forum ONZ.

– przekazał w opublikowanym przez siebie nagraniu Zełenski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy