Konfederacja sprzeciwia się prorosyjskiej armii UE

Konferencja prasowa Konfederacji / Fot. Twitter

Nasza ustawa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Polaków, likwiduje trzy z trzydziestu podatków, którymi obciążone jest polskie górnictwo, a więc VAT, CIT dla kopalń oraz podatek akcyzowy

– powiedział mecenas Jakub Kalus z biura prasowego Konfederacji.

Prawnik zwrócił uwagę, że rządy PiS szły w drugą stronę, gdyż jeszcze w 2019 roku podatki VAT i akcyzowy na węgiel były podwyższane.

Natomiast prezes Ruchu Narodowego zaprezentował założenia ustawy o tanim węglu, która zniesie podatek CIT oraz akcyzę na węgiel.

Ceny paliw, ceny prądu, ceny węgla to jest jeden z zasadniczych nośników drożyzny i inflacji. I dlatego dzisiaj Konfederacja prezentuje ustawę “Tani Węgiel” – zniesienie VAT na węgiel, zniesienie CIT na produkcję węgla, zniesienie akcyzy na węgiel opałowy!

– powiedział poseł Robert Winnicki.

Czytaj więcej: Rzecznik MŚP chce wydłużenia czasu spłaty subwencji Polskiego Funduszu Rozwoju

Konfederacja przeciwko polityce klimatycznej UE

Były poseł Jacek Wilk zwrócił uwagę na politykę klimatyczną Unii Europejskiej, szczególnie na sposób odchodzenia od węgla. Podkreślił, że plan wykonywany jest w sposób nieprzemyślany i nieperspektywiczny. Jego zdaniem należałoby wykorzystywać węgiel do przetwarzania go za pomocą nowoczesnych technologii w wodór.

Z danych z końca marca br. wynika, że średnia cena tony węgla za orzech 1 klasy była na poziomie 1771 złotych, a tona ekogroszku kosztowała wtedy średnio 1980 zł.

Główny Urząd Statystyczny podaje, że w 2021 roku przeciętna, średnioroczna cena detaliczna tony węgla kamiennego była na poziomie 996 zł, podczas gdy w 2020 roku było to 888 zł za tonę.

Według badania Izby Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, gospodarstwa domowe korzystające z węgla do ogrzewania domów wydały na jego zakup w sezonie grzewczym 2021/2022 średnio 2992 zł, czyli o 15 proc. więcej, niż poprzednim sezonie grzewczym.

Z kolei z danych GUS wynika, że węgiel jest jednym z najpopularniejszych źródeł energii w Polsce (33 proc.), zaraz po ogrzewaniu sieciowym (40 proc.). Ogrzewanie gazem jest na 3 miejscu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

bankier.pl, twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza opublikował dokument przedstawiający założenia „Polityki równościowej i antydyskryminacyjnej”. Zawarte tam zasady w znacznej mierze odzwierciedlają postulaty ideologii gender. Dokument za molestowanie uznaje m.in. zwracanie się do drugiej osoby zgodnie z jej płcią biologiczną – „używanie niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej”. W akcie uznano, iż „fundamentalnymi podstawami prawnymi” są niewiążące zalecenia Komisji Europejskiej czy rezolucje Parlamentu Europejskiego. Założenia „Polityki” miałyby być realizowane m.in. poprzez szkolenia i konferencje, a także przez system sankcji nakładanych na osoby niestosujące się do zapisów dokumentu. Instytut Ordo Iuris apeluje o wycofanie się z pomysłu wdrażania „Polityki”, a w przypadku jej wprowadzenia o stwierdzenie nieważności dokumentu przez ministra edukacji i nauki.

PRZECZYTAJ ANALIZĘ – LINK

„Zaprezentowany przez władze Uniwersytetu Adama Mickiewicza projekt «Polityki równościowej i antydyskryminacyjnej» tworzy ramy instytucjonalne pozwalające na pociągnięcie do odpowiedzialności każdej osoby, która kontestowałaby założenia teorii gender. Dokument, który pod hasłem walki z dyskryminacją wprowadzałby radykalną dyskryminację, jest poważnym zagrożeniem dla podstawowych praw człowieka i wolności akademickiej” – zauważa adw. Rafał Dorosiński, członek zarządu Instytutu Ordo Iuris.

W preambule aktu stwierdzono, że uczelnia ma podejmować działania przeciwdziałające przemocy m.in. ze względu na „tożsamość płciową czy orientację psychoseksualną”. Zgodnie z założeniami „Polityki” w dokumentach strategicznych UAM miałyby być zamieszczane regulacje dotyczące zasad równego traktowania oraz przeciwdziałania dyskryminacji. Uczelnia byłaby również zobowiązania do odwoływania się do „fundamentalnych podstaw prawnych”, za które uznano m.in. Rezolucję Parlamentu Europejskiego „w sprawie dyskryminacji osób LGBT i nawoływania do nienawiści do nich w sferze publicznej, w tym stref wolnych od LGBTI” oraz niektóre zalecenia Komisji Europejskiej czy rezolucje Rady Europejskiej. Co istotne, akty te nie mają mocy wiążącej, a mimo to zostały przez władze UAM uznane za „fundamentalne podstawy prawne”. Ponadto dokument posługuje się nieprecyzyjnymi określeniami, niezdefiniowanymi przez polski porządek prawny, takimi jak tożsamość płciowa czy mowa nienawiści.

Czytaj również: Parlament Europejski odrzuca wniosek o debatę nt prześladowań chrześcijan na świecie. Kto z opozycji w Polsce głosował za odrzuceniem?

W „Polityce” opisano także przykłady „niepożądanych” na uczelni zachowań. Należy do nich m.in. „używanie niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej”. Zostało to uznane za przejaw molestowania seksualnego. W przypadku takich lub innych naruszeń zasad uczelnia może wytoczyć postępowanie przed Komisją ds. przeciwdziałania dyskryminacji, mogące skutkować postępowaniem dyscyplinarnym, karą porządkową lub nawet rozwiązaniem umowy o pracę z winy pracownika.

Wdrożenie „Polityki” może prowadzić do ograniczenia podstawowych praw i wolności, szczególnie wolności słowa, wolność posiadania i wyrażania opinii i poglądów, prowadzenia badań naukowych – gwarantowanych konstytucyjnie oraz w prawie międzynarodowym. Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji wolności te nie mogą być naruszone aktem niższej rangi niż ustawa. W rzeczywistości wprowadzenie dokumentu skutkowałoby dyskryminacją lub nawet mobbingiem osób o poglądach niewpisujących się w ortodoksję, którą narzuca dokument, zatem konsekwencje wdrożenia „Polityki” byłyby odwrotne do zamierzonych.

Ordo Iuris apeluje do władz Uniwersytetu o odstąpienie od przyjęcia aktu. W przypadku jednak jego wprowadzenia Instytut zwraca się do ministra edukacji i nauki o stwierdzenie nieważności „Polityki”.

rząd

Zniszczony Mariupol. / fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rząd chce zaangażować spółki Skarbu Państwa oraz prywatne firmy do odbudowy Ukrainy
  • Resort aktywów pod skrzydłami wicepremiera Jacka Sasina pracuje nad kompleksową ofertą dla rządu w Kijowie
  • Jak podaje Business Insider Polska, w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy dokument powinien być gotowy
  • Dwa tygodnie temu Jacek Sasin rozmawiał już na ten temat z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycą
  • Zobacz także: Najnowszy sondaż: Znakomite wieści dla PiS, wysokie poparcie dla Konfederacji

Rząd chce odbudować Ukrainę

Największe spółki Skarbu Państwa mają być filarem przygotowywanego w Ministerstwie Aktywów Państwowych planu odbudowy gospodarki ukraińskiej. Co więcej, Jacek Sasin chce zaangażować w odbudowę Ukrainy także sektor prywatny. Wicepremier odbył dwa tygodnie temu rozmowę na ten temat z ambasadorem Ukrainy Andrijem Deszczycą.

Pod skrzydłami wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina powstaje konkretna oferta dotyczącego tego, co Polska może zaoferować w kontekście powojennej odbudowy Ukrainy. Dokument ma zostać przyjęty przez rząd i przedstawiony w Kijowie.

– podaje Business Insider Polska.

Chcemy stworzyć spójną koncepcję pomocy Ukrainie w odbudowie po wojnie. To będzie plan, który powinien zostać przyjęty przez rząd, a później zawieziony do Kijowa, aby tam skonsultować nasze możliwości z potrzebami Ukrainy. W ciągu maksymalnie dwóch miesięcy dokument powinien być gotowy, chociaż ze względu na działania wojenne może jeszcze podlegać modyfikacjom.

– wskazuje w rozmowie z portalem osoba zaangażowana w przygotowanie strategii dla Ukrainy.

Włączenie w ten plan spółek Skarbu Państwa jest także zobowiązaniem politycznym ze strony polskiego rządu. Nasza pomoc zostanie zrealizowana. Nikt nie porzuci jakiegoś projektu czy nie zejdzie z placu budowy albo z jakiegoś innego powodu się nie wycofa.

– twierdzi rozmówca portalu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Business Insider

Objawy "małpiej ospy"

Objawy "małpiej ospy" / Fot. Youtube

  • Ospa małpia to choroba endemiczna z Afryki Środkowej
  • Pierwsze przypadki wykryto 7 maja w Wielkiej Brytanii; od tamtej pory wirus zaatakował sześciu kolejnych Brytyjczyków
  • W czwartek Agencja Reutera podała, że kolejne przypadki wykryto w Portugalii i Hiszpanii
  • Według madryckich służb sanitarnych, transmisja wirusa nastąpiła głównie “u młodych mężczyzn homoseksualnych w wyniku kontaktu z błonami śluzowymi”
  • Departament Zdrowia Publicznego stanu Massachusetts (USA) poinformował o wykryciu jednego przypadku zakażenia
  • Zobacz także: Elon Musk tajemniczo: “Ataki polityczne na mnie będą się dramatycznie nasilać”

Ospa małpia kolejną pandemią?

Małpia ospa to niezwykle rzadka choroba zakaźna, odzwierzęca, endemiczna w Afryce Środkowej. Zazwyczaj zakażone są gryzonie, które transmitują wirusa na małpy, a te zarażają nim ludzi. Wbrew pozorom wśród ludzi wirus nie rozprzestrzenia się łatwo – przynajmniej sądzono tak do niedawna.

Pierwsze wzmianki o wykryciu zakażeń wśród ludzi pojawiły się na początku maja w Wielkiej Brytanii. Potem media obiegły wieści o kolejnych przypadkach w Hiszpanii, Portugalii i Stanach Zjednoczonych.

Portugalskie służby sanitarne poinformowały o pięciu potwierdzonych zakażeniach, hiszpańskie o siedmiu, w obu krajach natomiast liczba podejrzanych przypadków przekracza 20. Hiszpańskie ministerstwo zdrowia wprowadziło w Madrycie alert sanitarny.

Objawy

Choroba, która zaczyna nagle atakować Europę objawia się gorączką, bólem mięśni, powiększeniem węzłów chłonnych oraz wysypką na ciele podobną do ospy wietrznej. Śmiertelność szacuje się na od 1 do 10 proc. Pomocna może być szczepionka przeciw ospie wietrznej, na chorobę nie ma jednak lekarstwa, objawy zwykle ustępują samoistnie. Jak wskazują hiszpańscy lekarze, najbardziej narażeni na zakażenie są młodzi mężczyźni uprawiający seks homoseksualny.

Ospa małpia w Europie. Choroba endemiczna Afryki środkowej. Na razie jest 36 przypadków w UK, Portugalii i Hiszpanii. Ibrahima Socé Fall z WHO: Zdecydowana większość przypadków to wynik “przeniesienia między mężczyznami uprawiającymi seks z mężczyznami”.

– napisał w mediach społecznościowych komentator Adam Gwiazda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Mateusz Morawiecki

Wieliczka, 18.05.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas Gali Rodzicielstwa Zastępczego, 18 bm. w kopalni soli w Wieliczce. Podczas gali zostały wręczone Nagrody Województwa Małopolskiego - Medale Polonia Minor, które otrzymają wyróżniające się rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka z województwa małopolskiego. (jm) PAP/Łukasz Gągulski / fot. PAP/Łukasz Gągulski Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na bardzo ważną kwestię; w Europie słychać zmęczenie sprawą Ukrainy
  • Szef polskiego rządu wskazuje, że coraz częściej pojawia się narracja o “zachowaniu twarzy przez Putina”
  • Premier przypomniał o zniszczonym Mariupolu i zbrodni w Buczy
  • Szef rządu podziękował Polskiemu Instytutowi Spraw Międzynarodowych za zorganizowanie konferencji w Warszawie
  • Zobacz także: Elon Musk tajemniczo: “Ataki polityczne na mnie będą się dramatycznie nasilać”

Mateusz Morawiecki o zakusach europejskich elit

Słyszę, że są zakusy, żeby pozwolić Putinowi zachować twarz. Jak można powiedzieć coś takiego?

– pytał retorycznie premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji PISM Strategic Ark.

Hekatomba w Mariupolu, morderstwa w Buczy – to wszystko powinno nas obudzić z naszej geopolitycznej drzemki i spowodować odrzucenie naszych własnych, dawnych złudzeń.

– napominał Morawiecki.

Ale czy to wystarczy? Słyszę, że są zakusy na to, żeby pozwolić Putinowi znaleźć bezpieczne miejsce i zachować twarz na arenie międzynarodowej. Jak można powiedzieć coś takiego? W jaki sposób można próbować ocalić czy zachować coś, co zostało właściwie całkowicie utracone?

– pytał szef polskiego rządu.

Dzisiaj nie bez powodu staramy się zrozumieć dynamikę odrodzenia rosyjskiego imperializmu, a być może nawet totalitaryzmu. Musimy być gotowi spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie na pytania o własną tożsamość.

– dodał.

Obecnie bitwa o Ukrainę może określić przyszłość na kolejne 100 lat. Paradoks tej wojny polega na tym, że jeśli Ukraina wygra, będzie to przede wszystkim jej zwycięstwo. Ale jeśli przegra, nie będzie to tak bardzo jej klęska, ale nas wszystkich i całego świata, który znamy.

– powiedział Mateusz Morawiecki.

Właśnie dlatego wzywam wszystkich do izolacji prezydenta Rosji. Owszem, dyplomacja wymaga dialogu, ale nie można negocjować z terrorystami. Przestępcy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a ideologia “ruskiego miru” musi zostać zatarta.

– apelował premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info

Andrzej Duda

WARSZAWA WIZYTA PREZYDENT WĘGIER / fot. PAP/Leszek Szymański Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Andrzej Duda zwołuje naradę

Wiadomość przekazał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch za pośrednictwem wpisu w serwisie społecznościowym Twitter.

Na dziś wieczór, po powrocie z ćwiczenia wojskowego Defender Europe, Prezydent Andrzej Duda zwołał naradę z udziałem premiera i ministrów ws. sytuacji na Ukrainie, polskiego wsparcia oraz współpracy sojuszniczej, w tym akcesji Szwecji i Finlandii do NATO.

– napisał dyrektor BBN w czwartek rano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ks. prof. Dariusz Oko

Ks. prof. Dariusz Oko / fot. You Tube/ Kris551000

20 maja w Kolonii odbędzie się posiedzenie sądu w sprawie ks. prof. Dariusza Oko. Duchowny został skazany przez niemiecki sąd za publikację w czasopiśmie „Teologisches” artykułu naukowego opisującego zjawisko tzw. lawendowej mafii w Kościele katolickim. Za rzekome „podżeganie do nienawiści” ks. prof. Oko ma zapłacić 4,8 tys. euro. Skazany został również wydawca „Teologisches”, ks. Johannes Stöhr. Instytut Ordo Iuris podjął się obrony ks. Oko i uruchomił petycję w tej sprawie dostępną na stronie bronmyksiedzaoko.pl.

PODPISZ PETYCJĘ – LINK

Artykuł opublikowany przez ks. prof. Oko opisywał działalność wewnątrzkościelnej zorganizowanej grupy przestępczej, działającej na szkodę nieletnich i wykorzystującej zależnych od niej seminarzystów. Grupa połączona była homoseksualnymi praktykami. Tekst dotyczył m.in. mechanizmów, które wyniosły do godności kościelnych kard. Theodora McCarrick’a, którego czyny pedofilskie i wykorzystywanie seksualne kleryków potwierdził raport watykański.

Czytaj również: Po kilkunastu latach powraca zasadnicza służba wojskowa. Wkrótce rozpocznie się nabór

Przyczyną wydania wyroku wobec ks. prof. Oko było domniemane „podżeganie do nienawiści”. Duchowny został skazany za rzekome przestępstwo z art. 130 niemieckiego Kodeksu karnego. Zakazuje on mowy nienawiści wobec szeregu grup, z których żadna nie została wymieniona w artykule duchownego. Wyrok nie wspomina zatem wobec kogo ks. prof. Oko miałby podżegać do nienawiści. Prawnicy kapłana złożyli apelację od wyroku. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się 20 maja w Sądzie Rejonowym w Kolonii – Luxemburger Str. 101, sala 142. Początek o godz. 10:00.

Ks. prof. Oko otrzymał liczne wyrazy poparcia. Petycję z apelem do sądu w Kolonii oraz do kanclerza Niemiec Olafa Scholza podpisało ponad 84 tys. osób. Po stronie polskiego duchownego stanęli też m.in. kard. Gerhard Müller z Niemiec, abp Ján Orosch ze Słowacji, bp Radosław Zmitrowicz z Ukrainy czy dr Vladimir Palko, były wiceminister spraw wewnętrznych Słowacji i pisarz.

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Twitter

  • Parlament Europejski odrzucił w środę wniosek o debatę dotyczącą prześladowań chrześcijan
  • Pretekstem do niej miały być nasilające się prześladowania chrześcijan na świecie, które jednak nie cieszą się uwagą opinii publicznej
  • W północno-zachodnim stanie Sokoto w Nigerii tłum studentów ukamienował swoją chrześcijańską koleżankę
  • Młoda dziewczyna o imieniu Deborah Samuel została oskarżona o bluźnierstwo przeciwko prorokowi Mahometowi
  • Młoda chrześcijańska studentka została ukamienowana przez kilkudziesięciu studentów kolegium Shehu Shagari, którzy następnie spalili jej ciało
  • W czwartek na portalach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak studentka została zlinczowana przez rozszalały tłum
  • Policja poinformowała, że dwóch podejrzanych zostało aresztowanych, a władze szkoły ogłosiły natychmiastowe zamknięcie placówki i odesłanie studentów do domów
  • Zobacz także: Elon Musk tajemniczo: “Ataki polityczne na mnie będą się dramatycznie nasilać”

Parlament Europejski nie chce debaty o mordowaniu chrześcijan

Parlament Europejski odrzuca wniosek o debatę nt prześladowań chrześcijan na świecie, w tym o zabiciu przez islamistów młodej nigeryjskiej chrześcijanki Deborah Samuel. O prześladowaniach chrześcijan nie chcą dyskutować m. in. Ochojska, Kohut i Miller, którzy zagłosowali przeciw.

– napisał w mediach społecznościowych Adam Gwiazda.

Ochojska jest konsekwentna. Skoro ze wszystkich sił stara się ściągnąć do Polski jak najwięcej muzułmanów to nie chce pozwolić, aby ktoś mówił, że tam, gdzie są większością prześladują chrześcijan. Ludzie mają widzieć, że zła jest tylko jedna religia – nasza.

– wskazał jeden z komentujących tweeta internautów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

najnowszy sondaż

Warszawa, 12.05.2022. Politycy PiS, od lewej: prezes PiS Jarosław Kaczyński i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Najnowszy sondaż

Najnowsze badanie dotyczące rozkładu poparcia dla partii politycznych zapewnia zwycięstwo obozowi rządzącemu. Chęć oddania głosu na Zjednoczoną Prawicę (PiS, Solidarna Polska, Partia Republikańska) zadeklarowało 38 proc. badanych.

Z kolei na Koalicję Obywatelską zamierza zagłosować 28 procent ankietowanych. Podium zamyka Polska 2050 Szymona Hołowni, notując 11-procentowe poparcie. Czwarte miejsce przypadło Konfederacji, która osiągnęła ponad 9 procent sympatii respondentów. Z kolei Lewica w stosunku do ostatniego pomiaru preferencji partyjnych straciła 2 pkt proc. i obecnie na tę formację głos chce oddać 7 proc. respondentów.

Pod progiem wyborczym znaleźli się: Polskie Stronnictwo Ludowe – Koalicja Polska (3 proc. poparcia, spadek o 1 pkt proc.), Kukiz’15 (2 proc.) oraz Porozumienie Jarosława Gowina, które otrzymało 0 proc. w ujęciu statystycznym, podczas gdy wcześniej był to 1 proc.

Deklarowana frekwencja wyborcza wzrosła aż o 7 pkt proc. i teraz wynosi 61 proc.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz, Piotr Barełkowski i Sławomir Pitera wystąpią dzisiaj na antenie Mediów Narodowych w programie red. Jana Bodakowskiego / fot. Media Narodowe

  • Robert Bąkiewicz, Piotr Barełkowski i Sławomir Pitera wystąpią dzisiaj na antenie Mediów Narodowych w programie red. Jana Bodakowskiego
  • Od środy 4 maja Media Narodowe rozpoczęły nadawanie w zupełnie nowym wydaniu
  • Od poniedziałku do piątku widzowie naszego kanału na YouTube będą mogli oglądać nasze programy na żywo o godzinie 9:00 rano
  • Nowy, lepszy format emisji to odpowiedź na zapotrzebowania widzów, którzy oczekiwali jednego, stałego i regularnego pasma
  • Programy poprowadzą red. Michał Jelonek oraz publicysta Jan Bodakowski
  • Zobacz także: Dominik Tarczyński zepsuł humory eurokratom: “Spójrzcie na salę! Wspaniale! Dobra robota!” [+WIDEO]

Robert Bąkiewicz, Piotr Barełkowski i Sławomir Pitera w MN [+OGLĄDAJ NA ŻYWO]

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe